arthwen Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 12:58 A co za różnica? Dom jako własność przedślubna pana i tak do pani nie należy. A jeśli czyhała na spadek, to dobrze jej tak, że się przejechała Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:00 A pani ma jakiś majątek czy tez wszystko przed ślubem przepisała na dzieci? Bo jezeli ma to pan po niej będzie dziedziczył a pani po panu nic. Pan mógł rozporządzić majątkiem jak chciał ale szczery wobec pani nie był nie informując jej o tym. Słabe to. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:05 Z opisu niżej wynika, że pani nie ma nic poza trójką dzieci nie wiadomo skąd. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:06 Z opisu wynika, że to sytuacja hipoteczna 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:09 triss_merigold6 napisała: > Z opisu niżej wynika, że pani nie ma nic poza trójką dzieci nie wiadomo skąd. Twój chłop nie ma i jakoś to cię nie dziwi. Co ciekawe w tej dyskusji - ty sama chciałaś go zabezpieczyć ślubem parę lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:16 Ale ze sytuacja hipotetyczna to ciekawe co by było gdyby pani jakieś mieszkanie z poprzedniego związku miała i na dzieci nie przepisała? Pan by po niej dziedziczył a ona po nim nie. Wynika z tego ze wstępując w nowy związek cały majątek szybko przepisać trzeba na dzieci, jedyny problem ze te dzieci moga mieć żony/mężów dość wrednych i cały misterny plan „zabezpieczenia” może runąć a ty zostajesz z niczym Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:27 O takich sprawach warto rozmawiać na początku związku, dorośli ludzie mają już jakieś nieruchomości. A jeśli pani nie miała niczego mogła wziąć mieszkanie na ktedyt sama albo z panem. Mam takich znajomych, pan miał majątek a pani nie I córkę z poprzedniego związku, podpisała intercyzę i kończą budowę nowego domu i pani jest właścicielką połowy tego domu. I nikt nie czuje się oszukany albo zdziwiony. W razie śmierci pani ma testament i jest zabezpieczona. Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:35 Jak się ma dzieci z poprzednich związków to się nie zawiera małżeństw w wieku 60+ lat. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:52 A gdzie jest ta granica wiekowa gdy mając dzieci mozna zawierać nowy związek? Państwo mogli przed ślubem zawrzeć intercyzę i sprawa byłaby oczywista dla obu stron Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_niczyja Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:56 Nie, nie byłaby, bo jakby się Panu umarło to syn się musi podzielić z obca panią. Odpowiedz Link Zgłoś
ginger.ale Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:23 pegowska.m napisała: > Czy pani nowa żona ma prawo czuć się oszuk > ana? 😆 Reasumując: Nie, Pan (ze swojego majątku odrębnego, w tym środków po zmarłej żonie) zabezpiecza swojego bOMbelka. Dom kupił za to czego dorobił się w pierwszym małżeństwie, Pani nic do tego. Dzieci Pani też mają jakiegoś ojca, po którym coś odziedziczą. Jeśli hajtnęła się dla domu, to cóż...wtopiła, a Pan tym b.miał rację przepisując dom na syna. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:27 Myślę, że przed ślubem warto pewne sprawy wyjaśniać i mieć wspólny pogląd na sprawy finansowe oraz kierunek związku w przyszłości. Nie wiemy jak było tutaj - może pan nawijał makaron na uszy, może pani to łowczyni posagów. Jeśli mąż nie powiedział o tym żonie, to nie bez przyczyny... Jeśli żona liczyła tylko na majątek - to oboje siebie warci. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 13:58 A co będzie jak syna pana złapie jakaś lecąca na majątek harpia albo syn dom sprzeda rozporządzający już nieograniczenie własnym majątkiem Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:10 71tosia napisała: > A co będzie jak syna pana złapie jakaś lecąca na majątek harpia albo syn dom sp > rzeda rozporządzający już nieograniczenie własnym majątkiem A co bedzie, jak syn zazada rozdzielnosci przed slubem ? harpia zacznie truc meza ? A jak syn zrobi testament na tatusia ? A co bedzie, jak syn sprzeda, to juz chyba problem mieszkancow - albo ojciec jest na taka okolicznosc zabezpieczony, albo pojdzie mieszkac do noclegowni, a syna pozwie o alimenty. Duzy jest, poradzi sobie Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 14:51 > Czy pani nowa żona ma prawo czuć się oszukana? Nie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 15:43 myśle ze pani nie powinna się czuć oszukana ale jeśli cokolwiek posiada należy to zabezpieczyć na rzecz swoich córek - przecież jeśli cokolwiek ma to nowy mąż jest właścicielem należnej im połowy ... Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:21 Myślę, że gdyby pani cokolwiek posiadała, byłaby żywo zainteresowana uregulowaniem spraw majątkowych przed ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:24 Nie jest. Będzie dopiero po śmierci Pani. Na razie, o ile Pani coś ma - To jest to jej majątek odrębny. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:26 no ale po śmierci ciężko będzie jej cos załatwić. lepiej zanim umrze. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:25 Mnie bardziej interesowałby ciąg dalszy historii. Syn się żeni, wybranka jest wiatropylna i po kilku latach robi im się ciasno w mieszkaniu. I wtedy żona zaczyna wiercić mężowi dziurę, że przecież jest właścicielem domu za 1,5 miliona, a jego ojciec nie potrzebuje tyle powierzchni do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:33 Zupełnie jak w poprzednim wątku o roszczeniowej córce prawda? Gdzie studentce chcą dokoptowac na piętrze biedną ofiarę przemocowca z trójką drobiazgu, zorientowala się nieboga dopiero po 3 dziecku. Nie ma jak mieszkanie ciasne ale wlasne. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:50 a jak syn umrze przed ojcem to synowa, ktora odziedziczy dom z dziecmi moze spokojnie tescia z domu wyrzucic Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:57 Teść ma chyba dożywocie w domu Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:19 co nie znaczy ze domu nie mozna sprzedac wraz z lokatorem, a problem jak sie pozbyc lokatora zostawic nowemu nabywcy Odpowiedz Link Zgłoś
sasanka4321 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:57 Pamiętam podobny wątek. Synowa się wypowiadała, że mąż jej umarł, i poprosiła teściową, żeby wyprowadziła się ze swojego 4-pokojowego mieszkania, które przepisała na swojego syna dawno temu. Bo to mieszkanie teświowej lepsze i większe niż to, w którym ona mieszka, a jeszcze innego, które ma, sprzedawać nie będzie, bo trzeba zabezpieczyć dzieci na start i w ogole, ta wstretna teściowa może i by się wyniosła, ale bezczelnie mówi coś o dożywociu a skąd ja, biedna synowa wdowa wiem, jak mi się życie ułoży i czy będe w stanie jej to dożywocie zapewnić. Oj, ematki dawały do wiwatu razem z tą synową. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:42 Mogę się założyć, że Pan ma dożywocie na domu. Osoby takie jak Pan umieją zadbać o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:47 nawet jezeli ma, to syn moze nadal sprzedac dom z lokatorem. Troche trudniej i taniej ale mozliwe. www.domiporta.pl/poradnik/7,126924,12263713,sprzedaz-domu-z-dozywociem.html Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:57 arwena_11 napisała: > Mogę się założyć, że Pan ma dożywocie na domu. Osoby takie jak Pan umieją zadba > ć o siebie. Pan poza dozywociem moze miec na przyklad weksle syna na kwote odpowiednia zdeponowane w rekach osoby trzeciej albo zastrzegl sobie prawo pierwokupu, gdyby syn chcial sprzedac czy dowolny inny myk. ja bym poprosila o info, gdy watkodajka znow sie pokaze, jak i od kogo pani sie dowiedziala o sprawie i czy znowu nie sprawdzila hipoteki Odpowiedz Link Zgłoś
koronka2012 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:30 Cóż na miejscu pani oczekiwałabym uczciwego postawienia sprawy i absolutnie nie uważam za uczciwe pominięcie tak istotnych dla małżeństwa faktów. Pani mając w perspektywie opiekę nad panem na stare lata powinna przynajmniej wiedzieć, że w momencie kiedy pan zamknie oczy i przestanie być potrzebna potraktują ją jak zbędny mebel. Od mężczyzny który podobno kocha mnie nad życie i do grobowej deski oczekiwałabym zwyczajnej troski o moją przyszłość, A nie podejścia murzyn zrobił swoje, murzyn może odejść. Tym bardziej że ten dom przez lata będzie wymagał nakładów remontu itd. na które będą szły wspólne pieniądze. Gdyby pani miała świadomość że mieszka u kogoś zapewne nastawałaby na to żeby stworzyć jakiś wspólny małżeński dorobek. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:37 Gdyby pani od początku wiedziała, że niczego z domu nie odziedziczy (chyba, że syn nagle tragicxznei zejdzie i ojciec po nim z powrotem odziedziczy dom, a po nim to juz chyba zona), to by być może inaczej przez te kilka lat zarządzała swoimi finansami, żeby zabezpieczyć przyszłość swoją i dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:47 Obstawiam, że nadal siedzialaby w domu rodzinnym i szukala następnego jelenia z domem albo mieszkaniem. Taki niezaradny typ, który musi się gdzieś uwiesić i racjonalizować swoją sytuację, że z nieba nie spadło. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:52 a ta wiedza ze pani to niezaradna lowczynia majatku to z tej dyskusji czy twoje domysly? Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:01 Przeczytałam idalsze informacje o pani w wątku i wnioskuję. Jak ktoś siedzi latami w rodzinnym domu z alkoholikami a potem ląduje w małżeństwie bez prawa własności do domu w którym mieszka albo innego zabezpieczenia od pana męża, to chyba nienajlepiej zarządza swoim życiem i finansami? Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:18 Bycie głupim, naiwnym I niezaradnym nie jest przestępstwem, ale wykorzystywanie takich bywa, a już na pewno jest niemoralne I źle świadczy o wykorzystywaczu Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:06 Nie, bycie naiwnym i niezaradnym nie jest przestępstwem ale jeśli kobieta zacznie od siebie wymagać i myśleć, to przestanie być cielęciem, które można robić w bambuko i weźmie w końcu odpowiedzialność za swoje życie. Pani wyrzucająca z domu dzieci męża z pierwszego małżeństwa nie jest fajna ani zostająca bez dachu nad głową po śmierci męża. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:25 czyli pan sie sprytnie urzadzil, bez zobowiazan na przyszlosc dostal darmowy seks i opieke mlodszej kobiety, oferujac w zamian tylko tymczasowo jedzenie i dach nad glowa. Fajnie i bardzo ematkowo Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:27 No to pan też się urządził tymczasowo ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:42 Myślisz, że pani czująca się oszukana, uniesie się honorem i wróci na stare śmieci ? Nie byłabym taką optymistką Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:44 Tak, pan się sprytnie urządził. I dlatego uważam, że trzeba dbać o swoje interesy, skoro pan przepisał dom na syna, to mu się akurat chwali, powinien zabezpieczyć też swoją nową żonę bo zostanie z gołą d....pą i będzie musiała wracać do domu rodzinnego. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 17:47 Ale ja uważam, że większość mężczyzn jest słaba, wybrakowana i dba o własny tyłek, dlatego warto na siebie pracować i nie ufać w 100% panom. To jest niepopularny trend na e-matce. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoraz0w0 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:45 A jak wyglądało finansowanie wszelkich napraw czy kupowanie wyposażenia przez te kilka lat? Pokrywał to pan, pan na spółkę z panią czy z synem? BTW dom chyba po części syna tak czy inaczej, bo przecież też dziedziczył te dwa sprzedane mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 16:45 > Czy pani nowa żona ma prawo czuć się oszukana? To zalezy, po co wychodzila za maz Aczkolwiek niekomfortowe jest to, ze w razie konfliktu miedzy synem, a macocha lub jej corkami, moga one od niego uslyszec "jak sie nie podoba, to tam sa drzwi". Ojciec mogl nie przepisywac domu i nie brac slubu. Efekt bylby ten sam (chalupa po smierci w calosci dla syna), a nowa zona z corkami jednak mieszkalaby u ojca, a nie u syna. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:55 Nie. Gdyby dom był na pana, nowa żona dziedziczyła by połowę. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:04 Ale ona pisze też o niebraniu ślubu, wtedy by nie dziedziczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:23 No tak. Sorry umknęło mi. Ale pani pewnie myślała, że przez ślub się zabezpieczy Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:44 Myślenie nie zawsze wychodzi. Kiedyś jedna pani wjechała mi w tył samochodu "bo myślała, że ja już ruszyłam". Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 18:53 Nie ma prawa. Inaczej by było, gdyby zapytała, a pan by ją oszukał. Tu nic takiego nie miało miejsca. I chwila moment, dom został kupiony ze środków pana i majątku po zmarłej żonie, gdzie syn dziedziczy przecież w połowie ( no chyba,że był testament) , więc tym bardziej nie rozumiem oburzenia pani... Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:07 Zależy, czy pani jest oburzona za przepisanie, czy za nie powiedzenie jej tego przed ślubem, bo w drugim przypadku oburzenie jest słuszne. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:24 Nie do końca, bo pan nabył dom ze środków swoich i syna ( po mamie) Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:36 Ale co nie do końca, nabycie ze środków swoich i syna po mamie przeszkadza w poinformowaniu, że dom jest przepisany na syna? Przepisać może komu chce, ale zatajanie tego przed żoną jest nieuczciwe i w dodatku świadczy o tym, że pan ma w doodzie to, co się z nią stanie po jego śmierci, więc za nie powiedzenie jej o tym słusznie może być oburzona (a za przepisanie na syna już nie powinna). Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 19:50 chatgris01 napisała: > Ale co nie do końca, nabycie ze środków swoich i syna po mamie przeszkadza w po > informowaniu, że dom jest przepisany na syna? Przepisać może komu chce, ale zat > ajanie tego przed żoną jest nieuczciwe i w dodatku świadczy o tym, że pan ma w > doodzie to, co się z nią stanie po jego śmierci, więc za nie powiedzenie jej o > tym słusznie może być oburzona (a za przepisanie na syna już nie powinna). > Pani jak widać, nie zna się na prawie spadkowym, skoro z góry zakładała, że dom należy do pana i po jego śmierci tylko ona będzie miała do niego prawo. Dlaczego pan miał obowiązek informować ją o majątku z czasów przed ich poznaniem się? To są sprawy rozliczeniowe tylko i wyłącznie między ojcem i synem. Pani jak była aż tak zainteresowana, mogła zapytać, zamiast z góry zakładać, że pan niedługo kipnie i wszystko będzie jej. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:02 iwles napisała: > Dlaczego pan miał obowiązek informować ją o majątku z czasów przed ich poznanie > m się? To są sprawy rozliczeniowe tylko i wyłącznie między ojcem i synem. Pani > jak była aż tak zainteresowana, mogła zapytać, zamiast z góry zakładać, że pan > niedługo kipnie i wszystko będzie jej. > > Nie miał obowiązku informować o majątku z czasów sprzed poznania, natomiast nieuczciwe było niepoinformowanie PRZED ŚLUBEM, że dom, w którym mieszkają, nie należy do niego. Nie wiem, co pani z góry zakładała, może i tak jak piszesz, natomiast wygląda na to, że pan z kolei z góry zakładał zyskanie darmowej opiekunki na starość i miał w doopie to, co się z nią stanie po jego śmierci. Ludziom kochającym współmałżonka raczej zależy na jego zabezpieczeniu w razie własnej śmierci, tutaj tego nie widać. --- Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:07 Ale dom został przepisany na syna na DŁUGO przed ślubem, gdy dopiero "mieli się ku sobie", a nie ze w nim już pani mieszkała Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:16 "nieuczciwe było niepoinformowanie PRZED ŚLUBEM, że dom, w którym mieszkają, nie należy do niego." Dlaczego uważasz, że pan powinien wiedzieć, że pani jest tym zainteresowana, skoro nigdy nawet nie zapytała? Ten dom, to składowa spadku, który odziedziczyli mąż i syn, więc moralnie (a może i prawnie) ten dom nigdy nie należał w 100% tylko do Pana. Nie rozumiem, czemu kobieta zakładała inaczej, i nawet przez myśl jej nie przyszło, żeby porozmawiać. Być może Pan przepisał na syna swoją część, bo pozostała część i tak należała się synowi. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:17 iwles napisała: > Dlaczego uważasz, że pan powinien wiedzieć, że pani jest tym zainteresowana, sk > oro nigdy nawet nie zapytała? Hymn oszusta Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:08 Pan niczego nie zataił, pani nie pytała. A może powinna, wtedy wyszły by jej prawdziwe intencje... Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:10 A tak to wyszły intencje pana... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:18 scarlett74 napisała: > Pan niczego nie zataił, pani nie pytała. Pewnie - mógł ukryć alkoholizm, długi hazardowe, nieślubne dzieci, chorobę. Jematusia wielbi oszustów > A może powinna, wtedy wyszły by jej prawdziwe intencje... To wyszły intencje pana. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 20:53 A ja widzę chłodną I cyniczną kalkulację pana. Podłapał panią, sporo młodszą, a więc wciąż atrakcyjną I w pełni sił i stwierdził że dobra towarzyszka na starość. Gdy się poznali czy zaczęli mieć się ku sobie na poważniej pan funkcjonował jako właściciel cennej nieruchomości. Para się związała a pan z synem za jej plecami dokonał manewru z przeniesieniem własności. Pan zjadł ciastko I ma ciastko. Dom pozostał w jego I syna rękach, w razie czego żonie nic się nie należy plus zyskał kobietę, możliwe że niezbyt bystrą, zbyt naiwną, może trochę zdesperowaną bo samotna matka z nieciekawej rodziny. Dlaczego jej wtedy nie powiedział skoro to nic wielkiego? Skąd te tajemnice? I najważniejsze dlaczego pani była przekonana ze dom jest jego? Pan mógł w żywe oczy jej nie kłamać ale mógł kreować atmosferę że jest właścicielem. A jest to bardzo istotna kwestia, jak można funkcjonować nie wiedząc na jakich warunkach się mieszka. W jakim świetle to ją stawia?, to aż nadto mówi o tym że pan jej za bardzo nie szanuje, traktuje przedmiotowo a przynajmniej nie jak równą mu partnerkę. Nic pana nie obchodzi ze po jego śmierci pani zostanie z niczym, nie będzie się miała gdzie podziać, że spadłoby to na nią jak grom z jasnego nieba, że nie byłaby na taką sytuację przygotowana. Pani może I sobie kalkulowała że odziedziczy połowę domu, że jej byt się polepszy dzieki niemu, też widziala korzyści w tym mariażu ale jej kalkulacje wydają się niewinne I naiwne w porównaniu z zachowaniem się pana, ograł ją po mistrzowsku. Wszystkie te ematki broniące pana, wy też tak ogrywacie swoich bliskich I znajomych? Kręcicie I manipulujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:16 Oczywiście, że kręcą i manipulują i nie widzą w tym nic złego, skoro nikt im nie zadaje trudnych pytań. Zdaniem pokrętnych e-matek, w tym arweny, nieujawnianie faktów, mających ogromny wpływ na najbliższych, nie jest zatajaniem, bo kto to słyszał, by przejmować się dopiero co poślubioną żoną. I nie rozumieją, że nie o fakt przekazania mieszkania synowi chodzi ( sama bym zabezpieczyła córkę ), tylko o uczciwe przedstawienie tej sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:25 To sie nazywa „rozporządzanie prawda w ograniczony sposób”. Gdy zadałam arwenie pytanie, czy codziennie pyta męża czy ja zdradza, bo jesli zdradza i sam nie mówi o tym, a ona nie pyta - to niczego nie zataja; to nie odpowiedziala. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:50 thank_you napisała: > To sie nazywa „rozporządzanie prawda w ograniczony sposób”. Gdy zadałam arwenie > pytanie, czy codziennie pyta męża czy ja zdradza, bo jesli zdradza i sam nie m > ówi o tym, a ona nie pyta - to niczego nie zataja; to nie odpowiedziala. A ty przed ślubem nie rozmawiałaś ze swoim facetem o waszej wspólnej przyszłości? O tym, gdzie będziecie mieszkać, o dzieciach, o poglądach, o finansach po ślubie? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:57 Oczywiście, ze rozmawiałam. A mąż niczego, o co nie zapytałam - nie ukrywał. Trupów w szafie nie ma. Przeczytałam mu ten wątek i uznał, ze obydwoje winni - ona, ze nie rozmawiała o przyszłości (także o tym, jak on zabezpieczy syna), a on, ze zataił przed nią ten "nieistotny" fakt jak stan posiadania i ich wspólne zamieszkiwanie w domu syna. Być może ona była wyrachowana, ale on to na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:58 Nie muszę się pytać, wiem o tym, że mnie nie zdradza. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:12 Wiesz będąc z kimś właściwie 24h na dobę jak przez ostatnie prawie 2 lata, to raczej trudno. A jak nie było HO to też trudno. I uprzedzam, mój mąż nie jeździ na żadne firmowe wyjazdy czy szkolenia. Jak jeździł to jechaliśmy razem. On odwalał obowiązkowe zajecia a potem mielismy czas dla.siebie. Wiesz, my lubimy spędzać razem czas i jak dzieciaki były małe, to wykorzystywalismy każda okazję aby odetchnąć. Zwłaszcza, że moi rodzice chętnie z dzieciakami zostawali. A teraz to w ogóle ostatnie prawie dwa lata nas rozpieściły. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:52 za darmo sie zajmowaly te babcie wnukami? Z ciekwosci pytam bo w sasiedniej dyskusji zupelnie powaznie panie proponuja by babcie za opieke nad wnuczka wystawily jej ojcu rachunek Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:17 Za darmo. W sensie u nas jest normalne, że jak potrzeba to sobie pomagamy. I nikt za to kasy nie bierze. Jak teść jeździł na chemię - to ja go zawoziłam. Jak moja teściowa miała operację i ona się przedłużyła - to moi rodzice odbierali dzieci z przedszkola - bo ja byłam na drugim końcu Warszawy. Ale jak moi rodzice potrzebowali pomocy - to też otrzymywali ją ( mąż pisał pisma, załatwiał wiele spraw, ja pomagałam im w pracy ) Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:23 arwena jest cyniczna i tyle Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:44 Jest prymitywna, a nie cyniczna. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:46 "Gdy się poznali czy zaczęli mieć się ku sobie na poważniej pan funkcjonował jako właściciel cennej nieruchomości" Dodaj: w pani wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:50 Odsyłam to wątku startowego, tam wyraźnie jest napisane że pan przepisał dom na syna po tym, jak już poznał panią I para zaczeła się mieć ku sobie Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:51 veryvery napisała: > Odsyłam to wątku startowego, tam wyraźnie jest napisane że pan przepisał dom na > syna po tym, jak już poznał panią I para zaczeła się mieć ku sobie A gdzie masz informacje, że pani WIEDZIAŁA, że dom w 100% jest własnością pana? Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:59 Pani BYŁA PEWNA że dom jest pana I skoro tak myślała to jakieś podstawy do tego musiała mieć. Rany jakie czepialstwo ze strony niektôrych. Wątkodajka sama napisała że pani byla pewna I ze pan nie poinformowal pani o przeniesieniu własności tak więc na logike pani musiała wiedziec że dom był wczesniej pana Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:06 veryvery napisała: > Pani BYŁA PEWNA że dom jest pana I skoro tak myślała to jakieś podstawy do tego > musiała mieć. JAKIE poza własną wyobraźnią? > Rany jakie czepialstwo ze strony niektôrych. Wątkodajka sama napisała że pani b > yla pewna I ze pan nie poinformowal pani o przeniesieniu własności tak więc na > logike pani musiała wiedziec że dom był wczesniej pana Pani była pewna w swoim własnym mniemaniu, bo prawdopodobnie nigdy się na głos nie zdradziła ze swoją pewnością. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:20 iwles napisała: > JAKIE poza własną wyobraźnią? Dawaj wielbicielko oszustów - o czym jeszcze przyszły mąż nie musi informować: - choroba psychiczna - stado dzieci na które płaci alimenty (albo nie) - horrendalne długi - odsiadka w więzieniu - inne przestępstwa z karą w zawieszeniu - żona w innym kraju - żona poślubiona tylko w obrządku religijnym a nie cywilnie - bezpłodność? Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 23:31 Na przyszłość dla drugich/trzecich i kolejnych kandydatów na męża ematki - kwestionariusz do wypełnienia, żeby się potem nie zdziwili, że przecież mogli zapytać, a jak nie pytali to o co im teraz chodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 00:26 araceli napisała: > iwles napisała: > > JAKIE poza własną wyobraźnią? > > > Dawaj wielbicielko oszustów - o czym jeszcze przyszły mąż nie musi informować: > - choroba psychiczna > - stado dzieci na które płaci alimenty (albo nie) > - horrendalne długi > - odsiadka w więzieniu > - inne przestępstwa z karą w zawieszeniu > - żona w innym kraju > - żona poślubiona tylko w obrządku religijnym a nie cywilnie > - bezpłodność? > > > > Eh ty fantastko od siedmiu boleści. Dom i prawa jego własności NIE powinny pani w ogóle interesować, bo jest to TYLKO i wyłącznie sprawa pomiędzy ojcem i synem. Pani lekkim twistem chciała się wkręcić do własności, a tu zonk. Musi biedaczka teraz czekać na śmierć rodziców, a wolałaby męża. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 06:02 iwles napisała: > araceli napisała: > > > iwles napisała: > > > JAKIE poza własną wyobraźnią? > > > > > > Dawaj wielbicielko oszustów - o czym jeszcze przyszły mąż nie musi inform > ować: > > - choroba psychiczna > > - stado dzieci na które płaci alimenty (albo nie) > > - horrendalne długi > > - odsiadka w więzieniu > > - inne przestępstwa z karą w zawieszeniu > > - żona w innym kraju > > - żona poślubiona tylko w obrządku religijnym a nie cywilnie > > - bezpłodność? > > > > > > > > > > Eh ty fantastko od siedmiu boleści. > Dom i prawa jego własności NIE powinny pani w ogóle interesowaće No to napisz co jeszcze z tej list 'nie poeinno'. DAWAJ! Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 06:39 araceli napisała: > > > No to napisz co jeszcze z tej list 'nie poeinno'. DAWAJ! > Ja tam się do twojej listy pobożnych życzeń nie wtrącam, tak samo, ty, jako przyszła żona wdowca z dziećmi, nie powinnaś się wtrącać w jego relacje ze swoimi dziećmi. Razem wypracujcie swoj majątek wspólny i sobie nim zarządzajcie. Chyba nie jesteś tak głupia, żeby dać się poderwać "na chatę"? A może jednak jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:27 iwles napisała: > Ja tam się do twojej listy pobożnych życzeń nie wtrącam To nie lista pobożnych życzeń - to lista tego co można zataić a zatajanie jest wg. ciebie ok. > tak samo, ty, jako prz > yszła żona wdowca z dziećmi, nie powinnaś się wtrącać w jego relacje ze swoimi > dziećmi. Czyli z listy przyszły mężuś nie musiałby ciebie informować, że ma dzieci - nie twój biznes! Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:46 araceli napisała; [...] Jak rozumiem, do twojej listy poboznych zyczeń należy jeszcze dodać , żeby nie wyjść na oszusta (mimo iż pani nie wykazuje zainteresowania) następujące informacje: - ile miał kobiet w swoim zyciu, która z nich była najlepsza w łożku i dlaczego - w w jakiej pozycji został poczęty syn - jaki majątek własny wniosła pierwsza zona do ich wspólnego życia. Nooo dawaj dalej, bo widzę, że nic a nic nie zrozumiałaś z mojego postu. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:58 iwles napisała: > Jak rozumiem, do twojej listy poboznych zyczeń Odpowiesz w końcu na pytanie? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 06:47 o czym jeszcze przyszły mąż nie musi informować: > - choroba psychiczna > - stado dzieci na które płaci alimenty (albo nie) > - horrendalne długi > - odsiadka w więzieniu > - inne przestępstwa z karą w zawieszeniu > - żona w innym kraju > - żona poślubiona tylko w obrządku religijnym a nie cywilnie > - bezpłodność? Z tej listy - zapytalabym o WSZYSTKO, gdybym zamierzala mieszkac, a tym bardziej wiazac sie urzedowo z panem majac dzieci i sprowadzajac je pod wspolny z panem dach. Wy tak serio ? nie wiedzialyscie, czy pan, ktorego poslubiacie nie ma dlugow, dzieci, choroby psychicznej czy kryminalnej przeszlosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:02 Ja wiedzialam, ale nie pytalam . W sumie to potrzebny bylby kwestionariusz z 600 pytaniami przed zwiazkowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:07 Kwestionariusz? Ludzie, o czym wy rozmawialiście w takim razie w czasach narzeczeństwa, skoro zapytanie o ww. kwestie jawi wam się w kategoriach kuriozum i przesłuchania? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:29 iwoniaw napisała: > Kwestionariusz? Ludzie, o czym wy rozmawialiście w takim razie w czasach narzec > zeństwa, skoro zapytanie o ww. kwestie jawi wam się w kategoriach kuriozum i pr > zesłuchania? Myśl kobieto - Iwels twierdzi, że pani nie została oszukana bo nie zapytała. Tak - normalni ludzie rozmawiają, nie muszą wypytywać ale jak widać ten pan nie jest normalny a Iwles uważa, że to ok. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:53 Ale wiesz, że normalne rozmowy nie wyglądają jak wywiad. Po prostu dwie osoby opowiadają o sobie i przekazują sobie WAŻNE informacje bez pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:02 Jest jeden problem - skąd masz wiedzieć co jest ważne dla drugiej strony? Dla mnie nie było ważne, czy mój przyszły mąż ma mieszkanie - bo ja miałam i wiedziałam, że tam będę mieszkała. Ale ważną kwestią było dla mnie czy ma jakieś dzieci - więc się spytałam wprost, jak zaczynaliśmy myśleć o sobie poważnie. Mojego męża interesowało gdzie będziemy mieszkać po ślubie - pracował od niedawna i po prostu liczył, jakie będziemy mogli wynająć, na co nas będzie stać. Jak się dowiedział, że będę miała mieszkanie ( jeszcze kończyło się budować ), to się ucieszył - bo do opłat będzie tylko czynsz a nie jeszcze kasa za wynajęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:25 tt-tka napisała: > Z tej listy - zapytalabym o WSZYSTKO, gdybym zamierzala mieszkac, a tym bardzi > ej wiazac sie urzedowo z panem majac dzieci i sprowadzajac je pod wspolny z > panem dach. > Czyli choroba psychiczna, odsiadka w więzieniu czy bezpłodność nie miałaby dla ciebie znaczenia jakbyś nie miała dzieci? > Wy tak serio ? nie wiedzialyscie, czy pan, ktorego poslubiacie nie ma dlugow, d > zieci, choroby psychicznej czy kryminalnej przeszlosci ? Ja wiedziałam bo nie wiązałam się z socjopatą, który to ukrywał. Iwles natomiast twierdzi, że ukrywanie jest ok bo 'nie powinno przyszłej małżonki intepretować' Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:38 araceli napisała: > > > Czyli choroba psychiczna, odsiadka w więzieniu czy bezpłodność nie miałaby dla > ciebie znaczenia jakbyś nie miała dzieci? Moze mialyby, moze nie, zalezy od stopnia zainteresowania panem. bedac sama ryzykuje tylko soba i mam do tego prawo. > Ja wiedziałam bo nie wiązałam się z socjopatą, który to ukrywał. Iwles natomias > t twierdzi, że ukrywanie jest ok bo 'nie powinno przyszłej małżonki intepretowa > ć' > Ja chyba jestem z jakiejs innej bajki. Ludzie, przeciez to w moim interesie lezy sprawdzenie, co to za egzemplarz, a jesli mam dzieci, jest to moim obowiazkiem !. Jesli oboje jestesmy szczawiami na dorobku i bez dlugiej historii, mozna zalozyc, choc to tez ryzykowne, ze pan nie ma za kolnierzem albo ma niewiele, ale tu mowa o dzieciatej czterdziestokilkulatce z trudnymi doswiadczeniami zyciowymi i o szescdziesieciokilkulatku z dluga historia ! Osobiscie uwazam, ze mam prawo nie mowic o swoich rodzinnych sprawach, w tym chorobowych, majatkowych i przestepczych, jezeli druga strona nie przejawia zainteresowania. Choc to, ze dla tej drugiej strony jest to niewarte zainteresowania, daloby mi do myslenia. Ale ja zapytam, a co wiecej sprawdze. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:00 tt-tka napisała: > Ja chyba jestem z jakiejs innej bajki. Ludzie, przeciez to [b]w moim interesie[ > /b] lezy sprawdzenie, Dawaj - co TY sprawdzałaś przed wyjście za mąż? Konkret proszę! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:05 Podpowiem Ci, sprawdza ten, kto ma interes. Tu interes miała/ma pani młodsza żona z bombelkami. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:18 triss_merigold6 napisała: > Podpowiem Ci, sprawdza ten, kto ma interes. Tu interes miała/ma pani młodsza żo > na z bombelkami. Niekoniecznie kto ma interes. Albo zakladamy, ze powazny zwiazek po calosci jest interesem Gdybym miala spory dorobek, zabezpieczone majatkowo wlasne dziecko i kandydata na meza w sytuacji zyciowej tej pani, tez bym sprawdzila. Np co z matka dzieci pana, czy pan zadbal jakkolwiek o swoje sprawy, np alimentacyjne. Wiedzialabym, gdzie pan pracuje lub pracowal albo czemu nie pracuje. A przede wszystkim spytalabym o plany na przyszlosc - jak pan widzi siebie w zyciu ze mna Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:12 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > Ja chyba jestem z jakiejs innej bajki. Ludzie, przeciez to [b]w moim inte > resie[ > > /b] lezy sprawdzenie, > > > Dawaj - co TY sprawdzałaś przed wyjście za mąż? Konkret proszę! > > > > A prosze bardzo. Znalam go ze studiow, znalam go w jego srodowisku naturalnym, bywalismy w swoich rodzinnych domach, wiedzialam, jak sie zachowuje, gdy wypije, znalam jego sciezke zawodowa i kolegow z pracy, znalam jego dzialalnosc pozazawodowa, znalam schorzenia, a nawet zdarzylo mi sie pielegnowac w chorobie, wiedzialam, na co choruje jego ojciec. Oswajalismy sie cztery lata. A i tak sprawdzilam historie kredytowa i czy nie ma dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:17 tt-tka napisała: > znalam schorzenia, Zrobiłaś audyt jego dokumentacji medycznej? > A i tak sprawdzilam historie kredytowa i czy nie ma dzieci. Konkretnie w jaki sposób? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:23 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > znalam schorzenia, > > Zrobiłaś audyt jego dokumentacji medycznej? Sam pokazal. Oraz zyjac z kims na co dzien, niekoniecznie pod wspolnym dachem, wie sie to. Chyba ze ma se gleboko. > > > > A i tak sprawdzilam historie kredytowa i czy nie ma dzieci. > > > Konkretnie w jaki sposób? Konkretnie w banku, kiedy zyrowal moja pozyczke. I w dowodzie osobistym, to byly jeszcze te ksiazeczkowe, w ktorych wpisywalo sie posiadane potomstwo, kolejne meldunki, kolejne miejsca pracy, a nawet grupe krwi, bardzo to ulatwialo zycie. Teraz sprawdzilabym w necie, ale wtedy czasy byly beznetowe. Aha, paski wyplaty tez widzialam. Z wszystkimi potraceniami, w tym na chwilowke pracownicza. > > Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:41 tt-tka napisała: > Sam pokazal. Oraz zyjac z kims na co dzien, niekoniecznie pod wspolnym dachem, > wie sie to. Chyba ze ma se gleboko. Właśnie - bo ci POKAZAŁ. CBDU. Nie jesteś lepsza od pani z wątku - po prostu nie trafiłaś na ukrywającego socjopatę. > Konkretnie w banku, kiedy zyrowal moja pozyczke. Czyli przypadkiem - jakbyś nie brała pożyczki to być się nie dowiedziała. Nic nie 'sprawdziłaś' pod kątem małżeństwa. > I w dowodzie osobistym, to byl > y jeszcze te ksiazeczkowe, w ktorych wpisywalo sie posiadane potomstwo, Teraz nie ma. > Aha, paski wyplaty tez widzialam. Z wszystkimi potraceniami, w tym na chwilowke > pracownicza. Widziałaś bo ci pokazał. I to jest podsumowanie wątku - normalni ludzie rozmawiają, pokazują nie ukrywają - nie czekają aż ktoś zapyta. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:03 araceli, a CO TY wiedzialas o swoim mezu, gdy za niego wychodzilas, a zwlaszcza skad ? Oparlas sie tylko na tym, co ci mowil ? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:30 tt-tka napisała: > araceli, a CO TY wiedzialas o swoim mezu, gdy za niego wychodzilas, a zwlaszcza > skad ? Oparlas sie tylko na tym, co ci mowil ? Mówił, pokazywał, rozmawiał, dyskutował. Normalny człowiek - nie oszust. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:48 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > araceli, a CO TY wiedzialas o swoim mezu, gdy za niego wychodzilas, a zwl > aszcza > > skad ? Oparlas sie tylko na tym, co ci mowil ? > > > Mówił, pokazywał, rozmawiał, dyskutował. Normalny człowiek - nie oszust. > > > Czyli nie tylko mowil, ale i pokazywal, a ty ogladalas ? Bo gdyby tylko slowa, slowa, slowa, to bym ci powiedziala, ze bylas rownie durna jak ta pani, tylko szczescia mialas wiecej ? a co pokazywal, nawiasem ? pieknie urzadzony dom i zagospodarowana dzialeczke, czy i akta wlasnosci ? bo ja, przykladowo, wiedzialam i nie tylko od chlopa, ze mieszkanie jest sluzbowe, a dzialka rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:54 tt-tka napisała: > Czyli nie tylko mowil, ale i pokazywal, a ty ogladalas ? Bo gdyby tylko slowa, > slowa, slowa, to bym ci powiedziala, ze bylas rownie durna jak ta pani, tylko s > zczescia mialas wiecej ? No widzisz - tutaj u pana słów zabrakło a by wystarczyły. Odpowiedz Link Zgłoś
kandyzowana3x Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:15 Ale przecież z góry możesz założyć, że jeśli jest oszustem to i tak Ci prawdy o chorobach, żonach i długach nie powie. Chyba trzeba by było twardych dowodów szukac Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:20 kandyzowana3x napisała: > Ale przecież z góry możesz założyć, że jeśli jest oszustem to i tak Ci prawdy o > chorobach, żonach i długach nie powie. Chyba trzeba by było twardych dowodów s > zukac No właśnie - jak ktoś jest oszustem to oszuka. Nazwijmy to działanie po imieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:00 No ale jesli sie pytasz i odpowiada, ze nie - a potem dowiadujesz sie, ze jednak tak i o tym wiedział ( co innego gdy nie wiedział), to mozesz czuc sie oszukana. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:49 No właśnie to jest zastanawiające. Tak jakby wychodziły za człowieka, którego pierwszy raz zobaczymy przed ołtarzem. Chociaż z drugiej strony, w czasach kiedy to rodzice wybierali dzieciom małżonków i "młodzi" praktycznie się nie znali, to sprawy majątkowe, dziedziczenie, choroby w rodzinie - były szczegółowo omawiane przez światów. A dodatkowo majątkowe ustalenia zapisane były w intercyzie. Widziałam intercyzę, jaką podpisała moja prababcia z pierwszym mężem - uregulowane bardzo szczegółowo co dostanie jak mąż umrze pierwszy ( był sporo starszy), co jak będą dzieci, co jak nie będzie itd. Miałam 24 lata jak brałam ślub i doskonale wiedziałam co powinnam wiedzieć, a nie domyślać się. I się o to pytałam wprost. Mój narzeczony nie miał problemu z tym, aby odpowiadać. Choroby psychiczne, genetyczne są często dziedziczne. To ważna wiedzą, jeśli się chce mieć zdrowe dzieci. Nie przewidział wszystkiego, ale wiele problemów można uniknąć rozmawiając że sobą przed ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:26 To juz sobie dopowiadasz, ze pani tylko we wlasnym mniemaniu, ze sobie tylko tak myslała. Wątkodajka jasno się wyraziła - pan nie poinformował pani o przeniesieniu własności czyli pani musiała wiedzieć na początku znajomości że dom był pana. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 00:18 veryvery napisała: > To juz sobie dopowiadasz, ze pani tylko we wlasnym mniemaniu, ze sobie tylko ta > k myslała. Wątkodajka jasno się wyraziła - pan nie poinformował pani o przenies > ieniu własności czyli pani musiała wiedzieć na początku znajomości że dom był p > ana. Nie, to jest tylko i wyłącznie twoje domniemanie. Tym bardziej, że jak wyżej pisałam- swój udział w tym domu ma też syn, bo zakup został sfinansowany także z jego części spadku po mamie. Więc pan nie mógł powiedziec: dom jest mój, a po mojej śmierci będzie twój. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:54 moze facet mowil 'jedzmy do mnie' a nie 'jedzmy do domu syna' Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:54 Wiesz, jak ja mieszkałam z rodzicami - to też mówiłam idziemy do mnie. I to nie oznaczało, że mieszkanie należy do mnie. Mogę się założyć, że żadnemu mojemu chłopakowi - nie wpadło do głowy myślenie, że jestem właścicielką tego mieszkania. Mój syn jak mieszka w wynajmowanym mieszkaniu - to też mówi do znajomych "idziemy do mnie". I myślisz, że oni myślą, że to jego? Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:53 Ponadto, o jej przekonaniu, że dom należy do męża musiał wiedzieć sam mąż. Fakt, że nie wyprowadził kobiety z błędu jest świństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:57 A skąd on miał to wiedzieć? Myślisz, że mu mówiła - Ziutek jaki piękny ten dom. Pani popełniła błąd, nie pytając się, ale i pan zrobił kuku swojemu synowi - podrzucając kukułcze jaja w postaci dzieci pani. Jak pan fiknie - to syn będzie miał problem. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 21:55 Mieć mu sobie, czyli zaczynali flirtowac, może niezobowiazujacy sex. Mieć się mu sobie to nie znaczy być parą. Spowoadalas się że swojego majątku każdemu facetowi z ktorym dałaś na randkę? Nawet jak.konczyla się w łóżku?. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 05.09.21, 22:53 > Wszystkie te ematki broniące pana, wy też tak ogrywacie swoich bliskich I znajo > mych? Dobre pytanie. Mnie zawsze bardzo zastanawia skad sie bierze absolutna stronniczosc forumek broniacych zachowan jak tu tego faceta. Wyglada na krancowa posesywnosc. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:26 Jakie znaczenie ma czy facet czy kobieta. Spowoadalas się że swojego stanu posiadania każdemu facetowi, z którym się spotykałaś? Bo ja nie. Ale przed ślubem omówiłam wszystkie ważne dla mnie sprawy czyli m.in gdzie będziemy mieszkać ( ja miałam mieszkanie), ilość dzieci ( ja chciałam swoje, mąż troje, więc stwierdziliśmy, że po drugim wrócimy do rozmowy ) itd. Wiele spraw mieliśmy wcześniej omówionych, bo ROZMAWIALIŚMY ze sobą prząd ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:31 arwena_11 napisała: > Jakie znaczenie ma czy facet czy kobieta. Zadne, dokladnie dlatego pisze o ogolnym bronieniu zachowan takich jak tu u tego faceta. Spowoadalas się że swojego stanu posi> adania każdemu facetowi, z którym się spotykałaś? Bo ja nie. Ale przed ślubem o > mówiłam wszystkie ważne dla mnie sprawy czyli m.in gdzie będziemy mieszkać ( ja > miałam mieszkanie), ilość dzieci ( ja chciałam swoje, mąż troje, więc stwierdz > iliśmy, że po drugim wrócimy do rozmowy ) itd. Wiele spraw mieliśmy wcześniej o > mówionych, bo ROZMAWIALIŚMY ze sobą prząd ślubem. To dobrze. Ale ta rozmowa juz byla - niektorzy tak nie robia, co nie znaczy ze normalnym jest przemilczac wazne sprawy. ( Zreszta to malzenstwo sie przeciez dogadalo co do tego gdzie beda mieszkac) A tak wogole to wine za « nie rozmawialiSMY o kwestii zmienionej wlasnosci » ponosza teoretycznie obie strony, dlaczego mialaby tylko ta kobieta? I skad ta zimna satysfakcja? Ja o tej - przepraszam ale glupiej i okrutnej- stronniczosci pisze, bo przeciez nie znamy dokladnie sytuacji ani tych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:05 Poza tym, arwena jest osobą zimno kalkulującą. Zdaje sobie sprawę, że ludzie dają sobie coś za coś i jest to normalny, uczciwy układ, o ile istotne dla układu fakty nie zostają zatajone. Kobieta wyszła za mąż, licząc zapewne na pomoc finansową i dach nad głową, facet liczył na młodą żonkę, ogarniającą mu dom przez kilkadziesiąt lat i opiekę na starość. I trudno byłoby się do takiego układu przyczepić, gdyby sprawy majątkowe były jasno przedstawione, a tu nie były. Urządziłyście sobie na kobietę nagonkę i jeszcze obarczacie ja winą za krętactwa cwanego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:08 Bo to tej kobiecie zależało na informacji? Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:20 jesteś głupsza i bardziej cyniczna niż przeciętny człowiek Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:16 To raczej konsekwencja. Skoro w jednym wątku stoimy na stanowisku, ze dziecku należy się majątek wypracowany przez rodziców w pierwszym małżeństwie, a nowy pan/pani mogą się dorabiać wspólnego dopiero po ślubie, to czemu zmieniać zdanie w drugim wątku? Dlatego, że w pierwszym bohaterem jest dziecko, a w drugim małżonka? Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:36 To by byla satysfakcjonujaca mnie odpowiedz, gdyby nie to, ze tutaj nie chodzi o forse, a bardziej o zaufanie🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:40 Oczywiście, że chodzi o forsę. Jakby pani nie liczyła na spadek - to miałaby gdzieś, kto jest właścicielem mieszkania. A przy okazji - jak pani wytrwa, to może jako nagrodę pocieszenia dostanie pana emeryturę Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:01 No dobra, to ja tez ide szukac bogatego mensza; na jakiegos starszego mam jeszcze szanse sie zalapac! Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:19 Czytałaś, gdzie pani mieszkała wcześniej? Przypuszczam, że pani miała większy interes w tym aby przeć do małżeństwa niż pan. Odpowiedz Link Zgłoś
boogiecat Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:31 Nawet jesli, to nadal z tego nie wynika nic pozwalajacego twierdzic, ze facet zachowal sie w porzadku. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:36 Ale ma prawo wiedzieć, czy może liczyć na spadek, czy nie. Bo jeśli może, to z pensji kupuje firanki do domu, którego część kiedyś będzie jej. A jeśli nie może, to większy sens ma niedokładanie się do niczego poza bieżącym utrzymaniem i odkładanie kasy, żeby mieć co ze sobą zrobić po śmierci męża. Bardzo mnie wkurza takie podejście, które majętnej kobiecie pozwala rozmawiać o kasie i wtedy ona jest rozsądna, a niemajętna morda w kubeł, bo inaczej jest pazerna. A tymczasem obie mają prawo do jasności sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:41 memphis90 napisała: > To raczej konsekwencja. Skoro w jednym wątku stoimy na stanowisku, ze dziecku n > ależy się majątek wypracowany przez rodziców w pierwszym małżeństwie, a nowy pa > n/pani mogą się dorabiać wspólnego dopiero po ślubie, to czemu zmieniać zdanie > w drugim wątku? Dlatego, że w pierwszym bohaterem jest dziecko, a w drugim małż > onka? > A ty masz coś z głową? Bo widzisz rzeczy, których nie ma. Pokaż mi chociaż jeden post w tym wątku, w którym ktokolwiek twierdzi że pani powinna dostać połowę domu po śmierci pana. Autorka wątku postawiła pytanie CZY PAN POWINIEN BYŁ POINFORMOWAĆ PANIĄ ŻE PRZEPISAŁ DOM NA SYNA,... Dotarło? Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:13 Aż mi się łezka w oku zakręciła... >ale jej kalkulacje wydają się >niewinne I naiwne w porównaniu z >zachowaniem się pana, Tak, tak, oczywiście... 😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:47 W sumie, to nie mamy pojęcia co było w pierwotnym akcie notarialnym ( może syn był udziałowcem? ). Nie wiemy też czy panowie nie zawarli wcześniej umowy pożyczki na kwotę jaką syn otrzymał w spadku po śmierci matki. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:07 hello, jakie zatajenie. Pani nie pytała, pan nie mówił. Mądrze któraś z forumek napisała, że gdyby pani też miała jakiś majątek , to była by zainteresowana uregulowaniem/sprawdzeniem stanu majątkowego, a nie tylko bujała by w obłokach i myślała, że posiadłość będzie tez jej w przyszłości... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:11 scarlett74 napisała: > hello, jakie zatajenie. Pani nie pytała, pan nie mówił. To jest jakby definicja zatajania zatajać «utrzymać coś w tajemnicy» sjp.pwn.pl/szukaj/zataja%C4%87.html Odpowiedz Link Zgłoś
zacja Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 02:42 Jeśli pan ukrył przed żoną ten fakt, to wygląda na to, że chciał nacieszyć się małżeństwem z kobietą, która mogłaby być jego córką, a potem zrobić sobie z niej opiekunkę na starość (bo po co obarczać syna - spadkobiercę). Natomiast guzik obchodziło go, że kiedy on umrze (a różnica wieku wskazuje, że pewnie umrze przed nią), to żona na starość zostanie bez dachu nad głową. Taki cwany lisek-chytrusek z niego. Pani ma prawo wiedzieć, ze mieszka u pasierba. Może wtedy zamiast inwestować w cudze mieszkanie, odkładałaby na własne. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 07:38 A czego chciała Pani, biorąc sobie 20 lat starszego dziadka z domem za 1,5 miliona? Taka cwana dziunia licząca na to, że na cudzym majątku ustawi siebie i dzieci. I z całą pewnością przed ślubem że swoich intencji mu się nie opowiadała. W sumie gdyby mu powiedziała " Ziutek, Ty wiesz że twoim największym atutem jest dom i to jego część mocno osłodzi mi opłakiwanie ciebie jak opuścisz ten padół łez". Wtedy by się dowiedziała i usłyszała " wiesz karyna, ale na dom to nie licz, bo już dawno dałem to Mietkowi. W końcu pracowałem na to z jego matką". Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:51 Intencji żony nie znamy. O mężu już wiemy, że to oszust matrymonialny. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:57 Ależ oczywiście że znamy. Skoro czuje się oszukana, że Pan nie powiedział, że nie ma domu. Gdyby nie liczyła na spadek, to by nie była rozczarowana. Gdybym po ślubie dowiedziała się, że mój mąż ma dzieci pozamałżeńskie, to też bym się czuła oszukana. Tylko to była dla mnie kluczową wiadomość i pytałam się wprost. Wiedziałam, że gdyby miał, to ślubu nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:17 A co w tym złego, że liczyła na spadek? To małżeństwo ( jak wiele innych ), oznaczało obustronne profity ( dla kobiety był to ów spadek ). Nawet prawo stanowi, że małżonkowie po sobie dziedziczą, wiec co was tak bulwersuje? Obcy ludzie świadczą sobie wzajemnie usługi, np. dożywocia w zamian za mieszkanie i nie ma w tym żadnego nadużycia, tak długo, jak układ jest uczciwy i klarowny, a strony świadome. Urządziłaś sobie bezmyślną nagonkę na kobietę, rzygać się chce> Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:38 A coś do tego małżeństwa wniosła? Pan po niej też miałby co dziedziczyć? Życie toczy się różnie - pani mogłaby zejść pierwsza. Takie rzeczy omawia się przed ślubem. Idealistycznie podchodzić to można jak się ma 20 lat i żadnych zobowiązań. Jak wiążą się osoby po przejściach - to jednak należy omówić sprawy najważniejsze - czyli właśnie finansowo-mieszkaniowe. Jeżeli są dzieci - to obowiązkiem rodzica jest je zabezpieczyć. Jak wypracowałaś majątek z pierwszym małżonkiem - to powinien on trafić do dzieci z tego związku a nie nowej pani/pana i jej dzieci - bo oni się nie przyłożyli do powstania tego majątku. Nowa pani ma prawo do części majątku wypracowanego przez nią i męża PO ślubie Rany, jakby ludzie więcej rozmawiali ze sobą - to by było mniej rozczarować. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:43 Intercyza to także niezłe rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:51 Intercyza w momencie, gdy wchodzą w związek osoby strony po przejściach/z jakimś dorobkiem jest świetnym rozwiązaniem. Nie wiem tylko jak się to ma do dziedziczenia obecnie. Bo na początku XX w. w intercyzie można było zawrzeć, że żona/mąż dziedziczy wszystko jak nie ma dzieci - prawo wtedy przewidywało, że gdy nie ma takiego zapisu w intercyzie, nie ma testamentu - to majątek wraca do rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:57 arwena_11 napisała: > A coś do tego małżeństwa wniosła? Pan po niej też miałby co dziedziczyć? Życie > toczy się różnie - pani mogłaby zejść pierwsza. wypracowanego przez nią i męża PO ślubie > A to tylko dobra materialne się liczą? Pan jej nie ufał skoro kombinował z własnością domu za jej plecami a mimo to ożenił się z nią, czyli widział duże korzyści dla siebie w małżeństwie. Pan zyskał gospodynię domu, partnerkę do seksu wiekowo mogącą być jego córką oraz opiekunkę na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:06 No zaraz - ale jak się nie liczą dobra materialne, to pani nie powinna narzekać. Ma dach nad głową dla swoich dzieci i siebie, utrzymanie, a w przyszłości szansę na emeryturę po panu. Więc tak źle na tym nie wyszła. Nadal nie wiemy czy pani pracuje. Jeżeli nie - to ma całkiem niezłe zyski bieżące i szansę na wymierny zysk po pana śmierci. Pan po pani śmierci nic nie zyska. Korzysta więc na bieżąco Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:08 veryvery napisała: > > A to tylko dobra materialne się liczą? Pan jej nie ufał skoro kombinował z włas > nością domu za jej plecami a mimo to ożenił się z nią, czyli widział duże korzy > ści dla siebie w małżeństwie. Pan zyskał gospodynię domu, partnerkę do seksu wi > ekowo mogącą być jego córką oraz opiekunkę na starość. A pani zyskala juz teraz obszerny lebensraum dla siebie i dzieci, warunki bytowe duzo lepsze niz miala, partnera do seksu oraz platnika wielu rachunkow, zapewne rowniez tych niezwiazanych z domem, a np z jej corkami. Przyszlosciowo zas rente wdowia. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:11 tt-tka napisała: > A pani zyskala juz teraz obszerny lebensraum dla siebie i dzieci, warunki bytow > e duzo lepsze niz miala, partnera do seksu oraz platnika wielu rachunkow, zapew > ne rowniez tych niezwiazanych z domem, a np z jej corkami. Przyszlosciowo zas r > ente wdowia. A skąd założenie, że pani nie pracuje i pan jest "płatnikiem"? I że na jakąś emeryturę po nim może liczyć wyższą od swojej? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:25 araceli napisała: > A skąd założenie, że pani nie pracuje i pan jest "płatnikiem"? I że na jakąś em > eryturę po nim może liczyć wyższą od swojej? Stad, ze pana zarobki sa wyzsze niz jej, skoro dorobil sie niemalo, a ona nic. Emerytura pana bedzie zapewne wczesniej niz jej, jej do wieku emerytalnego jeszcze sporo brakuje. Emerytura po panu=renta wdowia dla pani tez. Czy pracuje, nie wiemy, ale jesli pracuje, to nie robi u pana za gosposie, tylko razem zajmuja sie domem i otoczeniem. A pracuje lub pracowala wczesniej ? Wypracowuje SWOJA emeryture ? Jak dlugo i w jakiej wysokosci ? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:28 Dodajmy, że renta po małżonku należy się chyba od skończenia 50 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:28 tt-tka napisała: > Stad, ze pana zarobki sa wyzsze niz jej, skoro dorobil sie niemalo Pan mógł prowadzić dochodową firmę i na starość nie będzie miał dobrej emerytury. Pani samotnie utrzymuje dwójkę dzieci i jest dużo młodsza. > Emerytura pana bedzie zapewne wczesniej niz jej, jej do wieku emerytalnego jesz > cze sporo brakuje. Emerytura po panu=renta wdowia dla pani tez. Do renty trzeba spełniać warunki, pracując się jej nie dostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:53 tt-tka napisała: > > A pani zyskala juz teraz obszerny lebensraum dla siebie i dzieci, warunki bytow > e duzo lepsze niz miala, partnera do seksu oraz platnika wielu rachunkow, zapew > ne rowniez tych niezwiazanych z domem, a np z jej corkami. Przyszlosciowo zas r > ente wdowia. > > > Różnica taka że pani niczego nie kombinowała za plecami pana, pan żeniąc się z nią wiedział na co się decyduje, na czym stoi, nic go nie zaskoczyło. A pani wychodząc za niego za mąż myślała że bedzie mieszkać w jego domu, a okazuje się że mieszka u pasierba, a po śmierci pana wylądowałaby na bruku gdyby sprawa wczesniej nie wyszła na jaw Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:56 veryvery napisała: > Różnica taka że pani niczego nie kombinowała za plecami pana, skąd ta pewność ? Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:02 iwles napisała: > veryvery napisała: > > > Różnica taka że pani niczego nie kombinowała za plecami pana, > > > skąd ta pewność ? > > > > Bo autorka wątku nic takiego nie napisała, Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:12 Jak nie kombinowała? Liczyła na 50% domu. Czyli kombinowała jak tu odebrać synowi pana część majątku po rodzicach. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:51 Wiesz, masz osobliwe definicje kombinowania i zatajania. Dziwi mnie to tym bardziej, że często nawiązujesz do znajomości prawa z tytułu wykształcenia męża. Bo wiesz, można nawet odpowiadać karnie za zatajenie przed WS wielu faktów i to nie tylko tych, o które jesteś pytana. Poza KK jest jeszcze etyka i tu jest podobnie, nieujawnienie pewnych faktów jest zwyczajnie nieprzyzwoite, choć nie karane ciupą. Pani pewnie na coś tam liczyła, niekoniecznie na 50 % - tego nie wiemy. To liczenie wynika z zapisów prawa, więc ja bym tego kombinowaniem nie nazwała, zwłaszcza, że nie zrobiła nic, by skłonić męża / kogokolwiek podstępem do niekorzystnego zadysponowania swoim majątkiem. Ty pewnie liczysz na spadek po rodzicach, co? nazwałabyś to kombinowaniem? Musisz strasznie nie lubić ludzi, skoro bez żadnej wiedzy przypisujesz im złe intencje, jednocześnie ochoczo i cynicznie tłumacząc oszusta. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:06 basiastel napisała: > > Musisz strasznie nie lubić ludzi, sk > oro bez żadnej wiedzy przypisujesz im złe intencje, To dokładnie, ja ty panu. > jednocześnie ochoczo i cyni > cznie tłumacząc oszusta. O, oto dowod powyższego. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:10 Pan niewątpliwie oszukał, bo zatajanie jest oszustwem. Pani "kombinowania" nie można zarzucić, przynajmniej nie na podstawie tego, co wiemy. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 09:57 basiastel napisała: > A co w tym złego, że liczyła na spadek? To małżeństwo ( jak wiele innych ), oz > naczało obustronne profity ( dla kobiety był to ów spadek ). Rowniez dach nad glowa na teraz. Rowniez emerytura po panu. Byc moze tez biezace utrzymanie jej i corek, nie doczytalam, czy pani pracuje i czy przed zamieszkaniem u pana pracowala. W marzeniach nic zlego nie ma, w mrzonkach owszem. A zeby liczyc, to trzeba miec dane. No chyba ze ktos lubi rownania z niewiadomymi, to juz rzcz upodoban. >Nawet prawo stanow > i, że małżonkowie po sobie dziedziczą, wiec co was tak bulwersuje? Obcy ludzie > świadczą sobie wzajemnie usługi, np. dożywocia w zamian za mieszkanie i nie ma > w tym żadnego nadużycia, tak długo, jak układ jest uczciwy i klarowny, a strony > świadome. A nie, dozywocie to nie usluga, tylko umowa, z potwierdzonymi danymi. Mnie osobiscie bulwersuje, ze pani zamieszkala wraz z dziecmi, a potem wydala sie za pana nie pytajac o fundamentalne sprawy, chocby o to, czy nie bedzie z kims dzielic tego domu po panu i jak wygladalaby ewentualnie kwestia splat. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:04 Tak naprawdę, to świadczy że pani na oczy nie widziała żadnych rachunków. O ile energię można jeszcze przepisać na najemcę - to wody już nie - jest na właściciela. Umowę z dostawcą podpisuje właściciel nieruchomości. Podobnie jak i podatki - są na właściciela nieruchomości. Czyli nawet jak je opłaca pan mieszkający - to na decyzji będą dane właściciela. Można wnioskować - że pani nie interesowały żadne rachunki zanim została żoną. Nie dokładała się do niczego. Bo jakby się dokładała, to przecież nie na piękne oczy a na podstawie konkretnych dokumentów. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:07 arwena_11 napisała: > Można wnioskować - że pani nie interesowały żadne rachunki zanim została żoną. > Nie dokładała się do niczego. Bo jakby się dokładała, to przecież nie na piękne > oczy a na podstawie konkretnych dokumentów. Jeżeli pan płacił rachunki ze wspólnej kasy to się 'dokładała'. Borze szumiący - żona prawnika a nie wie na czym wspólnota majątkowa polega Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:31 Kuźwa, a pan nie płacił pani za sprzątanie, gotowanie i usługi intymne. Pierwszy raz spotykasz, że jedno pracuje, drugie prowadzi dom, że ciebie to tak dziwi? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:51 Nie dziwi mnie - ale dziwi brak interesowania się opłatami. Sama wiele lat zajmowałam się domem. Ja opłacałam rachunki ( z pensji męża i z mojego zwolnienia czy macierzyńskiego ) - miałam więcej czasu, zwłaszcza w czasach kiedy szło się na pocztę czy do spółdzielni. Ale mój mąż wiedział jakie są to kwoty, za co płacimy. Wiedział też, że rachunki są na mnie - bo mieszkanie moje. Ale o tym rozmawialiśmy PRZED ślubem. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:19 Ale tu pan może opłacać rachunki w bankowości internetowej. Czasy się zmieniły, nie zauważyłaś? Ja też jestem i zawsze byłam od rachunków i nikt poza mną nie wie/wiedział, w jakiej są/były wysokości. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:00 basiastel napisała: > Kuźwa, a pan nie płacił pani za sprzątanie, gotowanie i usługi intymne. Pierwsz > y raz spotykasz, że jedno pracuje, drugie prowadzi dom, że ciebie to tak dziwi? A czy pani płaciła panu za usługi intymne? Czy gratyfikacja należy się tylko jednej ze stron? Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:59 Głupoty wypisujesz, aż nie chce mi się do tego odnosić, zwłaszcza, że są totalnie nieistotne dla poruszanego tu problemu. Owszem ludzie świadczą sobie usługi, w wypadku dożywocia, wynikające z umowy. A ty tak bez sensu, że to nie usługi tylko umowa. Oby tylko wszystko zakwestionować, taki jazgot jak pies na łańcuchu. Szkoda czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:07 jak ci szkoda czasu, to nie odpisuj. sama ujadasz, w ogole nie odnoszac sie do argumentow. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:01 "A co w tym złego, że liczyła na spadek? To małżeństwo ( jak wiele innych ), oznaczało obustronne profity ( dla kobiety był to ów spadek ). Nawet prawo stanowi, że małżonkowie po sobie dziedziczą, wiec co was tak bulwersuje?" a sorry, pan po pani nie będzie niczego dziedziczył, więc gdzie tutaj obustronnośc profitów? Jest za to symetrycznie - pan nie dziedziczy nic po pani ( z dóbr wniesionych w małżeństwo), pani nie dziedziczy po panu (z dóbr wniesionych w małżeństwo). I, jak widać, opcja, że pani dziedziczyc domu nie będzie, bardzo ją zmartwiła. A nie pytała wcześniej, pewnie, zeby pana nie spłoszyć, założyła, że dom jest tylko jego. Bo nie wyobrażam sobie, żeby nie zainteresowac się, jaki jest stan własnościowy domu, do którego wprowadzam swoje nieletnie dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:08 iwles napisała: > a sorry, pan po pani nie będzie niczego dziedziczył, Dlaczego nie? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:11 A poza tym pani nic na razie nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:12 morekac napisała: > Bo pewnie wcześniej zejdzie Może tak a może nie. Pani jutro może wygrać w totka i co? Pan się szlachetnie zrzecze kasy? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:19 araceli napisała: > morekac napisała: > > Bo pewnie wcześniej zejdzie > > > Może tak a może nie. Pani jutro może wygrać w totka i co? Pan się szlachetnie z > rzecze kasy? Wygrane NIE wchodza we wspolnote. pani moze wygrana zadysponowac nie pytajac pana, a nawet nie informujac go o wygranej. Oczywiscie warunkiem koniecznym, choc niewystarczajacym jest zagrac > > Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:22 tt-tka napisała: > Wygrane NIE wchodza we wspolnote. Tak samo jak przedślubne nieruchomości ale i jedno i drugie jest dziedziczone. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:28 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > Wygrane NIE wchodza we wspolnote. > > Tak samo jak przedślubne nieruchomości ale i jedno i drugie jest dziedziczone. Jest dziedziczone, o ile wlasciciel nie rozdysponuje wczesniej, np na rzecz wlasnych dzieci oraz - przy zalozeniu, ze to pan po pani bedzie dziedziczyc, a nie odwrotnie, upada sprawa z domem. Co martwa obchodzi, czyj to dom ? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:29 tt-tka napisała: > Jest dziedziczone, o ile wlasciciel nie rozdysponuje wczesniej, np na rzecz wla > snych dzieci Dlatego pytam, czy w razie wygranej pan nie będzie miał pretensji jak nie zobaczy z wygranej grosza Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:12 araceli napisała: > iwles napisała: > > a sorry, pan po pani nie będzie niczego dziedziczył, > > Dlaczego nie? > czemu urwałaś zdanie w połowie ? bo tak ci wygodniej ? Lubisz tak manipulować, co ? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:13 iwles napisała: > araceli napisała: > > > iwles napisała: > > > a sorry, pan po pani nie będzie niczego dziedziczył, > > > > Dlaczego nie? > > > > czemu urwałaś zdanie w połowie ? bo tak ci wygodniej ? Lubisz tak manipulować, > co ? Urwałam na błędnym założeniu - nie ma sensu cytować wniosków z błędnego założenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:16 araceli napisała: > Urwałam na błędnym założeniu - nie ma sensu cytować wniosków z błędnego > założenia. może warto czytać całe zdanie, żeby zrozumieć ? To powiedz, jakie dobra, swoje osobiste, pani wniosła w małżeństwo, które pan mógłby odziedziczyć, choćby dziś ? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:17 iwles napisała: > może warto czytać całe zdanie, żeby zrozumieć ? Rozumiesz co to jest błędne założenie? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:19 araceli napisała: > iwles napisała: > > może warto czytać całe zdanie, żeby zrozumieć ? > > > Rozumiesz co to jest błędne założenie? a ty rozumiesz, co to jest całe zdanie? I że CAŁE zdanie jest założeniem, a nie wybrane słowa ? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:23 iwles napisała: > a ty rozumiesz, co to jest całe zdanie? I że CAŁE zdanie jest założeniem, a nie > wybrane słowa ? Wypunktowałam błąd. PS. - dalej czekam na twoją listę rzezy, którą małżonek może zataić przed ślubem. Odpowiesz w końcu? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:33 araceli napisała: > > Wypunktowałam błąd. sama robiąc błąd . Dobra odpadam, z językowymi abnegatami lepiej nie dyskutować. Zero logiki. > PS. - dalej czekam na twoją listę rzezy, którą małżonek może zataić przed ślubem. Odpowiesz w końcu? ale po co taka lista? jak jestem zainteresowana tematem, to siadamy i rozmawiamy, ja się dopytuję, facet, widząc, że temat mnie interesuje, odpowiada. I odwrotnie - pytana - odpowiadam. A swoją drogą - serio, serio, nie interesuje mnie, jak pan sie rozlicza z majątku po zonie, ze swoimi dziecmi, to nie moja sprawa. I tak samo, pan nie wgłębia sie w szczegóły moich rozliczeń z synem ze spadku po ojcu dziecka. Jak jest zainteresowany - mogę opowiedzieć, ale pan nie ma prawa wtrącać się i czuć zawiedziony, że w wydawaniu tego majątku nie bierze udziału. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:48 iwles napisała: > ale po co taka lista? jak jestem zainteresowana tematem, to siadamy i rozmawiam > y, ja się dopytuję, facet, widząc, że temat mnie interesuje, odpowiada. I odwro > tnie - pytana - odpowiadam. Przykładowa rozmowa państwa: Pani: Ale masz piękny dom. Pan: Jak go kupowałem w 2008 to była ruina, sporo nerwów kosztowało doprowadzenie do takiego stanu. I co? Nie oszustwo zatajenia? Wg. jematusi nie bo przecież pan powiedział zgodnie z prawdą - kupił - a pani 'nie dopytała czy po 2008 przepisał na kogoś własność' Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:55 "Ale masz piekny dom" nie jest pytaniem, pozwole sobie zauwazyc. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:02 tt-tka napisała: > "Ale masz piekny dom" nie jest pytaniem, pozwole sobie zauwazyc. No pacz pani! Jematki twierdzą, że 'rozmowa nie polega na zadawaniu pytań jak na przesłuchaniu' Przeczytaj co pan odparł i zastanów się o co pani miała zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:18 Pani mogla zapytac, ile pan placi podatkow i jak to sie bedzie mialo do ich wspolnego budzetu. Mogla zapytac, czy dom jest wolny od obciazen (i to z troska w glosie, troska o pana). Mogla i imo powinna byla zapytac, jak pan zamierza wyposazyc/zabezpieczyc swojego syna i wtedy dowiedzialaby sie, ze syn juz zabezpieczony. Gdyby przy takim pytaniu pan sklamal, bylby oszustem. A poza wszystkim mogla sie przespacerowac do hipoteki. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:34 tt-tka napisała: > Pani mogla zapytac, ile pan placi podatkow Jasne - każda jematka zadała to pytanie narzeczonemu Błahahahahaha > Gdyby przy takim pytaniu pan sklamal, bylby oszustem. Zatajenie też jest oszustwem. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:43 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > Pani mogla zapytac, ile pan placi podatkow > > > Jasne - każda jematka zadała to pytanie narzeczonemu Błahahahahaha Gdy planuje wspolny budzet, to oczywiste, ze pytam o platnosci pana. Gdy planowalam swoj zwiazek, zapytalam. Gdyby przy takim pytaniu pan sklamal, bylby oszustem. > > Zatajenie też jest oszustwem. > Nie jest oszustwem niesprostowanie cudzych wyobrazen, zwlaszcze gdy te wyobrazenia nie zostaly zwerbalizowane, tylko pani milczaco przyjela, ze cos jest pana, a bedzie jej. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:17 tt-tka napisała: > Gdy planuje wspolny budzet, to oczywiste, ze pytam o platnosci pana. Gd > y planowalam swoj zwiazek, zapytalam. Podatek od nieruchomości do akurat gorsze. Bicz plizzzz! Z jednej strony retoryka - 'nie powinno pani interesować' a z drugiej dziki najazd, że nie zapytała o absolutnie każdą płatność nawet groszową Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:08 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > Gdy planuje wspolny budzet, to oczywiste, ze pytam o platnosci pan > a. Gd > > y planowalam swoj zwiazek, zapytalam. > > > Podatek od nieruchomości do akurat gorsze. Bicz plizzzz! Nieistotne ile, tylko KTo placi w tym wypadku. pani, jak widac, przez cztery lata nie ogladala rachunkow w domu, w ktorym od tych czterech lat mieszka. ja ciebie tez plizzzz, niech wreszcie dotrze, ze np pytajac jeszcze-nie-meza, czy bylby sklonny podzyrowac mi pozyczke dowiedzialam sie, ze moje klopoty traktuje jak wlasne, ze jest uczynny i ze ma czysta historie kredytowa. NIE na ile stac go lub nie stac w gtowce. > > > Z jednej strony retoryka - 'nie powinno pani interesować' a z drugiej dziki naj > azd, że nie zapytała o absolutnie każdą płatność nawet groszową > > > > > Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:03 tt-tka napisała: > Nieistotne ile, tylko KTo placi w tym wypadku. O to ile narzeczony na gacie wydaje też wypytałaś szczegółowo? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:31 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > Nieistotne ile, tylko KTo placi w tym wypadku. > > O to ile narzeczony na gacie wydaje też wypytałaś szczegółowo? > A mozesz wyjasnic, jaki zwiazek ma twoje pytanie "ile" z moim "kto" ? I nie w odniesieniu do gaci, tylko do rachunkow za dom, opcjonalnie inne lokum ? W temacie - nie, nie pytalam. Nadal nie pytam. Wspolnie omawiamy ceny mebli czy innych domowych sprawunkow, nie osobistych. Aczkolwiek gdyby zapragnal plaszcza z szynszyli, to by zapytal, czy nas stac na taki wydatek. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:13 tt-tka napisała: > araceli napisała: > > O to ile narzeczony na gacie wydaje też wypytałaś szczegółowo? > > > > A mozesz wyjasnic, jaki zwiazek ma twoje pytanie "ile" z moim "kto" ? No chyba gacie sam sobie kupuje więc to jest JEGO wydatek a twierdzisz, że liczy się KTO - on wydaje ty wypytujesz Zadanie pytania "KTO płaci podatek od nieruchomości za twoje mieszkanie" to jakieś idiotyczne kuriozum Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:32 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > araceli napisała: > > > O to ile narzeczony na gacie wydaje też wypytałaś [b]szczegółowo?[/ > b] > > > > > > > A mozesz wyjasnic, jaki zwiazek ma twoje pytanie "ile" z moim "kto" ? > > > No chyba gacie sam sobie kupuje więc to jest JEGO wydatek a twierdzisz, że licz > y się KTO - on wydaje ty wypytujesz > > > Zadanie pytania "KTO płaci podatek od nieruchomości za twoje mieszkanie" to jak > ieś idiotyczne kuriozum > > ty w ogole rozumiesz, co czytasz ? Pytanie sondazowe brzmialoby "ile placisz podatku za dom" odpowiedz, jesli pan nie jest klamczuchem, tylko milczkiem "nie place, syn placi". Rownie dobrze i niewinnie mozna by spytac, ile wynosza rachunki za wode (bo woda, gdybys nie zrozumiala, tez jest na wlasciciela, imiennie) W takiej sytuacji mojego spytalabym, ile placi za ochrone dzialki, on odpowiedzialby, ze ojciec placi tyle i tyle, albo ze nie wie, bo to dzialka rodzicow i oni placa. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:42 tt-tka napisała: > ty w ogole rozumiesz, co czytasz ? Pytanie sondazowe brzmialoby "ile placisz po > datku za dom" No więc ile płaci za gacie też 'sondujesz'? Ja stawki podatków w mieście znam, oszacować powierzchnię a tego typu 'sondowanie' w celu weryfikacji czy pan jest czy nie jest właścicielem mieszkania to jakiś poziom piaskownicy. NARZECZONEGO tak 'sondowałaś'??? Dżisas! Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:04 A gdzie napisane jest, że profity maja być te same? Jasno chyba napisałam, że dla pani takim profitem będzie spadek. Pan w zamian dostanie opiekę i tu tez raczej symetrycznie nie będzie ( spora różnica wieku ). Sytuacja, gdy dajemy i dostajemy to samo raczej w realnym życiu się nie zdarza. Nie zauważyłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:13 basiastel napisała: > A gdzie napisane jest, że profity maja być te same? Jasno chyba napisałam, że d > la pani takim profitem będzie spadek. Pan w zamian dostanie opiekę i tu tez rac > zej symetrycznie nie będzie ( spora różnica wieku ). Sytuacja, gdy dajemy i dos > tajemy to samo raczej w realnym życiu się nie zdarza. Nie zauważyłaś? I kto tu jest cyniczny? Czyz nie osoba, która swoje małżeństwo wycenia na 1,5 mln zł? A co, jeśli Pan umrze, zanim będzie potrzebował opieki? Pani zrzekłaby się spadku? Może już nie wymyślaj, co by było gdyby, bo to tylko o tobie świadczy, jaką jesteś interesowną materialistką. Ciekawe, czy równie ochoczo zabezpieczałabyś swojego drugiego męża i jego dzieci, ZAMIAST dzieci swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
maly_fiolek Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:42 Przepisywanie na dzieci przy kolejnym zamążpójściu (z którego NIE będzie dzieci) to dość powszechna praktyka. Nowa pani nie powinna czuć się oszukana, to nie jej pieniądze. Im więcej mówimy o swoich sprawach przed ślubem, tym mniej zgrzytów po, dlatego ojciec powinien powiedzieć że dom jest syna, a on ma tam dożywotkę. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:49 Nowa pani nie byłaby oszukana, gdyby była poinformowana o fakcie przepisania majątku PRZED małżeństwem. W obecnej sytuacji facet jest zwykłym oszustem, który być może ożenił się z młodszą babką po to by mieć darmową opiekunkę. Jeśli zataił stan majątkowy to na 100% nie był z nią szczery również w innych kwestiach np stanu zdrowia. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 08:57 lauren6 napisała: > Nowa pani nie byłaby oszukana, gdyby była poinformowana o fakcie przepisania ma > jątku PRZED małżeństwem. W obecnej sytuacji facet jest zwykłym oszustem, który > być może ożenił się z młodszą babką po to by mieć darmową opiekunkę. Jeśli zata > ił stan majątkowy to na 100% nie był z nią szczery również w innych kwestiach n > p stanu zdrowia. jezeli mieszkajac z gosciem dwa lata pod jednym dachem i we wspolnym gospodarstwie pani nie zna jego stanu zdrowia, to znaczy, ze ma na to wywalone na co jeszcze ma wywalone, ciekawe Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:09 Masz tka rację, mieszka w chałupie i nawet nie zainteresuje się jej stanem prawnym, a potem jest wielce oburzona. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:16 tt-tka napisała: > jezeli mieszkajac z gosciem dwa lata pod jednym dachem i we wspolnym gospodarst > wie pani nie zna jego stanu zdrowia, to znaczy, ze ma na to wywalone > na co jeszcze ma wywalone, ciekawe Przecież zamieszkała po ślubie czyli jakby po ptakach takie info. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:27 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > jezeli mieszkajac z gosciem dwa lata pod jednym dachem i we wspolnym gosp > odarst > > wie pani nie zna jego stanu zdrowia, to znaczy, ze ma na to wywalone > > na co jeszcze ma wywalone, ciekawe > > Przecież zamieszkała po ślubie czyli jakby po ptakach takie info. > > Czytamy post startowy: zamieszkuje z nim i dwiema nastoletnimy córkami w kupionym domu. Po dwóch latach państwo biorą ślub, a po kolejnym roku pani żona dowiaduje się, że dom na długo przed ślubem (ale już po poznaniu się i "miewaniu się ku sobie") został całkowicie przepisany na syna. Dwa lata PRZED ślubem pani mieszkała w domu, który już wcześniej od DŁUGIEGO czasu należał do syna pana. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:32 araceli napisała: > Przecież zamieszkała po ślubie czyli jakby po ptakach takie info. > > Zamieszkala dwa lata przed slubem. masz to juz w starterze. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:14 No wiesz pan ma darmową opiekunkę, pani darmowe lokum dla siebie i dwójki dzieci. Coś za coś... I nie wiadomo czy pani w ogóle pracuje, przyjmując z dobrodziejstwem inwentarza wikt i opierunek 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:15 scarlett74 napisała: > No wiesz pan ma darmową opiekunkę, pani darmowe lokum dla siebie i dwójki dzie > ci. Coś za coś... I taki układ byłby ok gdyby pani była świadoma, że z chwilą śmierci pana musi się wynieść z 'lokum'. Świadoma tego faktu może przynajmniej sobie coś zabezpieczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:07 Młoda jest nich idzie do pracy i oszczędza, ktoś jej tego zabroni... Jak mnie wkurza te ciągłe "dej, dej ,bo mi się należy..." Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:11 scarlett74 napisała: > Młoda jest nich idzie do pracy i oszczędza, ktoś jej tego zabroni... Moze rowniez wysoko ubezpieczyc pana na zycie i oplacac polise, kto jej zabroni Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 11:15 scarlett74 napisała: > Młoda jest nich idzie do pracy i oszczędza, ktoś jej tego zabroni... > Jak mnie wkurza te ciągłe "dej, dej ,bo mi się należy..." A skąd założenie, że nie pracuje???? Odpowiedz Link Zgłoś
maly_fiolek Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:53 > W obecnej sytuacji facet jest zwykłym oszustem, który być może ożenił się z młodszą babką po to by mieć darmową opiekunkę. No nie wiem, koszt wynajmu domu w mieście to kilka tysięcy na miesiąc. Ja tu widzę sytuację win-win i dla mężczyzny i dla kobiety. Czyli znakomite małżeństwo z rozsądku. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 10:27 Moim zdaniem jest nie niebywale naiwna, ze ja to zaskoczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:34 mnie to by tez zaskoczyło ze człowiek pracujący całe zycie nic nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:19 No spoko, tylko pani i tak wychodzi na plus. sama niczego sie nie dorobila i niczego by sie nie dorobila w przyszlosci. musialaby za to mieszkać w ciasnym domu z alkoholikiem. a tak, mieszka sobie wygodnie. jak pan umrze przed nia, w najgorszym razie wroci do stanu wyjsciowego, a w najlepszym odziedziczy to, czego dorobili się razem oraz dostanie po nim emeryturę. zresztą, wydaje mi się, że jednak nie jest przedasnie cyniczna, bo gdyby byla, to 10 razy by sprawdziła, co jej się ewnetualnie będzi epo mężu należało. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:44 hildegarda-z-plocka napisała: > zresztą, wydaje mi się, że jednak nie jest przesadnie cyniczna, bo gdyby byla, > to 10 razy by sprawdziła, co jej się ewentualnie będzie po mężu należało. W punkt. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:31 Moze byc głupia. Cyniczna i głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
rita03 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 12:31 Dlatego, na pytanie swojego Partnera, czy chciałabym wyjść powtórnie za mąż odpowiedziałam " NIGDY W ŻYCIU. Każde z nas ma swoje dzieci i jakiś stan posiadania i nie zamierzam robić nikomu problemu jak przyjdzie do podziału majątku" 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
madi138 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:15 Kluczem jest tu fakt, że oboje coś posiadacie. W opisanej sytuacji pani nic nie posiada i ewidentnie liczyła na zmianę tego stanu rzeczy przez zamążpójście. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 13:23 W czym.jest problem? Ze nie wylozyl jasno i czyytelnie )stanu posiadania, tak? Powinien. Fakt. Natomiast raczej wiedzial ze efekt bedzie taki, jak powiedziec u prostytutki: ale nie mam portfela. Oboje po jednych piniendzach ( tak mozna wnioskowac), kazde chcialo cos ugrac. Pan jednak deczko cwanszy Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:13 W sumie, patrzac z boku, sytuacja jest zabawna. Ksiaze okazuje sie jednak zaba, krolewna tez cos jakby interesowna. Oy, nie wyszla transakcja.milosna nikomu Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:27 Nawet jakby królewna nie była interesowna, to po takiej wtopie z zatajeniem mogła by się ochłodzić w uczuciach. Ja bym się w każdym razie ochłodziła, choć nieruchomość mam własną i na niczyją nie liczę. Ukrywanie takich kluczowych rzeczy w małżeństwie jest zwyczajnie nieuczciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:49 chatgris01 napisała: > Nawet jakby królewna nie była interesowna, to po takiej wtopie z zatajeniem mog > ła by się ochłodzić w uczuciach. a gdyby nie powiedział, że dom w 100% jest jego, to tez byłoby zatajenie? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 14:53 chatgris01 napisała: > Nawet jakby królewna nie była interesowna, to po takiej wtopie z zatajeniem mog > ła by się ochłodzić w uczuciach. Coz pani pozostaje - zyc z panem z tymi schlodzonymi uczuciami albo odejsc. Ciekawe, co pani zrobi. Moze jednakowoz okazac sie, ze zycie z panem ma wiecej plusow niz inna opcja. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:25 Jeśli zostanie z panem ze względów li i jedynie ekonomicznych, bo uczucia jak w/w się ochłodziły, to niech pan się modli, żeby była poczciwa i z dobrym charakterem Jeśli taka jest, to może mu nawet szczerze wybaczy? Bo jak ma wredny, a pojawi się możliwość odegrania się w przyszłości (a może się pojawić, wystarczy, żeby pan stał się na starość zależny od jej opieki), to może mu jeszcze dać popalić (a sama znam takie, które byłyby zdolne do zemszczenia się w takich okolicznościach) Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:34 chatgris01 napisała: > Jeśli zostanie z panem ze względów li i jedynie ekonomicznych, bo uczucia jak w > /w się ochłodziły, to niech pan się modli, żeby była poczciwa i z dobrym charak > terem Jeśli taka jest, to może mu nawet szczerze wybaczy? > Bo jak ma wredny, a pojawi się możliwość odegrania się w przyszłości (a może si > ę pojawić, wystarczy, żeby pan stał się na starość zależny od jej opieki), to m > oże mu jeszcze dać popalić Zawsze pan moze sie rozwiesc i chocby rekami syna pania wraz z corkami wyprawic z domu. O ile corki beda jeszcze z nimi mieszkac, rzecz jasna. Moze tez (co byloby krwawa zemsta z jego strony za odgrywki pani) zapewnic sobie opieke - dobrze platna - rekami ktorejs z pasierbic. Albo zupelnie obcej osoby. Moze nawet zaskarzyc za znecanie sie nad osoba zalezna a bezradna, gdyby doszedl do stanu fizycznego niedolestwa. Znalam taki przypadek. Krotko - jesli pani zamieszkala z panem,a potem wyszla za niego, bo lepiej jej z nim niz bez niego, to niech mu powie co najwyzej, ze zabolalo ja robienie sekretu z czegos, z czego pan sekretu robic nie potrzebowal. Jesli wyszla w nadziei spadkobrania, lepiej niech nic nie mowi. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 15:49 Nie musi być zaraz znęcanie (socjopatów jest jednak mniejszość), może być tylko zwyczajnie oschła i nieprzyjemna, zamiast czuła i kochająca. I to nawet niekoniecznie z zemsty i z premedytacji, tylko zwyczajnie po takim numerze przestanie go szanować i lubić, i nie będzie w stanie/nie będzie chciała tego ukrywać. Różnie bywa. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:14 chatgris01 napisała: > Nie musi być zaraz znęcanie (socjopatów jest jednak mniejszość), może być tylko > zwyczajnie oschła i nieprzyjemna, zamiast czuła i kochająca. I to nawet niekon > iecznie z zemsty i z premedytacji, tylko zwyczajnie po takim numerze przestanie > go szanować i lubić, i nie będzie w stanie/nie będzie chciała tego ukrywać. Ró > żnie bywa. > A to owszem, byloby dosc naturalne. Z drugiej strony dosc naturalne byloby ze strony pana, gdyby poczul sie niemile zdziwiony jej oschloscia i nieprzyjemnoscia, jesli dokonanie takiego zapisu uwazal za oczywistosc nie wymagajaca werbalizowania (co nasze ze zmarla zona to dla syna, co moje teraz to dla ciebie, o czym tu gadac). Czego jeszcze panstwo sobie nie dogadali zawczasu albo teraz, to ja chyba wole sobie nie wyobrazac... Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:15 Czyli pani udaje uczucia do pana w zamian za spadek? Wiesz to ma swoją nazwę. Pan przy pierwszym fochu pani powinien udać się do sądu po rozwód. Skoro stać go na utrzymanie tak dużego domu - opiekunkę z pewnością znajdzie. A i na sex chętne będą. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:25 arwena_11 napisała: > Czyli pani udaje uczucia do pana w zamian za spadek? Wiesz to ma swoją nazwę. > > Pan przy pierwszym fochu pani powinien udać się do sądu po rozwód. Skoro stać g > o na utrzymanie tak dużego domu - opiekunkę z pewnością znajdzie. A i na sex ch > ętne będą. Ja bym nie leciala az tak. Byc moze panu nie odpowiada platny seks, byc moze lubi z kims pogadac w domu, byc moze lubi te wlasnie pania, w koncu ozenil sie z wolnej i nieprzymuszonej woli. Pasowala mu ta pani nawet mimo dzieci, a jej pasowal ten pan - zupelnie inne towarzystwo niz u niej w domu, a i standard zycia inny, i warunki dla corek lepsze. I to jest imo ok. Natomiast dzielenie dorobku to zupelnie inna bajka. I rodzinne sprawy kazdego z nich sprzed wspolnego zycia to tez inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:36 arwena_11 napisała: > Czyli pani udaje uczucia do pana w zamian za spadek? Wiesz to ma swoją nazwę. Dlaczego zaraz udaje? Mogła go naprawdę kochać, ale po wyjściu na jaw, że jej nie powiedział i nie wiadomo, czy i kiedy miał zamiar powiedzieć, mając w doopie to, co się z nią stanie, jeśli on umrze pierwszy, uczucia jej mogły ochłodnąć (mnie by ochłodły, nie z powodu przepisania domu na syna-jakby mi o tym powiedział przed ślubem, to i tak bym za niego wyszła, najwyżej nie chciałabym mieszkać w domu pasierba i nalegała na znalezienie czegoś wspólnego, tylko z powodu skrywania takiego faktu, odebrałabym to jako brak zaufania). > > Pan przy pierwszym fochu pani powinien udać się do sądu po rozwód. Skoro stać g > o na utrzymanie tak dużego domu - opiekunkę z pewnością znajdzie. A i na sex ch > chętne będą. No jakby mnie tak mąż nie uznał za stosowne poinformować przed małżeństwem o kluczowych sprawach, to pierwsza udałabym się do sądu po rozwód. Proszę bardzo, niech sobie szuka tych chętnych (jakoś chciał się z panią ożenić, mimo iż nic nie miała, ciekawe czemu). Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:58 Biorąc pod uwagę, z jakich warunków pani wyszła i tego, że autorka się słowem nie zająknęła o tatusiu/tatusiach dzieci oraz alimentach itd - to podejrzewam, że pani aż taka honorowa nie będzie Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:07 No to przecież napisałam wyżej, że jeśli zostanie z nim tylko z powodów ekonomicznych, to jeszcze i tak, jeśli zechce, może mieć możliwość (i z niej skorzystać), żeby mu dać popalić Zależy, jaki ma charakter (ale na wyrachowaną i kutą na cztery nogi sucz to z opisu nie wygląda, taka by dokładnie sprawdziła stan posiadania pana PRZED ślubem, więc pewnie panu się upiecze. Może mu choć w rewanżu rogi przyprawi ). Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:20 A ty myślisz, że pan sroce spod ogona wyleciał? Z pewnością nie będzie tolerował znarowionej pani. Tak więc pani albo zaciśnie ząbki- żeby wyczekać aż pan zejdzie, albo pan jej pokaże drzwi z drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:25 No nie wiem, nie wiem, chyba mu zależało na ślubie z tą akurat panią, skoro być może się obawiał, że na wieść o przepisaniu domu na syna pani zrezygnuje ze ślubu i dlatego ukrywał to info Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:28 A może było mu wszystko jedno? I on nic nie ukrywał. Pani nie pytała, on nie mówił. Nadal nie wiemy JAK SIĘ PANI DOWIEDZIAŁA. A to moim zdaniem kluczowe info. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:31 Może wątkodajka odpowie, mnie też ciekawi. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:40 Dowiedzieć się można sprawdzając KW w internecie. Albo przypadkiem: ujrzawszy list w/s podatku od nieruchomości. Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 20:26 Wszystko jedno - urocze! Jesteście takie głupie, czy takie cyniczne? Facet wiedział, że jest to informacja bardzo ważna dla żony i gdyby miał odrobinę przyzwoitości, to by żonę lojalnie uprzedził o swoim rozdysponowaniu majątkiem, a nie udawał Greka, bo "nie pytała". Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:33 A skąd wiedział? Powiedziała mu o tym, czy liczyła że wychodzi za jasnowidza? Odpowiedz Link Zgłoś
basiastel Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 20:37 O, o i niech mu potem powie, że o tych rogach to nie mówiła, bo nie pytał, wiec myślała, że jest mu wszystko jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:54 Nie. Problemem nie jest, czy się pani opłacało wyjść, czy nie. Problemem jest, że przez jakiś czas rozporządzała własnym majątkiem pozostając w błędnym przekonaniu, co do tego, do kogo należy dom. Być może na miarę swoich możliwości inwestowała w dom więcej czasu i pieniędzy, niż by zainwestowała, wiedząc, że to nie jest jej dom. To nie jest tak, że osoba nie mająca swojego majątku nie ma prawa rozmawiać o majątku partnera, bo zarówno jego stan majątkowy, jak i jego intencje jako spadkodawcy realnie wpływają na jej decyzje dotyczące jej własnych środków, nawet jeśli są niewielkie. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:17 Biorąc pod uwagę, że pan zapewnił lokum pani i jej dwójce dzieci - to sorry, ale pani łaski nie robi zajmując się domem. To nie hotel. A jak hotel - to to kosztuje i to sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:14 No jednak nie - ja zapewniłam nam lokum - nasze pierwsze mieszkanie było w 100% moje ( i nadal jest ), do tego pierwsze prawie 4 lata małżeństwa - miałam swój dochód ( zwolnienia na ciąże, macierzyńskie, urlopy ). I co by nie mówiąc - ogarniałam cały dom, dzieci - mąż miał czas się dokształcać, podnosić kwalifikacje. I on to doceniał i docenia. My mamy też wspólny majątek, którego dorabialiśmy się przez ostatnie 20 lat. Również dzięki temu, że przez pierwsze 12 lat - nie musieliśmy wynajmować mieszkania ( za tej wielkości - to byłoby ok 2-3 tys miesięcznie ). Więc spokojnie można to traktować jako mój wkład. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:28 No, wasze pierwsze mieszkanie i miałaś dochód. A teraz mieszkacie w mieszkaniu zakupionym dzięki dochodowi męża i - proszę - nie uprawiaj tej semantyki o tym, że mąż mógł się doszkalać, gdy ty robiłaś obiad, bo faceci robią takie rzeczy przy pracujących żonach. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:29 Ale rozumiem, że uważasz, że to żadna łaska i generalnie gardzisz sama sobą - wszak na mieszkanko nie zarobiłaś, tylko dostałaś. Jesteś śmieszna, ale w sumie masz prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:44 Kochana ja pracowałam od 18 roku życia - a nawet wcześniej - w firmie rodziców. Przed ślubem też pracowałam w banku. To, że zajęłam się dziećmi - to był nasz wspólny wybór. I z całą pewnością, gdybym nie ja - mąż by nie mógł poświęcić czasu na naukę. Po prostu musiałby po powrocie do domu z pracy zrobić połowę obowiązków. Ja nie z tych co będzie robiła na 2 etatach. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:45 Oesu, nie bądź śmieszna, naprawdę, powoli robisz się już niesmaczna. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:49 Mój kolega, partner zarządzający topowej warszawskiej kancelarii ma dwójkę dzieci, a jego żona wracała dwa razy po macierzyńskim do pracy, przy godzinowych stawkach męża mogłaby leżeć i pachnieć i bredzić o tym, że dzięki niej mąż może się rozwijać. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:37 Z ciekawości ile miał lat jak urodziły mu się dzieci? I jaka różnica wieku między dziećmi, skoro pani zdążyła wrócić do pracy. Zakładam, że w ciąże nie były zagrożone. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:49 27 i 32. Studiowali razem, więc są rówieśnikami. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:51 W moim środowisku są dwie opcje: - żony przy mężu, ale bez bredzenia, że się poświęcają, aby mąż mógł się rozwijać - po prostu taki model i nic nikomu do tego; - pracująca żona (choć często nie musi) i pracujący mąż, po pracy normalne życie (także towarzyskie) Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 18:09 No widzisz my mieliśmy po 25. Tak więc twój kolega już był PO aplikacji. Mój mąż i aplikację i papiery doradcy podatkowego robił w trakcie małżeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 18:25 Zonk, aplikacje robił mając dziecko. No i sorry, nie bede wchodziła w szczegóły, bo to poważny gość. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:46 arwena_11 napisała: > Kochana ja pracowałam od 18 roku życia - a nawet wcześniej - w firmie rodziców. Błahahahaha Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:33 Skoro nie liczysz to po wuj ci info czyj ten dom? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:43 hanusinamama napisała: > Skoro nie liczysz to po wuj ci info czyj ten dom? > To do mnie? No lubię wiedzieć w czyim domu mieszkam, bo o ile mogę zaakceptować mieszkanie w domu męża, to w domu pasierba, teściowej/teścia czy innego obcego mi pociotka już niekoniecznie. Fanaberia taka. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:16 No ale wtedy zadajesz proste pytanie - a nie liczysz, że twoje wyobrażenie okaże się prawdą. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:35 No ja owszem zadaję pytanie, ale nie uważam, że w sprawach takiej wagi (i mających w dodatku wpływ na przyszłość) nie zadanie pytania przez WSPÓŁMAŁŻONKA usprawiedliwia nie powiedzenie mu tego, to zwyczajnie nieuczciwe wobec tego współmałżonka i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:40 A ja wychodzę z założenia, że jeżeli coś jest dla mnie ważne - to nie pozostawiam tego w sferze domysłów. Po prostu, dbam o swój interes. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:55 Też wychodzę z tego założenia, niemniej nie uważam, że jak ktoś jest naiwny czy niezaradny, to mi daje prawo do tego, żeby tę jego naiwność wykorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 11:55 Wiesz baba 40+ to chyba za stara aby za nią myśleć? W życiu nie przyszłoby mi do głowy, gdybym miała 60+ myśleć za partnera - no chyba, że miałby demencję, ale wtedy musiałby być moim mężem, z którym przeżyłam ok 40 lat. Nie traktuję partnera jak idioty Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:15 Nie chodzi o myślenie za kogoś, tylko o nie utrzymywanie go w błędzie. I w dodatku nie chodzi o jakąś obcą osobę, tylko współmałżonka, normalni ludzie się zwykle o współmałżonków troszczą. Stosowanie zasady "śmierć frajerom" nawet w małżeństwie źle świadczy o tym, który ją stosuje. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:39 No ale zaraz - skąd pan miał wiedzieć, co sobie pani wyobraża? Przecież nie zdradziła mu swoich imaginacji? Skoro teraz się dowiedziała do kogo należy dom - to pewnie jakby te -3 lata temu się zapytała - też by odpowiedź uzyskała. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:57 arwena_11 napisała: > No ale zaraz - skąd pan miał wiedzieć, co sobie pani wyobraża? Przecież nie zdr > adziła mu swoich imaginacji? > > Skoro teraz się dowiedziała do kogo należy dom - to pewnie jakby te -3 lata tem > u się zapytała - też by odpowiedź uzyskała. Tyle ze ona nie zapytala. Ona stwierdzila, ze nie ma mowy o zmianach, nad ktorymi pan sie zastanawial. Sadze, ze te trzy lata temu po prostu by z takim tekstem nie wyskoczyla. I tak, tez obstawiam bramke numer dwa Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:57 arwena_11 napisała: > No ale zaraz - skąd pan miał wiedzieć, co sobie pani wyobraża? Przecież nie zdr > adziła mu swoich imaginacji? > > Skoro teraz się dowiedziała do kogo należy dom - to pewnie jakby te -3 lata tem > u się zapytała - też by odpowiedź uzyskała. Tyle ze ona nie zapytala. Ona stwierdzila, ze nie ma mowy o zmianach, nad ktorymi pan sie zastanawial. Sadze, ze te trzy lata temu po prostu by z takim tekstem nie wyskoczyla. I tak, tez obstawiam bramke numer dwa Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:27 No, to zależy, czy to, że pan miał dom, jakoś wpłynęło na jej decyzje. Typu sprzedała swoje mieszkanie, a kasę wpakowała we wspólny majątek. Jeśli tak, to jak najbardziej może się czuć oszukana. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:39 asia_i_p napisała: > No, to zależy, czy to, że pan miał dom, jakoś wpłynęło na jej decyzje. > Typu sprzedała swoje mieszkanie, a kasę wpakowała we wspólny majątek. Jeśli tak > , to jak najbardziej może się czuć oszukana. > Nie czytalas watku, prawda ? pani nie miala swojego mieszkania, mieszkala u rodzicow plus nie wiadomo, co z ojcem jej corek (maz czy nie maz, zyje czy nie, posiada cos czy nic, pani jest alimentowana czy nie) Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:44 To był przykład (fakt, nie pasujący do tej konkretnej sytuacji), natomiast ogólnie Asia ma rację, bo fakt, że pan ma czy nie ma domu, wpływa i na przyszłość pani, oraz wiedza o tym ma wpływ na jej decyzję, czy musi oszczędzać/brać kredyt na mieszkanie dla siebie na starość. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 16:56 No dokładnie. Jeżeli części tego domu dziedziczyć nie będę, to nie mam pretensji, ale raczej popołudniami nie dopieszczam wtedy ogródka, tylko biorę jakieś dodatkowe fuchy i odkładam kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 17:50 Nawet za to, że masz darmowy dach nad głową dla dzieci? Bo pan nie ma obowiązku zapewniać twoim dzieciom lokum. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 00:35 Serio??? Tyle lat nie zrobiła nic w kierunku samodzielnego mieszkania (żyjąc w małym mieszkanku z rodzicami) a teraz mając "salony" ma nagle zapragnąć samodzielności mieszkaniowej, zakasać rękawy i iśc do pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 07:25 hanusinamama napisała: > Serio??? Tyle lat nie zrobiła nic w kierunku samodzielnego mieszkania (żyjąc w > małym mieszkanku z rodzicami) a teraz mając "salony" ma nagle zapragnąć samodzi > elności mieszkaniowej, zakasać rękawy i iśc do pracy? Kobiety - skąd w was tyle jadu????? Naprawdę wunskie specjalistki są tak oderwane od reala, że nie wiedzą w jakim kraju żyjemy i ile się utaj zarabia????? Znajomi mojej mamy przygarnęli pod dach córkę z dziećmi po rozwodzie. Jest nauczycielką - pracuje od zawsze tylko jakoś bank po rozwodzie nie widzi jej zarobków jako wystarczające na kupienie czegoś większego od kawalerki w dużym mieście. Bo dzieci doliczają jej się do kosztów a alimenty i pińcetplus do przychodów już jakoś nie. Bank nie wyraził zgody na przejęcie przez nią kredytu na mieszkanie, które mieli z mężem. Pogarda jaką wielkie jematusie żywią do niskozarabiających jest przerażająca - walnijcie jakiegoś baranka w ścianę - może klepki się ustawią. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:13 "Pogarda jaką wielkie jematusie żywią do niskozarabiających jest przerażająca - walnijcie jakiegoś baranka w ścianę - może klepki się ustawią." Moze sama walnij baranka, bo nie chodzi o osoby niskozarabiające, tylko niskozarabiające i jednocześnie roszczeniowe, że im się coś należy w prezencie, wyciągające łapki po nieswoje i obrażające się, jeśli tego nie dostaną. (Uwaga do araceli - przeczytaj całe zdanie, a nie tylko do pierwszego przecinka 😆) Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:17 iwles napisała: > "Pogarda jaką wielkie jematusie żywią do niskozarabiających jest przerażająca - > walnijcie jakiegoś baranka w ścianę - może klepki się ustawią." > > > Moze sama walnij baranka, bo nie chodzi o osoby niskozarabiające, tylko niskoza > rabiające i jednocześnie roszczeniowe, 'Roszczeniowość' i 'wyciąganie łapek' to już twoje złośliwe założenie. W postach autorki nie ma słowa o tym co pani sądzi. To co sobie dośpiewujecie wynika z waszego nastawienia - pogardy właśnie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:25 araceli napisała: > 'Roszczeniowość' i 'wyciąganie łapek' to już twoje złośliwe założenie. W postac > h autorki nie ma słowa o tym co pani sądzi. jest, oczywiście że jest. Pani, po tym, jak dowiedziała się, że nie ma żadnych praw do domu, poczuła się OSZUKANA. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:29 iwles napisała: > jest, oczywiście że jest. > Pani, po tym, jak dowiedziała się, że nie ma żadnych praw do domu, poczuła się > OSZUKANA. pegowska.m napisała: > Po dwóch latach państwo > biorą ślub, a po kolejnym roku pani żona dowiaduje się, że dom na długo przed > ślubem (ale już po poznaniu się i "miewaniu się ku sobie") został całkowicie pr > zepisany na syna. Pan o tym nie informował pani, która nie pytała, bo była prze > konana, że dom jest w pełni na pana. Czy pani nowa żona ma prawo czuć się oszuk > ana? Czy pan powinien był jej o fakcie przepisania na syna domu powiedzieć prze > d ślubem? Załóżmy, że sytuacja jest teoretyczna (chociaż nie jest). Co myśli em > atka? Gdzie tłuczku masz cokolwiek o tym, że PANI poczuła się oszukana? PS. Tak - pani ma prawo czuć się oszukana nawet jak na nic nie liczyła. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:36 "Gdzie masz cokolwiek o tym, że PANI poczuła się oszukana?" bo gdyby nie czuła się oszukana, NIE byłoby tego wątku ! No ale OKi, wg ciebie, pani skakała z radości. "PS. Tak - pani ma prawo czuć się oszukana nawet jak na nic nie liczyła." no i o tym mówię - pani poczuła sie oszukana, że nie będzie miała żadnych praw do domu, ktory w najmniejszym procencie nigdy do niej nie należał. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:42 iwles napisała: > no i o tym mówię - pani poczuła sie oszukana, że nie będzie miała żadnych praw > do domu, ktory w najmniejszym procencie nigdy do niej nie należał. I to jest złośliwe przypisanie intencji, które wynika z pogardy bo pani nic nie ma więc w waszym mniemaniu jest leniwym nierobem 'wyciągającym łapy po nieswoje'. Tymczasem pani mogła czuć się oszukana JAKIMKOLWIEK zatajeniem. Jakby pan ukrył fakt, że siedział w więzieniu albo że ma 2 byłe żony TEŻ mogła się poczuć oszukana. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 08:46 A skąd ty możesz wiedzieć, ze nie zrobiła? I jak bardzo miała do tej pory zakasane rękawy? Kolejna, która bedzie pierd..., ze KAŻDY jest kowalem własnego losu. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 09:27 no ale jakie to ma znaczenie? obojętnie czy z powodu lenistwa/ braku zaradności czy też z powodu niesprzyjających okoliczności zewnętrznych pani ani kiedyś ani teraz nie miała możliwości zapewniania sobie samodzielnego lokum. tak więc fakt, że teraz mieszka w dużym domu zapewnionym przez męża, stanowi znaczną poprawę jej warunków bytowych oraz niczego jej nie pozbawia (bo tak czy siak nie ma środków na to, żeby kupić coś samodzielnie). jedyne, na co może liczyć, to to, że mąż jakoś o jej przyszłość zadba- choćby zostawiając jej pieniądze i emeryturę po sobie, być może zapewniając jakąś kawalerkę itd. może to córki zadbają o matkę i wezmą ją do siebie? tego też nie wiemy. wiemy tylko, że pani, która wcześniej i tak nie miała widoków na odrębne mieszkanie w najgorszym razie po śmierci pana znajdzie się w sytuacji wyjściowej. to oznacza, że i tak będzie do przodu o lata życia w wygodnym domu zamiast w klitce z alkoholikiem. naprawdę nie wiem, skąd w ogóle oczekiwanie, że ona miałaby odziedziczyć dom po kolesiu, który w chwili związania się z nią już na ten dom zapracował i ma 60 lat. przecież nawet gdyby ten dom był w chwili ślubu jego, to i tak spodziewać należałoby się raczej tego, że zawsze umowę dożywocia ze swoim biologicznym synem, niż że zostawi go pasierbicom. to nie oznacza, że one są obce. ale nie każdemu nie-obcemu zapisuje się dorobek życia. serio dziwią mnie te komentarze i uważam, że osoba, która wiążąc się z kimś w dojrzałym wieku liczy na to, że ten ktoś ot tak podaruje jej nagle dorobek swojego życia, jest serio niespełna rozumu. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 09:28 zawrze nie zawsze Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 10:09 Ale tylko wy piszecie tu o jej domniemanym oczekiwaniu dziedziczenia domu, nawet w poście startowym tego nie ma. Zaś ja odpisywałam na bzdurny post hanusinejmamy, która WIE, że żona jest leniem i nigdy nie zależało jej na zarobieniu na mieszkanie - bo gdyby zależało, to już dawno by miała. Najśmieszniejsze jest to, ze najgłośniej gardłują tu te, które odziedziczyły mieszkania po dziadkach i same nie zarobiły na choćby jedno. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 11:37 jeśli nie oczekiwała dziedziczenia domu, to nie powinno jej w ogóle obchodzić, czyj on jest. wychodząc za mąż miała informację, że może w nim mieszkać. i to się przecież nie zmieniło. to, że trudno jest kupić mieszkanie samotnej matce pochodzącej z niezbyt ciekawego (alkohol) oraz mało zamożnego środowiska, jest raczej oczywiste. obojętnie czy zakasała rękawy czy nie. myślę, że w tych komentarzach chodzi bardziej o to, że skoro do powiedzmy 45 roku życia, mieszkając w domu rodzinnym (a więc nie wydając kasy na wynajem) nie wzięła kredytu na zakup swojego mieszkania, to raczej nie jest tak, że powstrzymuje ją przed tym świadomość, że w razie czego ma gdzie mieszkać (w domu odziedziczonym po panu), tylko po prostu jej na to nie stać. tak więc nie można domniemywać, że brak wiedzy an temat stanu prawnego domu sprawił, że niekorzystnie rozporządziła swoim majątkiem, który ewentualnie mogłaby zainwestować w mieszkanie dla siebie trzymane na "w razie w". bo po prostu takiego majątku w ogóle nie ma i nigdy nie będzie miała. z kolei gdyby miała w tym właśnie celu i w trosce o swoją przyszłość każdy grosz oszczędzać na mieszkanie i pracować na 2 etaty by tylko je kupić, to zapewne zrobiłaby to już wcześniej. nie zrobiła = nie miała takiego zamiaru lub takich możliwości. to, że pan pani nie powiedział, obiektywnie nie miało żadnego wpływu na jej obecną sytuację. może miało wpływ w jej subiektywnym odczuciu - ale to tylko wtedy, gdy pani jest interesowana i "wyszła za dom". Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:24 Skoro nie oczekiwała - to niby dlaczego czuje się oszukana? Przecież do domu prawo mogłaby mieć jedynie w przypadki śmierci pana - i to tylko do 50% jego części ( która nie wiadomo ile wynosiłaby - biorąc pod uwagę, że spadek po pierwszej żonie dziedziczył razem z synem ). Jak na razie to lokum jej dzieciom zapewnił ten wredny oszust. Jak rozumiem, pani oszukana nie uniesie się honorem i nie wyprowadzi się - bo jakże to mieszkać w domu pasierba i nie daj boże sprzątnąć czy podlać kwiatki. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:41 Nie wiem, co zrobi, ja bym się wyprowadziła (no ba, ja bym po takim czymś wniosła o rozwód). I nie z powodu rozwiania się perspektyw na dziedziczenie, tylko nie spodobałoby mi się, że pan mnie najwyraźniej posądził za lecenie na jego dom (choć to podejrzenie nie odebrało mu ochoty na ożenek, co też stawia w nieciekawym świetle jego ewentualne intencje). Rozumiem, że jakby (hipotetycznie) niechcący wyszło, że mąż cię posądzał o wyjście za niego dla pieniędzy, to nie byłabyś oburzona? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:51 Eee, to raczej ja bym mogła posądzić męża o interesowność Różnica taka - że my mieliśmy po 24 lata biorąc ślub. Można powiedzieć, że dorabialiśmy się razem. Z ułatwieniem dzięki posiadanemu przeze mnie mieszkaniu. Natomiast gdyby mój mąż zmarł - i mnie palma odbiła i postanowiłabym wziąć ślub jeszcze raz - to z cała pewnością uregulowałabym sprawy majątkowe tak - aby po mnie dziedziczyły tylko moje dzieci - chodzi o mój majątek osobisty i to co wypracowałam razem z mężem-ojcem tych dzieci. I też nie wpadłoby mi do głowy spowiadać się z tego przyszłemu małżonkowi. Inna rzecz, że od faceta 45+ oczekiwałabym własnego majątku ( nie interesowałoby mnie dziedziczenie, ale to aby nie oczekiwał dziedziczenia po mnie ), a w najgorszym razie lokum, gdzie będzie miał możliwość mieszkać gdy się rozstaniemy ( niezależnie od sposobu tego rozstania ) Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:57 Dlatego zaznaczyłam, że hipotetycznie-czyli zakładając, że to mąż byłby dużo zamożniejszy w momencie ślubu, i nie dorabialiście się razem. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 11:59 Wiesz, sytuacja jest inna - bo ja mam majątek swój i całkiem sporo odziedziczę jako jedynaczka. Gdyby mi rozum odebrało i po śmierci mojego męża chciałabym wyjść ponownie za mąż - to majątek wybranka interesowałby mnie o tyle - że nie zamierzam go utrzymywać. Zresztą od faceta 45+ oczekuję posiadania majątku - w sensie, żeby nie liczył na mój. Facet 45+ bez żadnego zabezpieczenia ( nie chodzi o zabezpieczenie mnie, bo ja jako wdowa będę nieźle zabezpieczona ) - nie jest dla mnie atrakcyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:11 Spodziewałaś się innej odpowiedzi niż ta, którą dostałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:17 thank_you napisała: > Spodziewałaś się innej odpowiedzi niż ta, którą dostałaś? Tak się tylko chciałam upewnić Arwena (tak jak myślałam) jest kompletnie niezdolna do postawienia się, nawet hipotetycznego, w sytuacji kogoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:24 Ja jestem zdolna. Ale w zyciu by mi nie przyszlo do glowy, ze drugi maz traktuje moj dorobek z pierwszym mezem jako cos w oczywisty sposob dla niego. Zwlaszcza gdy jest dziecko, ale nie tylko wtedy. Pani sie dowiedziala w sytuacji opisanej, czyzby to byl pierwszy raz, gdy wyrazila swoje - nie wiem, przekonanie, stanowisko ? - co do domu ? i cholerycznie jestem ciekawa, jak ona to powiedziala, "w moim domu", "u mnie w domu" czy jeszcze inaczej ? nawet przekonana, ze dom jest pana powinna wiedziec i respektowac, ze nie jej i ze o dostawcy energii decyduje wlasciciel. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:30 Arwena to typowy przykład myślenia życzeniowego, ale w sumie można pozazdrościć funkcjonowania przy takiej zerowej refleksyjności. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:19 A czego oczekiwałaś? Że postawię się w pozycji sierotki? No nie postawię się - bo taka sytuacja mnie nie dotyczy. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:29 No nie dotyczy, bo sierotko dostałaś mieszkanie a potem utrzymywał cię mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:49 Ale to przecież nigdzie nie jest napisane. Mąż nie posądził jej o wyjście za niego dl pieniędzy, tylko po prostu zadysponował SWOIM WŁASNYM majątkiem. gdyby mój mąż zdradził się w jakiś sposób, że posądzał mnie o wyjście za niego dla pieniędzy, to dla mnie byłby koniec tej relacji. ale gdyby rozporządził swoim własnym majątkiem, którego ja się z nim nie doraniałam, w jakikolwiek sposób, to ja nie miałabym nic do tego. PO PROSTU. to pani się wysypała z tym, że liczyła na majątek, a nie pan jej to zarzucił. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:52 To dlaczego jej o tym nie powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:54 thank_you napisała: > To dlaczego jej o tym nie powiedział? No właśnie? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:56 No zaraz napiszą - yyy, bo nie musiał? Bo to jego sprawy majątkowe? Bla bla bla. Chyba już mi się nie chce przebywać z tymi tytanami pracy jak Arwena, którzy palcem pokazują, jak żyć i się dorabiać (ups, najpierw dostać, a potem zawisnąć na mężu). Odpowiedz Link Zgłoś
hildegarda-z-plocka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:31 może ona w ogóle o tym nie mówiła (chcąc wyjść na bezinteresowną) a on żył w przekonaniu, że jego majątek to jego sprawa? a może zrobił to specjalnie- tylko wtedy to jest związek od samego poczatku bez sensu i to z obu stron: ona interesowną harpia, on żeniący się z kimś, kogo ma za interesowną harpię. no miodzio. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:39 To wy mówicie, ze ona jest interesowną harpią. Póki co to on zataił istotną informację - ona może tak, a może nie. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 13:47 thank_you napisała: > To wy mówicie, ze ona jest interesowną harpią. Póki co to on zataił istotną inf > ormację - ona może tak, a może nie. ale w jakim sensie istotną dla niej, skoro dotyczyła tylko i wyłącznie ojca i syna i była między nimi uregulowana na długo przed ślubem pana z panią? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:01 To dla ciebie wiedza o tym, czyj jest dom w którym mieszkasz i w związku z tym, do kiedy i na jakich warunkach będziesz mogła tam mieszkać nie jest istotna? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:04 chatgris01, na poprzedniej stronie jakaś tt-tka jasno napisała, że jak u kogoś mieszkasz, to morda w kubeł. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:10 thank_you napisała: > chatgris01, na poprzedniej stronie jakaś tt-tka jasno napisała, że jak u kogoś > mieszkasz, to morda w kubeł. Nie, tt-tka niczego takiego nie napisala. Firanki, rzeczy nabyte w czasie trwanie zwiazku, kolor scian itd sa negocjowalne jak najbardziej. Natomiast o dostawcy mediow decyduje wlasciciel. Ciekawe swoja droga, jak ty widzisz taka np sprawe - jedno zyczy sobie krat w oknach, bo ma wewnatrz dorobek wart chronienia. Drugie oswiadcza, ze nie ma mowy, bo to okropienstwo. Czyj glos rozstrzyga ? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:13 tt-tka napisała: > Nie, tt-tka niczego takiego nie napisala. Firanki, rzeczy nabyte w czasie trwan > ie zwiazku, kolor scian itd sa negocjowalne jak najbardziej. No ale to się negocjuje z właścicielem co nie? Pan jakoś nie wspomniał o negocjowaniu z synem Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:17 araceli napisała: > tt-tka napisała: > > Nie, tt-tka niczego takiego nie napisala. Firanki, rzeczy nabyte w czasie > trwan > > ie zwiazku, kolor scian itd sa negocjowalne jak najbardziej. > > > No ale to się negocjuje z właścicielem co nie? Pan jakoś nie wspomniał o negocj > owaniu z synem Nie, to sie negocjuje ze wspolmieszkancami. Zaden wlasciciel nigdy nie interesowal sie moimi firankami ani na jaki kolor pomaluje sciany. co najwyzej mogl zazadac, zebym doprowadzila lokum do stanu sprzed zamieszkania wyprowadzajac sie. natomiast dla osob mieszkajacych ze mna w tych wnetrzach kolorystyka i deko byly istotne. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:46 tt-tka napisała: > Nie, to sie negocjuje ze wspolmieszkancami. Zaden wlasciciel nigdy nie intereso > wal sie moimi firankami ani na jaki kolor pomaluje sciany. Remonty (w tym zmianę koloru ścian) uzgadnia się z właścicielem - inaczej może potrącić kasę z kaucji. > co najwyzej mogl zaz > adac, zebym doprowadzila lokum do stanu sprzed zamieszkania wyprowadzajac sie. To pani jeszcze nie była świadoma, że będzie musiała malować ściany jak mąż kopnie w kalendarz. Uroczo Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:48 araceli napisała: > To pani jeszcze nie była świadoma, że będzie musiała malować ściany jak mąż kop > nie w kalendarz. Uroczo a niby z jakiej racji, skoro oficjalnie pani tam nie mieszka ? Nie ma ani umowy, ani zameldowania. Nikt nie moze od niej wymagac, aby malowała ściany. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:26 Wiesz co to są KOMPROMISY i dogadywanie się w małżeństwie? Nie wiesz, bo ty biegłabyś do notariusza. To po co wypowiadasz się na takie tematy? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:39 thank_you napisała: > Wiesz co to są KOMPROMISY i dogadywanie się w małżeństwie? Nie wiesz, bo ty bie > głabyś do notariusza. To po co wypowiadasz się na takie tematy? odpowiedz, ja TY widzisz kompromis w sprawie krat. odpowiedz, prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:43 Nie będę myślała nad wydumanymi problemami - jeśli myślisz, że małżeństwo np. remontując mieszkanie, kupując dom, wybierając wakacyjną destynację lub szkołę dla dzieci nie chodzi na kompromisy, to nie mam o czym z tobą rozmawiać. Ty nie rozumiesz idei małżeństwa, dla Ciebie głos ma ten, kto ma pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:56 thank_you napisała: > Nie będę myślała nad wydumanymi problemami Bo co, bo odpowiedz niewygodna ? - jeśli myślisz, że małżeństwo np. r > emontując mieszkanie, kupując dom, wybierając wakacyjną destynację lub szkołę d > la dzieci nie chodzi na kompromisy, to nie mam o czym z tobą rozmawiać. A jak to sie ma do watku ? Tu nie bylo ani wspolnego kupowania domu, ani wspolnego wybierania szkoly, ani wspolnych dzieci. Zadalam proste pytanie - jedno ma dorobek wart zabezpieczenia i chce krat, drugie odpowiada, ze nie ma mowy. Jak widzisz kompromis ? Ty nie > rozumiesz idei małżeństwa, dla Ciebie głos ma ten, kto ma pieniądze. Rozumiem idee malzenstwa, a nawet konkubinatu, widze jednak roznice miedzy malzenstwem, w ktorym nie ma wspolnych dzieci ani wspolnego dorobku a takim, w ktorym te elementy wspolnotowe wystepuja. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:16 Odpowiedz niewygodna? Nie, nie znam odpowiedzi, gdyż nawet przez sekundę nie zastanawiałam się nad wydumanym problemem. Rozumiem, że ty ją znasz? Ekstra! Podzielisz się? Normalnie ma się do wątku to, co napisałam. Są miliony płaszczyzn, na których małżeństwo musi dochodzić do porozumienia. Ja nie widzę różnicy i gardzę ludźmi, którzy próbują występować z pozycji siły. Jeśli decyduję się z kimś zamieszkać, to stosuję zasadę: Mój dom to twój dom. Ale ja jestem uczciwa i z takimi ludźmi się zadaję. Ty zaś szarp się o kraty. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:26 thank_you napisała: > Odpowiedz niewygodna? Nie, nie znam odpowiedzi, gdyż nawet przez sekundę nie za > stanawiałam się nad wydumanym problemem. Rozumiem, że ty ją znasz? Ekstra! P > odzielisz się? Podziele sie. Jesli cennosci wewnatrz sa moje, ja decyduje o zabezpieczeniu. Jesli chlopa - on. przypominam, ze mowa o zwiazku, w ktorym dorobek nie jest wspolnie wypracowany. > > Normalnie ma się do wątku to, co napisałam. Są miliony płaszczyzn, na których m > ałżeństwo musi dochodzić do porozumienia. A przy postawach skrajnych ? Chce fotowoltaiki vs nie ma mowy ? > > Ja nie widzę różnicy i gardzę ludźmi, którzy próbują występować z pozycji siły. > Jeśli decyduję się z kimś zamieszkać, to stosuję zasadę: Mój dom to twój d > om. > Ale ja jestem uczciwa i z takimi ludźmi się zadaję. Ty zaś szarp się o kraty. ; Nie ma przymusu szarpania sie. Mozna sie rozstac, mozna pozostac w zwiazku na dochodne. Nie podobaja sie komus kraty, wybiera lokum bez krat, nie podobaja sie baterie sloneczne, wybiera lokum bez tych baterii. Ja tez zadaje sie z uczciwymi ludzmi. Co wyklucza proby decydowania o nie swoim. Czy to domu, czy dzieciach, czy upodobaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:35 Kompromisy mają to do siebie, że często rodzą się w bólach. Obce jest mi zakładanie z góry "najlepszych" (moich) rozwiązań. Z przyjemnością wysłuchuje argumentów męża, a często zasięgam rady/opinii innych. Może zamiast krat lepszy byłby sejf? Albo sejf i alarm? Nie wierzę w jedno, słuszne rozwiązanie dlatego nawet nie chce mi się pochylać nad zagadnieniem. Mieszkam razem z mężem w jego mieszkaniu (choć mam swoje). Naturalnym dla nas jest to, że to NASZE mieszkanie, w którym dokonałam zmian, aby z mieszkania kawalerskiego (choć dużego) stało się mieszkaniem dla rodziny. A on miał prawo współwychowywać moje dziecko także wtedy, gdy nie było jeszcze oficjalnie jego. Ja, ja, ja, moje, moje, moje - to nie dla mnie. Ale skoro tobie tak dobrze, to przecież nie zabronię ci tak żyć. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:48 thank_you napisała: > Kompromisy mają to do siebie, że często rodzą się w bólach. Obce jest mi zakład > anie z góry "najlepszych" (moich) rozwiązań. Z przyjemnością wysłuchuje argumen > tów męża, a często zasięgam rady/opinii innych. Może zamiast krat lepszy byłby > sejf? W sejfie upchniesz cenne meble czy kosztowny sprzet dowolnego rodzaju ? Bogata i cenna biblioteke ? Albo sejf i alarm? Nie wierzę w jedno, słuszne rozwiązanie dlatego nawet > nie chce mi się pochylać nad zagadnieniem. Ale tu nie padla zadna kontrpropozycja. Tu bylo "nie ma mowy, bo mnie sie to nie podoba". > > Mieszkam razem z mężem w jego mieszkaniu (choć mam swoje). Naturalnym dla nas j > est to, że to NASZE mieszkanie, w którym dokonałam zmian, aby z mieszkania kawa > lerskiego (choć dużego) stało się mieszkaniem dla rodziny. A on miał prawo > współwychowywać moje dziecko także wtedy, gdy nie było jeszcze oficjalnie jego. > > a mial prawo pojsc z twoim dzieckiem do lekarza, na wywiadowke albo forsowac metody postepowania, ktorych nie akceptowalas ? > Ja, ja, ja, moje, moje, moje - to nie dla mnie. Ale skoro tobie tak dobrze, to > przecież nie zabronię ci tak żyć. Nie masz mozliwosci, nawet gdybys chciala My mamy kazde swoje, mamy tez wspolne. Akceptujemy obszary zycia "moje" i "twoje" poza "naszym", czy to w zakresie hobby, czy wydatkow. Ale nas nie dziela dziesieciolecia i setki niewspolnych tysiecy zlotych czy innej waluty. Gdyby w tej chwili mnie z nagla osamotnionej trafil sie pan pod czterdziestke, nie zmienialabym wystroju wnetrza, do ktorego przywyklam i w ktorym sie dobrze czuje ani upodoban. Zaakceptowalabym, przykladowo, zmiane samochodu na wiekszy, zeby i dzieci pana sie miescily, to, ze pokoje dzieci urzadzone beda wedle ich gustow i potrzeb - ale lazienka, kuchnia, pozostale pomieszczenia zostaja jakie byly, ochrona jaka byla, co wiecej tryb zycia, np zadnej glosnej muzyki, tez bez zmian. Pan to akceptuje lub nie, naprawde nie musimy mieszkac razem, zeby byc razem. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:59 Ale ja nie jestem żoną ze startera, więc czemu mówisz mi o jakichś kratach? Skoro chodzi ci o meble, to może lepsze byłyby rolety i drzwi antywłamaniowe? I alarm z ochroną? Rozwiązań są dziesiątki - trzeba się nad nimi pochylić, a nie forsować jedno - bo tak. No jasne, że chodził na zebrania, do lekarza nie musiał, ale oczywiście, że by poszedł - nikomu przez myśl by nie przeszło, że nie może i że to nie jest jego ojciec. Forsować metody, których nie akceptowałam? Przecież nie wprowadziłabym się do faceta, o którym pomyślałabym, że mógłby skrzywdzić moje dziecko. Wcale nie chcę mieć takiej możliwości, nie narzucam się ludziom ze swoimi poglądami. A ja nie wiem co bym zrobiła mając 60 lat. Może okazałoby się, że pomysły pana na aranżację mojego mieszkania są super? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 17:04 thank_you napisała: > Ale ja nie jestem żoną ze startera, więc czemu mówisz mi o jakichś kratach? Bo mowa o sytuacji, gdy chodzi o dorobek jednej strony, tej zainteresowanej kratami. ja tez nie jestem zona ze startera. Mozna nie o kratach - to tylko przyklad - a o fotowoltaice, bo to mialo miejsce. Sko > ro chodzi ci o meble, to może lepsze byłyby rolety i drzwi antywłamaniowe? I al > arm z ochroną? Rozwiązań są dziesiątki - trzeba się nad nimi pochylić, a ni > e forsować jedno - bo tak. Moze lepsze. Ale gdy na propozycje (pan sie zastanawial i rozwazal) pada "nie ma mowy", to nie jest wstep do szukania rozwiazan. > > No jasne, że chodził na zebrania, do lekarza nie musiał, ale oczywiście, że by > poszedł - nikomu przez myśl by nie przeszło, że nie może i że to nie jest jego > ojciec. A gdyby musial wyrazic zgode na operacje czy dowolny zabieg pod twoja nieobecnosc ? A gdyby nastolatki z watku narobily glupot karalnych czy kosztownych pod nieobecnosc matki ? Niezadbanie o opieke sprawowana formalnie uwazam za lekkomyslnosc bardzo wysokiego stopnia. Forsować metody, których nie akceptowałam? Przecież nie wprowadziłab > ym się do faceta, o którym pomyślałabym, że mógłby skrzywdzić moje dziecko. Zaraz skrzywdzic... wystarcza inne pojecia o wlasciwym zachowaniu, wlasciwym sposobie odzywiania sie, nauce czy rozrywkach, by doprowadzic do konfliktu. A gdy zostaje tylko jedno, nie bedace rodzicem ani opiekunem prawnym, za to realnie z nieswoimi dziecmi na glowie i w domu... > A ja nie wiem co bym zrobiła mając 60 lat. Może okazałoby się, że pomysły pana > na aranżację mojego mieszkania są super? Moze. A moze jednak chcesz miec to, co masz, bo z mysla o sobie urzadzalas ten dom/mieszkanie. Trzy nowe osoby to i tak rewolucja, chcesz zachowac czesc niezmieniona. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:56 Wiesz co - inaczej wygląda małżeństwo ludzi po dwadzieścia kilka lat, bez obciążeń i doświadczeń, a inaczej ludzi 45+ z bagażem doświadczeń, zobowiązań po poprzednich związkach itd. O ile w pierwszym przypadku można sobie wiele rzeczy wyobrażać i podchodzić idealistycznie, o tyle w drugim należy stać mocno na nogach i zająć się przyziemnymi sprawami a nie motylami w brzuchu. Zwłaszcza jak się jest odpowiedzialnym za dzieci z pierwszego związku. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:10 chatgris01 napisała: > To dla ciebie wiedza o tym, czyj jest dom w którym mieszkasz i w związku z tym, > do kiedy i na jakich warunkach będziesz mogła tam mieszkać nie jest istotna? > Do kiedy i na jakich warunkach mogę tam mieszkać dowiaduję się (czyli PYTAM) ZANIM się wprowadzam, i do tego, na jakich warunkach ja tam będę mieszkać nie jest mi potrzebna wiedza, kto jest właścicielem, bo od początku wiem, że ja osobiście do tego domu żadnych praw NIE mam. Nie rozumiem więc żalu i rozczarowania pani, kiedy okazalo sie, że właścicielem nie jest ta osoba, o której ona myślała, że jest. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:11 iwles napisała: > Do kiedy i na jakich warunkach mogę tam mieszkać dowiaduję się (czyli PYTAM) Ale pani pewnie pytała a pan zatajał. Jak urządzał pokój/pokoje jej dzieciom to dziwnie nie powiedział "wiesz, muszę zapytać syna czy mogę bo to jego dom" Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:24 araceli napisała: > Ale pani pewnie pytała a pan zatajał. a to już sa tylko i wyłącznie twoje domysły. Równie dobrze pani mogła myślec, że dom jest pana i do głowy jej nie przyszło, że może być inaczej (i tutaj błąd, bo z wdowcami wiążą się dodatkowo sprawy spadkowe, a z nimi współwłasności itp, bezpieczniej jest się doinformować, pan nie ma obowiazku tłumaczyć pani, jaki spadek, w jakiej formie i w jakich udziałach odziedziczył po pierwszej zonie) > Jak urządzał pokój/pokoje jej dzieciom to > dziwnie nie powiedział "wiesz, muszę zapytać syna czy mogę bo to jego dom" Myślisz, że z synem nie rozmawiał wcześniej o tym, ze pani z dziećmi się do niego wprowadzi? Więc kwestie urządzania pokoi pan miał obgadaną, nie musiał pani mówić: poczekaj kochanie, zadzwonię do syna i zapytam, czy mogę wstawić biurko. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:42 iwles napisała: > Równie dobrze pani mogła myślec, że dom jest pana i do głowy jej nie przyszło, > że może być inaczej Oczywiście a pan (zapewne w pełni świadomie) jej z błędu nie wyprowadził. Czytaj - zataił. > Myślisz, że z synem nie rozmawiał wcześniej o tym, ze pani z dziećmi się do nie > go wprowadzi? I jakoś nie powiedział pani, że syn się na wyprowadzkę i urządzenie pokoi zgodził. Upsss... Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 19:19 iwles napisała: Nie rozumiem więc żalu i rozczarowania > pani, kiedy okazalo sie, że właścicielem nie jest ta osoba, o której ona myślała > , że jest. > > Żal i rozczarowanie pani może też wynikać nie z tego, że właścicielem nie jest ta osoba, o której ona myślała > , że jest., tylko z tego, iż pan nie powiedział jej jasno PRZED ŚLUBEM (oraz przez 2 lata po, i jakby syn się nie wygadał przypadkiem, to dalej by pewnie nie powiedział), że nie mieszka w domu męża, tylko pasierba, więc jeśli mąż umrze przed nią, to znienacka zostanie bez dachu nad głową. Stawia to pana w bardzo nieciekawym świetle, bo primo, wygląda, jakby ją uważał za pazerną harpię, która chce wyjść za mąż za dom, a nie za niego (jednakowoż w poślubieniu tejże pazernej harpii mu to nie przeszkadzało, ciekawe dlaczego), a secundo, że ma głęboko w doodzie jej przyszłość po jego śmierci i nawet nie uważa za stosowne uprzedzić, żeby sobie organizowała jakieś lokum na przyszłość. No i zatajanie tej rangi informacji POMIĘDZY MAŁŻONKAMI świadczy o co najmniej braku zaufania i nie traktowaniu tej osoby poważnie. No ale chyba rzeczywiście każdy sądzi po sobie Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:13 chatgris01 napisała: > To dla ciebie wiedza o tym, czyj jest dom w którym mieszkasz i w związku z tym, > do kiedy i na jakich warunkach będziesz mogła tam mieszkać nie jest istotna? > Jest. dlatego ja pytam. A gdyby pani miala wypadek wymagajacy dlugotrwalej hospitalizacji albo zapadla w spiaczke, kto mialby przejac opieke nad jej dziecmi ? Zalozyla, ze pan czy uzgodnila albo przynajmniej zapytala go, jak sadzisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:44 Jakby Pani trafiła do szpitala, to Pan chyba i tak by nie miał żadnych prawnych podstaw do opieki nad jej dziećmi. Jest dla nich obcy. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:04 arwena_11 napisała: > Jakby Pani trafiła do szpitala, to Pan chyba i tak by nie miał żadnych prawnych > podstaw do opieki nad jej dziećmi. Jest dla nich obcy. Ojczym w zasadzie nie jest obcy i potwierdza to przedstawienie aktu slubu. Natomiast kwestie opieki sa bardziej zlozone, bo nie wiemy, czy corki pani maja ojca zyjacego i z prawami rodzicielskimi, czy prawa ograniczone, czy ojciec nieznany... mnie raczej chodzilo o to, czy pani w ogole, w dowolnym aspekcie pomyslala o czymkolwiek, czy uznala, ze zamieszkanie, a potem slub z panem rozwiazuje wszystkie jej zyciowe problemy. I nie pytala ani nie uzgadniala z panem spraw majatkowych, opiekunczych ani zadnych innych. przeciez to nie jest ledwo pelnoletnia sierota prosto z domu dziecka, ktora nigdy niczego samodzielnie nie zalatwiala, tylko kobieta pod 50-tke z trudnymi doswiadczeniami zyciowymi ! Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:32 Obstawiam bramkę nr dwa - pani nie myślała o niczym. Poszła na żywioł. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:01 No a skąd ona mogła wiedzieć, że mieszka w domu syna i niedługo będzie musiała go pytać o kolor firanek? Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:10 thank_you napisała: > No a skąd ona mogła wiedzieć, że mieszka w domu syna i niedługo będzie musiała > go pytać o kolor firanek? Ciekawe, że pan się słowem nie zająknął jak pani z dziećmi się wprowadzała. Nie urządzali jakiegoś pokoju/pokoi nie malowali ścian czy coś w tym stylu? Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:17 Po co miała pytać, skoro pan mówił, że to jego dom? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:58 A mówił? Bo z pierwszego postu to nie wynika. A nawet jak mówił 4-5 lat temu ( zakładam, że pani nie wprowadziła się na drugi dzień po poznaniu pana - zwłaszcza jak mamy w pierwszym poście, że pan przepisał mieszkanie na długo przed tym jak państwo razem zamieszkali, ale już po tym jak się poznali ), to zakładanie, że nic się nie zmieniło - jest lekko mówiąc dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
thank_you Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 16:01 Nie, zakladanie, ze naturalnym jest brak informacji nt. takiej zmiany - jest dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 12:52 hildegarda-z-plocka napisała: > Ale to przecież nigdzie nie jest napisane. Mąż nie posądził jej o wyjście za ni > ego dl pieniędzy, tylko po prostu zadysponował SWOIM WŁASNYM majątkiem. Dysponowanie to jedno - ukrycie tego faktu to drugie. O ukrycie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 18:48 Autorko wątku, jesli historia jest prawdziwa, mozesz napisać jak pani dowiedziała się że dom nie jest pana? Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: Roszczeniowa e-macocha 06.09.21, 19:29 Mogła zajrzeć do ksiąg wieczystych. Odpowiedz Link Zgłoś
pegowska.m Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 15:31 veryvery napisała: > Autorko wątku, jesli historia jest prawdziwa, mozesz napisać jak > pani dowiedziała się że dom nie jest pana? W sumie dość przypadkiem i groteskowo. W pewien weekend przyjechał syn i rozmawiali z ojcem o... fotowoltaice, jako że to ostatni rok dofinansowań (nie chce mi się tłumaczyć tematu, kogo to interesuje, niech sobie wygugla). Żona wyraziła zdecydowany sprzeciw na zasadzie "bezguście" i nie ma mowy, na co syn się wściekł i powiedział, że nikt mu nie będzie mówił, co może a co nie robić w jego domu. I od słowa do słowa, to już bezpośrednio z mężem, pani dowiedziała się, że syn ma technicznie rację bo to jego dom, a ojciec ma dożywocie. Zresztą pan też jest zwolennikiem fotowoltaiki, no ale to już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 16:18 Ok, czyli pani zapytała - pan odpowiedział. Czy pani wcześniej kiedykolwiek pytała do kogo należy dom? Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 18:53 pegowska.m napisała: > W sumie dość przypadkiem i groteskowo. W pewien weekend przyjechał syn i rozmaw > iali z ojcem o... fotowoltaice, jako że to ostatni rok dofinansowań (nie chce m > i się tłumaczyć tematu, kogo to interesuje, niech sobie wygugla). Żona wyraziła > zdecydowany sprzeciw na zasadzie "bezguście" i nie ma mowy, Ciekawi mnie, czy z tym "bezguscie i nie ma mowy" pani wyskoczyla do pasierba, czy do meza Odpowiedz Link Zgłoś
veryvery Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 22:28 Na miejscu pani chybabym się wyprowadziła Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 07:05 veryvery napisała: > Na miejscu pani chybabym się wyprowadziła Ja też. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 14:44 veryvery napisała: > Na miejscu pani chybabym się wyprowadziła Bo pani myślała, że ma prawo decydować o domu? Niby jak? Nawet, gdyby w 100% właścicielem był jej mąż, to ona do tego domu nie ma ŻADNYCH praw, a z zachowania wynika, że bardzo by chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
demono2004 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:19 iwles napisała: > veryvery napisała: > > > Na miejscu pani chybabym się wyprowadziła > > > Bo pani myślała, że ma prawo decydować o domu? Niby jak? Nawet, gdyby w 100% wł > aścicielem był jej mąż, to ona do tego domu nie ma ŻADNYCH praw, a z zachowania > wynika, że bardzo by chciała. > > Ta pani to jego żona. Dziadyga wiedział, co robi. Na miejscu tej kobiety tez bym sie wyprowadziła i pomyslala o rozwodzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 15:24 demono2004 napisała: > Ta pani to jego żona. Dziadyga wiedział, co robi. Na miejscu tej kobiety tez b > ym sie wyprowadziła i pomyslala o rozwodzie.. i dzięki bogu, bo pani wygląda na naprawdę roszczeniową i lubiącą narzucać swoje zdanie w każdej kwestii. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 16:01 Taaa, już widzę jak pani wraca do domu rodzinnego i alkoholików. Jak pędzi po rozwód ( póki jest mężatką ma szansę na rentę wdowią ). Myślę, że aż taka honorowa to pani nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 19:23 To, że pani ma alkoholików w domu rodzinnym, nie jest w najmniejszym stopniu jej winą, więc brzydka ta satysfakcja bijąca z twojej wypowiedzi. I jak już wcześniej pisałam, jeśli zostanie z powodów ekonomicznych, to i tak się panu może jeszcze to zatajanie czkawką odbić Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 19:43 Nie - to nie jest jej wina. Ale jej winą jest, że nie zorganizowała dzieciom normalnego domu. Co do czkawki - pan jak widać ani głupi ani zaślepiony uczuciami. Pani ma jeszcze do ugrania emeryturę po panu ( pan pewnie koło 70 ). Myślę, że w jej sytuacji, to jednak warto zacisnąć ząbki i nie okazywać focha. Rozwódce taka emerytura nie przysługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 19:50 Zamiast zaciskać ząbki, to pani, skoro taka atrakcyjna, może sobie jeszcze znaleźć nowego pana około 70 Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 20:03 Myślisz, że ma w otoczeniu więcej takich? Tylko tym razem, niech już nie poprzestaje na wyobraźni . Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 20:19 Nie wiem, czy ma w otoczeniu, ale atrakcyjnej pani 40+ raczej nietrudno spotkać zainteresowanego 70-latka, jeśli tylko chce. Pewnie mogłaby nawet poprzebierać. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 20:26 Myślisz, że kobieta 40+ z dwójką dzieci, ze słabym wykształceniem ( tak zakładam w świetle tego, że sama do tej pory nie zarobiła na mieszkanie ani nawet na wynajmowanie i zmuszała dzieci do przebywania z alkoholikami ) jest aż taka atrakcyjna? Jednego trafiła ( ale jak widać nie stracił z wiekiem instynktu samozachowawczego ) - ale czy kolejny się trafi? Do tego, czy jak zacznie wypytywać o stan majątkowy ( zakładam, może błędnie, że obecna sytuacja ją czegoś nauczy ) - to panowie do ślubu chętni nie będą? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 20:34 A co ci tak zależy, żeby NIE trafiła? Panowie raczej nie na wykształcenie lecą (obecny też nie). Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 20:46 Żal mi tych facetów. W wieku 70+ powinni mieć już święty spokój a nie walkę o majątek i zgrzyty w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 20:48 Ale dlaczego zaraz walkę o majątek, wystarczy, że nie będą ukrywać przed ewentualnym ślubem, iż majątek już przepisany. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 20:43 arwena_11 napisała: > Do tego, czy jak zacznie wypytywać o stan majątkowy Wyobraź sobie, że istnieją panowie, których nie trzeba o nic wypytywać, bo tej wagi informacje mówią przyszłej żonie sami z siebie Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 09.09.21, 10:46 chatgris01 napisała: > Nie wiem, czy ma w otoczeniu, ale atrakcyjnej pani 40+ raczej nietrudno spotkać > zainteresowanego 70-latka, jeśli tylko chce. Pewnie mogłaby nawet poprzebierać > . > Pani jest juz raczej po piecdziesiatce, niz po czterdziestce, od meza mlodsza "niecale dwadziescia lat". Zainteresowanego 70-latka moze spotkac bez trudu, ale czy akurat takiego z domem za poltorej duzej banki, za to bez spadkobiercow, to mocno watpie. Oraz corki nadal mieszkaja z nia, a nie kazdy 70-latek zainteresowany atrakcyjna 50-tka jest zarazem zainteresowany dwiema dodatkowymi osobami w domu. Mnie by jeszcze interesowalo, jesli autorka wie i moze napisac, jak pani widzi i planuje przyszlosc swoich dzieci - praca, studia ? da im cos na start i skad na to wezmie ? te cztery lata temu dziewczyny byly nastolatkami kole 13 czy raczej kole 17 ? Sa juz w stanie wyfrunac z domu lub niedlugo beda ? Czy pani pracuje/pracowala, czy ewentualna renta wdowia jest jej jedyna szansa na pieniadze na starosc ? Odpowiedz Link Zgłoś
rita03 Re: Roszczeniowa e-macocha 09.09.21, 19:59 Wiek jest ( dla mnie) sprawą drugorzędną. Myślę że największym problemem jest w tej sytuacji BRAK TRANSPARENTNOŚCI. Odpowiedz Link Zgłoś
rita03 Re: Roszczeniowa e-macocha 09.09.21, 20:07 Swoją drogą, znałam kiedyś ( nie wiem czy jeszcze żyje) mężczyznę, który był taki hojny, że każdej ze swoich żon ( wiem o 4 zalegalizowanych ) i konkubin ( straciłam rachubę), zostawiał nieduże mieszkanie. Trzecia żona mieszkała obok nas i przychodziła do mojej mamy na babskie pogaduszki. Jego hojność dziwiła mnie, a jeszcze bardziej fakt, że tak lgnęły do niego te babki, bo gość był obleśny. Ale musiał mieć jednak jakieś zalety ???? No chyba że jednak tylko łapał je na kasę... ) Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 09.09.21, 20:18 Toeplitz kazdej zonie, a chyba tez mial cztery, zostawial mieszkanie i to nie byle jakie i to w czasach, gdy mieszkanie bylo dobrem trudniej osiagalnym niz obecnie ale on zalety mial zdecydowanie i nikt sie nie dziwil, ze babki do niego lgna - oraz, co dosc istotne, zadna nie byla "zona przy mezu", kazda cos soba reprezentowala zawodowo, towarzysko i pod innymi wzgledami Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 09.09.21, 20:12 Dla mnie wiek jest istotny - pani dozyla czterdziestu kilka lat, nim poznala pana, powinna byla odpowiednio wczesniej pomyslec o wlasnej starosci i o przyszlosci corek. Mieszkac mialaby gdzie, choc niekomfortowo, ale czy mialaby za co zyc, czy mialaby gdzie podziac corki ? dlatego pytam o jej prace i o pomysly na wlasne zycie i na zycie jej dzieci. Bo jesli jedynym pomyslem na lokum wlasne i corek oraz pieniadze na zycie mial byc zasobny maz... to niestety nalezaloby zadbac o te transparentnosc we wlasnym zakresie i zawczasu. Jesli zas poza mieszkaniem u rodzicow pani ma jakies, chocby najskromniejsze, wlasne zaplecze, to teraz pilka jest po jej stronie. Ma swobode ruchow i decyzji. Odpowiedz Link Zgłoś
pegowska.m Re: Roszczeniowa e-macocha 10.09.21, 11:26 tt-tka napisała: > Mnie by jeszcze interesowalo, jesli autorka wie i moze napisac, jak pani widzi > i planuje przyszlosc swoich dzieci - praca, studia ? da im cos na start i skad > na to wezmie ? te cztery lata temu dziewczyny byly nastolatkami kole 13 czy rac > zej kole 17 ? Sa juz w stanie wyfrunac z domu lub niedlugo beda ? Autorka może napisać, ale tego dobrze nie wie. Pani chyba raczej nie jest z tych, co planują na dłużej niż miesiąc do przodu... Dzieci są w technikum gastronomicznym, na start raczej nic im nie da, bo i z czego? 16 i 18 lat obecnie dziewczyny. Nie sprawiają większych problemów wychowawczych, ale pewnie na technikum edukację zakończą. > Czy pani pracuje/pracowala, czy ewentualna renta wdowia jest jej jedyna szansa > na pieniadze na starosc ? Pani pracowała w małym gospodarstwie rolnym rodziców wraz z rodzeństwem i dorabiała w lokalnym dyskoncie. Nie wiem czy była / jest ubezpieczona w ZUS czy KRUS. Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 10.09.21, 11:50 Dziekuje, autorko W sumie wystarczy mi "pani chyba raczej nie jest z tych, co planuja na dluzej niz miesiac do przodu" - imo maz mial byc recepta na wszystkie bole i braki. Corkom zycze jak najlepiej, fach wybraly dobrze, ludzie jesc zawsze musza, a studia w gastro mniej sie licza niz praktyka. natomiast pani, jak rozumiem, obecnie nie pracuje, ubezpieczona jest zapewne jako zona swego meza zdrowotnie, ale o skladki emerytalne, jestem dziwnie pewna, nie zatroszczyla sie, jak i o kwestie opieki nad (wowczas) 12- i 14-latkami, na wypadek gdyby jej sie cos stalo, gdy sie do pana sprowadzala ? zatem przypuszczam, ze nie interesowna, tylko nieogar w stopniu straszliwym. jak pani zareagowala, w pierwszej chwili i pozniej, na wiadomosc, ze dom nie jest meza ? I czy juz wie, ze nawet gdyby byl meza, to nadal nie bylby jej i tekst o "nie ma mowy" byl bezsensowny i bezpodstawny ? Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 09:46 Ja pierdziele, co za akcja Przypomina mi sie sprawa sprzed lat, gdy facet polazl do "domu sponsorowanego afektu" i trafil.na swoja zone. Jak.najbardziej aktualna, pozostajaca z nim.w szczesliwym.mariazu..no.tak.im sie przynajmniej wydawalo. Jesli.tutaj pani wychodzila za maz tylko za dom, to jest kompletny odjazd- stary dziad wyrolowal.oszustke matrymonialna Boska historia Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 10:44 Z serii "stary dziad wyrolował oszustkę matrymonialną" znam lepszą (Rikiemu by się z pewnością spodobała, BTW) Pewnego razu w piątek pod wieczór, do jubilera przyszedł starszy, obleśny dziadek z towarzyszącą mu, przecudnej urody, około dwudziestoletnią, zgrabną panienką. Zaczęli oglądać pierścionki. Po dłuższej chwili ona wybrała sobie jakiś piękny egzemplarz. Dziadek upewnił się, czy ten pierścionek na pewno jej się spodobał i mówi jubilerowi, że go kupuje. A jubiler na to: - Ale ten pierścionek kosztuje 100 tys. złotych! Na co dziadek bez wahania: - Nie szkodzi; biorę! A jubiler się pyta: - Zapłaci pan gotówką, czy kartą? - No, wie pan - mówi dziadek - taką kwotę trudno mieć w portfelu, więc zapłacę kartą. Sprzedawca się lekko zafrasował i mówi: - Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale przy takiej kwocie do zapłaty muszę sprawdzić, czy pańska karta ma pokrycie na koncie, a w piątek o tej godzinie banki są pozamykane. Do poniedziałku nie będę mógł zweryfikować pańskiej karty, więc co pan proponuje? Na co dziadek ze zrozumieniem: - Proszę pana! Nam naprawdę zależy na tym pierścionku, więc aby nikt go nie kupił proszę go zdjąć z wystawy i schować do sejfu wraz z moją kartą kredytową. W poniedziałek rano sprawdzi pan w banku jej pokrycie i zadzwoni do mnie pod numer, który panu zostawię, a ja wtedy się ponownie u pana zjawię. No to jubiler się ucieszył i zrobił tak, jak zaproponował klient. W poniedziałek rano po przyjściu do pracy zadzwonił do banku, podał numer karty, a tam mu mówią: - Panie! Ta karta nie ma pokrycia od 3 lat!!! Sprzedawca zbladł i dzwoni do dziadka: - Proszę pana! Co to ma znaczyć! W banku powiedzieli, że pańska karta nie ma pokrycia od 3 lat! Jak pan to wyjaśni? A dziadek na to z uśmiechem: - Proszę pana, ja doskonale wiem, że moja karta od 3 lat nie ma pokrycia na koncie. Ale czy pan wie, JAKI JA MIAŁEM WEEKEND ??? Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:28 Jakieś to jednak nieśmieszne 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 10:45 Jedno warte drugiego, tylko panienka najwyraźniej jeszcze niedoświadczona, szczwana profesjonalistka udostępnia usługę dopiero po zainkasowaniu (albo wyssie z majątku i nie udostępnia, vide Nefernefernefer z "Egipcjanina Sinuhe"). Odpowiedz Link Zgłoś
tt-tka Re: Roszczeniowa e-macocha 07.09.21, 22:23 Ja bardzo prosze o info, do ktorego z panow pani skierowala tekst, ze nie ma mowy o woltaice w domu, ktory bez wzgledu na to, do kogo nalezy, z cala pewnoscia nie jest jej. Odpowiedz Link Zgłoś
pegowska.m Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 21:25 1. Według zeznań pana, pani nigdy nie poruszała kwestii własności domu... On również. Niemniej jednak z kontekstu mogło wynikać (ona mogła się domyślać), że dom jest pana. Znała historie z jego zakupem, wiedziała, że pan kupił dom po śmierci pierwszej żony itp., natomiast syn odwiedzał ojca w domu nie częściej niż raz w miesiącu - zwykle spotykali się raczej na tzw. mieście - i w trakcie tych wizyt temati nie było. Mogła więc odnieść wrażenie, że dom jest pana. 2. Pani skierowała tekst bezpośrednio do męża / ojca. Z synem w ogóle niewiele rozmawia. Syn nie przepada za nią, ani za jej córkami, z wzajemnością zresztą, ale zdecydowanie je wszystkie toleruje i sam namawiał ojca na ślub. Po prostu wybuchnął, gdy usłyszał, że ona jest przeciwna panelom na dachu. Zależy mu na wzięciu dotacji i instalacji. Ojciec go w tym popiera. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 21:59 Według zeznań pana, pani nigdy nie poruszała kwestii własności domu... On również. Niemniej jednak z kontekstu mogło wynikać (ona mogła się domyślać), że dom jest pana. Znała historie z jego zakupem, wiedziała, że pan kupił dom po śmierci pierwszej żony No w sumie tak jak myślałam, pan uważa dom za swój zachowuje się tak, używa słów mój dom itp. Pani zna historie zakupu. Wiec sprawa jakby się rozmyła. Z synem w ogóle niewiele rozmawia. Syn nie przepada za nią, ani za jej córkami, z wzajemnością zresztą, ale zdecydowanie je wszystkie toleruje i sam namawiał ojca na ślub Niw dziwie się ze ojciec postąpił jak podtopił. Tez bym nie chciała żeby mój majątek dorobek całego życia wpadł w ręce obcych dzieci ( dzieci żony) jeśli by umarł zostawił cześć żonie to ona zostawiłby dzieciom. I syn miałby problem. Gdyby kobiety były trochę uczciwe wobec siebie i parterów nie oczekiwałby ze „podzieli” opiekę nad ich dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: Roszczeniowa e-macocha 08.09.21, 22:01 Ciekawi mnie, czy z tym "bezguscie i nie ma mowy" pani wyskoczyla do pasierba, czy do meza smile No to tym bardziej nie dziwę się ze nosić tak postąpił. Odpowiedz Link Zgłoś