Dodaj do ulubionych

Czy wam też było żal?

06.09.21, 08:55
Przeprowadzam się właśnie do świeżo zakupionego domu. Bardzo dobra lokalizacja, wszędzie blisko, spokojne osiedle, dom piekny (w środku raczej 😉 ), to była miłość od pierwszego wejrzenia bo przecież szukaliśmy raczej działki budowlanej.
A mnie się serce ściska jak patrzę na nasza dziupelke w wielkiej płycie, trzy razy mniejsza... To był nasz pierwszy prawdziwy dom bo na własność, po latach tułaczki po wynajętych mieszkaniach. Tutaj pierwszy raz w życiu poczułam się naprawde bezpiecznie i tak naprawdę pierwszy raz w życiu miałam swoje miejsce na ziemi. Tutaj pierwsze lata życia spędziły moje dzieci. Smutno mi, tęsknię.
Co ciekawe przez pierwszy rok czy dwa nie mogłam się do tego mieszkania przyzwyczaić. W trakcie pandemii to ja byłam pomysłodawcą i motorem napędowym szukania nowego miejsca do życia. A tu takie coś... Zaskoczyly mnie moje własne uczucia. Wiem ze to minie i w koncu przyzwyczaje się i pewnie pokocham nowe miejsce tak jak stare.
Wygadać się chciałam. A Wy miałyście tak?
Obserwuj wątek
    • arwena_11 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:06
      Tez tak mialam. Mam sentyment do naszego pierwszego mieszkania. Do nowego wprowadziliśmy się 3 lata po zakupie. Głównie dlatego, że teść był umierający i mieliśmy bliżej aby pomóc. Ale od śmierci teścia miną prawie rok, zanim się przeprowadziliśmy. No ciężko się było zebrać. Ale jeszcze chyba ponad rok, jak myślałam "dom" to było to stare mieszkanie.
    • xantostrephomonas Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:10
      Pewnie że tak. Rok temu się przeprowadzałam. Oplakałam nasze pierwsze mieszkanie z kreskami wzrostu dzieciaków na ścianie i tysiącem dobrych wspomnień. Po 2 dniach mieszkania w nowym domu po tęsknocie nie było już śladu😂
    • beataj1 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:19
      Powoli przymierzamy sie do budowy domu. To oznacza, że za parę lat porzucimy obecny dom.
      Moja cóka jest 6 pokoleniam z naszej rodziny mieszkającym w tym domu. Pokój który jest obecnie jej, był kiedyś moim pokojem.
      Znam opowieści co gdzie stało za czasów wojny i powojennych. Sąsiadka spotkana na spacerze mówiła mojej córce, że wygląda tak jak moja mama gdy miała kilka lat. Na naszym podwórku rosną drzewa które sadził mj dziadek oraz takie które sama wybierałam gdy maiłam kilka lat.
      Że nie wspomnę o 2 młodziutkich dębach podsadzonych na okoliczność urodzenia moich dzieci.

      To będzie solidna zmiana. Tym bardziej, że ja jestem raczej osobą przywiązaną do swojego miejsca na ziemi.
    • alpepe Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:22
      Ja miałam gorzej, jakby mi ktoś umarł, mieszkanie, w którym mieszkałam przez 30 lat, W Polsce. Kiedy się miałam wyprowadzić, to i w tym mieszkaniu zaczęły się psuć kontakty, to było tak, jakby to mieszkanie faktycznie umierało. I ja też nosiłam ze dwa lata w sobie żałobę po tamtym mieszkaniu.
      Kiedy tu w Berlinie się wyprowadzałam po wielu perturbacjach do mieszkania niemal na przeciwko, ale większego, miałam podobnie, z tym, że w tym starym są lokatorzy, więc je czasem odwiedzam i wspominam z sentymentem.
    • eliszka25 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:29
      Hehe, jak bym o sobie czytała! Nawet mi się łezka w oku zakręciła przy twoich słowach 😊. Miałam i w sumie nadal mam to samo. Mieszkamy w nowym domu już prawie pół roku. Dom jest świetny, bardzo mi się podoba i była to miłość od pierwszego wejrzenia. Ale…… starego mieszkania mi żal 🥲. W sumie nie wiem dlaczego, bo pod koniec już go wręcz nienawidziłam, a teraz mi żal 🙃. Wiąże się z nim kupa wspomnień, mieszkaliśmy tam 14 lat, tam dorastały nasze dzieci i jakoś tak mnie ściska w sercu, gdy o nim pomyślę. No i trochę żal mi też tamtej miejscowości, bo przeprowadziliśmy się dość daleko. Tu też jest fajnie i to pewnie po prostu kwestia przyzwyczajenia. Zwłaszcza, że jak wyprowadzaliśmy się z naszego pierwszego wspólnego mieszkania, to miałam to samo 😃. Myślę więc, że to normalne, przynajmniej u mnie i z czasem mi przejdzie 😁.

      Trzymaj się! Dobrze będzie, zobaczysz! Życzę szczęścia w nowym domu! 🍀
    • migafka357 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:30
      Miałam dokładnie to samo, z przywiązania do starego mieszkania wymyśliłam nawet, że nowe będziemy przez jakiś czas wynajmować, a dopiero potem się przeprowadzimy, na szczęście w czasie remontu nowego się do niego przywiazalam trochę i odzyskałam rozum. Teskniłam za starym chyba jeszcze z pół roku, a potem pokochałam nowe i teraz tu jest moje miejsce na Ziemi.
    • zuzanna_a Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:30
      Nie. Mieszkanie ktore mialam bylo 100 metrowym apartamwntem, w duzej mierze urzadzonym wedlug owczesnej mody na wysoki polysk, wszystko bylo biale, czarne i nowoczesne. W tej całej elegancji byl wszechobecny kolorowy pierdolnik dziecięcy z peppą, psim patrolem i innymi gratami.
      Nowy dom budowalismy i urzadzilismy w drewnie,
      Jest przytulnie i bardziej w skandynawskim stylu.
      Czuje sie tu o niebo lepiej a wspomnienia rodza sie na nowo, do tego wlasny ogrod jest bezcenny.
    • szmytka1 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:33
      Pierwsze opuszczałam z nadzieją na poprawę, teraz mam o nim dobre wspomnienia, miejsce gdzie pierwsze dziecko się urodziło. Z drugiego wyprowadzałam się z wielką ulgą, wspominam je jako koszmar. Trzecie, gdzie mieszkałam najdłużej i wyprowadzałam się prawie z płaczem. Tęsknię do dziś a nie mieszkam tam 3 lata. Jak myślę o domu, to tamto przychodzi mi na mysl. Czasem mam takie marzenie, że tam wracamy.
    • sandy_cheeks Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 09:48
      Jestem wlasnie w tej samej sytuacji. W sobote mielismy sie przeprowadzic do nowego, wiekszego mieszkania, ale ja wszystko opozniam, w zwiazku z czym sie nie przeprowadzilismy. Konkubin juz nerwowo nie wyrabia, a mi dobrze na starych smieciach, mimo iz juz praktycznie sie na nich nie miescimy. Tutaj mam swoje sklepy, fryzjera, ulubiona restauracje, skwer do relaksu, uhm.
      Corki chodza do szkoly przy nowym mieszkaniu, dzis o 7.20 musilam z nimi na tram biec, zeby zdazyly na lekcje, a z tamtego sa 3 minuty. Wizja jezdzenia tak dzien w dzien mnie troche mobilizuje, bo to dodatkowa godzina z mojego codziennego poranka. Z odbiorem tez bedzie kaszana, bo to kolejna godzina w plecy. Jeszcze nie wiem kto i o ktorej odbierze dzis mlodsza 😕
      W tym tygodniu musze to jakos ogarnac...
      • grey_delphinum Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 10:09
        Trochę tak mam, a mieszkamy w nowym miejscu już 9 lat wink

        Stare mieszkanie było pierwsze "własne", sami na nie zapracowaliśmy, wcześniej kilka lat gnieżdżąc się w wynajmowanych klitkach.
        Sami je też wyremontowaliśmy, a mąż z teściem zrobili meble kuchenne. Nie mieliśmy kasy na profesjonalnego stolarza, a sklepu IKEA wtedy w Kraku nie było wink (super im wyszły, nowi właściciele nie wierzyli, ze były zaprojektowane i wykonane przez amatorów).
        Do tej pory zaglądam w okna, gdy jestem na tamtym osiedlu (mieszkanie jest wysoko, więc tak raczej symbolicznie wink ).
        Ech, sentymentalna jestem.
        • pade Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 20:33
          Też niedawno się przeprowadziłam z mieszkania, w którym mieszkaliśmy 19 lat, w którym wychowały się moje dzieci, do domu.
          Gdy wystawiliśmy mieszkanie na sprzedaż nie raz i nie dwa się popłakałam. Teraz nawet w okna nie zaglądam, jak mi się zdarzy być w okolicysmile
          Ale na zakupy dalej tam jeżdżę, bo i tak gdzieś muszę jechać, w pobliżu tylko małe sklepiki, a na starym osiedlu znam wszystkie sprzedawczynie, zawsze mi coś odłożą, zamówią (jak w PRL-ubig_grin).
    • kanna Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 10:11
      Miałam tak, prawie rok ta żałoba po starym mieszkaniu trwała.

      Aż kiedyś wróciłam z wakacji, z maleńkiego domku nad jeziorem, popatrzyłam na mój salon, który ma 7 metrów w najwyższym miejscu i pomyślałam "Tak, w końcu u siebie"
    • em_em71 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 10:13
      Miałam tak tylko z pierwszym samochodem 😀. Pierwsze mieszkanie zdecydowanie nie spełniało standardów rodzinnego gniazdka, nie tęskniłam za nim ani jednego dnia. Zaczęliśmy budowę, zaszłam w ciążę, skończylismy budowę, przeprowadziliśmy, urodziłam, za dużo zamieszania na rozkminy.
    • kosmos_pierzasty Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 10:35
      Nie. Pierwszym moim prawdziwie miejscem jest dom. I mam dla niego sporo sentymentu już teraz, choć wiem, że przeprowadzki na starość nie można wykluczyć.
      Z domu rodzinnego uciekałam jak na skrzydłach - a zanim się wyprowadziłam, to tam tylko spałam.
      Potem było mieszkanie jeszcze nie męża, ale też nie do końca u siebie się tam czułam, co raczej oczywiste.
      Tak więc wcześniejsze lokale opuszczałam z radością.
    • volta2 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 10:46
      tak, mi było i do dziś jest żal mojego ostatniego mieszkania
      możliwe, że dlatego, że do nowego nie byłam przekonana na 100%, poza tym uważałam sprzedaż starego za bardzo nietrafioną decyzję

      do pierwszego nie mam takiego sentymentu, choć coraz częściej myślę, że tam się przeprowadzimy gdy przyjdzie czas pozbyć się tego ogroma, w którym zostaniemy sami
      • lemonka5 Re: Czy wam też było żal? 06.09.21, 14:48
        Po śmierci taty kupowaliśmy dla mamy mniejsze mieszkanie- 37 m, dwa nieduże pokoje. Sprzedawała pani, która na tym metrażu mieszkała 20 lat z mężem, trójką dzieci, dwoma psami i kotem. Tym dużym, main coonem zdaje się. A, i kanarkiem.
        Jak oni się tam mieścili i nie pozabijali nie wiem, ale pani płakała przy pokazywaniu mieszkania, u notariusza, w agencji, a przy przekazywaniu kluczy zachowywała się jakby jej ktoś umarł. A przeprowadzali się do sąsiedniej klatki do czteropokojowego dwupoziomowego apartamentu. Jak robiliśmy remont, to miałam coś na kształt poczucia winy, że zmieniamy kształt jej rodzinnego gniazda. Zwłaszcza, że trudno jej było nie widywać.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka