Dodaj do ulubionych

Byłam u stomatologa…

28.08.21, 12:51
…na przeglądzie i higienizacji. Kwota, którą zapłaciłam powaliła mnie na łopatki - przeglad gratis, higienizacja 350. Higienizację trzeba powtarzac co 6 mcy wg nich (dotad chodzilam raz w roku). To jest ponad 50 zl miesięcznie. Przy rodzinie 2+2 to jest 200 zl miesiecznie za sama higienizacje.

Czy te ceny zwariowaly calkiem? kogo na to stac?
Obserwuj wątek
        • iberka Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 13:18
          Piaskowanie i fluoryzację mamy w pakiecie, ufff. Przeglądy, jak wszędzie, gratis. Na zęby (swoje) wydałam krocie a i tak wymagałyby inwestycji kolejnych kilkunastu tysięcy na co mnie po prostu nie stać (w dzieciństwie nikt o moje zęby nie dbał, dentysta tylko szkolny, zęby miałam w fatalnym stanie + paniczny strach). O zęby moich młodych dbałam od początku chcąc im ograniczyć borowanie/ usuwanie itp. Zarówno 20 latek jak i 12 latka nie mają żadnych plomb....za to mnie uważają za zębowego faszystę 😋. Mam nadzieję, że docenią działania w przyszłości.
        • engine8 Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 19:45
          JA pier... jak ty masz takie zeby co je piaskowac trzeba a kieszonki dziaslowe takie glebokie ze trzeba a nawet mozn je plukac, to ty lepiej idz szybko do periodonty zanim ci zeby nie powylatuja..
          A fluor to przeciez trucizna po ktorej sie rak dostaje?
          Ale cie wy.. tego na stojaco.. LOL i to sie jeszcze nazywa higinizacja? a nie niszczenie zebow?
        • anorektycznazdzira Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 12:02
          Ale
          u nas na przykład jedyną osobą, której zęby wymagają usuwania kamienia jest mój mąż (pali niestety).
          Ja nie miałam w życiu tego zabiegu i NIE MAM kamienia. Takie zęby. Podobnie kieszonki- po cholerę tam grzebać???
          Fluoryzacja to może bym się zastanowiła u dziecka nieletniego, ale bez fluoryzacji przez 15 lat jego zęby mają się genialnie, więc raczej po co. Dziąsła ma zdrowe jak młody koń, więc tam to dopiero bym nie grzebała.
          Ogólnie- wszystkie te zabiegi mają jakiś sens, ale na litość nie u wszystkich hurtem i co chwila.
      • tiszantul Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 13:00
        "co to jest higienizacja?"

        Służba zdrowia ostatnio wprawdzie w dużym stopniu przestała działać, przestała diagnozować i leczyć nowotwory, drastycznie spadła liczba przeszczepów, ludzie umierają na zawał w oczekiwaniu na wynik testu, drastycznie ograniczono hospitalizację, ale za to możesz sobie zrobić higienizację za 350
        • engine8 Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 19:49
          Szczoteczka elektryczna ( sa obrotowe i soniczne i obie pracuja na zupelnie innych zasadach i uzywa si eje inaczej aby byly skuteczne) niczego nie rozwiazuje.
          Naukowcy zbadali ze glowna zaleta jest to ze ma "timer" - zwykle 2 czy 3 minuty i to powoduje ze ludzie tak dlugo czyszcza zamiast mniej niz minute reczna LOL
          • engine8 Re: Byłam u stomatologa… 29.08.21, 03:58
            Kurde ludzie uzywaj szczoteczki sonicznej i zwyklej pasty co niwelizuje wiekszosc efektow procesu sonicznego. Soniczna z plynem do pluknia ust powinna byc uzywana i wtedy prcuje jak ta soniczna myjka do bizuterii - super czysci. Mozna wlazyc atka szczotecczke do szklanki z woda i zoabczyc jak to pracuje.
            A dlaczego producenci szczoteczek sonicznych tego (plynu zamoast pasty) nie polecja? A dlatego ze producenci pasty im powiedzieli ze jak to zrobia i ludzie pasty nie beda kupowac to ich nie tylko przestna reklamowac ale zrobia im antyreklame.
            No i teraz prownuja soniczne z tymi obrotowymi i pasta w obu wypadakch i wychodzi ze nie ma duzej roznicy - bo obrotowa pracuje jak zwykle szczotka a soniczna nie - drgania wysokiej czestotliwosci wzbudzajace plyn sa przez paste po prostu tlumione i nie rozni sie niczym od zwyklej.
            W sumie to wogole pasta niewiele przynosi korzysci wiekszosc to fluor i srodki odswiezajace bo talk ktory tam jest w sumi eniszczy szkliwo. To mi mowia dentysci prywatni eale ofocjalnie glsza inne teorie.
            I konczy si ena tym ze elktryczne - onjetniee jakie maj przewage na zwyklymi bo elektrycznymi ludzi czuszcz dluzej ze wzgledu na timer...
            • magda.z.bagien Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 10:07
              Dobrze wiedzieć, że sonicznej nie należy używać z pastą. W porównaniu z obrotową, soniczna miałam wrażenie, że nie myje. Obrotową za to czyści brutalnie ale skutecznie. To nie tylko timer i czas mycia, ręczną nigdy nie uzyskasz takiej częstotliwości ruchu jaką ma elektryczna.
              Pewnie dieta też robi różnicę, dużo cukru sprzyja powstawaniu płytki i kamienia.
    • leanne_paul_piper Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 12:56
      No ja właśnie też się umówiłam na skaling, piaskowanie, fluoro + polerowanie. Cena 306 zł. Warszawa.
      Oczywiście, że ceny sa chore. W sumie najlepiej to mieć dobrego pracodawcę, u którego ubezpieczenie obejmuje WSZYSTKIE zabiegi stomatologiczne. Ja u poprzedniego wszystkie zęby sobie przeleczyłam w gratisie.
      A teraz niestety większość pakietów nie obejmuje stomatologa.
        • madame_edith Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 21:03
          Ależ oczywiście, że są takie pakiety. Mieliśmy u ubezpieczyciela, teraz w luxmedzie.
          U mojego pracodawcy zawsze jest ubezpieczenie medyczne z dentystą, niestety skaling i wszelkie fluoryzacje są z tego zakresu wyłączone. Ale jak w sumie inne zabiegi są, to za te już można odżałować 😜
        • leanne_paul_piper Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 21:49
          palacinka2020 napisała:

          > Nigdy nie spotkalam sie z ubezpieczeniem zdrowotnym prywtanym, ktore obejmuje s
          > tomatologa, gdzie takie jest?

          Ja miałam w Enelmedzie, u poprzedniego pracodawcy, w sumie fakt, Amerykanina. Teraz jestem na łączonym Enel- med, Lux- i Polmed, ale już bez stomatologa niestety
        • mandre_polo Re: Byłam u stomatologa… 29.08.21, 04:27
          palacinka2020 napisała:

          > Nigdy nie spotkalam sie z ubezpieczeniem zdrowotnym prywtanym, ktore obejmuje s
          > tomatologa, gdzie takie jest?

          Emati ma mają ubezpieczenia VIP.
          U żadnej z trzech firm medycznych nie miałam stomatologa w pakiecie. Jedynie zniżki jakiś procent ale nie korzystam bo chodzę do wybranych lekarzy
            • kropkaa Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 11:53
              Mamy z pracy męża Enel-med, rodzinny ze stomatologią. Leczenie pod mikroskopem, kanały etc. Wszysko z zasadzie, oprócz implantów i ortodonty. Do tego nielimitowane wizyty u masażysty (tylko masażystów jakoś brak) i u psychologa (pewnie też można się dostać cudem). Rok temu podnieśliśmy pakiet, bo mąż chce przegrodę nosową zoperować, więc zabiegi jednego dnia i różne drobne rzeczy też mamy. Ók. 300 zł od wszystkich miesięczny wychodzi. Z tym, że to jest bardzo duża grupa.
              • kropkaa Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 11:58
                Aha, kiedyś miałam swój w Medicover i teraz też mam, 19 zł miesięcznie płacę, zakres standardowy jak dla większości korpo, jakaś zniżka jest na uslugi stomatologiczne co najwyżej, ale nie korzystam. Przyzwyczaiłam się do Enel-medu.
              • mandre_polo Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 14:10
                Nam się nie opłaca płacić 300 miesięcznie za pakiet rodzinny. Mamy standardowe pakiety z szybkim dostępem do specjalistów a stomatolog i tak prv bo szkoda mi zębów na eksperymenty. Dziecko ma dobrego pediatrę państwowo
                • kropkaa Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 14:26
                  A myślisz, że w Enel-medzie robią eksperymenty? Pamiętam, że gdy chodziłam prywatnie, non stop a to plomba wypadła, a to się ukruszyła, zawsze coś. Od lat nic mi nie wypada, nie kruszy się, trzeba rtg - mam na fotelu, pantomogram - proszę bardzo, mikroskop - do usług, jest nad fotelem.
                  Zabieg męża wycenili na 9 kPln, idzie z pakietu.
                  Korzystamy od wielu lat, nawet raz dziecko miało gips zakładany na nogę - wizyta na cito, gips lekki, bez dopłat.
                  Owszem, czasem trzeba szukać wizyty i klikać na aplikacji, bo ciężko z terminami, ale jak czegoś naprawdę potrzebuję, to zawsze termin się znajdzie.
                  Nam się oplaca, jest mega wygodnie.
                  Na NFZ też pediatrę mamy, tam mam karty szczepień.
                  • mandre_polo Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 14:53
                    Poprawiałam żeby po innym lekarzu i nigdy więcej. Miałam źle wypełniony kanał. Stomatolodzy prezentują nierowny poziom umiejętności. Nawet wkładu bym nie dała wstawić. Mam teraz kontakt z super specjalistami, każdy specjalizuje się w czy innym. Czeka mnie usunięcie źle założonego wkładu - wytłumaczono dlaczego a nic mnie nie boli, wyszło na tomografii. I generalnie lekarze pracują już na tomografii a nie tylko prześwietlenie, pantonogram
    • eresse Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 13:04
      U mnie higienizacja (kamień, piaskowanie, polerowanie i fluoryzacja pianką) to 250 zł. Na gruponie mają za 80 zł (dla nowych klientów). Jeśli chce się jeszcze delikatne wybielanie, to łącznie 350 zł. Nie robię regularnie, ostatnio wychodzi co 2 lata. Dodatkowo raz w roku chodzę na usuwanie kamienia na NFZ.
    • mia_mia Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 13:06
      Premiera, prezydenta i innych członków rządu, dostali po kilkaset procent podwyżki. Inna sprawa, że dentyści przesadzają, wynajdują nieistniejące problemy, wymieniają szczelne plomby
    • agatazieba Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 14:26
      100 zł płaciłam u mojego dentysty Araba, który za wszystko kasuje jak za zboże. Poprzedni dentysta brał 50. Jest to usługa, która raz na rok ( chyba, dawniej dwa razy na rok) przysługuje na NFZ i robią to też na bądź w normalnych gabinetach, nie w przychodni rejonowej z fotelem sprzed 30 lat. Podejrzewam, że jesteś z Warszawy.
      • allijja Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 16:28
        za to na pewno załapiesz sie na protezę...
        Niestety ale kamień dramatycznie "niszczy" szczególnie kieszonki i po latach (u ciebie juz niedługo) ma duże szanse być przyczyną paradontozy. A wtedy pa pa ząbki...
        ja nie twierdze, że co poł roku no ale jednak przeglad + "zestaw" raz na rok, 1.5, to oznaka dbałości o uzębienie na przyszłosc a nie fanaberia.
        Kosztuje ile kosztuje....U jednych wiecej, u innych mniej. Trzeba sie rozeznać, kto robi nie tylko tanio ale i dobrze! poczytac opinie, poszukać.
        ps. zawsze bawią mnie takie opinie jak twoja...na cytologie tez chodzisz raz na 40 lat?
          • allijja Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 17:10
            "kamień" to NIE JEST widoczny brazowy nalot na zębach...zmartwię cie. To jest takze osad, ktorego nie widzisz, własciwie nie jestes w stanie odróznić od (koloru) zębów, ktore rzadko sa zajebiscie białe.
            Spójrz chocby na kamień, ktory wytrąca sie na naczyniach, np. na dzbanku do filtrowania wody. On jest BIAŁY!
            I tenże osad niszczy twoje zęby, niestety., Głownie tam, gdzie nie jesteś w stanie dojsc szczoteczka (o ile w ogole dokladnie myjesz zęby np. szczoteczka soniczna + uzywając irygatora). Czy np. w kieszonkach przydziasłowych.
            Mnie to tam wszystko jedno, jakie wit. spozywasz i czy jestes zdrowa. Naprawdę. To twoje zęby i rób sobie z nimi, co chcesz.
            Jednak ja osobiscie zastanowilabym, ze skoro bardziej doswiadczone forumki tu, a szczególnie dentysci, "każa" usuwać kamień raz na pół roku/rok to MOŻE JEDNAK COŚ W TYM JEST?
            Tak jak lekarze radzą sie badać (np. cytologia, mammografia) raz na jakis czas - a ty robisz jak chcesz.
            Potem mozesz liczyc tylko na szczęście - chorujesz lub nie, tracisz zęby lub nie. I zawsze mozna uzbierac na implanty i miec nadzieję, że z czasem będą tańsze.
            • memphis90 Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 18:05
              >Spójrz chocby na kamień, ktory >wytrąca sie na naczyniach, np. na >dzbanku do filtrowania wody. On >jest BIAŁY
              1. Kamien w czajniku odp NIE jest biały
              2. Ty chyba nie za bardzo wiesz, co to jest kamień nazębny - i nie, to nie są mineraly wytrącone z wody w procesie jej parowania...
              3. Osad nazębny to nie kamień
            • ewcia.1980 Re: Byłam u stomatologa… 30.08.21, 17:45
              allijja napisała:
              > MOŻE JEDNAK COŚ W TYM JEST?

              No jest - zarobek stomatologa!!

              Ja po jednym przeglądzie u stomatologa dowiedziałam się, że mam WSZYSTKIE moje 32 zęby do leczenia.
              Niektóre w 2 miejscach.
              🤯🤯🤯
              Zdziwiło mnie to ogromnie bo pół roku wcześniej byłam na kontrolu i wszystko było ok.

              Nie muszę chyba dodawać że po kontroli gdzie indziej okazało się, że mam wszystko ok.

              To nie jedyny przykład próby naciągnięcia mnie przez stomatologa ale tu ewidentnie komuś peron odjechał.

              Przegląd zębów i usuwanie kamienia od ok 2 lat robię tylko na NFZ.
      • magdallenac Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 23:13
        zlota-klamka napisała:

        > Higienizacja co pół roku? Ktoś tu chyba zwariował.

        Juz w XX wieku moi rodzice regularnie chodzili na przeglady dentystyczne i czyszczenie zebow. Rozumiem, ze wtedy mozna bylo to uznac za fanaberie i nowomode, ale w XXI wieku??
      • leanne_paul_piper Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 17:05
        andaba napisała:

        > Jak cię nie stać na fanaberie chodzisz na NFZ i masz to samo za darmo, dopłaca
        > się do białych plomb na dalszych pozycjach i za leczenie kanałowe.

        Niestety to nie to samo. Moja mama korzysta więc wiem, że tylko skaling i to wykonany tak po łebkach, bez piaskowania, fluoro i polerowania. Co do reszty zabiegów, owszem - ceny niskie, ale jakość też nie powala imho. Ja już mamie zabroniłam robić kanałowe na NFZ, bo jej prawie zab zmarnowali, wolę zapłacić tego tysiaka i wiem, że wszystko będzie super zrobione pod mikroskopem.
      • abecadlowa1 Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 17:48
        andaba napisała:

        > Jak cię nie stać na fanaberie chodzisz na NFZ i masz to samo za darmo, dopłaca
        > się do białych plomb na dalszych pozycjach i za leczenie kanałowe.

        Od wielu lat nie ma możliwości dopłacenia do białych plomb jeżeli wizyta jest na NFZ.
        • sundace46 Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 19:59
          abecadlowa1 napisała:

          > andaba napisała:
          >
          > > Jak cię nie stać na fanaberie chodzisz na NFZ i masz to samo za darmo, do
          > płaca
          > > się do białych plomb na dalszych pozycjach i za leczenie kanałowe.
          >
          > Od wielu lat nie ma możliwości dopłacenia do białych plomb jeżeli wizyta jest n
          > a NFZ.

          Bzdury piszesz. Oczywiście, że na nfz dopłaca się do lepszej plomby. Ja na wiosnę tak leczyłam ząb.
          • abecadlowa1 Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 21:07
            Aktualnie stomatolodzy domagają się od NFZ-u możliwości pobieranie od pacjentów opłat za podwyższony starndard usługi realizowanej w ramach kontaktu z NFZ.
            pts.net.pl/wp-content/uploads/2021/06/doc00634120210519141451.pdf

            Stomatolodzy, którzy dotychczas leczyli w taki spośób, sporo ryzykowali.
    • jednoraz0w0 Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 16:31
      u nas jest tak, że to czyszczenie, co się robi co pół roku, to jest pokrywane w 100% przez ubezpieczenie, ale jak ktoś przez parę lat to zaniedba to potrzebne jest głębokie czyszczenie i ono kosztuje parę stów.
      • magdallenac Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 23:10
        No dokladnie tak. Raz na pol roku dostajemy przypominajacy telefon i maila od higienistki, ze czas na czyszczenie, umawiaja nas cala rodzina i rzetelnie raz na pol roku to robimy. Robi to tak samo siostra i jej rodzina w Polsce oraz moi rodzice, ktorzy urodzili sie w latach 50 tych. Nie zdawalam sobie sprawy, ze zwykle, higieniczne czyszczenie zebow co pol roku jest taka kontrowersyjna kwestia🤷‍♀️
        • ida_listopadowa Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 23:32
          Ja myslalam, ze raz na rok to standard, tez sie zaczelam tu zastanawiac czy nie przesadzam. A kontrowersje budzi cena (jak sie okazuje calkiem normalna…). W Polsce bez tego amerykanskiego ubezpieczenia, musislabys na to wydac 200 zl w rozliczeniu miesiecznym. Dla 80% spoleczenstwa ta podstawowa usluga jest nieosiagalna crying
          • engine8 Re: Byłam u stomatologa… 29.08.21, 04:11
            Ja obecnie zrezygnowalem z ubezpieczenia dentystycznego i place gotowka.
            A wiec "normalne" czyszcznie przez higienistke to co pol roku (absolutnie odmawiam jak to chce robic dentysta bo oni pojecia nie maja) kosztuje ok $130 ( co mniej wiecej znaczy tyle ile 130 zl w Polsce poniewaz nasze i Wasz srednie pensje sa podobne w "numerach" ) ale ja chodze do gabinetu gdzie oferuja tez tzw "perio- maintanace" czyli higienistka czysci tak "aby mnie chronic przed dentysta" smile)
            Tzn czysci tak jak higiernistka u periodonty czyli gleboko w kieszonkach jak sie tylko da aby te sie zmniejszaly . "Normalenle" higienistki tego nie robia bo sie boja .. I takie czyszcznie kosztuje troche drozej bo trwa dluzej. A operacja peri to juz droga impreza.
            Ale warto poniewaz moje kieszonki to 1-2 mm i nie mam kiesznek glebszych jak 3 mm. Przy 4mm bylaby juz czerwona zarowka i panika.
    • aagnes Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 16:47
      W moim wątku o podwyżkach jedna z gotuje i obszernie produukuje się na temat słuszności podwyżek cen. Odsyłam tam po wyjaśnienia.
      A powaznie-to już zakrawa na absurd, ludzi przestanie być stać na większość zabiegów związanych z zębami, to bardzo przykre.
    • ida_listopadowa Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 18:33
      Tak w ogóle to wam bardzo dziekuje, duzo sie dowiedziałam. Jak zwykle na emamę mozna liczyć. Chodzilam na te przeglady i czyszczenie z plukaniem dziasel, bo mi kazali, a teraz widze, ze to moze byc wazna profilaktyka chorob przyzebia i paradontozy. Jakos mnie te 350 teraz mniej boli.
      PS: mam zarowno szczoteczkę soniczna jak i elektryczna. A jednak cos tam bylo do roboty po roku.
    • 1papryczka.chili Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 22:39
      To jest absolutnie normalna, rzekłabym, niewygórowana cena. W gabinecie w którym ja pracuję, za sam skaling dwóch łuków zapłaciłabyś 220 zł. To jak często pacjent powinien mieć robione takie zabiegi zależy od wielu czynników. U niektórych wystarczy raz w roku, u innych częściej. Ale, wierz mi, warto zadbać o zęby, stałe masz tylko jedne.
    • konsta-is-me Re: Byłam u stomatologa… 28.08.21, 23:44
      Usuwanie kamienia jest na NFZ akurat.
      I "oczyszczanie"- czyli w praktyce szczotkowanie zębów czymś w rodzaju gruboziarnistej pasty.
      Reszta- nie wiem.
      Wiem że jest, bo byłam, doslownie kilka dni temu.
      Przyrządy do "scalingu" z kolei są nawet w Rossmanie czy tam Netto , na pewno są na allegro
    • mandre_polo Re: Byłam u stomatologa… 29.08.21, 04:32
      A to nie jest tak że stomatolog nadal dolicza 50 PLN za ochronę covid? U nas tak zrobili i ceny poszybowały. Pracowali przez całą pandemię. Dostawało się fartuch i rękawiczki a na wejściu mierzenie temperatury i lata do butów. W tym samym czasie byłam u innego stomatologa na leczeniu pod mikroskopem (mega doświadczona lekarz a nie jakich pierwszy lepszy gabinet!) i nawet fartucha nie dostałam więc co gabinet to inna ochrona

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka