Dodaj do ulubionych

Nowy partner po rozwodzie

18.08.21, 12:01
Cześć.
Przenoszę wątek z forum rodzinnego, bo tam jakoś pusto...
Niedawno się rozwiodłam. Nie będę się tutaj rozpisywać o tym, ale napiszę tylko krótko, że dla mnie to był chory i toksyczny związek, który trwał 18 lat, a wyjście z niego uważam chyba za swój życiowy sukces (dla tych, które tkwią w takich bez nadziei na ratunek napiszę tylko - to bardzo trudne, ale można smile
Z tego małżeństwa mam 17-letniego syna i 9-letnią córkę. Mieszkamy w trójkę. Córeczka jest dziewczynką tatusia, a syn był od pewnego czasu takim kozłem ofiarnym... Teraz odetchnęliśmy z ulgą i powoli te nasze złe emocje zaczynają się wyciszać. Były mąż nagle jest najlepszym ojcem świata a mnie obiecuje złote góry (nie, nie wierzę).
Ale do rzeczy - od roku mam Partnera. Osobę, na którą mogę liczyć, ufać, z którą czuję porozumienie i zrozumienie. Dzieci jeszcze o nim nie wiedzą. Bardzo mi zależy, żeby go zaakceptowały, ale coraz bardziej boję się tego "coming out'u" Dzieci są dla mnie najważniejsze, ale sobie też chcę poukładać normalnie. Boję sie kolejnej sytuacji pomiędzy młotem a kowadłem i nie chcę zaszkodzić dzieciakom. Jakieś rady? Jak wprowadzałyście nowych partnerów? Jak poszło?
Obserwuj wątek
    • primula.alpicola Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 12:06
      Myślisz, że dzieci nie zauważyły, że kogoś masz?
      I gdzie chcesz go wprowadzić, do domu? Hmm, ja bym raczej nie ryzykowała (chociaż nie wiem na pewno, nie byłam w takiej sytuacji), tylko poprzestała na spotkaniach poza domem. No ale ja nie planuję- w razie jakby co!- kolejnego stałego związku z zamieszkaniem.
    • januszekxxl Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 12:10
      lato2000 napisała:
      od roku mam Partnera. Osobę, na którą mogę liczyć, ufać, z którą czuję porozumienie i zrozumienie.


      Były mąż też był taki na początku?
      A po co ja pytam, gdyby było inaczej to byś przecież za niego nie wyszła.
    • tt-tka Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 12:14
      Imo najzwyczajniej - zaprosic na kawe do domu. Bywaja u was chyba jacys twoi znajomi? Potem zaprosic drugi i trzeci raz, a potem pan proponuje - jako rewanz - jakies wyjscie z wami wszystkimi (kino, wypad za miasto, atrakcyjna jednodniowa wycieczka itp) - a ty patrzysz, jak dzieci na zaproszenie reaguja i jak to wyjscie, jesli do niego dojdzie, wypadnie. I coraz czesciej ... albo pozostajesz w podziemiu i pan nadal jest tylko dla ciebie.
      • margerytka73 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 12:46
        ludzikmichelin4245 napisał(a):

        > Myślę, że nawet jeśli coś między nimi nie od razu zagra, to przecież nie musici
        > e od razu mieszkać razem, tylko żyć sobie weekendowo-dochodząco.
        T już zależy, czego oczekuje tamten facet. Może on szuka czegoś stałego, a nie weekendowo-rekreacyjnego?
          • margerytka73 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 13:29
            ludzikmichelin4245 napisał(a):

            > To prawda, ale jeśli jest w miarę dojrzały, to wiążąc się z kobietą ze zobowiąz
            > aniami rodzinnymi, powinien zrozumieć konieczność kompromisów.

            Dlatego mówię, że nie dla każdego taki związek z kobieta czy mężczyzną z dziećmi, Jak ktos się nie czuje na siłach, to niech szuka kogos bez dzieci. To nie zbrodnia.
            • margerytka73 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 13:33
              ritual2019 napisał(a):

              > Pod warunkiem ze ona czuje potrzebe takiego ukladu. Moze chce zamieszkac z nim
              > takze a nie tylko z dziTecmi?
              Tego nie wiadomo.
              To starsze zaraz samo będzie dorosłe. A to młodsze za parę lat. One znajdą sobie partnerów i nie będą patrzeć na to, czy matka jest sama czy nie.
              Ja bym postawiła na siebie w tym momencie. Pisałam gdzieś na wątkach, znałam sytuację podobną, jedno z dzieci pogoniło prawie pana. Para się rozstała. Minęły lata , to dziecko, które pogoniło pana właśnie szykuje się do ślubu, drugie dziecko już na swoim - też się z kimś spotyka. Matka została sama, a dzieci widzi tylko telefonicznie, albo jak czegoś od niej chcą. Żadno nie chciało myśleć o mieszkaniu z nią po ukończeniu 18rż.
              Ona - samotna 50 ka.
    • margerytka73 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 12:45
      lato2000 napisała:
      Boję
      > sie kolejnej sytuacji pomiędzy młotem a kowadłem i nie chcę zaszkodzić dzieciak
      > om. Jakieś rady? Jak wprowadzałyście nowych partnerów? Jak poszło?
      Na razie sie nic nie dzieje przecież. Poza tym martw się o jedno dziecko 17 latek za rok będzie już dorosły, jemu nie zaszkodzisz.
      A córka- zależy jak sie dogadają ona i nowy partner. Na razie na wyrost nie ma co gdybać.
    • ritual2019 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 13:28
      Dlaczego miedzy mlotem a kowadlem? Jakie macie plany z partnerem, pewnie o tym rozmawialiscie? Od tego zalezy dalszy rozwoj.
      Masz prawo byc z kims, dzieci sa oczywiscie wazne ale ty tez jestes wazna i to wlasne potrzeby powinnas stawiac na pierwszym miejscu bo dzieci predzej (w przypadku syna) pozniej (w przypadku corki) beda miec wlasne zycie. Ja przedstawilam partnera dzieciom (wtedy 16 i 12) po trzech miesiacach znajomosci, partner zreszta to sugerowal. Po kolejnym miesiacu zaczal bywac u nas dosc czesto, praktycznie codziennie, zostawal na noc. Zamieszkalismy razem na stale po kolejnych 6-7 miesiacach. Corka za pare miesiecy bedzie miala 19 lat, syn ma 14. Wiadomo ze czasem bywa trudniej, glownie z synem bo zaczal okres dojrzewania, ale ogolnie jest dobrze. Z tym ze ja i partner chcielismy byc razem, co oznaczalo wspolne mieszkanie, chyba bardziej partner niz ja. Ogolnie nie zaluje. Moje potrzeby sa wazne, nie jestem tylko rodzicem przeciez, mam prawo do wlasnego zycia.
        • ritual2019 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 17:12
          U nas poszlo w miare gladko bo partner byl wczesniej 20 lat w zwiazku z kobieta ktora miala dzieci wiec ma doswiadczenie. Ja bym sie na cos takiego nie zdecydowala.
          Z zamieszkaniem radze sie nie spieszyc, najpierw zobaczyc jak sie relacje beda ukladac gdy bedzie czesto z wami przebywal. W razie gdyby cos nie wyszlo i doszloby do rozstania bedzie trudniej wprowadzic kolejnego partnera.
    • 12gram Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 14:30
      Jeśli jesteście swieżo po rozwodzie a partnera mialas jeszcze w małżenstwie to dzieciom może być trudno nie zostać z wrazeniem, że to "typ który rozwalił im rodzinę a rozwód to wina matki" .

      Może zacznij od wprowadzania pana na kawę czy na grill nad wodą, naet w większym towarzystwie a bez przytulanców albo jako pana od naprawiania kranu w domu i poobserwuj jak on do dzieci podchodzi,
      a nie z grubej rury "to mój nowy facet macie go lubić"
      Może się okazać że facet fajny jako ukrywany kochanek od przyjemności wcale nie będzie taki fajny jako nowy członek twojej rodziny.
      • ritual2019 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 14:33
        12gram napisała:

        > Jeśli jesteście swieżo po rozwodzie a partnera mialas jeszcze w małżenstwie to
        > dzieciom może być trudno nie zostać z wrazeniem, że to "typ który rozwalił im r
        > odzinę a rozwód to wina matki" .

        Ona napisala ze dzieci nie dowiedza sie jak dlugo sa w zwiazku, napewno nie poinformuja ich ze zaczal sie jeszcze kiedy malzenstwo trwalo. I bardzo slusznie.

        > Może zacznij od wprowadzania pana na kawę czy na grill nad wodą, naet w większy
        > m towarzystwie a bez przytulanców albo jako pana od naprawiania kranu w domu i
        > poobserwuj jak on do dzieci podchodzi,
        > a nie z grubej rury "to mój nowy facet macie go lubić"

        ??? Skat taka dziwna postawa? Jaki hydraulik czy znanomy? W jakim celu takie cyrki? To nie da mozliwosci zaobserwowania jak na siebie reaguja.

    • guacamole2020 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 15:27
      No nie, kolejna zdradzaczka co to naście lat była w związku a dzieci jej bocian przyniosił, bo przecież inaczej by z tym facetem dzieci nie miała... Litości...

      Moja rada:

      Dzieciom nic nie mów, gdyż twoja wielka miłość ma date ważności - max 48 miesięcy od tego kiedy zapałałaś tym wielkim uczuciem obudzisz się ze snu i zobaczysz jak bardzo spieprzyłaś swoje życie i swojej rodzinie.
      Od syna się odwal, widać, że masz jakieś niezdrowe projekcje na niego - nie kozioł ofiarny, tylko ty rozwalajac rodzinę masz poczucie winy jak bardzo go krzywdzisz i kiedy ojciec starał się go wychować to jak lwica rzucałaś się mu do gardła nawet jak miała rację. Była tak? Dziś możesz zaprzeczać ale za kilkanaście miesięcy się za mna zgodzisz.

      Bo zegar tyka...
      • lato2000 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 16:07
        Bynajmniej nie było to powodem rozwodu. Powodem rozwodu była przemoc psychiczna jaką mój były mąż stosował najpierw wobec mnie, a jak wydawawalo mi się, że mnie się udało przed nią wybronić, to zabrał się za syna. Oraz wiele innych rzeczy. Nie wiem skąd ta powierzchowna ocena sytuacji. Nie wierzę, że w dobrym związku i fajnej rodzinie ktoś zdecydowałby się na taki radykalny ruch.
    • whitney85 Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 16:43
      Mój były mąż partnerkę dla której odszedł od rodziny poznał po dwóch miesiącach od jej poznania i uznał że to zupełnie naturalne także chyba tylko kobiety mają tego typu dylematy.
      Ja po około trzech miesiącach zapoznaję z dziećmi, inaczej spotykalabym się z kimś jedynie co dwa tygodnie. A też mam swoje życie i nie chcę być już zawsze tylko mamą.
      Wyszło że poznały już tak kolejną osobę. Nie zauważyłam traumy z tego powodu.
      Tylko że ja nie zamierzam żadnego już faceta wprowadzać do siebie.
    • zwyczajnamatka Re: Nowy partner po rozwodzie 18.08.21, 17:32
      lato2000 napisała:

      > Jakieś rady? Jak wprowadzałyście nowych partnerów? Jak poszło?

      Jestem z partnerem czyli niemezem ponad 10 lat. Kiedy się poznawaliśmy córka była w wieku przedszkolnym.
      Na początku była trochę zazdrosna o mamę, ale to szybko minęło.
      Moja rada - nie udawaj i nie kombinuj. Bądź naturalna i szczera. Zapraszaj partnera do domu na razie bez zostawania na noc. Niech przyjdzie na kawę i ciasto żeby dzieci go mogły obczaic. Następnie zaproś go na kolację i zjedzcie razem z dziećmi, kolejny raz niech zostanie po kolacji i obejrzyjcie razem film familijny, wyjdźcie razem do kina, na lody. Itp, itd. Metoda małych kroków jest najlepsza.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka