Dodaj do ulubionych

A wesele bez…. szczepienia?

23.08.21, 12:11
Zaznaczam z góry, ze zdaje sobie sprawę, ze wątek może zamienić się w kolejna, milionowa jatkę covodowa, jednak przysięgam, ze sprawa jest prawdziwa, znana mi osobiście i na czasie. Przy okazji zakładam swój pierwszy wątek plotkarski z cyklu „a taka sytuacja?”. Yay!
Pani 30+ bierze wymarzony ślub, będzie tradycyjne wesele na około 80 osób. Raczej wszyscy, większość na pewno, zaszczepiona, państwo młodzi już kilka miesięcy temu odpowiedzialnie zabukowali szczepienie razem, po czym panna młoda zrezygnowała, gdyż… planuje w przyszłości ciąże i oczywiście boi się bezpłodności 🤦‍♀️ Pan młody jako odpowiedzialny za zdrowie publiczne na organizowanym przez siebie spędzie, się zaszczepił.
Co sądzicie?
Obserwuj wątek
    • nuka_2 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 12:18
      Na miejscu panny młodej tym bardziej bym się zaszczepiła przed planowana ciąża. Niestety bywaly ciężarne dla których zachowanie na covid się zle skończyło. Przy okazji ciekawe czy ze ktos organizuje wesele, tylko dla zaszczepionych gości🤣
      • tiszantul Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 13:12
        "Może ma więcej urody niż rozumu. Pan powinien przemyśleć z kim się wiąże, bo może po porodzie przestraszy się szczepionek dla dzieci i co wtedy?"

        Internautce promującej rozum warto przypomnieć, ze osób odmawiających wszystkich szczepionek jest 0,5%, a osób niezainteresowanych magicznymi preparatami 50%. Czyli brak zainteresowania tajemniczą miksturą nie ma żadnego przełożenia na zwykłe szczepionki. Co więcej, te radykalne antyszczepy 0,5% mieszkają w dużych miastach, a obojętna na zastraszanie medialne ludność wiejska grzecznie się szczepi na wszystko oprócz kowida
        • manon.lescaut4 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 13:52
          tiszantul napisała:

          > Czyli brak zainteresowania tajemniczą miksturą nie ma żadnego przełożenia na z
          > wykłe szczepionki. Co więcej, te radykalne antyszczepy 0,5% mieszkają w dużych
          > miastach, a obojętna na zastraszanie medialne ludność wiejska grzecznie się szc
          > zepi na wszystko oprócz kowida

          I to jest dla mnie tajemnica. Dlaczego ludzie dotąd szczepieni, szczepiący swoje dzieci, gardzący antyszczepami, nie chcą się zaszczepić na koronę? Skąd ten wybiórczy antyszczepizm? Oczywiście, ze pije do Triss, najbardziej znanej przedstawicielki tego nurtu, choć wiem, ze nie ona jedna.
          • dramatika Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:02
            manon.lescaut4 napisał(a):

            > Skąd ten wybiórczy antyszczepizm?

            Przecież nikt tego nie ukrywa - ludzie nie mają zaufania po pierwsze do produktu wprowadzonego na rynek w ekspresowym tempie (w porównaniu do innych szczepionek), do tego w trybie warunkowym, po drugie nie mają zaufania do produktu wciskanego tak nachalnie. To się ludziom kojarzy z wciskaniem bezwartosciowego badziewia przez akwizytorów.
            • manon.lescaut4 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:08
              Tak całkowicie na poważnie, to jestem w stanie zrozumieć niewyrywanie się na ochotnika w pierwszym rzucie na początku roku. Sama zawsze byłam tchórzem, jeśli chodzi o leki ich smutki uboczne, nawet te bez recepty, nawet ibuprom smile Ale bez przesady, ile już dawek podano globalnie? Myśle, ze jest to do sprawdzenia, podejrzewam liczbę okolomiardowa. I to wszystko pod czujnym okiem rządów, mediów, YouTube, foliarzy, plaskoziemcow. Nie nastąpił masowy pomór, ilość „poddanych eksperymentowi” jest imponująca, czego tu się bać TERAZ?
              • dramatika Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:21
                manon.lescaut4 napisał(a):

                > Nie nastąpił masowy pomór, ilość „poddanych
                > eksperymentowi” jest imponująca, czego tu się bać TERAZ?

                Ale nie chodzi o strach przed wyrośnięciem trzeciej ręki tylko sprzeciw wobec traktowaniu ludzi jak bydła i targetu sprzedażowego.
                Owszem, jest mała grupka krzykliwych radykałów wieszczących jakieś spiski, ale zapewniam - większość się nie szczepi, bo nie lubi być traktowana jak debile.
                Ja od poczatku uważam, że te szczepionki co najwyżej są nieskuteczne, albo nie tak skuteczne jak zapewnia producent i nic by mi się nie stało, gdybym się zaszczepiła, ale nie lubię osobiście wspomagać masowego duraczenia ludzi. Nie mówiac o tym, że przyjęcie każdego produkty medycznego, nawet całkowicie bezpiecznego, wiąże się z ryzykiem skutków ubocznych, więc po ch... ryzykować, jak ma się przekonanie, że to wciskanie chłamu.
                • tiszantul Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:36
                  "Ja od poczatku uważam, że te szczepionki co najwyżej są nieskuteczne, albo nie tak skuteczne jak zapewnia producent"

                  Ludzie się szczepili wiosną, bo "ufali naukowcom", ze szczepionka chroni przed zachorowaniem. Ludzie po prostu nie byli w stanie przyjąć, ze mogą być aż tak oszukiwani. Teraz już wiedzą, teraz już nie uwierzą totalnie skompromitowanemu środowisku, dlatego pora na przemoc systemową.
                  Wkrótce się okazało, ze nie przed zachorowaniem, tylko przed ciężkim przejściem i nie w 95%, tylko w 65%, a zaraz potem, ze nie w 65%, tylko w 39%... Izrael musiał podać 39%, żeby wyjaśnić katastrofalny poziom zachorowań mimo znakomitego "wyszczepienia stada". W tym tempie do jesieni dojdziemy do 10% ochrony, akurat pod sezon grypowy w sam raz. W sumie dla pandemistów dobrze, będzie świetny powód do lockdownu
                  • dramatika Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:57
                    tiszantul napisała:

                    > Izrael m
                    > usiał podać 39%, żeby wyjaśnić katastrofalny poziom zachorowań mimo znakomitego
                    > "wyszczepienia stada".

                    Ja nawet nie mam pretensji o tę niską skuteczność. Szczepionki na grypę też są średnio skuteczne i trzeba się szczepić co sezon. Pretensje mam o oszukiwanie ludzi poprzez pomijanie istotnych informacji podawanych nawet przez samego Fajzera. Gdyby ludzie od początku wiedzieli, gdyby to było odpowiednio nagłaśniane przez władzę i media, że najprawdopodobniej trzeba się będzie szczepić co sezon/mutację, czego Fazjer bynajmniej nie ukrywał, to pewnie chęć do szczepień byłaby trochę inna. Tymczasem w lud szedł jednoznaczny przekaz, że wystarczy jeden zastrzyk, no może dwa i bramy nieba się otworzą.

                    Listopad 2020:
                    Firma informuje ponadto, że na obecnym etapie, trudno przesądzić, czy będzie to szczepionka jednorazowa czy sezonowa, ta kwestia jest badana. Konieczna jest – jak wyjaśnia – szersza wiedza m.in. o wirusie i właściwościach ochronnych szczepionek, które aktualnie są w opracowaniu.

                    Według Pfizera ważne jest posiadanie technologii, pozwalającej zarówno na powtarzanie szczepienia przypominającego w razie potrzeby, jak też na reakcje na możliwe mutacje wirusa. Technologia mRNA ma umożliwiać jedno i drugie.


                    300gospodarka.pl/news/pfizer-na-razie-nie-wiadomo-czy-szczepionka-na-covid-19-bedzie-jednorazowa-czy-sezonowa
                • tiszantul Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 15:03
                  "nic by mi się nie stało, gdybym się zaszczepiła"

                  W sensie zdrowotnym, natomiast wzięcie udziału w programie szczepień to wsparcie politycznego projektu totalnego zniewolenia społeczeństw Zachodu.
                  Tymczasem są ludzie, którzy uwierzyli, ze szczepionka da im wolność i dostaną prawo wypić kawę w kawiarni albo przywilej podjęcia pracy zarobkowej
    • rb_111222333 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 12:40
      O osobach, które odmawiają szczepienia z powodu wyssanych z palca, niepotwierdzonych informacji myślę źle, bez względu na ich plany matrymonialne. Idąc jej tokiem myślenia, to potomstwa i tak nie będzie, bo jej przyszły małzonek się zaszczepił, więc -zgodnie z tą logiką - jest/wkrótce będzie bezpłodny. Jeśli na weselu pozostałe osoby będą zaszczepione, to się nie zarazi, bo od kogo?
    • szmytka1 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 12:49
      sądzę, że co mnie to obchodzi kto ejst zaszczepiony, a kto nie? Jak boję się zachorować, to się szczepię i tyle. Jak do autobusu wsiadasz, to też ludzi rozpytujesz,c zy aby tam wszyscy zaszczepieni? A jak do CH idziesz, to także itd itp
    • kaki11 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 13:09
      Nie ma dla mnie różnicy. Nie dzielę ludzi na zaszczepionych i nie zaszczepionych w kontekście tego, z kim chcę spędzać czas. Nie boję się covida do tego stopnia, żebym koniecznie chciała się izolować, bo "łoooojejeje ktoś na imprezie się nie zaszczepił". Sama nie wierzę we wszelkie teorie pt "szczepionka powoduje raka/bezpłodność/co tam jeszcze" ale ok, ta pani ma inne zdanie- nie przekona mnie do niego, ale ja jej też nie zamierzam. Jeżeli chcę iść na ich ślub bo bardzo ich lubię, są moimi/partnera bliskimi przyjaciółmi, fajną rodziną to idę. Jeżeli nie, to nie idę, ale nie z powodu szczepionki a braku sympatii.
      • tinywee Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 13:13
        A nie wesele, tylko powiedzmy np. kilkudniowy wyjazd szkoleniowy, dobrowolny? Czy a) mam prawo wiedzieć jako potencjalny uczestnik, czy będą osoby niezaszczepione b) czy jeśli takie są, czy organizator może żądać okazania negatywnego testu?

        Bo powiedzmy jestem po przejściach i nie mam ochoty ani na kontakt z nieszczepionymi w pomieszczeniach zamkniętych bez maseczek, ani na ewentualną kwarantannę, gdyby jednak ktoś zachorował i władza wpadłaby na pomysł, że kwarantannę jednak mają wszyscy. (tak, wiem, zaszczepieni też mogą złapać)
      • tiszantul Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 13:33
        Indywidualność to temat ważny dla ludzi Zachodu, a szczepionki wdrażają społeczeństwo do kolektywizmu w duchu azjatyckim (Chiny).
        Trochę dziwne, ze reżim szczepionkowy najbardziej popierają osoby podające się na forum za dumnych Europejczyków
        • babsee Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 13:47
          A pani, Panno Nasturcji, zdaje sie nie rozumieć, że jest naprawde duża grupa osób, która bardzo chce sie zaszczepić, ale jak juz poznamy wszystkie za i przeciw?i nie będe musiala w tym celu wchodzic na strony amerykańskie tylko nasze polskie media tgez to podzadzą do informacji?i nie bedzie u nas "przemilczana" ilość zgonów po szczepieniu?Bo przeciez wiadomo, że sa i NOPy i zgodny. Tylko dlaczego oi tym sie nie mówi w Polsce?
          Jak zakonczy sie faza IV to bedzie wszystko wiadomo, i wtedy już na serio świadomie można podjąć decyjze/Dzis jest to żerowanie na ludzkim strachu i niczym wiecej.
          • dramatika Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 13:58
            babsee napisała:

            > i nie bedzie u nas "przemilczana" ilo
            > ść zgonów po szczepieniu?Bo przeciez wiadomo, że sa i NOPy i zgodny.

            To jeszcze sobie poczekasz. Na przykład projekt ustawy regulującej wypłacanie ludziom odszkodowań za NOPy nie przewiduje odszkodowania za zgon - to i pewnie monitorować zgonów poszczepiennych nie będzie potrzeby.
          • mia_mia Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:03
            Do tego czasu miejmy nadzieję, że będą leki (oczywiście też opracowywane i badane na prędce), więc bohaterskie szczepienie takich osób za kilka lat będzie miało znikomą wartość w porównaniu z dzisiejszą sytuacją.
          • maeve_binchy Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:19
            IV faza trwa przez cały czas istnienia leku, szczepionki na rynku. To nigdy się nie zaszczepia.
            Swoją droga: podano prawie 5 mld dawek na świecie. Nigdy nie było tak masowych szczepień, tyłu danych, badań. Co Ty chcesz jeszcze poznawać? Na co czekać, nie wiem, co połowa Polaków ma zamiast mózgu, inaczej się już nie da.
              • maeve_binchy Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 15:30
                A co w tym śmiesznego? Ja też mam wszystkie szczepienia aktualne [odnawiane wtedy, kiedy trzeba] plus sporo dodatkowych [ze względu na podróże], tak, jak mój mąż i dzieci (one wiadomo - obowiazkowe, wiec tym bardziej); również moja siostra z rodziną. Mama w zeszłym roku np. zaszczepiła się na pneumokoki, bo jest bardziej narażona niż taka 40-latka. Doszczepiałyśmy się też obie na odrę, bo za jej czasów była tylko jedna dawka (mój rocznik też miał tylko 1 dawkę).
                Wyobraź sobie, że są ludzie (tak, nadal za mało), którzy o to dbają i uzupełniają szczepienia.
                • panna.nasturcja Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 19:47
                  To, ze jak ktoś sam się nie szczepi to nie jest w stanie uwierzyć, ze inni to robią.
                  Taka nieumiejętność wyjścia z własnej perspektywy.
                  Tak samo się nie wierzy, ze ludzie nie piją alkoholu, nie przeklinają w rozmowach, nie kradną jak jest okazja, nie składają fałszywych oświadczeń, nie jeżdżą po alkoholu, przestrzegają prawa. Masa tego jest.
                  • piekna_remedios4 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 21:28
                    otóż nie podniecaj się tak, bo ci żyłka pęknie i na nic te szczepienia. Czytaj co napisałam to będziesz mogła się jakoś bardziej adekwatnie odnieść.
                    Odpowiadając na pytanie koleżanki powyżej - albowiem ludzi, którzy odnawiają szczepienia można policzyć na palcach, jest to promil z ujęciu całego społeczeństwa. Najwięcej ich można spotkać na ematce.
                    Ja mam w planach odnowienie szczep.p/krztuścowi na przykład, mam już skierowanie. Szczepilam się też na tężec, ale gruźlicy i odry odnawiać nie zamierzam
    • leni6 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 14:07
      To że organizuje wesele nie będąc zaszczepiona i mówi o tym gościom jest ok. Ktoś nie chce to nie przyjdzie. Natomiast osobiście to ja na jej miejscu bym się bała zachorowania na covid w ciąży.
    • tiszantul Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 17:10
      O, proszę bardzo. "Ufający nauce" wierzyli nie w żadne "lekkie przejście", tylko w "odporność na wiele lat". Nasi dumni zwolennicy nauki zostali podręcznikowo zrobienia w balona przez oszustów. Tak znakomicie, ze wstydzą się do tego przyznać. To zresztą stara jak świat metoda oszustów, wywołać u ofiary poczucie, ze kontrolują sytuację, pozwolić poczuć pewność siebie.
      No to popatrzcie, w co uwierzyliście:

      https://pbs.twimg.com/media/E9edNe3XIAAvGPm?format=jpg&name=large
    • katie3001 Re: A wesele bez…. szczepienia? 23.08.21, 19:58
      Strasznie tu duzo tanich i ograniczonych k...w, ktore tanio sprzedaly swoją wolność i popierają zabieranie wolności innym. W zamian za co? Tak bardzo chcecie zyc w swiecie przymusu? Czy wolnosc, niezaleznosc NIC dla was nie znaczy? Zaraz bedzie 3 a potem kolejna dawka na chrobę, ktora jest mniej smiertelna niz sezonowa grypa. Co wy macie w glowach, ze tak łatwo je wam wyprano? Naprawde nie widzicie xalej manipulacji z cowidem? Prawie nie ma zakazen a straszą 4 falą? Macie mentalnosc nazistow. Traktujecie niezaszczepionych tak jak podludzi. Tak jak nazisci. Wolnosc trzeba sobie wywalczyc a nie się pokornie na wszystko godzić. Pof kazfym artykulem na odnosnie obostrzeń są komentarze zupelnie odmienne. Wlasnie ludzie piszą o klamstwach, manipulacjach i zabieraniu wolnosci. Naprawde chcecie patrzec jak zabijają ludzi, ktorzy mieliby odwagę walczyc o swoją wolność. Chcecie miec cyfrowy pieniądz i punkty za bycie wzorowym obywatelem jak w Chinach? Chcecie miec opaski niezdejmowalne jak te testowane we Francji? Jak wam nicnie swita w glowach, ze to sciema to jestesnie juz stracone

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka