Dodaj do ulubionych

Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego

31.08.21, 09:29
Wiem, kolejny szkolny wątek, ale co tam smile

Pamiętacie rozpoczęcia roku szkolnego ze swojego dzieciństwa? Takiego wczesnego dzieciństwa?
W mojej szkole rozpoczęcie roku szkolnego łączyło się nierozerwalnie z obchodami rocznicy wybuchu II wojny światowej. Zawsze do tego nawiązywano i było to bardzo ważne. Raz puszczono nam na apelu przemówienie ministra edukacji, które było transmitowane w radiu. On też nawiązywał do rocznicy wybuchu wojny.
I właściwie w dzieciństwie 1 września kojarzył mi się zawsze zarówno z początkiem roku, jak i z rocznicą wybuchu wojny.
Obserwuj wątek
      • kautokeino Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 11:45
        "Kiedy się wypełniły dni
        i przyszło zginąć latem,
        prosto do nieba czwórkami szli
        żołnierze z Westerplatte."

        I tak przynajmniej przez 3-4 lata podstawowki, tych pierwszych po prostu nie pamietam. Wiersz byl zadawany na wakacje, mial byc recytowany chorem albo kilka osob po jednej zwrotce. Mial, bo takie byly plany, a tuz przed apelem okazywalo sie, ze pamietam go glownie ja (nie dlatego, ze sie w wakacje uczylam, ale dlatego, ze go po pierwszym nauczeniu sie pamietalam) i najczesciej recytowalam sama.
        Obowiazkowe stroje galowe, rzecz jasna, ale kokardek nie pamietam z zadnej szkoly. Plan lekcji "na jutro" i tak kazdego kolejnego dnia "na jutro", a jak sie dni tygodnia zaczynaly powtarzac, to dostawalismy wersje poprawiona. Do dzis nie wierze, ze nauczyciele pojawiali sie w szkole chociaz dzien wczesniej niz my, bo nikt nie byl do niczego przygotowany i wszystko bylo robione na tu i teraz. Nauczyciele mojego dziecka zaczynaja prace wczesniej niz dzieci rok szkolny i dziecie wraca pierwszego dnia szkoly z planem, ktory sie do czerwca nastepnego roku utrzymuje.
        Rozpoczecie roku szkolnego to bylo dla mnie odbebnienie wspomnianego wystepu, i mialo dwa plusy: zaczynalo sie ok. 10 (inaczej do szkoly wchodzilibysmy razem z nauczycielami) i konczylo po moze 2 lekcjach. Po naszym wyjsciu zszokowani pojawieneim sie w szkole uczniow nasi nauczyciele mieli wreszcie chwile, zeby sie ogarnac i zasymulowac, ze cos robia. Pierwsze ksiazki dostawalismy na 2-3 dzien, a wszystkie mielismy juz po 2 tygodniach, jak dobrze poszlo. Ksiazki byly darmowe i dziedziczne, co dosc dobitnie swiadczy o moim wieku wink
    • beataj1 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 09:44
      U nas to się jakoś szyno działo.
      Nie było wierszyków, bo niby kiedy miały być przygotowane, podczas wakacji?
      Szybkie przemówienie o nowym roku, pierdu pierdu i do klasy. Tam spotkanie z wychowawca, wybieranie ławek w których będzie się siedzieć (bo co roku była inna "nasza" sala), dyktowanie planu lekcji i inne informacje.

      Jakoś zupełnie bezboleśnie to wspominam.
    • heca7 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 09:58
      U nas zwykle rozpoczęcie roku odbywało się na zewnątrz, na szkolnym wybiegu. Oczywiście było przemówienie dyrektorki ale przemówienia ministra edukacji nigdy nie słuchaliśmy hmmm... Potem obowiązkowe wierszyki z okazji wybuchu II wojny. A na koniec krótki pobyt w klasach , spisanie planu lekcji, który zawsze był aktualny tylko pierwsze dwa tygodnie. Zwykle tak się składało, że stały plan w porównaniu z tym czasowym był do doopy. Oczywiście wszyscy na galowo. W pierwszych klasach dodatkowo fartuszki ohydne granatowe plus kolorowe wstążki we włosach- każda klasa innym kolor. My mieliśmy żółty co zostało dokładnie i skrupulatnie omówione na rozpoczęciu roku w I klasie.
      Po latach w tej samej szkole uczyły/ uczą się moje dzieci. Doszło do apelu jeszcze wspomnienie bitwy, która odbyła się pod moim osiedlem 19 września kiedy polscy żołnierze przedzierali się do Warszawy.
    • daniela34 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 10:01
      Ja muszę przyznać, że ze względu chyba na historię rodzinną (ojciec urodzony we wrześniu 1939, dziadkowie- nauczyciele) jakoś to powiązanie rozpoczęcia roku szkolnego z rocznicą wybuchu wojny mi nie przeszkadzało. Co prawda niezmiennie przez 8 lat ten wiersz Kubiaka co roku tłuczony już mi się nieco przejadł (u nas ściągali zawsze jakieś dzieciaki pod koniec wakacji i program artystyczny zawsze jakiś był), bardziej dokuczliwe były przemówienia wszystkich świętych (od dyrektora począwszy, na jakimś biskupie skończywszy). Potem szybko do klas, podanie podziału godzin (zawsze był tymczasowy i zawsze był beznadziejny, ale najbardziej beznadziejny wyszedł kiedy dyrektor, zafascynowany możliwościami komputerów -a to była pierwsza połowa lat 90-tych- pozwolił plan lekcji ułożyć w programie komputerowym, wtedy zaczynaliśmy lekcje o 16.45 smile, na szczęście dyrektor poszedł po rozum do głowy i oddał układanie planu z powrotem pani S., matematyczce, która robiła to od lat).
      Natomiast w LO rozpoczęcia roku praktycznie nie pamiętam, coś tam było, ale chyba nic ciekawego. Pamiętam tylko rozpoczęcie I klasy, nikogo nie znałam, przyszłam na salę gimnastyczną, przycupnęłam na ławce obok jakichś dziewczyn i usłyszałam jak o mnie plotkują smile smile smile, nie wiedząc, że ja to ja. Ubawiłam się wtedy jak norka.
    • arista80 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 10:14
      Pamiętam niestety. Trzeba było przyjść ubranym na galowo, odbywał się apel wraz z odśpiewaniem hymnu. Ci tzw. prymusi-lizusi ustawiali się w pierwszym rzędzie, a reszta dyskretnie usuwała się w celu pogaduszek.
      Na szczęście u mojej córki nie ma tak. U miej początek roku to po prostu pierwszy dzień zajęć.
    • zamyslona_ona02 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 10:27
      Pamiętam, u mnie nie było nic o wojnie. Najpierw dyrektorka witała wszystkich po wakacjach, jakieś krótkie przemówienie typu - mam nadzieję, że jesteście wypoczęci, życzę owocnej nauki, ciekawości świata itp. Potem w salach z wychowawcami. Galowy ubiór - białą bluzka i spódniczka, ale nie mam z tego powodu żadnych traum, wiedziałam, że trzeba się elegancko ubrać smile
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 10:54
      Ostaatnio o tym myślałam i nie pamiętam w ogóle. Nie pamiętam, czy były w ogóle jakieś apele. Pewnie jakieś zebranie na sali gimnastycznej było, ale żeby jakieś występy czy coś, to nie wydaje mi się. Rany, no czarną dziurę mam w pamięci. Widać ani nie były to jakieś traumatyczne dla mnie chwile, ani jakoś wyjątkowo znaczące tongue_out
    • solejrolia Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 11:20
      Powagą, odświętność, celebra.
      Tak zapamiętałam.

      Nowy plecak, piórnik chiński zamykany na magnes, nowe zeszyty, nowa gumka chińska- pachnąca oczywiście. Kupione na specjalnie organizowanym kiermaszu, lub w sklepie papierniczym, i zawsze na 1go września były dostawy, poza tym takich dóbr nie uswiadczono....
      No po prostu czuło się, że wchodzimy w jakiś nowy, ważny etap. Ach. Jak ja lubiłam taką odświętność początku szkoły!
      https://a.allegroimg.com/original/1e941b/6a5283b14a8eabb211cd97cf7a97
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRdqv_ZqYlVoi2NyqShBGFGQ3owPgwqZyc_7w&usqp=CAU
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSQctk5k0Ry4ZoRBgdALUDjLMRFiP9Nsb7Aag&usqp=CAU
    • myfaith Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 11:27
      Najpierw obowiązkowo msza św ( proboszcz z dyr. chyba się dogadywali w sprawie godzin) / potem przejście do szkoły. Biało granatowy strój , białe kokardy w warkoczach, długo apel na boisku szkolnym i krótkie spotkanie w klasach z informacja o lekcjach w następnym dniu ( stałego planu lekcji nie mieliśmy przez miesiąc - i tak było co roku i do dziś nie rozumiem dlaczego bo rotacji kadrze nie było)
    • em_em71 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 11:32
      Na rozpoczęcie pierwszej klasy wymyslilam, ze założę żółta spódniczkę, matka nie wybila mi pomyslu z glowy. Bluzkę mialam białą, podkolanówki też. W I kl znałam tylko jedną dziewczynkę, reszta same obce twarze, większość znała się z zerówki /ja chodzilam do przedszkola/, wiekszosc miała długie wlosy i kokardy /ja na pazia/ oraz granatowe, plisowane spodniczki. Nie powiem, żebym czuła się komfortowo. Inaczej do dziś bym tego nie pamiętała.
    • piekna_remedios4 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 11:32
      jakoś szczególnie nie pamiętam, ale zawsze bardzo się cieszyłam na rozpoczęcie roku szkolnego. W podstawówce lubiłam się uczyć, ksiązki owijałam w plakaty juz na początku sierpnia, a w liceum fajnie było zobaczyć się z klasą po wakacjach. Po 1 września bywało już gorzej z tym entuzjazmem wink
      • jedn0raz0w0 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 01.09.21, 02:17
        A, no właśnie. Po apelu szło się do klas i rozdzielano podręczniki. Był czas że były braki więc urzadzano jakieś losowania i inne roszady na zasadzie Zosia mieszka w tej samej klatce co Basia to jedna dostanie biologię a druga geografie i będą sobie pożyczać". A na końcu każdego podręcznika była taka tabelka gdzie się wposywało nazwiska właściciela, ale ze te książki się oddawało na koniec roku, to tam było miejsce na parę nazwisk I taki obrazek tam był z paszkami trzymającymi w dzóbkach napis" kochasz las - szanuj podręczniki"
    • trut_u Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 11:54
      Pamiętam szok na pierwszym rozpoczęciu roku w LO. Część galowa trwała może kwadrans, a potem do klas i do meritum. W mojej podstawówce to były niekończące się seanse pocztów, przemówień dyrektora, wicedyrektora, dyrektora do spraw X, księdza... Hymn państwowy, hymn szkoły... Na koniec roku było to jeszcze okraszone publicznym odbieraniem świadectw z paskami, których było multum, a szkoła niemała.
    • biala_ladecka Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 12:24
      Nic o wojnie sobie nie przypominam. Rozpoczęcie było zawsze na boisku, obowiązkowy strój galowy i biało-czerwone chorągiewki. Był hymn, hymn szkoły, poczet sztandarowy. Hymn szkoły pamiętam do dziś, bardzo chwytliwy i adekwatny utwór. Po reformie szkoła została przemianowana na gimnazjum, a po deformie z powrotem na podstawówkę, numer pozostał, patrona zmieniono. Szkoda.
    • andaba Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 12:29
      Nie pamiętam, czy były nawiązania do wybuchu wojny, ale pewnie były, wtedy wojna była wciąż żywa...
      Ale u moich dzieci w podstawówce zawsze też był odczyt na ten temat, więc pewnie nadal jest. W szkołach średnich i gimnazjalnych nigdy nie bywałam, więc nie wiem.
    • przepio Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 12:32
      Pamietam rozpoczęcie z klas początkowych- zbiegałam że schodów i złapał mnie wujek, który akurat przyjechal do nas.
      I pierwsza klasa liceum- w mieście byl otwierany pomnik , ku czci ofiarom wojny. Byliśmy zebrani na tym placu i poznawałam przyszłą klasę. Innych rozpocząć nie pamiętam.
      Wierszyki za to pamietam jak najbardziej. Zwlaszcza wers - i cisza, która się wzmaga.
      • daniela34 Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 14:04
        Swoją drogą moja szkoła naprawdę w zakresie edukacji historycznej dawała radę, wierszyki na 1 września może do znudzenia te same, ale pamiętam, że zabierali nas na miejsce rozstrzelania Żydów z miejskiego getta i na cmentarze z czasów I wojny światowej (te cmentarze to nawet trochę sprzątaliśmy). Jak ktoś chciał to miał szansę sporo się w ten sposób dowiedzieć, poza lekcjami historii.
        • 3fanta Re: Powspominajmy - rozpoczęcie roku szkolnego 31.08.21, 16:16
          Pamiętam pierwszą klasę.Mama ze mną była bo chciała zobaczyć w której klasie pierwszej jestem.Były A,B,C,D.Okazało się, że jestem w klasie A.Każdy miał to pamiętać i kto jest wychowawcą też.Tak nas pouczono przed apelem.Na apelu staliśmy już ze swoją wychowawczynią i swoją klasą.Listy dzieci były wywieszone w holu szkoły bo nie było RODO.Na apelu było ględzenie i śpiewanie oraz wiersze.Trwało to długo i bolały nas nogi.Jakaś dziewczynka ryczała mi prawie do ucha, że chce do mamy.Mamusie wyszły i czekały przed szkołą lub w klasie już bo na sali był tłok a niektóre chciały wyjść na fajkę.Potem była pogadanka w klasie.Pani nas zachęcała do nauki i mówiła, że jak ktoś będzie miał dobre zachowanie i dobrze się będzie uczył to zdobędzie odznakę wzorowego ucznia .Dostaliśmy plan lekcji i tarcze , które mieliśmy mieć przyszyte to lewego rękawa od fartucha i poszliśmy do domu.Jestem z rocznika 73.Opis początku pierwszej klasy z roku 1980.Dodam jeszcze, że po dwóch miesiącach nauki wylądowaliśmy w nowo zbudowanej szkole i tam było super bo stara była przepełniona i obskórna.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka