Dodaj do ulubionych

Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu

23.08.21, 18:03
Jak to jest. Gospodyni goszcząca jeszcze sobie nieznaną dziewczynę syna winna z serwowanymi przez siebie potrawami trafić w gusta i upodobania owej dziewczyny zaś młoda para organizująca swoje wesele, na które dobrowolnie zaprasza w większości znanych sobie gości może zignorować ich gusta i upodobania. Matka powinna zaproponować i pewnie zrobić szybciutko coś co dziewczyna zje, a para młoda może zrobić dokładnie wszystko co tylko ona chce bez liczenia się ze swoimi gośćmi. No jak to jest?
Obserwuj wątek
    • turbinkamalinka Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 18:19
      Widzę to tak. Do domu zapraszam jedną dziewczynę i łatwo dopasować jedzenie do wszystkich uczestników. Z resztą chciałabym aby syn nie musiał się wstydzić matki despotki. Na weselu gości niech będzie 50. Jakbym miała kombinować, że ciocia Ziuta nie je pieczarek, wujek Franek cebuli, a koleżanka kalafiora to bym zwariowała. Oczywiście brałabym pod uwagę, że niektórzy mogą nie jeść mięsa i wtedy część dać byłaby wegańska. Ale nie robiłabym 60 różnych propozycji.
    • kaki11 Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 18:22
      Trudniej jest jednak trafić w gust 70,100,150 osób niż w gust 1 osoby co do której wie się, że przyjdzie do ciebie na obiad.
      I teraz tak: nie wiem co masz dokładnie na myśli w kwestii wesel, ale tak: wesele ma być w stylu państwa młodych, jeżeli oni więc na swoim weselu ze względu na przekonania/religię/sposób życia nie chcą produktów odzwierzęcych lub tylko mięsa, alkoholu albo jedzenia niekoszernego to mają do tego pełne prawo, i nigdy nie zrozumiem, oburzenia gości na to, że wesele bez alko albo z tylko wegańskim menu, tym bardziej nie zrozumiem donoszenia sobie na takim weselu butelki wódki z pobliskiej stacji albo wyskoczenia na kebaba w trakcie wesela bo nie można jednej nocy, święta ludzi których się prawdopodobnie zna i lubi przeżyć bez tego. To taki ewidentny brak szacunku do państwa młodych, że aż żal komentować tak chamskie zachowanie.
      Natomiast państwo młodzi, też powinni wyrazić swój szacunek do gości, i jeżeli mają na liście kogoś kto nie je mięsa, glutenu albo jest wyznawcą religii która coś wyklucza powinni poprosić o zgłoszenie tego wcześniej, i przygotować dla tych ludzi specjalne menu.
      I tak, jest różnica między weselem bez alkoholu bo państwo młodzi mają jakiś tam powód (może uraz z dzieciństwa, może alkoholizm) czy mięsa bo nie chcą się przyczyniać do śmierci zwierząt a to ich przekonania, i nie podaniem tych produktów na swoim przyjęciu, a państwem młodym, którzy wiedząc, że kuzynka Ania i przyjaciel Franek są weganami, ale nic dla nich nie przygotują, bo przecież mogą zjeść standardowe dania - no nie mogą, bo to jest wbrew ich wyborowi żywieniowemu. Każdy może jeść wegańsko (chyba, że ma jakieś zdrowotne przeciwskazania i uprzedza o tym młodych) i nikt nie umrze jeśli nie zje mięsa od 14 do 6 rano, podobnie jak nikt nie umrze jak na jednej imprezie nie wypije alkoholu (choć może się gorzej bawić)
        • kaki11 Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 19:29
          Tak, bo wegański gość nie zje mięsa ani sera, w interesie obu stron jest aby gość na weselu był najedzony, więc powinien to zgłosić. I to zupełnie inna preferencja od "nie lubię cebuli i marchwi", bo po pierwsze nie lubię a nie jem z przekonań to różnica a pod drugie pierwszy gość nie zje nic a drugi zawsze zje coś. Nie chodzi o zgłaszanie każde preferencji tylko tych których nie można nie uznać (przekonania, wiara, alergie) i tak się właśnie robi w praktyce. PM pytają przy zaproszeniu lub przy potwierdzeniu wizyty a goście mówią, nie o braku sympatii do marchwi tylko o przekonaniach/alergiach które mają. Zapewnienie komuś jadalnego/bezpiecznego dla niego posiłku jeśli to zdrowie/przekonanie jest normalnym wyrazem zaopiekowania się gościem, ale to on musi to zgłosić, bo zapraszający nie koniecznie pamięta o tym który z setki gości nie może jeść konkretnych rzeczy.

          Brak alko moim zdaniem nie wymaga poinformowania, ale biorąc pod uwagę zwyczaje społeczne ja jestem za tym i pewnie bym tak zrobiła, że bym poinformowała. Co znaczy tylko, że ja bym wolała wiedzieć/ja bym powiedziała a nie, że jest to obligatoryjne i że ktokolwiek może się oburzyć, bo na przyjęciu nie dostał wódki.
        • memphis90 Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 19:53
          Tak, brak alko nie wymaga informowania. Tak jak nie masz obowiązku informować, że nie będzie łososia, dań z kury, belgijskich czekoladek, podejrzanej piany rodem z kuchni molekularnej, która wygląda jak napluta na talerz, napojów gazowanych z koncernu coca - cola, bo wybrałaś kompot z rabarbaru i naturalną lemoniadę, występu trupy tanecznej z Moskwy tudzież pokazu fajerwerków o północy.
      • taki-sobie-nick Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 24.08.21, 00:30
        Można żyć bez flachy. Ale ja głodna czuję się koszmarnie i przykro mi, wyskoczę na kebaba albo zjem tego kebaba przed weselem.

        Zresztą mogę wyskoczyć na kotlecika sojowego, nie upieram się przy mięsie.

        Podpity gość daje się zauważyć na weselu bez alkoholu (i może mieć na nie negatywny wpływ), kebab nie ma na wesele wpływu.
        • kaki11 Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 24.08.21, 01:04
          Jeśli nie upierasz się przy mięsie, to na wegańskim weselu dostaniesz jedzenie- nie będzie potrzeby gdziekolwiek wyskakiwać i nie będzie problemu.
          Problemem jest jak PM zorganizowała wege wesele albo wesele bez alko a goście stwierdzają, że nie bo "ja to muszę wszamać kebsa/kupić sobie flachę bo tak i już" i tak sobie to wesele opuszcza do najbliższej budy z fast-foodem. I o ile jest jeden na dużym weselu to można jego 30 minutowej nieobecności nie zauważyć, ale jak takich trafi się 30 i jeszcze sobie wspólnie na to mięcho wyskakują, to już nie ma siły, żeby to przeszło niezauważone, i wprost pokazuje młodym, że ich uczucia, to ich własni weselnicy mają tak głęboko w tyłku, że do 2 w nocy, gdzie już mogą się pożegnać nie wysiedzą bez kawałka mięsa.
    • daniela34 Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 18:35
      Raz, że łatwiej dostosować menu dla jednego gościa, nie dla co najmniej kilkudziesięciu, dwa, że to jednak jest tak, że na rodzinnym obiedzie na ogół nie ma wielu dań do wyboru a na wesela zwykle jest więcej niż jedno danie (przystawki, dania zimne, dania ciepłe), więc jak ktoś nie je marchewki i ziemniaków to jest szansa, że czymś innym się jednak naje, a trzy- za weselem wegetariańskim/wegańskim czy bezalkoholowym stoją jednak zwykle jakieś przekonania młodej pary. Nie oczekuję od wegetarianina zeby mi serwował mięso, ja wegetarianinowi mogę przygotować posiłek wegetariańskim. Analogicznie, nie oczekuję od wyznawcy judaizmu, żeby mi przygotował schabowe, ale jeśli wie, że nie lubię gęsiej wątróbki, to fajnie by było żeby przygotował może raczej kurczaka. W granicach przekonań, a z uwzględnieniem sympatii i antypatii jedzeniowych.
    • memphis90 Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 19:46
      Marceli szpak dziwi się swiatu...
      Goszcząc jedną osobę możesz w łatwy sposób dopasować menu do gościa. Nadal jednak nie ma obowiązku serwowania mięsa, jeśli gospodarze są wege albo mięsa halal, jeśli nie popierają ubojow rytualnych. Nie ma też obowiązku podawania alkoholu, jeśli gospodarze nie przewidzieli takiego poczęstunku. Nietaktem byłoby swiadome serwowanie potraw o których wiedzą, że gość nie je - np mięsa katolikowi w piątek, wieprzowiny muzulmaninowi czy w ogóle mięsa osobie wege.

      Mloda para gości np 100 osób, więc w ogóle nie jest w stanie trafić w gusta i upodobania 100 osob jednocześnie. Może co najwyżej starać się zapewnić gościom większy wybór niż schaboszczak plus flaki, tak, żeby zwiększyć szanse, że każdy trafi na coś, co mu zasmakuje. Nie ma obowiązku serwowania alkoholu czy mięsa. Ze strony gości, jeśli mają duże ograniczenia dietetyczne np związane z poważną alergią czy celiakią, należałoby powiadomić gospodarzy, żeby mogli sie przygotować.

      Proste?
      • la_bonne_cusine Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 19:56
        Nie nie proste. To ty prostujesz. Goście mają powiadamiać organizatorów o swoich preferencjach a organizatorzy nie? Od dzisiaj jestem na keto. Wesele planowane od roku. Ja jestem na keto! Mąż zaś mocno białkowy, dzieci nie jedzą ziemniaków i smazonego. Zalecenia lekarza, dietetyka Mniemam, że jesli tak jasno wyrażę swoje upodobanie to dostanę dokładnie to o czym informuję. No chyba pogięło.
        • malia Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 23.08.21, 20:07
          Jesli idziesz do teściowej na obiad, to zapoznaj ja z tymi wytycznymi, a jak idziesz na wesele, to białkowy maz nie umrze bez białka przez jeden wieczór, dzieci zjedzą zupy, salatki i inne rzeczy bez ziemniaków. A jesli masz alergie, to masz dwa wyjścia - prosisz organizatorów o uwzględnienie tego i przygotowanie jakiegoś dania bez zakazanego produktu, albo pilnujesz sie sama
          • kokosowy15 Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 24.08.21, 12:52
            Czy na wesele idzie się "żeby nie umrzeć", czy żeby się bawić? Wydaje mi się, że jedzenie, obok muzyki i atmosfery, jest istotna częścią udanej zabawy. Człowiek, przyzwyczajony do "ludzkiej" diety nie umrze, gdy na stole będa tylko rośliny, ale część zabawy mu to zepsuje. Podobnie zresztą, gdy będzie tylko kuchnia meksykańska, mocno przyprawiona, albo bardzo egzotyczna, z zapiekanymi pająkami i larwami. Weganin także nie umrze, gdy zje jajko z majonezem, pstrąga w galarecie czy tatara z łososia. Czy będzie zadowolony?
            • sumire Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 24.08.21, 13:47
              kokosowy15 napisał(a):

              > Czy na wesele idzie się "żeby nie umrzeć", czy żeby się bawić?

              Troszkę przejaskrawiasz.

              > Człowiek, przyzwyczajony do "ludzkiej" diety nie umrze, gdy na stole będa tylko rośli
              > ny, ale część zabawy mu to zepsuje.

              Rośliny to też "ludzka" dieta. Ludzie nigdy nie jedli tyle mięsa, co teraz. Czy niezjedzenie pojedynczego składnika ludzkiej diety przez jeden wieczór w roku to jest naprawdę aż taki problem?

              > Podobnie zresztą, gdy będzie tylko kuchnia
              > meksykańska, mocno przyprawiona, albo bardzo egzotyczna, z zapiekanymi pająkami
              > i larwami.

              Serio porównujesz rośliny do jedzenia larw? Aż tak egzotyczne jest dla ciebie zjedzenie zapiekanki warzywnej, tarty, curry, pierogów z warzywnym nadzieniem?

              > Weganin także nie umrze, gdy zje jajko z majonezem, pstrąga w galar
              > ecie czy tatara z łososia.

              Nie umrze i często kończy się tak, że je, bo nie ma innego wyboru. Weganie są naprawdę przyzwyczajeni do dostosowywania się do warunków, zwłaszcza w otoczeniu, które ma tradycyjne podejście do żywienia. A Polacy, uogólniając, nadal mają. Zwłaszcza przy okazji imprez różnego rodzaju.
    • arthwen Re: Wątek dziewczyna na obiedzie vs weselne menu 24.08.21, 15:11
      Jest tak, że na ślubie i weselu najważniejszymi osobami są państwo młodzi. Natomiast jak kogoś zapraszasz na proszony obiad w celu poznania tej osoby, to siłą rzeczy ta osoba jest najważniejszym gościem, czyż nie?
      Czaisz różnicę? wink
      Przy czym w tamtym wątku głównym problemem było to, że gospodyni ma podejście "masz zjeść to co podam". Nie spotkałam się na żadnym weselu z czymś takim, że para młoda stoi nad gośćmi i rozlicza ich z tego co zostawili na talerzu tongue_out

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka