Dodaj do ulubionych

A która z emam jest gruba?

03.09.21, 04:53
..i się do tego przyzna?
Obserwuj wątek
    • evee1 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 07:11
      A milom chenciom wink. Ja jestem i zawsze bylam gruba wedlug ematkowych standardow. Teraz mam nadwage nawet wedlug normalnych (nie tylko ematkowych) standardow. Nie mam problemu z przyznaniem sie do tego.
      • elf1977 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 07:20
        szmytka1 napisała:

        > ziew, bo milion x się "przyznawałam" (czy to karalne?), że jestem gruba. No nie
        > chciałabym, a jestem. Zazdraszczam tym ze wspaniałą przemianą materii...
        Też jestem gruba. Nie jem i nie jadłam fast dowodów, nie wypijam hektolitrów coli, sporo się ruszam. Od paru lat mam poważne problemy z wagą, choć ostatnio udało mi się parę kilo schudnąćsmile
          • kura17 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 10:21
            > Ale żeby być otyłym naprawdę nie trzeba jeść fast foodow. Na domowym jedzeniu
            > można utyć dokładnie tak samo.

            mozna to nawet z grubsza policzyc. zeby "zrobic" kilogram tluszczy potrzeba ok 7000 kcal. jesli dziennie zje sie o 100 kcal wiecej, niz nasz limit energetyczny, to w rok wpadnie ok. 5kg!

            a 100 kcal to - na przyklad - ok 250 gram owocow sezonowych lub 2-3 kostki czekolady ...
            • szmytka1 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 10:27
              a ja właśnie ciasto jem... biszkopt, pianka że smietany kremówki i galaretek, na to maliny i zalane galaretką.... ale dobre, ale kaloryczne. Zrobiłam wczoraj, bo szkoda mi było malin żeby się zmarnowały. Teraz tak mokro, że 1 dzień w lodówce a i tak pleśnieją
              • magata.d Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 10:40
                Czyli według teorii powyżej, w pół roku, albo szybciej (bo ten kawałek ciasta chyba ma wiecej niż 200 kcal) masz 5 kg więcej wink

                Niestety, ale to chyba nie dokładnie tak jest z tymi kaloriami. Jest jeszcze sporo innych czynników.
                • kura17 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 10:44
                  > Czyli według teorii powyżej, w pół roku, albo szybciej (bo ten kawałek ciasta
                  > chyba ma wiecej niż 200 kcal) masz 5 kg więcej wink

                  jesli bedzie to ciastko jadla codziennie PONAD swoje zapotrzebowanie kaloryczne, to tak, najprawdopodobniej przytyje.

                  co jest wedlug Ciebie tak nieprawdopodobne w "teorii powyzej"?


                  > Niestety, ale to chyba nie dokładnie tak jest z tymi kaloriami. Jest jeszcze
                  > sporo innych czynników.

                  oczywiscie, ze jest, jednak regularny NADMIAR kalorii, nawet maly, bedzie powodowal tycie - a jest trudny do zauwazenia czesto. wiem, co mowie, bo ja z tych lubiacych jesc (choc akurat niekoniecznie slodycze) i jak zaczynalam liczyc kalorie, to az sie czasem za glowe lapalam, jak latwo zjesc za duzo kalorii, nawet sie nie najadajac za bardzo ...
                  • magata.d Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 10:52
                    kura17 napisała:


                    >
                    > co jest wedlug Ciebie tak nieprawdopodobne w "teorii powyzej"?
                    >
                    To ,że ludzie przez całe swoje życie prowadzą dziennik zjedzonych kalorii, prowadzą kartotekę swojego zapotrzebowania kalorycznego, robią zestawienia i pomiary spalonych dziennie kalorii itp. wink
                        • kura17 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 11:21
                          > A jak ktoś nie prowadzi, codziennie je ciasto i nie tyje, to co? Jego ta teoria
                          > nie dotyczy?

                          w teorii jest o ciastku PONAD zapotrzebowanie kaloryczne. dla tego "ponad" jest bez znaczenia, czy o nim wiesz, czy nie. jak nie jesz PONAD, to mozesz i 3 ciastka dziennie zjadac - i pewnie nie przytyjesz.

                          jak ktos nie tyje, to po prostu znaczy, ale albo ma szczescie (tzw dobre geny/metabolizm), jesli zapotrzebowanie przekracza, lub po prostu NIE przekracza swojego bilansu kalorycznego - jest wiele osob, ktore niejako z natury jedza niewiele lub maja duza aktywnosc fizyczna, wiele trenuje (na przyklad nasza Magdalena pisze, ze je jak gornik - bo lubi, ale tez spala jak gornik cwiczac - bo lubi).

                          ja lubie jesc, w zasadzie zawsze moge dojesc te dodatkowe 100 kcal - nikogo za to nie winie, po prostu stwierdzam fakt, ze nie trzeba sie obzerac, zeby przez lata przytyc i tyle.
                          • magata.d Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 11:38
                            kura17 napisała:


                            > ja lubie jesc, w zasadzie zawsze moge dojesc te dodatkowe 100 kcal - nikogo za
                            > to nie winie, po prostu stwierdzam fakt, ze nie trzeba sie obzerac, zeby przez
                            > lata przytyc i tyle.
                            >
                            >
                            > Z tym się zgadzam.

                            Natomiast faktem jest,że wiedza o tych kaloriach, spalaniu to tylko teoria. Z praktyką jest niestety gorzej.

                            nie każdy ćwicząc jak górnik, może jeść jak górnik, nawet jak to lubi. To nie takie proste.





                                • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 11:51
                                  panna.nasturcja napisał(a):

                                  > Jak by nie liczyć, nie dzielić i nie łączyć posiłków, nie da się ukryć faktu, z
                                  > e jak ktoś regularnie je więcej niż potrzebuje to tyje, praw fizyki się nie osz
                                  > uka.

                                  Tys prowda.
                                  • kura17 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:15
                                    > Masz jakiś sprytny sposób, żeby codziennie DOKŁADNIE wyznaczyć zapotrzebowanie
                                    > kaloryczne? Podziel się.

                                    Tairo, ale to do mnie? (drzewko w rozsypce).
                                    przeciez ja wlasnie pisze - ze tak sie nie da i wystarczy odrobine przekraczyc regularnie (100 kcal dziennie), zeby przytyc w rok jakies 5 kg bez zadnego obzerania sie. a przekraczac (niektorym) latwo (sama tak mam).
                                  • totutotam.org Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:02
                                    Jak wyznaczyć zapotrzebowanie kaloryczne; to mierzy każdy lepszy tracker/ opaska sportowa (wpisujesz dane, resztę mierzy z nadgarstka) Są urządzenia zaawansowane, gdzie danych można podać więcej (np. poziom obtłuszczenia)
                                    Inna sprawa, że ludzie często nie doceniają kaloryczności potraw.
                                      • georgia.guidestones Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:25
                                        tairo napisała:

                                        > > mierzy każdy lepszy tracker/ opaska sportowa
                                        >
                                        > Oh, my sweet summer child...
                                        Tracker raczej Ci wyliczy, ale chyba spalone kalorie przy danej aktywnosci. Ba, nawet wagi nie podaja jakos super-dokladnie pelnych proporcji skladu ciala, a co dopiero opaska.
                                      • totutotam.org Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:34
                                        Słuchaj, Tairo, ktoś pyta, a ja odpowiadam i informuję (i zapewniam, że nie zmyślam).
                                        Jeśli masz potrzebę wejścia na inny rejestr języka, bo poczujesz się z tym lepiej, też nie mam nic przeciwko temu. Masz prawo wierzyć w to co chcesz, by zapewnić sobie komfort.
                                        • tairo Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 15:35
                                          Słuchaj, totutotam.org, nie informujesz, tylko siejesz dezinformację.
                                          Opaska na nadgarstku podaje mocno orientacyjne wartości, bo czułość te urządzenia mają powiedzmy taką sobie. Załóż sobie trzy takie różnych firm na jedną rękę i każda co innego pokaże, jedna się wyłoży na chodzeniu z ręką w kieszeni, druga zgubi tętno, trzecia policzy mycie naczyń za chodzenie.
                                          Dokładność pomiaru zawartości tłuszczu przez wagę za 100 zł też jest mocno dyskusyjna.
                                          Owszem, istnieją "zaawansowane urządzenia", ale poza sportowcami i ośrodkami specjalistycznymi mało kto ma do nich dostęp na co dzień.
                                          • totutotam.org Re: A która z emam jest gruba? 05.09.21, 00:37
                                            >>trzecia policzy mycie naczyń za chodzenie

                                            Trackera na oczy nie widziałaś albo ci Nasa GPSa kalibruje.
                                            No nie da się policzyć kalorii, nic się nie da dokładnie, nie wiadomo skąd to się wszystko bierze, to tylko fantazja, więc lepiej wtranżalać następnego pączka, bo te wszystkie kalorie i tak i tak niejasne są. A te wszystkie szczupłe, co ręce w kieszeni trzymają a gps im kalorie odejmuje to tylko dlatego, że nie mają życia towarzyskiego i na przystanku jedzą (już doczytałam poniżej).
                                            Ech, pech.
                                            • tairo Re: A która z emam jest gruba? 05.09.21, 04:37
                                              Wyjaw mi zatem, jakim to genialnym sposobem opaska, nawet i taka z GPS, ale zazwyczaj tylko akcelerometrem, ewentualnie jeszcze żyroskopem i optycznym czujnikiem pulsu, dokładnie zmierzy, ile dokładnie kalori zużyłaś jadąc rowerem albo podnosząc ciężary. Ciekawam bardzo.
                                              Ręki nie trzeba trzymać w kieszeni, wystarczy pchać wózek, może być dziecięcy, może być w hipermarkecie.
                                              • totutotam.org Re: A która z emam jest gruba? 05.09.21, 19:03
                                                A niech tam. Mamy skorelowanie kilkudziesięciu informacji w kilku punktach.
                                                1. Podstawowy metabolizm, ilość kalorii spalonych przez organizm w celu realizacji funkcji życiowych (układ oddechowy, krążenie krwi, funkcjonowanie masy mięśniowej itp.)
                                                Algorytm trackera wylicza to korzystając z równania Harrisa-Bennedicta po wprowadzeniu danych użytkownika do aplikacji.
                                                2. GPS informuje o ilości pokonanych m/km, wysokościomierz widzi czy wchodzisz czy schodzisz (różna energochłonność), algorytm (wg wprowadzonych danych) oblicza zużycie kalorii potrzebnych do wykonania tych czynności. Urządzenie bazuje na prostym już narzędziu (wykorzystywanym np.w historii przemoeszczania się w google) które wykrywa czy idziesz pieszo czy jedziesz na hulajnodze czy tramwajem. Hulajnoga i tramwaj nie doliczają kroków.
                                                3. Zmienność tętna serca. Tracker rejestruje te zmiany, spowodowane aktywnością fizyczną. I znów pracuje algorytm.

                                                I to wszystko w prostym modelu (nie ze sklepu z zabawkami, ale i nie za pół pensji)
                                                W zaawansowanych modelach algorytmy uwzględniają więcej danych (np. obtłuszczenie)

                                                Dla dobrze założonego trackera (poprawnie wykrywającego puls) nie ma znaczenia gdzie znajduje się ręka, bo nie wylicza pokonanych odległości jej machaniem.
                          • magdallenac Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 22:26
                            Zostalam wywolana do tablicy, wiec podziele sie malym spostrzezeniem. W domu rzeczywiscie jem duzo- kasze, warzywa, straczkowe, ryby, owsianki i ogolnie zdrowo, codziennie tez cwicze okolo 50 min. Wazylam 55-56 kg. Pojechalam do Polski na 6 tygodni i przywiozlam 3 kg obywatela wiecej- kalorycznie na pewno jadlam tyle samo, ale mnostwo plackow ziemniczanych, ziemniakow, kopytek, schabowe, grille itd. Kurcze ten caly indeks glikemiczny, to chyba rzeczywiscie istnieje, do tej pory myslalam, ze to takie bajki 😉Powoli wracam do siebie sprzed wyjazdu.
                  • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 11:50

                    > oczywiscie, ze jest, jednak regularny NADMIAR kalorii, nawet maly, bedzie powod
                    > owal tycie - a jest trudny do zauwazenia czesto. wiem, co mowie, bo ja z tych l
                    > ubiacych jesc (choc akurat niekoniecznie slodycze) i jak zaczynalam liczyc kalo
                    > rie, to az sie czasem za glowe lapalam, jak latwo zjesc za duzo kalorii, nawet
                    > sie nie najadajac za bardzo ...

                    Tak, dobrze jest raz na jakiś czas zrobić jedzeniowy rachunek sumienia. Szczególnie polecne tym "no ja wcale nie jem tak dużo". Wtedy czarno białym widać przeoczone nadwyżki.
                    • tairo Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:05
                      Ale rozumiesz, że te nadwyżki to mogą być rzeczy klasy jeden banan, jabłko jajko czy kromka chleba? I tego tak czarno na białym nie widać, bo uwaga - u kobiety naturalne jest wahanie wagi w cyklu miesięcznym nawet o kilka kilogramów, więc twój "jedzeniowy rachunek sumienia" nic nadzwyczajnego nie musi pokazać, bo różnicę widać dopiero w skali roku-kilku lat.
                      • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:19
                        Nie dzieląc włosa na czworo: gada pańcia że ona przecież wcale tak dużo nie je, a potem robi rachunek sumienia czyli kalorii i okazuje się, że wpierdziela ich codziennie 3000. W tej sytuacji subtelności typu cykl miesięczny czy drobne różnice w zapotrzebowaniu między aktywnym poniedziałkiem a leniwą niedzielą nie mają najmniejszego znaczenia.
                        • kura17 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:32
                          Andzia, no ale przeciez ja o tym pisze - nie trzeba jesc 3000 kcal - wystarczy przez rok zjesc o 100 kcal wiecej, niz sie potrzebuje (co dokladnie jest w praktyce bardzo trudno mierzalne) - i juz jest +5kg.

                          jesli zapotrzebowanie jest ok 2000 kcal, to to 100 to tylko 5% odchylki - zadne "gada pańcia że ona przecież wcale tak dużo nie je"
                          • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:46
                            Odpowiadałam Tairo, trochę obok tego co ty piszesz. Wiesz, nie orientuję się jak to jest z tymi drobnymi różnicami, bo 100 kcal to chyba drobna różnica. Nie wiem czy jesli jest średnie dzienne zapotrzebowanie 2000 kcal (średnie, bo codziennie jest ono nieco inne, cykl miesięczny, różnice w aktywności w poszczególne dni tygodnia) to z taką małą róznicą 100 kcal organizm nie daje sobie rady. Trzeba by zapytać Snejkowej. Na moje wyczucie różnica 500 kcal może już być tą, powodującą przyrost wagi, ale może mi się tylko wydawać.
                            • tairo Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:12
                              Masz rację, wydaje ci się.
                              Owszem, organizm może sobie nie dawać rady z setką dodatkowych kcal, i to się będzie kumulować, powolutku, tak że nawet nie zauważysz, bo różnica między 2000 a 2100 kcal to jest, jak już pisałam, jeden banan, jabłko, jajko, plaster żółtego sera, jeden ugotowany ziemniak albo kromka chleba więcej przez cały dzień. Jeden pączek, rządek czekolady albo kieliszek wina to już dwa dni z głowy.
                              Jeżeli utrzymywanie wagi jest twoją życiową misją, to może i codziennie dopilnujesz, że 2 plasterki sera mogą być, a trzeci to już za dużo, ale jak masz na głowie pracę, rodzinę i inne rzeczy, to na szczegółowe wyliczanie każdej kalorii może już trochę brakować czasu, a jeść trzeba.
                              • kura17 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:18
                                > Jeden pączek, rządek czekolady albo kieliszek wina to już dwa dni z głowy.

                                bede bronic kieliszka wina (tak zupelnie na marginesie): 150 ml czerwonego wytrawnego wina to ok. 100 kcal, a nie 200 - mala roznica, a cieszy - mozna wypic codziennie tongue_out
                                • tairo Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:31
                                  Duży kieliszek to już około 200, a nawet jak mały, to nie daj bogini, żebyś do niego zjadła kawałek sera!

                                  Ale właśnie - to 100 dodatkowych kcal można sobie jednym małym kieliszkiem wina wyrobić. Nie wiem, jak bardzo wykrzywioną optykę trzeba mieć, żeby uznać to za obżeranie się.
                                  • kura17 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:40
                                    > Duży kieliszek to już około 200, a nawet jak mały, to nie daj bogini, żebyś do
                                    > niego zjadła kawałek sera!

                                    no co Ty, wino tylko z salata bez dressingu i przez caly dzien woda smile


                                    > Ale właśnie - to 100 dodatkowych kcal można sobie jednym małym kieliszkiem wina
                                    > wyrobić. Nie wiem, jak bardzo wykrzywioną optykę trzeba mieć, żeby uznać to za
                                    > obżeranie się.

                                    dokladnie. ja od ciaz wciaz walcze o pozostanie po "dobrej stronie mocy" (czyli "dozwolonego" BMI) i naprawde wiem, ze przy pechu malo wystarczy, zeby waga szla w gore, a jakiekolwiek problemy w zyciu "obok" wagi moga latwo spowodwac, ze nagle zdajemy sobie sprawe, ze jest nas duzo za duzo (bo sie tego powolnego przybywania nie zauwazylo - ja jestem postawna baba i tak do +5 kg u siebie to nie bardzo widze, ubrania tez ok, a nie "do wymiany").
                                    • tairo Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 15:44
                                      > ja jestem postawna baba i tak do +5 kg u siebie to nie bardzo widze, ubrania tez ok, a nie "do wymiany"

                                      Dodajmy jeszcze, że różnym osobom ten dodatkowy tłuszcz się bardzo różnie rozkłada - jak ktoś jest wzrostu 150 cm i ma figurę jabłka, to może i 2 kg widać, bo wypchają brzuch, ale np. ja jestem raczej wysoką klepsydrą i przybieram bardzo równomiernie, więc ubrania do wymiany na większy rozmiar robią się raczej przy 10+ dodatkowych kg, a nie 2-3.

                                      Oraz: 2-3 kilogramy od wagi wyjściowej 50 kg to zupełnie co innego niż 2-3 kilogramy od 75.
                              • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:28
                                Może mi się wydaje, może nie, zaczekam na Snejkową. Jeśli czyjąś życiową misją, albo po prostu istotnym elementem samopoczucia jest waga, to... trzeba się po prostu ważyć wink I reagować zmianą w żywieniu (nie musi ona dotyczyć tylko kaloryczności) i aktywności po każdych dodatkowych trzech kilogramach. Moje pilnujące wagi koleżanki po pierwsze mają w domu wagi i korzystają z nich regularnie, po drugie nie budzą się z nadwyżką 6 kilogramów tylko reagują po 2-3. Żadna nie narzeka, ze doprowadziło ją do znaczej nadwagi jakieś magiczne dodatkowe 100 kcal - tej znacznych przybrań na wadze nie ma, są zgniecione w zarodku.
                                • tairo Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:37
                                  Ale rozumiesz, że "po prostu się ważąc" różnicę trzech kilogramów możesz zobaczyć z dnia na dzień, jak organizm nabierze wody po treningu albo po prostu okres się zbliża?
                                  Gratuluję koleżanek, które mają tak stabilną wagę, że mogą z całą pewnością stwierdzić, że 2-3 kilogramy to na pewno tłuszcz i wiedzą dokładnie, że już trzeba reagować.
                                  • georgia.guidestones Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:40
                                    tairo napisała:

                                    > Ale rozumiesz, że "po prostu się ważąc" różnicę trzech kilogramów możesz zobacz
                                    > yć z dnia na dzień, jak organizm nabierze wody po treningu albo po prostu okres
                                    > się zbliża?
                                    > Gratuluję koleżanek, które mają tak stabilną wagę, że mogą z całą pewnością stw
                                    > ierdzić, że 2-3 kilogramy to na pewno tłuszcz i wiedzą dokładnie, że już trzeba
                                    > reagować.
                                    Prawdopodobnie jednak ktos zna swoj cykl i spodziewa sie tych 2kg wody w ciagu np tygodnia przed okresem. Na allegro wage z przyblizonym pomiarem skladu ciala dostsniesz juz za ok 100pln, przy promocji- za troche mniej.
                              • leosia-wspaniala Re: A która z emam jest gruba? 04.09.21, 08:46
                                >Owszem, organizm może sobie nie dawać rady z setką dodatkowych kcal, i to się będzie kumulować, powolutku, tak że nawet nie zauważysz, bo różnica między 2000 a 2100 kcal to jest, jak już pisałam, jeden banan, jabłko, jajko, plaster żółtego sera, jeden ugotowany ziemniak albo kromka chleba więcej przez cały dzień.

                                Dokładnie! I tak szczupła osoba, powiedzmy ważąca 55 kilo, jedząc codziennie +100 kalorii z jajka albo jabłka, może dobić do 100 kilo i nawet nie zauważy big_grin

                                PS. Nie to tak nie działa, organizm człowieka to nie maszyna. Tak samo jak rezygnując ze 100 kcal dziennie nie schudniesz, tak nie przytyjesz od "nadprogramowego" jabłka. Organizm dąży do optymalnej wagi i nie jest tak, że przy -12 kaloriach ubędzie mu minimum tłuszczu, a przy +30 mu troszkę przybędzie. Gdyby tak było, odchudzanie byłoby bajecznie proste, tak samo jak przytycie dla osób z niedowagą, które przytyć nie mogą.
                                • magata.d Re: A która z emam jest gruba? 04.09.21, 08:54
                                  leosia-wspaniala napisał(a):

                                  > PS. Nie to tak nie działa, organizm człowieka to nie maszyna. Tak samo jak rezy
                                  > gnując ze 100 kcal dziennie nie schudniesz, tak nie przytyjesz od "nadprogramow
                                  > ego" jabłka. Organizm dąży do optymalnej wagi i nie jest tak, że przy -12 kalor
                                  > iach ubędzie mu minimum tłuszczu, a przy +30 mu troszkę przybędzie. Gdyby tak b
                                  > yło, odchudzanie byłoby bajecznie proste, tak samo jak przytycie dla osób z nie
                                  > dowagą, które przytyć nie mogą.
                                  Dokładnie.
                • tairo Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 11:48
                  Właśnie tak jest z tymi kaloriami.
                  Jednym z głównych czynników jest to, że trudno jest dokładnie wyznaczyć dzienne zapotrzebowanie, a dodatkowo - ono się zmienia w czasie w zależności od wielu czynników, więc nawet bez porcji ciasta, taka sama ilość jedzenia jednego dnia może pokrywać dzienne zapotrzebowanie, a tydzień później je przekraczać.
                  • magata.d Re: A która z emam jest gruba? 04.09.21, 09:01
                    tairo napisała:

                    > Właśnie tak jest z tymi kaloriami.
                    > Jednym z głównych czynników jest to, że trudno jest dokładnie wyznaczyć dzienne
                    > zapotrzebowanie, a dodatkowo - ono się zmienia w czasie w zależności od wielu
                    > czynników, więc nawet bez porcji ciasta, taka sama ilość jedzenia jednego dnia
                    > może pokrywać dzienne zapotrzebowanie, a tydzień później je przekraczać.
                    Właśnie. Trzeba by żyć pod rygorem, codziennie co do godziny robić to samo itp., żeby to wszystko działało. A przecież życie jest życiem, rytm dnia się zmienia. Choć znam osobę, która obsesyjnie dba o pory i skład posiłków. Na przystanku wyjmie jedzenie, bo właśnie jest ten moment, a cos ja w pracy zatrzymało, nie ma mowy o spontanicznym wypadzie do znajomych czy na kawę, spotkanie itp.
              • magata.d Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 10:54
                szmytka1 napisała:

                > a ja właśnie ciasto jem... biszkopt, pianka że smietany kremówki i galaretek, n
                > a to maliny i zalane galaretką.... ale dobre, ale kaloryczne. Zrobiłam wczoraj,
                > bo szkoda mi było malin żeby się zmarnowały. Teraz tak mokro, że 1 dzień w lod
                > ówce a i tak pleśnieją

                Wpisałaś to ciasto do zeszytu? Będziesz je teraz odliczać w kolejnych dniach, w bilansach? winkwinkwink
            • panna.nasturcja Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 11:42
              Dokładnie , Kuro, a te 100 kalorii to wcale nie musi być coś super niezdrowego.
              Tu jednak chodzi o ilość, o bilans energetyczny.
              Jeśli chodzi wyłącznie o kwestie tycia a nie ogólnie zdrowia to istotne jest przede wszystkim ile się je, mniej co.
        • magata.d Re: A która z emam jest gruba? 05.09.21, 17:07
          magdamajak napisała:

          > szmytka1 napisała:
          >
          >
          >
          > Jakbyś nie chciała, to byś nie była, widocznie Ci to odpowiada.
          > Chyba, że jesteś chora i przywiązana do łóżka.

          Czyżby?
          No ja tez bym nie chciała mieć tych paru moich nadmiarowych kg, ale równocześnie nie chciałabym rezygnować z niedzielnego pysznego ciasta kruchego ze śliwkami winkwinkwink

    • kafana Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 09:00
      Ja.. jestem dość wysoka i proporcjonalna ale talii brak i bmi mowi nadwaga. Dobija mnie siedzący tryb pracy i roztrzepanie - jak już ugotuje do pracy to zapomnę zabrać itd. Jestem sprawna rower w użyciu wiec trzeba mi czegoś więcej żeby zrzucić. Na razie odstawiłam alko. Mam nadzieje ze trochę pomoże.
    • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 10:50
      A co znaczy gruba? BMI powyżej 30 czyli otyłość czy BMI w normie czyli brak kantów w sylwetce i brzucha Chodakowskiej? wink Bo ja np. mam do siebie stosunek bardzo łaskawy i jak mam BMI około 25 to uważam, ze jestem szczupła niemożebnie i piękna jak Wenus, a 27 to nadal fajna laska.
      • alina_z_komina Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 11:53
        Ja przy BMI 26 to też ładnie wyglądałam (własne subiektywne odczucia jak widzę zdjęcia z tamtego okresu) Niezłe proporcje, ładna buzia, wcięcie w talii i tylko nogi za grube żeby nosić z dumą mini, ale np. już obcisłe topy jak najbardziej. Teraz mam BMI 29 i niestety talia zanikła, drugi podbródek się pojawił i nawet jak na ramiona patrzę to po prosu widzę że tłuste... sad Niestety żadnego reżimu dieta plus aktywność nie jestem w stanie długo utrzymać. Ruszać się nigdy specjalnie nie lubiłam, jeść uwielbiam, głodna nie jestem sobą smile Najlepiej mi wychodzi IF z oknem 8h, ale podejrzewam że i tak jem wtedy za dużo a przy tym sposobie żywienia bez deficytu kalorycznego się raczej nie chudnie...
        • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:11
          Mam podobnie. BMI 26 to zgrabna dziewczyna bez nawisów (szczupłe, zwięzłe i bez celulitu wszystko poza brzuchem, obcisłych w tym rejonie ubrań nie zakładam). Jeść lubię, ruszać się nie lubię, to i przytyć mi się zdarza. Reżimy nie dla mnie, raczej dość konsekwentnie utrzymywane ogólne tendencje wink Mam naprawdę dobrą przemianę materii, wystarczy mi nie objadać się. Od zimy schudłam 8 kilo.
          • alina_z_komina Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:19
            Gratuluję! Ja zrzuciłam latem 3 kg ale niestety teraz widzę jak mi apetyt rośnie, bo jest chłodniej.
            Zawsze tak mam że latem trochę chudnę, a jesienią i zimą wraca. Niestety bywa, że z nawiązką.
            Ja miałam BMI 26 jakieś 15 lat temu, więc to też trochę kwestia wieku że ciało teraz gorzej wygląda. No ale na pewno byłoby lepiej gdybym zeszła z obecnego 29 na te 26.
            • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 12:37
              Też sobie gratuluję niezasłużonych sukcesów, bo przemianę materii od bozi dostałam, sama w sobie gnuśna jestem wink Otarłam się o otyłość, teraz zmierzam w kierunku wymarzonego 25. IF (okno żywieniowe około 10 godzin) i dwa posiłki dziennie bez podjadania dobrze mi robią, choć same w sobie bez zejścia z kaloryczności cudów nie czynią. Poza tym pilnuję indeksu glikemicznego, mało cukrów prostych i nigdy solo.
              • alina_z_komina Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:02
                Co masz na myśli "solo" smile? słono miało być?
                No właśnie mi jest ciężko zejść z kaloryczności. Dwa posiłki ok, czasem trzy, ale są niestety obfite plus podjadam w międzyczasie owoce sezonowe i piję kawę z mlekiem (to w końcu też kalorie, więc nie wiem nawet czy można powiedzieć że w takim układzie jem tylko dwa lub trzy posiłki) Ze słodyczami sobie nie folguję, ale różne węglowodany proste i tłuszcz też trzeba by ograniczyć.
                • aandzia43 Re: A która z emam jest gruba? 03.09.21, 13:18
                  Cukry proste solo czyli same, bez innych produktów w posiłku. Ciastko chwilę po obiedzie mniej szkód czyni niż to zjedzone oddzielnie (albo ze słodką kawą). W przypadku obiad+ciastko nie ma gwałtownego wzrostu cukru we krwi i potem gwałtownego jego spadku. Zdrowsze na wagę, poza tym to również profilaktyka antycukrzycowa. Teraz jestem wystawiona na pokusy, bo dojrzewają śliweczki, morelki i brzoskwinki, trudno mi się im oprzeć między posiłkami smile Tłuszcze zjadam w ilościach znacznych, oliwa, masło, nasiona (słonecznik i orzechy), czasem boczek, tu sobie folguję. Czyli: dwa posiłki dziennie, nie przesadzam z kalorycznością, pilnuję indeksu glikemicznego, ograniczam mocno węglowodany proste, nie ograniczam tłuszczów.