cud_bogini_w_bikini
04.09.21, 14:29
Po śmierci żony mąż kupuje z zaoszczędzonych pieniędzy dom w świetnej lokalizacji dużego miasta. Pieniądze zaoszczędzili wspólnie, innego majątku po żonie nie ma. Do domu pan wprowadza się z córką, jedynaczką. Lokalizacja wybrana pod nią; ma możliwość rozwijania czaochłonnej pasji. Dom jest duży, rotacyjnie pomieszkiwały w nim obie babcie, pomagające w opiece nad osieroconą wnuczką. Sytuacja była bez zmiany w czasie gimnazjum i pierwszych lat liceum dziewczyny. Zmiana nastąpiła, kiedy młoda była w klasie maturalnej. Ojciec ożenił się, pani wprowadziła się do domu, córka na stałe wyprowadziła się na piętro. Ani do ojca ani do wybranki nie miała żalu. Córka rozpoczęła studia, pracowała dorywczo, dokładała się symbolicznie do utrzymania domu (symbolicznie; ojciec pobierał "za wodę", raczej w ramach żartu, ponieważ uważał że nadmiernie zużywa, niż z faktycznej potrzeby). Teraz do domu wprowadziła się córka pani z dziećmi, docelowo młoda ma zająć 1 pokój na piętrze ojca i jego żony. Młoda zaprotestowała, więc ma się wynieść i utrzymywać sama. Ona jest tą niewdzięczną, wdzięczną jest córka pani, bo nie ma się gdzie podziać. Córka pana podburzana jest przez obie babcie, które twierdzą, że córka pani zamieszka "na zawsze", nikt nie wynajmie mieszkania samotnej matce z 3 drobiazgu. Co robi ecórka? (ematka z przeszłości)? Gnieździ się w jednym pokoju? Wyprowadza? Czy faktycznie jest "niewdzięczna"?