Dodaj do ulubionych

Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie

27.08.21, 14:44
oko.press/ue-stawia-na-ochrone-granic-i-odstraszanie-uchodzcow-czas-na-zmiane-tej-narracji-wywiad/#

Wypowiedz pana profesora Witolda Klausa bardzo mnie rozbawila. Poza faktem, ze pan ten uwaza, ze Europa jest z gumy i powinna przyjac wszystkich jak leci i ze problemy integracyjne muzulmanow to sa tylko pojedyncze przypadki bez znaczenia, pan profesor uzywa jezyka inkluzywnego i mimo, ze tu gdzie mieszkam tez niektorzy postepowcy go uzywaja nigdy nie spotkalam sie z forma migranci i migrantki, uchodzcy i uchodzczynie, politycy i polityczki. Czy podoba sie wam taka forma zwracania sie do ludzi obydwu plci czy wolicie raczej tradycyjna forme w rodzaju meskim ?
Obserwuj wątek
    • angazetka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 14:52
      Forma w rodzaju męskim ma sens, gdy mówimy o mężczyznach.
      • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:06
        Amen.
        • cimabue Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:18
          No dobra, ale gdy mowisz o jakiejs grupie ludzi to za kazdym razem razem mowisz np.to jest kongres lekarzy i lekarek zamiast kongres lekarzy ?
          • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:19
            Staram się.
            • azalee Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:26
              Strasznie to musi byc meczace dla sluchajacych
              • ludzikmichelin4245 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:33
                azalee napisał(a):

                > Strasznie to musi byc meczace dla sluchajacych

                Dlatego niektórzy dla uproszczenia używają formy żeńskiej.
                Na kolacji był Jan, Krystyna i Jowita, więc Jan relacjonuje "byłyśmy na kolacji".
                Serio, serio.
                • azalee Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:48
                  Ale mi formy zenskie absolutnie nie przeszkadzaja.
                  Odnioslam sie jedynie do podwajania rzeczownikow za kazdym razem gdy uzywamy liczby mnogiej - uwazam ze to jest niebywale meczace dla czytajacego lub sluchajacego (dla mowiacego pewnie tez na dluzsza mete).
            • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:27
              ursydia napisała:

              > Staram się.

              No ale po co podkreślanie tego w przypadku liczby mnogiej, jeżeli mamy rodzaj męskoosobowy i "kongres lekarzy" jest idealną nazwą na określenie tego wydarzenia?
              • angazetka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:06
                Nie jest, bo są tam też lekarki.
                • dr.amy.farrah.fowler Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:56
                  A jak wśród uczestników znajdzie się ktoś niebinarny?
                  • beznickova Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 22:48
                    Stawiam, że "osoby lekarskie" smile Zresztą "osoby uchodźcze" też już w niektórych zakątkach internetu (i wypowiedziach) się pojawiają.

                    Ale pytanie dość istotne, bo pokazuje, że o pełną inkluzywność w języku wcale nie tak łatwo. I pewnie "osoby" też mają jakieś słabe punkty, jakby się głębiej zastanowić.
          • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:26
            Jezeli są tam lekarki to tak. Wyobraź sobie ze wchodzi szef na salę ( kobiety i mężczyźni) a ona zaczyna "drodzy Panowie"
            • amast Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:34
              Forma "Szanowni Państwo" wypadła z obiegu?
              • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 21:05
                Nie nie wypadła ale nie ma takiej dla rzeczownika lekarz...masz lekarza lub lekarkę.
    • matacznik Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 14:53
      cimabue napisał(a):


      > czy wolicie raczej tradycyjna forme w rodzaju meskim ?
      >
      Męskoosobowym. W liczbie mnogiej nie ma rodzaju męskiego, żeńskiego i nijakiego, jak w liczbie pojedynczej. Jest rodzaj męskoosobowy (gdy grupa jest osobowa i zawiera przynajmniej jednego mężczyznę) i niemęskoosobowy (gdy grupa jest osobowa i wyłącznie żeńska lub gdy jest nieosobowa
      • angazetka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:21
        Mówimy o rzeczownikach wink
        • matacznik Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:54
          angazetka napisała:

          > Mówimy o rzeczownikach wink
          >
          Zgadza się. Rzeczowniki mają rodzaj liczbę i rodzaj.
    • nowabiala1 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 14:56
      Spróbuj w poradni POZ spytać - czy przyjmie mnie jakaś lekarka ?
      Albo poinformować się - czy jest obecna dyrektorka (poradni, Sanepidu, przedszkola, szkoły)?
      Albo - naczelniczka stacji kolejowej, wydziału zdrowia...
      • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:07
        Ja pytałam, żyje i mam się dobrze.
        • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:25
          ursydia napisała:

          > Ja pytałam, żyje i mam się dobrze.

          No cóż, jakby do mnie ktoś przyszedł i zaczął pytać o "dyrektorkę a23a23" to może wielkiej awantury bym nie zrobiła, bo to nie mój styl, ale pewnie bym z odpowiednim teatralnym gestem wręczyła wizytówkę, na której jest napisane "a23a23, dyrektor". (tytuł inny, ale forma właśnie taka i tak się odmienia)
          Nie lubię dopisywania wszędzie feminatywów, a w pracy jestem przede wszystkim profesjonalistą w tym co robię i nie mam potrzeby podkreślania, żem kobieta.
          I jeżeli ktoś podpisuje sia jako "socjolożka, badaczka" od razu wiem z kim mam doczyniania i że raczej wspólnego języka nie znajdziemy.
          • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:30
            To nie pisz do mnie pani DEREKTORKO
          • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:57
            a23a23 napisała:

            > No cóż, jakby do mnie ktoś przyszedł i zaczął pytać o "dyrektorkę a23a23" to mo
            > że wielkiej awantury bym nie zrobiła, bo to nie mój styl, ale pewnie bym z odpo
            > wiednim teatralnym gestem wręczyła wizytówkę, na której jest napisane "a23a23,
            > dyrektor". (tytuł inny, ale forma właśnie taka i tak się odmienia)
            > Nie lubię dopisywania wszędzie feminatywów, a w pracy jestem przede wszystkim p
            > rofesjonalistą w tym co robię i nie mam potrzeby podkreślania, żem kobieta.
            > I jeżeli ktoś podpisuje sia jako "socjolożka, badaczka" od razu wiem z kim mam
            > doczyniania i że raczej wspólnego języka nie znajdziemy.

            A to nic dziwnego.

            Feminatywy pozostały w polszczyźnie szczątkowo, wszędzie tam, gdzie zawody były sfeminizowane (nauczycielka, sprzątaczka, dozorczyni, przedszkolanka itd) i nisko płatne i/lub kojarzące się z niską pozycją społeczną. Nie przetrwały tam, gdzie zawody były zmaskulinizowane (dyrektor, kierownik, przewodniczący), wyżej płatne i kojarzyły się z wysoką pozycją społeczną. Dlatego - na poziomie nieświadomym - męskie końcówki kojarzą się z prestiżem. Dlaczego nie chcesz być dyrektorką ale dyrektorem.

            Językowy kompleks braku penisa normalnie.
            • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:19
              bene_gesserit napisała:


              >
              > Językowy kompleks braku penisa normalnie.

              Nie, nie potrzebuję podkreślania płci w pracy w żaden sposób. Tyle i tylko tyle.

              • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:22
                Czyli podwładni walą ci w pracy per 'dyrektorze' a nie 'pani dyrektor'? Ciekawe, nie spotkałam się z tym nigdy. Zatkało mnie lekko.
                • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:23
                  bene_gesserit napisała:

                  > Czyli podwładni walą ci w pracy per 'dyrektorze' a nie 'pani dyrektor'? Ciekawe
                  > , nie spotkałam się z tym nigdy. Zatkało mnie lekko.

                  Po imieniu. Taka dziwna, płaska struktura.
                  • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:25
                    A niezaprzyjaźnieni klienci?
                    • dr.amy.farrah.fowler Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:21
                      Zapewne mówią per "pani dyrektor".
                      • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:54
                        Czyli podkreślają płeć. Phi, bardzo nieprofesjonalnie.
          • angazetka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:09
            Ja tam wolę w pracy być profesjonalistką.
            • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:22
              angazetka napisała:

              > Ja tam wolę w pracy być profesjonalistką.

              A ja uważam, że podkreślanie płci (podobnie jak i rasy, pochodzenia, kultury) w pracy jest wysoce nieprofesjonalne.

              Btw oglądałam ostatnio na netflixie serial "Pani Dziekan". Jak to netflix, serial miał być postępowy i nowoczesny, a niechcący Netflixowi wyszedł niezły pastisz i w sumie pokazuje, że chyba idziemy w złym kierunku.
              • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:24
                Przy czym to 'niepodkreślanie płci' polega na użyciu męskiej końcówki. Bo ona jest neutralna. Jeśli ktoś chce użyć końcówki zgodnej z płcią żeńską, to zachowuje się nieprofesjonalnie.

                Bo dyrektor to facet, a jeśli dyrektor właśnie urodziła dziecko, to jest to taki specyficzny rodzaj dyrektora, który rodzi dziecko.

                Jaki jest właściwy kierunek, w którym powinniśmy iść? Jakbyś tak na podstawie serialu wyjaśniła.
                • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:35
                  bene_gesserit napisała:

                  > Przy czym to 'niepodkreślanie płci' polega na użyciu męskiej końcówki. Bo ona j
                  > est neutralna.

                  Tak, jest neutralna. I stosowana do opisu stanowiska.

                  >Jeśli ktoś chce użyć końcówki zgodnej z płcią żeńską, to zachowu
                  > je się nieprofesjonalnie.


                  Tak, usilne podkreslanie plci w takiej sytuacji jest imo bieprofesjonalne. Mozesz myslec inaczej, moje zdanie jest jakie jest i mam do niego prawo.
                  • angazetka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:39
                    Nie, nie jest neutralna. Jest w rodzaju MĘSKIM.
                  • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:00
                    a23a23 napisała:

                    > Tak, jest neutralna. I stosowana do opisu stanowiska.

                    Bo ci tak komuchy wmówiły. No nie wiem, mnie to nie przekonuje.

                    > Tak, usilne podkreslanie plci w takiej sytuacji jest imo bieprofesjonalne. Moze
                    > sz myslec inaczej, moje zdanie jest jakie jest i mam do niego prawo.

                    Każdy ma prawo się mylić i iść w zaparte. Tylko tak publicznie to ja bym się jednak lekko wstydziła, brawo dla ciebie za odwagę.
                    • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:05
                      bene_gesserit napisała:

                      > a23a23 napisała:
                      >
                      > > Tak, jest neutralna. I stosowana do opisu stanowiska.
                      >
                      > Bo ci tak komuchy wmówiły. No nie wiem, mnie to nie przekonuje.


                      Za mloda jestem, zeby mi komuchy mogly cokolwiek wmowic.


                      > Każdy ma prawo się mylić i iść w zaparte. Tylko tak publicznie to ja bym się je
                      > dnak lekko wstydziła, brawo dla ciebie za odwagę.

                      Niepodazanie slepo za kazdym lansowanym trendem nie jest od razu "myleniem sie".
                      To, ze Ty traktujesz to jako "wojne" (tylko nie wiem z czym, z patriarchatem? to zajmijcie sie realnymi problemami, a nie durnotami pokroju koncowek - jak chcesz to ci cala liste z mojego podworka naskrobie) to juz nie moja wina.
                      • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:57
                        a23a23 napisała:

                        > Za mloda jestem, zeby mi komuchy mogly cokolwiek wmowic.

                        To nie ma znaczenia. Stajesz z zapałem godnym lepszej sprawy do obrony tych, którzy zgwałcili polszczyznę. Takie są _fakty_.

                        > Niepodazanie slepo za kazdym lansowanym trendem nie jest od razu "myleniem sie"

                        Nie masz żadnych argumentów. Jedynie swoje bardzo subiektywne odczucia.

                        > To, ze Ty traktujesz to jako "wojne" (tylko nie wiem z czym, z patriarchatem? t
                        > o zajmijcie sie realnymi problemami,

                        Nic o mnie nie wiesz. I, jeśli coś cię boli, to się tym zajmij sama, zamiast wskazywać palcem inne.
              • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:28
                Czyli mowisz o sobie per "ono"? Bo mówiąc dyrektor wybierasz formę męską...
              • ludzikmichelin4245 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:46
                a23a23 napisała:


                > Btw oglądałam ostatnio na netflixie serial "Pani Dziekan". Jak to netflix, seri
                > al miał być postępowy i nowoczesny, a niechcący Netflixowi wyszedł niezły pasti
                > sz i w sumie pokazuje, że chyba idziemy w złym kierunku.

                To jest serial między innymi o tym, jak p o z o r o w a n e działania prorównościowe nie zmieniają realnych "nierówności naszych codziennych". Vide profesor, który jest przecież asystentem na wykładzie młodszej koleżanki, ale jest to dla niego oczywiste, że rozdawanie kserówek studentom to jej zadanie.
                Nie jest to wcale głos do powrotu do "starych dobrych czasów sprzed tego całego politpoprawnego szaleństwa" jak zdajesz się to odczytywać.

                • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:58
                  ludzikmichelin4245 napisał(a):

                  > a23a23 napisała:
                  >
                  >
                  > > Btw oglądałam ostatnio na netflixie serial "Pani Dziekan". Jak to netflix
                  > , seri
                  > > al miał być postępowy i nowoczesny, a niechcący Netflixowi wyszedł niezły
                  > pasti
                  > > sz i w sumie pokazuje, że chyba idziemy w złym kierunku.
                  >
                  > To jest serial między innymi o tym, jak p o z o r o w a n e działania prorówn
                  > ościowe nie zmieniają realnych "nierówności naszych codziennych". Vide profesor
                  > , który jest przecież asystentem na wykładzie młodszej koleżanki, ale jest to d
                  > la niego oczywiste, że rozdawanie kserówek studentom to jej zadanie.
                  > Nie jest to wcale głos do powrotu do "starych dobrych czasów sprzed tego całego
                  > politpoprawnego szaleństwa" jak zdajesz się to odczytywać.

                  Nie, ja nie o tej czesci. Z reszta, serial absolutnie nie mial byc glosem za "powrotem do starych czasow". Ba, powrotu do "starych czasow" ja bym absolutnie nie chciala.
                  Ale nieswiadomie pokazano w nim dyktat pewnej grupy, ktora glosno krzyczy i nie daje dojsc do glosu stronie przeciwnej. Oczekuje tylko przeprosin zgodnie ze swoimi wymyslami. Nikt nie zadal sobie trudu, zeby zobaczyc cale nagranie z tego wykladu - tego, ze gest Heil Hitler byl ilustracja pewnej mysli, a nie oddawaniem holdu nazistom.

                  Sceny w biurze, gdzie ta starsza profesorka chodzila sie skarzyc. Przeciez to zywcem pokazanie, jak taka pomoc NIE powinna wygladac.

                  Watek o zabronieniu doktorantce mowic - no co w tym dziwnego, ze oficjalne stanowisko powinno byc konsultowane z wladzami?
          • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:28
            Byłabys mniejszym profesjonalistą używajac feminatywów? Słaby z ciebie ten specjalista...
      • tt-tka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:12
        Sprobuj powiedziec o Oldze Tokarczuk pani pisarz albo o Krystynie Jandze pani aktor. I zawiadom nas o reakcji w/w
    • la_bonne_cusine Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:04
      Język polski i tak jest wystarczająco trudny nawet dla Polaków więc utrudnianie go poprzez tworzenie nowych form jest ogromnym utrudnieniem.
      • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:07
        Ale to nie są nowe formy.
      • angazetka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:19
        Po pierwsze, formy nie są nowe.
        Po drugie, słowotwórstwo jest częścią języka. Wiesz, smartfon, instagramerka i influencer to nie są słowa znane polszczyźnie od wieków wink
        • cimabue Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:25
          ale tu nie chodzi o uzywanie form zenskich jako takich tylko uzywanie rodzaju zenskiego i meskiego za kazdym razem jak mowisz o jakiejs grupie ludzi dwoch plci.
          O ile forma szanowne panie i szanowni panowie jest czesto uzywana to np. pisanie migranci i migrantki przybyli do Polski jest troche smieszna, wystarczyloby powiedziec, ze migranci przybyli do Polski.
        • la_bonne_cusine Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:33
          Oczywiście, rozumiem. Wolałabym jednak by język, idąc za przykładem młodzieży upraszczać.
          • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:36
            Dobże, ułatfmy ortografie najpierf?
            • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:39
              bene_gesserit napisała:

              > Dobże, ułatfmy ortografie najpierf?
              >

              To w pewnym momencie tez bedzie pewnie niezbedny krok. Vide zasady zapisywania y - Zamojsky vs Zamojski, czy imieslowy przymiotnikowe z nie.
              • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:50
                Ale niezbędny w celó?
                Bo ja tu żadnej niezbędności nie widzę.
                • arthwen Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:03
                  Ale jak już ułatwiać, to raczej przez pozbycię się ó na rzecz u. Więc jakiego znowu "celó"? wink Bo ó nie dość, że wymagające więcej zachodu, to jeszcze z ogonkiem, więc obcojęzycznym sprawia dodatkowy kłopot. (Owszem będzie to wyglądało idiotycznie zanim nie wymrą ludzie, którzy pamiętają normalną pisownię wink )
                  • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:14
                    Ja mam ambicje dyktatorskie i dlatego będę lansować żeńskiej końcówki i naginać zasady ortografii tongue_out
                    • arthwen Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:58
                      Dyktatorów domorosłych mamy tu na forum nadpodaż, więc nie wiem czy na samym naginaniu zasad ortografii możesz coś ugrać. Co do końcówek, to jestem na tak, ale totalnie mi wisi, czy ktoś używa czy nie, o ile się nie czepia o moje używanie wink
                • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:17
                  bene_gesserit napisała:

                  > Ale niezbędny w celó?
                  > Bo ja tu żadnej niezbędności nie widzę.
                  >

                  Nie jestem językoznawcą, ale takie zamiany w ortografii już były przeprowadzane - ostatnia duża, to chyba właśnie ta z nie z imiesłowami.
                  Różnice w pisowni wynikały z różnej wymowy (h vs ch) i to miało odzwierciedlenie w języki - teraz już tego nie ma, ale zostały oboczności przy odmianach.
                  Nie wiem jakie zmiany będą i czy w ogóle będą - ba, wcale ich nie chcę, bo nie chcę się uczyć nowej ortografii wink
                  Ale Francuzi czy Niemcy też już swoje ortografie zmieniają.
                  • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:21
                    Ależ z tego, co mętnie kojarzę, byly już reformy ortograficzne.
                    Mi się tam podoba złożoność polszczyzny - i gramatyczna, i słowotwórcza, i ortograficzna. Mówienie po polsku to supermoc smile
            • la_bonne_cusine Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:44
              Walnęłam byka??
              • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:46
                Nie, bene ci uprościłasmile
            • ludzikmichelin4245 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:48
              bene_gesserit napisała:

              > Dobże, ułatfmy ortografie najpierf?
              >

              Ojesó, ja bym bardzo chciaua takom pisofnie. Bardzo lóbie. Ale znajomi muwio rze to teras klasistofskie.
    • lumeria Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:41
      Na teraz przerabia sie w Polsce "język inkluzywny" i mamy końcówki żeńskie by odróżnić osoby na podstawie płci - uchodźczynie, polityczki, kołczerki, itp.

      Ja sie zastanawiam co będzie kiedy dotrze do Polski trend na język genderowo-neutralny.
      • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:49
        Dotarł. Czytałam wywiady z osobami LGBTQ i to jest naprawdę trudne.
        Jeśli o mnie chodzi, mogę się przyzwyczaić.
      • la_bonne_cusine Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:50
        Osobiście nie mogę się już doczekać. Widzę jakim językiem młodzież się komunikuje, tj. skraca, upraszcza, używa znaków zamiast słów i bardzo mi się to podoba.
        Ciekawa też jestem czy za kilkanaście lat ludzie wykonujący mój zawód uproszczą nasz język czy dalej pozostanie tak skostniały i niezrozumiały jak dotychczas.
        • nickbezznaczenia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 21:19
          A cóż jest takiego niezrozumiałego w naszym języku?
          Pytam o nas czyli naturalne użytkowniczki i użytkowników.
      • nowabiala1 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:15
        A końcówki neutralne ?
        Uchodźczę ?
        Kto da więcej ?
        • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:19
          Polszczyzna jest wspaniała i przebogata. Myślisz, że sobie nie poradzi? Pani forumowicz małej wiarysad
          • nowabiala1 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:44
            Lekarczę, dyrektorczę, dowódczę, naczelniczę...
            • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:46
              Choćby. Noi?
        • angazetka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:49
          No przecież już są. Polecam stronę zaimki.pl
    • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:46
      Feminatywy - bo o nich, zdaje się, mowa - pojawiały się wraz z potrzebą.
      Np słowo 'doktorka' pojawiło się u Prusa wtedy, kiedy pojawiły się pierwsze doktorki. Feminatywy są obecne w polszczyźnie od zawsze, a w miarę emancypacji trend narastał, czego ślady są np w codziennej prasie z pierwszej połowy XX wieku Nie tylko nauczycielki, pielęgniarki, sprzątaczki, emancypantki i aktorki ale i magistra farmacji.
      Nie 'pani nauczyciel', 'pani, khe khe, emancypant'. Dopiero czasy po drugiej wojnie zawróciły ten trend. Ponieważ politycy mieli ambicje kształtować ideowo rzeczywistość, powstał nowy język i ten język, w imię przedziwnie pojętej urawniłowki, eliminował feminatywy.

      Wszystko to, czego nielubiący i nielubiące feminatywów bronią, to wymysły PolitBiura. Brawo, towarzysze i towarzyszki.
      • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:51
        A tam na górze "pani profesjonalista" o wielu tytułach machnęłaby ci wizytówka przed nosem w ten sposób ucząc cię maluczką.
        • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 15:59
          Trawestując Eleonorę Roosevelt: nikt nie jest w stanie uczynić mnie maluczką o ile tego sama nie zechcę. Tym bardziej przy pomocy wizytówki ;P
          • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:13
            ❤️
        • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:14
          ursydia napisała:

          > A tam na górze "pani profesjonalista" o wielu tytułach machnęłaby ci wizytówka
          > przed nosem w ten sposób ucząc cię maluczką.

          Nie, to tylko konsekwencja Waszych działań.
          Jeżeli chcesz być nazywana "gościnią" to będę Cię tak nazywała. Ale uszanuj proszę, że ja chcę być nazywana "gościem". I akcja z wizytówką jest naprostszym i najmniej ingerującym sposobem na to, żeby pokazać, jak chce być nazywana.

          Podobnie, jeżeli Anna za nic nie chce być Anią, a woli Anką - będziesz ją na siłę nazywała Anią?
          • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:18
            Każdy ma prawo do autodefinicji, oczywiście.
            Ale warto rozumieć swoje prawa. Skąd się ta 'pani profesjonalista' wzięła, czy nie ma złowieszczych korzeni.
            Poza tym jest wojna. I o ile rozumiem (i wiem chyba lepiej od ciebie, co powyżej napisałam), skąd ci się taki pomysł na siebie wziął, pani dyrektor, to mi się taka rzeczywistość bez feminatywów nie podoba. Więcej - uważam, że jest szkodliwa i zła.

            Więc jest wojna. I ja mam z takimi jak ty problem. Bo rzeczywiście szanuję twoje prawo, ale ono kończy się daleko za granicami mojego, więc mi wchodzisz na terytorium uncertain
            • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:26
              bene_gesserit napisała:


              > Więc jest wojna. I ja mam z takimi jak ty problem. Bo rzeczywiście szanuję twoj
              > e prawo, ale ono kończy się daleko za granicami mojego, więc mi wchodzisz na te
              > rytorium uncertain

              No cóż, a ja mam problem właśnie z takimi, którzy uważają, że to jest wojna. Którzy próbują swoimi działaniami przekonać wszystkich, że jedynie ich wersja jest poprawna, a reszta ma się grzecznie dostosować. I przez to lansowane są nachalnie różnej formy "gościnie" i "uchodźczynie".


              • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:30
                Umówmy się, że ciebie to będzie oburzać, a ja to będę nadal robić.
                "Panie uchodźcy", poważnie? Bez obrazy, brzmi idiotycznie.
                • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:31
                  Nie ważne ona jest "dyrektorem"!!! I jest przez to bardziej profesjonalna...
                  • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:37
                    hanusinamama napisała:

                    > Nie ważne ona jest "dyrektorem"!!! I jest przez to bardziej profesjonalna...

                    Tak, czepilasz sie figury retorycznej, mimo ze pisalam ze nazwa stanowiska inna.
                    Wiec zamiast dyrektor, wpisz sobie kierowca - wiec wole o sobie myslec jako o kierowcy, a nie o kierowczyni.
                    • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:48
                      Jak zadeklarowałam, szanuję. Retro też ma swój urok, chociaż nie jestem wielbicielką akurat.
                      wink
                      Ale jak postulowałam, powinnaś się zastanowić, czemu akurat męska końcówka ci bardziej pasuje i sprawia, że czujesz się bardziej profesjonalnie. Nie musisz tutaj, publicznie, ale jednak warto. Teraz było serio i nie złośliwie.
                • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:49
                  bene_gesserit napisała:

                  > Umówmy się, że ciebie to będzie oburzać, a ja to będę nadal robić.

                  Mnie to smieszy, nie oburza. Wiec umowmy sie, ze dalej bedziez to robic, a ja sobie bede to wysmiewac.

                  I czekac z popcornem az dotrzecie do miejsca, w ktorym uznacie, ze jezyk powinien byc plciowo neutralny i wzorem angielskiego zacznie byc promowane cos w rodzaju "they" zamiast he/she. I wtedy beda kolejne wielkie "wojny" o to, ze goscini to nie wolno, trzeba mowic "moimi goscmi jest dzisiaj Anna K".
                  • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:55
                    a23a23 napisała:

                    > Mnie to smieszy, nie oburza. Wiec umowmy sie, ze dalej bedziez to robic, a ja s
                    > obie bede to wysmiewac.

                    No, jeśli chodzi o poczucie humoru, to twoje córki, a już na pewno wnuczki, będą umierać ze śmiechu, że babcia tak śmiesznie mówi.

                    > I czekac z popcornem az dotrzecie do miejsca, w ktorym uznacie, ze jezyk powini
                    > en byc plciowo neutralny i wzorem angielskiego zacznie byc promowane cos w rodz
                    > aju "they" zamiast he/she. I wtedy beda kolejne wielkie "wojny" o to, ze goscin
                    > i to nie wolno, trzeba mowic "moimi goscmi jest dzisiaj Anna K".

                    Sama pisałaś o prawie do szacunku. Prawo do szacunku nie uwzględnia rechotu z cudzego prawa.
          • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:30
            Szanuje natomiast niezaleźnie czym się zajmuesz..jak bym usłyszała ze ty jesteś profesjonalistą i dlatego używasz wersji męskiej...poszłabym do innego profesjonalisty, któremu koncówka nie ujmuje profesjonalności.
            • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:42
              hanusinamama napisała:

              > Szanuje natomiast niezaleźnie czym się zajmuesz..jak bym usłyszała ze ty jesteś
              > profesjonalistą i dlatego używasz wersji męskiej...poszłabym do innego profesj
              > onalisty, któremu koncówka nie ujmuje profesjonalności.

              Nie uslyszalabys, bo wbrew postawie drugiej strony, nie mam misji nawracania na moje poglady. Jak ktos sie przedstawia jako socjolozka, bede o nim mowic jako o socjolozce, jesli gdzies bym taka osobe przedstawiala. A ze swoje pomysle, to juz inna sprawa - i wolo mi.

              I zlecajac tlumaczenie i majac do wyboru kogos, kto ma na wizytowce "tlumaczka jezyka wloskiego, badaczka, sjocjokozka" albo "tlumacz jezyka wloskiego, badacz, socjolog" wybiore ta druga pania. I wolno mi.

              Podobnie Tobie wolno isc gdzies indziej, jezeli razi Cie moja wizytowka "kierowca a23a23", a nie "kierowczyni a23a23".
              • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:53
                a23a23 napisała:

                > Nie uslyszalabys, bo wbrew postawie drugiej strony, nie mam misji nawracania na
                > moje poglady.

                A tu nie chodzi o 'nawracanie', co złośliwie sugerujesz.
                Chodzi o wprowadzenie zmiany w myśleniu, a więc i w świecie. Zmianie świata na lepsze. Właśnie po to, żeby męskie końcówki nie kojarzyły się jako 'bardziej profesjonalne', żeby 'dyrektorka' nie kojarzyła się jedynie z dyrektorką szpitala.

                > I zlecajac tlumaczenie i majac do wyboru kogos, kto ma na wizytowce "tlumaczka
                > jezyka wloskiego, badaczka, sjocjokozka" albo "tlumacz jezyka wloskiego, badacz
                > , socjolog" wybiore ta druga pania. I wolno mi.

                Ja od kiedy zainteresowałam się feminizmem zauważyłam, że najwiekszymi strażniczkami - pardon - paniami strażnikami - patriarchatu są kobiety. Wolno wam, ale jeśli macie córki albo wnuczki, to po co im na dzieńdobry kłody pod nogi od was? Nie rozumiem.
                • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:55
                  Bene, podpisuję się pod każdym Twoim słowem.
                  • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:56
                    To dlatego, że po prostu obie mamy rację big_grin
                • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:45
                  bene_gesserit napisała:


                  > Ja od kiedy zainteresowałam się feminizmem zauważyłam, że najwiekszymi strażnic
                  > zkami - pardon - paniami strażnikami - patriarchatu są kobiety. Wolno wam, ale
                  > jeśli macie córki albo wnuczki, to po co im na dzieńdobry kłody pod nogi od was
                  > ? Nie rozumiem.

                  Nie wiem, czy to było o mnie, ale jeżeli tak - to ostatnie, co można o mnie powiedzieć to to, że jestem "strażniczką patriarchatu". Za to mam ogromne uczulenie na pozorowane działania, które podobno są w tej sferze ważne, aby "coś się zmieniło". A są tylko śmiesznymi bzdurkami, jak te własnie femonatywy.

                  Mamy o wiele, wiele większe problemy w zawodowym życiu jako kobiety, o wiele trudniej jest nam sie w niektórych dziedzinach kształcić (żeby zdobyć określone uprawnienia musiałam zrobić to poza Polską, jeśli chciałam mieć podobne umiejętności jak moi koledzy, bo w przeciwieństwie do nich starsi koledzy po fachu nie mieli najmniejszej chęci nas uczyć, parafrazując powiedzenie o śwince morskiej). I ostatnie, czego bym chciała to zabetonowanie tej sytuacji - i w ramach nazwijmy to zawodowych stowarzyszeń, próbujemy coś z tą sytuacją zrobić, jako ta grupa kobiet, która już "rów przeskoczyła".

                  Ale te problemy nie mają nic wspólnego z nachalnym lansowaniem feminatywów, oburzaniem się, że jest się "gościnią" i widzeniem gdzieś jakiejś "wojny".

                  Więc wybacz, że to powiem, ale obawiam się, że w swojej grupie zawodowej zrobiłam dużo więcej jeśli chodzi o poprawę dostępu kobiet do określonych, intratnych, acz bronionych zaciekle fruktów - ale nie potrzebuję sobie do tego wpisywać "gościni" na piersi, a to co robi Wasze środowisko to puste frazesy, bronienie pustych hasełek i naiwna wiara, że jeżeli "osłuchamy się" z psycholoszką, to będzie kobietom-psychologom łatwiej w zawodzie. Co jest g* prawdą.
                  • ursydia Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:50
                    Po tej "psycholoszce" to jestem za tym żebyś nadal była "panią profesjonalistą"
                    • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:52
                      ursydia napisała:

                      > Po tej "psycholoszce" to jestem za tym żebyś nadal była "panią profesjonalistą"

                      Tak, masz rację, przepraszam - lansujecie "psycholożka", źle napisałam.
                  • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:59
                    To, że giną lasy nie oznacza, że nie powinniśmy pomóc zranionej wiewiórce. Drobne działania mają wpływ na problem, obojętnie od swojej drobności i obojętnie od tego, że istnieją większe problemy, wymagające większych działań. Można - bez żadnego wysiłku restaurować język, zniszczony przez lata komunistycznej indoktrynacji i np. organizować akcje feministyczne. Nie bardzo rozumiem problem, nic tu niczemu nie przeszkadza.

                    Tobie to, co kobiece w języku wydaje się nieprofesjonalne, czyli gorsze. Tak po prostu. Z perspektywy feministycznej nie masz się jak bronić, jesteś strażniczką patriarchatu.
                    • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:05
                      bene_gesserit napisała:

                      > Można - bez
                      > żadnego wysiłku restaurować język, zniszczony przez lata komunistycznej indokt
                      > rynacji i np. organizować akcje feministyczne. Nie bardzo rozumiem problem, nic
                      > tu niczemu nie przeszkadza.

                      Tylko z punktu widzenia równości w sprawach zawodowych - to wręcz szkodliwe działania. Po chcecie wprowadzić rozróżnienie ze względu na płeć, zamiast dążenia do tego, aby stanowiska były płciowo nautralne. Aby kobieta-chirurg nie musiała udawadniać, że jest tak samo dobra jak faceci w jej fachu i tak samo zasługuje na kształcenie. I wprowadzanie na siłę "chirurżek" nie pomaga sprawie, a wręcz ją ośmiesza.


                      > Tobie to, co kobiece w języku wydaje się nieprofesjonalne, czyli gorsze. Tak po
                      > prostu.

                      Nie, podkreślanie różnicy płci tam, gdzie ta płeć nie powinna mnieć najmniejszego znaczenia jest zupełnie niepotrzebne, żeby nie powiedzieć szkodliwe.

                      > Z perspektywy feministycznej nie masz się jak bronić, jesteś strażnicz
                      > ką patriarchatu.

                      No coż, po owocach ich poznacie. Za pewien, mam nadzieję niedługi czas, okaże się, czy ważniejsza była nasza praca u podstaw, czy Wasze krzyczenie o konieczności wprowadzenia "gościni".
                      • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:21
                        a23a23 napisała:

                        > Tylko z punktu widzenia równości w sprawach zawodowych - to wręcz szkodliwe dzi
                        > ałania. Po chcecie

                        Jak rany, jakie 'chcecie'?

                        > wprowadzić rozróżnienie ze względu na płeć,

                        Mówiąc 'pani dyrektor', 'pani kierowca' i 'pani adwokat' też rozróżniacie ze względu na płeć, więc o czym ty w ogóle?

                        zamiast dążenia
                        > do tego, aby stanowiska były płciowo nautralne. Aby kobieta-chirurg nie musiała
                        > udawadniać, że jest tak samo dobra jak faceci w jej fachu i tak samo zasługuje
                        > na kształcenie. I wprowadzanie na siłę "chirurżek" nie pomaga sprawie, a wręcz
                        > ją ośmiesza.

                        Ośmiesza tylko wtedy, kiedy ktoś ma takie poczucie jak ty, czyli mocno retro.
                        I - udowodnione jest, że język kształtuje sposób myślenia, to już zostało przerobione naukowo (patrz, na przykład, " hipoteza Sapira-Whorfa", ale nie tylko). Jeśli język wpływa na percepcję rzeczywistości (cóż, nie bez przyczyny feminatywy zostały zniszczone przez komunistów), to znaczy że dla sprawy kobiecej brak feminatywów jest istotny. Proponuję, żebyś o feminatywach poczytała, jest pewnie sporo źródeł w necie. Podobno temat był przerabiany nawet w kobiecych czasopismach.

                        > Nie, podkreślanie różnicy płci tam, gdzie ta płeć nie powinna mnieć najmniejsze
                        > go znaczenia jest zupełnie niepotrzebne, żeby nie powiedzieć szkodliwe.

                        Nie powinno mieć znaczenia, że coraz więcej kobiet pracuje zawodowo na wysoko płatnych, prestiżowych, obdarzonych społecznym szacunkiem stanowiskach? Osobliwy pogląd.

                        > No coż, po owocach ich poznacie. Za pewien, mam nadzieję niedługi czas, okaże s
                        > ię, czy ważniejsza była nasza praca u podstaw, czy Wasze krzyczenie o konieczno
                        > ści wprowadzenia "gościni".

                        Jakie 'nasze'?? Aż się za ramię obejrzałam, ale nie - jestem tu sama, chyba że liczy się maż na kanapie?

                        I znowu - to bez obrazy albo głupie, albo nieuczciwe, że stawiasz tę opozycję. Kompletnie pozorną.
                    • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:10
                      bene_gesserit napisała:

                      > Tak po
                      > prostu. Z perspektywy feministycznej nie masz się jak bronić, jesteś strażnicz
                      > ką patriarchatu.

                      I jeszcze jedno, uważam, że dla powodzeniu "listopadowych marszów" przeciwko wiadomemu wyrokowi nikt nie zrobił gorzej, niż Marta Lempart i jej koleżanki. I tego "feministycznym" środowiskom nie mogę darować.
                      Mieliśmy realną szansę na to, żeby w końcu coś się na lepsze w sprawie dostępu do aborcji zmieniło, był moment, kiedy znaczna część społeczeństwa była po "naszej" stronie. I wtedy wchodzi ML, cała na biało, z jakimiś durnymi postulatami socjalnymi, z hasłami dymisji rządu, likiwidacją umów śmieciowych. Potem było lansowanie jakichś dwudziestoletnich aktywistek-kretynek, które w życiu nie przepracowały więcej niż kilka miesięcy na kelnerowaniu, ale będą uzdrawiać rynek pracy z pozycji eksperta.

                      I po malutki, po chichu - cała sprawa zaczęła erodować. Po swoim środowisku widziałam, że już nie było jednomyślności, nie było "razem za jedną sprawę". I rządzący całość przeczekali i kiedy już było można, to wyrok opublikowali.
                      • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:13
                        Bardzo fajnie idzie ci krytyka, to znaczy słabo merytorycznie, ale masz flow.
                        Natomiast ja zamiast twoich zarzutów poczytałabym chętniej, ile ty zrobiłaś dla kwestii kobiecych w tym kraju i na świecie. Bardzo łatwo jest wskazywać cudze błędy, zwłaszcza pokazując na tych, którzy coś _robią_.
                        • a23a23 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:16
                          bene_gesserit napisała:

                          > Bardzo fajnie idzie ci krytyka, to znaczy słabo merytorycznie, ale masz flow.
                          > Natomiast ja zamiast twoich zarzutów poczytałabym chętniej, ile ty zrobiłaś dla
                          > kwestii kobiecych w tym kraju i na świecie. Bardzo łatwo jest wskazywać cudze
                          > błędy, zwłaszcza pokazując na tych, którzy coś _robią_.

                          Mogłabym odpisać bardzo konkretnie, ale to niestety skazałoby mnie na ujawnienie się, a tego nie chcę.
                          Ale nie są to żadne spektakularne działania pokroju pani Marty - jedzynie działalnie w moim zawodowym, małym obszarze. Natomiast w przeciwieństwie do niej - mamy na swoim koncie określone, mierzalne efekty. Czym one pochwalić się mogą dużo, dużo mniej.
                          • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:24
                            ...no to działaj dalej, działaczu. Chociaż szkoda, że wycierasz sobie palce cudzą inicjatywą. Pachnie tu, niestety, pompowaniem ego.
        • biala_ladecka Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:48
          "Pani profesjonalista" to już wejdzie do kanonu ematki.
      • julita165 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:28
        Z tym doktpr/doktorka to jest ciekawe. Lekarka przyjela sie jak najbardziej natomiast doktorka w ogole.
        I tak mi przyszlo do glowy w druga strone. Do pielegniarki ludzie zwracaja sie siostro a jak do pielegniarza? Bo chyba nie pielegniarzu lub bracie ?
        • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:40
          Do pielęgniarza 'proszę pana'. Jakiś szacunek musi być, przecież mężczyzna nie może być siostrą, a 'bracie' to tak poufale, nie wypada.
          Do mężczyzny, pracującego w przedszkolu nie mówią 'pan przedszkolanka', czyli symetrycznie.

          Albo np język kościelny - do sióstr zakonnych mówi się 'siostro', do braci zakonnych już się 'bracie' nie mówi, tylko 'proszę księdza' albo 'ojcze'.

          Język kształtuje sposób myślenia i świadomość, patriarchat jest zaklęty także w nim.
          • arthwen Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:08
            Co do braci zakonnych, to jak najbardziej mówi się "bracie". Ale z resztą masz rację.
            • paskudek1 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:28
              arthwen napisał(a):

              > Co do braci zakonnych, to jak najbardziej mówi się "bracie". Ale z resztą masz
              > rację.

              Coś
              I się zdaje że do braci zakonnych, tzn do zakonników per bracie mówią inni zakonnicy. Świeccy mówią chyba właśnie "ojcze" a do zakonnic jakoś wszyscy "siostro". No ewentualnie "proszę siostry".
              A bene pisze tutaj bardzo mądre rzeczy.
              • arthwen Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:36
                Nie. Ojcze mówi się do zakonników na wyższym stopniu wtajemniczenia, czyli tych po święceniach kapłańskich. Są ojcowie i są bracia. I do zakonnika, który ma tylko święcenia zakonne, jest bratem zakonnym, a nie równocześnie księdzem jak najbardziej każdy, nie tylko inni zakonnicy, może mówić per bracie. No, niewierzący to może nie, więc osobiscie ani nie mówiłabym bracie, ani ojcze, tylko per pan wink
                W przypadku zakonnic jest inaczej, bo one siłą rzeczy nie mają święceń kapłańskich. Ale w literaturze się spotyka sformułowanie "matko" do zakonnicy, teraz już chyba nie jest to używane, ale kiedyś było, w przypadku przeoryszy itp.
                • paskudek1 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 17:38
                  Być może. W sumie nie zgłębiałam tego aż tak. Jeśli chodzi o duchownych to miałam do czynienia z siostrami i księżmi. Zakonników jakoś często nie spotykałam 😃
                  • arthwen Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:06
                    A ja miałam w rodzinie ponadstuletnią zakonnicę, więc temat mam zgłębiony trochę pod przymusem, bo jak jeszcze byłam mniej odporna na wpływy rodziny, to mnie zmuszano do odwiedzin u niej wink A mieszkała w zakonie klauzurowym.
    • princesswhitewolf Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:03
      >Poza faktem, ze pan ten uwaza, ze Europa jest z gumy

      przeciez Europa nie przyjela akurat z Afganistanu najwiecej ludzi tylko kraje oscienne. To samo dotyczy Syrii

      https://ichef.bbci.co.uk/news/976/cpsprodpb/1296B/production/_120093167_optimised-afghans_abroad-nc.png
    • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:16
      Męska forma nie ejst tradyzujna. Nasz język kiedyś był bogaty i pełen form żeńskich. Został tego pozbawiony. Ok tobie sie podoba tak..ale nie pisz, bzdur, ze brak form żeńskich to nasza tradycyjna forma językowa.
      • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:26
        Ha, czytałam kiedyś o tym, że w polszczyźnie w piśmiennictwie z XVI wieku odnotowano słowo 'łotryni' smile
        Bądźmy językowymi łotryniami smile
        • hanusinamama Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:32
          Mnie rozwala jak słyszę "wolę wersję tradycyjną" a nie nowomodę. No ja też nie lubię tej nowomody na wyłacznie koncówki męskie.
      • daniela34 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:40
        😀 w przypadku mojego zawodu to jest święta prawda.
        Na początku kiedy pojawiły się w adwokaturze pierwsze kobiety, formą "adwokatka" była używana. Starsi ludzie posługiwali sie tym określeniem. Teraz jest wielki spór, można czy nie można. A kilkadziesiąt lat temu nikt by się nie dziwił.
        • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:54
          daniela34 napisała:

          > 😀 w przypadku mojego zawodu to jest święta prawda.
          > Na początku kiedy pojawiły się w adwokaturze pierwsze kobiety, formą "adwokatka
          > " była używana. Starsi ludzie posługiwali sie tym określeniem. Teraz jest wielk
          > i spór, można czy nie można.

          A kto adwokatce zabroni!
          wink
          • daniela34 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:59
            A weź, już się znaleźli tacy co chcieli dyscyplinarki robić za używanie określenia "adwokatka". A ile dyskusji na grupach prawniczych...
            • bene_gesserit Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 20:07
              No tak. Prestiż i pieniądze. Nic dziwnego, niestety sad((
    • woman_in_love Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:34
      mysle, ze jestes kretynem
    • la_bonne_cusine Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 16:49
      Z ciekawości zapytam. Termin inkluzywniści języka jest mi obcy i musiałam posiłkować się internetem celem jego definicji. Czy mam braki na poziomie szkoły podstawowej, średniej czy wyższej.
    • jehanette Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 18:15
      Dla mnie to już zupełnie normalna forma. Razi mnie jak słyszę/czytam formy nieinkluzywne w odniesieniu do grup mieszanych płciowo.
      • la_bonne_cusine Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:22
        O matko boska. Wychodzi, żem debilka .
    • daniela34 Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 19:35
      Podoba mi się i cieszę się, że jest coraz częściej stosowana
    • cegehana Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 21:10
      Różnie - czasem taka męska forma bywa myląca czasem jest wygodnym ułatwieniem.
    • iuscogens Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 21:33
      To nic takiego, ja na gazecie przeczytałam o "międzygatunkowej rodzinie uchodźczej" w kontekście tej kobiety z kotem na Białorusi.
      • arthwen Re: Jezyk inkluzywny - uchodzcy i uchodzczynie 27.08.21, 21:40
        O, to moja rodzina też jest międzygatunkowa, chociaż nie uchodźcza.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka