Dodaj do ulubionych

Zmienić klasę?

23.08.21, 21:03
Hej, córka od września idzie do pierwszej klasy. Trafiła do grupy z kilkoma dziewczynkami z przedszkola i jest kilka nowych, w sumie 10 dziewczyn. Z tymi przedszkolnymi nie było jej po drodze. Koleżanki z którymi się przyjaźniła trafiły do innej kłasy. Córka chce, żeby ją przepisać bo chce być w grupie ze swoją paczką z przedszkola. Zmienilibyście klasę czy zostawić ją tak jak jest zapisana? Wkażdej klasie jest około 20 uczniów. Waham się co zrobić.
Obserwuj wątek
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Zmienić klasę? 23.08.21, 21:34
      A we wniosku nie pisalas że prosisz, żeby córka teafila w miarę możliwosci do klasy z Ania, Basia i Jolą bo to jej koleżanki z którymi razem dorastaly?
      Nie? To masz.
      Zawsze napisać można.
      U nas sklad klas podawany jest własnie teraz, ale jak która matka pisala we wniosku jak wyżej a dodatkowo jak jeszcze poprosila o bycie w klasie nauczycielki/la X to tak dziecko trafiło.
      • bulzemba Re: Zmienić klasę? 24.08.21, 08:40
        Ja wpisałam by dziecko trafiło do klasy z dziećmi z sąsiedztwa i co? Piątka dzieci z jednej przecznicy trafiła do pięciu różnych klas.

        Poza tym ty możesz chcieć by dzieci były razem a rodzice tego drugiego dziecka wcale sobie tego nie życzą.
        • decadent46 Re: Zmienić klasę? 24.08.21, 17:32
          Moi rodzice, kiedy zapisywali mnie do gimnazjum, prosili, żebym trafiła do innej klasy niż dziewczynka, która w podstawówce zrobiła mi krzywdę. Ostatecznie trafiłyśmy obie do jednej klasy.

          Tak że... 😁
          • ginger.ale Re: Zmienić klasę? 24.08.21, 21:43
            Z pewnością zależy to od dyrekcji, ale jak nie spróbuje, to się nie dowie.
            Mam nadzieję, że Twoi rodzice skutecznie zareagowali. Dla mnie olanie takiej prośby jest niedopuszczalne, nie mówiąc, że głupie z pkt widzenia dyrekcji- powinni unikać potencjalnych konfliktów w klasie.
            • decadent46 OT: do Ginger 24.08.21, 22:06
              >. Dla mnie olanie takiej prośby jest niedopuszczalne, nie mówiąc, że głupie z pkt widzenia dyrekcji- powinni unikać potencjalnych konfliktów w klasie.

              Ginger, to nie była kwestia olania. Podejrzewam, że rodzice tej dziewczynki mieli tę samą prośbę, co moi - aby wylądowała w klasie, w której wychowawczynią była koleżanka moich rodziców. A przynajmniej tak podejrzewała mama, tata nie zabierał głosu w tym temacie. Początkowo nie byłam z tego zadowolona. Wciąż myślałam o tej dziewczynce, bałam się, że będzie pamiętać mnie z podstawówki, że będzie mi dokuczać. A po trzech latach gimnazjum nawet ją polubiłam, nie przeszkadzała mi tongue_out

              Niechęć do tej dziewczynki trwała od drugiej klasy SP, z trudem ją przełamałam. Przejawiała się praktycznie we wszystkim, nawet w tym, że podczas szkolnego występu biłam brawo wszystkim oprócz niej tongue_out Zaczęło się od incydentu podczas wyjścia na plac zabaw, a potem od komentarzy (nieprawdziwych zresztą) na temat moich dwóch koleżanek. Aua. Mama też uważała tę dziewczynkę za lekko "specyficzną" w niektórych kwestiach, o ile można ją tak nazwać tongue_out

              W gimnazjum początkowo z trudem znosiłam obecność tej dziewczynki w mojej klasie. Nie planowałam jednak przenosin. Raz, że bardzo polubiłam wychowawczynię. Dwa, że w jednej z równoległych klas były cztery osoby, których nie lubiłam. Trzy, że chciałam uniknąć sr... w papierach i planie lekcji (wiem, co mówię - niedawno miałam okazję się dowiedzieć co nieco na ten temat od mamy kolegi z klasy). Dopiero w II klasie zaczęłam ją "trawić" big_grin

              W liceum nie zwracałam na nią uwagi, uczyła się w klasie o innym profilu, kontakty ograniczone do mijania się na korytarzach, ewentualnie do składania życzeń przy okazji klasowej Wigilii.

              Obecnie nie utrzymuję z nią kontaktów z powodów osobistych.

              Pomimo, że zdążyłam nawet polubić tę dziewczynkę, lekki uraz nadal pozostał.

              Możesz napisać do mnie na maila gazetowego, jeżeli chcesz wiedzieć więcej o tej sprawie. Chętnie opowiem big_grin

              pozdrawiam,
              Dekadent
    • mikawi Re: Zmienić klasę? 23.08.21, 22:55
      Nie rozumiem czemu się wahasz? Dla dziecka rozpoczęcie szkoły jest wydarzeniem i przeżyciem. Jeśli może być w grupie, w której dobrze się będzie czuć, dlaczego skazywać ją na nielubiane koleżanki? Na co czekasz?
    • kaki11 Re: Zmienić klasę? 23.08.21, 22:59
      Zmieniła bym. Skoro to żadna różnica z ilością osób, ta sama szkoła itd. to czemu nie zrobić tego o co prosi dziecko? Jej będzie towarzysko łatwiej a dla ciebie zerowa różnica.
    • myelegans Re: Zmienić klasę? 24.08.21, 00:41
      Zostawilabym tam gdzie jest.... pora, U nas co roku klasy mieszaja i co roku tworza sie nowe przyjaznie, rozbija sie stare kliki i wszyscy sie dostosowuja.... rodzenstwa blizniacze tez zostaja rozdzielane do roznych klas...

      kolezanki z przedszkola, nie musza byc kolezankami w 1, 2, 3 klasie... beda inne przyjaznie. trzeba im dac mozliwosci.
      ja zostalam rozdzielona z najlepsza psiapsiolka z przedszkola w 1 klasie, przezywalam bardzo, ale nawiazalam przyjaznie ktore przetrwaly do konca liceum, nie masz zadnych gwarancji.
      • ursula.iguaran Re: Zmienić klasę? 03.09.21, 12:19
        Popieram.
        W tym wieku przyjaźnie i znajomości zmieniają się bardzo dynamicznie, a zły nauczyciel potrafi zrobić dużo złego.
        Zebrać info od rodziców z klas czwartych o obu nauczycielach i wtedy zdecydować.
    • mallard Re: Zmienić klasę? 24.08.21, 09:36
      Na Twoim miejscu pewnie bym zmienił, ale:
      Na rozpoczęciu pierwszej klasy szkoły podstawowej, okazało się, że w mojej klasie jest nielubiany przeze mnie Tadzio, chłopiec z sąsiedztwa, który często mnie zaczepiał na podwórku. Ba, - pani posadziła mnie z Tadziem! Byłem bardzo przejęty samym rozpoczęciem szkoły, a tu jeszcze tuż obok Tadzio! Tym bardziej nie przyszło mi wtedy do głowy, że oto rozpoczyna się moja wielka szkolna przyjaźń...
      Przyjaźń, o której dzisiaj mówię, że jest jednym z filarów mojego szczęśliwego dzieciństwa. 🙂
    • maly_fiolek Re: Zmienić klasę? 24.08.21, 09:41
      Znalazłabym dziecko w drugiej klasie które chce się zamienić ... i zamieniłabym.
      Z tym że radzę nie mówić o antypatiach, tylko że w drugiej klasie są dzieci z którymi moja córka znakomicie się dogaduje.
      Jeśli się nie uda - to w jej obecnej klasie na pewno są dzieci z którymi można się daogadać i miło spędzać czas smile
    • e-ness Re: Zmienić klasę? 24.08.21, 10:04
      Zmieniać i to szybciutko, aby były jeszcze miejsca.
      Nasz syn trafił do klasy z kolega, który miał miał zadatki przenocować. Marka niereformowalna. Nie było sensu szarpać się kolejne 3 lata.
      Ak zobaczyłam listę i ich razem w tej samej klasie, to najpierw zaliczyłam wkurw a później doszłam do wniosku, ze muszę w totka zagrać, 11 klas i takie cudawink
      • lifecolor Re: Zmienić klasę? 25.08.21, 12:17
        Tak jak pisałam wcześniej-dobry wychowawca to podstawa. Jeśli miedzy dziewczynami nie bylo agresji, zdarzeń ciężkiego kalibru, a jedynie im nie po drodze ze sobą, zostawiłabym w klasie z lepszym nauczycielem
      • ursula.iguaran Re: Zmienić klasę? 03.09.21, 12:24
        To absolutnie nie przepisywać.
        Ja tak córkę przepisałam w przedszkolu żeby była w jednej grupie z synkiem sąsiadów.

        Potem plułam sobie w brodę, bo okazało się że zabrałam od najlepszej przedszkolanki w przedszkolu do grupy z najgorszą. Skończyło się niepotrzebnymi nerwami i przeniesieniem obydwojga dzieci do innego przedszkola.
      • qwirkle Re: Zmienić klasę? 03.09.21, 12:27
        forma-lina napisała:

        > Podobno pani będzie bardzo niefajna w klasie, do której bym córkę przepisała. T
        > a gdzie jest teraz będzie mieć super wychowawczynię. Dlatego też się waham.
        >
        To poczekaj, poobserwuj. Zmienisz szkołę/klasę potem, jak okaże się, że nie jest dobrze

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka