Dodaj do ulubionych

Dysleksja i co dalej?

31.08.21, 16:43
Młody lat 11, zaczyna szóstą klasę i właśnie dostał opinię z PPP ze stwierdzoną dysgrafia i dysortografią. Spodziewałam się tego, bo jest obciążony genetycznie, poza tym widziałam jakie ma problemy z pisaniem i ortografami, zmiękczeniami, robi też inne nietypowe błędy. Jako osoba żyjąca z pisania byłam świadoma, ze ma trudności niezależne od niego - on tym błędów nie widział po prostu. No i teraz nie wiem co z tym fantem zrobić. Przedłożyć wychowawcy czy dyrekcji szkoły? Czy szkoła musi dostosować się do zaleconych tam warunków, np. pisania sprawdzianów? Co młodemu przysługuje teraz - dłuższy czas pisania na egzaminie to wiem a sprawdziany? Czy może zaliczać coś ustnie ( jest bardzo elokwentny i świetnie się wypowiada więc wypowiedzi ustne to jego atut). On często się nie wyrabia z pisaniem na czas i np. dobrze zna materiał ale dostaje 3 bo nie zdąży wszystkiego napisać w wyznaczonym czasie.
Pomóżcie ematki, jak z nim pracować, da sie coś zrobić by w szkole mu było łatwiej z ograniczeniami, które ma, czy trzeba się z nimi pogodzić? To dla mnie nowe doświadczenie, więc wszelkie rady i wskazówki chętnie przyjmę. Przy tym wyszła mu w testach wysoka inteligencja i np. ponadprzeciętny zasób słów, poziom wiedzy ogólnej i jeszcze parę rzeczy, w tym czytanie ze zrozumieniem ogarnia ponad normę wiekową, więc rozwój ma nieharmonijny.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:00
      Oczywiście, że szkoła musi się dostosować, problem w tym, że szkoły zazwyczaj maja to w d... i nawet jak w miarę polonista się stosuje do zaleceń to pozostali mają je głęboko a dzieciak nie przestaje być dyslektykiem na historii czy angielskim.
      • bergamotka77 Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:06
        No właśnie, dlatego poinformuję chyba wszystkich nauczycieli na Librusie o tym. Wiem, że jego matematyczka sobie życzy być poinformowana o takich problemach. Polonistkę ma świetną i przyjazną, wiedziała, że jesteśmy w trakcie diagnozy i szla mu na rękę często pytając ustnie właśnie. A zgłaszał się ciągle do odpowiedzi smile
    • elenelda Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:11
      Opinię składasz w sekretariacie szkoły a nauczyciele mają obowiązek się z nią zapoznać i realizować zalecenia. Syn będzie miał przyznane dodatkowe godziny z terapii pedagogicznej i fajnie by było, gdyby na terapię uczęszczał.
    • ichi51e Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:20
      dość późno w sumie to zdiagnozowaliscie. Alternatywne sposoby robieni notatek i pisania (dyktowanie, mapy pamięciowe, pisanie na kompie) audiobooki. Łączenie różnych typów mediow. Dużo używano rak - ceramika obieranie szycie druty klocki ćwiczenie oczu (najlepiej ortoptyk) można poszukać terapii reki choć dl tak dużego dziecka już pewnie nie ma. No musi się przemęczyć przez szkole.
    • gama2003 Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:28
      Syn zdiagnozowany w tym samym wieku - opinia przedłożona wychowawcy i na tym się moja rola ( w szkole skończyła ).
      Przy czym szkoła gimnazjum/ liceum bardzo porządnie wspiera uczniów w kazdym zakresie. Miał zajęcia dodatkowe organizowane przez szkołę. Chwalił sobie, bo ekipa spotykała się na nich rewelacyjna.

      Wszystkie zalecenia skrupulatnie szkoła realizowała. Łącznie z zapisem o innych ponadnormatywnych zdolnościach i rozszerzaniem wiedzy w tych dziedzinach.
      Tu szczęśliwy nie był, bo poradnia kazała podnieść poziom wymagań i dręczyć dodatkowo. Co procentuje.

      Miał przedlużony czas prac pisemnych,itd. Inna skala ocen błędów ortograficznych.
      O dziwo dysortografia nie obejmuje mu języków obcych.
      Zresztą i ona jest dosyć dziwna, bo błędy syn robi w słowach najłatwiejszych, trudne pisze lepiej niż średnia klasy.
      Mieli kiedyś dyktando killera i polonistka z krzesła ze smiechu spadła, bo błędów miał najmniej z całej klasy. Za to np imię Krzysztof napisal przez sz a w innym miejscu z małej litery.

      Wspierać, kochać i nie robić z tego tematu w domu. Praca nad dysortografią potrafi dać efekty, ale nie u każdego. Szczęśliwie świadomość ludzi w tym temacie rosnie i coraz rzadziej, ktoś głupi robi przykre uwagi na ten temat.
      • bergamotka77 Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:38
        Dzięki gama. Dramatu nie robię, mam męża dyslektyka który jak.powszechnie wiadomo ma stopień naukowy doktora czyli da się edukować z tą przypadłością. Tylko wtedy szkoły niewiele z tym robiły, z nim pracowała mama. No i był bardzo uzdolniony matematycznie więc przymykano w szkole oko na błędy itp.
    • bei Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:39
      Lata temu przeglądaliśmy zeszyty by wyszukać błędy, które najczęściej występowaly. Kilka wyrazów z listy top błędów (nie więcej niż 10) pisaliśmy wielkimi i kolorowymi literami, rozwieszalismy kartki w miejscach gdzie wzrok dziecka mógł je namierzyć. Po kilku dniach wymienialiśmy wyrazy na nowe, które znaleźliśmy w zeszytach.
      Często wymyślałam rysunki do danego trudnego słowa- napis jaskółka i rysunek tego,ptaka trzymającego kółko”Ó”, okiennice-i rysunek okiennic z wyciętymi literami N w płaszczyźnie drzwiczek. Hak i litera a zakończona wielkiej hakiem itp.
    • arwena_11 Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:48
      Qrcze późno. Nie miał wcześniej opinii o "zagrożeniu dysleksją"? Moja córka miała od pierwszej klasy ( nie tylko dysortografia ale i brak słuchu fonematycznego ). Od razu miała reedukację 2 razy w tygodniu. Do tego książki i zestaw ćwiczeń do domu.
      Szkoła dostała opinię i musieli przedstawić mi plan pracy z córką ( który musiałam podpisać, że akceptuję ). Miała zalecenia - więcej czasu na sprawdzianach lub nie miała sprawdzanej ortografii. W praktyce - nie sprawdzano ortografii ( również na językach ), ale zasady miała oczywiście obowiązek znać.
      Na egzaminach miała dłuższy czas.
      Zarówno w gimnazjum jak i liceum WSZYSCY nauczyciele uczący córkę mieli obowiązek zapoznania się z opinią i jej zaleceniami. Zdarzało się, że musiałam im przypominać o opinii - zwłaszcza na zdalnym, gdy na angielskim pani wpadła na pomysł testów komputerowych ( 10-15 sekund na odpowiedź, brak możliwości powrotu do poprzedniego pytania, oceniał komputer, który nie zaliczał słowa z błędem napisanego ). Po interwencji pani musiała zacząć sama przygotowywać sprawdziany. Pamiętam, że musiałam w liceum tłumaczyć pani od niemieckiego co to jest brak słuchu fonematycznego i że nie ma opcji, aby córka po 2-3 lekcjach wymawiała nowe słowa prawidłowo. Śmieszne to było - bo pani podpisała, że zapoznała się z opinią. Byłam więc przekonana, że wie o co chodzi. A okazało się, że zapoznanie się nie oznacza zrozumienia. Ale pani rozmawiała ze mną na zebraniu prawie godzinę. Wypracowałyśmy system współpracy. Ja musiałam odświeżyć swój niemiecki i ćwiczyć z córką wymowę. Ostatecznie nawet nieźle wyszło i córka na studiach planuje kontynuować niemiecki.
      Przy dysgrafii możesz chyba wnioskować o pisanie na komputerze ( na pewno egzamin ósmoklasisty i maturę ). Głowy nie dam, ale coś mi się kojarzy, że może mieć asystenta na egzaminie, który będzie pisał to co syn mu podyktuje.
      • bergamotka77 Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 17:55
        Mial oczywiście opinię o zagrożeniu dysleksja wcześniej. Chodził tez na zajęcia pedagogiczno - kompensacyjne, ortoptyczne, terapię Johansena bo nie było dobrze z uwagą słuchową. W zeszłym roku był dramat pani miała termin zajęć pedagogicznych, który kolidował już z jego opłaconym angielskim dodatkowym. Zresztą zmieniała go kilka razy. Mam nadzieję że teraz wróci na nie, choć ich nie lubi.
        • kiddy Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 18:26
          Pomógł wam Johansen? Na koncentrację i kłopoty z przetwarzanie słuchowym polecam Neuroflow, u nas zrobił dużą robotę. Ortoptysta to znakomity pomysł. Dodatkowo jeśli dziecko ma skrzyżowaną lateralizację, to może mieć trudności, o których piszesz. Problemy z koordynacją oko-ręka mogą wynikać z zaburzeń SI, przetrwałych odruchów niemowlęcych itd., więc diagnoza SI byłaby wskazana.
          • bergamotka77 Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 18:35
            Teraz już mu wyszla dobra koncentracja i tempo pracy. Johansen pomogl średnio, choć może ja tego nie widzę bo możliwe że było gorzej. Planuję mu sluch zbadać oddzielnie plus ma okulistę niebawem i ortoptyka może ogarnę.
              • gaga-sie Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 21:44
                Oprócz badania słuchu fizjologicznego, przy zauważalnych problemach dziecka z różnicowaniem cząstek fonemowych, słyszeniem na różnych tonacjach warto zrobić badanie przetwarzania słuchowego. Czasami przy dobrym słuchu fizjologicznym dziecko ma problem na poziomie przetwarzania w strukturach mózgowych. Takie badanie robią różne placówki, np. Związek Gluchych.
              • gaga-sie Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 21:46
                kiddy napisała:

                > Słuch zbadałaby w poradni audiologicznej, nie u laryngologa. W Warszawie poleca
                > m Fonetikę, w pakiecie można zbadać przetwarzanie słuchowe.
                Nie zauważyłam, że właśnie o tym piszesz.
      • lanola.x Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 20:19
        Często to wygląda tak, że nauczyciele podpisują że zapoznali się z opinią czy orzeczeniem, piszą na odwal dostosowania kopiujac z netu, w papierach się zgadza i tego nie wprowadzają w życie. Zdarza się że nie mają odpowiedniej wiedzy i dysleksja dla nich to tylko robienie błędów ort, i uważają że nie dotyczy to ich przedmiotu. A dotyczy to wszystkich wf, geografia, takie dziecko nie umie czytać mapy widzi tylko kolorowa plamę. W szkole dobry pedagog to skarb, nie wszyscy pouczaja nauczycieli.
    • extereso Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 18:48
      Ja w czwartej klasie zaniosłam do sekretariatu, ale też napisałam do niemal wszystkich na dzienniku, coś jednak to dało. I tak musiał syn łyknąć że np geometria będzie dla niego trudna i już. Może mało pracowaliśmy nad poprawą, bardziej skupiałam się na tym żeby widział że są dziedziny w których jest super a resztą żeby się nie przejmował. To się udało w stu procentach. Z zajęć zrezygnowałam w szkole po roku by byłyby jego dziewiąta godzina. Ale pamiętaj, że przysługują Twojemu synowi. Moim zdaniem zrozumienie tego że tak ma i zaakceptowanie jest najważniejsze. Nie wyklucza to pracy( choć jak mówię u nas było jej niewiele, na razie skutków negatywnych nie widzę, może na maturze tfu tfu), wiele strategii obejścia problemów sam wymyślił.
    • skumbrie Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 19:02
      Dziwne, gdyby twojemu dziecku NIE WYSZŁA wysoka inteligencja i ponadprzeciętny zasób słownictwa tongue_out

      Co robić? Pracować według wskazówek, nie liczyć na szkołę za bardzo. Pewnego dnia pójdzie do pracy, a tam nie będą pytali, czy miał 5 czy 6 z polskiego, ale dostanie po tyłku za napisanie "ktury" albo "wierzę" (gdy będzie chodziło o wieżę).
    • joaz Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 19:06
      Przekaż opinię pedagogowi szkolnemu i wychowawcy. Porozmawiaj z nimi. szkoła musi uwzględniać zalecenia określone w opinii. Wile dzieci ma różne dostosowania więc nie powinno być z tym problemu.
      • gaga-sie Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 21:52
        Nie wiem czy to nie jest urzędowo ustalone, przynajmniej od 2 lat, że opinie i orzeczenia daje się do sekretariatu, a ten przekazuje dalej, a nauczyciele się z nią zapoznają, co potwierdzają podpisem. Właśnie po to, żeby uniknąć sytuacji, że wziął pedagog, czy wychowawca i zniknęła w szufladzie.
    • extereso Re: Dysleksja i co dalej? 31.08.21, 21:33
      Dla mnie ważne było zrozumienie że dys łączy się często że specyficznie funkcjonującej uwagą, potem pomóc synowi to zrozumieć. To dużo pomogło, chociaż bystre dzieciaki i tak znajdują haczyki, strategie, żeby tym zarządzać ( przynajmniej on znalazł) ale świadomość ułatwia to.
        • extereso Re: Dysleksja i co dalej? 01.09.21, 07:03
          U mojego najtrudniejsze było to, że nie mógł odczytać notatek ( nikt nie mógł, pismo nieczytelne). Na szczęście pracuje bardzo szybko, na testach pisał każda literkę oddzielnie, a jeszcze czasu mu zostało i wyszło bdb. Kilka miesięcy zastanawialiśmy się w szkole czy nie ma pisać na kompie. Ostatecznie pani od polskiego zrobiła z nim próbę i wyszło że da radę ręcznie. I to była dobra decyzja. Teraz maturę to nie wiem, mamy zdecydować na początku trzeciej klasy.
          • extereso Re: Dysleksja i co dalej? 01.09.21, 07:06
            A w ogóle mąż też miał problemy, na studiach kilka egzaminów powtarzal bo nieczytelne, na szczęście poprawki były ustne. W pracy zawodowej zero problemów z tego powodu, kompy, a teraz programy do dyktowania. Więc się nie martwię jak to na młodego wpłynie, skoro w dawnych czasach jego tata dał radę...
        • extereso Re: Dysleksja i co dalej? 01.09.21, 07:13
          Właśnie. Wczoraj: idę do żabki, chcecie coś. Ja: wycisk z grejpfruta, siostry też. On: acha, acha, to chcecie wszystkie to samo, ale co to miało być? Wycisk z grejpfruta. Wraca: trzy wyciski z granatu.
    • la_mujer75 Re: Dysleksja i co dalej? 01.09.21, 08:09
      Dysleksja to przegwizdana sprawa.
      Nie jest lekko takim osobom.
      Inteligencja i włożony wysiłek w naukę nie mają bezpośredniego przełożenia na szkolne wyniki.
      To jest bardzo frustrujące. I demotywujące.
      Bardzo współczuję.
      Konkretnych rad nie udzielę, mimo wielu lat pracy z dyslektykiem.
      Na pewno pomaga ciężka i systematyczna praca. Ale tylko pomaga.
      Życzę, abyście trafiali na nauczycieli, którzy nie negują dysleksji. A są i tacy. Albo niby rozumieją, a totalnie nie stosują się do zaleceń.
      Na tyle lat nauki Starszego (dziś zaczyna III klasę L.O) trafił się nam JEDEN nauczyciel, który pyta się syna, np. : czy zdążył napisać? czy potrzebuje więcej czasu i czy na pewno nie pominął jakiegoś pytania...
      Jeden! Jak syn powiedział, że pani X tak się upewnia, to byłam wzruszona. I w czasie nauki stacjonarnej ta pani dopytywała się syna, czy nie chciałby mieć testów przygotowanych w wersji dla dyslektyków- czyli bardziej rozbite pytania, a nie ściśnięte na jednej kartce, a odpowiedzi udzielane należy przenieść na kolejną stronę, itd.
      Akurat mój nie ma problemów z czasem. Nie mówię o sprawdzianach online, bo przy nich ma, ale myślę, że nie tylko on.
      I choćby znał materiał na wylot, zawsze coś "schrzani". Zawsze. Zawsze jakiś głupi błąd.
      W czerwcu pisali mega ważny sprawdzian z matmy. On na rozszerzeniu.
      Syn uczył się jak oszalały. Nie miał rewelacyjnych ocen w II semestrze. Niby miał tę 2 wystawiona na koniec roku szkolnego, ale...
      Trzepał te zadania, że aż sama już prosiłam, aby przestał smile
      Poszedł na sprawdzian. Umiał je wszystkie. Jako jeden z 3 uczniów. I w dwóch popełnił głupie błędy : czyli w trakcie zadania wyszło mu 80, a potem wyprowadzał kolejne wyliczenia, biorąc pod uwagę 81...
      Dostał 4 . Dwóch jego kolegów po 6 i jeszcze jeden chłopak dostał 4, ale nie umiał jakiś zadań czy tam zadania.
      Kilka osób dostało po 2, a reszta dostała po gołej 1! Czyli syn powinien być zadowolony. A on był zły na siebie. Że tak głupio zwalił. Bo przecież wszystko umiał. I rozumiał. No, ale w dwóch zadaniach, na "ostatnim zakręcie" zaliczył takie głupie wpadki...
      Kolejny przykład z czerwca.
      Był odpytywany z biologii. Dostał dobrą ocenę. Na następnej lekcji pisali sprawdzian. I nie odpowiedział dokładnie na te pytania, z których dzień wcześniej odpowiadał. Babka pamiętała, więc oddając pracę, ponownie mu zadała te pytania . Oczywiście- umiał udzielić prawidłowej odpowiedzi... Pani zdziwiona smile On tych pytań "nie zauważył" na teście...
      Kolejny przykład. Taki sztandarowy . Chemia. Klasa VIII. Jaki jest wzór kwasu etanowego? Dziecko mówi: CH3COOH, a zapisuje CH5COOH. Mówię: synu źle. Ten się upiera, że dobrze. Rysuje wzór strukturalny (prawidłowy). Znowu mówi prawidłowo. Mówię: a jak zapisałeś? Patrzy się na kartkę, patrzy... I "nie widzi". On "widział" cały czas 3, a nie 5. Ale tylko on!

      Powtarzam- bardzo, ale to bardzo współczuję. Same błędy ortograficzne to najmniejszy problem.
      • extereso Re: Dysleksja i co dalej? 01.09.21, 08:25
        Tak, z chemią to to samo... Wszystko też zależy od nasilenia, ale ja jednak jestem za tym żeby nie przykładać takiej wagi do szkoły, żeby to nie była jedyną czy najwazniejsza z perspektywy domu aktywność, wtedy mimo wpadek naukowych można zachować pogodę ducha. U nas szkoła jest gdzieś tam na obrzeżach życia domowego . Gadamy, są koledzy, muzyka, mecze, szkoła w sensie anegdot.Ale może usprawiedliwiam tak jednak mizerny zakres naszej pracy w domu. Przyznam, że trochę to efekt mojego lenistwa, jak czytam o podejściu do dysleksji dziecka arweny czy lamujer to naprawdę podziwiam. I piszę to szczerze, bez takiej kokieterii o ja taka cool jestem. Nie, przeciwnie, może szkoda że taka nie byłam czy nie jestem. Jednak każde podejście na swoje plusy i minusy. Chociaż inaczej bym śpiewała gdyby przez to do dobrego ło się nie dostał albo miał problemy z promocją a tak nie jest.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka