Dodaj do ulubionych

A wesele bez tańców?

22.08.21, 21:29
Może być bez wina, może bez mięsa, czemu nie bez tańców?
Czyż nie umiemy się bawić bez hołubców na parkiecie?

To niekoniecznie hipotetyczna sytuacja.
Gdzieś około roku 2006 - 2007 na forum "Ślub i wesele" opisano konflikt między Panną Młodą i Świadkową, jej przyjaciółką.
Z tego, co pamiętam:
Państwo Młodzi wymarzyli sobie elegancką imprezę weselną w ogrodzie, przy nastrojowej muzyce, z kelnerami roznoszącymi drinki i przekąski, etc.
I było elegancko, dopóki Młodzi nie pojechali na sesję fotograficzną.
Gdy wrócili, okazało się, że ktoś (Świadkowa) zorganizował sprzęt grający i goście tańczyli w najlepsze przy jakimś łubudubu.
Młodzi szybko przywrócili weselu poprzedni ryt, a Młoda na Świadkową się obraziła.
Świadkowa pytała na forum, co ma zrobić, jak przepraszać.

Obserwuj wątek
    • huang_he Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:37
      Serio - każdy co najmniej kilka razy w życiu był na weselach. Większość na kilkunastów, a niektórzy i na kilkudziesięciu. Można zawsze zorganizować swoją własną imprezę lub z imprezy niepodobającej się wcześnie się zmyć (zdarzało mi się - z powodu braku jedzenia dla mnie, z powodu koszmarnej muzyki). I wtedy po prostu impreza się być może wcześniej kończy, goście ją wspominają jako słabą, ale trudno - tak miało być.
      Czy zawsze musi być wszędzie tak samo???
    • primula.alpicola Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:40
      Jak przepraszać, normalnie: "Przepraszam Cię, głupio zrobiłam, wybacz jeśli potrafisz".
      Ja lubię tańczyć i na "siedzonym" weselu nigdy nie miałam okazji być. Zaraz się może okaże, z kolejnych wpisów, że tańce na weselu to taki sam straszny obciach i beznadzieja, jak wypicie paru drinkówwink
    • angazetka Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:40
      Szczerze? Może być wegańskie, może być bez alko, ale ja lubię tańczyć i na wesele idę m.in. po to.
      Bez tańców byłoby mi smutno. Ale no trudno, to dzień młodych i im ma być dobrze.
    • asiairma Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:43
      Byłam, taki elegancki obiad dla około 40 osób, muzyka na żywo w tle, do około 22.
      Ja się bawiłam znakomicie, mogłam porozmawiać z dawno niewidzianymi osobami, poznać nowe, zjeść naprawdę dobre dania. Ekstra.
    • mia_mia Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:46
      Byłam na takim, młodzi jacyś ultrakatolicy, kilku księży wśród gości, spokojna muzyka, dało się rozmawiać, jako że poza klubami nigdy tańczyć nie lubiłam, wspominam całkiem sympatycznie.
      • kocynder Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:59
        Zaskakujące... Byłam na weselu bliskiej koleżanki, ona właśnie z "ultrazżytych" z Kościołem, gośćmi było kilku księży (niektórych znała jeszcze za ich czasów seminaryjnych) i wspomniani księża się doskonale bawili! I nawet umieją tańczyć - zgroza! big_grin
        A serio - wszystko zależy. Od organizacji, zaproszonych gości, samych młodych... Byłam na weselu z "super-wypasem, znany zespół na żywo, sushi, czekoladowa fontanna, fajerwerki i blablabla a było po prostu nudno! Ludzie niby wielkie biznesy uprawiający jak pomidory w ogródku, a nie umiejący normalnie porozmawiać, młoda pięć razy zmieniająca kiecki na coraz bardziej "odkrywające", ledwo letnie dania obiadowe, za to drinki w temperaturze co najmniej pokojowej... No, miało być hucznie i w wielkim stylu, a wyszło niemrawo i z nadęciem.
        Więc tak, jak najbardziej może być super wesele bez tańców, bez hektolitrów wódki, bez zaproszonych gwiazd Polsatu tańczących Passo Doble. smile
        • mia_mia Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 08:15
          Ja nie twierdzę, że księża się nie potrafią bawić, jestem pewna, że wśród nawalonych i lepiących się w klubach do młodych dziewczyn i mężczyzn jest niejeden duchowny, ale konwencja tej konkretnej imprezy była taka, a nie inna.
          • kocynder Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 14:00
            Skoro dla ciebie umiejętność zabawy i tańca jest jednoznaczna z "nawaleniem i lepieniem się" to mogę ci tylko współczuć, zarówno towarzystwa jak i lokali w których bywasz. Może spróbuj innych klubów niż go-go? tongue_out
    • 3-mamuska Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:48
      Nie wiem co takimi ludźmi jak świadkowa kieruje?
      Nie rozmawiały wcześniej o charakterze wesela?
      Chamskie ze strony młodych wyjść z własnego wesela na sesje zostawiaj gości samopas.
      Obie panie siebie warte.
      • la_felicja Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 23:52
        3-mamuska napisała:

        > Nie wiem co takimi ludźmi jak świadkowa kieruje?
        > Nie rozmawiały wcześniej o charakterze wesela?

        Tu się zgadzam.

        > Chamskie ze strony młodych wyjść z własnego wesela na sesje zostawiaj gości sa
        > mopas.
        A tu się nie zgadzam. Goscie nie przedszkolaki, zostawieni sami sobie na jakąś godzinkę nie posikają się w majtki i nie popłaczą, muzyka zwykle gra, jedzenie i napitek stoi na stołach, ludzie chyba umieją się bawić w takich okolicznościach. Wiem, że niektórzy urządzają sesję w parę dni/tygodni po ślubie - ale to już nie to - emocje na twarzach inne, bukiet, fryzura i makijaż już nie takie jak na ślubie.

        • dr.amy.farrah.fowler Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 09:30
          >jedzenie i napitek stoi na stołach

          O ile. Byłam raz na weselu, gdzie po ślubie państwo młodzi pojechali na sesję, a autobus zawiózł gości pod dom weselny, wysadził i odjechał, a obsługa poinformowała, że ma być uroczyste wejście państwa młodych razem z gośćmi i do tego czasu mamy czekać na zewnątrz. Czekaliśmy ponad godzinę (był listopad, temperatura typu +3, ludzie, jak to na weselu, elegancko i raczej cienko ubrani). W końcu ktoś się wkurzył i kompletnie przemarznięci weszliśmy do środka, mimo wyraźnego niezadowolenia obsługi, żarcia nadal nie było, ale przynajmniej było ciepło.

          Do dziś żałuję, że się nie stamtąd nie zmyliśmy, tylko był to dom weselny na wsi pośrodku niczego, ze ściągnięciem tam taksówki byłyby pewnie jaja pańskie.
    • 3-mamuska Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 21:57
      Mogło by być fajne ale w wąskim znanym sobie gronie osób.
      Żeby usiąść i pogadać no i tez raczej wieczorne niż całonocne.
      Znam młodych co zrobili „ wesele” w restauracji ze 30 osób oni , świadkowie ,rodzice ,babcie i dziadkowie, chrzestni ,rodzeństwo z dziećmi.
      Właśnie przystawki obiad deser dobre trunki takie na smaka. Ciekawe desery i Dania. Bez tańców muzyka w tle kameralnie.
      A potem pojechali w podróż poślubna na cały miesiąc. Poza sezonem. Kasę która mieli przeznaczyć na wesele i przejedzenie picie dj, na 1 noc dla 150 gości ,bo dość liczna nawet najbliższa rodzina. Rodzeństwo rodziców to 7 rodzeństwa z jeden z drugiej z 5. Kuzynki dzieci itp. Wszyscy dość blisko.
      Po powrocie na swojej własnej posesji gdzie biadoli dom zrobili ognisko i zjechała się całe młodsze pokolenie i była impreza do białego rana. Ludzie przywieźli jedzenie picie i co było potrzeba każdy i fajnie wyszło.
    • ga-ti Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 22:09
      No ale takie 'wesela' chyba nie nazywają się weselami, tylko przyjęciem, obiadem.
      Może być, ja lubię jeść i pić smile A jeśli to przyjęcie u rodziny to tym bardziej ok, pogadam sobie z ciotkami, wujkami, kuzynami, dzieciakami.

      Myślę, że jeśli w tle była muzyka to impreza mogła wymknąć się spod kontroli i ktoś mógł zainicjować jakiś lekki taniec, gibanie się w parze, dołączyła kolejna para i jeszcze jedna, obsługa, widząc tańczących podkręciła muzykę i poszło smile Ale potajemne organizowanie tańców wbrew woli młodych jest nie fer.
    • podaje_haslo_okon Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 22:58
      A na takich akurat bywałam. Tylko jak już tu ktoś napisał, nie nazywaly się weselami tylko przyjęciem. Spoko było, ja tańczyć nie muszę, a zbyt głośna muzyka mnie męczy, więc nie musiałam uciekać co jakiś czas na zewnątrz.
      • damartyn Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 23:18
        I ja. I też powiedziałabym, że były to przyjęcia weselne, a nie wesela w tym głębokim znaczeniu. Muzyka obecna.
        Na jednym była grupa grająca jazz, a na drugim kwartet smyczkowy. Oba przyjęcia niezwykle udane.
      • little_fish Re: A wesele bez tańców? 24.08.21, 06:59
        Otóż to. Ja miałam małe przyjęcie. Muzyka w tle była (nie na żywo), tańców nie było. Małe grono osób z których większość się znała. Nikt nie uciekł i z tego co wiem, wspominają sympatycznie 😉
    • la_felicja Re: A wesele bez tańców? 22.08.21, 23:56
      Ach, jak ja bym chciała, żeby taka tradycja się utrzymała!
      U mojej rodziny na weselach było strasznie - muzyka była tak głośna, ze porozmawiac przy stole się nie dało - trzeba było albo się wydzierać, albo czytać z ruchu warg.
      Prosiliśmy o ściszenie - bo przecież i tak by tę muzykę było slychać - no to ściszyli na jakieś10 minut, a potem znów ile fabryka dała.
    • pingus Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 00:51
      Bardzo by się przydało. Każde wesele na jakim do tej pory byłam, a były to zwykłe wesela, oznaczało okropnie głośną muzykę, tak naprawdę brak chwili relaksu przy stole bo zespół puszcza coś nawet w przerwach i brak możliwości spokojnej rozmowy, ratunkiem dla większości jest zwykle wyjście na zewnątrz. Wg mnie jest jakaś przesada z tą głośną muzyką i tym tańcem bite kilka godzin z krótkimi przerwami.
    • kropkaa Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 01:03
      Jak najbardziej! Nie cierpię weselnych zespołów z zenkopododnymi samoukami. Kiedyś byłam na weselu (jako kelnerka) w The Four Seasons na Canary Wharf w Londynie - grał kwartet jazzowy, był łabądz z lodu, a o godz 00.45 rodzice młodych przypomnieli, że za kwadrans odjeżdżają podstawione busy czy samochody i że uprzejmie przypominają, żeby nie przegapić. Alkohol był, nikt się nie spił, jedynym minusem dla gości był poczęstunek w formie przekąsek roznoszonych przez kelnerów. Goście byli dla nas bardzo mili i prosili, żebyśmy o nich nie zapominali. Czyli przynosili im te canapes od razu, gdy taca jeszcze była pełna. Było elegancko, głodnie i zabawnie.
      • mia_mia Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 08:21
        Ja bardzo lubię bankiety czy inne przyjęcia z takimi roznoszonymi przez kelnerów przekąskami. Głodna nigdy nie wychodzę. Właśnie byłam na weselu bez zadęcia, gdzie na zaproszeniu była podana północ jako godzina zakończenia imprezy, wyszłam trochę wcześniej, więc nie wiem czy trzeba było przypominać komuś, że już koniec.
    • lot_w_kosmos Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 06:01
      Może jeszcze wesele bez pary młodej?
      Ja lubię zwykłe tradycyjne wesela, najlepiej w rodzinie, bow tych czasach to jedna z niewielu okazji by się spotkać ze wszystkimi.
      Udziwnione imprezy to ja mam cały rok w pracy, w pracy męża, u znajomych, itd, itp.
    • maly_fiolek Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 08:32
      > Państwo Młodzi wymarzyli sobie elegancką imprezę weselną w ogrodzie, przy nastrojowej muzyce, z kelnerami roznoszącymi drinki i przekąski, etc.
      Toż to wygląda jak spotkanie biznesowe, gdy celem są właśnie rozmowy przy muzyczce celem ubicia interesów.
      Powiedziałabym że to niedopasowanie stylu imprezy do okoliczności, chociaż jeśli to byłby ślub 80 latków - to czemu nie?
    • memphis90 Re: A wesele bez tańców? 23.08.21, 11:32
      Jak dla mnie super pomysł na imprezę. Zawsze mnie wkurza, jak na weselach/sylwestrach/w pubach (!) nie da się pogadać, bo muzyka ryczy tak głośno, że trzeba drzeć się sąsiadowi w ucho. A i tak nie słyszy. Ja lubię z ludźmi pogadać, pośmiać się.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka