Dodaj do ulubionych

Wybór studiow rola rodziców

04.09.21, 15:17
Czy Wasi Wam pomagali, czy Wy pomagaliscie dzieciom?
Moi mi pomogli, to znaczy jak wymyślałam kierunki to zapraszali znajomych lub znajomych znajomych( czasem dalekich) wykonujących te zawody żeby opowiadali mi o realiach. Całą czwarta klasę gotowali obiady dla w połowie obcych osób, śmieszne ale prawdziwe.Tak, to trochę pomogło. Córkom słabo pomogłam, to znaczy mój udział był niewielki. Jedna wybrała to co ja, cieszę się, bo jak będzie kiedyś chciała będzie mogła kontynuować pracę w mojej firmie i ja przejać, zaczęła pracę zupełnie gdzie indziej, z zewnętrznej rekrutacji i bardzo dobrze, właściwie inna opcja byłaby tylko awaryjną, gdyby jej się nie udało samej znaleźć. Druga córka interesuje się czymś zupełnie innym. Raczej o mało jej nie zaszkodziłam, bo jak usłyszałam na co chce iść to powiedziałam jej że tam przecież szanse są bardzo małe trzeba mieć bardzo dobre wyniki. Na szczęście złożyła papiery i dostała się i z sukcesem skończyła. Synowi to zupełnie nie czuję się na siłach nic doradzać. A Wam doradzano, wy doradzacie ?
Obserwuj wątek
    • kaki11 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 15:32
      Nie, moi rodzice pytali na jakie studia idę ale nie sugerowali mi wyboru kierunku. Jedynie mama była niezadowolona, że studia licencjackie wybrałam w dalszym niż myślała mieście, trochę protestowała ale właśnie w kwestii miejsca a nie kierunku.
    • daniela34 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 15:32
      O wymarzonym kierunku zaczęłam mówić mając 13 lat. W liceum ten wybór tylko potwierdziłam. Rodzice zatem nie doradzali, w moj wybór choć im się podobał to jednocześnie ich martwił, bo panowała opinia, że po prawie karierę robi się tylko po znajomości, a my takich znajomości nie mieliśmy. Zawsze się śmieje, że jedyne prawnicze tradycje rodzinne to takie, że babcia przed wojną służyła w domu sędziego.
      Ale tak, rodzice bardzo mi pomagali: przed egzaminem wstępnym w czerwcu, tata woził mnie na kurs przygotowawczy (sama sobie go opłaciłam, był mi potrzebny jedynie po to, żeby się upewnić, że umiem), tata drukował mi materiały do egzaminu w ilościach hurtowych, opłacili mi mieszkanie takie, jakie chciałam i cierpliwie przygotowali i wozili tonu pierogów i hektolitry zup.
      Nikogo nie zapraszali na żadne obiady, choć ojciec wynalazł jakiego studenta I roku i chciał żebym z nim porozmawiała, żeby się dowiedzieć, jak to jest. Wykpiłam pomysł i odmówiłam spotkania.
      Aha, w ramach doradzania-przez pół liceum żartowałam do ojca, zw pójdę na judaistykę, a on biedny są nie wiedział czy przypadkiem nie ma w tym ziarna prawdy i już mnie widział na bezrobociu (takie były czasy).
      • extereso Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 15:38
        😁 moi są bardzo towarzyscy, więc myślę że dla nich naszych pretekst był dobry.
        Co do tych prawników, którzy mieli się niby to przedzierać przez znajomości, to też wiem jak to wygląda i że jeśli ktoś się dziedziną interesował i trochę w głowie miał ( choć studia raczej łatwe, ale myśleć trzeba umieć jednak) to było jak najbardziej do zrobienia.
    • alpepe Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 15:40
      Moja córka, kiedy z powodu corony został odwołany na studia dualne branży eventowej, nagle wpadła na pomysł medycyny. Przez lata się zaklinała, że nie, mimo iż kiedyś jej doradziłam, że to jest zawód, który jej przyniesie wolność finansową, i który może wykonywać w jakimś pięknym ciepłym kraju, o którym marzyła. Nie wiem więc, czy można to uznać za doradzanie. No i córka jest dopiero na początku drogi, może się jeszcze rozmyśli. Co do drugiej córki, to cóż, co jakiś czas każę się jej zastanowić, co ona zamierza robić po maturze, na razie pomysłu poza aktorstwem brak.
    • iberka Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 15:47
      Mnie nie doradzano, matka nie była zainteresowana moją edukacją. Sama wybierałam liceum, sama decydowałam o studiach. Synowi pomagałam właśnie organizując rozmowy z tymi, którzy studiowali lub wykładają to co wymyślał.
    • la_mujer75 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 16:02
      Nie doradzali, bo ja od IV klasy S.P. mówiłam, że chcę iść na historię.
      Brat w II klasie L.O. wymyślił, że pójdzie na medycynę. Mama była załamana. Nie marzyła o synku - lekarzu.
      Odradzali, ale nie przeszkadzali. Dali nawet kasę na jakieś kursy.
      Byłam akurat na spływie kajakowym, jak pojawiły się wyniki naboru. Byłam ciekawa i udało mi się do domu dodzwonić. I nie zapomnę, jakim zbolałym głosem mama powiedziała : "No, patrz. Dostał się, a tak liczyłam, że nie uda mu się" smile
      Moim rodzicom było obojętne, gdzie będziemy studiować. Dla nich ważny był fakt, abyśmy mieli studia.
      To była "oczywista oczywistość".
      Co do synów...
      Młodszy wiele lat temu już mi zapowiedział, abym nie liczyła, że skończy medycynę, informatykę lub prawo smile
      Fakt- na medycynie go nie widzę, bo za wrażliwy. Na prawie też go nie widzę, bo za nieśmiały. A do informatyki nie ma smykałki. Chociaż mąż twierdzi inaczej.
      A w przypadku Starszego- będę się cieszyła, jak zda maturę sad
    • berber_rock Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 16:18
      U mnie fatalna.
      Wymarzyli sobie ze bede glowna ksiegowa albo pracowac w banku.
      Moje marzenia byly akurat zupelnie inne, natomiast wszystkie pomysly tyou egzotyczno-lingwistyczno-humanistycznego byly mocno dyskredytowane.
      Do tej pory zaluje ze sie nie postawilam.

      Syn od mniej wiecej 15 roku zycia wiedzial jakie ma marzenia i za nimi podazyl.
      Nie jest to zawod ktory pozwala spac na kasie, ale pozytyw jest taki ze syn jest tego w pelni swiadom i to akceptuje z dobrodziejstwem inwentarza. Powiedzial, ze nie zdziwi sie jak do konca zycia bedzie mieszkal w malym M albo wloczyl sie po swiecie.
    • enigma81 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 16:45
      Nikt mi nie doradzał, sama wybrałam.
      Tato ściągnął do mnie jakąś córkę pociotków, która właśnie kończyła studia na tym samym kierunku, żebym mogła temat przegadać ale dotyczył raczej konkretnej uczelni i wydziału, prowadzących etc niż kierunku per se.

      Córka wybierać się na studia będzie za rok, nie wiem jeszcze jaki będzie mój udział w doradztwie.
    • bergamotka77 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 19:19
      Wybrałam sama, zresztą od dziecka miałam konkretne zainteresowania i zawod wybrałam mając 12 lat. Jeśli nie to zostałabym romanistka albo skończyłabym lingwistyke stosowaną. Na 3 kierunki złożyłam dokumenty. Dziecko tez wybrało samo.
    • mayaalex Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 19:32
      byli bardzo niezadowoleni z mojego wyboru (historia sztuki) ale wczesniej nie pomogli, bo wszelkie inne pomysly kwitowali “no ale to bys musiala chodzic na prywatne lekcje tego czy tamtego a to kosztuje”. A ze nigdy nie bylam w 100% pewna, ze chce studiowac x i wiedzialam, ze przeciez nawet po dodatkowych zajeciach moglabym na niektore kierunki i tak sie nie dostac, to nie naciskalam. Troche zaluje czasami, bo bylam w sumie niezla z wielu przedmiotow i moglam studiowac prawie wszystko.
      Moj tato za to bardzo chcial, zebym poszla na politechnike i studiowala cos konkretnego, ale to byla chyba jedyna uczelnia, ktora absolutnie mnie nie pociagala (poza architektura, ale tu znowu slyszalam, ze trzeba by chodzic na lekcje rysunku dodatkowo, etc, etc.).
      Historie sztuki wybralam bo bylam finalistka olimpiady, w ktorej uczestniczylam bez zadnych przygotowan. Bez sensu oczywiscie, w czasie studiow zorientowalam sie, ze lubie sztuke ale absolutnie nie interesuje mnie bycie historykiem sztuki/muzealnikiem/praca w galerii. No ale potem sie ogarnelam, studiowalam cos innego, teraz robie to, co lubie.
      Dzieci mam male ale widze, ze sa zdolne wink, mam nadzieje, ze bede mogla im pomoc, wesprzec gdzie trzeba, zalatwic dodatkowe zajecia, jesli bedzie trzeba to zapewnic finansowanie. Nie wiem natomiast, czy bede w stanie wychwycic jakies trendy i zauwazyc, ktore kierunki sa przyszlosciowe/szczegolnie przydatne, no ale postaram sie smile
    • engine8 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 19:37
      Ja jedynie radzilem:
      - wybieraj takie po jakich bedziesz sie mogl utrzymac i wtedy i my w to "zainwestujemy". Ale masz prawo wybierac i takie po ktorych nikt nie ma pracy a jak ma to nie wytarczy na utrzymanie sie - i wtedy sam musisz to sfinansowac i z tego jakos zyc - i to na wlasny raachunek.
      - jesli juz bedziesz miec zawod "z przyszloscia" to wtedy mozesz sobie studiowac co chcesz dla przyjemnosci.
      • engine8 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 19:54
        No i wybral informatyke na lokalnym prywatnym uniwesytecie.
        A wtedy zapytalem czy zauwazyl ze na tej samej uczelni oferuja kierunek informatyki na wydziale inzynieryjnym oraz Zarzadzanie Systemami Informatycznymi na Wydziale Biznesu i jak zobaczy dokladniej to roznica jest taka ze na ubydwu nauczy sie tego co potrzebuje inzynier informatyk ale na wydziale biznesu bedzie tez dodatkowy nacisk na zarzadzanie. Czyli po informatyce inzynieryjnej bedzie pracowal jako informatyk/programista a po wydziale biznesowym moze robic to samo ale moze pracowac jako szef tego programisty...
        Wybral to z wydzialu biznesu i po kilku latach programowania teraz zarzadza dzialem informatyki w znanym zakladzie ktory dodatkowo nie ma profilu technicznego i jest bardzo zadowolny ze "swojego" wyboru poniewaz jak wiecie ze "znajomy informatyk" w zakladzi nie technicznym to skarb dla wszystkich lacznie z naczalstwem.
    • baszkircef Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 19:58
      U mnie było fatalnie, najpierw to był problem z liceum, bo miałam iść do liceum pielęgniarskiego według taty, a zakończyć edukację na kursie dla szwaczek według mamy. Naciski, awantury itp. Następna faza to były studia bo jak już skończyłam to liceum to mam zostać nauczycielką i ponownie naciski, awantury, wyśmiewanie, upokarzanie. Po moich doświadczeniach zaakceptuję wszystko co syn wymyśli.
      • paulownia88 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 20:02
        baszkircef napisała:

        > U mnie było fatalnie, najpierw to był problem z liceum, bo miałam iść do liceum
        > pielęgniarskiego według taty, a zakończyć edukację na kursie dla szwaczek wedł
        > ug mamy. Naciski, awantury itp. Następna faza to były studia bo jak już skończy
        > łam to liceum to mam zostać nauczycielką i ponownie naciski, awantury, wyśmiewa
        > nie, upokarzanie. Po moich doświadczeniach zaakceptuję wszystko co syn wymyśli.
        Oj, współczuję, ciężko miałaś.
    • paulownia88 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 20:01
      Mój syn oświadczył mi, że na studia się nie wybiera. Zrobi technikum zawodowe, nauczy się języków i zacznie zarabiać. Ma różne plany, ale nastawiony jest na własną działalność. Nie ingeruję, nie chce to nie. Start ma zapewniony, nie musi martwić się o dach nad głową czy utrzymanie na początku. Parę złotych na rozpoczęcie działalności też się znajdzie. Jak kiedyś będzie chciał iść - to niech idzie, jego życie, jego decyzja.
        • waleria_s Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 21:11
          Zgadzam się, obserwuję to w rodzinie i sensu w tym nie ma żadnego. Ciągnięcie za uszy, błagania 'tylko coś skończ' i guzik, dziewczyna już od roku mogłaby mieć magistra (biorąc pod uwagę wiek), a nie jest nawet w połowie studiów. Uczelnie obskoczyła już 3, kierunki 2.
          • sniyg Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 23:47
            waleria_s napisał(a):

            > Zgadzam się, obserwuję to w rodzinie i sensu w tym nie ma żadnego. Ciągnięcie z
            > a uszy, błagania 'tylko coś skończ'
            Bo w pewnym momencie wyższe wykształcenie faktycznie pozwalało lepiej zarabiać, problem w tym że ze wzrostem popytu i owczym pędem studia się zdewaluowały a dodatkowo zaczęło brakować fachowców w zawodach nie wymagających wyższego wykształcenia.
        • engine8 Re: Wybór studiow rola rodziców 05.09.21, 00:56
          A ja sie nie zgadzam.. Mnie - tzn nam wszystkim, rodzice powiedzieli, "Wasza edukacja konczy sie na dyplomie ze studiow w wieku mniej wiecej ok 25 lat. Wtedy bedziecie bardzij rozumieli swiat i zycie i mogli decydowac co chcecie robic smile "
          Tak ze to nie byla kwestia CZY" ale JAKIE studia. I o dziwo wszyscy zadowleni ze swoich zawodow - niektorzy "dorabiali" inne specjalnosci ale mieli badzo solidne fundamenty.
          Dzieci w weieku 18 lat to obecnie ciagle dzieci ktorymi nalezy pokierowac i postawic na wlasciwe tory poniewaz nie sa w wiekszosci gotowe na podejmowanie zyciowych decyzji i mysla ze oni wszyscy beda jak Gates czy Zuckendberg.
          • paulownia88 Re: Wybór studiow rola rodziców 05.09.21, 10:32
            engine8 napisał(a):

            > A ja sie nie zgadzam.. Mnie - tzn nam wszystkim, rodzice powiedzieli, "Wasza
            > edukacja konczy sie na dyplomie ze studiow w wieku mniej wiecej ok 25 lat. Wte
            > dy bedziecie bardzij rozumieli swiat i zycie i mogli decydowac co chcecie robic
            > smile "
            > Tak ze to nie byla kwestia CZY" ale JAKIE studia. I o dziwo wszyscy zadowleni
            > ze swoich zawodow - niektorzy "dorabiali" inne specjalnosci ale mieli badzo so
            > lidne fundamenty.
            > Dzieci w weieku 18 lat to obecnie ciagle dzieci ktorymi nalezy pokierowac i po
            > stawic na wlasciwe tory poniewaz nie sa w wiekszosci gotowe na podejmowanie zyc
            > iowych decyzji i mysla ze oni wszyscy beda jak Gates czy Zuckendberg.
            Wiesz co, zrozumieć świat można i bez matury, wszystko zależy od tego, czy ktoś chce się rozwijać, samodzielnie uczyć, zdobywać doświadczenie. Znam wielu idiotow po studiach, popatrz choćby na naszych polityków.
          • ela.dzi Re: Wybór studiow rola rodziców 05.09.21, 00:36
            Nie zgodzę się. Cała męska część rodziny męża jest po technikum włącznie z nim samym i bardzo dobrze na tym wyszli potem na studiach. Jeśli nasze dzieci będą przejawiać podobne zainteresowania, to sama im doradzę DOBRE technikum.
          • la_mujer75 Re: Wybór studiow rola rodziców 05.09.21, 00:51
            Słuchaj, ja się z moim mężem męczę od 22 lat wink
            Zdecydowałam się na niego m.in dlatego, że imponował mi jego ścisły umysł i wzrost smile
            Liczyłam, że może dzieciaki będą wysokie i świetne z matmy. Tym bardziej, że i z mojej rodziny -tata i brat- to ścisłe umysły.
            I co wyszło?
            Starszy ma cos koło 1.80 ( myślę, że więcej nie urośnie sad ) Niby w testach umysł ścisły i analityczny, ale nie przekłada się to na naukę matematyki.
            Młodszy- 13,5 roku- prawie wzrostu brata, ale on to kopia męża z wyglądu. Ale umysł już nie taki ścisły. Coś po tej mamusi wziął sad
              • la_mujer75 Re: Wybór studiow rola rodziców 05.09.21, 01:12
                Sama matma to jedno. Mamy z mężem kumpla (dzięki niemu się zresztą poznaliśmy).
                Kumpel po Staszicu, dostał się na matmę,, a na informatykę już nie.
                Tam kiedyś były te same zadania dla wszystkich kandydatów. Liczyły się punkty. Poniżej iluś tam, można było być na matmie, ale nie na informatyce.
                I jeden z profesorów wydziału, znający kumpla, bo go uczył w tym Staszicu, wciągnął go na studia informatyczne. I kumpel nie dał rady. Odpadł. Ale fakt- kumpel noga informatyczna. Nie ogarnia tego świata. I sama świetna znajomość matematyki mu nie pomogła.
                Za to mąż pomógł własnemu bratu się przebranżowić. Z poligrafa zrobił programistę. wink
      • abecadlowa1 Re: Wybór studiow rola rodziców 05.09.21, 10:44
        Też miałam wolną rękę. Wybrałam beznadziejnie. Rodzice się nie wtrącali. Finansowali. Potem już za swoje skończyłam kolejne pięcioletnie studia. A kompetencje z pierwszych też zaczęły się przydawać.

        Bardzo podoba mi się pomysł opisany powyżej aranżowania spotkań z przedstawicielami różnych zawodów, żeby dziecko mogło je przed znać. Tylko ja znam ludzi z branż, którymi interesują się moje dzieci.
    • hexella Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 20:19
      Mój ojciec w niczym mi nie pomagał, nie miał doświadczenia, sam nigdy nie studiował. Chciał tylko, aby jego córka miała mgr przed nazwiskiem, tyle ;> Jak po licencjacie zmieniłam kierunek, bo pierwszy mnie jednak strasznie nudził, to skrytykował, że skaczę z kwiatka na kwiatek, i że niczego w ten sposób nie osiągnę.

      Po latach skakanie z kwiatka na kwiatek okazało się być wyrazem elastyczności na rynku pracy, a nie jak chciał tatko - chwiejności charakteru.

      Ze swoimi synami mam zupełnie inna relację i rozmowy na temat kierunku kształcenia były raczej nakierowane na predyspozycje i oczekiwania co do scenariusza dorosłego życia. Ze starszym było oczywiste, że idzie w IT i technologię, bo to go kręci i daje fajne perspektywy.
      Z młodszym jest trochę trudniej, bo to typ co wszystko może, ma ogromny potencjał, łatwość uczenia się ale nie ma jeszcze pojęcia, co chce w życiu robić (II LO). Lawiruje pomiędzy prawem, medycyną, biotechnologią, więc rozmowy są mało konkretne. Obserwuję i będę wspierać jeśli tylko będą chcieli moich rad.
    • celandine Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 20:58
      Nie wykazano zachwytu moim wyborem i nigdy mnie nie pytali jak mi idzie itd a jedynie prychali z obrzydzeniem. Rodzina mamy to sami lekarze od pokoleń i tego ode mnie oczekiwano. Nie dziwię się potępieniu, bo trudno o bardziej bezużyteczne studia od moich (języki klasyczne). No, może te jednej mojej siostry na ASP, grafika warsztatowa i drugiej MISH. Jesteśmy wszystkie nieżyciowe.
      Ja dużo rozmawiam z najstarszą córką, która wybiera się również na ASP, nie jestem z tego specjalnie szczęśliwa, bo obawiam się o pracę potem, jednak w jej wypadku nic innego nie wchodzi w grę o ile w ogóle zda maturę za 4 lata (ma ADD).
      • volta2 Re: Wybór studiow rola rodziców 04.09.21, 22:39
        mój mąż marzył o asp, nie pamiętam, czy w ogóle startował, ale rodzice go zaprowadzili do psychologa, by mu wytłumaczył, że to spory błąd

        mąż posłuchał, wybrał studia techniczne i jest gwiazdą w swoim zawodziesmile
        ale na sztukę wrażliwy wciąż jest, żałuje, że nie spróbował tej drogi (wtedy oczywiście nigdy byśmy się na żadną randkę nie mieli szans umówić)
        • celandine Re: Wybór studiow rola rodziców 05.09.21, 18:42
          Brała concertę przez kilka lat bez większych efektów, za to były problemy z apetytem. Jeśli chodzi o koncentrację, to jest tragiczna z wyjątkiem przedmiotów plastycznych a nawet takich jak rysunek techniczny (jest w liceum plastycznym). Z tych sobie magicznie radzi świetnie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka