Dodaj do ulubionych

przekzanie majatku dziecku

05.09.21, 18:43
tak na marginesie dyskusji o ojcy ktory przed ozenkiem przepisal dom na syna. Zrobilyscie tak (zrobilybyscie)? Corke mam kochana, i moge jej zaufac ale jednak majatku bym jej nie przepisala. Zycie pisze rozne scenariusze wiec w wyniku nieszczesliwego zbiegu okolicznosci mozna przeciez zostac z niczym. Juz raczej wchodzilby wariant przepisania majatku 'na mamusie' czesto uzywany w srodowisku przestepcow wink
Obserwuj wątek
    • madi138 Re: przekzanie majatku dziecku 06.09.21, 17:07
      Nigdy w życiu! Różnie się układa i można skończyć pod mostem.
      Miałam w rodzinie taki przypadek. Pani ślepo zakochana w synku, przepisała na niego swoje mieszkanie. Mieszkali tam razem-ona i syn z nowo założoną rodziną. Pani powtarzała, że to i tak kiedyś będzie jego, więc lepiej zaoszczędzić sobie formalności. Po uzyskaniu prawa własności, pan poczuł się panem na włościach i zaczął na całego uprzykrzać matce życie, sugerując jej wyprowadzkę do córki, a jego siostry, która samodzielnie dorobiła się dużego domu. I tak się w końcu stało. Ostatecznie pani została bezdomną, mieszkając u córki, która też ma do niej żal o gorsze traktowanie (brat dostał w końcu mieszkanie, a ona kompletnie nic), ale nie ma sumienia pozbyć się schorowanej matki, jak braciszek. Synek nie odwiedza matki, nawet kiedy leżała ciężko chora w szpitalu.
    • zerlinda Re: przekzanie majatku dziecku 06.09.21, 17:24
      Hm.. Po mnie dziedziczą w równych częściach mąż i dziecko. No jednak w razie czego nie chce, żeby mój majątek przejęła jakąś obca baba i jej dzieci. Nawet część. Bo przecież różnie bywa.
      Muszę o tym poważnie pomyśleć. Bo ja jestem za tym, że wszystko dla mojego dziubdziusia.
      Ale to dopiero po mojej śmierci.
      • volta2 Re: przekzanie majatku dziecku 06.09.21, 17:47
        u moich znajomych tak było, że facet owdowiał, miał synka małego i wziął ponowny ślub
        z drugą żoną miał 4 dzieci i wszystko było ok, do czasu gdy najstarszy synek dorósł i chciał się usamodzielnić

        w tym czasie ojciec już zmarł a syn wystąpił o dział majątku i okazało się, że połowa to była jego zmarłej w młodości matki
        i że drugiej żonie to się po śmierci za wiele nie należy

        4 dzieci owdowiałej matce na szybcika budowała nowy domek na działce obok starego, gdzie spędziła 40 lat życia z mężem wychowując jednocześnie pasierba.
        • 71tosia Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 00:07
          Mój znajomy dopiero z testamentu żony dowiedział się dom który ona odziedziczyła ale który on praktycznie wyremontował (za któryś tam remont spłaca nadal chyba kredyt który zaciągnął jeszcze z żona) i w którym mieszkał ponad 40 lat nie jest jego tylko syna. Pani mogła tak rozporządzić majątkiem gdyż był jej osobistym. Synowi zaczęła się rozrastać rodzina, synowa poczuła się właścicielka domu wiec tatę poprosili grzecznie ale stanowczo by wyprowadził się na strych, który musi jeszcze sobie wyremontować. Pan teoretycznie mógłby testament obalić ( pani pisała go ciężko chora z dość mocnymi zaburzeniami świadomości - nowotwór mózgu) lub wystąpić o zachowek ale doszedł do wniosku ze na wojnę z synem nie pójdzie (domu sprzedać nie chca a pieniędzy syn nie ma). Syn go pewnie nie wyrzuci (relacje sa nadal poprawne) ale gdyby syna zabrakło nie mam wątpliwości ze synowa znalazłaby na to sposób. I chyba takich sytuacji na starość bym się obawiała.
        • iwles Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 00:09
          volta2 napisała:

          >
          >
          > w tym czasie ojciec już zmarł a syn wystąpił o dział majątku i okazało się, że
          > połowa to była jego zmarłej w młodości matki
          > i że drugiej żonie to się po śmierci za wiele nie należy
          >
          > 4 dzieci owdowiałej matce na szybcika budowała nowy domek na działce obok stare
          > go, gdzie spędziła 40 lat życia z mężem wychowując jednocześnie pasierba.
          >


          Przecież pasierb odziedziczył tylko około 0,36 wartości domu. Pozostała część, czyli około 0,64 wartości domu przypadła żonie nr 2 i jej 4 dzieci.
          Nie taniej było spłacić pasierba, a dzieci zamiast budować matce nowy dom, mogłyby zrobić na nią darowiznę ze swoich części?
            • asia_i_p Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 06:09
              Ale dlaczego?
              Jeżeli nie było po drodze żadnych darowizn, to odzidziczyła 1/4x3/4 (bo przed śmiercią ojca syn miał 1/4, połówkę połówki matki, a ojciec 3/4, czyli swoją połówkę + połówkę połówki matki), czyli 3/16.
              Dzieci dziedziczą z części ojcowskiej równo, czyli mają 1/5x3/4, czyli dzieci drugiej żony mają po 3/20, a syn pierwszej 3/20 + 1/4, czyli 8/20. Owszem, ma największą część, ale nie ma nawet połowy.
                • volta2 Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 11:37
                  to mogła być ojcowizna matki i tyle, inaczej chyba baba nie dała się tak łatwo wysiudać

                  inna sprawa, że mogli pobudować ten domek dla świętego spokoju, stać ich było na to żeby matka miała spokojną starość
              • volta2 Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 11:36
                chyba mało znasz wiejskie klimaty
                prawo najstarszego syna do ziemi tzw. ojcowizny nigdy nie było podważane, po to istniały spłaty

                syn na pewno rościł sobie prawa najstarszego "dziedzica" do ziemi i domu - to raz
                dwa, to rozważasz wspólnotę a ziemia na wsi nie bierze się ze wspólnoty, zawsze ziemia należała do jednej rodziny, i współmałżonek był jest tylko gospodarzem na okres kiedy gospodaruje i przekazuje dzieciom dalej. przy sprzedażach i działach wszystko widać jak na dłoni, czyja była ziemia, czyje zabudowania a kto się "tylko" wżenił
                mogło być tak właśnie, że ojciec się wżenił, miał pełnoprawnego syna, więc nikt go nie wyganiał, ale wiadomo komu się należy

                sprawa z lat 90, dużo nie zapamiętałam, byłam bliżej córki, która matce ten dom budowała, ze zrozumiałych względów wszystkich szczeółów nie pamiętam/mogłam nawet nie znać

                • iwles Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 11:48
                  volta2 napisała:

                  > chyba mało znasz wiejskie klimaty
                  > prawo najstarszego syna do ziemi tzw. ojcowizny nigdy nie było podważane, po t
                  > o istniały spłaty
                  >


                  skoro tak było zawsze, to skąd zdziwienie, że ziemię odziedziczył najstarszy ?
                  Przeciez pasierb (o ile żył) ZAWSZE był tym najstarszym dziedzicem.
                  • volta2 Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 15:11
                    nie zauważyłaś, że nie chodzi o dzieci i ich prawo do dziedziczenia tylko o matkę/macochę i jej prawo do pozostania w domu męża, do śmierci? z jakie

                    reszta dzieci o ojcowiznę nie występowała, bo jak wyżej, wiejskie klimaty
    • default Re: przekzanie majatku dziecku 06.09.21, 21:59
      Ja bez wahania. Juz przepisałem na nią moje mieszkanie, ładnych parę lat temu. Być może przepisze tez na nią mieszkanie, które mam po rodzicach. W przeciwnym razie dziedziczyłaby je na spółkę z moim mezem. Co mi nie pasuje jednak.
    • smoczy_plomien Re: przekzanie majatku dziecku 06.09.21, 23:34
      Myślę, że zależy od sytuacji. Moja ciotka przepisała wszystko, co miała, na troje dzieci ze 20 lat temu i tak sobie żyje. Najbiedniejszemu z dzieci dała najcenniejszą nieruchomość, a najbogatszemu najmniej cenną, choć wszystko o podobnym rzędzie wielkości. Zalety są na pewno takie, że dzieci nie pokłócą się po jej śmierci oraz każdy wie, co dokładnie dostanie, nie ma żadnych niespodzianek o wydziedziczaniu, nierównym podziale itp. Choć na pewno istotne było, że dziecko, które dostało nieruchomość, w której ciotka mieszka, miało już od dawna swoje mieszkanie w dogodnej z kilku względów lokalizacji.
    • mimfa Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 08:08
      Może i pomysł niegłupi, ale ryzykowny w przypadku jeśli to dziecko nieszczęśliwie umrze przed rodzicem i będzie się zdanym na łaskę zięcia lub synowej. Znam przypadek gdy facet zagniewany na córkę przepisał ojcowiznę wnukowi, któremu się zmarło. Wdowa dość szybko wyszła za mąż i rodzinny majątek przeszedł w zupełnie obce ręce.
    • arwena_11 Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 08:24
      Gdybym śmiertelnie zachorowała - zrobiłabym testament na moich rodziców. Po nich w całości dziedziczyłyby moje dzieci - jestem jedynaczką. Mój mąż o tym wiedział.
      Nie pozwoliłabym aby cokolwiek z mojego i moich rodziców dorobku poszło na drugą żonę czy inne dzieci.
      To były plany, gdyby dzieci były nieletnie.
      Jeżeli zostałabym wdową - nie planowałam nigdy drugiego ślubu ani innych dzieci, więc nie byłoby powodu do przepisywania majątku. Niedawno nawet z przyjaciółką o tym gadałyśmy - przyzwyczajać się do wad obcego faceta - nie chce nam się.
      • araceli Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 09:15
        arwena_11 napisała:
        > Gdybym śmiertelnie zachorowała - zrobiłabym testament na moich rodziców. Po nic
        > h w całości dziedziczyłyby moje dzieci - jestem jedynaczką.

        To dopiero bez sensu skoro można od razu zapisać w testamencie dzieciom - dziadkom może odbić radio Maryja czy coś podobnego i co wtedy?
      • leosia-wspaniala Re: przekzanie majatku dziecku 08.09.21, 11:46
        >Nie pozwoliłabym aby cokolwiek z mojego i moich rodziców dorobku

        Twojego czego big_grin ? Przecież pisałaś wielokrotnie, że majątek masz od rodziców i przez lata nie pracowałaś zawodowo. Słowo "dorobek" oznacza rzeczy, których się człowiek dorobił. Wiesz, pracą.

        >Po nich w całości dziedziczyłyby moje dzieci - jestem jedynaczką.

        No chyba, że najdłużej żyłby np. twój ojciec i w wieku 98 lat spotkał 20-letntią miłość życia big_grin
        • arwena_11 Re: przekzanie majatku dziecku 08.09.21, 12:05
          Słoneczko - to że mamy to co mamy, w dużej mierze zawdzięczamy mnie. Mąż miał możliwość bezproblemowego dokształcania się. Nie musiał myśleć o tym, że dzieci trzeba odebrać, ze szkoły/przedszkola. Mógł się uczyć do egzaminów - nie mając żadnych obowiązków. Do tego nie musieliśmy wynajmować mieszkania. I tak, to jest mój wkład. Pomijam, że pierwsze lata małżeństwa miałam swój dochód. Więc wybacz, czy ci się to podoba czy nie - to zostało wypracowane wspólnie. I mój mąż nie ma z tym problemu.

        • araceli Re: przekzanie majatku dziecku 08.09.21, 12:48
          leosia-wspaniala napisał(a):
          > Twojego czego big_grin ? Przecież pisałaś wielokrotnie, że majątek masz od rodziców i
          > przez lata nie pracowałaś zawodowo. Słowo "dorobek" oznacza rzeczy, których si
          > ę człowiek dorobił. Wiesz, pracą.


          Wiesz - ona do 'dorobku z pracy' zaliczyła 4 lata jechania na ZASIŁKACH:
          forum.gazeta.pl/forum/w,567,172305272,172305272,Roszczeniowa_e_macocha.html?s=1#p172321375
      • 71tosia Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 09:06
        syn matkę kochał, nie miał złej woli tylko sporego pecha - oszukał go wspólnik i syn pani został z niespłaconymi kredytami a komornik przejął ich mieszkanie przepisane na syna, nie pomoglo nawet dożywocie jakie miała w mieszkanie, nowy wlasciciel wyznał jej minimalna rentę (bo tak można zrobić) i z mieszkania ich wywalił, pani kilka miesięcy później tułając się po rodzinie zmarła.
              • 71tosia Re: przekzanie majatku dziecku 08.09.21, 07:47
                Albo ciebie wybierają, albo firmy się łącza etc. Życzę powodzenia ze szklana kula i 100% trafnym przewidywaniem przyszłości. Wystarczy ze trafi się covid i plany biznesowe jednak ludzi szlag trafia pojawia się kłopot z kredytem lub etc. Tak wiec powodzenia.
                • arwena_11 Re: przekzanie majatku dziecku 08.09.21, 09:42
                  Jak wchodzisz w kimś w spółkę lub nie masz 100% pewności czy biznes wypali - to zabezpieczasz podstawowy majątek typu mieszkanie. A przede wszystkim wybierasz taką formę spółki, gdzie majątek osobisty jest bezpieczny i nie odpowiadasz nim za długi firmy.
                  No i oczywiście nie bierzesz kredytów na siebie i nie wkładasz ich w firmę ( wyjątek jednoosobowa działalność ). Firmy też dostają kredyty.
                  A w ogóle pierwsze co robisz zanim wejdziesz w jakąś spółkę - ine oszczędzasz kasy na prawniku tylko idziesz po poradę. Brak wiedzy i sknerostwo może baaardzo dużo kosztować, co widać na twoim przykładzie. Pan mógł oddać matce mieszkanie darowizną, zanim zaczął robić niepewne biznesy.
    • celandine Re: przekzanie majatku dziecku 07.09.21, 09:23
      Nigdy w życiu. Moja teściowa tak przepisała ogromny dom na swojego ukochanego najstarszego synka. W jej wyobraźni miała tam mieszkać z nim i jego rodziną na starość. Teraz po latach synkowi i żonie nagle przeszkadza matka i tak jej uprzykrzyli życie, że musiała sobie wynająć mieszkanie, jest sama, nie ma nieruchomości, teraz jęczy, że chce mieszkać z nami...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka