Dodaj do ulubionych

wakacyjne spostrzeżenia

26.08.21, 00:27
jestem w Portugali i zaskoczyło mnie, że prawie wszyscy tutaj na zewnątrz noszą maseczki, tak ok. 90%. Tydzień temu byłam nad polskim morzem i tam nikt na zewnątrz nie miał maski, więc tu ta skala mnie naprawdę zdziwiła. Co ciekawe, w restauracjach stolik w stolik oblężone i luz totalny.

A propos covidu i masek to palenie niszczy wirusa, bo na lotnisku wszyscy w maskach, a w tych klatkach dla palaczy wstęp wolny i można palić, kilka osób w środku. To tak z tych absurdów maseczkowych.

A poza tym - do uciążliwych współpasażerów w samolocie dopisuję nastolatka nieużywającego chusteczek i wciągający gile przez kilka godzin lotu, co robi ematka w takiej sytuacji?

a jak u Was? jakieś zaskoczenia?

Obserwuj wątek
      • raczek47 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 09:19
        Kilka scenek,które wyprowadziły mnie podczas urlopu z równowagi (ale lekko) -Polska:
        1.Pusta restauracja hotelowa, godz.21.Mnóstwo wolnych stolików (ze 20),my przy jednym .Wchodzi baba z synem i gdzie się kierują? -Do stolika za moimi plecami,baba zaczyna napier...ć krzesłami tuż za moimi plecami,odsuw,przesuwa łomocze,dołączają do niej jeszcze jeden syn i mąż.
        Dwa szybkie spojrzenia przez ramię spowodowały,że zrezygnowali i przenieśli się w drugi kat sali (naprawdę stolików było do wyboru kilkanaście a sala duża).
        2.Duży parking turystyczny, pewnie z setka samochodów, jak nie więcej zaparkowanych,ruch.Z jednego auta matka wyciąga płaczące wniebogłosy dziecko ,małe,może trzyletnie i ciągnie za sobą.Dziecko drze się koszmarnie więc po jakichś 10-u metrach baba siada z nim na środku parkingu ,na ziemi i zaczyna uspokajać. 10 metrów dalej jest ławka,z tyłu ich samochód .Nie, ona musi usiąść na ŚRODKU parkingu i wszystkie samochody ,a ruch duży muszą ja omijać, w tym ja-moze o jakieś 5 cm minęłam ją i dziecko.
        Dla mnie debilka totalna plus reszta rodzinki, która stanęła z boku i czekała.
        3.Zwiedzam muzeum. Pani z obsługi do mnie miło: " Nie ma Pani maseczki" ? Mam,zakładam.
        Pani nieśmiało:" Ja już się boję upominać,choć nam każą, bo wczoraj, jak zapytałam jednego Pana,czy nie ma maseczki,to powiedział :" Mam,ale w dupie ".Ot,kulturalny człowiek przyszedł do muzeum.
        4.I jeszcze babcia, która przy hotelowym śniadaniu zrobiła obsłudze dziką awanturę,że skończyła się musztarda w dozowniku. Wrzeszczała i nie pozwoliła dziadkowi,który chciał wziąć keczup do tych swoich parówek wrócić do stolika ,tylko czekać aż obsługa uzupełni pojemnik.
        Wszystko z jednego tygodnia.Dobrze,że mi siurlop skończył,trochę człowiek odpocznie 🙂
    • kub-ma Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 09:37
      Moje spostrzeżenia są takie:
      - nad morzem totalny luz maseczkowy,
      - w górach większa dyscyplina, ale też generalnie luźne podejście turystów.
      Podczas urlopu niewiele rzeczy mnie irytowało, było bardzo sympatycznie. Jedyna kwestia, która wyprowadzała mnie z równowagi, to kwestia ustawiania się w kolejce. Staram się zachować dystans i nie dyszę komuś w plecy (niska jestem, więc tak to wygląda), natomiast kolejne osoby przychodząc, często uznają, że ja to w kolejce nie stoję i natychmiast wciskają się tuż za klientem przede mną.
    • podaje_haslo_okon Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 09:42
      Kreta w czerwcu - mało kto nosił maseczki i na powietrzu i wewnątrz.

      Moje główne spostrzeżenie było natomiast takie, że przez covid dużo mniej jadłam na śniadania, bo był bufet, w którym obsługa nakładała jedzenie i trochę mi było wstyd chodzić kilka razy po dokładkę smile Na szczęście w knajpach dawali ogromne porcje, więc nie głodowałam. Za to dla hotelu to musiała być ogromna oszczędność.

      No i jeszcze zapytano mnie czy w związku z covid życzę sobie, żeby pokój był sprzątany. Nie bardzo zrozumiałam o co chodzi, że jak sprzątaczka wejdzie do pokoju, to zarazki rozsieje?

      O i jeszcze zdziwiło mnie ile ludzie kupowali w samolocie tych kosmetyków. Pierwszy raz coś takiego widziałam. Babka za mną kupowała perfumy jak leci, nie że miała jakieś ulubione, tylko pytała, które są w dużej przecenie i brała. Niektóre kosmetyki im się pokończyły zanim dojechali do połowy samolotu z tym wózkiem.
      • karme-lowa Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 10:49
        Wróciłam z przymusowego pobytu w Zakopanem (dobrze, że tylko 2,5 dnia tam byłam). Nikt, absolutnie nikt nie nosi masek. W żadnym lokalu obsługa ich nie miała. Zero dystansu.
        Ludzi więcej niż 2 lata temu.

        Teneryfa - bardzo przestrzegane maski w restauracji i barze przy basenie.
        Ludzi na ulicach jak na lekarstwo.
        Wkurzający Anglicy robiący totalny syf.
        • triss_merigold6 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 10:57
          Fuerteventura - maski w jadalni tylko przy ladach z jedzeniem i w momencie podchodzenia do baru. Metr dalej maski out. Potrawy i napoje w jadalni do samodzielnego nakładania. Anglików chyba zero, bardzo niewielu Rosjan.
          Węgry - zero masek, zero sprawdzania dokumentów covidowych gdziekolwiek.
          Słowacja - zero masek, zero sprawdzania dokumentów covidowych gdziekolwiek.

          W Polsce wiadomo, od czerwca trwa nieustająca fiesta we wszelkich możliwych lokalach, tłumy ludzi w knajpach, pojedynczy fanatycy w maskach, obsługa ma na maski kompletnie wylane.
          • karme-lowa Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:02
            To na Teneryfie jednak masek i dystansu przestrzegają. Może dlatego, że mają najwyższy stopień zagrożenia.
            Na zewnątrz w kawiarniach najpierw musisz zdezynfekować ręce - inaczej nie chcieli wpuszczać.
            Ale jedzenie też do samodzielnego nakładania.
        • pade Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 21:51
          karme-lowa napisała:

          > Wróciłam z przymusowego pobytu w Zakopanem (dobrze, że tylko 2,5 dnia tam byłam
          > ). Nikt, absolutnie nikt nie nosi masek. W żadnym lokalu obsługa ich nie miała.
          > Zero dystansu.
          > Ludzi więcej niż 2 lata temu.
          >

          Identycznie jest teraz w Łebie. Wszędzie dzikie tłumy (o tej porze? pod koniec sezonu?) i nikt włącznie z obsługą nie nosi maseczek.
    • paola.brunetti Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 10:54
      Byłam we Włoszech prawie 3 tygodnie i ludzi bez maseczki w pomieszczeniach widziałam może ze 3 sztuki. Po powrocie do Polski - prawie nikt maseczki nie nosi.
      Poza tym dużo mniej turystów, korki na autostradach tworzą w 80% sami Włosi wink
    • fibi00 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 10:56
      panna_lila napisała:

      > jestem w Portugali i zaskoczyło mnie, że prawie wszyscy tutaj na zewnątrz nos
      > zą maseczki, tak ok. 90%. Tydzień temu byłam nad polskim morzem i tam nikt na z
      > ewnątrz nie miał maski, więc tu ta skala mnie naprawdę zdziwiła. Co ciekawe, w
      > restauracjach stolik w stolik oblężone i luz totalny.
      >


      Dokładnie takie same spostrzeżenia miałam we Włoszech. Co prawda na ulicy sporadycznie miał ktoś maseczkę ale już żeby kupić lody (na zewnątrz) -maska była wymagana. Do restauracji ludzie stali w kolejce w maseczkach , stoliki pouciskane jeden przy drugim, ludzi full i wtedy mogą godzinę siedzieć bez maseczek i to jest bezpieczne😉.


      • madami Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 14:59
        Scena hotelowa - sala śniadaniowa, na sali 4 ekspresy do kawy, tuż obok jednego siedzi facet z kobieta, tuż to znaczy jakieś 50 cm od maszyny, do której co chwilę ktoś podchodzi ( zwykle bezmaseczkowy) i przygotowuje sobie kawę, nagle facet zakłada maskę, wyciąga rękę ( bo ma na prawdę to góra 50 cm by nacisnąć przycisk) - robi kawę, chwyta kubek, stawia na stole i dopiero wtedy ściąga maskę. Kurtyna. Podczas tej operacji nie podnosi siedzenia nawet na centymetr. big_grinbig_grinbig_grin
      • jehanette Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 15:30
        No bo w warunkach normalnego życia (nie w czasie pracy w służbie zdrowia czy coś) to te maseczki to taki fetysz, amulet, trochę kult cargo. Jest pandemia i trzeba nosić maski, no ale przecież w masce nie zjesz. I takie absurdy się rodzą
    • triss_merigold6 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:02
      Na lotniskach skłębiony tłum do odpraw i co chwilę nadawane komunikaty o konieczności zachowania dystansu - w oparach absurdu.
      Na Okęciu z samolotu do przejścia busik - w busiku ludzie ciasno upakowani, większość bez masek, napisy o konieczności zachowania dystansu.😂
      • karme-lowa Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:03
        triss_merigold6 napisała:

        > Na lotniskach skłębiony tłum do odpraw i co chwilę nadawane komunikaty o koniec
        > zności zachowania dystansu - w oparach absurdu.
        > Na Okęciu z samolotu do przejścia busik - w busiku ludzie ciasno upakowani, wię
        > kszość bez masek, napisy o konieczności zachowania dystansu.😂
        W Katowicach to samo😀.
        A najlepsze jest to, że pozamykali z powodu covidu toalety na lotnisku (na Tenerife ten sam problem) i tłum był do jedynej czynnej toalety 🥴.
        • triss_merigold6 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:09
          A nie, to na Okęciu wszystkie toalety otwarte, w Puerto de Rosario na lotnisku też były otwarte (nie wiem czy wszystkie, ale tłumu nie zauważyłam).
          Autentycznie dziko bawiłam się w samolocie, zestawiając te wszystkie pierdololo komunikaty i nakazy covidowe z faktem, że samolot był upchany na full, a towarzystwo od niemowląt po pary staruszków.
        • sumire Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:44
          Katowice są fatalnie zorganizowane pod tym względem, tak samo było w ubiegłym roku. Teraz otworzyli nowy terminal, może jest lepiej, ale na początku lipca był dramat z tym ściskiem i chaosem. Ludzie wkuropatwieni, trudno było ogarnąć, czy stoi się we właściwej kolejce, bo wszystkie się krzyżowały smile
          • karme-lowa Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:50
            sumire napisała:

            > Katowice są fatalnie zorganizowane pod tym względem, tak samo było w ubiegłym r
            > oku. Teraz otworzyli nowy terminal, może jest lepiej, ale na początku lipca był
            > dramat z tym ściskiem i chaosem. Ludzie wkuropatwieni, trudno było ogarnąć, cz
            > y stoi się we właściwej kolejce, bo wszystkie się krzyżowały smile
            W sierpniu było to samo. Trzy razy sprawdzałam czy dobrze stoję. Ludzie stali w ogromnym ścisku.
            Maskara.
      • panna_lila Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 21:28
        no to w Modlinie wszyscy karnie w maskach, w samolocie też, co mnie znów zaskoczyło bo czytałam wcześniej, że ludzie w samolocie latają bez masek. Faktem jest, że sporo było cudzoziemców - Portugalczyków, a oni jednak chodzą w tych maskach, nawet spacerując wzdłuż oceanu, nie ogarniam tegosad
    • gaskama Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:24
      Byłam 10 dni w 3 miejscach w Austrii. Absolutnie w każdym hotelu I w każdej restauracji wymagali od nas paszportu cowidiwego. Do żadnego sklepu bez maseczek nie wpuszczali. Teraz kontynuuje urlop w Polsce. Nikt nigdzie nic nie chce. W hotelu leżą maseczki darmowe dla gości. Nikt ich nie nosi. Nikt mojego paszportu cowidowego nie chciał oglądać.
    • irma223 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:28
      panna_lila napisała:

      > A poza tym - do uciążliwych współpasażerów w samolocie dopisuję nastolatka
      > nieużywającego chusteczek i wciągający gile przez kilka godzin lotu, co robi em
      > atka w takiej sytuacji?


      Podaję uprzejmie paczkę chusteczek higienicznych. Zapasową, bo zazwyczaj mam przy sobie ze dwie paczuszki.

      Nie wpadłaś na to, że on po prostu nie miał chusteczek?
    • faustine Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:28
      Hiszpania, 80% ludzi na ulicy w maseczkach, zarówno w mniejszych jak i wiekszych miastach. Przepisy są takie same jak w Polsce, czyli w otwartej przestrzeni nie trzeba, jeśli zachowany jest dystans. A jednak zakladają.
    • mmarrta Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:46
      Też jestem teraz w Portugalii i mam inne spostrzeżenia. Na ulicy maseczki na brodzie lub na łokciu, nieliczne osoby mają na twarzy. W knajpach czy sklepach noszą wszyscy, ale po wyjściu na ulicę zdejmują. I bardzo dobrze. Noszenie maseczki na zewnątrz to jakaś abstrakcja.
    • sasia62 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:49
      Austria - obowiązują maseczki FFP2 w pomieszczeniach zamkniętych - większość ludzi takie właśnie nosi, w różnych kolorachwink, nieliczni - maseczki chirurgiczne, dosłownie pojedyńcze sztuki - nieprawidłowo założone maseczki. Na ulicach wszyscy bez maseczek. Na campingu - sprawdzają paszporty covidowe.
    • madame_edith Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 11:59
      Jestem właśnie na jednej z Chorwackich wysep i nie spotkałam ANI JEDNEGO Polaka. Ani jednego polskiego samochodu. W moim domu sami Niemcy i Chorwaci. Nigdy mi sie to jeszcze nie zdarzyło w tym kraju. 😃
      Nie mam pomysłu dlaczego
    • sumire Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 12:12
      Na Fuerteventurze dużo ludzi w maseczkach na ulicach, bardzo przestrzegają dystansu społecznego (ale tam to nie problem, umówmy się, bo pusto). W samolocie - personel pokładowy biegający z maseczkami na podbródkach, niemniej skwapliwie upominający pasażerów, że mają założyć.
      Pozytywnie zaskoczyły mnie ceny, choć to w sumie smutne zarazem, bo widać, że bardzo zabiegają o klientów, których nie było zbyt wielu - w ubiegłym roku zajmowaliśmy jedyny apartament na piętrze, teraz obok nas była tylko jedna parka. W knajpach podobnie.
      Negatywnie - skrajnie ograniczone godziny funkcjonowania recepcji albo jej zupełny brak. Rozumiem, cięcie kosztów, bo turystów mało, ale jednak niezbyt to wygodne, gdy człowiek chce się zameldować wieczorem.
    • heca7 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 12:45
      Arnhem Holandia. Nikt nie miał maseczek. Oprócz pracowników recepcji w hotelu. Nigdzie, w żadnych sklepie, Ikei, Media Markt ani na ulicach. W knajpach w środku też nikt, nawet obsługa nie. Odpoczęłam od maseczkozy niesamowicie.
      • homohominilupus Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 12:58
        We Francji w każdym barze i restauracji wymagany paszport covidowy.
        Spostrzeżenie z innej beczki, bo wątek niebezpiecznie zmierza w kierunku covidowego, Francuzi w większości bardzo uśmiechnięci, sympatyczni. Mijający innych spacerowiczów zawsze ich pozdrawiają, uśmiechają się. W Hiszpanii jest podobnie ale mam wrażenie, że we Francji na większą skalę. To miłe.
        • ingryd Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 13:26
          ohhh, jak ja odzywam po powrocie z PL, juz w samolocie AF nawet moje baaaardzo polonofilskie dzieci ostatnio westchnely uffffffffff..., nareszcie.
          mam nieodparte wrazenie ze polskie spoleczenstwo, wraz ze zmiana opcji rzadzacej zmienilo sie ogromnie. obserwuje te ewolucje od 2015 z przerazeniem..., przejawy chamstwa takiego codziennego, darmowego, bez zadnych powodow, brak empatii i odruchy agresji na obojetnie jaki bodziec...
          i to sie z roku na rok poglebia
          to takie smutne...
          we FR mam wrazenie ze pandemia bardzo uwypuklila wartosci spoleczenstwa obywatelskiego, i tak jak usmiech i codzienna zyczliwosc naleza do normalnosci, tak zauwazylam wzmozenie dzialalnosci charytatywnych, benewolatu, zangazowania w programy pomocowe (nie tylko ekonomiczne czy administracyjne), ale jako ze duzo mowi sie skutkach psychicznych izolacji zwiazanych z pandemia, masa osob angazuje sie w ewenementy pozwalajace stworzenie narzedzi umozliwiajace wyjscie spod kamienia.
          Co jest rowniez budujace ze angazuja sie nie tylko ludzie dojrzali, lecz kazde pokolenie, od licealistow do emerytow.
          Optymistka bedac, mam nadzieje, ze tak po ludzku uda sie nam jednak przyswoic cos pozytywnego dzieki temu koszmarowi ktory przyszlo nam zyc...

          • homohominilupus Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 13:48
            ingryd napisała:

            > ohhh, jak ja odzywam po powrocie z PL, juz w samolocie AF nawet moje baaaardzo
            > polonofilskie dzieci ostatnio westchnely uffffffffff..., nareszcie.
            >
            >

            Wspaniały post wysmażyłaś wspinając się na wyżyny ironii. A ja tylko napisalam swoje spostrzezenia wakacyjne z tego kawałka północnej Francji który przyszło mi odwiedzić, nie pierwszy raz zresztą. Czyżby jakieś kompleksy?
            Ps. Nie mieszkam w Polsce i nie pluje na nią więc nie ten adres.
          • sniyg Re: wakacyjne spostrzeżenia 27.08.21, 01:34
            ingryd napisała:

            > obserwuje te ewolucje od 2015 z przerazeniem..., przej
            > awy chamstwa takiego codziennego, darmowego, bez zadnych powodow, brak empatii
            > i odruchy agresji na obojetnie jaki bodziec...
            > i to sie z roku na rok poglebia
            > to takie smutne...
            >
            Takie wrażenia są dość częste u starzejących się emigrantek które wyjechały z 30 lat temu z malutkich mieścinek.
            • zosia_1 Re: wakacyjne spostrzeżenia 27.08.21, 06:05
              Ja mam podobne wraże, a nie jestem emigrantką, ani starzejącą się. Oprócz chsmstwo zauważyłam wzrost zacjowan podobnych Czarnkowyvh, tj na zasadzie kobieta powinna siedzieć w domu, kto babom daje samochód ( a kierowca jestem przynajmniej fobrym) kobiety są głupsze niż mężczyźni itp
            • ingryd Re: wakacyjne spostrzeżenia 27.08.21, 09:54
              wiesz, juz dawno zostalo podane do wiadomosci, ze to ten kierowca autobusu zainicjowal bojke, tzn podszedl do dresiarza by SPRAWDZIC BILETY (nie o maski chodzilo,choc byli bez masek i zdaje sie cos jedli) jako ze gnoj mu pyskowal to mu poddenerwowany kierowca przypyerdolil w ryja (z glowki), tak ze sie nogami nakryl. gowniarz sie podniosl i sie zaczela regularna bojka w wyniku ktorej kierowca przywalil glowa w beton. koszmar... les faits divers tego rodzaju zawsze byly i niestety beda sie zdarzaly (vide kierowca autobusu taranujacy przeszkody w katowicach)

              mnie chodzi o agresje i chamstwo, takie powszednie, codzienne, darmowe, ktorego te 10 lat temu nie bylo, a jesli sie zdarzalo (jak wszedzie)to bylo potepiane i okrzyczane(jak wszedzie). teraz mam wrazenie ze istnieje, nie wiem czy zobojetnienie czy nawet przyzwolenie na bycie chamem ('i nie wazne czy to w kiosku, biedronce, szpitalu czy muzeum).
              • sniyg Re: wakacyjne spostrzeżenia 27.08.21, 10:58
                ingryd napisała:

                > wiesz, juz dawno zostalo podane do wiadomosci, ze to ten kierowca autobusu zain
                > icjowal bojke, tzn podszedl
                Tak, oczywiście, jakby inaczej, sam sobie winny, podobnie jak Macron który dostał w twarz. Ogólnie ta francuska kultura bicia po twarzy np. dzieci faktycznie pokazuje codzienną życzliwość i uśmiech. Podobnie jak brutalna policja, bicie demonstrantów i wzrost nastrojów antysemickich. Czy z drugiej rosnąca agresja wobec policji (np. zasztyletowana policjantka w Rambouillet, też sama sobie winna?) czy podpalanie aptek i punktów szczepień. Oczywiście ty na pewno tego nie widziałaś, mieszkając we Francji na co dzień. Po prostu sielanka. Za to jesteś w stanie zauważyć wszystkie takie przypadki będąc 2 tygodnie w Polsce. Emigracja jednak równo ryje beret, przynajmniej w niektórych przypadkach.
                > mnie chodzi o agresje i chamstwo, takie powszednie, codzienne, darmowe, ktorego
                > te 10 lat temu nie bylo, a jesli sie zdarzalo (jak wszedzie)to bylo potepiane
                > i okrzyczane(jak wszedzie). teraz mam wrazenie ze istnieje, nie wiem czy zoboje
                > tnienie czy nawet przyzwolenie na bycie chamem ('i nie wazne czy to w kiosku, b
                > iedronce, szpitalu czy muzeum).
      • berber_rock Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 21:48
        heca7 napisała:

        > Arnhem Holandia. Nikt nie miał maseczek. Oprócz pracowników recepcji w hotelu.
        > Nigdzie, w żadnych sklepie, Ikei, Media Markt ani na ulicach. W knajpach w środ
        > ku też nikt, nawet obsługa nie. Odpoczęłam od maseczkozy niesamowicie.


        he he , a ty myslisz, ze dlaczego ja tam z Belgii jezdze regularnie zazyc luzu i normalnosci ? smile
    • ajr27 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 13:04
      Dla mnie tegorocznym hitem jest właścicielka apartamentu, która bez uprzedzenia wparowała do nas o 10 rano następnego dnia po przyjeździe i wyraziła zdziwienie, że nie mamy dla niej paru tysięcy w gotówce (zaliczkę płaciliśmy przelewem).
      Scena jak z "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" - sprzątaczka w pokoju, gdzie Wiśniewska z Pawlikiem w łóżku i "Karolcia, gdzie się szlajasz".
      • panna_lila Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 21:43
        Torebunię upchnęłam do bagażusmile ale jak popatrzyłam jakie ludzie biorą te regulaminowe plecaki/torby to się sama z siebie śmieję, jak mierzyłam wszystkie torby, czy trzymają wymiar. Nikt niczego nie sprawdzałsmile, do tego w Modlinie jest taki kocioł i tam się na piechotę przechodzi do samolotu, jakby się dobrze zakręcił to mógłby ktoś się w drodze do nie tego samolotu znaleźć.
    • asia_i_p Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 14:06
      Malta to samo - wyjątkowo jest zwolnienie dla osób zaszczepionych, o ile poruszają się maksymalnie parami. Jakiś facet zwrócił nam uwagę na ulicy, że jesteśmy bez masek, musiałyśmy się tłumaczyć, że zaszczepione. Koleżanki były świadkiem wlepienia 4-osobowej rodzinie mandatu w wysokości 100 euro za zrobienie sobie zdjęcia bez masek (byli zaszczepieni, ale stanęli w czwórkę). W restauracjach podaje się imię i telefon kontaktowy (jeden na grupę), w jednej restauracji mierzyli nam też temperaturę.

      Najpierw byłam zaskoczona, bo poza tą kwestią południowy luz. Potem do mnie dotarło, że ich nie stać na zostanie strefą czerwoną, nie stać na utratę dochodów z turystów.
      • berber_rock Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 21:52
        asia_i_p napisała:

        W restauracjach p
        > odaje się imię i telefon kontaktowy (jeden na grupę), w jednej restauracji mier
        > zyli nam też temperaturę.

        _ u mnie w pracy mierza mi za kazdym razem kiedy przechodze przez bramke. Zastanawiam sie co bedzie, jak ktoregos dnia zobacza 37.2. No pewnie sie spytam panow ochroniarzy czy zwolnienie lekarskie tez mi wystawia, bo przeciez do srodka mnie nie wpuszcza.
    • ludzikmichelin4245 Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 14:07
      Lato znów nas zaskoczyło.
      Parawanów znów przybyło,
      Ryba w porcie droższa jeszcze,
      znowu w szorty się nie mieszczę,
      Sosnowskiego barszcz się ściele,
      wybuchł covid gdzieś w kościele,
      w samolocie wstrętna tłuszcza
      savoir-vivre sobie odpuszcza!
      W restauracji nago siedzi!
      Dość mam z nizin tej gawiedzi!
      Smrodzą auta z Niemiec wzięte,
      w sanatoriach czują miętę,
      plażowicze "Adonisy"
      brzuchy mają niczym misy.
      Cudze dzieci drą wciąż japę,
      kelner pensję ma na łapę
      (cały sezon bez umowy),
      ja mam balans w życiu zdrowy:
      Wciąż od szefa telefony
      (ponoć odszedł znów od żony).
      W mieście kończą się upały,
      tak przeleciał urlop cały.





    • bi_scotti Re: wakacyjne spostrzeżenia 26.08.21, 16:02
      Moje reflections z tych wakacji, spedzonych z Najmlodszym i jego Miloscia Zycia w tzw. backcountry w Canadian Rockies:
      - ludzie lubia gory i to ludzie ze wszystkich mozliwych ethnic backgrounds - wszyscy backpackers, hikers, climbers, wszystkie rodziny, ktore spotkalismy tu czy tam raportowaly zgodnie, ze gdyby nie Covid to by podrozowali po swiecie ale dzieki (dzieki!) Covid sa w gorach i they can't be happier smile
      - tzw. wildlife w Rockies jest niesamowity - misie, losie, elks, wiewiorki w kazdym kolorze (lacznie z bialymi), ptactwo wszelakie, kilka gatunkow marmots, oczywiscie pikas - jak to dobrze, ze jest jeszcze tyle miejsca na swiecie, ktorego nam (humans) nie udalo sie zabetonowac i zaasfaltowac!
      - a propos misiow - trzeba byc glosnym, nie ma przepros - grizzly sa i choc to lato wiec nie sa glodne i ogolnie sa shy, ale grozne sa i w tym stwierdzeniu nie ma zadnej przesady - gdy sie takiego widzi kilkanascie metrow od siebie, to autentycznie dech zapiera i czlowiek chcialby sie stac invisible smile
      - woda ze strumienia wciaz smakuje najlepiej ze wszystkich wod swiata, szczegolnie gdy sie wlazi na jakis tam szczyt w upale - there is nothing better big_grin
      - mimo upalow i pozarow, woda w niektorych jeziorkach i jeziorach potrafila byc wciaz lodowata ... ale kapiel w takiej zawsze daje mi poczucie, ze naprawde zyje wink
      - z obserwacji rodzinnych, hiking z synem i jego Love okazalo sie podejrzanie relaxing i prawie kompletnie bezkonfliktowe (byla jedna, doslownie jedna dyskusja odnosnie najlepszego miejsca na namiot big_grin) - bylo naprawde amazing choc obawialam sie (totalnie bezpodstawnie!), ze moze nam byc trudno razem ze soba przez kilkanascie dni ...
      - z obserwacji Covid-related, po raz kolejny bylam impressed zachowaniem zarowno obslugi jak i pasazerow w samolotach - ludzie sa grzeczni, uprzejmi, trzymaja distance, masks zdejmuja wylacznie zeby cos wypic czy zjesc ale robia to szybko, bez issues, bez przypominania - to samo dotyczy dzieciakow, nawet takich naprawde malych skrzatow - wyglada na to, ze jednak umiemy cooperate smile
      Mialam piekne wakacje, zostaly zdjecia ... Cheers.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka