Dodaj do ulubionych

Bezdzietna lambadziara dziwi się światu

16.08.21, 23:48
Czyli moje "zaskakujące" odkrycia na temat dzieci po wyjeździe z 7letnim dzieckiem z rodziny smile

1. Dzieci deklarują, że zjedzą A, B i C, po czym A zjedzą w połowie, B parę razy skubną, a C w ogóle nie ruszą.
2. Dzieci zmęczone fizycznie błyskawicznie się regenerują. Wystarczy parę minut odpoczynku, jakieś ciasteczko i hajda!
3. Zmęczenie jest funkcją monotonii - 10 minut nudnego marszu i kaszojada baaaardzo bolą nogi. Magicznie nie bolą podczas biegania w tę i wewtę przez godzinę w kulkowni smile
4. Nie wolno ufać dziecku w kwestii porannych czynności! Komenda: "buzia, zęby i ubranie". I co? Po upływie kwadransa znajduję bombelka na podłodze w łazience, nadal w piżamie, miętolącego w buzi szczoteczkę, zahipnotyzowanego wzorem dywanika łazienkowego.
5. Dziecko może być całkiem fajnym kompanem wyjazdowym! (o ile jest to wystarczająco krótki wyjazd wink )
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 16.08.21, 23:53
      Fajne spostrzeżenia, takie prawdziwe smile
    • kafana Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 16.08.21, 23:59
      Lubie towink dokładnie tak jest
    • bergamotka77 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 00:09
      To ci się udało. Dzieci to są jednak zabawne stwory.
    • trampki-w-kwiatki Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 00:17
      Wszystko prawda!
    • 71tosia Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 01:11
      No chyba ze mówią ze lubią lody, wtedy raczej trzeba wierzyc i nie liczyć ze się pożywi tym lodem tez ciocia
      • arthwen Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 20:34
        Z lodami też różnie - fakt, że nasza ulubiona lodziarnia ma dosć duże porcje (tak koło 100g na gałkę), ale młody zazwyczaj jednej w całości nie zjada wink
    • maly_fiolek Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 07:50
      6. 10 minutowy marsz rodziców z dzieckiem jest śmiertelnie nudny. Jak dołożymy kolegę to 15 km jest najlepszą zabawą!
    • ichi51e Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 08:21
      samo zycie
    • melisananosferatu Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 08:24
      Tak jest! Pisze to ja, mama 9letniej miodozerki😀
      • aragorna71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:01
        ja bylam kiedys swiadkiem takiej sceny. Jedna z moich kolezanek jest juz babcia i czasem opiekuje sie wnukiem. Wychodzimy kiedys razem i babcie pytala kilka razy w trakcie ubierania, czy chce siku, jak zalozyla ostatni ciuch czyli czapke okazalo sie, ze wlasnie chce. Rozbieranie trwalo dluzej niz ubieraniewink
        • ichi51e Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:08
          o tez chciałam napisać ze brakuje jeszcze w obserwacjach "muszę siku". ale to temat bardziej zimowy (kombinezon i buty!) no i dotyczy młodszych dzieci. takie 8+ to mam wrażenie ze w ogóle już nie musza jak się nie przypomni
        • heca7 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:11
          aragorna71 napisała:

          > czy chce siku, jak zalozyla ostatni ciuch czyli czapke
          > okazalo sie, ze wlasnie chce. Rozbieranie trwalo dluzej niz ubieraniewink

          big_grin
          youtu.be/EqY_A8C6mHk?t=244
    • januszekxxl Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 08:27
      ludzikmichelin4245 napisał(a):
      > 4. Nie wolno ufać dziecku w kwestii porannych czynności! Komenda: "buzia, zęby
      > i ubranie". I co? Po upływie kwadransa znajduję bombelka na podłodze w łazience
      > , nadal w piżamie, miętolącego w buzi szczoteczkę, zahipnotyzowanego wzorem dyw
      > anika łazienkowego.

      Do ciebie w dzieciństwie też nie mówili normalnie, tylko wydawali komendy?
    • la_mujer75 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 08:39
      Bystra z Ciebie lambadziara smile
      • mallard Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:48
        la_mujer75 napisała:

        > Bystra z Ciebie lambadziara smile

        Kobieta po prostu, Wy macie dzieci "we krwi", nawet jak ich nie macie. 😉
        • gdanskamarylka Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 15:01
          mallard napisał:

          > la_mujer75 napisała:
          >
          > > Bystra z Ciebie lambadziara smile
          >
          > Kobieta po prostu, Wy macie dzieci "we krwi", nawet jak ich nie macie. 😉
          >


          Co za idiotyzm... Nie, to tak nie działa.
          • mallard Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 20:50
            gdanskamarylka napisała:


            > Co za idiotyzm... Nie, to tak nie działa.


            A jak TO działa Marylu, powiedz mi?
            • arthwen Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 19.08.21, 16:42
              Normalnie. Nie mamy dzieci we krwi. Nie jako ogół. Kobiety też mogą nie lubić dzieci i nie chcieć się nimi zajmować.
    • 1matka-polka Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 08:42
      👏👏👏
    • m_incubo Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 08:47
      Tak.
    • turzyca Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:31
      Tak!!! Dokładnie!

      A w kwestii regeneracji to van Aaken zaobserwował, że 7-letnie dziecko podczas zabawy na podwórku pokonuje około 8,5 km w ciągu godziny, przedzielone około 400 przerwami.
      • madlola Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:32
        O, to tyle samo przerw ile wykonuje 4 latek podczas 10 minutowego spaceru do przedszkola.
        • trampki-w-kwiatki Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:20
          O to, to!!!
        • ludzikmichelin4245 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:21
          Z drugiej strony, czy to nie jest coś, czego powinniśmy się trochę od dzieci na powrót uczyć? Dziecko zatrzymuje się srylion razy, bo wszystko je ciekawi.
          Tzn. w granicach rozsądku, trudno podziwiać świat goniąc do pracy smile
          Ale jest to jakieś mindfulnessowe - jeśli idąc, zamiast pogrążać się w zmartwieniach, zwracamy uwagę, że tu biedronka, tu koniczyny, tu pies, tu śmieszna dziura w płycie chodnikowej, tu huba na drzewie.
        • mashcaron Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:24
          Moja w drodze DO przedszkola leci i na nic nie patrzy. Ale droga do domu to za zwyczaj wleczenie dzieciora za fraki, inaczej nigdy byśmy nie doszły :p " o, motylek! Ooo, piesek/kotek/kamień/ptasie goofno!" 😤
    • melisananosferatu Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:32
      Punkt nr... jesli z pokoju dziecka dochodza dzikie smiechy to albo robi ono cos bardzo zlego albo oglada Jasia Fasole.
      • m_incubo Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:41
        A jeśli w pokoju dziecka długo jest cisza, zwiastuje to najczęściej pilny remont mieszkania.
        • eliszka25 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:12
          Albo dziecko właśnie wzięło się za remont 😄
          • melisananosferatu Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:35
            To tez😀
        • aamarzena Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:40
          A jak dzieci kilka i z pokoju dobiega cisza to znaczy, że już nie żyją, albo zaraz przestaną. To jest jedyny moment, kiedy na dowolnej imprezie rodzinnej czy w gronie znajomych, wszyscy lecą do pokoju dziecięcego z panika w oczach. Jak się dra to jest ok, póki krew się nie leje nikt nie zwraca uwagi.
    • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:47
      Nie rozumiem pkt 4. Chyba, że mówimy o małym 3latku. 8 latek, jak ma polecenie umycia zębów i ubrania się to nie ma opcji by tego nie zrobił . Inaczej możesz zostać bita. Albo będą Ci rodzice mówić, że jesteś zła, gowniara , sprawiasz same kłopoty, jesteś jak wrzody na tyłku. U mnie to działało, migiem się ubierałam ze strachu. Dziecko miało czuć strach przed rodzicem.
      Pojęcia nie mam, dlaczego tak było, może wtedy był taki model wychowania
      Ja swoje dzieci miałam inaczej wychować, ale tego się już nie dowiemy, haha, bo jestem już jałowa jak to mówi moja koleżanka.
      • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:49
        >8 latek, jak ma polecenie umycia zębów i ubrania się to nie ma opcji by tego nie zrobił . Inaczej możesz zostać bita. Albo będą Ci rodzice mówić, że jesteś zła, gowniara , sprawiasz same kłopoty, jesteś jak wrzody na tyłku. U mnie to działało, migiem się ubierałam ze strachu. Dziecko miało czuć strach przed rodzicem.

        Pochodzisz z patologii spolecznej ?
        • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:54
          princesswhitewolf napisała:

          > >8 latek, jak ma polecenie umycia zębów i ubrania się to nie ma opcji by te
          > go nie zrobił . Inaczej możesz zostać bita. Albo będą Ci rodzice mówić,
          > że jesteś zła, gowniara , sprawiasz same kłopoty, jesteś jak wrzody na tyłku
          >
          . U mnie to działało, migiem się ubierałam ze strachu. Dziecko miało czuć s
          > trach przed rodzicem.
          >
          > Pochodzisz z patologii spolecznej ?
          Nie.
          Nie słyszałaś tego od swoich rodziców, jak robiłaś coś nie po ich myśli? Mam na myśli śliw typu: jesteś pasozytem , kiedyś wyjadę i nie wrócę do was, gówniarzu nie będziesz mi tu pyskować ? Wychowywałam się w latach 70tych, 80 tych, myślę, że wtedy takie wychowanie byli na porządku dziennym. Bicie też się zdarzało, ale tylko ręką. Rodzice mówili, że i tak mam dobrze, bo sąsiadki córka dostawała paskiem, który wisiał przy drzwiach

          Wtedy tak się wychowywało dzieci.
          • januszekxxl Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:16
            margerytka73 napisała:
            > Nie słyszałaś tego od swoich rodziców, jak robiłaś coś nie po ich myśli? Mam na
            > myśli śliw typu: jesteś pasozytem , kiedyś wyjadę i nie wrócę do was, gówniarz
            > u nie będziesz mi tu pyskować ? Wychowywałam się w latach 70tych, 80 tych, myśl
            > ę, że wtedy takie wychowanie byli na porządku dziennym.


            Nie, takie wychowanie nie było na porządku dziennym.
            Twoi rodzice byli patologiczni i myślisz że wszyscy inni też tacy byli.
            • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:19
              januszekxxl napisał:

              > margerytka73 napisała:
              > > Nie słyszałaś tego od swoich rodziców, jak robiłaś coś nie po ich myśli?
              > Mam na
              > > myśli śliw typu: jesteś pasozytem , kiedyś wyjadę i nie wrócę do was, gó
              > wniarz
              > > u nie będziesz mi tu pyskować ? Wychowywałam się w latach 70tych, 80 tych
              > , myśl
              > > ę, że wtedy takie wychowanie byli na porządku dziennym.
              >
              >
              > Nie, takie wychowanie nie było na porządku dziennym.
              > Twoi rodzice byli patologiczni i myślisz że wszyscy inni też tacy byli.

              Nie wierzę. Nie słyszałeś nigdy takich słów od rodziców? Nie musiał tam być alkohol.
              • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:24
                >Nie wierzę. Nie słyszałeś nigdy takich słów od rodziców? Nie musiał tam być alkohol.

                margerytka73, nie mowie nic zlosliwe ale jesli dla ciebie to norma i podobne praktyki uskuteczniasz wobec dzieci to naprawde czas na terapie. Ja ci bardzo wspolczuje i tez mowie to szczerze.
                • konsta-is-me Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:36
                  Przecież one pisza o swoim dziecinstwie, które było kilkadziesiąt lat temu!
                  Już nie zgrywaj takiej anielsko- sielsko wychowanej, wtedy był inny model i karty fizyczne były WTEDY (!!!) na porzadku dziennym.
                  PRL też był specyficzny wtedy i lata 80-te, mało kto nie był wtedy sfrustrowany codzienna walka o przetrwanie .
                  • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:37
                    no wiec ja sie wychowalam w jakims innym PRLu
                    • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:49
                      A to już wiemy.
                      • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:04
                        gryzelda twoi rodzice tez stosowali metody Margarytki? jezu
                        • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:07
                          A to przeczytałaś?
                          co z tobą nie tak?
                          • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:12


                            Przeczytalas moj wpis o " ja chyba w innym PRLu" bez znajomosci wczesniejszych wpisow i kontekstu?

                            bo na sugestie ze wychowalam sie w innym PRL chyba odpowiedzialas ze "to juz wiemy". A to z kolei sugeruje jakobys zyla w PRL tym co margarytka i norma dla ciebie sa takie historie zachowania rodzicow
                            • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:14
                              Nie normą, ale owszem zdarzały się. I nie robię oczu ojej niemożliwe ja miałam inaczej jak ty.
                              • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:16
                                >Nie normą, ale owszem zdarzały się. I nie robię oczu ojej niemożliwe ja miałam inaczej jak ty.

                                to znowu swiadczy ze nie czytalas watku i wpisujesz sie w srodku. Margarytka poraz kolejny w kolejnym watku opisuje to jako cos normalnego w latach 70-80. Nie to nie bylo zadna norma ale patologia.

                                Pamietam dziewczynke z klasy przychodzaca do szkoly posiniaczona i pobita kablem i jak policja przyszla a potem do rodzicow poszla. Lata 70te.

                                • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:24
                                  O czyli jednak zdarzały się pobite dzieci? Nawet w twoim otoczeniu. I musiałam być bardzo poturbowana skoro wezwali chyba milicję wówczas.
                                  • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:37
                                    naprawde nie rozumiesz slowa standard?

                                    Standard to cos co dotyczy wiekszosci.

                                    Incydenty to sa sporadyczne historie

                                    rozmowa z Margaretyka jest o tym ze za PRL to bylo standardem.
                                    Nie, nie bylo. Kazde dziecko nie bylo bite i sponiewierane werbalnie jak smiec.

                                    co jeszcze ci wytlumaczyc
                                    • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:46
                                      Ale ja pisze ze ni było standardem , ale się zdarzało. Więc ja nie robię miny niemożliwe, jak tak nie miałam.
                                      • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:51
                                        kto robi mine ze sie to nie zdarza czy zdarzalo?

                                        Robi mine jak czyta cyt "taki byl model wychowania" u margarytki.

                                        nie, nie byl.
                                        • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:55
                                          princesswhitewolf napisała:

                                          > kto robi mine ze sie to nie zdarza czy zdarzalo?
                                          >
                                          > Robi mine jak czyta cyt "taki byl model wychowania" u margarytki.
                                          >
                                          > nie, nie byl.
                                          Był był. I co poradzę. To moich rodziców
                                          Ja bym inaczej wychowywałam bo słowami można złamać komuś psychikę. Chociaż, pewnie popełniłabym inne błędy kto wie
                                          • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:34
                                            model wychowania Twoich rodzicow nie byl standardem tamtych czasow, margarytka
                                        • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 13:00
                                          No taki był. Jej wina? A twoja zasługa, że miałaś inaczej?
                                          • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:34
                                            >No taki był. Jej wina? A twoja zasługa, że miałaś inacz

                                            troll
                    • kubek0802 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:55
                      No ja chyba też. To jakiś kosmos co przeczytałam, a już uznawanie tego za normę to nie wiem jak nazwać.
                      • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:02
                        kubek0802 napisała:

                        > No ja chyba też. To jakiś kosmos co przeczytałam, a już uznawanie tego za normę
                        > to nie wiem jak nazwać.
                        Wtedy to była norma. W wielu domach tak było.

                        Ogólnie to byłam bardzo smutnym dzieckiem. Nie lubię wracać do dzieciństwa.
                    • little_fish Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 19:01
                      Chyba w tym samym, co ja. Nie byłam bita, nikt do mnie nie mówił per gówniarz, wrzód na tyłku, czy pasożyt, nie straszył że wyjdzie i nie wróci.
                      • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 19:21
                        little_fish napisała:

                        > Chyba w tym samym, co ja. Nie byłam bita, nikt do mnie nie mówił per gówniarz,
                        > wrzód na tyłku, czy pasożyt, nie straszył że wyjdzie i nie wróci.
                        Chyba miałam psychicznie gorzej niż myślałam. Teraz czuję się jeszcze gorzej. Ale miałam co jeść, co ubrać, miałam książki i swój pokój.
                        Niecierpialam kiedy matka mówiła, zobaczysz, kiedyś wyjdę i już nie wrócę.
                        To było prawie 40 lat temu, a do dziś czuje się nieswojo.
                        Ech.
                      • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 19:37
                        Gratuluję, możesz się uważać za szczęściarę. Postaraj się tylko, nie negować faktu, że ogromną część pokolenia wychowywanego w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nie miała takiego przywileju. Ani ich wina, ani twoja zasługa.
                  • lella_two Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:53
                    Kary fizyczne to jedno i też nie były regułą we wszystkich domach. Ale wyzywanie od pasożytów i regularne zastraszanie to inny kaliber- nie są znakiem niewydolności wychowawczej jak klapsy, tylko czystym złem. Takie coś ryje beret dziecku na całe życie, a podkreslanie, że ktoś, kto w tym żył, jest z rodziny patologicznej, nie pomaga, tylko dodatkowo stygmatyzuje.
                    • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:57
                      lella_two napisała:

                      > Kary fizyczne to jedno i też nie były regułą we wszystkich domach. Ale wyzywani
                      > e od pasożytów i regularne zastraszanie to inny kaliber- nie są znakiem niewydo
                      > lności wychowawczej jak klapsy, tylko czystym złem. Takie coś ryje beret dzie
                      > cku na całe życie, a podkreslanie, że ktoś, kto w tym żył, jest z rodziny
                      Nie rozumiem takich wyzwisk do dnia dzisiejszego. Zabawne, jak kiedyś poruszyłam ten temat uslyszalam: No tak, wszystkiemu winni żli rodzice. W lepsze im teraz daj.
                      Zastanawiam się, czy to jest tak silne wyparcie, czy niechęć do przyznania się do błędów. Ale lepiej nie myśleć k tym, bo się zwariuje. Teraz żyje sama, robię co chce i nikt mnie nie będzie słownie gnębił.
                      • januszekxxl Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:07
                        margerytka73 napisała:
                        Teraz żyje sama,

                        Twoje dzieciństwo miało wpływ na to że żyjesz sama, czy nie?
                        • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:30
                          januszekxxl napisał:

                          > margerytka73 napisała:
                          > Teraz żyje sama,
                          >
                          > Twoje dzieciństwo miało wpływ na to że żyjesz sama, czy nie?
                          Miało.
                • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:48
                  Ona to wypisuje przy każdej okazji i za każdym razem jest równie "zdziwiona" że inni przemocy nie stosują. A potem "doradza" jak wychowywać dzieci, tj np że dziecko powinno rzygać ze strachu przed rznięciem.
                • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:48
                  princesswhitewolf napisała:

                  > >Nie wierzę. Nie słyszałeś nigdy takich słów od rodziców? Nie musiał tam by
                  > ć alkohol.
                  >
                  > margerytka73, nie mowie nic zlosliwe ale jesli dla ciebie to norma i podobne pr
                  > aktyki uskuteczniasz wobec dzieci to naprawde czas na terapie. Ja ci bardzo wsp
                  > olczuje i tez mowie to szczerze.
                  Nie mam dzieci. Z resztą jakbym miała, to w życiu bym do nich tak nie mówiła, oszalałaś? Jak można mówić tak do własnych dzieci? Z resztą do innych członków rodziny też.
              • januszekxxl Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:29
                margerytka73 napisała:
                > Nie wierzę. Nie słyszałeś nigdy takich słów od rodziców? Nie musiał tam być al
                > kohol.

                Nie słyszałem takich słów od rodziców.
                Moi rodzice byli patologiczni, ale w inny sposób. Pokłosiem tego jest moja obecność na forum emama big_grin
                • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:32
                  jakiego to rodzaju patologia przeklada sie na uczestnictwo w emama. Mama cie w kiecki ubierala czy co?

                  zreszta nawet nie trzeba. Wiekszosc forum gazety umarlo. emama zyje. A sa faceci co autentycznie lubia rozmawiac z kobietami i wcale to nie znaczy ze sa LGBT w jakikolwiek sposob.
                  • januszekxxl Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:46
                    princesswhitewolf napisała:
                    > jakiego to rodzaju patologia przeklada sie na uczestnictwo w emama. Mama cie w
                    > kiecki ubierala czy co?

                    Mama i tata rozwiedli się jak miałem 4 lata.
                    Potem miałem macochę.
                    Macocha chciała mieć swoje dzieci ale dwa razy poroniła.
                    Nie wiem z jakiego powodu, ale macocha niezbyt mnie lubiła. A tata zawsze popierał macochę i uważał że to moja wina, że macocha mnie nie lubi. To nie była patologia z ich strony?
                    • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:05
                      patologia bym tego nie nazwala ale trudnymi relacjami wplywajacymi na dziecko
                      • januszekxxl Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:10
                        princesswhitewolf napisała:
                        > patologia bym tego nie nazwala ale trudnymi relacjami wplywajacymi na dziecko

                        Jeśli coś jest szkodliwe dla dziecka, to jest obojętne jak to się nazywa.

                        • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:13
                          tak to prawda.
          • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:23
            >Mam na myśli śliw typu: jesteś pasozytem , kiedyś wyjadę i nie wrócę do was, gówniarzu nie będziesz mi tu pyskować ?

            Nie, nigdy w zyciu nie slyszalam nic podobnego nawet zblizonego.....bo nie pochodze z patologii spolecznej. Rodzic mnie nigdy nie uderzyl. Jestem rocznik 1972.

            Mysle ze powinnas isc na terapie jesli wg Ciebie to jakis standard.
            • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:25
              To nie standard, ale owszem często spotykana sytuacja.
              • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:27
                czyli w Polsce patologiczne zachowania to standard?
                • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:47
                  A jak się coś zdarza to standard?
                  • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:07
                    przeczytaj znaczenie slowa standard. Standard to cos co sie czesto zdarza. Cos co jest standardowe dla grupy

                    Mozna tez ustanawiac wysoki czy niski standard ale to juz inne znaczenie
                    • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:09
                      jesuuuu
                    • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 19:29
                      Uważam, że model opisany przez Margerytkę jak najbardziej mieścil się w normie lat 80-tych i 70-tych, zwłaszcza w środowiskach robotniczych i wiejskich, czyli stanowiących wówczas większość. Standard wychowawczy w rodzinach inteligenckich (ok 8% populacji) był nieco inny, choć absolutnie niewolny od zachowań, które dziś nazywalibyśmy przemocowymi.
                      • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 20:15
                        potworia116 napisała:

                        > Uważam, że model opisany przez Margerytkę jak najbardziej mieścil się w normie
                        > lat 80-tych i 70-tych, zwłaszcza w środowiskach robotniczych i wiejskich, czyli
                        > stanowiących wówczas większość. Standard wychowawczy w rodzinach inteligenckic
                        > h (ok 8% populacji) był nieco inny, choć absolutnie niewolny od zachowań, które
                        > dziś nazywalibyśmy przemocowymi.
                        Żyłam w mieście, rodzina inteligencka.
                        Inne dzieci mają gorzej - są bite kablem albo pasem, nie narzekaj - tak słyszałam. W porównaniu z nimi miałam super, dostawałam czasem, ale nie znowu tak często i tylko ręką, wyzwiska też leciały, ale nigdy nie byłam pobita, nie miałam siniaków, miałam co jeść, chodziłam czysta, zadbana.
                        Swoje dzieci inaczej bym wychowywała.
                        • potworia116 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 20:26
                          Znam opowieści osób o inteligenckim zapleczu, od których wlos się jeży, starałam się tylko sformułowac ostrożne uogólnienie, tak odpowiadające rzeczywistości, jak to możliwe w wypadku uogólnienia.
            • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:51
              princesswhitewolf napisała:

              > >Mam na myśli śliw typu: jesteś pasozytem , kiedyś wyjadę i nie wrócę do wa
              > s, gówniarzu nie będziesz mi tu pyskować ?
              >
              > Nie, nigdy w zyciu nie slyszalam nic podobnego nawet zblizonego.....bo nie poch
              > odze z patologii spolecznej. Rodzic mnie nigdy nie uderzyl. Jestem rocznik 1972
              >


              >
              > Mysle ze powinnas isc na terapie jesli wg Ciebie to jakis standard.

              W latach 70 i później to nie było coś szokującego. Mogłaś spotkać matkę dającą klapsy na ulicy 5 łatce. Albo wiedzieć że w domu koleżanki są wyzwiska, kolegę biją, a i nauczyciel w szkole poprawił debilem czy idiotką.
              Zauważ, że piszę o tym co było 30, czy 40 lat temu. Wtedy to ludzi nie szokowało
              A na terapii dziękuję, byłam. Dowiedziałam się ku zaskoczeniu, że wszystko że mną w porządku.
              • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:09
                >W latach 70 i później to nie było coś szokującego. Mogłaś spotkać matkę dającą klapsy na ulicy 5 łatce.

                dawanie klapsow a ponizanie i powazne bicie to zupelnie inna sprawa acz ja nie popieram nawet klapsow.

                Ile masz lat?

                >Dowiedziałam się ku zaskoczeniu, że wszystko że mną w porządku.

                nikt nie mowi ze jestes psychicznie chora, ale nie wierze ze to nie mialo wplywu na ciebie. Psychoterapeuci nie uzywaja sformulowan: wszystko z pania w porzadku ( czy nie w porzadku). Oni z zalozenia zakladaja ze kazdy ma traumy do przepracowania.
                • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:11
                  princesswhitewolf napisała:

                  > >W latach 70 i później to nie było coś szokującego. Mogłaś spotkać matkę da
                  > jącą klapsy na ulicy 5 łatce.
                  >
                  > dawanie klapsow a ponizanie i powazne bicie to zupelnie inna sprawa acz ja nie
                  > popieram nawet klapsow.
                  >
                  > Ile masz lat?
                  >
                  > >Dowiedziałam się ku zaskoczeniu, że wszystko że mną w porządku.
                  >
                  > nikt nie mowi ze jestes psychicznie chora, ale nie wierze ze to nie mialo wplyw
                  > u na ciebie. Psychoterapeuci nie uzywaja sformulowan: wszystko z pania w porzad
                  > ku ( czy nie w porzadku). Oni z zalozenia zakladaja ze kazdy ma traumy do przep
                  > racowania.

                  Tak, powiedział, że dzieciństwo wpływa na to, co ja wyprawiam z tymi związkami. Wiem skąd to się bierze.
          • m_incubo Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 18:19
            Teraz już mam pewność, że jesteś trollem.
            Może serio gazet.
            • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 18:27
              m_incubo napisała:

              > Teraz już mam pewność, że jesteś trollem.
              > Może serio gazet.

              To nie pisz z trolem. Dla mnie to też średnia przyjemność.
              Masz męża, dzieci? To się ciesz. Samemu być nie jest fajnie, szukam podpowiedzi bo to, ze dosłownie wszystkie moje relacje są fiaskiem, to już za dużo, aby brać za przypadek. Albo też ganiają za mną faceci, którymi nie jestem zainteresowana, nie mam nawet ochoty na rozmowę telefoniczną z nimi, bo mnie nie interesują.
              • ludzikmichelin4245 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 18:43
                margerytka73 napisała:

                Samemu być nie jest fajnie, szukam podpowiedzi
                > bo to, ze dosłownie wszystkie moje relacje są fiaskiem, to już za dużo, aby brać za przypadek.

                Ale po co?? Jakiego rodzaju podpowiedzi? Jedna osoba powie ci, że masz zbyt wysokie wymagania, druga, że za małe i bierzesz byle kogo, trzecia poleci ci internet, czwarta real tylko i wyłącznie, piąta powie, że już za późno, szósta, że 40+ to druga młodość i dopiero wtedy człowiek wie czego naprawdę chce, siódma, żeby dostrzec fajnego faceta wśród tych, których już znasz, a nie bierzesz pod uwagę, ósma - żeby wyjść do ludzi i zmienić otoczenie. Jeszcze inna powie, że widocznie musisz mieć jakiś feler, a kolejna, że to nic dziwnego, bo dużo w dzisiejszych czasach samotnych ludzi, którym nic nie brakuje.
                Do niczego cię to nie zaprowadzi, a jedynie zmęczy otoczenie oraz pochłonie energię, którą mogłabyś wykorzystać na uczenie się, by z życia wyciągać jak najwięcej mimo braku partnera.

                • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 19:23
                  ludzikmichelin4245 napisał(a):

                  > margerytka73 napisała:
                  >

                  > Ale po co?? Jakiego rodzaju podpowiedzi? Jedna osoba powie ci, że masz zbyt wys
                  > okie wymagania, druga, że za małe i bierzesz byle kogo, trzecia poleci ci inter
                  > net, czwarta real tylko i wyłącznie, piąta powie, że już za późno, szósta, że 4
                  > 0+ to druga młodość i dopiero wtedy człowiek wie czego naprawdę chce, siódma, ż
                  > eby dostrzec fajnego faceta wśród tych, których już znasz, a nie bierzesz pod u
                  > wagę, ósma - żeby wyjść do ludzi i zmienić otoczenie. Jeszcze inna powie, że wi
                  > docznie musisz mieć jakiś feler, a kolejna, że to nic dziwnego, bo dużo w dzisi
                  > ejszych czasach samotnych ludzi, którym nic nie brakuje.
                  > Do niczego cię to nie zaprowadzi, a jedynie zmęczy otoczenie oraz pochłonie ene
                  > rgię, którą mogłabyś wykorzystać na uczenie się, by z życia wyciągać jak najwię
                  > cej mimo braku partnera.
                  >
                  Pomyślałam, że może coś w sobie naprawię, a wtedy ktoś się pojawi. A przynajmniej będzie taka szansa.
                  Jakiś nie mam przekonania, że związki rodzą się same. Nic mi się takiego nie zdarzyło, przeciwnie, trzeba się dużo namęczyć by zacząć związek. Przynajmniej ja tak miałam.
                  • ludzikmichelin4245 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 20:01
                    margerytka73 napisała:


                    > Pomyślałam, że może coś w sobie naprawię, a wtedy ktoś się pojawi. A przynajmni
                    > ej będzie taka szansa.

                    Tylko często te rzeczy "do naprawienia" są na tyle zniuansowane, że dostrzeżenie ich przez osoby postronne jest trudne, nie mówiąc o warunkach forum.

                    > Jakiś nie mam przekonania, że związki rodzą się same.
                    Tu znów - ilu ludzi, tyle sposobów. Jedni potrzebują partnera sobie otwarcie "wychodzić", inni zdają się na dyskretne aranżowanie "przypadków", inni z miejsca powiedzą "chodź na piwo", a jeszcze inni będą "sit and look pretty". Myślę, że ważne jest szczerze przed sobą określić, jaki poziom wysiłku w tańcu godowym jest dla Ciebie akceptowalny - jaki będzie przyjemną adrenalinką, a jaki wywoła dyskomfort i pogłębi niską samoocenę.
                    • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 20:18
                      ludzikmichelin4245
                      > Tu znów - ilu ludzi, tyle sposobów. Jedni potrzebują partnera sobie otwarcie "w
                      > ychodzić", inni zdają się na dyskretne aranżowanie "przypadków", inni z miejsca
                      > powiedzą "chodź na piwo", a jeszcze inni będą "sit and look pretty". Myślę, że
                      > ważne jest szczerze przed sobą określić, jaki poziom wysiłku w tańcu godowym j
                      > est dla Ciebie akceptowalny - jaki będzie przyjemną adrenalinką, a jaki wywoła
                      > dyskomfort i pogłębi niską samoocenę.
                      Samo mi się nic nie zdarza, tak jak nieraz czytasz, ze ktoś tam poznał kogoś gdzieś tam idalej poszło. Zawsze musiałam sie natrudzić, a w związku uważać na to co robię, jak się zachowuję, bo inaczej był foch. To mnie przyznam męczyło, ale przynajmniej nie byłam sama a i bywały tez i lepsze momenty. Myślałam, ze nie ma idealnych związków i ze bógwieczego wymagam, jak księżniczka. To siedziałam cicho.
          • miriam_73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 20:44
            Serio??? Jestem ten sam rocznik, ale niczego takiego nie było. Widać u mnie nienormalna rodzina była. Nikt nie bił, nikt nie wyzywał. Jakieś widać niecodzienne standardy wychowawcze występowały w mojej rodzinie.
            • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 21:02
              miriam_73 napisała:

              > Serio??? Jestem ten sam rocznik, ale niczego takiego nie było. Widać u mnie nie
              > normalna rodzina była. Nikt nie bił, nikt nie wyzywał. Jakieś widać niecodzienn
              > e standardy wychowawcze występowały w mojej rodzinie.
              Nie byłaś wyzywana? Serio nie słyszałaś określeń z ust rodziców typu gówniarzu, bachorze, nierobie?
      • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:46
        Sorry, ale o swoich "doświadczeniach" już mówiłaś i nie rozumiem tego uparcie sztucznego dziwowania się swiatu, że inni ludzie nie stosują przemocy wobec siebie. Tymczasem w ostatnim wątku wręcz zachwalas taki model twierdząc, że dziecko POWINNO rzygać ze strachu przed rznieciem w dupę...

        >Pojęcia nie mam, dlaczego tak było, może >wtedy był taki model wychowania
        Mialas już mówione, że to przemoc, a nadal "nie masz pojęcia" i nadal opowiadasz i zachwalasz.
        • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:10
          >i nie rozumiem tego uparcie sztucznego dziwowania się swiatu, że inni ludzie nie stosują przemocy wobec siebie. Tymczasem w ostatnim wątku wręcz zachwalas taki model twierdząc, że dziecko POWINNO rzygać ze strachu przed rznieciem w dupę...

          i co ciekawe terapeuta powiedzial jej " ze wszystko z nia w porzadku"....
          • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:29
            princesswhitewolf napisała:

            > >i nie rozumiem tego uparcie sztucznego dziwowania się swiatu, że inni ludz
            > ie nie stosują przemocy wobec siebie. Tymczasem w ostatnim wątku wręcz zachwala
            > s taki model twierdząc, że dziecko POWINNO rzygać ze strachu przed rznieciem w
            > dupę...
            >
            > i co ciekawe terapeuta powiedzial jej " ze wszystko z nia w porzadku"....
            Tak. W porządku.
          • margerytka73 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:30
            princesswhitewolf napisała:

            > >i nie rozumiem tego uparcie sztucznego dziwowania się swiatu, że inni ludz
            > ie nie stosują przemocy wobec siebie. Tymczasem w ostatnim wątku wręcz zachwala
            > s taki model twierdząc, że dziecko POWINNO rzygać ze strachu przed rznieciem w
            > dupę...
            >

            Powinnaś popracować nad interpretacja.
            • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:38
              nie, ty powinnas nauczyc sie czytac co kto gdzie napisal i przestac mi przypisywac memphis slowa. nigdzie nie napisalam:

              > >i nie rozumiem tego uparcie sztucznego dziwowania się swiatu, że inni ludz
              > ie nie stosują przemocy wobec siebie. Tymczasem w ostatnim wątku wręcz zachwala
              > s taki model twierdząc, że dziecko POWINNO rzygać ze strachu przed rznieciem w
              > dupę...
    • basiastel Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:51
      Zgadza się. Moja córcia domagała się np. od razu dwóch rodzajów zup, a jak obiecaliśmy, że jak zje jedną, to zamówimy drugą, to się oburzała, że głodzimy własne dziecko.
    • heca7 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 09:57
      Podziwiam , że wyjechałaś z 7 latkiem z rodziny na urlop wink Dla mnie teraz to opcja po moim trupie. Im starsze mam dzieci tym mniejszą tolerancję na małe. Młodsze niż moje toleruję jedynie kilka godzin dziennie raz na jakiś czas.
      • gryzelda71 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:01
        O też tak mam. I juz po 8 pytaniu dlaczego strzela mnie i oddalam się poza zasięg głosu.
      • ludzikmichelin4245 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:24
        Tylko na 3 dni. Na dłużej chyba bym się nie pisała smile
      • ruscello Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:28
        Ha, jak to się zmienia. Na urlopie z 5-latką pierwszy raz w życiu w miarę odpoczęłam i niecierpliwie czekam na 7 lat big_grin Ale rzeczywiście dzieci 0-3 już przestały mnie wzruszać wink
      • trampki-w-kwiatki Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:22
        Siedem lat brzmi jak raj. Toto już umie samo tyłek wytrzeć i nie woła "juuuuuuuuż!" z toalety.
        I jak zasiada w restauracji czy w wagonie pociągu to pierwszym słowem, które wypowiada nie jest "muszę kupę!!!".
        Moja nie ma jeszcze 5 lat, a już w te wakacje czułam się jak na urlopie. Dwa lata temu był to zdecydowanie "wyjazd" ale nie "urlop".
        • heca7 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:56
          Ja to oczywiście rozumiem. Sama miałam na raz trójkę małych dzieci z odstępem 5 lat i 1 dzień między najstarszą a najmłodszym. I wspominam te wszystkie wakacje układane pod rytm snu (moje bardzo dużo i długo spały). Atrakcje dziecięce, obawę czy w ogóle wyjedziemy bo któreś zachoruje itd. Teraz najmłodszy ma 14 i to już jest inna liga. Oni nawet nie bardzo chcą z nami jeździć wink
    • princesswhitewolf Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:14
      zgadza sie
    • alpepe Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 10:18
      truizmy dla rodzica
    • madzioreck Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:40
      Ja ostatnio ze zdziwieniem odnotowałam, że ematkowe dzieci istnieją! Impreza z przyjaciółmi, kto dzieciaty, przybył z przychówkiem. Dorośli przynieśli dla dzieci tony słodyczy i innych przegryzek, w sensie, każdy coś tam "dla dzieci" i się uzbierało. A dzieci zjadły po kawałeczku domowego ciasta z jabłkami i to by było na tyle, jeśli chodzi o słodkości. I nie, nikt im nie zabraniał wink Najmłodszy najchętniej wcinał kabanosy, 6-latka ogórki kiszone, 10-latka zjadła 2 kanapk i to ciasto...
      • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:52
        Ja na przyjęcia dla dzieci kupuję słone przekąski. Oczywiście paskudnie niezdrowe - niemniej jednak słone. Ciastka, ciasta, torty i inne słodycze nie cieszyły się wzięciem, no, może poza galaretką; popcorn, paluszki, precle znikają w mgnieniu oka. A raz podpadłam jako gospodyni, po na party wjechała moooocno spóźniona pizza, będąca naszym obiadem i straszny był żal jak się okazało, że to tylko jedna mała dla nas, a nie dla wszystkich... 😜
        • kotejka Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 13:05
          memphis90 napisała:

          A raz podpadłam jako gospodyni, po na party wjechała moooocno spóźni
          > ona pizza, będąca naszym obiadem i straszny był żal jak się okazało, że to tylk
          > o jedna mała dla nas, a nie dla wszystkich... 😜
          >
          bedac u kogos na przyjeciu zamowiliscie pizze tylko dla siebie?
          niezle big_grin
          • mashcaron Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 13:10
            Zdaje się że zamówili wcześniej i chcieli zjeść przed przybyciem gości, ale pizza dojechała z opóźnieniem znacznym :p
        • madzioreck Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:29
          Słone też były, ale rąbali je dorośli wink
      • ichi51e Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:32
        dobry kabanos dobry ogórek i świeży chleb z masłem... mało które pogardzi
    • klaramara33 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:46
      Jakie to infantylne obserwować jednego dzieciaka po czym stwierdzić, że wszystkie takie😁😁😁. Dobre sobie, rzeczywiście piszesz jak osoba bezdzietna w młodziutkim wieku.
      • ludzikmichelin4245 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:14
        Nie spinaj, to wątek na luzie.
        • klaramara33 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 15:20
          Śmieję się właśnie.
          • mallard Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 18.08.21, 07:01
            klaramara33 napisała:

            > Śmieję się właśnie.

            I w tym perlistym, radosnym śmiechu musisz dowalić? 🤔
    • memphis90 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 11:55
      Taki tip - jesli w dziecko wstąpił demon, jest jękliwe, marudne, wsciekłe i absolutnie nie do życia, to prawdopodobnie dziecko jest glodne.
      • trampki-w-kwiatki Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:23
        I/lub zmęczone.
        • ludzikmichelin4245 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:36
          O, to też kojarzę - również, że u mniejszych dzieci jest punkt krytyczny zmęczenia, powyżej którego już jest po zawodach, bo już nie uśnie, tylko będzie jojczeć cały wieczór.
        • aqua48 Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:43
          Albo chce mu się pić.
          .
          • mallard Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 18.08.21, 07:10
            aqua48 napisała:

            > Albo chce mu się pić.


            O to to!
            (A co innego mogła napisać Pani Woda? 😉)
      • mallard Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 18.08.21, 07:06
        memphis90 napisała:

        > Taki tip - jesli w dziecko wstąpił demon, jest jękliwe, marudne, wsciekłe i abs
        > olutnie nie do życia, to prawdopodobnie dziecko jest glodne.
        >

        Według mojej żony, która "robi w dzieciach" już całe lata (przedszkole), dziecko przede wszystkim trzeba napoić.
    • black.emma Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 12:18
      ludzikmichelin4245 napisał(a):


      > 3. Zmęczenie jest funkcją monotonii - 10 minut nudnego marszu i kaszojada baaaa
      > rdzo bolą nogi. Magicznie nie bolą podczas biegania w tę i wewtę przez godzinę
      > w kulkowni smile

      Dodałabym jeszcze do tego, że wystarczy w tym samym momencie marsz zamienić na bieg i już nogi nie bolą wink Zawsze, jak syn mówił, ze jest zmęczony chodzeniem odpowiadałam: to biegnij smile
    • aguar Re: Bezdzietna lambadziara dziwi się światu 17.08.21, 14:40
      Właśnie wróciliśmy z urlopu w apartamentowcu, w którym w tamtym czasie akurat nasz 12-latek był najstarszym dzieckiem. Doceniłam, jakie my już mamy spokojne wakacje!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka