Dodaj do ulubionych

Ostry finisz przed 60?

27.08.21, 17:28
Chodzi mi panie pracujące w wieku 50+, które zatrzymały się gdzieś i nie chcą iść dalej.

Koleżanka lat 52:
nie drukuje się

Ja:
A którą drukarkę wybrałaś?

Koleżanka lat 52:
Nie wiem.

Ja:
Masz do wyboru cztery w opcjach drukowania

Koleżanka lat 52:
Taaaak? A gdzie? W opcjach? Czego?


No i niby luz, ale... Pani pracuje długie lata w jednej firmie i na jednym stanowisku. Zarabia całkiem nieźle, jak na takie braki w umiejętnościach. Przyszłość obecnego pracodawcy jest niepewna. Pani mogła korzystać w niedalekiej przeszłości z kursów w ramach pracy, ale "po co". Gdzieś tam już miłe życie na emeryturze sie tli, ale, no ale... Pani potencjalnie może sobie zrobić niezłą krzywdę. Jeśli firma się rozleci przed jej wejściem w okresie ochronny, może być słabo. Pani nie dotrzymała kroku młodszym i potrafi mniej. Trochę po bandzie z jej strony, nie? .
A Wy? Nastawiacie się na ostry finisz? Wiem, że większości z Was jeszcze daleko. Myślicie o tym, że będziecie musiały bić fit, w szpilkach, z bananem na ustach oraz posiadać wszystkie umiejętności świeżych ekspertów?
Przykład powyżej nieco przesadzony, ale już Wy wiecie, o co chodzi 😜
Obserwuj wątek
    • joaz Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 17:50
      Ma więcej lat niż twoja koleżanka. To co opisujesz to raczej jakiś wyjątek. Znam wiele osób w wieku 50+. Wszyscy idą z duchem czasu. Z konieczności, potrzeby, ciekawości.
    • dziennikaktywnosci Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 17:53
      Jeśli zostanę w mojej firmie i na tym stanowisku, to o finiszu nie ma mowy.

      Po prostu się nie da i braki bardzo szybko wychodzą.
      Non stop trzeba coś przyswajać i być samodzielnym.

      Zresztą ja po mojej mamie widzę, jak źle robi takie finiszowanie. Nie chcę tak.

    • bistian Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 17:54
      kokokoko_euro_spoko napisał(a):

      > Chodzi mi panie pracujące w wieku 50+, które zatrzymały się gdzieś i nie chcą i
      > ść dalej.

      Miałem taką koleżankę w pracy, młodą, nie żadne 52, trochę czasu minęło. wink
      Miała coś do zrobienia w programie, mówiłem, że pomogę, ale w minimalnym zakresie, bo mam inne rzeczy do wykonania. Kolega miał to samo. Pani rzuciła wszystko i mówi, że ona się nie nauczy, że my młodzi, a ona już nie ten wiek. Zdziwiona była, że my obaj po 10 lat starsi big_grin

      To nie kwestia wieku, ale podejścia. Myślę, że te osoby liczą, że się jakoś uda i ktoś za nie to wykona, a one będą mieć luz.
      Ostatnio u mnie w pracy, mam do wykonania coś nietypowego. Jeden ważny mówi, że drugi, ten mniej ważny mi pomoże. Ten mniej ważny rzucił luźne uwagi i obaj uciekli big_grin W międzyczasie, przyszło jeszcze dwóch trochę pofilozofować, jak by to oni zrobili i że mój pomysł jest bez sensu, ale jak chcę, to mogę próbować. Zrobiłem, wytrzymało próbę, dzisiaj przyszli robić zdjęcia. big_grin Zapytałem, czy do CV potrzebują? wink

      Tacy są ludzie, mała część zainteresuje się tematem, bo lubi sama zrobić i wiedzieć, o co chodzi? Ta część, dłubie i poszukuje. Część przychodzi po małe wskazówki, a reszta szuka frajera.
    • alpepe Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 17:54
      O czym ty dziewczyno. Zgłosiła się do nas, a właściwie zgłaszała kilka razy z uporem maniaka pani do biura, szeroko pojęty marketing, głównie klepanie ofert, wysyłanie potwierdzeń przyjęcia zlecenia oraz wydawanie kart produkcji. Pani po dość egzotyczej filologii. Z doświadczeniem zawodowym w szkole, na sto procent nie z wyuczonego na filologii języka, oraz w urzędzie. Pani do nas przyszła i zapomnij o bezwzrokowym pisaniu, ba, zapomnij o pisaniu więcej niż jednym palcem... Pani w okolicach 30. W domu nie ma komputera, bo jej niepotrzebny. Okej, niech nie ma, ale po co się pcha do biura, jak zero znajomości komputera?
      • amast Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 20:10
        > Pani w okolicach 30. W domu nie ma komputera, bo jej niepotrzebny.

        W wątkach okołozdalnoszkolnych na tym forum to był częsty motyw: nie mam komputera, nie umiem w painta, jak mam prowadzić lekcje zdalne, niech mi ktoś kupi i mnie nauczy. Z drugiej strony ematki uważają, że ich dzieciom komputer jest niepotrzebny, wydzielone 15 minut dziennie, pod nadzorem, ma wystarczyć. To skąd potem młody człowiek ma wiedzieć, że komputer jest potrzebny, przydatny i w dodatku jeszcze ma jakieś aplikacje, które wypadałoby znać? A przecież dzieci ematek jak najbardziej będą chciały pracować w biurze a nie zamiatać ulice.
          • amast Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 20:30
            Och, ja już widziałam tyle magisterek "napisanych na komputerze" i CV "napisanych na komputerze", że doprawdy to, że pani jest po filologii i wysłała CV mailem, nie jest dla mnie żadnym argumentem. Naprawdę dużo przez te wszystkie lata widziałam, a nadal przynajmniej jeden mail w tygodniu potrafi wzbudzić we mnie niekłamane "WTF???".
    • lot_w_kosmos Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 17:55
      Mam 45.
      Moje pokolenie nie ma i nie będzie miało takich braków do ostatniego tchnienia.
      Takie niedociągnięcia technologiczne i cybernetyczne obserwuję u osób po 55 roku życia. Ale to inne pokolenie. Mają prawo, bo ich postęp informatyczny dopadł późno.
      My weszliśmy w dorosłość z komputerem w tle.
        • 12gram Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 18:05
          Może się okazać, że przyjdzie jakiś krach energetyczny, i okaże się, że to ty musisz nadrabiać kwestie jak samemu rozpalić ogień, jak wyprodukować jedzenie, jak przetrwać bez technologicznych udogodnień.

          ps. Będzie znowu artykuł na głównej?
          • huang_he Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 19:27
            Ja bym powiedziała, że może akurat mniej będzie musiała nadrabiać niż to pokolenie pań 50+.
            Moja matka i jej koleżanki w życiu nie piekły same chleba, duża część tych koleżanek zaniechała robienie jakichkolwiek przetworów (robiły babki, one uznały, że dżemy są w sklepie, to nie trzeba). O ile jeszcze ten chleb to gdzieś tam słyszą, że można, to bułki? Zapomnij! Były niesamowicie zdziwione, że ja przez większość pandemii sama piekłam pieczywo (bo mi piekarnię obok zamknęli).

            Teraz jest powrót do źródeł, to robienia dżemów i soków ze wszystkiego, do własnoręcznego uprawiania choćby skrawka ogródka. A ogień.. Heh, no mam dzieci, ognisko to podstawa. Wyobraż sobie - samemu trzeba rozpalić, nie zatrudnia się do tego człowieka.
            • solejrolia Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 20:30
              Dokładnie tak, porównuję siebie i moją starszą siostrę 50+.
              Ona nie potrafi różnych absolutnie podstawowych spraw ogarniać (bo po co, można kupić, lub iść na gotowe do mamy) . Nie tylko nie piecze chleba, ona nie gotuje wcale.
              Przed chwilką była u nas, bo jej się telefon zablokował, i nie potrafi odblokować (pozmieniała ustawienia, to ma chaos...)
              Ale przy stole podczas spotkania rodzinnego w większym gronie potrafi do mnie wypalić: Nie mądruj się. Cóż. Wyszłam, uznałam, że impreza dla mnie zakończyła się.
          • konsta-is-me Re: Ostry finisz przed 60? 28.08.21, 18:54
            Jeśli byłby taki krach że nie ma zapałek , to raczej problemem będzie w ogóle zdobycie jedzenia, czyli głód.
            A tu nawet najlepsze umiejętności ci nie pomogą (może w jakimś stopniu), bo jak nie ma jedzenia, to nie ma.
      • snakelilith Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 18:10
        lot_w_kosmos napisała:

        > Mam 45.
        > Moje pokolenie nie ma i nie będzie miało takich braków do ostatniego tchnienia.


        NIKT nie jest dziś w stanie ogarnąć wszystkich nowości, sama zobaczysz zresztą, że z postępującym wiekiem ludziom się po prostu już nie chce. Tobie też nie będzie się chciało. Ja zasadniczo odrzucam pewne rzeczy, bo w moim życiu doświadczyłam już wiele razy, że wiele technologii i rozwiązań się nie przyjęło. Do tego obsługa technicznych urządzeń jest jednak coraz bardziej prosta i coraz bardziej domyślna, więc nawet jak coś będzie kiedyś potrzebne, to można się wgryźć, ale czasem się nie opłaca tym zajmować, bo wydrukować może ktoś inny. Jakiś uczeń, praktykant, czy jakiś inny młody człowiek, który może wie gdzie są opcje drukowania, ale nic innego nie potrafi.
      • princesswhitewolf Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 18:56
        >My weszliśmy w dorosłość z komputerem w tle.

        W 1992 roku mialam pierwszy komputer z wielkim monitorem i malymi dyskietkami. Rocznik '72, 49 lat. Wiekszosc moch polskich rowiesnikow ze studiow nie mialo komputerow w szkole, nie weszlo w doroslosc z komputerami. Dopiero wtedy zaczynali kupowac. Magisterki w '96 juz pisali na kompie
      • bistian Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 18:57
        lot_w_kosmos napisała:

        > Mam 45.
        > Moje pokolenie nie ma i nie będzie miało takich braków do ostatniego tchnienia.
        >
        > Takie niedociągnięcia technologiczne i cybernetyczne obserwuję u osób po 55 rok
        > u życia. Ale to inne pokolenie. Mają prawo, bo ich postęp informatyczny dopadł
        > późno.
        > My weszliśmy w dorosłość z komputerem w tle.

        Bzdura, przecież tamto pokolenie wprowadzało tę komputeryzacją, wprowadzało internet i inne usługi. Następne pokolenie już przyszło na gotowe i wtedy już ewolucja, nie rewolucja
      • dr.amy.farrah.fowler Re: Ostry finisz przed 60? 28.08.21, 11:08
        E, co? Mój mąż ma 53 lata. W rewolucji informatycznej uczestniczył od liceum chodząc na kółko komputerowe do domu kultury. Potem miał Atari, a w połowie studiów kupił peceta. Jest informatykiem. Jak to nie jest wchodzenie w dorosłość z komputerem, to nie wiem, co jest.
    • 12gram Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 18:03
      kwestia kto czym się zajmuje. Znam sporo 50+++++ latków i starszych biegłych w technologiach i znam młodszych którzy przestali nadążać i już się uczyć nie chcą.
      Nieraz się zdarza, że siedzę w jakimś urzędzie czekając aż pani wypełni dokument na komputerze i aż mnie ręce świerzbią żeby jej powiedzieć, żeby mi to dała to sama wprowadzę to będzie 5 razy szybciej.
    • chococaffe Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 18:47
      Ale tego samego dnia powiedziała? To nieźle. Kiedyś nasza praktykantka (20+) powiedziała "nie drukuje się" następnego dnia, w odpowiedzi na pytanie gdzie położyła raporty big_grin

      p.s. fit i w szpilkach nigdy nie musiałam być wink
    • totutotam.org Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 18:50
      Z moich obserwacji wynika, że najlepiej pracują osoby z przedziału 40-60 (a może nawet 45-65? dziwnym zbiegiem okoliczności sama należę do tej grupy wink gdyż łączą tradycyjną (chciałam napisać "starczą") pracowitość i odpowiedzialność z taką specyficzną ciekawością tych pokoleń (dużo się wtedy zmian wydarzyło...) Wśród młodszych obserwuję niepokojąco rosnący procent leni i tumizwisaczy. Ja rozumiem oczywiście, że świat się często nie zawali, pod warunkiem, że akurat mamy do zrobienia coś, od czego się zawali...
    • abecadlowa1 Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 19:28
      Wg mnie to jest osobnicze, a nie pokoleniowe. Znam 70 latków ciekawych świata, uczących się i zdobywających nowe umiejętności. Znam tez 25 latków, którzy na zawsze zakończyli edukację, co obwieszczają światu niczym credo życiowe.
    • iwles Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 19:53
      kokokoko_euro_spoko napisał(a):

      > Chodzi mi panie pracujące w wieku 50+, które zatrzymały się gdzieś i nie chcą i
      > ść dalej.
      >
      > Koleżanka lat 52:
      > nie drukuje się
      >
      > Ja:
      > A którą drukarkę wybrałaś?
      >
      > Koleżanka lat 52:
      > Nie wiem.
      >
      > Ja:
      > Masz do wyboru cztery w opcjach drukowania
      >
      > Koleżanka lat 52:
      > Taaaak? A gdzie? W opcjach? Czego?
      >

      Ale zawsze musiała wybierać drukarkę, tylko teraz dostała pomroczności?
      Czy zmieniliście jej ustawienia wydruku i nie powiedzieliście?
      Bo, niestety, spotkałam się z tym i to nie raz, że informatycy coś zmieniają i zapominają poinformować pracowników.
      Jeżeli kobieta ZAWSZE miała ustawioną drukarkę domyślną, to do głowy jej nie przyszło, że powinna wchodzić w wybór drukarki.
    • daniela34 Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 20:25
      Ostry finisz mówisz?
      Jest różnie. Wśród starszych przedstawicieli mojego zawodu zdarza się i pisanie dwoma palcami i "nie drukuje się" i "nieważne że ten przepis został 5 razy znowelizowane, ja się nie będę uczyć od nowa, będę jechać na dobrej opinii, a w sądzie głośno mówić i dużo macha rękami", są pisma zredagowane tak, że wstyd.

      Ale z drugiej strony obrazki tego młodszego pokolenia: ---pracownik (absolwent prawa w trakcie aplikacji) wysłany żeby nadać terminowe pisma, następnego dnia z rozbrajającym uśmiechem wyciąga pismo z plecaka i mówi "Ooo...",
      -pracownik (aplikant) przygotowuje pozew dot.spólki siedzi przed monitorem, ma podgląd do KRS spółki, pytanie: A kogo mam wskazać jako prezesa?
      - I hit ostatniego miesiąca: świeżo upieczony adwokat ma przygotować pismo w postępowaniu upadłościowym, przygotowuje: do syndyka, po terminie. Przepis wprost określa, że pismo jest do sądu i jaki jest termin. Wystarczyło otworzyć przepisy

      To ja już nie wiem, czy wolę starych-leniwych, czy mlodych-gniewnych. W jednej i drugiej grupie bywają ciekawe egzemplarze.
      • kokokoko_euro_spoko Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 20:32
        smile zgoda. Tylko dla tych młodych pewna niefrasobliwość jest chyba mniej niebezpieczna niż dla pani, która może wylecieć z pracy na chwilę przed wejściem w okresie ochronny. Wiem, niesprawiedliwe, ale prawdziwe. U Ciebie, Danielo, sam wiek pracownika nie odejmuje mu z atrakcyjności. U mojej przyokołolsięgowej znajomej tak.
    • kaskaz1 Re: Ostry finisz przed 60? 27.08.21, 20:26
      Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia niestety. Piszecie ze 50+ nie imię robić weków nie umie rozpalić ogniska?
      Dziwne ...
      Jestem z tego pokolenia do wieku emerytalnego brakuje mi bardzo niewiele i o ile sprawy komputerów są mi bliskie ( z wykształcenia i wykonywanej pracy informatyk )
      To przetwory, praca na drutach , szycie czy szydełku to w siermiężnych latach 80tych to była codzienność. A miałam wtedy niewiele ponad 20 lat male dzieci.
      I właśnie młoda dziewczyna putala mnie ktora suma w XLS jest prawidłowa ta która jej wychodzi z sumowania wierszy czy z sumowania kolumn (chociaż powinna wyksc dokładnie ta sama wartosc) .

      A teraz młodym się wydaje że najmądrzejsi. Jak dojdą do 50+ to technika pójdzie dużo dalej i nie wiadomo xzy was nie przegoni....
    • sasanka4321 Re: Ostry finisz przed 60? 28.08.21, 19:25
      Te komputerowe kompetencje, to akurat najmiejsza grają role. Jak drukować jest do opanowania w 15 minut, jak będzie trzeba. Ty na przyklad, w porownaniu z przeciętnym 13-latkiem, jeśli chodzi o posługiwanie się komórka, jesteś jakąś przedpotopową babcią. Czy to znaczy, że ten 13-latek lepiej wykonywałby Twoją pracę, niż Ty ją wykonujesz? Raczej nie.
      Ten Twój post dotyczy raczej 70-latków. A ci nie pracują, więc problem nie istnieje. 50-parolatka komputer obsługuje. Mniej zna szczegółów niż Ty, ale to gra najmniejszą rolę. Ja pamiętam czasy, kiedy w CV wśród umiejętności wpisywało się "obsluga komputera". Ale to było bardzo dawno... Dziś gadki typu "ja umiem lepiej obsłużyć komputer niż ty" są lekko dziwne.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka