Dodaj do ulubionych

tymczasem na Mokotowie

26.08.21, 10:49
ludzie nerwowi. Faktem jest ze te klatki potrafią tam być diablo wąskie ale żeby kwasem?

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,27495586,warszawa-grozil-sasiadce-ze-zabije-ja-i-jej-syna-oblal-kwasem.html#do_w=60&do_v=143&do_st=RS&do_sid=287&do_a=287&do_t=19&do_g=5&do_s=A&s=BoxNewsMT
jak żyć potem koło takiego świra?
Obserwuj wątek
    • januszekxxl Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 10:56
      ichi51e napisała:
      > ludzie nerwowi. Faktem jest ze te klatki potrafią tam być diablo wąskie ale żeb
      > y kwasem?

      39-letni mężczyzna groził swojej 22-letniej sąsiadce i jej 4-letniemu synowi, bo przeszkadzał mu stojący na klatce rowerek dziecięcy.
      A wystarczyło nie trzymać rowerka na diablo wąskiej klatce.
      • ginger.ale Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:22
        januszekxxl napisał:

        > A wystarczyło nie trzymać rowerka na diablo wąskiej klatce.


        Świr znalazłby inny powód.
        Nawet jak trzymali tam dziecięcy rowerek (pod swoimi drzwiami), a nawet dodajmy do tego hulajnogę i łopatkę, to koleś nie miał prawa oblewać tego kwasem. Jesteś takim świrem jak on.
        • januszekxxl Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:34
          ginger.ale napisała:
          > Nawet jak trzymali tam dziecięcy rowerek (pod swoimi drzwiami), a nawet dodajmy
          > do tego hulajnogę i łopatkę, to koleś nie miał prawa oblewać tego kwasem. Jest
          > eś takim świrem jak on.
          >

          Koleś nie miał prawa oblewać kwasem. Ale po dłuższym czasie.
          Wcześnie pewnie prosił, potem groził aż w końcu oblał kwasem
          Mężczyzna, jak informuje mokotowska policja, od dłuższego czasu był w konflikcie z 22-letnią sąsiadką. Groził kobiecie, że ją pobije, jeśli nie przestanie stawiać rowerka dziecięcego na korytarzu obok swoich drzwi.
        • januszekxxl Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:36
          ginger.ale napisała:
          > Nawet jak trzymali tam dziecięcy rowerek (pod swoimi drzwiami),

          Nie pod swoimi drzwiami a obok swoich drzwi. Nie wiadomo w którym miejscu korytarza są te drzwi ale jeśli korytarz wąski, to rowerek przeszkadzał i stwarzał zagrożenie w razie pożaru.

        • januszekxxl Re: tymczasem na Mokotowie 27.08.21, 17:45
          asia_i_p napisała:
          > Nie sądzę, jak ktoś ma takie pomysły jak oblewanie kwasem rowerków dziecięcych,
          > to znalazłoby się coś innego.
          >

          Mężczyzna, jak informuje mokotowska policja, od dłuższego czasu był w konflikcie z 22-letnią sąsiadką. Groził kobiecie, że ją pobije, jeśli nie przestanie stawiać rowerka dziecięcego na korytarzu obok swoich drzwi.

          Konflikt się zaczął od rowerka. Przed rowerkiem facet nie czepiał się o nic innego. A mógł się czepiać na przykład hałasowania/płaczu dziecka, które pani poszkodowana urodziła w wieku osiemnastu lat.
          A pani jak widać nie bała się pana, bo rowerek ciągle trzymała bezczelnie na klatce obok swoich drzwi.
          A ten kwas nie był stężony, bo by uszkodził rowerek.

          Według ustaleń policjantów tylko on nie mógł pogodzić się z tym, że rowerek stoi na klatce schodowej.
          Możliwe że inni bali się zwrócić uwagę tej pani od rowerka, obawiając się jej lub jej męża/partnera.
    • borsuczyca.klusek Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:04
      Miejsce faceta jest w więzieniu. Gość stwarzania niebezpieczeństwo nie tylko dla tej konkretnej sąsiadki, ale też dla innych ludzi w jego zasięgu.

      Gdy przeszkadza rowerek to się dzwoni to administracji i powołuje na przepisy ppoż. Pewnie i na straż miejską można w takiej sprawie.
    • la_mujer75 Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:11
      Przerażająca historia sad
      Koleś powinien przejść jakieś badania psychiatryczne. Ale i tak, co to da?
      Wieki temu, gdy moja mama była małym dzieckiem, mieszkała obok "wariatki"- sąsiadki. Kobieta mieszkała dokładnie pięto pod nimi.
      Potrafiła ganiać z siekierą po klatce i walić w drzwi . Sama pamiętam ślady na drzwiach mieszkania mamy.
      Co jakiś czas zabierano ją do szpitala, była chwila spokoju, a potem cyrk zaczynał się od nowa.
      Przestała atakować moją rodzinę, gdy w domu pojawiła się Bajka- bokserka. Sąsiadka panicznie bała się psów.
      Gdy to wyszło, to połowa sąsiadów na klatce posprawiała sobie psy.
      W końcu sąsiadka nie wróciła z kolejnego pobytu w szpitalu.
      Wprowadzili się nowi ludzie.
      Po iluś latach- jak ja już tam mieszkałam, "nowej" sąsiadce również coś się przestawiło i tym razem to mnie ( i brata) zaczynała prześladować sad A to, że jesteśmy głośni i jej celowo tupiemy (akurat nas nie było w domu), a to że nasz pies sika pod jej drzwiami (całkowita nieprawda- kiedyś sama ją złapałam, jak żóltym płynem (?) polewała swoje drzwi i wycieraczkę), itd. Koleżanki bały się do mnie przyjść, bo wyskakiwała i zaczynała na nie krzyczeć.
      Ponoć też trafiła do szpitala, ale myśmy już wtedy nie mieszkali.

      To jest horror mieszkać obok kogoś takiego sad Moja mama do dziś ma lęki, że ktoś otwiera drzwi i ją atakuje.
      Co jakiś czas ma sen, w którym to - mimo zamkniętych na zamek drzwi, ktoś i tak wchodzi.
      Kiedyś tak jej wtargnęła ta jej sąsiadka. Drzwi nie były zamknięte na zamek.
      Mama był sama (dziadkowie w pracy). Na szczęście sąsiadka, mieszkająca obok, cos usłyszała i wypędziła tę osobę.
      • pani07 Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:19
        Jeżeli kobieta z dzieckiem wynajmuje mieszkanie, zwyczajnie zwiałabym stamtąd, bo ten świt kiedyś wyjdzie, jego konkubina wcześniej- ze względu na dobro tego dziecka warto zmienić mieszkanie.
    • gaskama Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:20
      Pan jest psycholem. On i partnerka to jakaś patologia. Na miejscu 22 letniej, zapewne samotnej mamusi, trzymałabym jednak ten pieprzony rowerek w domu. I nie, nie tłumaczę zachowania psychola. Ale jeśli mloda nie może sobie kupić mieszkania w innym miejscu, to dla własnego dobra nie powinna drażnić psychola.
      • daniela34 Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 11:50
        Zachowania faceta oczywiście nie da się w żaden sposób wytłumaczyć inaczej niż niekontrolowaną, eskalującą agresją. Mało tego, jakby schowała ten rowerek, to znalazłby sobie inny powód. To jest taki typ osobowości. Nie zmienia to tego, że rowerek powinna schować, ze względu na to, że klatka schodowa to nie jest miejsce do przechowywania takich rzeczy.
        • gaskama Re: tymczasem na Mokotowie 26.08.21, 12:06
          Mloda jest na przegranej pozycji. Jeśli nie stać jej na przeprowadzkę (spekulacja: 22 latka, 4 letnie dziecko, brak meza/partnera, rowerek w mieszkaniu się nie mieści, wniosek: pewnie kasy brak), to musi stosować uniki. Co może zrobić innego?
    • wkswks Re: tymczasem na Mokotowie 27.08.21, 21:10
      Spoldzielnia powinna egzekwować przepisy, takie jak nietrzymanie rowerów na klatkach schodowych. To nie jest wybielanie nikogo, tylko kolejny dowód na to, że Polska to państwo teoretyczne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka