Dodaj do ulubionych

Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie

28.08.21, 14:41
Na fali watku u wyciaganiu zonategl kolegi z pracy na piwo.
Wy jestescie z tych co sie przyjaznia ze wspolpracownikami?
W mojej obecnej firmie, pewnie tez ze wzgledu na pandemie, relacje towarzyskie ograniczaja sie do miejsca pracy. Rozmowy nie przekraczajace granic, zarty, ale zadnych spotkan towarzyskich po pracy. Co robia inni, nie wiem, ale nie wyglada na to, by utrzymywali zazyle relacje poza praca.
W poprzedniej firmie bylo inaczej. Ludzie wszystko o sobie wiedzieli, omawiania zycia prywatnego kolegow i kolezanek bylo powszechne, liczne imprezy, wyjscia na piwa, drinka po pracy, wspolne wyjazdy weekendowe. Przodowali w tym osobnicy bezdzietni rzecz jasna, ale byli tez i rodzicie.
Lubicie takie zazyle klimaty? Czy jestescie z tych, co po pracy, caly wolny czas wola przeznaczac na partnera/ rodzine/innych znajomych?
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 14:46
      Niektore kolezanki z pracy lubie bardziej i czasem spotykamy sie pozapracowo. Dwoch kolegow w ogole poznalam , nim zaczelam pracowac tu, gdzie pracuje, w ramach aktywnosci spolecznej smile i nadal sie aktywizujemy, chco nie tylko we wlasnym gronie.
      Sporo wiem o ludziach, z ktorymi pracuje, ale zawsze od nich. Omawianie cudzych spraw w szerszym gronie nie wchodzi w gre absolutnie, chyba ze osoba zainteresowana zainterpeluje kolezenstwo w stylu "a co wy byscie... poradzcie cos...", ale i to jest raczej jako burza mozgow, a nie temat do omawiania.
    • black_halo Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 15:44
      Raczej nie udzielam sie towarzysko tam gdzie aktualnie pracuje a pracuje glownie projektowo. Natomiast utrzymuje troche znajomosci z wczesniejszych miejsc oraz kilka strategicznych kontaktow biznesowych. Trzy bliskie mi osoby poznalam w pracy i znajomosci przeniosly sie na grunt prywatny ale dopiero po zakonczeniu projektow.

      Z pracy czasem sie zdarzy jakies wyjscie zespolu na piwo ale rzadko.
    • berdebul Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 15:53
      Nie udzielam się towarzysko z ludźmi z pracy. Jedna wpadka, kiedy pojechałam na urlop, wychodzę z psem rano, a pod budynek podjeżdża kolega z pracy, bo właśnie przyjechał z rodziną na urlop. big_grin Wymieniliśmy uprzejmości, a później się mijaliśmy, żadne z nas nie dążyło do bliższych kontaktów.
    • kaki11 Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 16:10
      Nigdy nie uważałam za problem, spotkań z ludźmi z pracy. W obecnej nie utrzymuję z nikim relacji przyjacielskich czy blisko koleżeńskich, ale czasem do siebie napiszemy/zadzwonimy kiedy ktoś dłużej jest nieobecny (macierzyński, długa choroba). Od czasu do czasu umawialiśmy się na wspólne wyskoczenie gdzieś razem - czy to na obiad czy na kawę, piwo. Na takie większe wyjścia, zwykle pretekstem była jakaś okazja (czyjś ślub, u mężczyzn narodzenie dziecka, okrągłe urodziny szefa) na takie pojedyncze w stylu, z kolegom dobrze się gada więc po pracy wyskoczymy jeszcze na chwilę, po prostu rzucona propozycja.
      W poprzedniej pracy poznałam paczkę znajomych, z którymi kiedyś miałam bardzo bliski kontakt, dziś się on mocno rozluźnił, ale mimo wszystko jest to fajna relacja.
      Oczywiście, że wolę swoją rodzinę czy przyjaciół, ale to nie wyklucza od czasu do czasu spotkania z kimś z pracy, skoro pracuje się z fajnymi ludźmi. I chyba wolę takie relacje, niż takie czysto zawodowe - w pracy uprzejmość i jak najmniej rozmów prywatnych a po pracy zamykam za sobą drzwi i nie utrzymujemy kontaktu.
    • jkl13 Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 16:18
      Moją najlepszą przyjaciółkę poznałam w pracy, pracujemy razem, siedzimy w tym samym pokoju. Wiemy o sobie praktycznie wszystko, spotykamy się pozapracowo, jestem chrzestną jej córki.
      Poza nią nie utrzymuje z nikim z pracy żadnych kontaktów poza pracą, nawet nie mam do nikogo numeru telefonu.
    • ga-ti Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 16:21
      W całym zakładzie sporo ludzi, znamy się (albo i nie bardzo), ale bliższe relacje tylko z nielicznymi. Za to mój zespół jest dość zgrany, coś tam wiemy o sobie prywatnie, czasem opowiadamy o dzieciach, mężach, teściowych, ale też nie jakoś wylewnie, ot przy okazji. Niektórzy pewnie mają bliższe relacje, inni słabsze, ale pozytywne i koleżeńskie. Czasem się umawiamy po pracy na kawę, zwykle gdy coś świętujemy. W czasach przedcovidowych wychodziliśmy świątecznie do knajpki na kolację. Tak się nam ułożyło samoistnie, fajni ludzie się zebrali, ale też nikt nikomu nie pcha się z buciorami w życie prywatne.

      Kiedyś pamiętam jak w innym miejscu kierownik postawił sobie za zadanie integrację zespołu i nakazał świętowanie imienin, zrzutka na prezent, solenizant przynosił ciasto, krążyła lista z datami, każdy miał się wpisać. Jakieś kwasy przy tym wychodziły. A przy okazji integracji kierownikowi absolutnie nie przeszkadzało wprowadzać atmosferę "podsłuchiwania i donoszenia".
    • bialeem Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 16:31
      Bliskie. Z moją poprzednią szefową jak już nie była moją szefową wyjechałam na babskie wakacje i było super. Dla córki innej koleżanki jestem ciotką. Ogólnie z najbliższymi współpracownikami utrzymuję bardzo bliskie, a z dalszymi wyskoczę na piwo itd. Natomiast to specyfika miejsca pracy.
      • ludzikmichelin4245 Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 16:47
        Myślę, że praca ma to do siebie, że gromadzi ludzi z bardzo różnych bajek (może z pominięciem zawodów, które z natury są związane z hermetycznymi środowiskami). Dlatego nie zawsze ma się poczucie, że ludzie są na tyle "swoi", żeby chcieć się z nimi szczególnie spoufalać i przyjaźnić, co nie przeszkadza w czerpaniu satysfakcji ze sporadycznych kontaktów.
    • podaje_haslo_okon Re: Relacje towarzyskie w pracy/przyjaznie 28.08.21, 17:09
      Wielu z moich bliskich znajomych poznałam w pracy, więc koleguję się jak najbardziej. Ale bliższe relacje tworzą się zazwyczaj jak ktoś pracę zmieni, bo wówczas można się spotykać już tak w 100% towarzysko bez omawiania spraw służbowych. Z obecnymi współpracownikami spotykam się w czasie wolnym, ale nie za często, bo wiem, że nie unikniemy rozmów o robocie (nie o klientach, ale zdarzają się i dyskusje merytoryczne), a ja staram się tego unikać w czasie wolnym.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka