Dodaj do ulubionych

Kiedy dzwonic, praca, umowa...

19.08.21, 17:41
W piątek 13.08 miałam rozmowę o prace, dostałam skierowanie na badania, badania zrobiłam we wtorek po południu. Smsem dałam znać wlaścicielce firmy (tak prosiła o wiadomość, to nie duża firma, kilkuosobowa) oddzwoniła powiedziała...jutro (czyli w środę) dam pani znać co z umową.
Mija czwartek zero informacji, zero odzewu z jej strony. I teraz, ja się zaczynam trochę denerwować. Zależy mi na tej pracy. I nie wiem, dzwonić, przypominać się, jeżeli tak to kiedy...dzisiaj jutro. Czy może czekać...
Z jednej strony głupio mi tak dzwonić, przypominać, a z drugiej to chodzi o pracę, zależy mi. Może włascicelka się rozmyśliła, może zatrudniła kogoś innego...w sumie sama nie wiem co robić i tak się miotam.
Pracę miałam zacząć pod koniec sierpnia, po 25.08..więc dni kilka zostało. Co zrobiłaby ematka?
Obserwuj wątek
    • str8.up Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 19.08.21, 18:33
      Dzwoniłabym, dla własnego spokoju. Kiedyś sobie wydzwonilam pracę, jakbym się nie przypominała, to by nikogo nie zatrudnili, bo jakoś to będzie, ale że byłam upierdliwa, to stwierdzili, że w sumie to można mnie wypróbować smile
          • sundace46 Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 23.08.21, 11:40
            be.a napisała:

            > I jak ? Masz pracę czy olała cię?


            Taaa mam sad
            dzwoniłam w dzień po napisaniu tego postu czyli w piątek 4x z 2 numerów pani nie odbierała, w sobotę o 22 sms...odezwę się w sprawie zatrudnienia w poniedziałek czyli dzisiaj. I czekam, a w międzyczasie szukam nowej pracy. OJP ja mam jakiegoś pecha, albo durne rozmowy i głupie pytania w stylu...z czego pani żyła gdy pani nie pracowała...serio, albo zero odpowiedzi po rozmowie rekrutacyjnej, albo umowa zlecenie lub o dzieło za najniższą. Jak już myślałam, że ok, będzie umowa to takie cuś.
            Teraz jest 11.40 i zero informacji. Nadal nie wiem na czym stoję.
    • sundace46 Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 23.08.21, 09:39
      Uzupełnienie...dzwoniłam w dzień po napisaniu tego postu czyli w piątek 4x z 2 numerów pani nie odbierała, w sobotę o 22 sms...odezwę się w sprawie zatrudnienia w poniedziałek czyli dzisiaj. I czekam, a w międzyczasie szukam nowej pracy. OJP ja mam jakiegoś pecha, albo durne rozmowy i głupie pytania w stylu...z czego pani żyła gdy pani nie pracowała...serio, albo zero odpowiedzi po rozmowie rekrutacyjnej, albo umowa zlecenie lub o dzieło za najniższą. Jak już myślałam, że ok, będzie umowa to takie cuś.
      Tak, wyżalić się chciałam big_grin
        • sundace46 Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 23.08.21, 11:39
          hrabina_niczyja napisała:

          > Lipa, jakaś niepoważna baba. Może na urlop pojechała? Szukaj dalej i powodzenia
          > . Ktoś musi być normalny.

          Daj luz, ja już wątpię czy znajdę normalnego pracodawce. Co jeden to głupszy. Szukam pracy kilka tygodni i książkę mogłabym napisac.
          Poniedziałek 12 dochodzi a babka ciiisza, zero informacji bedzie praca czy nie. Szlag trafia.
            • sundace46 Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 23.08.21, 12:08
              leosia-wspaniala napisał(a):

              > No niestety, tak wyg
              > ląda ten "rynek pracownika". Rąk do pracy nie brakuje, brakuje poważnych pracod
              > awców.

              Oj tak, albo doceniamy pani kompetencje, proponujemy umowę zlecenie i niewiele ponad najniższą, bardzo niewiele i umowa na miesiąc- dwa
              albo umowa o dzieło w okresie próbnym na szkoleniu kuriozum w ogóle
              albo się nie odzywają w ogóle
              albo preferują studentów ze stopniem niepełnosprawności...nie mam ani jednego ani drugiego ..na szczęście
              albo sa jakieś ochłapy pracowe typu produkcja 12 godzin w nocy, 4 noce pod rząd, poza miastem czego nie biorę pod uwagę.
              Do dudy ten rynek pracownika.
          • hrabina_niczyja Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 23.08.21, 12:10
            A przez znajomych próbowałaś? Moje 2 koleżanki ostatnio szukały pracy, więc wiem o czym piszesz. Jednej zaproponowali darmowy tydzień próbny. Drugą co prawda zatrudnili, ale po tygodniu pracy pani właścicielka zagoniła ją i jeszcze jedną do koszenia trawy w jej prywatnym ogródku. Co ciekawsze pani właścicielka ma renomowana klinikę stomatologiczna. Odpier..a pracodawcom równo.
            • sundace46 Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 23.08.21, 12:30
              A propos kliniki stomatologicznej big_grin kilka ulic ode mnie jest taka ekskluzywna ąę 750 zł za wypelnienie, państwo doktorostwo też ąę, mam nieprzyjenność znac ich osobiście i szukaja od bodajze pół roku sekretarki- recepcjonistki, niemiecki i angielski na poziomie C1, dyspozycyjność i to wszystko za umowę zlecenie i 3000zł. brutto a i zniżki na leczenie zębów u nich, nie darmo tylko zniżki big_grin
        • sundace46 Re: Kiedy dzwonic, praca, umowa... 24.08.21, 11:06
          Mija kolejny dzień, pani się nie odezwała, ale w sieci zauważyłam jej ogłoszenie, dodane w nocy, na to samo stanowisko, na które mnie miała przyjąć i na które dała mi skierowanie na badania.
          Kompletna idiotka, bo jak ja inaczej traktować. Nie wiem skąd sie tacy ludzie biorą i co nią kierowało. To nie ja na rozmowie o prace prosiłam o skierowanie na badania tylko ona od razu, w trakcie rozmowy dała mi to skierowanie.
          Na szczęście, albo na nieszczęście, bo mam już dosyć tych rozmów, jutro mam kolejną rozmowę o pracę....zawsze to szansa, kolejna na pracę, ale już powoli ulewa mi się tymi rozmowami, odpowiedziami na pytania sad I to jest wg. wielu osób niby rynek pracownika. Do duszy taki rynek sad Ehhhh

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka