Dodaj do ulubionych

A kto ma daleko do pracy?

28.08.21, 22:32
Czyli dojazd typu ponad godzinę komunikacją miejską. Jak sobie z tym radzicie, bardzo to męczące czy da się wytrzymać?
Obserwuj wątek
      • kryzys_wieku_sredniego Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 11:47
        Bezsensu piszesz.
        Jakbym miala isc na pociąg, podjechać 2 stacje i dojsć do pracy to by mi to zajmowalo 50 min.
        Samochodem jadę 7-10 min w zaleznosci od intensywnosci ruchu.
        Czyli mam mówić że pracuje daleko bo innym srodkiem komunikacji mam prawie godzinę?
        Moja koleżanka pracowala kiedys daleko, tak dalego ze prosciej bylo tam nocleg zalatwic bo do pracy 1.5h w jedna stronę a odleglosciowo 200km i firma jej zorganizowala hotel, ale to tylko na pół roku było.
    • sabina211 Re: A kto ma daleko do pracy? 28.08.21, 22:41
      Ja, choć teraz tylko do jednej z dwóch prac. Bywa to męczące, zwłaszcza od listopada do końca marca (zimno i ciemno), ale da się wytrzymać. Z tym, że ja mam tak ok.75 minut, więc nie najgorzej jak na Warszawę.
    • tyggrysio Re: A kto ma daleko do pracy? 28.08.21, 22:42
      Zmienilam prace - te dojazdy mnie bardzo męczyły. Na szczęście miałam tak tylko przez rok. Dojazd autobus + pociąg (+ ewentualnie autobus). Ten drugi autobus był zsynchronizowany z pociągiem, niestety pociąg często miał spóźnienie rzędu 5-10 minut, co powodowało konieczność czekania 15min na kolejny autobus. W sumie dojazd zajmował 1h15-30min w jedna stronę; do tego podbiegi na stacjach przesiadkowych.
      Ogólny czas dojazdu to jeden problem. Może gdyby nie te przesiadki, to dojazd nie byłby taki uciążliwy? Do tego dobrze jest, jeśli są różne trasy dojazdu i problem w jednym miejscu nie powoduje utkniecia gdzieś na dłuższy czas.
      Ja zawsze rano sprawdzałam, czy pociąg jedzie, czy są jakieś problemy. Jak były problemy (wcześniejsza awaria na trasie powodowała większy tłok w komunikacji), to jechałam trasa trochę dłuższa (jakieś 10min) ale z ominięciem pociągu (autobus + autobus).
    • magda.z.bagien Re: A kto ma daleko do pracy? 28.08.21, 23:02
      Kiedyś dojezdzalam do pracy dwie godziny pociągiem w jedną stronę. Moje życie składało się wtedy z pracy i dojazdów do niej, a w weekend odsypianie. Jeżdżąc tam i z powrotem przeczytałam cały Archipelag Gulag i dwie książki, żeby się doszkolić, po czym rzuciłam tamtą robotę w cholerę.
    • clio_yaga Re: A kto ma daleko do pracy? 28.08.21, 23:13
      Bardzo, mam 45 km. Samochodem w jedną stronę około 50 min, komunikacją 1,5 h. Od ubiegłego roku prawie nie dojeżdżam (home office) ale jak będę zmuszona do pracy w biurze myślę o zmianie, za dużo czasu i kasy tracę.
    • leanne_paul_piper Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 01:01
      Ja jeżdżę samochodem, ale mam 20 km, i na dodatek przez te wszystkie remonty nie da się jeździć po Warszawie. Niech już kur#a, kończa, bo ludzie dawno wrócili z urlopów i chca normalnie się przemieszczać. I tak jak te 50 minut mogę jeszcze poświęcić na jazdę, to jak już dobijam do godziny, to zaczynam się wkur.wiać.
    • strumien_swiadomosci Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 07:01
      Mieszkam pod miastem, dojeżdżam autem i pociągiem, całość z dojściem do biura zajmuje mi 40 minut. Ale już mój partner nie ma jak dojechać pociągiem i samochodem jedzie ponad godzinę. Jakby chciał skorzystać z komunikacji to trwałoby to pewnie z 2h.
    • ruscello Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 07:47
      Mąż dojeżdżał, a że mieliśmy malutkie dziecko i brakowało rodzinnego czasu, to szybko zaczął szukać innej pracy. Do obecnej firmy komunikacją miejską dojazd trwałby blisko 1.5 godz., więc pracuje tam tylko dlatego, że może zdalnie. Przez 3 tygodnie dojeżdżał samochodem po ok. 50 minut i już to było dla jego uciążliwe. Ja nigdy nie brałam pod uwagę na pracę w takiej odległości, ale wiem, że nie zawsze jest wybór.
    • paulownia88 Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 08:15
      45 kilometrów w jedną stronę. Jeżdżę samochodem, innej opcji na tym zadupiu nie ma. Nawet do pociągu musiałabym dojechać 8 km. Bywało, że droga razem z korkami, które bardzo często się robiły, zajmowała mi półtorej godziny, ale teraz mam ekspresówkę i śmigam do pracy w pół godziny.
    • hiacynta.bukiet123 Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 09:25
      Bardzo męczące. Mąż przed pandemią miał do pracy 10 min pieszo, w czasie pandemii do dziś home office, a niestety od września ma wrócić na stałe do biura, które przeniosło się na drugi koniec miasta. Od miesiąca szukał innej pracy, na szczęście się udało i znowu będzie pracował zdalnie. Dojazdy by nas umeczyły, tym bardziej, że w domu jest malutkie dziecko.
    • b.bujak Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 10:17
      Ja w zeszlym roku pracowalam z dojazdem ponad godzine samochodem (100, 120 km).
      Robota zadaniowa, czas pracy i miejsce regulowalam sama - bywalo, ze trzeba bylo jezdzic codziennie, czasem czas pracy na miejscu przekraczal znacznie 8 godzin.... bywalo tez tak, ze pracowalam z domu.
      Tak, to bylo męczące.... nie zdecydowalabym sie tak pracowac na stale.
      • profes79 Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 12:31
        Jak pieszo masz pół godziny a komunikacją godzinę to chyba z rozmysłem jedziesz przez sąsiednie miasto. Pomijam już fakt, że mając swego czasu około pół godziny pieszo do pracy to komunikacja to był dla mnie absolutny wyjątek na zasadzie "zaspałem" i przez kilka lat albo chodziłem pieszo albo dojeżdżałem rowerem, nie oglądając się przy tym za bardzo na pogodę.
        • jolunia01 Re: A kto ma daleko do pracy? 30.08.21, 17:53
          Nie, nie jeżdżę przez sąsiednie miasto, tylko komunikacja miejska "u mnie" ma takie trasy, które nie pokrywają się z moimi potrzebami, więc - jeżeli z jakiegoś powodu z niej korzystam, to wygląda to tak: do przystanku - 5 minut, 2-3 minuty czekania, jazda pierwszym autobusem 8 - 9 minut, czekanie na autobus z innej trasy - 5-7 minut, jazda 8-10 minut, przejście do przystanku na sąsiednią ulicę do kolejnego autobusu - 5-6 minut, czekanie na trzeci już autobus - 8-9 minut, jazda 10 minut, dojście z przystanku do pracy 8-10 minut. Sprawdziłam to jak się przeprowadziłam i zmieniłam pracę, bo nie znałam okolicy. Jadąc autobusami przemieszczam się po linii łamanej to zbliżając się, to oddalając od trasy pieszej.
    • yuka12 Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 12:46
      Pracowałam tak 15 lat. Dojazd do pracy zajmował od godziny do 3 w jedną stronę w zależności od środków transportu i miejsca zamieszkania. Ostatnie 3 lata było to około 2h w jedną stronę (4-6 przesiadek) i pod koniec stało się już bardzo męczące (bo w domu małe dziecko). Przez przesiadki czytanie książek nie wchodziło w grę. Przy czym dojazd samochodem nie zawsze był lepszą opcją, bo na drodze często zdarzają się korki (autobus jeździ inną trasą, okrężną). Teraz doceniam miejsce pracy na odległość pozwalającą dojść w maks. pół godziny i tak pracuję od kilku lat.
    • kaki11 Re: A kto ma daleko do pracy? 29.08.21, 22:47
      Mam do pracy dość blisko (25km) ale komunikacja jest tak rozłożona, że jedzie się około 1,20. Zwykle jeździłam autem/motocyklem więc to około pół godziny, ale był czas kiedy byliśmy na chwilę bez samochodu, musiałam jeździć komunikacją przez 2 tygodnie i przyznaję, że było męczące.
      Niby brałam czytnik żeby coś poczytać, więc czas w drodze jakoś zleciał ale to, że pracując 7-15 wychodziłam około 5:30 a wracałam koło 16:30, brak możliwości pracy 6-14 (brak dojazdy rano, chyba że przed 4), czy 9-17 aby zgrać się z treningiem sprawiał, że było mi ciężko w kwestii ogarnięcia życia- na odpoczynek, czas z mężem zostawało już mniej czasu, na spacer z psem czy rowery nie było szans bo ciemno (późna jesień) a i takie ogarnianie rzeczywistości w stylu obiad, ubrania na jutro czy zrobienie czegoś w domu było trudniejsze i mniej na to siły.
      Pewnie z braku wyjścia bym się przyzwyczaiła, ale uciążliwe to dla mnie było.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka