Dodaj do ulubionych

Antydepresanty - kiedy ? Żałoba.

16.08.21, 19:38
Czy da się przejść okres żałoby bez pomocy farmakologicznej ? Jak mam rozpoznać, że jednak nie - i trzeba pójść po receptę ?
Żal, smutek, beznadzieja - już nie tak intensywne jak w pierwszych tygodniach, miesiącach (wtedy było bardzo kiepsko).
Nadal tęsknię i jest poczucie winy sad
Chwilami lepiej, chwilami gorzej.
Minęło 10 miesięcy.
Wspomnienia wracają, często śnię o zmarłym - o tym, że jest wśród nas sad
Powinno być chyba lepiej ? Czy nie ?
Dziękuję.
Obserwuj wątek
    • engine8 Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 19:47
      Przez wieki sie dawalo a naraz sie z jakiegos powodu nie da bez chemii?
      Hm kiedys regula byla co najmniej roczna zaloba? Ciekawe dlaczego?
      Im bardziej kogos kochalismy tym dluzej zajmuje i nie nalezy uczuc na sile gasic .
      Teraz chcielibysmy klepnac lopata w czubek grobu i przejsc do normalnosci? Mozna i tak ale tym tylko predluzymy okres zaloby
      Bedzie lpeiej - ale zajmie to troche czasu... Czyzby osoba ktora odeszla nie byla tego warta?
    • ludzikmichelin4245 Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 20:06
      To powinien ocenić specjalista po dłuższym wywiadzie.
      Część psychiatrów odmawia przepisywania antydepresantów w okresie żałoby (może z wyłączeniem ciężkich przypadków, gdy zaburzone jest funkcjonowanie) z uwagi na to, że przeżywane wówczas emocje są naturalne i adekwatne i nie należy ich pacyfikować.
    • pani_tau Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 20:25
      Nie wiem, to dopiero przede mną, wydaje mi się jednak, że rok żałoby kultywowany w naszej kulturze ma związek z przemijaniem pór roku.
      Dwunasty miesiąc po śmierci domyka cykl, można sobie pozwolić na pożegnanie z żałobą, bo tak naprawdę mija ona wtedy gdy wyrażamy na to zgodę.
    • rozaliaolaboga Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 20:32
      Poszłabym do lekarza, jeśli ten smutek uniemożliwiałby mi normalne życie, tzn pracę, zajmowanie się rodzina, dziećmi, jeśli po tych kilku miesiącach wciaz nie umiałabym się cieszyć spotkaniami, wyjazdami, takimi zwykłymi codziennymi rzeczami.
      Smutek, sny, żal - to wszystko jest normalne. Pytanie, jak sobie z tym radzisz i jak to wpływa na Twoje życie.
      Poczytaj sobie o etapach żałoby, może to pomoże ci rozpoznać swoje "objawy"...
    • aqua48 Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 21:04
      Po co się męczyć? Idź do specjalisty. Żałoba może i często trwa trwać kilka lat. Możesz zacząć od psychoterapii, zamiast od leków, pomoże poukładać sobie wszystko w głowie i uporać przede wszystkim z poczuciem winy wówczas będzie lżej z tęsknotą. Sny o zmarłym to normalny etap który trzeba przejść.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 21:58
      Po smierci taty budzilam się w nocy i mialam ataki paniki, mialam je często przez pierwszy rok potem już tylko kilka, teraz po 13 latach nadal uważam że to bylo niesprawiedliwe, że tak szybko.
      Pomógl mi kolega który opowiedzial o smierci swojego taty, ze wszystkimi silami walczyli, kasa się sypala ze wszystkich stron, najlepsze szpitale, najlepsze metody leczenia i dokładnie jak mój tato, pół roku po diagnozie już go nie było.
      Bo ja sobie wyrzucalam, że koglismy więcej i bardziej się postarać.
      Zresztą nadal jak idę na grób taty to mam poty i wkurwa.

    • makurokurosek Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 22:00
      Przechodziłam żałobę bez wspomagaczy, wręcz nie wyobrażam sobie lecenia na antydepresantach, bo one ani nie zmienią rzeczywistości ani nie złagodzą bólu, ani nie rozwiążą problemu. Wydaje mi się, że każdy przechodzi inaczej żałobę.
      Mi zajęło kilka miesięcy aby w ogóle do mojej świadomości dopuścić myśl o śmierci, kolejny etap to była akceptacja tego co się stało, radzenie sobie ze swoimi uczuciami i ten etap trwał długo.
        • bei Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 22:45
          Po śmierci mamy smutek i tęsknota trzymały mnie bardzo silnie przez trzy lata, w każdy dzień chodziłam wieczorem na cmentarz, i przez naście lat nie nosiłam innego koloru niż czarny. Myślę, ze powinnaś skorzystać z usług profesjonalisty, jeśli chodzi o leki to zawsze możesz zdecydować, ze nie chcesz takiej terapii, ale na pewno pomoże Ci słowem. Piec lat temu zmarł mi ojciec, trzy miesiące temu brat. Głowę mam pełną wyrzutów, smutku, złości, ale dzięki temu, ze mam obok siebie ludzi, którzy mnie wspierają właśnie słowem udaje się kroczyć drogą, której nie sposób przejść na skróty.
    • blokersowa Re: Antydepresanty - kiedy ? Żałoba. 16.08.21, 22:45
      Mam za soba 2 żaloby po bardzo bliskich osobach. I jedna trwała ok 12 miesiecy, az do momenetu kiedy udalo mi sie uprzatnac mieszkanie po zmarłej, co z wielkim wysilkiem zrobilam dokladnie w 1 rocznice smierci. I tez bylo poczucie winy, wspomnienia, sny, wrecz zdiagnozowalam u siebie PTSD - mialam flashbacki, czeste wspominanie agonii zmarłej, no koszmar. Ta najgorsza czesc to bylo ok 8-10 miesiecy po smierci. Po 12 miesiacach, po powolnej pracy nad soba by zaczac kontrolowac te natretne mysli i kierowac uwage na cos innego, rownowaga wrocila. Wiedzialam tez ze te 12 miesiecy musze sobie dac, nie hamowac, wyplakac sie ile da, wysmucic az do cna. Nie ma nic gorszego niz zahamowana zaloba. Nie przezyta. Taka tez mam za soba i wlecze sie za mna od 20 lat, tak serio. Nie pozwolilam sobie na pelen placz, w pracy trzymalam sie, nikt nie wiedzial co przezywam. Efekt - do teraz samo wspomnienie zmarłego wytraca mnie z rownowagi, łatwo sie rozklejam i placze. Po tej mocno przezytej zalobie, minelo 4 lata, jest juz spokoj i sa juz inne emocje. Dlatego, ze swojego doswiadczenia, radze nie hamowac emocji (dac im upust jak dziecko spi, ja duzo płakałam biorac prysznic, wtedy ulewał mi sie cały zal i tesknota) inaczej z duzym prawdopodobienstwem bedzie ten smutek i zal utrzymywal sie dluzej. A lekarz - jeszcze za wczesnie. Poczytaj o zalobie, jest sporo tego w necie, przyniesie ci to ukojenie i zrozumienie swoich emocji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka