Dodaj do ulubionych

decyzja o (kolejnym) dziecku

06.09.21, 12:23
Tak myślę: decydować się czy nie? Jak to było u Was? Nie szukam rady, raczej... inspiracji? Podzielicie się swoimi historiami?
Obserwuj wątek
    • arista80 Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 12:30
      Moja historia jest dość kontrowersyjna. Ja bardzo chciałam drugie, mąż nie za bardzo. Wykorzystałam fakt, że nie był jakoś bardzo zafiksowany na antykoncepcji i sprawiłam mu surprise w stylu "ale jak to możliwe".
      Surprise ma teraz 4 latka.
    • jehanette Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 12:34
      Trudno napisać cokolwiek jeśli nie opisałaś swojej sytuacji.
      Odkąd moje dziecko skończyło rok wiem że kolejnych nie będzie i nie zmienia mi się nic w głowie.
      Sytuacja polityczna, globalna i lokalna, katastrofa klimatyczna dodają tylko argumenty na nie.
        • jehanette Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 12:53
          Moje dziecko ma już prawie 10 lat i za żadne skarby świata nie zamienię wygodnego życia z jedynakiem który z roku na rok jest coraz fajniejszym człowiekiem, na babranie się w pieluchach i piaskownicach ponownie, kłótnie między rodzeństwem i próby godzenia zupełnie odmiennych potrzeb i oczekiwań.
          • zuzanna_a Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 12:57
            uwierzysz, ze mam to samo z trójką? smile
            trójka fajnych dojrzewających ludzi, którzy się szanują i uwielbiają swoje towarzystwo.
            ( tak w kontekście wygody - moim dzieciom wystarcza własne towarzystwo cały dzień, nie potrzebują mojego jeśli akurat chcę cały dzień leniuchować z książką )
            przy czym zgadzam się, ze etap piaskownicy jest męczący. dlatego lepiej mieć małe dzieci w ilości potrzebnej od razu, odbębnić place zabaw i piasek w kilka lat i przejść do levelu wyżej hurtem niż robić sobie niemowlę co 7 lat, bo wtedy faktycznie masz trzech jedynaków i to samo od początku smile
        • kryzys_wieku_sredniego Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 14:26
          Nie mija, ja już w ciąży wiedziałam, że moje fantazje nad trójką dzieci były nierealne.
          Po porodzie mimo, że syn był świetnym dzieckiem uzyskalam pewność, że więcej dzieci mieć nie będę.
          Teraz mam lat 42, dziecko 10, psa, kota na stanie i inne drobne zwierzęta.
          Przyjaciół syna toleruję, innych dzieciaków nie lubię.
          Większy zachwyt budzi we mnie szczeniaczek od niemowlaka.

      • maly_fiolek Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 12:46
        > Sytuacja polityczna, globalna i lokalna, katastrofa klimatyczna dodają tylko argumenty na nie.
        Sytuacja polityczna jest doskonała, porównaj do komuny, lub czasu zimnej wojny.
        Nie grozi nam wojna atomowa! Nie ma głodu! To najpomyślniejsze czasy w historii.
        Nie ma żadnej 'katastrofy klimatycznej'. Ta była w roku 1540 w Europie przez prawie cały rok ani kropli deszczu, lub 1812 - śnieg w sierpniu.
          • maly_fiolek Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 13:42
            > Doskonała, z imigracją klimatyczną,
            Mamy do czynienia po prostu z emigracją. Nie ma teraz emigracji klimatycznej jako takiej.
            W przeszłości oczywiście bywała.

            > rosnącą faszyzacją życia publicznego w Polsce i na świecie,
            Really? Przecież jeszcze w latach 70tych były bojówki neo-faszystowskie w Niemczech, w Polsce w latach 90tych był wysyp skinów. Teraz tego praktycznie nie ma.

            > zapaścią w służbie zdrowia
            Chcesz powiedzieć że teraz jest gorzej niż w '90tych lub 2000nych?
            Bez jaj. Poziom jest o niebo lepszy, w tym dostęp do niesamowitych leków. Średnia długość życia rosła, aż do pandemii.

            > i edukacji,
            Ciężko mi się wypowiedzieć, obostrzenia pandemiczne rzeczywiście mocno zaszkodziły. Przed pandemią moi synowie otrzymali dość dobrą edukację, na zakończenie klas u najstarszego był występ chóru z klas 7-ych i 8-mych. Piękne smile.

            > rządami bezprawia? Doskonała, zaiste.
            To że nie zgadzasz się z opcją polityczną nie stanowi że działa ona bezprawnie. To PO zawaliło w kwestii trybunału konstytucyjnego.
      • magdallenac Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 14:46
        U mnie było tak samo i od 13 lat się to nie zmieniło. Czasami oglądając jakieś zdjęcia z dzieciństwa młodej przemknie mi myśl, że może trzeba było się zdecydować na drugie, ale równie szybko myśli te ulatują.
    • maly_fiolek Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 12:39
      Mąż stwierdził że jesteśmy w doskonałej sytuacji finansowo-warunkowej i jeszcze na tyle młodzi że możemy mieć 3cie dziecko. Uległam smile.
      I to była doskonałą decyzja, dwadzieścia kilka kilo wspaniałej radości, znakomite podbudowanie relacji towarzyskich, druga młodość smile.
      Pierwsi dwaj synowie - wyszło naturalnie - oboje bardzo chcialiśmy mieć dzieci.
    • zuzanna_a Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 12:53
      Nasz pierwszy był ciężki w obsłudze, do tego miał jedną zasadniczą wadę, że nie sypiał smile
      Wyglądałam jak zombie. Jak zaczął sypiać to miał bunt dwulatka i darł się i awanturował o wszystko. Do trzeciego roku życia codzienność z nim przypominała horror.

      Z powodów stricte staroświeckich i dążenia do modelu 2+2 oraz myśli, że przyda się braciszek do zabawy - machnęliśmy drugie.
      Drugie było tak cudowne i rozkoszne, że zapadła decyzja o trzecim.
      Czwartego nie mamy tylko dlatego, że nie mogę już mieć dzieci.

      Tak czy owak - kryzys pierwszego syna minął jakoś w okolicach 4 rż - teraz jest już wczesnym nastolatkiem, mądrym, cudownym i empatycznym chłopcem o złotym sercu. Nie sprawia żadnych problemów wychowawczych, jest po prostu chodzącym ideałem pod absolutnie każdym względem. Jako rodzeństwo się uwielbiają i stanowią wspaniały team, nie kłócą się i dogadują, w każdej konfiguracji.
      Nie wyobrażam sobie żeby ich nie było smile

      Cięzko podjąć świadomą decyzję o macierzyństwie ( szczególnie kolejny raz)
      Chyba musisz to czuć. Żałować raczej nie bedziesz - przynajmniej ja nie znam nikogo kto by żałował, że ma kolejne dziecko pod warunkiem, ze rodzina ma czas i pieniądze oraz warunki domowe i bycie rodzicami sprawia im radość.
    • kosmos_pierzasty Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 13:14
      Nigdy więcej nie chciałabym przechodzić przez etap pieluch przedszkola... Nie jestem stworzona na matkę małych dzieci. Lubię natomiast być matką starszego dziecka 😊 Czyli moglabym adoptować, ale mąż nie chce... No to jest jedno i zdecydowanie tak zostanie.
    • thea19 Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 13:37
      nigdy nie myślałam o drugim dziecku, ogólnie okoliczności życiowe bardzo nie sprzyjały nowym obowiązkom. Jak zaczęłam wykańczać dom i się ustabilizowało zdrowotnie, to uznałam, że może by się drugie przydało, bo dom duży, pierwsze dziecko fajne. Mąż nie bardzo chciał i zgodził się tylko raz. Ten raz ma 4 lata. W obecnej sytuacji polityczno kowidowej bym się na dziecko nie zdecydowała.
    • ruscello Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 13:43
      Bazując na doświadczeniu własnym oraz znajomych rodzeństwach, ustaliliśmy, że ewentualne drugie dziecko tylko przy różnicy wieku +/- 3 lat. W tamtym czasie nie wyobrażaliśmy sobie kolejnego dziecka, więc pozostało jedno. Wolimy taki układ niż dwoje jedynaków o rozbieżnych potrzebach i możliwościach.
      • blaszany_dzwoneczek Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 14:44
        Mam dwie córki 14 i 5 lat. Tak wyszło. Spodziewałam się tego, o czym piszesz - dwie jedynaczki o kompletnie odrębnych światach. Jestem zdumiona jak dużo części wspólnych w tych swoich światach nastolatki i przedszkolaka one znajdują, jak lgną do siebie, ile znajdują wspólnych aktywności satysfakcjonujących dla jednej i drugiej, jak się kochają. Potrzeby i możliwości jednej i drugiej dają się pogodzić, a gdy nie dają, to zawsze jest opcja podziału na podgrupy smile Kiedyś też chciałam różnicę 3 lat, nie udało się, a teraz wcale chyba nie żałuję, bo jest fajnie, i o wiele łatwiej niż mieć na stanie dwa maluchy naraz, tam mi się przynajmniej wydaje wink
      • ruscello Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 15:39
        Pewnie, że nie ma reguły, akurat w naszym otoczeniu się potwierdza. Ale przede wszystkim sama mam rodzeństwo 2.5 oraz 10 lat młodsze. Relacje nie do porównania i jednak dla swoich dzieci chciałam tej pierwszej. Przy czym absolutnie nie uważam, że nikomu duża różnica się nie sprawdzi albo że ktoś po prostu chce mieć kolejne dziecko i jest mu to obojętne. Ja aż tak bardzo nie chciałam drugiego wink
    • primula.alpicola Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 14:18
      W okolicach 40 bardzo poważnie zastanawiałam się nad możliwością urodzenia trzeciego dziecka. Rozczulałam się na widok niemowląt... Stanowisko męża: "Jeśli chcesz, jasne".
      Szczęśliwie szybko mi przeszło. Jest optymalnie i bardzo wygodnie.
      • shmu Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 15:18
        Ja mam dużo szczęścia z moimi chłopcami, bo jako niemowlaki byli (i są) bardzo spokojni, śpią w nocy, jedzą chętnie itp, więc podejrzewam że takie małe dzieci zawsze będą wywoływały u mnie rozczulenie i jakiś żal, że nie będzie więcej. Natomiast bunt dwulatka jest tak silny, że jesteśmy dosłownie wykończeni (nadal, jest super chłopcem, ale z bardzo silna wola) i to mnie utwierdza w przekonaniu, że podjęliśmy dobra decyzję, że koniec na dwóch.
    • paulownia88 Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 14:26
      Mam jedynaka i jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Tylko raz pieluchy, wstawanie w nocy, bunt dwulatka, pięciolatka, nastolatka, tylko raz adaptacja do przedszkola, użeranie się z nauczycielami w szkole. Łatwiej znaleźć opiekę. Jedna osoba do utrzymania, więc dużo więcej możliwości i nie chodzi tu tylko o finanse. W tym chorym, złym świecie, który powoli zmierza do zagłady nigdy nie zdecydowałabym się na więcej.
    • shmu Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 15:05
      Przeważyło, że po prostu oboje chcielismy drugie dziecko i rodzeństwo dla syna. Jest tysiące argumentów za i przeciw, ale jak nie ma poważnych ograniczeń zdrowotnych czy finansowych i się dziecka chce (oboje rodziców), to nie widzę przeciwwskazań.
    • agaagaaga123 Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 15:10
      Zależy, jakie masz cele życiowe i potrzeby na przyszłość. Jeżeli uważasz, że życie z małymi dziećmi to jest to, co cię kręci najbardziej, to rób. Jest to forma hobby, które może wciągnąć. Jeżeli masz jeszcze oprócz dzieci jakieś inne plany czy marzenia czy cele na resztę życia, to bym nie robiła następnych a śpiew macicy przeczekała, bo to wbrew obiegowym opiniom spokojnie można przeczekać lub zignorować, nie umiera się od tego i nie żałuje się do końca życia, o ile nie dasz sobie wmówić, że żałować musisz, skoro zignorowałaś zew. Śpiew macicy to tylko wyrzut hormonów, który ma cię skołować, żebyś się rozmnożyła a nie informacja o powołaniu życiowym. Znam niejedną osobę, która kierując się tym zewem macicy narobiła sobie dzieci i to w późniejszym wieku a teraz sobie plują w brodę, bo jak już przejdzie pierwszy haj hormonalny to sobie przypominasz, że wpakowałaś się w zobowiązanie na kolejnych 20 lat bez taryfy ulgowej i że miałaś jeszcze jakieś inne plany na życie, o których możesz zapomnieć.
    • klaramara33 Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 15:30
      Mi to syn przyspieszył podjęcie decyzji, który to bardzo chciał mieć siostrę choć mówiłam, że takiej gwarancji nie mogę my dać no jednak jego marzenie się spełniło. Z mężem chcieliśmy mieć drugie dziecko tylko odkładaliśmy to na później często.
    • magata.d Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 16:16
      Mam jedno i jest super. Mam na wszystko czas, nie jestem umęczona, prowadzę wygodne życie. Nie mam problemów ze sprawami okołoszkolnymi dziecka (jak tu większość na forum) i nie musze z utęsknieniem czekać kiedy skończy edukację. Ja bym się na twoim miejscu nie decydowała. Pomogłam?
    • kkalipso Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 16:40
      Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji, więc co tu doradzać.

      Ja sama długie lata nie myślałam o drugim dziecku, samo sobie przyszłosmile
      I jestem wdzięczna, już nawet nie o to że mogę taką cudowną drugą córkę mieć dla nas, ale że starsza ma siostrę. Jak na nie patrzę to jestem szczęśliwa, zawsze będą miały siebie. Nigdy się nie nudzą, kłócą, godzą, śmieją, bronią przed mamą jak lwice...Mąż tylko chodzi i mówi a mówiłem a mówiłem ....Bo długo mnie próbował przekonać do drugiego dzieckasmile
      • trut_u Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 17:11
        Sytuacja myślę, że przeciętna - ani szczególnie dobra, ani zła. Mam na myśli finanse i ogólne możliwości rodzinno-logistyczne.

        Chyba głównie waham się między tym, czy lepsza dla naszej rodziny byłaby radość z dodatkowego człowieka (oboje z mężem mamy rodzeństwo i sobie chwalimy), czy z większego spokoju, czasu dla siebie, lepszych finansów... Namyślać to ja bym się pewnie mogła latami, ale ze względu na wiek myślę, że czas już to rozstrzygnąć.
        • magata.d Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 18:13
          trut_u napisał(a):

          > Sytuacja myślę, że przeciętna - ani szczególnie dobra, ani zła. Mam na myśli fi
          > nanse i ogólne możliwości rodzinno-logistyczne.
          >

          W takiej sytuacji absolutnie bym się nie decydowała na kolejne dziecko. No jak teraz ta sytuacja przeciętna, to przy kolejnym dziecku przecież się nie polepszy tylko pogorszy. Będzie potrzeba znacznie więcej finansów i dużo lepszej logistyki.

          • trut_u Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 08.09.21, 09:22
            Oczywiście to wszystko prawda i myślę o tym intensywnie, ale to dotyczy każdej rodziny, w każdej sytuacji. Nikt nie ma nieograniczonych zasobów (finansowych i czasowych) i zawsze im więcej nas jest, tym więcej tracimy, bo musimy te zasoby podzielić. No ale przecież coś też zyskujemy, inaczej nikt nie decydowałby się na dzieci.
            • magata.d Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 08.09.21, 11:02
              No nie każdej rodziny, bo nie każda jest w takiej samej sytuacji finansowo-logistycznej, przeciętnej, jak ty piszesz. Jeżeli rodzina ma bardzo dobra lub dobrą sytuację finansową to przecież podział zasobów nie będzie tak odczuwalny, albo nawet wcale. Z logistyką podobnie, może ktoś ma dyspozycyjna babcie do pomocy, nianie, może sobie pozwolić na skrócenie etatu w pracy itp.
        • agaagaaga123 Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 21:07
          trut_u napisał(a):

          > Chyba głównie waham się między tym, czy lepsza dla naszej rodziny byłaby radość
          > z dodatkowego człowieka

          A jaką masz gwarancję, że będzie to radość?

          Oto garść inspiracji.
          Dziecko chore nieuleczalnie?
          Dziecko - warzywo?
          Dziecko zaburzone?
          Dziecko nadpobudliwe i marudne?
          Dziecko tępe, niesympatyczne z natury i mało zdolne?
          Dziecko nienawidzące się z rodzeństwem?
          Braciszek, który zabije siostrzyczkę z zazdrości?
          Dodam, że Hitler też był czyimś dzieckiem a Jarosław było oczkiem w głowie i dumą matki tongue_out - nigdy nie wiesz, co z niego wyrośnie. Tego się dowiadujesz na samym końcu już po zainwestowaniu 20 lat swojego życia.
          Nie dziękuj.
    • extereso Re: decyzja o (kolejnym) dziecku 06.09.21, 17:45
      Pierwsze było realizacją silnej potrzeby głównie mojej w tamtym momencie, ale myślę, że to mojemu mężowi byłoby gorzej bez dzieci niż mnie. Jest bardziej rodzinny. Druga- bo nie wyobrażaliśmy sobie jednego dziecka. Teraz bym sobie wyobrażała, wtedy nie. Dziela je dwa lata. Całe wspólne dzieciństwo, ale teraz w młodości też gadają godzinami, pomagają sobie, latają razem do miasta, wymieniają ciuchami. Trzecie się pojawiło. Też ma silną więź z siostrami. Szczerze, uważam że bylibyśmy szczęśliwa rodziną czy z jednym czy z dwójką czy z trójką. A także bez dzieci, byłoby inaczej, ale wydaje mi się że też bylibyśmy szczęśliwi.
      Na więcej niż troje nie mam już zasobów psychicznych, bo teraz się cieszę względną wolnością. Jak wiele z Was: jestem bardzo zadowolona z tego co los przyniósł.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka