Dodaj do ulubionych

fobia medyczna - jak sobie radzić

27.08.21, 10:00
miałam drobny zabieg - wycięcie pieprzyka, ze znieczuleniem. trwał 5 minut, ból niewielki (zastrzyk). zdenerwowałam się tak, że potem trzęsły mi się ręce i uginały nogi pół godziny. w przeszłości w podobnych sytuacjach typu wyrwanie zęba zdarzało mi się zasłabnąć ze strachu. jak odwiedzam kogoś w szpitalu mam podobne uczucie tylko nieco słabsze, podobnie jak miałam wenflon przy porodzie i na niego spojrzałam.

czy ktoś ma podobnie i jak sobie radzicie? nie chcę myśleć nawet co by było gdyby potrzebna była operacja (nigdy nie miałam). jakieś mocne uspokajacze? wydawało mi się to przesadą przy tak drobnej sprawie.
Obserwuj wątek
    • sophia.87 Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 27.08.21, 10:09
      Ja spędziłam w szpitalach mnóstwo godzin i sama chciałam być lekarzem, więc nie mogę powiedzieć żebym miała podobna fobie, mam inne ☺ , dlatego rozumiem fobie jako takie.
      Może pomoże Ci uświadomienie czego konkretnie się boisz? Braku kontroli, choroby, śmierci?
      Może raczej jakas terapia żebyś umiała radzić sobie z problemem?
    • alpepe Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 27.08.21, 10:19
      Ja nie znoszę zastrzyków, ale stwierdziłam, że w moim wieku to śmieszne i po prostu odwracam się do swoich fobii plecami, bo beze mnie one by nie istniały, więc niech spadają. Jednak pewne zabiegi i małe operacje odwlekałam w przeszłości, bo bywały momenty, kiedy nie czułam się na siłach.
    • turzyca Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 27.08.21, 11:36
      >jak odwiedzam kogoś w szpitalu mam podobne uczucie tylko nieco słabsze,

      To może wolontariat w szpitalu? Przyzwyczaisz się do zapachów, dźwięków, zobaczysz kilkaset wenflonów, a jednocześnie nie będzie to dotyczyło Ciebie czy ludzi na których Ci zależy. Emocje na wejściu mniejsze.
      • margerytka73 Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 27.08.21, 13:08
        turzyca napisała:

        > >jak odwiedzam kogoś w szpitalu mam podobne uczucie tylko nieco słabsze,
        >
        > To może wolontariat w szpitalu? Przyzwyczaisz się do zapachów, dźwięków, zobacz
        > ysz kilkaset wenflonów, a jednocześnie nie będzie to dotyczyło Ciebie czy ludzi
        > na których Ci zależy. Emocje na wejściu mniejsze.
        >
        Bez sensu, to tak jakby się bała skakać na bandżi i zaprpoponowano by jej wyleczyć to właśnie skakaniem na linie smile
        • turzyca Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 11:59
          Bungee nie jest konieczne do życia, ale w przypadku strachów czy fobii utrudniających życie desensybilizacja jest często stosowaną strategią. Boisz się jeździć samochodem? Zacznij wieczorem, gdy ruch jest mały, po prostych trasach, potem stopniowo zacznij jeździć w większym ruchu.
          Fobia szpitalna utrudnia funkcjonowanie w najgorszych momentach życia, do tego realnie zmniejsza skuteczność leczenia. Wolontariat w szpitalu (oczywiście że po pandemii) jest właśnie metodą na odczulenie się, do tego będzie miała jeszcze dodatkową gratyfikację wynikającą ze świadomości, że realnie komuś pomogła. A koniunkturalistycznie myśląc, oprócz tego że przestanie jej kortyzol skakać jak głupi, to jeszcze nawiąże znajomości w szpitalu. Może też zacząć oglądać podręczniki do pielęgnacji, oglądać filmiki instruktażowe, jak zszyć ranę, czy jak założyć wenflon. Ale moim zdaniem wolontariat lepszy, bo szpital to nie tylko zabiegi ale też zapachy, światło, dźwięki, będzie działać na wszystkie zmysły.
      • zerlinda Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 27.08.21, 13:29
        Po pierwsze jest covid i o wolontariacie w tym momencie nie na co myśleć.
        Po drugie chyba na głowę trzeba upaść, żeby iść na wolontariat do szpitala. Czy gdziekolwiek. Jeszcze rozumiem młodzież. Ale stara baba? Są lepsze rozrywki.
    • magazynka Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 00:22
      Ja mam.
      Boję się zastrzyków i nawet przed pobraniem krwi - znieczulam to miejsce Emlą. Fobia jest poza moją kontrolą, bo organizm reaguje tak, że często zamiast krwi do strzykawki zaciągana jest piana zamiast płynnej krwi. Podobnie sztywnieję i przestaję oddychać u dentysty słysząc włączoną wiertarkę - mimo wcześniejszego znieczulenia. Po prostu sam dźwięk powoduje nienormalną reakcję.
      Pokonuję to rozumem, bo trzeba coś tam zrobić. Nie wyrywam się, nie wydaję odgłosów, nie mdleję, ale strach pozostaje. Proszę jedynie, żeby skończyło się na jednym wkłuciu, bez powtórki.
      Niestety, przy mojej fobii, musiałam przejść 6 różnych operacji i dla mnie był to koszmar.
    • bene_gesserit Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 00:36
      Fobię - każdą - można leczyć stopniową ekspozycją na bodźce. To oczywiście powinien przeprowadzać szkolony terapeuta (nie wiem, czy w Polsce są tacy, ja widziałam dokument o wychodzeniu z fobii, rzecz się działa w GB), ale może powolutku sama byś mogła sobie pomóc? Czyli np. oglądasz obrazki o tematyce medycznej, potem - kiedy już nie czujesz większych sensacji przy obrazkach - oglądasz różne zdjęcia ze szpitala, potem, bo ja wiem, kupujesz w aptece strzykawkę i robisz zastrzyk bananowi itd, w swoim tempie i powolutku. To może brzmieć dziwacznie, ale podobno działa.

      Z tego, co pamiętam, lepsze skutki daje terapia poznawczo-behawioralna, ale tego się w domu nie da zrobić.

      Spróbuj technik relaksacyjnych, są różne kursy i informacje w necie. Praca z oddechem, rozluźnianie mięśni itd.

      A jeśli ci się nie chce albo to nie pomoże - po prostu wal lekarzowi otwartym tekstem i to przed procedurą, że jesteś z tych bojących się i żeby ci zapodał głupiego jasia albo coś w tym rodzaju.
      • premeda Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 11:57
        A w życiu bym nie powiedziała, że to działa. Sama fobii żadnej nie mam ale operacje na ekranie to nie dla mnie, zasłaniam oczy. Mogę tylko oglądać resekcję żołądka, a jak w serialu pokazali jak dziewczynie dron urwał pół nosa, to mnie wzdryga do teraz. Ba nawet teraz przy covidzie, to już na strzykawki patrzeć nie mogę, i też mnie wzdryga jak pokazują szczepienia.
      • swiezynka77 Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 17:17
        prawda, że rutyna pomaga. zabiegi, które mam częściej, jak pobieranie krwi, są ok, szczepienie czy zastrzyk też do przejścia. no ale nie dam się pociąć żeby sobie poćwiczyć brak strachu... dlatego jakieś tabletki chyba są lepszym rozwiązaniem. ja w ogóle mam problem z lekarzami, nie ufam im, nie wierzę że chcą mi pomóc.
    • jusiakr Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 08:26
      Sama się chętnie dowiem. Mi już się udało z miarę ogarnąć pobieranie krwi - staram się wybierać prywatne laboratoria gdzie mogę iść z marszu prawie od razu na fotel - czekanie mnie nakręcało. Z zabiegami gorzej - mdleje i nie ma na to rady
    • kotagus Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 15:35
      A zawsze tak masz, czy tylko przy wizytach lekarskich z zastrzykiem? Bo w tym znieczuleniu mogłaś mieć dodatek adrenaliny, żeby zmniejszyć krwawienie. Ale działa tez niestety ogólnie powodując właśnie takie roztrzęsienie. Ja mam tak po wszelkich znieczuleniach dentystycznych. Może to nie lęk a realne działanie leku…
    • po-trafie Re: fobia medyczna - jak sobie radzić 29.08.21, 17:30
      Nie mam strachu przed procedurami lub bolem, mam strach przed niekompetentnymi, przepracowanymi, kiepsko komunikujacymi sie ludzmi, ktorych publiczna sluzba zdrowia jest pelna.

      Gdy mialam nagly problem zdrowotny wymagajacy hospitalizacji (zagrozenie ciazy) to strach przed niekompetencja byl na tyle silny, ze odmowilam hospitalizacji na wlasna odpowiedzialnosc, mimo straszenia smiercia moja i dziecka, skonsultowalam sie w ciagu doby z 3 lekarzami prywatnie i… po dobie wrocilam do szpitala publicznego.
      Bo kazdy z lekarzy potwierdzil koniecznosc hospitalizacji. Dobrze, ze ta doba nic w sumie nie zmienila…
      Pobyt w szpitalu troche mnie uspokoil: widac, ze robia co moga. Widac, ze nie chca czlowiekowi zaszkodzic i w ramach mozliwosci pomagaja. Badania nie szkodza, obserwacje nie szkodza. Fakt, ze wypisali mnie dzien pozniej niz mogli z powodu glupich papierkow, ze lozka skrzypia, ze kolacja o 17 a sniadanie o 8:30 - do przezycia, trudno.

      Natomiast, gdyby mieli poddawac mnie jakims skomplikowanym zabiegom, podawac leki (inne niz podstawowe kroplowki, paracetamol itp) to mowilabym „nie” i pytala dlaczego. BARDZO nie chcialabym byc zdana w takim miejscu na ich decyzje.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka