Dodaj do ulubionych

A wesele bez dzieci?

23.08.21, 06:49
W październiku mamy takie - na zaproszeniu wyraźnie napisano, że wesele jest tylko dla dorosłych, dzieci nie są przewidziane. Mi tam rybka, nie chodzę na wesela wcale a syn ma już prawie 14 lat, jednak w rodzinie oburzenie - jak to, bombelków nie będzie można zabrać? Siostrzenica mojego męża ma dwójkę - roczną dziewczynkę i czteroletniego chłopca, diabły wcielone, każde spotkanie zamieniają w piekło - bardzo ubolewa, że dzieci nie będą mogły się pobawić.
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 06:53
      Nie chidzisz wcale na wesela powiadasz.
      Ale wiesz, że ludzie traktują to oko za oko?
      I jak będziesz żenić syna, to nikt do niegonie przyjdzie?
      Ja oczywiście wiem, że EMATKA jest ponad to.
      Jednak jakbprsyjdzie co do czego i okaże się że będą tylko hego koledzy, a zero rodsiny, to może mu być jednak łyso....
      • paulownia88 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 07:20
        lot_w_kosmos napisała:

        > Nie chidzisz wcale na wesela powiadasz.
        > Ale wiesz, że ludzie traktują to oko za oko?
        > I jak będziesz żenić syna, to nikt do niegonie przyjdzie?
        > Ja oczywiście wiem, że EMATKA jest ponad to.
        > Jednak jakbprsyjdzie co do czego i okaże się że będą tylko hego koledzy, a zero
        > rodsiny, to może mu być jednak łyso....
        Wiesz co, byłam trzykrotnie zamężna, miałam trzy wesela, bo tak wypadało. I powiem ci, że to okropna strata czasu i pieniędzy. Mimo, że mój syn ma dopiero 14 lat i wszystko może sto razy się zmienić, to nie sądzę, żeby chciał mieć wesele - woli raczej przeznaczyć pieniądze na coś innego, na przykład na podróże i myślę, że będzie szukał partnerki, która podziela jego poglądy. Jeśli zaś chodzi o obecność na weselach to chodzi na nie mój mąż, sam albo z synem, więc gdyby jednak chciał mieć wesele, to ludzie przyjdą.
        • sol_13 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 22:33
          paulownia88 napisała:

          > Wiesz co, byłam trzykrotnie zamężna, miałam trzy wesela, bo tak wypadało. I pow
          > iem ci, że to okropna strata czasu i pieniędzy.

          I dopiero po trzecim doszłaś do tego wniosku?
          BTW, jeśli 88 to Twój rocznik, to szacun za tempo.
      • mia_mia Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 08:30
        Byłam teraz na weselu, gdzie byli prawie tylko sami znajomi młodych i tylko najbliższa rodzina typu rodzice, chrzestna, ale taka z którą utrzymuje się stały, bliski i serdeczny kontakt. Bardzo fajnie było.
      • memphis90 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 08:50
        >Ale wiesz, że ludzie traktują to oko za oko?
        >I jak będziesz żenić syna, to nikt do niegonie >przyjdzie?
        Taaaa, za 20 czy 30 lat syn się pochlasta, ze odmówi mu jakaś stara kuzynka matki w trzeciej linii...
      • beataj1 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 10:16
        Ale to na bank tak jest? Bo to by cudownie rozwiązało problem nadmiaru rodzinki.
        Człowiek by ich zaprosił, bo wypada, oni by w ramach retorsji za dawne przewiny nie przyszli. My byśmy mieli problem z głowy, na weselu były by tylko fajne osoby. A dodatkowo można by odegrać pokrzywdzonych, bo jakże to tak nie przyszli na wesele dziubdziusia i jest nam taaaak przykro bo nie chcieli być świadkami "najważnejszego dnia w życiu bombelka"
      • marjorie35 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 10:26
        lot_w_kosmos napisała:

        > I jak będziesz żenić syna, to nikt do niegonie przyjdzie?

        No i super. Ja byłam zadowolona, że z listy 60 osób z rodziny, przygotowanej przez moją matkę, potwierdziło tylko 16. Wesele na ponad 100 osób to ostatnie, o czym marzyłam.
      • bulzemba Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 12:23
        Jak będzie żenić syna?

        Kobieto! Z którego ty jesteś pokolenia? Ja o zwyczaju "zwracania" zaproszenia na ślub słyszałam od śp babci i od mojej byłej teściowej (rocznik wprawdzie po wojenny ale wywodzi się z wiochy)
    • rb_111222333 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 06:59
      Szczerze mówiąc wesele to dla mnie żadna atrakcja, bardziej chodzę że względu na dziecko, żeby poznało dalszą rodzinę, no i miało radochę. Ja jestem zresztą z frakcji, że małe dzieci to też rodzina, na moje wesele dzieci też były zaproszone. Brak zaproszenia dla dziecka skutkowałby brakiem mojej obecności na takowym.
    • palacinka2020 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 07:05
      Bylo milion razy, teraz taka moda zapraszac bez dzieci. Bezdzietni mlodzi tlumacza, ze tak bedzie lepiej, bo to przeciez impreza z alkoholem a rodzice nie beda sie dobrze bawic opiekujac kilkulatkami. No przeciez kazdy ma deie babcie I trzy kuzynki pod reka, ktore zapewnia doskonala opieke w tym czasie. A jeszcze- o jezusku- odciagaja uwage od mlodych
      Jakos im nie przeszkadza, ze przy zaproszeniu "bez dzieci" czesc osob nie przyjdzie.

      Kiedys wesela byly impreza rodzinna, a nie jakimis wydumanymi "balami", gdzie dwoje mlodych chlopskiego pochodzenia chce sie poczuc jak pany.
      • memphis90 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 08:53
        Nie, nie "teraz". U mnie w rodzinie już 40lat temu zdarzały się wesela bez dzieci, normalne było też zaproszenie dla 1 pary - np rodzina Nowaków z 3 doroslych dzieci mogła wybrać, kto będzie reprezentantem. Każdy rozumiał, że ludzi nie stać na zaproszenie absolutnie wszystkich pociotków, z bombelkami oraz bombelkami bombelkow. Nikt się nigdy nie obrażał...
        • aamarzena Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 11:52
          Moi rodzice tez chodzili bez dzieci, ale to nie ze wzgledu na brak zaproszenia, tylko raczej logistycznie tak było łatwiej. Kiedy pojechali do rodziny na drugim końcu Polski to łatwiej było zostawić dzieci z babcia tu, niż taszczyc pociągiem z przesiadkami dwu, trzylatki i potem wyjsc z wesela o ósmej. Poza tym jeśli wesele było blisko to tez kwestią odwozenia dzieci wieczorem. Nie wszędzie taksówką dojeżdżała, a samochód miał malo kto, więc niekoniecznie był ktos trzezwy i z samochodem, coby odwiózł dziatki do ciotki.
    • marjorie35 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 07:08
      Poszłabym do znajomych (o ile impreza nie jest daleko), rodzinie musiałabym odmówić, bo jedyną osobą, z którą mogłabym zostawić moje, małe jeszcze, dziecko na noc jest moja mama, która do rodziny też byłaby zaproszona. Teściowie mieszkają za daleko, a z obcą niańką z ogłoszenia nie zostawię.
      Dobrze jest wziąć pod uwagę planując wesele bez dzieci, że ludzie mogą odmówić, bo nie mają opieki. Jak komuś zależy na dużej liczbie gości to niech się zastanowi.
    • jowita771 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 07:48
      Ja wolę, jak wesele jest bez dzieci, swoich chętnie nie biorę, lepiej też się bawię, jak nie trzeba uważać przy tańczeniu, żeby nie podeptać plączących się cudzych dzieci. W ciągu ostatnich kilku lat byłam na kilku weselach, jedno było z dziećmi. Rodzice dwóch chłopców koniecznie chcieli pochwalić się, jak ich dzieci pięknie tańczą, więc był występ. Rodzice wniebowzięci, goście w większości uśmiechali się uprzejmie i zerkali na zegarki.
          • aamarzena Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 12:14
            Z założenia dla dorosłych ro są dancingi w sanatorium. Wesele jest z założenia impreza rodzinna. Nie mówię o zapraszaniu dzieci znajomych itp, ale dzieci z rodziny tez są rodzina. Tym bardziej może być problem z zostawieniem ich, jak się pol rodziny bawi na weselu, a drugie pol mieszka np daleko, nie żyje itp
            • 3-mamuska Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 12:27
              aamarzena napisała:

              > Z założenia dla dorosłych ro są dancingi w sanatorium. Wesele jest z założenia
              > impreza rodzinna. Nie mówię o zapraszaniu dzieci znajomych itp, ale dzieci z ro
              > dziny tez są rodzina. Tym bardziej może być problem z zostawieniem ich, jak się
              > pol rodziny bawi na weselu, a drugie pol mieszka np daleko, nie żyje itp

              Mam podobne podejście.
              Na rodzinne wesele z dziećmi, do znajomych bez dzieci.
              Jak rodzinne to ciężko złapać wolna kuzynkę ,matkę, babcie ,które nie idą wiec i o opiekę trudniej. Z nianią z ogłoszenia domu tym bardziej dziecka nie zostawię.
        • hosta_73 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 12:06
          Dlaczego? Jest jakiś limit wyznaczony wielkością sali, finansami czy czym tam się kierują zapraszający.
          Mieszkałam w jednym domu z rodzicami, kuzynka na swoje wesele zaprosiła tylko rodziców, ja ze swoją rodziną nie byłam zaproszona. Zaprosiła za to inna kuzynkę z którą miała częste i bardziej serdeczne stosunki. Nie było to dla mnie dziwne ani się też nie obraziłam. Kogoś trzeba wybrać.
          • kamin Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 19:08
            Ty piszesz o sytuacji gdy byłaś dorosła i miałaś swoją rodzinę. W takim układzie niczym zdrożnym nie jest zaproszenie rodziców, a mężatej i dzieciatej córki nie.
            Ale zaproszenie męża bez żony, rodziców bez małych, wspólnie zamieszkujących dzieci (albo tylko z jednym z kilkorga dzieci) to już jest jednak nietakt. Nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie tego zapraszania. Przyjeżdżają młodzi, wręczają zaproszenie i mówią: "Serdecznie zapraszamy wujka i ciocię, ale Zuzia i Jaś niech nie przychodzą, bo to dla dorosłych"
      • bene_gesserit Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 12:33
        Raczej się zwiększy, niż minie.
        Obecność dzieci na weselu - kilkunastu, w różnymi wieku - oznacza zorganizowanie animatorki (a najlepiej dwóch, bo trzylatki bawią inne rzeczy, niż ośmiolatki). Dodatkowy koszt i odpowiedzialność.

        Poza tym dzieci w grupie, w której pije się (nie zawsze i nie wszyscy, ale jednak) dość obficie to nie jest dobry pomysł. Czerwony na twarzy wuj obściskuje (niby to serdecznie) panie, kuzynka dyskretnie powstrzymuje mdłości, ale w końcu nie wytrzymuje i wybiega truchtem do ubikacji, dwóch panów z pełnymi kieliszkami, prowadzący podniesionymi głosami dyskusję nt polityczne itd - alkoholowe klimaty tego typu nie są wskazane dla maluchów.
        • aamarzena Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 15:01
          Nie ma obowiązku zatrudniania animatorów, na większości znanych mi wesel dzieciaki zajmowały się zabawa że sobą, a rodzice na zmianę pilnowali pociech swoich i kuzynostwa.
          Musisz mieć strasznie patologiczna rodzinę, skoro wczesnym wieczorem juz sa nawaleni jak dzwonki, w okolicach 8-9 dzieci zwykle jadą spac
          • maly_fiolek Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 16:15
            > Nie ma obowiązku zatrudniania animatorów, na większości znanych mi wesel dzieciaki zajmowały się zabawa że sobą, a rodzice na zmianę pilnowali pociech swoich i kuzynostwa.
            Podobnie było u mnie, domy weselne są teraz wyposażone w dobre placyki zabaw dla małych dzieci , a starsze znajdą sobie same lepsze zabawy.
            Do tego sporo czasu zajmują rozmowy z rodziną - która też chce zapoznać się i porozmawiać twarzą w twarz - również z dzieciakami. Alkoholowe klimaty wzbudzają raczej tendencje anty-alkoholowe.
            Niestety, jest pewna grupa rodziców (z którymi walczę jak tylko mogę), która pozwala dla świętego spokoju aby dzieci zabierały ze sobą komórki. U przyjaciółki na ślubie zamiast integrującego się kuzynowstwa widziałam komórkowe zombie uncertain.
          • bene_gesserit Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 19:17
            aamarzena napisała:

            > Musisz mieć strasznie patologiczna rodzinę, skoro wczesnym wieczorem juz sa naw
            > aleni jak dzwonki, w okolicach 8-9 dzieci zwykle jadą spac.

            Musisz mieć problem z prowadzeniem dyskusji, skoro zamiast merytorycznie próbujesz walić w rozmówczynię. Rozmowa, w której zamiast spokojnego przedstawienia swojego zdania przestawiasz złośliwe domysły nie ma najmniejszego sensu. Po co się więc odzywasz?
          • sol_13 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 22:37
            aamarzena napisała:

            > w okolicach 8-9 dzieci zwykle jadą spac

            Jeszcze muszą mieć gdzie jechać spac , nie wszystkie wesela są w hotelach/domach weselnych, mogą być np w restauracji w centrum.
    • kamin Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 08:18
      A wesele bez starych ludzi? Tacy dziadkowie brzydko wyglądają, często tańczyć nie chcą. Czas na wyprowadzenie wesel dla osób poniżej 60 lat.
      Już widzę te zaproszenia. Zapraszamy ciocię Gosię, ale wujek Stefan niech zostanie w domu, bo on już za stary na takie imprezy.
    • aguar Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 08:33
      Popieram. Impreza w nocy i z alkoholem to nie miejsce dla dzieci. Chociaż jak sama nie robiłam wesela, tylko obiad po ślubie cywilnym w plenerze, w dzień, to dzieci były i wybrałam miejsce atrakcyjne dla dzieci (plac zabaw, trampolina, jakieś kózki, króliczki itd.)
      • kolteta Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 09:00
        Bez przesady, wesele zaczyna się zazwyczaj o 17-18? To jaka to noc. Byłam niedawno na weselu gdzie byla masa dzieci, nikt nie narzekał, nikomu nie przeszkadzały. Może to kwestia rodziców, którzy naprawdę zajeli się swoimi maluchami. Byli z nimi do ok 21 i poszli do domu. Państwo młodzi sami mieli rocznego synka więc pewnie dlatego dzieci nie stanowiły dla nich problemu.
        • szmytka1 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 09:11
          ta, na weselu u kuzynki, byłam z dzieckiem, do 21, potem za 10 lat na weselu u brata, też z dzieckiem, do 21. Strata mojego czasu, wolałabym wcale nie iść, ale jak nie isc do brata? Ja chcę na weselu miło spędzic czas z dorosłymi.
          • kamin Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 09:25
            Przecież nie masz zakazu, spędzaj czas z dorosłymi.
            Ja wesel nie lubię, ale moje dzieci dobrze się bawią. Zostaję ze względu na nie do ok. 22 i wychodzimy. Sama bym pewnie nie poszła albo się wynudziła.
            • szmytka1 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 10:09
              no niestety małe dziecko nie chce spedzac czasu samo w domu wink bez sensu isc na imprezę dal dorosłych ze smarkaczami. Dzieci to ja mam na codzien, impreza to impreza, na kinderbale też się nie ładuję, bo to z założenia impreza dla dzieci
              • kamin Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 16:06
                Ale wesele to właśnie taki miks kinderbalu z dancingiem w sanatorium. Bawi się rodziną i znajmi w wieku 0 do 100 lat. Jak ktoś chce poprawę w gronie samych dorosłych to jest wieczór panieński/kawalerski wcześniej. Tam i striptizer może być, i morze alko,i wyjście do kasyna i co kto lubi.
          • 3-mamuska Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 12:31
            szmytka1 napisała:

            > ta, na weselu u kuzynki, byłam z dzieckiem, do 21, potem za 10 lat na weselu u
            > brata, też z dzieckiem, do 21. Strata mojego czasu, wolałabym wcale nie iść, al
            > e jak nie isc do brata? Ja chcę na weselu miło spędzic czas z dorosłymi.


            Serio twoje własne dziecko ci przeszkadza w miłym spędzaniu czasu, to jak ty żyjesz na codzień?
            O 21 do rana był czas na miły czas.
    • mia_mia Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 08:34
      Nie wiem jaki jest powód, nie jestem stałą bywalczynią wesel, ale nigdy nie zauważyłam, żeby przeszkadzały komuś poza własnymi opiekunami, jeśli jednak ktoś decyduje inaczej to nie problem, a jak się nie chce iść można się zgrabnie wymigać brakiem opieki na nocwink
    • madami Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 08:54
      Zazwyczaj takie wesela to nie tradycyjne wesela, raczej eleganckie przyjęcia w knajpach, w których dzieci się zwyczajnie nie odnajdują więc w sumie to rodzice powinni być zadowoleni, że już na etapie zaproszenia są o tym informowani. Nie rozumiem po co na siłę zabierać dziecko do miejsca, gdzie będzie się nudzić czy nie będzie jego ulubionego jedzenia ( chyba, że większość bombelków gustuje w daniach kleksie sosiku, skrawku sarniny i aromacie dymu). Super hiper eleganckie przyjęcie to dla dziecka katorga, a nudzące się i marudzące dziecko psuje klimat.
      Byłam na bardzo różnych weselach, o różnej organizacji, na jednym była chmara dzieci z opiekunką i się świetnie bawiła, na innym dzieci puszczone samopas, nudzące się i marudzące, plączące między pijanymi biesiadnikami, którzy od nich opędzali się jak od much. Byłam na hiper eleganckim obiedzie z wyszukanymi daniami, po którym większość była głodna wink i był jeden wrzeszczący niemowlak przy dźwiękach eleganckiego pląpania i morderczego wzroku panny młodej. Mnie osobiście to rybka, jak zapraszają bez to ok, jak z to też ok ale moje dziecko w maleńkości akurat nie było entuzjastą hucznych zabaw - nie brałam, jak trochę starsze to szło by spotkać się z rodziną.
    • stephanie_harper2 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 09:14
      To jakaś nowa, dziwna moda. Pokazuje, ach, jej jacy my jesteśmy zajebiście nowocześni. Jakby na imprezie rodzinnej jaką jest wesele moje dzieci by za rodzinę przestały być uznane. Olałabym takie zaproszenie.
        • hanusinamama Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 10:29
          Tu nie chodzi o psucie widoku. Czy odciąganie uwagi od młodych...zapraszający mogą uznac, ze to jest impreza dla dorosłych. Maja prawo, ty masz prawo odmówić skoro sie czujesz urażona.
          Byłam na weselu i ze starszą córką ( u mojego brata) i sama i jakoś bawiłam się dobrze. Nie potrzebuje do zabawy dzieci...
          • lauren6 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 11:21
            W jaki sposób dzieci odciągają uwagę od młodych? Wodzirej, zamiast zapodać gorzką wódkę, zacznie śpiewać Kaczuszki i zamiast obleśnego zwyczaju całowania się na oczach gości będzie taniec małych, słodkich, bombelków?
            Jako panna młoda byłabym za 🤪
              • 3-mamuska Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 12:39
                hanusinamama napisała:

                > Ja odpowiedziałam, na zarzut ze dzieci odciągają uwagę. Nie wiem jak miałyby od
                > ciągać ( to chyba tylko zpaatrzone w swoje dzieci matki uwazają, ze świat sie t
                > ylko na dzieciach skupia).
                >


                Bo przecież padło takie stwierdzenie ze odciągają.
                Np. Gdy tańczy para młoda swój pierszy taniec a gdzieś młode podryguje to ludzie skupują się na maluchu.
                    • daniela34 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 16:08
                      Ja widzialam takie, na których kilkulatki chcące być w centrum uwagi rzeczywiście przeszkadzaly młodym przy braku reakcji rodziców. Dla rownowagi- byłam na takich, na których dzieci zachowywały się jak goście idealni. Nastolatki też. Aż w szoku byłam.
                      • little_fish Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 16:31
                        Bo ludzie (i dzieci) są różni. To, że aamarzena nie widziała dziecka koniecznie chcącego tańczyć pierwszy taniec z młodą para, nie znaczy że takie nie istnieją. Podobnie jak są rodzice, którzy potrafią własne potomstwo ogarnąć i tacy, którzy to mają w nosie.
                  • marinella Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 18:02
                    Od tego jest animatorka na weselu, żeby takich numerów nie było. U mnie była przypadkowa dziewczyna, studentka pedagogiki, tak się super zajmowała dzieciakami ( nawet obcojęzycznymi) do północy, ze dostała z miejsca zaproszenie jako au pair do bardzo atrakcyjnego miasta. O północy dzieciaki przejęli dziadkowi, którzy juz mieli dość imprezowania o tej porze, albo nianie. Reszta gościa bawiła się do rana, a na drugi dzień były huczne poprawiny. Pijackich wyczynów, macania ani niczyich rzygow nie zanotowano.

                      • daniela34 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 18:47
                        Nie na każdym weselu jest animatorka. Nie wszystkie wesela organizują "młodzi, wykształceni, z wielkich miast"
                        Już abstrahując od tego, że niekoniecznie każde rozhisteryzowane dziecko uspokoi przypadkowa dziewczyna, pierwszy raz przez to dziecko widziana.
                            • marinella Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 18:58
                              Nie używam tego typu słownictwa w stosunku do dwuletnich maluchów, które akurat są zmęczene/ spragnione/ potrzebują przytulenia lub chwili uwagi etc

                              I co ten dwulatek w restauracji takiego robił strasznego ?
                                      • daniela34 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 19:54
                                        marinella napisał(a):

                                        > No to pretensje do opiekunów, albo niewydolni albo mieli wywalone

                                        No ależ oczywiście, zupełnie tak jak na weselu. Przecież nikt normalny nie ma pretensji do dwulatka, czterolatka, a nawet i starszego dziecka, któremu nadmiar bodźców uderzy do głowy. Oczywiście że to jest rola rodziców. I czasem rodzice na weselach dają ciała.
                                        • marinella Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 20:01
                                          Off top:

                                          Piszesz: Przecież nikt normalny nie ma pretensji do dwulatka, czterolatka, a nawet i starszego dziecka, któremu nadmiar bodźców uderzy do głowy.

                                          Czyli używane przez ciebie określenie „rozhisteryzowane dziecko” ma konotacje neutralne ? Czy jeżeli ktoś opisuje cie jako „rozhisteryzowana danielę”, w chwili kiedy potrzebujesz pomocy z zewnątrz, to jest to wyraz zrozumienia i empatii ?
                                          • daniela34 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 20:04
                                            marinella napisał(a):

                                            > Off top:
                                            >

                                            > Czyli używane przez ciebie określenie „rozhisteryzowane dziecko” ma konotacje n
                                            > eutralne ? Czy jeżeli ktoś opisuje cie jako „rozhisteryzowana danielę”, w chwil
                                            > i kiedy potrzebujesz pomocy z zewnątrz, to jest to wyraz zrozumienia i empatii
                                            > ?

                                            Rozhisteryzowane Daniela jest Danielą w stanie histerii. Nie ma dla mnie żadnych negatywnych konotacji.
                                            Histeria dla mnie nie ma w ogóle negatywnych konotacji.
                                            • daniela34 Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 20:08
                                              Jak będę w ataku histerii to to
                                              -nie jest moja wina, choć na pewno jestem uciążliwa dla otoczenia
                                              -nie mam na to wpływu
                                              -nie, nie mogę się "sama" uspokoić
                                              -tak, najprawdopodobniej potrzebuję pomocy z zewnątrz
                                              -nie, to nie znaczy, że jestem niekulturalna, źle wychowana, nieuprzejma

                                              I ja i dziecko też.
                                              • marinella Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 20:21
                                                Ok, dla mnie jednak pole semantyczne „rozhisteryzowanej baby”, „histeryczki”, „histerycznego zachowania” czy „ dziecięcej histerii” ma bardzo pejoratywne pole semantyczne, zwłaszcza ze odnosi się zazwyczaj do kobiet i dzieci, które nie dają się „usadzić”.

                                                Twoje rozumienie jest dla mnie ok.
                                      • little_fish Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 20:00
                                        Przecież ja nie mam pretensji do dziecka. Wyobraź sobie, że ci rodzice też zapewne bywają na weselach - myślisz, że tam poradziliby sobie lepiej? Ja nie twierdzę że każde dziecko źle się zachowuje na weselach, albo że wszyscy rodzice są nieporadni. Ale zdarzają się i takie dzieci, i tacy rodzice. Być może młodzi nie chcą ryzykować. A może wiedzą jakie są rodzinne dzieci i jak sobie z nimi (nie)radzą rodzice. I stąd brak zaproszenia.
                                          • little_fish Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 20:07
                                            Dla niektórych jest. Każdy ma prawo na swoją imprezę zaprosić kogo uważa za stosowne i urządzić ją sobie w wybranym stylu czy konwencji. Tak uważam. Bez alkoholu, bez mięsa, czy tylko dla dorosłych.
                                              • little_fish Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 20:49
                                                Ale to się zmienia. Coraz więcej jest wesel, na których rodzina to tylko ta najbliższa, a większość imprezowiczów to znajomi państwa młodych. Coraz częściej młodzi sami finansują wesela i sami decydują, kogo chcą gościć. I jak mają zaprosić (i zapłacić) widywaną od wielkiego dzwonu kuzynkę z mężem i dwójką małych dzieci, którzy wyjdą z imprezy o 21, żeby dzieci położyć spać, to wolą zaprosić czwórkę przyjaciół.
                                                • marinella Re: A wesele bez dzieci? 23.08.21, 21:04
                                                  Oczywiście jeżeli charakter imprezy jest inny niż rodzinny to nie ma co zapraszać ani juniorów ani seniorów rodzinnych, tylko swoich znajomych ( i wtedy można bez dzieci, skoro dzieci to nie są siostrzeńcy, kuzynowie etc)

                                                  Co do nielubianej kuzynki się zgadzam na 100%.