Dodaj do ulubionych

Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejściu?

19.08.21, 09:42
A taka sytuacja:
Czekacie na egzotyczny wyjazd, zaplanowany od dwóch lat. W zeszłym roku odwołany przez pandemię, realizowany wreszcie teraz - w październiku. Grupa maleńka, znajomi. Wyjazd zorganizowała polecona wam osoba, która dobrze zna kraj przeznaczenia i ma być też waszym pilotem. I z nią też chcieliście jechać.
Hipotetycznie: pilotka jest w ciąży. Dalej chcecie żeby z wami jechała?
Ciąża typu 10-11 tydzień. Dziewczyna powiedzmy, że dobrze się czuje, ale może się zdarzyć nieplanowany postój z jej powodu (bo np. źle się poczuje w busie).
Chciałybyście wiedzieć przez wyjazdem, że ona jej w ciąży?
Czy dla was to nieprofesjonalne i nie chcecie żeby ktoś przez swoje osobiste sprawy dawał cień ryzyka, że pilot nie będzie z wami 20 h na dobę, tylko wieczorem będzie wolał odpocząć w pokoju...
Do tej pory - dziewczyna była niezawodna. Nawet gdy się sama źle czuła (z innych powodów niż ciąża) żaden turysta nigdy o tym nie wiedział i nie odczuł braku profesjonalizmu.

Ps. Kobieta gdy była w ciąży z pierwszym dzieckiem - w 6. miesiącu poleciała z grupą na Syberię. Było dobrze (turyści pod sam koniec wyjazdu dowiedzieli się, że pilotka jest w ciąży). Do 9. miesiąca biegała z grupami (ale to już w Polsce), co świadczy: a/ o wzorowej i zdrowej ciąży, b/ jej maksymalnym zaangażowaniu.

Obserwuj wątek
    • leni6 Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 09:52
      Nie oczekuje od pilota bycia że mną 20h na dobę, 12h na dobę to dla mnie absolutny max. Jeśli to wycieczka typu jeżdżenie autem i zwiedzanie to nie widzę problemu i nikt mnie nie musi informować. Widzę problem jeśli wycieczka związana jest trudnymi warunkami typu wielodniowa wspinaczka górska lub pobyt w środku dżungli z dala od cywilizacji, w takiej sytuacji wolałabym innego przewodnika.
    • str8.up Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 09:52
      Hmm, po pierwsze, to nie mogę sobie wyobrazić sytuacji, w której musiałabym mieć pilota pod ręką przed 20h na dobę. Czy chodzi o wspinaczkę gdzieś w Himalajach?

      Każdy może się źle poczuć, jeśli jedziemy grupą i zwiedzamy grupą, to trzeba się z tym liczyć. Jeśli pilotka nie ma problemu z tym, żeby jechać w ciąży, to ja tym bardziej. Jeśli to wyjazd z kategorii ekstremalnych, to chyba wolałabym wiedzieć o ciąży, żeby się odpowiednio nastawić, ale ostatecznie, to jest decyzja pilotki czy powie innym.
    • picathartes Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 09:54
      > Chciałybyście wiedzieć przez wyjazdem, że ona jej w ciąży?
      Czy dla was to nieprofesjonalne i nie chcecie żeby ktoś przez swoje osobiste sprawy dawał cień ryzyka, że pilot nie będzie z wami 20 h na dobę, tylko wieczorem będzie wolał odpocząć w pokoju...

      Mimo iż znam podejście ematek do ciąży, Twój post mnie zszokował. Zbieram szczękę z podłogi, że w ogóle miałaś tupet coś takiego wymodzić.

      1. Nic nikomu do jej ciąży.
      2. Ciąża nie choroba.
      3. Przy takim podejściu nic dziwnego, że w Polsce 90% kobiet leci na zwolnienie ciążowe po zobaczeniu dwóch kresek na teście.
      4. W normalnych krajach zdrowe kobiety w ciążach nieproblematycznych chodzą do pracy do kilku tygodni przed porodem.
    • swinka-morska Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 09:55
      Mimo wszystko pilotka w ciąży w egzotycznej lokalizacji to jest czynnik ryzyka.
      Nie chodzi o to, że wieczorem będzie chciała odpocząć w swoim pokoju zamiast zabawiać gości, ale jeśli coś się wydarzy poważniejszego, będzie potrzebowała pomocy medycznej itd. to upupiona będzie cała grupa.
      Dotychczasowa niezawodność dziewczyny nie będzie miała najmniejszego znaczenia, jeśli wydarzy się coś co będzie poza jej kontrolą.
    • daniela34 Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:02
      Dołączam do grona ematek, które nie chciałyby mieć pilota 20h pod ręką. Jest mi on w takim wymiarze doskonale zbędny.
      Zdarzył nam się jeden wyjazd malutką grupką (3 os.plus pilot), na którym rzeczywiście pilot/przewodnik spędzał z nami wieczory, ale to dlatego, że chciał i nam też pasowało, to był fajny facet z ciekawymi historiami do opowiedzenia. Natomiast gdyby nie chciał i wolał odpocząć w pokoju- nie byłoby problemu, zajęlibyśmy się sobą w hotelach.
      Nie wydaje mi się, że chciałabym wiedzieć. Jakoś mam poczucie, że cudza ciąża-cudza sprawa.
    • berdebul Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:23
      Nie pchalabym się na wyjazd, jeżeli wymagałoby to spędzania 20h dziennie z obcymi. To dla mnie wizja jak z koszmaru.
      Pilot w ciąży, czy uczestnik w ciąży zupełnie mi nie przeszkadza, dopóki nie ma ryzyka, że akcja porodowa rozegra się przy nas i trzeba będzie ogarnąć wrzątek i prześcieradła w jakimś kompletnym buszu.
      • tt-tka Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:27
        berdebul napisała:

        > Nie pchalabym się na wyjazd, jeżeli wymagałoby to spędzania 20h dziennie z obcy
        > mi. To dla mnie wizja jak z koszmaru.

        A jak widac dla niektorych normalka... wlos sie jezy.


        > Pilot w ciąży, czy uczestnik w ciąży zupełnie mi nie przeszkadza, dopóki nie ma
        > ryzyka, że akcja porodowa rozegra się przy nas i trzeba będzie ogarnąć wrzątek
        > i prześcieradła w jakimś kompletnym buszu.

        E, klasyke czytalam, to sie nie boje ! przegryzc pepowine, przewiazac nitka od koszuli ... big_grin
    • martishia7 Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:24
      Mam przyjaciółkę, która jest pilotką wycieczek do kilku azjatyckich krajów. Czasami opowiadała, że ludzie potrafią np. o 6 rano pukać do jej pokoju, żeby koniecznie w tej chwili, teraz pomogła im zapisać ich imię lokalnym alfabetem. Albo wszczynają takie dyskusje na śniadaniu, do którego ona specjalnie siada osobno, żeby nikt do niej nie mówił przed pierwszym zebraniem. Zawsze się zastanawiałam skąd się takie nieokrzesane buraki bez grama wyczucia biorą...
    • saszanasza Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:32
      Odwróćmy sytuację. Teoretycznie takie samo ryzyko byłoby w przypadku ciężarnej turystki, której podczas wycieczki może mieć mdłości, poronić, źle się czuć, nie nadążać za grupą. Albo może podzielmy ludzi na zaszczepionych i nie. Ci niezaszczepieni mają jednak większą szansę zachorować i spieprzyć wycieczkę pozostałym.
    • misiamama Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:38
      Jeżeli kobieta w ciąży pracuje zawodowo, to znaczy, że nie ma przeciwwskazań medycznych. Jeśli ma i je olewa, to jej własna sprawa (w tym przypadku na pewno). Nie wyobrażam sobie, żeby klienci oczekiwali, że będę ich informować o ciąży, bo mogę się źle poczuć albo nie być w stanie poprowadzić zlecenia. Każdy może się źle poczuć, może dostać znienacka zawału, udaru, glejaka w mózgu i miliona innych rzeczy. Ciąża to prywatna sprawa.
    • kobietazpolnocy Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:45
      Tydzien 10-11 to niezły moment na takie wyprawy w ciąży.. Najgorsze mdłości i zmęczenie zazwyczaj już minęły bądź mijają, za to zaczyna się trymestr ogólnie dobrej energii i kondycji, a często i ciąża mało widoczna.
      Chociaż oczywiście wciąż jest ryzyko poronienia, bo to wciąż w miarę wczesna ciąża. Ale z drugiej strony, wszystko może się przydarzyć również turystom - rozstrój żołądka, kontuzja, zapalenie pęcherza - ryzyko wpisane w podróżowanie.
      Ogólnie, przy zdrowej i dobrze się czującej ciężarnej w tym tygodniu, nie widzę większych przeciwskazań.
    • zuzanna_a Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:51
      "Czy dla was to nieprofesjonalne i nie chcecie żeby ktoś przez swoje osobiste sprawy dawał cień ryzyka, że pilot nie będzie z wami 20 h na dobę, tylko wieczorem będzie wolał odpocząć w pokoju..."


      jakbym właziła na Everest zimą to oczekiwałabym pilota 20 godzin na dobę - w innym wypadku chyba komuś bije na głowę.
      przewidzieliście dla niej 4 godziny snu?
    • na.rozdrozu Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 10:56
      Dziękuję Wam za odpowiedzi smile
      Jak część z Was się domyśliła, to ja właśnie jestem tą pilotką, a nie ową roszczeniową "pańcią" smile
      Ale ponieważ naprawdę sporo widziałam i przeżyłam - również w kontekście ludzkich oczekiwań, chciałam zapytać na forum, które lubię i podczytuję o ogólną opinię na ten temat.
      Owa dyspozycyjność 20h/24, to oczywiście pewna licentia poetica, aczkolwiek tak naprawdę pilot jest dyspozycyjny 24/24.
      W rzeczywistości właśnie chodzi mi o spokój na wieczór, po w pełni zrealizowanym dniu zwiedzania.

      Życzę wszystkim zdrowia i dobrej energii nie tylko podczas wakacji wink
    • stara-a-naiwna Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 17:25
      nie oczekuję niańczenia 20h na dobę
      i biorę poprawkę ze ktoś moze się źle czuć i moze się okazać że trzeba będzie zwolnić

      mam 2 dzieci
      dobrze się czułam w obu ciążach (nawet bardzo dobrze), ciąża to nie choroba
      ale daję przyzwolenie na nie bycie na najwyższych obrotach i do mojej dyspozycji czy napędzaniu towarzystwa nawet 8h na dobę

    • kaki11 Re: Czy cudza ciąża coś zmienia w waszym podejści 19.08.21, 17:38
      Ogólnie: tak, wiadomość o ciąży zmienia moje podejście do kobiety, w sensie, jestem bardziej wyrozumiała co do niektórych sytuacji, w części kwestii zwłaszcza takich bardziej niewskazanych rzeczy typu podnoszenie czegoś, jeśli jestem na urlopie z kimś w ciąży ogarniamy to tak, aby było dla niej komfortowo - np. rozkładamy inaczej dojazd czy aktywności tak aby i ona miała co i z kim robić. W wypadku złego samopoczucia oczywiście, że zmieniają się czasem plany (coś za kogoś trzeba zrobić w pracy, coś zmienić itd)
      W tej sytuacji, nie miała bym nic przeciwko, że dziewczyna by jako pilotka jedzie ze mną na wczasy. Jeśli chce to mówi, jeśli nie chce z jakiegoś powodu to nie mówi. Nie uznaję, za brak profesjonalizmu zostawienie grupy na wieczór i odpoczynek. Nie jesteśmy małymi dziećmi, które do nocy trzeba trzymać za rękę. Pytanie czy wie, że jest na tyle sprawna, że tę grupę poprowadzi w dzień w atrakcje. bo tego od pilota wycieczki wykonującego pracę oczekuje. Jak tak, to spoko. Jeśli wydarzyła by się opcja niespodziewana - czyli w trakcie wyjazdu coś by się z ciążą pokomplikowało, to oczywiście, że nie miała bym pretensji, a wykazała bym się wyrozumiałością i z resztą grupy sami byśmy sobie czas jakoś animowali. To powiedzmy analogicznie, jak gdyby pilot(ka) na takiej wyciecze złamał(a) nogę albo zachorował(a) - nie było w planie ale się wydarzyło. Nie ma o co mieć pretensji.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka