Dodaj do ulubionych

Rodzinna drama - ktora ma racje?

18.08.21, 23:07
Sa kuzynki Agata i Basia. Agata ma meza, ktory cale zycie wypomina jej, ze wszystko mu zawdziecza, Basia wielokrotnie rozmawiajac z nim mowila mu, ze to nieprawda, bo Agata jest cudowna gospodynia i przy jego charakterze zadna inna tyle by z nim nie wytrzymala, wszystkie wczesniejsze uciekaly z krzykiem.
I teraz scena, Agata i Basia siedza u Agaty na tarasie, wchodzi lekko pijany maz Agaty w bokserkach, Agata mowi, ze ma sie ubrac. Maz cos tam wygaduje, wycofuje sie, po czym mowi swojej i Agaty corce, ze nie zyczy sobie wiecej Basi w swoim domu. Corka wszystko powtarza obu paniom. Dwa dni pozniej Basia ma telefon od meza Agaty, ktory przeprasza Basie (Basia ma koszmarny dzien). Basia mowi, ze sie nie gniewa i przyjmuje przeprosiny, bo nie byla to pierwsza taka akcja tego pana i nie ma ochoty akurat tego dnia wdawac sie w jakiekolwiek pyskowki z mezem Agaty, wie ze to nic nie da. Okazuje sie, ze byla na glosnomowiacym. Agata brak reakcji Basi potraktowala jako zdrade, a Basia tego dnia nie miala sily bez celu wchodzic w dyskusje z mezem Agaty. Agata robi scene Basi, Basia uwaza, ze nieslusznie. Ktora wedlug Was ma racje? Sorry, ze dlugie.
Obserwuj wątek