Dodaj do ulubionych

Też Wam żal takich piesków?

01.09.21, 12:23
Sąsiedzi mają nowego pieska. Cały dzień samotnie biega po ich ogrodzie czy podwórku malutki szczeniaczek. Dzisiaj szłam i tak się do mnie łasił, taki słodki, taki spragniony głaskania, czułości, nie mogłam przestać go głaskać, bo on się prawie do mnie przykleił (o ile to było możliwe przez ogrodzenie). Taki maluszek, pewnie dopiero zabrany od matki i zostawiony sam sobie. Pewnie na noc ma budkę, jedzenie też, ale przecież pies potrzebuje kontaktu z człowiekiem częściej niż parę chwil dziennie, jak akurat wyjdą i maja ochotę się z nim pobawić, pogłaskać. Dlaczego młodzi, wykształceni ludzie (fakt, wychowani na wsi) tego nie rozumieją? Mamy XXl wiek, od ochrony domu są firmy ochroniarskie, nie psy. Żal mi tych trzymanych na zewnątrz szczekaczy, bo to nie one są winne temu, ze z nudów, braku zainteresowania nic innego nie robią tylko szczekają na każdy ruch za ogrodzeniem, co jest masakryczne, bo przejść nie można czy w domu w ciszy posiedzieć. Z okna widzę innego psa, który ulewa, burza, mroz siedzi pod drzwiami, bo go nie chcą wpuścić. Jak zapytałam, czy mu nie zimno w budzie na mrozie, to powiedzieli przecież ocieplona sianem. No szok, jakbym z dziadkami ze wsi sprzed wieków rozmawiała. Smutno mi sad Ludzie są bez serca sad
Obserwuj wątek
    • magata.d Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 12:44
      To są młodzi ludzie, mają 5-letnie dziecko, mili, sympatyczni, żyjemy w dobrych sąsiedzkich stosunkach. Co z ludźmi jest nie tak? Skąd się bierze tę wrażliwość i dlaczego niektórzy są jej pozbawieni? Czy rozmawiać z nimi o tym, jak? Kiedyś już próbowałam (z innymi, psów podwórkowych pełno w mojej okolicy), to jak kosmici, nie wiedzieli o co mi chodzi. Ale do kościoła obowiązkowo, odwaleni co niedziela idą.
      • erzulie Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 13:15
        Na pewno rozmawiać. Nie wiem jak. Jeżeli nie mają za grosz empatii i nie trafia do nich, że to psie dziecko, to może coś o tym, ze psy potrzebują kontaktu ze swoim stadem, czyli z nimi, że szczeniak jest samotny i warto go wychować, żeby się zsocjalizował.
      • aandzia43 Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 14:26
        Zapytaj tych miłych ludzi z małym dzieckiem czy swoje dziecko też zostawiali by cały dzień samo, bez możliwości kontaktu z innym ssakiem. Wiem, nie zrobisz tego. W każdej rozmowie nazywaj pieska małym psim dzieckiem, podkreślaj podobieństwa do człowieczego dziecka, użalaj się nad samotnością psiego dziecka i cierpieniem z tego wynikającym, oraz przyszłymi problemami psychicznymi. Może zaskoczy jak tacy mili i sympatyczni. Wieśniaki (stan umysłu, nie pochodzenie), mają zdumiewającą ślepotę na świat zwierząt. Nie chodzi mi nawet o takie subtelności jak umiejętność dojrzenia w zwierzęciu istoty czującej, potrafią przeżyć obok jakiegoś gatunku zwierzaka kilkadziesiąt lat i nie czaić podstaw jego behawioru.
      • taje Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 17:47
        Obok mojej mamy mieszka takie młode młode małżeństwo z małymi dziećmi. Kupili dom z kotem na stanie (poprzedni właściciel nie chciał wychodzącego kota przeprowadzać do mieszkania w bloku, no comment...) obiecując się nim zajmować. Kotu nie wolno do domu wchodzić, ma na dworze jakąś bud, błąka się po okolicznych śmietnikach i jest żywiony najgorszą przemysłową suchą karmą. Wzieli też małego szczeniaczka, również do budy w ogrodzie i ostatecznie oddali go komuś bo za dużo zachodu.; tu akurat popieram decyzję. Duże miasto, nie wieś. Bogobojne, bardzo religijne małżeństwo.
    • magata.d Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 12:55
      I z innej strony. Jak trzeba być ograniczonym, żeby myśleć, ze jak się weźmie psa, zostawi z budą na podwórku, to ten pies będzie ich i domu bronił? Przecież, żeby mieć psa obronnego to trzeba go wyszkolić odpowiednio, co zajmuje czas i kosztuje i oczywiście wymaga relacji z właścicielem, bliskości (bo bez tego nie ma szkolenia). Zwykły szczekacz nie obroni, nie odstraszy złodziei itp.
    • maly_fiolek Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 13:31
      >Cały dzień samotnie biega po ich ogrodzie czy podwórku malutki szczeniaczek. Dzisiaj szłam i tak się do mnie łasił, taki słodki, taki spragniony głaskania, czułości, nie mogłam przestać go głaskać, bo on się prawie do mnie przykleił (o ile to było możliwe przez ogrodzenie).
      No lepiej jak samotnie biega po mieszkaniu, przynajmniej nie widać co nie? No czasem słychać.
      Widzę jedną zaletę podwórka - pies może pobiegać i nie nudzi się jak w mieszkaniu.

      > Mamy XXl wiek, od ochrony domu są firmy ochroniarskie, nie psy.
      Ochrona nie załatwi kun.

      >Żal mi tych trzymanych na zewnątrz szczekaczy,
      To szczeka czy przytula się?

      > Z okna widzę innego psa, który ulewa, burza, mroz siedzi pod drzwiami, Jak zapytałam, czy mu nie zimno w budzie na mrozie
      Czyli ma budę? Może lubi siedzieć pod drzewami?

      Najlepsza receptą na psią samotność jest drugi pies smile.
      • magata.d Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 14:07
        Następny ograniczony umysłowo. Od zabezpieczeń domu, samochodów itp. przed złodziejami, kunami itp. są odpowiednie służby a nie zwierzęta. Drzwi to nie drzewa, piec to zwierzę, które nie tylko szczeka ale tez się przytula.
      • igge Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 13:35
        Mały fiołek nie masz racji. Na podworku pies też się nudzi. Oprocz innych powodów szczekania, szczeka zdecydowanie dłużej, czasem godzinami i wkurzająco dla sąsiadów z nudów.
        Receptą na samotność nie jest pies drugi. Tzn nie wystarcza
        • magata.d Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 14:24
          Zastanawiam się czasem, jak ci ludzie wytrzymują to ciągłe szczekanie, już pomijając krzywdę i los psa. Ktoś przejdzie ulica pies szczeka, kot czy inne zwierzę przejdzie-pies szczeka, dzwony z kościoła biją lub jedzie straz/karetka (gdzies daleko, ale slychać) pies ujada. Ja bym zwariował chyba. Kiedyś godzinę z dzieckiem na rolkach po ulicy jeździliśmy, psy szczekały przez godzinę non stop a ja się zastanawiałam, co z tymi ludźmi jest nie tak.
    • escott Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 14:55
      Z wiekiem poziom własnej mizantropii zaczął mnie przerastać, nie mogę patrzeć na takich idiotów. A spróbujcie wprowadzić podstawową edukację na temat zwierząt do szkoły, zaraz Czarnek przyjdzie i zakaże ideologii. Serio, można miec dosyć. Nie wiem, jak cierpliwie rozmawiać z takimi, bez wyzwisk.
    • lilia.z.doliny Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 15:03
      W ogole tu jest blad w zalozeniu..to nie powinna byc kwestia naszego zalu czy niezalu, tylko umocowan prawnych. Tzn zwierze wymaga okreslonych gatunkowo zachowan opiekunczych i one powinny byc zapewnione. Jak chca psa na zewnatrz, to kaukaski sie swietnie odnajdzie. Wuala.
      Szczeniaczek lgnacy do czlowieka potrzebuje czlowieka. Nie sa zaspokajane jego podstawowe potrzeby. Tak, podstawowe.
      Nie mam.zludzen - trzylatka z siniakami.na twarzy nie jest przedmiotem kuratorskiego xainteresowania, wiec nie smiem marzyc ze zapuszczony emocjonalnie szczeniaczek kogos poruszy. Niestety. Postfeudalne uwarunkowania u niektorych ludzi jeszxze dlugo beda sprawiac, ze cwoki beda unizenie klekac przed panem, a potem odbijac sobie wqrwa na domowym inwentarzu.
      • sumire Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 17:57
        lilia.z.doliny napisała:

        > Nie mam.zludzen - trzylatka z siniakami.na twarzy nie jest przedmiotem kurators
        > kiego xainteresowania, wiec nie smiem marzyc ze zapuszczony emocjonalnie szczen
        > iaczek kogos poruszy. Niestety.

        Tak. Tj. poruszy, gdy kogoś zaatakuje (a brak socjalizacji jednak zwiększa na to szanse).

        Mieszkam teraz pod miastem i widzę bardzo dużo takich psów. Niedaleko mieszka cudny berneńczyk, no okej, pies pasterski, lubi przebywać na zewnątrz z definicji. Ale on tam przebywa całkiem sam i tylko dlatego, że właściciele nie chcą, żeby w domu brudził. To po uj brać takiego psa?...
        • lilia.z.doliny Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 18:34
          Ale on tam przebywa całkiem sam i tylko dlatego, że właściciele nie chcą, żeby w domu brudził. To po uj brać takiego psa?...

          Ja w ogole nie moge takich rzeczy czytac, w ogole sad
          Patrze na swoje kundlice, widze jak one potrzebuja , jczoowieka, jak powietrza
        • igge Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 13:29
          Moje obserwacje na podstawie naszego zaangażowania w proces socjalizacji dwójki szczeniąt:
          Na zadupiu ( czytaj w pięknej zielonej dzielnicy, pełnej domków jednorodzinnych gdzie każdy w zasadzie ma psa, a najczęściej wręcz psy) trudno spotkać sensownie zsocjaluzowane psy. Więcej to płotowych agresywnych ujadaczy biegających wzdluż płotu. Nawet jak są na spacerach i spotykają inne psy - bardzo widać, że są mniej/ gorzej zsocjalizowane od swoich pobratymców z mniej kojąco spokojnych okolic miasta. Czy z bloków. Naprawdę wartościowe socjalizacyjnie spacery naszych szczeniąt są te wyjazdowe, gdzie specjalnie wozimy je do innych psów tzn spacerujemy z nimi w ruchliwych okolicach osiedla syna czy babć. Tam spotykamy w 10 minut więcej sensownych, ogarniętych, zsocjalizowanych, przyjaznych, uczących nasze szczeniaki dobrych zachowań psów niż w ciągu miesiąca na naszym zadupiu, choć u nas KAŻDY ma psa.
          • mashcaron Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 13:36
            Ja mam trochę inne obserwacje. Otóż najgorzej zsocjalizowane są małe psy młodych kobiet :p
            Ciułały rzucające się na smyczy jak szatany na widok innego psa, jorczusie skaczące do nogawek jakoś zawsze trafiają mi się w parze z ładną, zadbaną dziewczyną :p te same rasy w rękach emerytek się tak nie zachowują 🤷
          • magata.d Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 14:33
            Bo ci ludzie w tych domach jednorodzinnych trzymają te psy na zewnątrz. One całe dnie się nudzą, nie maja bliskości i uczuć człowieka. Obserwuje psa innych sąsiadów. Tez cały czas na zewnątrz, w ogóle nie wpuszczają go do domu. Dziewczynka pójdzie z koleżankami z psem na spacer (no ma psa, może się koleżankom pochwalić), wraca, wchodzi do domu, a psa zostawia pod drzwiami i on tam leży godzinami wpatrzony w klamkę biedak. Jakiś ochłap uczuć dostał od swojej pani (pogłaskała, pobiegała, zawołała), na więcej liczyć nie może. Przykre.
    • bo_jestem_jedna Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 19:58
      No niestety, ale zwierzak to zwierzak. Nie da sie nauczyc wszystkich, aby traktowali je z takim samym szacunkiem jakby traktowali czlowieka. No nie.
      Zreszta dopoki jemy mieso nie widze nawet powodu. Dla mnie kazde zwierze jest tyle samo warte (krowa, kura, pies, jedno i to samo) i niestety czesto tyle o ile sluzy danemu. Przykro, ale jest jak jest. Mozemy tylko dzialac pokazujac na swoim przykladzie, ale nie narzucimy swojej wizji innym.
      • igge Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 13:18
        Ogródek. Znam 9letniego pieska, malutkiego rozmiaru, mającego do dyspozycji ogromną leśną działkę wokół domu. Nigdy nie był wyprowadzany na normalne spacery. Tylko z tej wielkiej działki i biegania tam korzystał. To domowy pupilek. Łóżkowy pieszczoch.
        I teraz problem: skoro nie miał nigdy smyczy i spacerów poza ogrodzeniem ( miasto, las, parki itp) to znaczy, że ten pies był źle traktowany i jego potrzeby nie były uwzględniane i mówię to bo psa znam.
        Od niedawna ma smycz i z rzadka wychodzi gdziekolwiek. Jego mega, histeryczna wręcz radość jest symptomatyczna.
        To łatwy bardzo piesek, inteligentny, zupełnie nie wychowywany, nie szkolony, nie zsocjalizowany.
        Pozbawiono go ważnej, nieodzownej części normalnego psiego życia.
        Bo ogród wystarczyuncertain
      • magata.d Re: Też Wam żal takich piesków? 01.09.21, 21:44
        pegowska.m napisała:

        > Nie znam się na zwierzętach, ale zawsze mi się wydawało, że psy się męczą w blo
        > kach, a mając ogród (i to stosunkowo duży) wygrywają los na loterii, bo mają sw
        > obodę i mogą się wybawić ile tylko chcą...
        A widzisz różnicę miedzy swobodą i zabawą w ogrodzie ile pies chce (jednocześnie pobytem w domu z kochającym właścicielem i jego troską, kiedy chce), a pozostawieniem psa w ogrodzie samego i bez możliwości wejścia do domu, bez bliskości z właścicielem?
        • yadaxad Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 10:14
          Rozrywką dla zwierząt stadnych jest nieustanny kontakt. Kot, czy pies potrafi mieć doskonale wypełniony czas -towarzysząc. Znane są koty "pomagające" pisarzom pisać na biurku, czy komponować. Pies po domu lubi za właścicielem chodzić i ludzie często myślą, że go to męczy, że to jest oznaka jakiegoś oczekiwania i trzeba go od tego balastu uwolnić. A psu to sprawia przyjemność samą w sobie, a jak się czują dopełnione kontaktem, same idą sobie odpocząć na swoje miejsce. Nie należy tylko tego towarzyszenia fiksować, biedny piesek łazi, to coś mu dam.
    • igge Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 13:08
      Zgadzam się z każdym słowem.
      Ja " wypasam"wink jak pasterz owce nasze szczeniaki, w ogrodzie i w ogóle na zewnątrz np przed domem nie są same dłużej niż 5 minut NIGDY. Przy okazji szkolę i wychowuję choć nie są oficjalnie moje.
      Potrzebują kontaktu ze swoimi ludźmi, fakt, nawet jak nonstop mają psiego kumpla tzn rodzeństwo.
      Nasze okazały się mega szczekaczami, są mega czujne i wygląda na to, że będą stróżująco - pilnująco- obronne. Choć tego baaaaardzo nie chcieliśmyuncertain
      Wychowaniem/ szkoleniem staramy się powyższe ograniczać ale mają, nie wiem, we krwi, taką czujność itp, że przecieram oczy ze zdumienia. U takich maluchów wygląda to wręcz zabawnie, ma komiczny efekt. Ale nie jest nam do śmiechu bo nie chcieliśmy tego typu, przez niektórych " wymarzonych" psów, a mamy i będziemy mieć najbliższe 15 plus latwink
      Nie chcemy też aby były uciążliwe dla sąsiadów, a jeden szczenior ma taki głos, że, choć jest moją rodziną już, to potrafi przestraszyć i wzbudzać lęk. Będą naprawdę duże. W schronie przewidywali średnie/ duże po mamie 35 kg.
      Jasio będzie raczej większy niż 35 kilo. Ma 4 miesiące i właśnie przerasta naszą sunię husky. Jak łapkę daje to nacisk ma konkretny, boli.
      Cóż, my na pewno nie poświęcamy psu, szczeniakowi " paru chwil dziennie".
      Ale i tak mam nieuzasadnione poczucie jakby porażki bo mimo bardzo wielu godzin pracy z psiakami - to " masakryczne szczekacze". Potrafią szczekać za każdym razem jak mąż mój wchodzi do pokoju do nas. O płocie i szczekaniu na to, co za płotem nawet nie wspomnę - masakra. Już chyba poddaję się trochę i tylko próbuję nieco ograniczyć ten hałas.

      • paulownia88 Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 13:47
        hanusinamama napisała:

        > Szkoda mi jest psa saśiadów. Wielkie bydle na 10 godzin zamykany w garażu z mał
        > ym okienkiem. Wczesniej miał do dyspozycji ogród..ale sasiedzi odpicowali ogród
        > wiec pies do garazu.
        >
        Pies w garażu?!! To już podpada pod znęcanie się. Zgłosiłabym do odpowiednich służb. Co za ludzie, że zielony trawniczek jest ważniejszy od żywego, czującego zwierzęcia. Sąsiadów zamknęłabym w tym garażu na 10 godzin - niech zobaczą, jak to fajnie.
    • paulownia88 Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 13:45
      A ja widzę, że bardzo dużo ludzi buduje niewielkie kojce, gdzie trzymają psy, wypuszczane tylko na noc do ogrodu albo i to nie - bo wiadomo, trawniczek i tujki zaszczają. Serce mi pęka, jak widzę na przykład owczarka niemieckiego albo labradora w takim kojcu. Na cholerę takim ludziom pies?
      • mashcaron Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 14:32
        Dla dziecka:p a potem się okazuje że szczeniaczek szybko urósł, jest silny, a że niewychowany to skacze na dziubdziusia i go krzywdzi. Albo " nie nauczył się czystości" , bo był wyprowadzany od przypadku i zasrał drogi dywan. Bardzo wielu ludzi bierze psa wiedząc o psach bardzo mało albo nic i myślą, że jakoś to będzie a potem sytuacja ich przerasta i pies ląduje w kojcu/garażu/ sam w budzie na podwórku. Coraz bardziej zdołowany, sfrustrowany, agresywny, nieszczęśliwy.
      • magata.d Re: Też Wam żal takich piesków? 02.09.21, 14:41
        paulownia88 napisała:

        > A ja widzę, że bardzo dużo ludzi buduje niewielkie kojce, gdzie trzymają psy, w
        > ypuszczane tylko na noc do ogrodu albo i to nie - bo wiadomo, trawniczek i tujk
        > i zaszczają. Serce mi pęka, jak widzę na przykład owczarka niemieckiego albo la
        > bradora w takim kojcu. Na cholerę takim ludziom pies?

        Ja tez to widzę. Żal. Po co takim ludziom pies? Co trzeba mieć w głowie, żeby takie rzeczy robić?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka