Dodaj do ulubionych

Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny

04.09.21, 14:29
Po śmierci żony mąż kupuje z zaoszczędzonych pieniędzy dom w świetnej lokalizacji dużego miasta. Pieniądze zaoszczędzili wspólnie, innego majątku po żonie nie ma. Do domu pan wprowadza się z córką, jedynaczką. Lokalizacja wybrana pod nią; ma możliwość rozwijania czaochłonnej pasji. Dom jest duży, rotacyjnie pomieszkiwały w nim obie babcie, pomagające w opiece nad osieroconą wnuczką. Sytuacja była bez zmiany w czasie gimnazjum i pierwszych lat liceum dziewczyny. Zmiana nastąpiła, kiedy młoda była w klasie maturalnej. Ojciec ożenił się, pani wprowadziła się do domu, córka na stałe wyprowadziła się na piętro. Ani do ojca ani do wybranki nie miała żalu. Córka rozpoczęła studia, pracowała dorywczo, dokładała się symbolicznie do utrzymania domu (symbolicznie; ojciec pobierał "za wodę", raczej w ramach żartu, ponieważ uważał że nadmiernie zużywa, niż z faktycznej potrzeby). Teraz do domu wprowadziła się córka pani z dziećmi, docelowo młoda ma zająć 1 pokój na piętrze ojca i jego żony. Młoda zaprotestowała, więc ma się wynieść i utrzymywać sama. Ona jest tą niewdzięczną, wdzięczną jest córka pani, bo nie ma się gdzie podziać. Córka pana podburzana jest przez obie babcie, które twierdzą, że córka pani zamieszka "na zawsze", nikt nie wynajmie mieszkania samotnej matce z 3 drobiazgu. Co robi ecórka? (ematka z przeszłości)? Gnieździ się w jednym pokoju? Wyprowadza? Czy faktycznie jest "niewdzięczna"?
Obserwuj wątek
    • ajr27 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 14:36
      Ja tylko mam nadzieję, że "ma się wynieść" zostało powiedziane w gniewie. Nie jest elegancko, że dorosłe dziecko ma się wyprowadzić tylko dlatego, że pasierbica nie ma gdzie się podziać. Zależy też, czy dom jest na tyle duży, że ona wytrzyma z nowymi lokatorami, w tym małe dzieci mogą ją doprowadzać do szału.
    • paulownia88 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 14:38
      To prawda- jak córka pani z trójką małych dzieci zagnieździ się to już się jej nie pozbędą. A tak nawiasem mówiąc, co ona w życiu robiła, że wylądowała z dziećmi na bruku? Gdzie jej mąż? A może to pani z gatunku tych, co to każde z innym, a potem dejcie, bo mnie się należy? Tym niemniej właścicielem domu jest ojciec dziewczyny i to on decyduje, kto może w nim mieszkać. Dziewczyna chyba może starać się o spadek po zmarłej matce? Wspólnego mieszkania sobie nie wyobrażam, będzie piekiełko.
        • paulownia88 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 19:53
          araceli napisała:

          > paulownia88 napisała:
          > > A tak nawiasem mówiąc, co ona w życiu robiła, że wylądowała z dzie
          > > ćmi na bruku? Gdzie jej mąż? A może to pani z gatunku tych, c
          >
          >
          > JPRDL - nikt nie dowali kobiecie tak jak inna kobieta uncertain
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          Co dowali? A wpieprzać się na cudze to można? Wyciągać rękę po nieswoje? Ja mam dość tych wszystkich roszczeniowych bab, które pasożytują na innych, rozmnażając się, kiedy nie ma warunków i kasy. Co one fundują już na starcie swoim dzieciom? Oglądałam niedawno materiał o mamuni, która zafundowała sobie ósemkę, po dwójce z każdym panem, dzieci zabrała jej opieka, bidują teraz w Domu Dziecka. To może córka właściciela domu też sobie zafunduje ze czwórkę, wtedy będzie biduleńka i trzeba jej pomóc.
          • araceli Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 19:55
            paulownia88 napisała:

            > Co dowali? A wpieprzać się na cudze to można? Wyciągać rękę po nieswoje? Ja mam
            > dość tych wszystkich roszczeniowych bab, które pasożytują na innych,


            Wal wal! Absolutnie NIKT nie dowali kobiecie jak inna kobieta. Najgorsza pirania - czepi się i wyrywa żywe mięso zębami.
          • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:03
            paulownia88 napisała:

            > Co dowali? A wpieprzać się na cudze to można? Wyciągać rękę po nieswoje? Ja mam
            > dość tych wszystkich roszczeniowych bab, które pasożytują na innych, rozmnażaj
            > ąc się, kiedy nie ma warunków i kasy. Co one fundują już na starcie swoim dziec
            > iom?

            Chcącemu nie dzieje się krzywda. Pan ma możliwości, więc udostępnia część swojego domu. Poza tym, różne rzeczy się przytrafiają, ma się majątek i mieszkanie, ale wystarczy wypadek czy ogień i sytuacja może się radykalnie zmienić i jest się młodą wdową bez dachu nad głową, ale z obowiązkami.
          • laluna82 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 23:40
            paulownia88 napisała:

            > Co dowali? A wpieprzać się na cudze to można? Wyciągać rękę po nieswoje?
            big_grin
            a ona się wpieprza na cudze ? wyciąga rękę po nie swoje ? Czy może została zaproszona przez właściciela domu ?
            Ja mam
            > dość tych wszystkich roszczeniowych bab, które pasożytują na innych,

            Może Ty masz dość a może ojciec z wątku nie ma i cieszy się że mógł pomóc córce i wnukom ukochanej żony ?



            • paulownia88 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 05.09.21, 07:57
              laluna82 napisała:

              > paulownia88 napisała:
              >
              > > Co dowali? A wpieprzać się na cudze to można? Wyciągać rękę po nieswoje?
              > big_grin
              > a ona się wpieprza na cudze ? wyciąga rękę po nie swoje ? Czy może została zapr
              > oszona przez właściciela domu ?
              > Ja mam
              > > dość tych wszystkich roszczeniowych bab, które pasożytują na innych,
              >
              > Może Ty masz dość a może ojciec z wątku nie ma i cieszy się że mógł pomóc córce
              > i wnukom ukochanej żony ?
              >
              >
              >
              Jasne, pr,y okazji wywalając swoją rodzona córkę z domu. Ludzki pan.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 14:56
        Trochę nieprecyzyjnie napisałam. Z tego co mówi dziewczyna, pieniądze, kiedy żyła matka, szły przede wszystkim na leczenie matki. W Polsce i za granicą. Kosztowna terapia przedłużyła jej życie. Po jej śmierci na pewno ojciec miał pieniądze na wpłatę własną. Resztę zdecydowanie na kredyt, który spłacał sam, pracując intensywnie. Stąd pobyty babć w domu. Dom kupił, bo córka chciała rozwijać hobby. Wcześniej w trójkę mieszkali z dziadkami kilkadziesiąt km od miasta. Czyli jak dobrze zrozumiałam majątek rodziców to ta wpłata własna??
        • georgia.guidestones Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:55
          cud_bogini_w_bikini napisał(a):

          > Trochę nieprecyzyjnie napisałam. Z tego co mówi dziewczyna, pieniądze, kiedy ży
          > ła matka, szły przede wszystkim na leczenie matki. W Polsce i za granicą. Koszt
          > owna terapia przedłużyła jej życie. Po jej śmierci na pewno ojciec miał pieniąd
          > ze na wpłatę własną. Resztę zdecydowanie na kredyt, który spłacał sam, pracując
          > intensywnie. Stąd pobyty babć w domu. Dom kupił, bo córka chciała rozwijać hob
          > by. Wcześniej w trójkę mieszkali z dziadkami kilkadziesiąt km od miasta. Czyli
          > jak dobrze zrozumiałam majątek rodziców to ta wpłata własna??
          Cedziszfakty polslowkami jak np mildenhurst, slabawe to.
          1/4 spadku po matce dla corki.
          Najabsolutniej zadna w tym jej wina, ze ojciec hajtnal sie z matką pani ktora obudzila sie na pstrykniecie paluszkami ze stadem bombelkow.
    • tt-tka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 14:40
      To samo - czy przeprowadzono sprawe spadkowa po matce ? Czy corka ma na papierze, co jest jej wlasnoscia i na ile to zostalo wycenione ?
      Corka powinna wystapic o nabycie spadku, jesli tego dotad nie zrobiono, a potem ma do wyboru - zostac tam i zyc w zgodzie ze wspolmieszkancami/zatruwac im zycie lub zazadac splaty i sie wyniesc.

      PS nie zrozumialam - ten jeden pokoj na pietrze ojca i macochy to dla corki pana czy dla corki pani ? Bo jesli dla corki pana, to jeden pokoj nijak sie ma do wspolwlasnosci, najpewniej w jednej czwartej, calego sporego domu.
      • cud_bogini_w_bikini Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 14:59
        Z tego co mówi dziewczyna, pieniądze, kiedy żyła matka, szły przede wszystkim na leczenie matki. W Polsce i za granicą. Kosztowna terapia przedłużyła jej życie. Po jej śmierci na pewno ojciec miał pieniądze na wpłatę własną. Resztę zdecydowanie na kredyt, który spłacał sam, pracując intensywnie. Stąd pobyty babć w domu. Dom kupił, bo córka chciała rozwijać hobby. Wcześniej w trójkę mieszkali z dziadkami kilkadziesiąt km od miasta. Czyli jak dobrze zrozumiałam majątek rodziców to ta wpłata własna? Czy w takim wypadku ona ma prawo do 1/4?
        • tt-tka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 16:53
          cud_bogini_w_bikini napisał(a):

          > Z tego co mówi dziewczyna, pieniądze, kiedy żyła matka, szły przede wszystkim
          > na leczenie matki. W Polsce i za granicą. Kosztowna terapia przedłużyła jej życ
          > ie. Po jej śmierci na pewno ojciec miał pieniądze na wpłatę własną. Resztę zdec
          > ydowanie na kredyt, który spłacał sam, pracując intensywnie. Stąd pobyty babć w
          > domu. Dom kupił, bo córka chciała rozwijać hobby. Wcześniej w trójkę mieszkali
          > z dziadkami kilkadziesiąt km od miasta. Czyli jak dobrze zrozumiałam majątek r
          > odziców to ta wpłata własna? Czy w takim wypadku ona ma prawo do 1/4?

          Skoro nie bylo sprawy spadkowej, to dziewczyna niekoniecznie wie wszystko. Nie wie na przyklad (ja tez nie wiem) , jaki procent wartosci domu stanowila ta wplata z oszczednosci i jaka kwote to przedstawia obecnie. jak dom i to spory, to zapewne i grunt pod nim ? to tez konkretna wartosc.
          Ona musi zalozyc sprawe o nabycie spadku po matce. Babcie na pewno sfinansuja prawnika. I ktosia juz radzila, niech dziewczyna pogada z ta babcia, ktora jest matka ojca, co do mozliwosci zapisu na rzecz wnuczki z pominieciem syna.
      • laluna82 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 15:42
        la_bonne_cusine napisał(a):

        > Osobiście, jeśli byłoby to mit to bym dopilnowała żeby ojciec swojej kobiecie n
        > ie przepisał części domu. Wtedy jak widać więcej osób do spadku.
        Dopilnowałabyś ? paradne. Jak ? "Tato zabraniam!" big_grin
        Jeśli majątek jest pana, w co najmniej 75% a nawet w 100%, to ma z tą częścią prawo zrobić co chce. A więc zapewne dziedziczyć będzie zona i córka po połowie. Niby dlaczego miałaby dziedziczyć tylko córka ?
        • sophia.87 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 17:17
          Choćby dlatego, że po pani będzie dziedziczyc jej córka. Dlaczego więc córka pana miałaby spłacać obce baby z majątku własnego ojca?
          Niestety, ale w drugich związkach, gdy z pierwszych są dzieci, trzeba myśleć o dzieciach, a nie o małżonkach. Tym bardziej, że ludzie z dorosłymi dziećmi powinni mieć już własne zabezpieczenia, choćby w postaci kawalerki
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 19:28
                Ale czemu kosztem? Pan ma nową żonę ona też jest teraz jego rodziną. Równie dobrze pierworodne dziecko może się oburzać, że rodzice postarali się o rodzeństwo jego kosztem, teraz ono musi się dzielić. Majątek rodziców należy do rodziców, mogą przeznaczyć go na cele charytatywne, a dziecko dostanie zachowek. Córce należy się spadek po matce, bo matka przed śmiercią nie wyraziła innej woli. Po śmierci ojca należeć się jej będzie część domu, o ile ojciec nie wyrazi innej woli. I to wszystko. Po śmierci ojca należeć się jej będzie część domu, o ile ojciec nie wyrazi innej woli.
                • sophia.87 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 19:31
                  Rodzeństwo to jednak inna kategoria niż nowa żona i jej przychowek.
                  No widzisz, ja jednak jestem z frakcji, że zabezpiecza się dzieci, a w kolejne małżeństwa wchodzą osoby już zabezpieczone.
                  Jeśli nie, to można zapisać małżonkowi dożywocie, ale nie zostawiać niczego w spadku. Spadek jest dla dzieci i wnuków
                  • sasanka4321 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 19:44
                    sophia.87 napisała:

                    > Rodzeństwo to jednak inna kategoria niż nowa żona i jej przychowek.

                    Ależ dlaczego? Wspominałam tutaj już o niedawnym wątku - około 90% emam nie uważa swojego rodzeństwa za bliskiem im osoby. Nie lubią sie, nie spędzają razem czasu, drą się o spadek, mają za zle rodzicom, że ich nierówno traktowali, wszystkie możliwe zarzuty świata były w tym wątku (i zresztą wielu podobnych).
                    I nawet niezaleznie od tego braku więzi - był sobie dziubdziuś A, wszystko było dla niego, dostałby od rodziców mieszkanie na początek, a pewnie i po dziadkach, może i studia na Harvardzie, a tu rodzicom się nagle zachciało dziubdziusia B. I nie będzie mieszkania. I Harvardu też nie będzie. Góra wkład własny i studia w Warszawie. A ile mamy tu emam w drugim małżeństwie z drugim dzieckiem. Jakim prawem to zrobiły pierwszemu dziecku?
                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 19:47
                    A ja jestem z frakcji - niech każdy robi ze swoimi pieniędzmi co chce i nikomu nic do tego, nawet jego dzieciom. O ile miały zapewnioną opiekę oraz edukację. Córka pana jak najbardziej miała to zapewnione z nawiązką (kosztowne hobby). Teraz ojciec też jej nie wyrzuca na bruk, a ona ma wybór. Jak się wyprowadzi, ojciec dalej będzie zobowiązany łożyć na nią do czasu zakończenia studiów, powinien również oddać jej część po matce w takim układzie.
                • tt-tka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:02
                  mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                  > Córce n
                  > ależy się spadek po matce, bo matka przed śmiercią nie wyraziła innej woli. Po
                  > śmierci ojca należeć się jej będzie część domu, o ile ojciec nie wyrazi innej w
                  > oli. I to wszystko. Po śmierci ojca należeć się jej będzie część domu, o ile oj
                  > ciec nie wyrazi innej woli.

                  Jej sie JUZ nalezy czesc domu. Jako spadek po matce, bo w czesci jej pieniedzmi po matce ojciec oplacil wklad na dom. Corka moze przyjac splate, ale moze tez zazadac wydzielenia jej czesci domu.
                        • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:14
                          mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                          > No to wtedy ojciec będzie miał wybór czy spłacić córkę, czy się przeprowadzić d
                          > o swojej części, jak widać dziewczyna nie jest poszkodowana w żaden sposób.


                          A skąd pomysł że ojciec ma wybór? A może się da podzielić owo piętro i parcelę, o których pisze tt-tka. To wówczas nie jest żaden wybór, bo priorytetem jest fizyczny podział nieruchomość
                          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:19
                            Jak się córka uprze to tak. Jeśli woli toczyć wojnę z ojcem. Nie wiem tylko kto wtedy wychodzi na większego egoistę i kto jest bardziej poszkodowany. Córka, która dostała od ojca wikt, opierunek, edukację i hobby, która już w zasadzie powinna się usamodzielnić, czy ojciec który nie będzie mógł dysponować w pełni domem, który wybudował za własne pieniądze, który utrzymywał przez kilkanaście lat.
                                • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:35
                                  mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                                  > Ale jak wyrolował?

                                  Normalnie. Wklad na dom był wpłacony z oszczędności jego i żony? Czyli w 1/4 córki (spadek). Czyli córka powinna widnieć w KW-czyż nie? Czyli bylab współwłasnościcielką nieruchomości i rozmawiała dziś z całkiem innej pozycji i nie mogła usłyszeć, że ma się wyprowadzić, prawda? No i teraz może do tego doprowadzić, ale nakładem środków i czasu. Czyli ja wyrolował, bo to powinna mieć na wejściu.

                                  I kto mówi, że ojciec będzie się migał od łożenia na córkę d
                                  > o końca jej edukacji? Przecież ojciec się nie żlai na to i nie ma pretensji.

                                  Ja nie mówię, tylko Ty twierdzisz, że córka niewdzięczna bo ojciec przecież łożył. No łożył. Taki jego rodzicielski obowiązek.
                                  • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:50
                                    daniela34 napisała:

                                    > Normalnie. Wklad na dom był wpłacony z oszczędności jego i żony? Czyli w 1/4 có
                                    > rki (spadek). Czyli córka powinna widnieć w KW-czyż nie? Czyli bylab współwłasn
                                    > ościcielką nieruchomości i rozmawiała dziś z całkiem innej pozycji i nie mogła
                                    > usłyszeć, że ma się wyprowadzić, prawda?


                                    1/4 z wkładu(!), to może być i 30 tys. PLN i tyle jej majątku. Myślę, że nikt nie neguje, że z domu coś się jej należy, ale brak wpisu w KW, to powszechna praktyka w wielu rejonach kraju. Potem powstają kuriozalne sytuacje, że nikt do końca nie wie, na czyim gruncie stoi dom, a odkręcanie tego, trwa i jest wielkie zdziwienie na końcu.
                                    • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:59
                                      Brak wpisu to nie jest żadna "powszechna praktyka" w obecnych czasach. A ta vorka studiuje, więc ojciec nie kupował tego domu 50 lat temu na umowę spisaną odręcznie na kartce tylko aktem notarialnym. W którym to akcie jakoś tak zapomniał wspomnieć, że kupuje za pieniądze córki. Ojciec po prostu nie przeprowadził prawidłowo spadku po matce a 1/4 wkładu to równie dobrze moglo być 1/4 kupionej działki (a dom budowany na kredyt). Przy czym ja nie piszę, w jakim ułamku ma być córka w KW, bo tego nie wiem (napisała wyraźnie, że 1/4 wkładu była była jej pieniędzy).
                                  • mebloscianka_dziadka_franka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:03
                                    Ale ojciec tych pieniędzy nie wydał na koks i dziwki, tylko na dom dla siebie i dla niej. Myślę, że ona na tym skorzystała co najmniej tak samo, jak i on, a może nawet bardziej. Może ojciec wolałby kupić małe mieszkanie, mieć mniejszy kredyt, mniej zobowiązań i mniej pracy, ale chciał zrobić przyjemność córce. Nie wiem. Ale oczywiście, że masz rację i córka powinna dostać te pieniądze od razu na konto. Pewnie nie byłoby wtedy domu, albo byłby skromniejszy, córka miałaby jeden pokój, bo nie byłoby opcji żeby było inaczej, pan by się drugi raz nie ożenił, albo może nie za taką obrzydliwą cwaniarą, dybiącą na jego majątek i wszyscy żyliby długo i szczęśliwie. smile
                                    • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:13
                                      mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                                      > Ale ojciec tych pieniędzy nie wydał na koks i dziwki, tylko na dom dla siebie i
                                      > dla niej.
                                      No i świetnie. Tylko jak chce komuś teraz wypominać niewdziecznosc to może niech zamilknie skoro sam kiedyś nie zrobił tego co powinien tak jak powinien. I niech wyprostuje to co zawalił.


                                      Myślę, że ona na tym skorzystała co najmniej tak samo, jak i on, a m
                                      > oże nawet bardziej.
                                      No nie skorzystała, bo nie jest wpisana jako współwłaściciela a byc powinna. I teraz słyszy, że ma się wyprowadzić.



                                      Może ojciec wolałby kupić małe mieszkanie, mieć mniejszy kr
                                      > edyt, mniej zobowiązań i mniej pracy, ale chciał zrobić przyjemność córce.

                                      A może poszedłby na grzyby. Póki co to on był dorosły o decyzyjny i córkę wyrolował

                                      Nie
                                      > wiem. Ale oczywiście, że masz rację i córka powinna dostać te pieniądze od razu
                                      > na konto.

                                      Nie wkładaj mi w usta czegoś, czego nie powiedziałam. Córka powinna po prostu zostać wpisana jako wspolwlascicielka domu.


                                      Pewnie nie byłoby wtedy domu, albo byłby skromniejszy, córka miałaby
                                      > jeden pokój, bo nie byłoby opcji żeby było inaczej, pan by się drugi raz nie o
                                      > żenił, albo może nie za taką obrzydliwą cwaniarą, dybiącą na jego majątek i wsz
                                      > yscy żyliby długo i szczęśliwi

                                      A po co snuc takie scenariusze. Po prostu ojciec powinien zrobić to co powinien zgodnie z prawem. Kupując dom w części za pieniądze córki wskazać ją jako współwłaścicielkę
                                        • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:32
                                          daniela34 napisała:

                                          > Przy czym ja jestem w stanie dopuścić, że te ileś lat temu ojciec to zrobił nie
                                          > celowo. Ale wówczas jest prosta recepta-zgodnie o grzecznie naprawić to, co się
                                          > wtedy zawaliło zamiast rozdzierać szaty nad niewdzięcznością córki i wyrzucać
                                          > ją z domu.

                                          Przedtem miał taki problem, że córka była małolatą. Inaczej, możnaby było się podzielić tymi pieniędzmi z konta i dom kupić tylko ze swoich.
                                          • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:36

                                            > Przedtem miał taki problem, że córka była małolatą. Inaczej, możnaby było się p
                                            > odzielić tymi pieniędzmi z konta i dom kupić tylko ze swoich.

                                            A gdzie tu problem? To, że córka małoletnia nie jest problemem. Mógł kupić ze swoich a pieniądze córki wpłacić na konto na %. Nie zdecydował się na to. Skoro kupił za córki to córka powinna być w akcie notarialnym i w KW. Koniec historii.
                                    • sasanka4321 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:31
                                      mebloscianka_dziadka_franka napisała:

                                      . Nie
                                      > wiem. Ale oczywiście, że masz rację i córka powinna dostać te pieniądze od razu
                                      > na konto. Pewnie nie byłoby wtedy domu, albo byłby skromniejszy, córka miałaby
                                      > jeden pokój, bo nie byłoby opcji żeby było inaczej, pan by się drugi raz nie o
                                      > żenił, albo może nie za taką obrzydliwą cwaniarą, dybiącą na jego majątek i wsz
                                      > yscy żyliby długo i szczęśliwie. smile

                                      No i po tych kilkunastu latach wyjąłby te pieniądze z
                                      konta i wypłacił je córce. Ile one byłyby teraz warte? wink

                                        • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:36
                                          daniela34 napisała:

                                          >
                                          > > No i po tych kilkunastu latach wyjąłby te pieniądze z
                                          > > konta i wypłacił je córce. Ile one byłyby teraz warte? wink
                                          >
                                          >
                                          > Ale nie wpłacił na oprocentowane konto tylko kupił dom. Na siebie. A powinien
                                          > na siebie i córkę.

                                          Nie miał obowiązku kupowania domu na siebie i córkę, nie wprowadzaj w błąd. Konto gotówkowe na córkę, byłoby wystarczające.
                                          • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:38
                                            Ale jeśli kupił za córki kasę to powinien n siebie i córkę. O to mi chodziło. Oczywiście ze mógł córki czesc wpłacić na konto. Ale skoro tego nie zrobił to córka powinna byc a akcie notarialnym. Nie ja wprowadzam w błąd tylko ty rozumiesz jak chcesz.
                                            • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:41
                                              daniela34 napisała:

                                              > Ale jeśli kupił za córki kasę to powinien n siebie i córkę. O to mi chodziło.
                                              > Oczywiście ze mógł córki czesc wpłacić na konto. Ale skoro tego nie zrobił to c
                                              > órka powinna byc a akcie notarialnym. Nie ja wprowadzam w błąd tylko ty rozumie
                                              > sz jak chcesz.

                                              Piszesz, jak ci pasuje i wprowadzasz w błąd. Powinien się rozliczyć z córką i tyle w temacie. A na zakup z tej malutkiej części z pieniędzy córki, powinien mieć zgodę sądu rodzinnego. Więc idziesz na skróty
                                              • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:43

                                                > Piszesz, jak ci pasuje i wprowadzasz w błąd.

                                                Nie. Po prostu piszę o tej konkretnej sytuacji , s której ojciec kupił dom za część córki. A że ty sobie czytasz co chcesz to już twój problem podobnie jak te księgi, do których się rzekomo nie wpisuje ludzi.


                                                A na zakup z tej malutkiej części z pieniędzy córki, powinien mi
                                                > eć zgodę sądu rodzinnego. Więc idziesz na skróty


                                                No powinien. Ale tego nie zrobił i wyrolował córkę.
                                                • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:50
                                                  daniela34 napisała:

                                                  > A że ty sobie czytasz co chcesz to już twój problem podobnie jak te
                                                  > księgi, do których się rzekomo nie wpisuje ludzi.

                                                  Bywa to mocno zakręcone, w wielu miejscach tak jest. Nie zajmujesz się tym, więc się nie musisz w tym orientować. Mam kolegę w pracy, który się zajmuje różnymi takimi sprawami ponad 30 lat, godzinami może opowiadać, aż się nie chce tego słuchać, do jakiego bałaganu doprowadzili ludzie.
                                                  Ale, tu możesz mieć rację, że w papierach, prawdopodobnie, wszystko jest w porządku. Oprócz pominięcia córki, rzecz jasna.
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:55
                                                    bistian napisał:

                                                    > daniela34 napisała:

                                                    > Bywa to mocno zakręcone, w wielu miejscach tak jest. Nie zajmujesz się tym, wię
                                                    > c się nie musisz w tym orientować.

                                                    Zajmuje się. To są stare stany prawne, a nie trabsakcje sprzed kilkunastu czy 20 lat, które już były powszechnie zawierane aktami notarialnymi.

                                                    Mam kolegę w pracy, który się zajmuje różnym
                                                    > i takimi sprawami ponad 30 lat, godzinami może opowiadać, aż się nie chce tego
                                                    > słuchać, do jakiego bałaganu doprowadzili ludzie.


                                                    No fajnie tylko -jak wyżej. To są stare stany prawne a nie wspolczesne transakcje w dodatku z KREDYTEM.

                                                    > Ale, tu możesz mieć rację, że w papierach, prawdopodobnie, wszystko jest w porz
                                                    > ądku. Oprócz pominięcia córki, rzecz jasna.
                                          • tt-tka Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:39
                                            bistian napisał:


                                            > Nie miał obowiązku kupowania domu na siebie i córkę, nie wprowadzaj w błąd. Kon
                                            > to gotówkowe na córkę, byłoby wystarczające.

                                            Ale on tego konta na corke nie zalozyl. Wydal pieniadze corki na dom, ktorego JEDYNYM wlascicielem uczynil siebie.
                                            • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:43
                                              tt-tka napisała:

                                              > Ale on tego konta na corke nie zalozyl. Wydal pieniadze corki na dom, k
                                              > torego JEDYNYM wlascicielem uczynil siebie.

                                              I to już jest niefajne. Ale takie rzeczy też można wyprostować. Można przeliczyć tamte pieniądze na obecne i przelać córce, zamykając konflikt.
                                                • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 21:54
                                                  daniela34 napisała:

                                                  > A nie, nie, nie...te pieniądze teraz to przeliczamy na ułamek domku i córkę wpi
                                                  > sujemy do KW 😃

                                                  Niekoniecznie. Można przeliczyć na części ułamkowe domu w tamtym czasie i przeliczyć na obecne pieniądze przy wartości obecnej domu. To jest też uczciwe, a nie trzeba wpisywać nowego współwłaściciela i potem wypisywać, gdy córka już będzie szła na swoje. Poza tym, ona miałaby pewno na spiżarkę przy kuchni za te pieniądze big_grin
                                                  • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 22:09
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > A dlaczego córka miałaby się na to zgodzić skoro bycie współwłaścicielką jest d
                                                    > la niej bardziej korzystne?

                                                    Bo nie jest współwłaścicielką, więc należy jej się jedynie rekompensata.
                                                    Ciekawe, jakby do tego podszedł sąd? Można by było poszukać podobnych sytuacji.
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 22:30
                                                    araceli napisała:

                                                    > daniela34 napisała:
                                                    > > > No - jakieś 5%.
                                                    > >
                                                    > > Jeśli już to 1/20 a nie 5%, bo udziały się w ulamkach wyraża.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Niech zgadnę - ty po humanie? tongue_out
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    No 5% to jest jedna dwudziesta. Nie wiem o co ci chodzi? Po matfizie nie jest???

                                                    Ale udziały wyraza się w ulamkach a nie w procentach i o tym pisalam.
                                                  • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 22:15
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Nie należ się jej "jedynie rekompensata" a wpis do KW w drodze uzgodni treści k
                                                    > sięgo z rzeczywistym stanem prawnym.

                                                    Jeszcze musi udowodnić, że te pieniądze zostały w taki sposób wydane, a nie na bieżące wydatki na nieletniego. Córka miała własne pieniądze, że miała za co się utrzymać.
                                                    A jakieś orzeczenie można do tak śmiałej tezy? smile
                                                  • bistian Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 22:31
                                                    daniela34 napisała:

                                                    > Ale do jakie śmiałej tezy? Art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Ż
                                                    > adna śmiała teza. Jak ktoś kupi za Twoje na siebie to też możesz wykorzystać.

                                                    OK, może i udałoby się jej to jakoś przeprowadzić. A teraz podział fizyczny nieruchomości i wydzielenie mieszkania? wink

                                                    > Udowodnić trzeba, ale to ojciec też musi udowodnić w jaki sposób spadkiem zarzą
                                                    > dzał.

                                                    A był jakiś majątek?
                                                  • daniela34 Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 22:35
                                                    Ale po co wydzielać mieszkanie? Wydzielenie mieszkania to dalszy etap. Na razie panią wpisujemy do KW jako współwłaścicielkę i pani sobie mieszka. Ojciec chce ją spłacić czy mieszkanie wydzielić? Ojciec wnosi sprawę o zniesienie współwłasności.


                                                    Ojej, to teraz znowu nie było majątku? To mówisz, że ojciec z czego ten wklad własny wpłacił? Bo jak twierdzi, że z tego czy tamtego z kolei on musi udowodnić, że zarobił już po śmierci żony (pity) albo dostał spadek (postanowienie spadkowe) albo darowiznę (zgłoszenie/podatek) albo kosmici mu dali (przesłuchać kosmitę)
                            • veryvery Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 20:28
                              Dbanie o dobrostan dziecka jest obowiązkiem rodzica, wypominanie że dało się wikt I opierunek jest kuriozalne.
                              Pretensje do córki że powinna 'się już usamodzielnić' paradne, zwłaszcza w kontraście do pasierbicy-ofermy, zapewne starszej od studentki, matki trojga dzieci, która nie potrafi im zapewnić dachu nad głową tylko wpycha się na czyjąś łaskę. Pasierbica jest cacy oraz jej beztroska I nieodpowiedzialność.
                          • araceli Re: Roszczeniowa ecórka - długie, do oceny 04.09.21, 22:11
                            daniela34 napisała:
                            > A skąd pomysł że ojciec ma wybór? A może się da podzielić owo piętro i parcelę,
                            > o których pisze tt-tka. To wówczas nie jest żaden wybór, bo priorytetem jest f
                            > izyczny podział nieruchomość

                            Może z tego, że 1/4 wkładu własnego to pewnie z max 5% nieruchomości. Jak się pokój z łazienką tego da wykroić to będzie dobrze - czyli nic więcej niż oferuje ojciec. Dojdą koszty utrzymania - prąd, gaz, śmieci, podatek od nieruchomości itd.