Dodaj do ulubionych

Nie było miejsca w gospodzie

20.08.21, 22:47
"Nie było miejsca dla Ciebie
W Betlejem w żadnej gospodzie
I narodziłeś się, Jezu
W stajni, w ubóstwie i chłodzie. ".
Polacy, wielcy katolicy co roku na Boże Narodzenie rozczulają się przy kolędach. Wzrusza ich biedny uchodźca Jezusek, dla którego nie było miejsca w gospodzie i którego mamusia musiała powitać na świecie w stajni, wśród zwierząt. Zostawiają też puste miejsce przy stole dla zbłąkanego wędrowca. Tak, Polacy to bardzo religijny naród troskliwie pielęgnujący tradycję.
I jak strasznie, w tym kontekście wygląda to co właśnie dzieje się na białoruskiej granicy.
To jakby sprawdzian ich wiary. Tyle pięknych słów o obronie wartości, a kiedy prawdziwy człowiek potrzebuje pomocy odgradzamy się od niego drutem kolczastym. Strasznie smutne to wszystko, choć przynajmniej prawda o religijnoścu naszego narodu wychodzi w końcu na jaw.
Obserwuj wątek
    • abecadlowa1 Re: Nie było miejsca w gospodzie 20.08.21, 22:53
      Przecież tych mitów nikt nie traktuje serio.
      Dla wierzących to tylko symbol prześladowań chrześcijan (bo dla naszego Jezusa nie było miejsca), a w żadnym razie nie postulat by pomagać inym. Uczynki miłosierne co do ciała oznaczają, że trzeba wspomagać kościół, bo ubogi.
        • marusia_ogoniok_102 Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 01:44
          Dokładnie, po prostu wszystkie gospody były zapchane po brzegi bo do miasta ściągnęły setki ludzi na spis (a że spisy ludności nie do końca tak działały i że w ogóle ktoś pokręcił chronologię jak pisał to to zostawmy). Nie odmawiali im miejsca ze złośliwości, po prostu tego miejsca nigdzie nie było, a poród średnio może poczekać.
          Mało tego, Maria z Józefem prawdopodobnie nie byli również wcale ubodzy, Józef był cieślą, cieśla to całkiem nieźle płatny zawód - i wtedy, i teraz też. A jak weźmiemy pod uwagę, że od Trzech Króli dostali złoto, mirrę i kadzidło to pani, żyć nie umierać.
          Uchodźcami stali się parę godzin po porodzie, jak musieli dać nogę do Egiptu.
      • madi138 Re: Nie było miejsca w gospodzie 20.08.21, 23:29
        Rozumiem, ale ty chyba nie rozumiesz, że mówię o czymś innym. Ultrakatolicki kraj, który deklaruje wartości chrześcijańskie, ale tylko w teorii. Walczą o ochronę życia poczętego, a potem krzyczą "nie wpuścimy ich".
        • kautokeino Re: Nie było miejsca w gospodzie 20.08.21, 23:55
          Walka o ochrone zycia poczetego nie wyklucza obojetnosci na zycie poczete - w Polsce nie mieszkasz, ze tego nie wiesz? Wartosci chrzescijanskie to poklony dla wlasciwych figurek i malowidel oraz utrzymywanie ich opiekunow w jak najwieszym dobrobycie - uchodzcy nie rokuja pod tym wzgledem, wiec nie sa problemem jedynego wlasciwego boga i jego slug.
        • umi Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 00:02
          Krwa, nie dosc, ze strach w ciaze zachodzic, to jeszcze ma byc strach wychodzic na ulice??? Moze starczy jednych fanatykow, nie podsuwaj pomyslow na kolejnych wariatow. Kamien na kamieniu ma zostac, czy jak?

          BTW, to wina USA jest. Takie ewakuacje sie planuje meisiacami. Mogli tam na miejscu wytypowac pewnych, sprawdzonych ludzi i i ich poprzywozic zanim wojska wyszly. Teraz sobie biora wszyststkich uciekinierow do siebie. Maja miejsce zeby ich tam trzymac latami do czasu weryfikacji, niech trzymaja. Potem mozna od nich odebrac czesc normalnych, ale na pewno nie nowych fanatykow ktorzy sie zaczna realizowac religijnie obok tych lokalnych.
    • rosapulchra-0 Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 04:58
      madi138 napisała:
      Zostawi
      > ają też puste miejsce przy stole dla zbłąkanego wędrowca. Tak, Polacy to bardzo
      > religijny naród troskliwie pielęgnujący tradycję.

      Pusty talerzyk zostawiają, ale i do domu nikogo niezapowiedzianego i obcego nie wpuszczają.
    • molllla Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 07:06
      Racja, dobrzy katolicy powinni dać miejsce w swoich dużych domach wszystkim biednym wędrowcom i ugościć, dopóki ci nie zechcą pójść własną drogą.
      Polski rząd powinien opracować procedurę "Indywidualnego Wsparcia Uchodźcy" i rozpropagować tę ideę. Polegałoby to na zameldowaniu rodziny uchodźczej we własnym lokalu i zdeponowaniu kwoty na wypłacaną przez kilka lat rentę mającą zaspokoić potrzeby bytowe tej rodziny (można by na ten cel prowadzić dobrowolne zbiórki). Każdy obywatel miałby możliwość osobistego ugoszczenia uchodźców, dokładnie tak, jak onegdajsi betlejemczycy. Mógłby zachować się inaczej niż oni i przyjąć wędrowców pod swój dach.
      Myślę, że energia środowisk pro-uchodźczych powinna pójść w stronę propagowania procedury osobistego goszczenia uchodźców przez zainteresowanych tym obywateli. Rozwiązałoby to problem, gdyż każdy pragnący dobrego losu uchodźców mógłby osobiście im go poprawić, dając szlachetny przykład sceptycznym współziomkom. To takie proste rozwiązanie. Aż się dziwię, że ci dobrzy ludzie o wrażliwych sercach jeszcze nie ruszyli z dokumentami do urzędów meldunkowych i nie szykują imigrantom pokoików na własnych poddaszach. Nie wiem, jak tak wrażliwi ludzie mogą spokojnie spać w swoich wielkich, ciepłych łóżkach wiedząc, że inni śpią w namiotach?... Powinni czem prędzej udzielić miejsca w swych domach i gospodach tym wędrowcom ubogim!
      Dlaczego tak się nie dzieje?
      Dlaczego nie apelują o taką możliwość?
      • alpepe Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 07:15
        W Niemczech po 2014 tak to właśnie działało, a jak państwo niemieckie wezwało pikające serduszka do kasy, to nagle poręczające pikające serduszka się zdziwiły, że jak to, jak to mają płacić, oni tylko deklarowali.
        • molllla Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 07:42
          Dlatego mówię: wpłata z góry (może przecież pochodzić ze zbiórek), wypłacana rodzinie uchodźczej przez 3 lata w formie miesięcznej renty.
          Skoro podobno jest tak wielka wola pomocy, to nie powinno być problemu z hojnością wpłacających.
        • snakelilith Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 13:25
          alpepe napisała:

          > W Niemczech po 2014 tak to właśnie działało, a jak państwo niemieckie wezwało p
          > ikające serduszka do kasy, to nagle poręczające pikające serduszka się zdziwiły
          > , że jak to, jak to mają płacić, oni tylko deklarowali.
          >

          Nie pyerdol alpepe. Niemcy już zawsze przyjmowali uchodźców. W czasie wojny na Bałkanach np. prawie pół miliona ludzi z krajów byłej Jugosławii. I wszyscy w Niemczech wiedzą, że uchodźcy nie żyją energią słoneczną i to kosztuje.
          A to o czym piszesz, to nie zdziwienie pikających serduszek, a spór prawny. Według prawa z 2014 finansowy obowiązek dla poręczyciela dla uchodźców sprowadzających rodziny z Syrii istniał tylko do uzyskania przez te osoby oficjalnego azylu. Niektórzy wzięli więc w dobrej wierze ten obowiązek na siebie. Aktualne sądowe rozporządzenie, według którego te osoby zobowiązane są do wypłacenia kosztów do 3-5 lat wstecz jest przyczynkiem do protestów i zdaniem prawników państwo przyczyniło się sytuacją definiowaną jako "Rechtsunsicherheit" do nieporozumień. Więc nie kłam i nie przeinaczaj faktów.
      • dramatika Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 12:34
        attiya napisała:

        > Wystarczy poczytać na lokalnych forach jak katolickie serduszka rozczulają się
        > nad koczującymi uchodźcami.

        Bo to nie są żadni uchodźcy, pollyanno.
        Znowu powtórka z 2015, a wy nadal z głową w zlewie.
    • malia Re: Nie było miejsca w gospodzie 21.08.21, 13:59
      Pomijając Jezuska i jego stajenkę to własnie wyjaśniono kim jest bliźni- otóż bliźni to nie jest po prostu drugi człowiek tak jak wam sie blednie wydaje. A miłość bliźniego to nie empatia, współczucie i miłość do drugiego człowieka tylko do własnych dzieci i bliskich - tak powiedział Przemyslaw Czarnek, minister

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka