Dodaj do ulubionych

Obiad u dziewczyny - lajt

26.08.21, 10:14
Rzecz się działa mniej więcej wtedy, kiedy zaczynały się formować pierwsze pokłady węgla kamiennego:
Mama mojej dziewczyny (obecnie żony), zaprosiła mnie na obiad. Kiedy został podany, zauważyłem, że w skład potrawy wchodzi gotowana (duszona?) marchewka na słodko, której nie lubiłem. Swoim więc zwyczajem, żeby pozbyć się "paskudztwa", zjadłem je jako pierwsze. Jakim błędem było to posunięcie, przekonałem się już za chwilę, bo moja przyszła teściowa, osoba z Podlasia rodem, spojrzawszy na mój talerz zawołała: ojeeej, ale ty nie masz już marchewki! Po czym znikła w kuchni, by za moment pojawić się z garnkiem i łyżką do nakładania. Zanim się zorientowałem, dokładka marchewki już była na moim talerzu...
Kurtyna.
Obserwuj wątek
      • arwena_11 Re: Obiad u dziewczyny - lajt 26.08.21, 10:28
        Ryzykowne też może być mówienie, że nie lubię. Miałam koleżankę, której rodzice mieli specyficzne podejście do "nie lubię". Jak mówiła, że czegoś nie lubi, nie chce - dostawała podwójną porcję.
        Dziwne to było - bo to byli naprawdę fajni ludzie. A z tym jedzeniem mieli świra. Byliśmy razem na jakiś wakacjach w latach 80 ( mój tata pracował z jej ) - widać było jak ich skręca, kiedy ja mówiłam że tego nie chcę, tego nie lubię i słyszałam od swoich rodziców - to nie jedz, będziesz głodna. I tyle.
      • daniela34 Re: Obiad u dziewczyny - lajt 26.08.21, 10:41
        little_fish napisała:

        > Ta taktyka może być zawodna podobnie jak grzecznościowe chwalenie potrawy - ryz
        > yko dokładki lub powtórki przy następnym spotkaniu jest bardzo duże. 😉


        Był jakiś taki miniserial dawno temu z Liszowską i Zającówną. Tytułu zupełnie nie pamiętam, ale pamiętam że w jednym odcinku bohaterka się żaliła, że teściowa przed przyjazdem w odwiedziny zawsze zamawia u niej pory pod beszamelem. Bohaterka tej potrawy nie znosiła ani jeść ani robić i jakoś w pewnym momencie się okazało, że zdaniem teściowej te jej pory pod beszamelem są paskudne. "To dlaczego mama zawsze prosi, żebym je przygotowała?" "Bo myślałam, że w końcu nauczysz się je robić!"
        Tak mi się jakoś skojarzyło smile
    • bei Re: Obiad u dziewczyny - lajt 26.08.21, 10:54
      smile), tak tez było w moim domu rodzinnym! W rolach głównych- marchewka z groszkiem, i moi rodzice. Tata nie przepadał za tą jarzynką, ale nie chciał robić przykrości mamie, więc zjadał jako pierwszą, by zostały już tylko smaczne- mięso i ziemniaki. Mama z uśmiechem-„ależ ci smakuje” robiła dokładkęsmile.
    • mashcaron Re: Obiad u dziewczyny - lajt 26.08.21, 10:59
      Ja na pierwszym obiedzie u teściów zostałam poczęstowana przystawką składającą się z sera i marynowanych fig. Teściu zapytał czy wiem co to jest. Mój włoski bardzo kulał, ale się starałam, więc z wielką pewnością siebie odpowiedziałam " Figa" ( cipka) .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka