Dodaj do ulubionych

3 dziecko - argumenty na 'nie' ;)

21.08.21, 17:53
Dziewczyny, nie wiem co się że mną dzieje.Mam już 41 lat.Dwoje dzieci-16 i14 lat. Podobnie jak moja od 30 lat przyjaciółka. Dzieci mamy w tym samym wieku lecz przyjaciółka ma 38 lat. Jest Ona w ciąży w 7 miesiącu z trzecim dzieckiem. Ja bardzo się z tego cieszę,ale od przynajmniej 2 miesiecy ...troche zazdroszcze sad Wiem ...głupio to brzmi sad Nasze dzieciaki to już nastolatki żyjące swoim życiem A Ja czeka na nowo wspaniała przygoda smile U mnie sytuacja jest taka ,że maz się nie zgadza na 3 dziecko. On chce teraz jak mówi wreszcie pozyc w sensie z myślą o sobie . Finansowo też jest średnio.Jestem już po 40-tce,więc wiadomo,że już człowiek nie ma tyle sił co kiedyś....Wszystko niby rozumiem....a jednocześnie bym tak bardzo chciała...Przepraszam,że.tu pisze....Ale może ktoś ostudzi moje emocjewink
Obserwuj wątek
      • kornelia_sowa1 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 21:00
        O to dobry pomysł.
        Pies zawitał do naszego domu w okolicach ojej 40 tki.
        Nie, nie w celu zastępczym jako 3bejbi czy dla odgonienia myśli o3 bejbi. Po prostu chcieliśmy mieć psa.

        Jakoś po2 miesiącach musiał coś zjeść na spacerze. Weterynarz kazal go karmić przez 2 dni co godzinę po lyzeczce. I po jednej nocy wstawania co godzinę miałam taka myśl, że gdyby tak miało być przez kolejne kilka to by nie wytrzymała chyba.

        10 lat wcześniej zarwana noc nie była provlemem
    • heca7 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:02
      Jesteś po 40. Twój organizm właśnie wpadł na pomysł, że to ostatnia chwila na atawistyczną możliwość przekazania genów. I cię forsuje. Przejdzie ci za trochę tongue_out A mąż ma rację. Masz odchowane dzieci, bawcie się dobrze, cieszcie zdrowym życiem i możliwością wyjścia z domu bez smarków i płaczu u nogi. Bez wynajmowania niani, proszenia teściów i zostawiania mleka w lodówce. Ciebie czeka przygoda a ją po raz kolejny to samo.
    • biszkopty35 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:06
      Dziecko to najlepsze i najważniejsze, co może się przydarzyć w życiu. Wymaga? Ano, wymaga. Spraw najbardziej wartościowych i najpiękniejszych nie ma bez wysiłku. Są to jednak niewiele znaczące drobiazgi. Nastoletnie dzieci najczęściej świetnie uzupełniają siły fizyczne rodziców w zakresie noszenia, są też już na tyle samodzielne, że możesz w połogu zająć się spokojnie tylko produkcją mleka.
      Ważne jest jednak, żeby mąż też chciał. Czy przyjąłby dziecko z miłością?
      • la_mujer75 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:31
        Taaaa...
        Bo każdy nastolatek to tylko marzy, aby pomagać rodzicom, którym się zamarzyło kolejne dzieciątko!
        Mój wujek, brat mojej mamy, tak musiał pomagać. A był dobrym synem, więc "bujał" tę moja matkę. I tak go to zniechęciło do bycia rodzicem, że ciotka (jego żona) musiała, pod groźbą rozwodu, namawiać go na zostanie ojcem.
      • 3-mamuska Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:58
        biszkopty35 napisał(a):

        > Dziecko to najlepsze i najważniejsze, co może się przydarzyć w życiu. Wymaga? A
        > no, wymaga. Spraw najbardziej wartościowych i najpiękniejszych nie ma bez wysił
        > ku. Są to jednak niewiele znaczące drobiazgi. Nastoletnie dzieci najczęściej św
        > ietnie uzupełniają siły fizyczne rodziców w zakresie noszenia, są też już na ty
        > le samodzielne, że możesz w połogu zająć się spokojnie tylko produkcją mleka.
        > Ważne jest jednak, żeby mąż też chciał. Czy przyjąłby dziecko z miłością?



        Popukaj się w głowę nastolatki i maluch 😂😂😂jasne pobożne życzenie roszczeniowych samolubnych rodziców, którym się wydaje ze natolatki tylko marzą o płaczliwym stworku.
        • kamin Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 23:01
          Mnie się chyba paradoksalnie włączył zaczątek instynktu macierzyńskiego w tym wieku i jak miałam 16-18 lat to zaczęłam marzyć o tym, żeby moja matka wpadła i żebym miała siostrę. Wcześniej byłam zadowolona z mojego jedynactwa. Tak się jednak nie stało, w sumie trochę szkoda.
    • hexella Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:09
      dixi1980 napisała:

      A Ja czeka na nowo wspaniała przygoda smile

      Przygoda? No nie wiem, znam lepsze. Weź plecak i wyrusz na samotny trip po Indonezji. Wrócisz, docenisz komfort i spokój.
      Argument - przeludnienie i niepewna przyszłość kolejnych pokoleń. A także 2-3 lata bez wina.
          • lemonka5 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 22.08.21, 20:05
            Żeby rada miała większą siłę oddziaływania, to dodam, że moje dzieciaki są fajne, bystre, zdrowe, przyjemne dla oka, przesypiające noce praktycznie od urodzenia, nie dostarczają na razie większych niż przeciętne wyzwań wychowawczych.
            I ja z pozycji szczęśliwej mamusi nadal doradzam: nie pchaj się w tę przygodę. Nie, nie, nie. Głaskanie się po ciążowym brzuszku, zachwyt nad maleńkimi stópkami szybko się kończy.
            To jak z wejściem na Świnicę, na początku piękny spacer,ale trudno zawrócić, jak w pewnym momencie dojdziesz do wniosku, że przygoda Cię przerasta.
    • misiamama Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:22
      Będziesz najstarszą mamą w przedszkolu i w szkole - i to znacząco starszą od pozostałych młodych mam. Będziesz starszą panią, kiedy twoje dziecko zda maturę i zacznie studia. Na jego ślubie będziesz wyglądała jak jego babcia, nie mama. Nie pomożesz w opiece nad wnukami, bo sama będziesz potrzebowała wsparcia. Ograniczysz możliwości edukacyjne starszych, ponieważ młodsze też ma potrzeby finansowe.
      Twój mąż nie chce trzeciego dziecka. A co jeśli coś pójdzie nie tak? jesteś gotowa przyjąć dziecko niepełnosprawne, z ZD? czy zrobisz pakiet testów i aborcję - dasz sobie z tym radę psychicznie, skoro tak pragniesz tego dziecka? A jeśli zdecydujesz się urodzić chore dziecko, czy twoja rodzina (małżeństwo) wytrzyma taką presję? i kto zaopiekuje się takim dzieckiem?
    • la_mujer75 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:27
      Teraz ci się chce, bo hormony/ostatnie podrygi, itd.
      Nie wiem, jak Ty, ale ja, za chwilę 46 lat, z każdym rokiem czuję, że sił mi ubywa. Jak miałam 41 jeszcze nic takiego nie odczuwałam, a teraz czuję. Chociaż - teoretycznie- nie mam żadnych chorób. Przynajmniej zdiagnozowanych.
      Po takiej np. nieprzespanej nocy- jestem zombi.
      Przyjaciółka urodziła trzecie, zaplanowane, wymarzone tuż na swoje 40 urodziny. Ona- zawsze gejzer energii, macierzyństwo było dla niej samą frajdą, etc. III ciąża była trudniejsza niż dwie wcześniejsze. Sama mówi, że nie ma już takiej siły, radości, cierpliwości, etc., chociaż mała jest przecudowna. I "najbardziej" udana z jej dzieci wink
      I każda ciąża jest jednak jakimś obciążeniem dla organizmu. Nigdy nie wiesz, czy tym razem ciaza nie wywoła jakieś choroby.

      II sprawa- obecnie w Polsce to nie jest "klimat" do ciąż, porodów. Oczywiście, że można (za odpowiednią kasą) wszystko sobie posprawdzać i pozałatwiać. Ale to kosztuje - i nie mówię o finansach, ale o nerwach.

      III kasa- małe dziecko mniej kosztuje niż starsze. Pewno sama wiesz o tym dobrze. Czekają was spore wydatki przez kolejne (na oko) 20 lat ...A nie wiadomo, jak sprawy finansowe ułożą się w przyszłości.

      IV Przez kolejne ileś lat czekają was wyjazdy organizowane pod malucha. Jakieś wakacje dziecku należy raczej zapewnić. I w ogóle trzeba takiemu dziecku zapewnić opiekę przez ładnych parę lat. Jest to "uwiązanie".

      V- edukacja w Polsce upada. Za chwilę okaże się, że jedynie wysłanie dzieciaka do prywatnej szkoły jest w miarę sensownym posunięciem (patrz- punkt III). To samo z dostępem do lekarzy. Niech dziecko ma jakieś problemy zdrowotne (tfu, tfu, tfu- odpukać), to dopiero "zaczynają się schody" !

      Mogłabym długo jeszcze wypunktowywać minusy macierzyństwa.
      Moi mają odpowiednio prawie 17 i 13,5 roku. Bardzo żałuję, że ich wcześniej nie urodziłam, miałabym wiele rzeczy już "z głowy".
      Teraz- na szczęście- coraz bliżej mi do menopauzy wink Ale na samą myśl, że mogłabym wpaść, to mi słabo.

      I do tych wszystkich punktów dodałabym jeszcze jeden- mnie by potwornie nudziło kolejny raz przerabianie tego wszystkiego od nowa- nieprzespanych nocy, ząbkowania, odpieluchowywania, chorób wieku dziecięcego, przedszkolnych teatrzyków, szkolnych występów, zebrań, wycieczek, etc.
      Nie, nie, nie! Za żadne pieniądze. Za nic w świecie.

      Kurczę, wolałabym zostać babcią w młodym wieku wink niż ponownie- po czterdziestce, bawić się w młodą mamusię!
        • katriel Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:57
          > watkodajka zrobiła mi dzień, nazywając późne macierzynstwo "przygodą"

          E, to akurat jest fajne i pasuje.
          Ja lubię takie hasło (to cytat z Chestertona chyba jest): "an adventure is only an inconvenience rightly considered" (przygoda jest to po prostu niedogodność przyjmowana we właściwy sposób). W końcu ten samotny trip po Indonezji z plecakiem, który Hexella proponuje zamiast, to też nie jest sam miód i przyjemność: człowiek się umęczy, upoci, może podtruje, słońce go spiecze, komary pożrą - ale wszystkie te niewygody są częścią doświadczenia podróży i przygody, które się potem wspomina z satysfakcją, że twarda jestem i dałam radę. Z macierzyństwem jest podobnie.
      • aagnes Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:03
        Dokładnie, konkretnie, bez egzalyowanego bajdurzenia o cudzie macierzyństwa.
        Tak na marginesie, wczoraj wróciłam z kilkudniowej wyprawy do Krakowa i okolic, między innymi energylandii, moja córka ma prawie 14 lat i chyba jako ostatnie dziecko w Polsce nie była. Wróciłam na ostatnich nogach, plakac mi sie chcialo w tym koszmarnym parku rozrywki, te tlumy, dzieciary, caly dzien na nogach... ze 2 lata temu na luzie spedzalam tak czas, A teraz już mi się nie chce, to jest katorga, czas na zajęcie się sobą. 40 lat to nie jest cxas na rodzenie dzieci, nawet jak czujesz sie rewelacyjnie. Nawet do piecdziesiatki można być w świetnej formie z kilkulatkiem, ale na tym koniec. Natury nie oszukasz. A dziadkowie? Ciesz się Odchowanymi dziećmi, nie pakuje ich w opiekę nad niemowlakiem, tego na pewno nie chcą.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:36
      Wygląda to tak, że wtedy gdy dzieco potrzebuje najwięcej ruchu i zajęć i ty albo jesteś szoferem albo razem z nim uczestniczysz w aktywnosciach, to ty juz byś chciała zacząc nowy etap.
      Bo nie sztuka w ogarnianu niemowlaka ale w zapewnieniu dobrego startu i wypracowaniu nawyków u 8-15 latków. Ileż yo będziesz miala wtedy wiosenek?
      I wiesz jak to wyglada u znajomych rozmnozonych 40+, że mają "pałera" na pierwsze 10 lat życia dziecka a potem laskę kładą, bo im też się odpoczynek należy. Szczególnie widoczne jest to u panów.
      • kryzys_wieku_sredniego Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:43
        A i moja babcia też rodzila swoje najmlodsze dzieci jak miała lat 40, tylko że moja mama jako 14 latka dbała o nie, zamiast wyjechać do szkoły sredniej jaką sobie wybrala, to musiala zostać na miejscu i ogarniać rodzeństwo. To jak ktoś pisze, że kiedyś kobiety i w wieku 45 lat dzieci rodziły.
    • ga-ti Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 18:44
      Chciałam Ci napisać, że jestem na 'tak', trzecie dziecko jest super smile ale cóż, ja bym się trochę bała wieku. Raz, że trzeba mieć siły, by dziecko wychować (jak będzie szło na studia będziesz miała 60 lat wink ), zarobić na nie, wykształcić, utrzymać wspólny język itp. A dwa, że ja osobiście bałabym się powikłań w ciąży i chorób dziecka korelujących z wiekiem matki. Czasem zabłąka mi się myśl o takim małym maluszku, ale zaraz się doprowadzam do porządku.
      No i nie obejrzysz się, a wnuki mieć będziesz smile

      Ale z drugiej strony to kobiety rodzą po czterdziestce i wszystko się dobrze układa.
      Nikt nikomu gwarancji nie da.
    • sojka.99 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:21
      1/100 że dziecko będzie miało ZD, stać Cię na urodzenie lub wycieczkę do Holandii (finansowo i emocjonalnie)?

      a z takich przyziemnych spraw to nastaw sobie budzik co 2 godziny i spróbuj tak pożyć chociaż z tydzień

      no i najważniejsze moim zdaniem: mąż jest na nie
    • sasanka4321 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:29
      Przeczytaj sobie wątek whitney, o ten: forum.gazeta.pl/forum/w,567,172214483,172214483,Dsieciata_jak_tredowata_.html?so=0
      I wyobraź sobie, że jeśli mężowi kiedyś palma odbije i pójdzie w siną dal, to Ci emamy powiedzą, że "mnożyłaś się jak królik".
    • alpepe Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:34
      Mam 45 lat, ciążę zniosę, uwielbiam niemowlęta, czasem mnie ściska aż z żalu, ale jak pomyślę o przedszkolu, szkole, kinderbalach, piaskownicach, zebraniach rodzicielskich, wizytach lekarskich lub wręcz rehabilitacji, hobby, chorobach dziecięcych, problemach dzieci z rówieśnikami, to nie. Mam psa. Moje trzecie dziecko.
    • extereso Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:43
      Jak wiadomo mam trójkę i różnica między nimi to 2, 5 i 5 (8) lat. Było o



      Z moich doświadczeń nastolatkowy czas wymaga czasu- jedne dzieci koło 15/6 inne koło 17. Jest jakiś moment przejścia, kiedy młodzież wymaga towarzyszenia. A tu matka w pieluchach. Już z dziadkami nie wyślesz nad morze albo weekend jak z 7 latkiem, bo nie chodzi o proste zadbanie i rozrywka a o towarzyszenie w dojrzewaniu. Może ktoś uzupełnić ale nie może zastąpić rodziców ( chyba że trzeba, ale dziadkowie koło 80 rz nie sprostają temu).
    • jehanette Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:45
      Mąż ma rację. Wyobraź sobie za 4 miesiące, gdy koleżanka będzie lulac wieczorem wrzeszczącego noworodka, Ty wyciągniesz sie wygodnie na kanapie z kieliszkiem wina. Za dwa lata Ty będziesz swobodnie chodzić do kina, jeździć na wakacje z mężem do hotelu 18+, a ona będzie tkwić w piaskownicy z dwulatkiem.
      Myślę że zazdrość Ci przejdzie jak koleżanka urodzi i przypomnisz sobie "czym to się je".
    • bi_scotti Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 21.08.21, 19:55
      Kurcze, masz super dwojke age 14 & 16 - tyle amazing rzeczy mozna robic z takimi teens, tyle wielkich rozmow i spraw, tyle podrozy, wypraw, adventures (!!!), tyle arts, politics, culture, nature, sports ... - Ty nie masz czasu na niemowle - Twoj czas z Twoimi teens jest bardzo krotki, bardzo policzony - za chwile juz beda totally out wiec lap kazda sekunde, carpe diem. Masz dzieciaki w najfajniejszym mozliwym wieku - enjoy to the fullest! Niemowle odbierze Ci te umykajace mozliwosci - nie rob sobie (ani mezowi i swoim dzieciom!) tego. Cheers.
      • joana012 Re: 3 dziecko - argumenty na 'nie' ;) 22.08.21, 09:22
        Za lat ok 5 zaczniesz odczuwać utratę sił witalnych. Nieprzespana noc dla osoby przed 50 to dramat. Skoro mąż nie chce to nagle nie zechce, nie licz na to. Gdyby dziecko nagle się pojawiło to Twoje małżeństwo może się posypać. Przed 50 będziesz mieć przedszkolaka, wkurwionego faceta, dwóch nastolatków że swoimi problemami przy wchodzeniu w dorosłość, zwiększone wydatki gdyby starsze dzieci zechciały studiować, no i swoją utratę sił witalnych. No i sytuacja finansowa znacznie się pogorszy, starsze dzieci już utracą 500 plusy a kosztować mogą więcej.
        Jednak najważniejszy argument to utrata szansy na święty spokój w młodym jeszcze wieku kiedy można pożyć, odpoczywać na własnych zasadach a nie z wrzeszczącym dzieckiem

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka