Dodaj do ulubionych

Ranking: Największy maminsynek

24.08.21, 11:55
Do tematu natchnęło mnie to urocze zdjęcie - "Sycylia. Lata 40".
Znacie takie przypadki?
Ja znałam takiego, mamusia powiedziała mu ALBO ONA, ALBO JA. (teraz jest już wiekowa, jej drugi syn mieszka z nią chyba całe życie)…


Obserwuj wątek
    • amast Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 12:03
      Ja znam taką mamusię, która powiedziała "albo ona albo ja" i się bardzo zdziwiła wink
      Maminsynka takiego, co to większość dnia spędza z mamusią zamiast z żoną i dziećmi (właściwie chyba tylko na noc do domu wpada) też znam. Na szczęście głównie z opowieści, widuję go raz na ruski rok.
    • clk Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 12:13
      Tak- mój były 🙈
      Dobry cZlowiek, żeby było śmieszniej jego matka to tez dobra kobieta - do dzisiaj ja miło wspominam (opcja ze ja lepiej niż jego czasem).
      Jednak obydwoje nie mogą bez siebie żyć. Do przesady.
      Lata minęły, z tego co wiem facet do dzisiaj sobie życia nie ułożył - miał fajna dziewczynę po tym jak się rozstawlismy, ale tez nie wytrzymała całej sytuacji
    • podaje_haslo_okon Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 12:17
      Znam kilku Włochów i na podstawie tej niereprezentatywnej próbki ośmielam się stwierdzić, że są oni dużo większymi maminsynkami niż panowie wychowani w naszym kraju. Ale osobiście takiego harcore'owego maminsynka nie znam. Moja nie-teściowa jest drama queen i ma potencjał do bycia zaborczą matką dorosłego syna, ale na szczęście jej odpaly najczęściej koncentrują się na jej małżonku smile
    • daniela34 Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 12:28
      Tak, znam. Taka klasyczna historia, że aż by się wydawało, że wymyślona- pani stosunkowo młodo została wdową, jej mąż zmarł z powodu powikłań po operacji wyrostka czy woreczka (byłam dzieckiem, nie pamiętam). Została z kilkuletnim synem. Nigdy nie związała się już z żadnym facetem.
      Syn wyrósł na bardzo przystojnego, wysokiego młodego mężczyznę, ale kompletnego maminsynka. Nadal mieszka z matką (po kilku próbach usamodzielnienia). Facet 40+.
    • barattolina Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 13:08
      Ja znam sytuacje, że dorosły facet nie chce mieszkać że swoją kobietą i ich wspólnym dzieckiem pod pretekstem opieki nad matką. Nie wiem czy to się kwalifikuje do mamińsyństwa. Nigdy nie był też żonaty i całe życie mieszka ze swoją mamą.
    • bi_scotti Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 15:20
      Mama panny mlodej zdaje sie byc worried jesli chodzi o przyszlosc jej corki ... No wonder, eh ...
      Znam pare. Zakochani w sobie, ze ah. Pobrali sie. On "musial", no "musial" codziennie byc u mamusi na obiedzie etc. etc. etc. W pewnym momencie rozwiedli sie, bo sytuacja byla nie do wytrzymania. Gdy sie rozwodzili to oboje plakali, mamusia byla uber happy suspicious Ona zwiazala sie z innym (juz bez slubu!), ma z nim syna. Ten inny okazal sie byc ... well ... mowiac delikatnie asshole (nie placi na syna, wyniosl jej rozne rzeczy z mieszkania - ogolnie dupek!) uncertain W tzw. miedzyczasie, przyjazn z maminsynkiem trwala, ona sie mu zwierzala, jej syn maminsynka uwielbia, spotykali sie w tajemnicy (!!!) przed mamusia maminsynka na jakichs spacerach, movies, theatre ... W koncu litosciwie mamusia pozegnala ten swiat zaliczajac massive coronary attack (BTW, prowadzila samochod, musiala zle sie poczuc, stanela na poboczu i tak ja policja znalazla). No i para znow jest razem, nawet podobno chadzaja czasem razem na grob rzeczonej mamusi. Happy End smile Cheers.
    • sumire Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 15:48
      Mamusia straszna, bałabym się spać z nią pod jednym dachem, typ "I will find you and I will kill you".

      Przypadek owszem, znam. Kuzyn mojej mamy. Najmłodszy, wyczekiwany synuś (ma starsze siostry). Miał krótko narzeczoną, ponoć bardzo fajną, ale do ślubu nie doszło wskutek tajemnicą owianych wydarzeń. Z matką mieszka po dziś dzień, ma prawie 60 lat. Smutna w sumie historia, bo facet naprawdę fajny, ale strasznie wycofany i chyba mocno rozczarowany tym, jak się sprawy potoczyły; zgorzkniały. Taki maminsynek, który zorientował się za późno...
        • homohominilupus Re: Ranking: Największy maminsynek 26.08.21, 10:24
          chatgris01 napisała:

          > sumire napisała:
          >
          > > Mamusia straszna, bałabym się spać z nią pod jednym dachem, typ "I will f
          > ind yo
          > > u and I will kill you".
          > >
          >
          >
          > Ta mamusia mi się przypomniała, brrrr en.wikipedia.org/wiki/Styllou_Christofi
          >
          >
          Brrr, straszna historia
    • e-ness Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 16:11
      O moje tesciowa😜 Rozwódka. Mój mąż jedynak. na naszym weselu poprawiała mu muchę. Próbowała zdjąć marynarkę zaraz po wejściu na sale, bo mu za gorąca, to nic ze wszyscy panowie w pełnym rynsztunku, on ma się rozebrać i już. Po odmowie był foszek.
      Byłam pierwsza dziewczyna, która mąż przedstawił matce. Ona juz miała dla niego kandydatkę na żonę. Jak się pojawiłam na proszonym obiedzie, to ubrała kiecke wyglądająca jak podmoka, wszystko prześwitywaniu, a przy stole siedziała z nogami zadartymi na drugie krzesełko, trzymając w ręku talerz😄 noooo pokazała ile dla niej znaczy to spotkanie😜
      Tez było „ albo ona, albo ja” - nadal jesteśmy małżeństwem i pomimo początkowych trudności i przeciwności ( tesciowa) całkiem udanym.
      Ale faktem jest, ze mąż jest kochanym człowiekiem, po teściu.
      Teść uciekł za ocean bo nie mógł z nią wytrzymać. Mąż długo nie mógł mu tego wybaczyć, ale po wszystkich akcjach, jakie odstawiła „mamusia”, stwierdził, że nie dziwi się że tak postąpił.
      • hrabina_niczyja Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 18:07
        Taaa, moja też latała jak kot z pęcherzem, że syn jej się spoci. Dzień po weselu leciała biegiem zanieść mu do łazienki czyste majtki i skarpetki. A teraz ja się qwa sama sobie dziwię za kogo ja wyszłam i jak to się stało, że ja baby nie opier...m na czym świat stoi.
        • e-ness Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 19:00
          Moja wpadała do naszego mieszkania, jak nas nie było, uzupełnić lodówkę - gotowcami i najgorszym syfem, bom nie godna była karmić jej jedynaka.
          Jak kupiliśmy nowe mieszkanie, to miesiąc się do syna nie odzywała, bo jak tak mógł bez konsultacji z jej osoba.
          Kluczy już nie dostała i wiecznie o to wojowala, że jak tak można😄
          Mój chłop to anioł, ja swoją matkę, tez z zapędami, choć mniejszego kalibru, dawno spionizowałam. Ta jeszcze 15 lat po naszym ślubie, podczas spotkań zachowuje się jakby mnie na nich nie było😄
          Teraz mnie to bawi, ale jeszcze kilka lat temu zbierałam papiery do rozwodu🤨
      • volta2 Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 19:17
        mówisz, że siedzenie z nogami na drugim krześle cię obrażało?
        dżizas, to ja tak obrażam całą rodzinę własną i pół cudzej
        to moja ulubiona pozycja i jakby mi ktos foszka strzelił, to by było na ostro...
          • volta2 Re: Ranking: Największy maminsynek 25.08.21, 00:04
            no, mogła nie mieć majtek, bądź bardziej wyrozumiała
            nie słyszałaś zwierzeń księżniczki lei? ona miała ten przypadeksmile

            ps nie, ja majtek nie demonstruję, ale widuję czasem moją starą jak se zadziera spódnicę, może to jakieś wiekowe przypadłości połączone z demencją, tak, zwracam jej uwagęsad
    • madi138 Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 17:41
      Wujek męża. Dwa małżeństwa rozpadły się przez jego nieprzeciętą pępowinę. Facet przed pracą chodził do mamusi na śniadanie i po kanapeczki, a po pracy na obiad i czasem też kolację. Żony siedziały w tym czasie same w domu z dziećmi. Wszelkie decyzje musiały być skonsultowane z mamusią i też bez udziału żon. Po rozstaniach oczywiście obwiniono o wszystko złe kobiety, które nie umiały docenić biedbego wujka. Dopiero jego trzecie małżenstwo było szczęśliwe i przetrwało-prawdopodobnie dlatego, że matce wujka zmarło się zaraz po zapoznaniu przyszłej żony.
    • black_halo Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 19:00
      Moj kolega. Singiel, lat 36. Jakims cudem udalo mu sie wyprowadzic z domu i kupic wlasne mieszkanie ale na tej samej ulicy co mamunia. Mamunia widzi z okna kto przyjechal i za kazdym razem w te pedy leci sie "przywitac" czyli sprawdzic kto zacz. Za kazdym razem oczywiscie "przypadkowo przechodzila i pomyslala, ze wstapi zobaczyc co u synusia".

      Kiedy przestalismy razem pracowac, to sila rzeczy trzeba bylo znalezc inne miejsce spotkan i na pierwszy raz padlo na knajpe w jego miescinie. Trzy ulice na krzyz ale belgijska specyfika jest taka, ze na kazdym zadupiu znajdzie sie café i frytura. No i tak sobie siedzimy, kawke pijemy. Wtem dosiada sie do naszego stolika starsza pani i zaczyna z nami gadac. Teorii mialam wtedy sporo, zaczynajac od tego, ze to pewnie staruszka z demencja wiec co ja bede kobiecinie wyganiac, niech siedzi. Jednak wydala mi sie podejrzanie sprawna umyslowo i nadzwyczaj blisko zaznajomiona z kolega i pomyslalam, ze pewnie taka belgijska kultura, ze jak sie znajomych z café spotyka to sie dosiada. No spoko, nie ma problemu. Siedziala jednak z nami do konca obiadu, zostala jeszcze na poobiednia herbate i poszli razem do samochodu. Tu juz jednak mialam zwarcie w mozgu bo kolega mial wtedy na bank mniej niz 3 dyszki na karku a babka byla emerytka - sama mowila wiec 60+. Nie mnie oceniac ale nie moglam pojac jak mlody facet, calkiem wygledny, z sensowna praca moze sie spotykac z kobieta, ktora moglaby byc jego matka. Nie mialam tez odwagi zapytac ale na szczescie wszystko sie wyjasnilo przy nastepnym spotkaniu bo kolega zaczal od slow "moja mamusia bardzo cie polubila".

      Od lat nic sie nie zmienilo ale poniewaz sie lubimy to traktuje to jako folklor. Jedynie pilnuje, zeby 9 spotkan na 10 bylo z dala od miejsca gdzie mieszka. Chociaz kiedys umowilismy sie na koncert w Brukseli, kolega mial u mnie i mojego meza nocowac i sie okazalo, ze przyjechal z mamusia bo "ona nigdy Brukseli nie widziala". Dobrze, ze mialam juz wtedy dodatkowy pokoj bo jestem pewna, ze spaliby w jednym losku. Oto wielka tajemnica singlostwa tego pana.
      • princesswhitewolf Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 19:18
        >Wtem dosiada sie do naszego stolika starsza pani i zaczyna z nami gadac. Teorii mialam wtedy sporo, zaczynajac od tego, ze to pewnie staruszka z demencja wiec co ja bede kobiecinie wyganiac, niech siedzi.

        No ale jak, nie przedstawił Was sobie jak sie dosiadla?
      • apallosa Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 19:23
        Lat temu dwadzieścia i parę spotykałam się z pewnym Austriakiem,fajny chłopak był, rewelacyjny w łóżku 🤑, no a że ja miałam b.duzy temperament, to czemu by nie..
        Mamunia świeżo po 50- tce i owszem bardzo miła, ale miała zwyczaj oglądać nas przez wojskowa lornetkę 😱Serio.Mieszkala na szóstym piętrze i śmiało mogła pod odpowiednim kątem widzieć nasze pięterko w willi paręset metrów dalej. Podobno stało się to jej ulubionym hobby.
        Romans skończył się dość szybko i z tego co wiem, chłopina szykuje się do trzeciego w życiu ślubu,a mamunia wzięła i umarła 😩
      • feniks_4 Re: Ranking: Największy maminsynek 25.08.21, 12:22
        black_halo napisała:

        > Dobrze, ze mialam juz wtedy dodatkowy pokoj bo jestem pewna, ze spa
        > liby w jednym losku.

        Ten mój ex, jako student mieszkał w pokoju (tzw. stancji), kiedyś rano otwieram drzwi (nie były zamknięte na klucz), a on na mój widok wstaje z dużego materaca, na którym jeszcze dosypiała mamusia. Przyjechała w odwiedziny do niego i po prostu spali na jednym materacu.

      • feniks_4 Re: Ranking: Największy maminsynek 25.08.21, 13:21
        black_halo napisała:

        > Jakims cudem udalo mu sie wyprowadzic z domu i kup
        > ic wlasne mieszkanie ale na tej samej ulicy co mamunia. Mamunia widzi z okna kt
        > o przyjechal i za kazdym razem w te pedy leci sie "przywitac" czyli sprawdzic k
        > to zacz.

        Ona musi WSZYSTKO kontrolować, tak jakby jej syn był ciągle jeszcze 5-latkiem. Biedny facet, chyba nie uda mu się zerwać pępowiny.


        • black_halo Re: Ranking: Największy maminsynek 27.08.21, 19:43
          Na pewno sie nie uda dopoki mamusia zyje bowiem wklada synowi do glowy, ze wszystkie baby to harpie czyhajace na jego pieniadze (wcale nie takie duze bo to zwykly inzynier). Na pewno nie beda mu prac, gotowac, sprzatac i oporzadzac jak mamusia.

          Znam taki przypadek, jedynie 12 lat starszy. Facet dzisiaj 48 lat. Mieszka z rodzicami. Wiekszosc pensji wydaje komputery do gry w symulacje wyscigow, czasem sobie gdzies wykupi pare godzin jazdy wyscigowkami i zyje od wyplaty do wyplaty. Z jego slow wynika, ze wszystkie baby leca tylko na kase, wyglad i chca dziecko a on sie temu nie poddaje, zreszta prawdziwych kobiet juz nie ma.

          Oraz znam przypadek pana lat 55, chodzi na ta sama silownie. W wieku 53 sie obudzil, ze jest otyly, zgrzybialy i przegral zycie a matka wlasnie niedomaga wiec on chcialby sobie znalezc zone wreszcie. W domysle sluzaca, ktora zajmie sie nim i mamusia. Wiec facet pilnie cwiczy, nawet sie wygledny zrobil jak na swoj wiek ale co z tego, jak 30stki, 30stki i nawet 40stki sie nie interesuja facetami jak on. 50tki zas zmykaja w podskokach jak slysza, ze w pakiecie jest opieka nad mamusia. Bardzo smutny widok.

          Ciekawe, ze czesciej matki robia to synom niz ojcowie corkom.
          • feniks_4 Re: Ranking: Największy maminsynek 28.08.21, 10:59
            To fakt, czesciej matki robia to synom niz ojcowie corkom.

            Matka Twojego znajomego, uprzedzając go (skutecznie) do kobiet, zyskała to, że żadna go jej nie „ukradnie”.
            To jest totalny egocentryzm, traktowanie dorosłego syna jako swojej własności. Czy ona myśli o jego uczuciach i potrzebach? Liczy się tylko ona i jej widzimisię. Koszmarna, bardzo zaburzona kobieta.

            To samo te Piotrusie Pany, o których piszesz. Mamusie sprały im mózg bardzo skutecznie.

            Kilka słów o narcyzmie:

            "Manipulacje narcystyczne

            ...większością rodziców kieruje dobro dziecka. Zupełnie inaczej wygląda to w przypadków narcyzów.
            Oni wychowują dzieci tak, by było to jak najwygodniejsze dla nich.
            Zamiast uczyć tego co jest normalne, wciągają dziecko w swój zaburzony świat.
            A dzieci nie znając niczego innego, dostosowują się do niekorzystnych dla siebie zasad i kodują narcystyczne normy, które w skrócie można by podsumować: dobre jest to co jest dobre dla rodzica, złe jest to co jest dobre dla dziecka..."

            Agnieszka Sulikowska
            • black_halo Re: Ranking: Największy maminsynek 28.08.21, 15:08
              feniks_4 napisała:

              > To fakt, czesciej matki robia to synom niz ojcowie corkom.
              >
              > Matka Twojego znajomego, uprzedzając go (skutecznie) do kobiet, zyskała to, że
              > żadna go jej nie „ukradnie”.

              On nie jest uprzedzony do kobiet ale tez zadna go nie chce przy blizszym poznaniu co uwazam za bardzo dobry objaw. Utrzymuje ten kontakt bo poza mamusia to jest naprawde fajna osoba i mamy duzo wspomnych zainteresowan. Ale gdyby znalazl sie na moim celowniku to tez zwialabym gdzie pieprz rosnie przy pierwszym kontakcie z jego matka.

              Mam natomiast przyjaciolke, ktora takiego mamisynka "ukradla" i nawet wyszla za niego za maz. Niby normalna ale mocno zaburzona rodzina bo syn zastapowal matce partnera, chociaz ojciec zyl wtedy i mial sie dobrze. Efekt jest taki, ze tesciowa jej nienawidzi i wyraza to zupelnie otwarcie i to pomimo tego, ze syn trafil na fantastyczna osobe. Po pierwsze bardzo piekna, po drugie po prostu swietna osobe, ktora urodzila mu najfajniejsze dziecko swiata. tesciowa jednak uwaza, ze syn mogl trafic lepiej, ozenil sie stanowczo za wczesniej bo mial dopiero 36 lat a mogl poczekac do minimum 40stki. Zreszta co ja bede mowic, moj osobisty malzonek uslyszal od wlasnej matki, ze powinien poczekac ze zwiazkami az dorosnie czyli tak minimum 30stki. Niestety "ukradlam go" znacznie wczesniej tongue_out

              > To jest totalny egocentryzm, traktowanie dorosłego syna jako swojej własności.
              > Czy ona myśli o jego uczuciach i potrzebach? Liczy się tylko ona i jej widzimis
              > ię. Koszmarna, bardzo zaburzona kobieta.
              >
              > To samo te Piotrusie Pany, o których piszesz. Mamusie sprały im mózg bardzo sku
              > tecznie.
              >
              > Kilka słów o narcyzmie:
              >
              > "Manipulacje narcystyczne
              >
              > ...większością rodziców kieruje dobro dziecka. Zupełnie inaczej wygląda to w pr
              > zypadków narcyzów.
              > Oni wychowują dzieci tak, by było to jak najwygodniejsze dla nich.
              > Zamiast uczyć tego co jest normalne, wciągają dziecko w swój zaburzony świat.
              > A dzieci nie znając niczego innego, dostosowują się do niekorzystnych dla siebi
              > e zasad i kodują narcystyczne normy, które w skrócie można by podsumować: dobre
              > jest to co jest dobre dla rodzica, złe jest to co jest dobre dla dziecka..."
              >
              > Agnieszka Sulikowska

              Niestety, nic nie poradzisz na takie kobiety. Niektorzy panowie maja odrobine szzcescia w zyciu i jakas baba zawsze ich wyhaczy. Inni niestety budza sie dzien po pogrzebie matki i odkrywaja, ze nie ma nikogo.
    • volta2 Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 19:29
      mamy znajomych, gdzie matka zapowiedziała, że nie przybędzie na ślub i nie przybyła, małżeństwo było raczej udane i trwa wiele lat, ale matka i synowa nie trawią się i nie ma co się dziwić

      a druga mama to u mnie w rodzinie, na żadną pannę się nie godziła, żadna nie była dość dobra
      w końcu chłopak dożył 30 w stanie wolnym i zginął w wypadku, sprawa nie dość dobrych panien umarła wraz z nim
      ale w obu przypadkach to jednak po stronie mamuś występował problem, nie po stronie tych facetów, nie każdy ma siłę na walkę z własną matką i tyle.
      • podaje_haslo_okon Re: Ranking: Największy maminsynek 24.08.21, 23:13
        Oj, ja też znam pełno mamincóreczek czy może po prostu kobiet mających baaardzo bliski kontakt z matką. W najbardziej skrajnym przypadku córka rozmawia z matką przez tel kilka razy dziennie, dzień w dzień i konsultuje z nią wszystkie tematy, a już w szczególności kwestie wychowania dziecka. Ojciec dziecka nie ma tam za wiele do powiedzenia. Ale z tego co wiem, to jest mu to na rękę i lubi swój święty spokój.

        Tylko maminsyństwo kojarzy mi się między innymi z zazdrością matki o kobiety syna i próbami konkurowania z nimi, a matki córek chyba tego nie robią.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka