Dodaj do ulubionych

Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka

06.09.21, 13:39
Dziękuję wszystkim, którzy posądzją mnie o bycie trollem. To zaszczyt dla mojej wyobraźni (zwykle miewam ubogą)...

Skrzyknięte babcie już miały przeganiać całą trójkę, no przecież studentka musi mieć miejsce na imprezy i zapraszanie znajomych, na szczęście pani udało się coś wynająć.

Pojawiły się pytania o to, kim jestem i po której stronie stoję. Otóż... całym sercem po stronie trójki, obecnie wyprowadzonej. Za to studentkę znam od dziecka i nie kibicowałam jej. Nauczona, że ma wszystko, czego zapragnie. Krzykiem, płaczem, wzywaniem na pomoc seniorek.

Wcześniejsze sympatie pana nie były akceptowane ani przez córkę ani przez babcie, więc szybko relacje były ucinane. Ta, która jest żoną, jest cicha i nieroszczeniowa, a w dodatku ogarnia wszystko, więc babcie czują się szczęśliwe. Co do porównań kopciuszkowych, to panna Kopciuszkiem nie jest. Na co dzień jeździ karocą - nową, lepszą "markową" od ojca; "ojciec ma to niech wyskakuje z kasy". Kopciuszkiem sytuacyjnym jest raczej macocha, ona autobusem z przesiadką do pracy. Babcie zadowolone, bo partnerka pana i obiad ugotuje i grosz zaoszczędzi a na siebie nie wyda....
Te ostre słowa to raczej wynik bezsilności pana a nie prawdziwe groźby.

Pierwszy wątek przerósł moje oczekiwania i możliwości ogarnięciasmile
Obserwuj wątek
    • sophia.87 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 14:06
      Ależ możesz być po stronie, której tylko jest chcesz, natomiast faktem jest, że dziewczyna, nawet tak rozpuszczona, nie zaslugiwala na to żeby przewracac jej życie do góry nogami z powodu obcej dla niej osoby.
      Pani z dziećmi znalazła lokum i super, pewnie by mogła pomieszkac na piętrze ojczyma i matki, ale oddawanie jej piętra córki to gruba przesada i sam fakt, że pan w ogóle wpadł na ten chory pomysł świadczy o tym, że ani córka nie jest taka rozpuszczona przez ojca ani nowa żona tak zahukana i nieroszczeniowa jak probujesz to przedstawić
    • scarlett74 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 14:24
      Bogini, po co w każdym zdaniu podkreślasz, że córa pana to rozpuszczona pannica, a żonka to cicha, skromna kobita 😉, niefajnie. A kto z córki zrobił młodą materialistkę, nie mając dla niej czasu, pracując non stop, wychowanie( a raczej rozpieszczanie ) oddając babciom. Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę...
      A żonka to taka chyba cicha woda, skoro wepchnąć do domu swoją córę z drobiazgiem chciała...
      I czemuż to uciśnionej żonce mężuś autka nie kupi...
      I jeszcze mam pytanie, w jaki sposób macocha ogarnia pasierbicę :pieluchy jej zmienia i karmi łyżeczką?😋
      • madi138 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 15:58
        Który facet myśli o takich sprawach? Żona pewnie codziennie truje mu do ucha, jaka to jego córka jest rozwydrzona, a przecież jej córeczka ma takie kłopoty, więc postanowił chłop zadziałać. Nie widzi tylko, że w ten sposób może łatwo stracić własne dziecko i zostać z obcą rodziną na głowie, w domu w którym nie będzie miał na starość wiele do powiedzenia.
        Cała ta historia przypomina mi bardzo Krawczyka, który pod wpływem nowej żonki olał własnego syna i wychowywał jej siostrzenice. Straszne!
    • madi138 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 15:50
      Wąteczek ewidentnie nie poszedł po twojej myśli smile Ale wiesz, życie zwykle nie jest takie czarno białe i naprawdę trudno uwierzyć w złą córeczkę, uciśnioną macochę i bezradnego tatusia. Wybacz, ale najbardziej winni są tu ojciec i macocha. Tatuś kompletnie olał wychowanie córki, więc pretensje może mieć tylko do samego siebie. Z próbami stawiania granice spóźnił się dobre kilkanaście lat, sam stworzył ten układ, bo było mu tak wygodnie, a teraz też nie robi tego ze szlachetnych pobudek-zwyczajnie chce dogodzić młodej żonce.
      Macocha też jest dorosła i latami godziła się na taki układ. Siedziała cicho i czerpała z niego korzyści-czyżby wiedziała, że w razie czego jej związek może nie przejść tej próby? Pretensje nie jednak kieruje do siebie, bo od początku nie stawiała granic i do męża, bo to on stworzył ten układ. To mąż kupił wypasione auto córce, a żonie każe jeździć autobusem. Z drugiej strony, pani zamiast liczyć na innych, niech sama kupi sobie auto.
      Dodatkowo widać wyraźnie, że pani przyczaiła się i dopiero teraz postanowiła taktycznie zmienić układ sił w domu w celu przejęcia wpływów. Bardzo chciała zmienić układ ona obok męża i jego córki, na jej mąż obok jej i córki. Pewnie latami wewnętrznie się zżymała, że pasierbica opływa w różne dobra i postanowiła obasadzić na tej pozycji własną córkę. Wszystko fajnie, tylko jeśli ma ochotę rozpieszczać kogokolwiek, niech robi to za własne pieniędze.
      A córka to wciąż jeszcze dzieciak i ofiara tych układów. Jej żal mi najbardziej, bo we własnym domu stała się nagle intruzem.
    • georgia.guidestones Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 16:24
      Pojmij moze, ze sposob wychowania nie jest akurat wina dziewczyny, tylko ojca plus babć - dziadkowie nie zawsze znaja umuar w rozpieszczaniu, a ojciec pracowal za dwoje.
      Jezeli ucisniona niewiasta, ktora z dnia na dzien sie nagle obudzila ze stadem purchlaków wzbudza Twoja sympatie, to ja wspomoz. Serio trzeba miec cos mocno z glowa, zeby gromadnie mnożyć sie z przemocowcem (zona ojca tez pewnie ostro 3.14-erdolnieta skoro wyszedl jej taki produkt finalny, dziewczyna juz teraz powinna zadbac o kwestie dziedziczenia).
    • malia Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 16:33
      Napisze ci , dlaczego jestem po stronie córki.
      Otóż, mam córkę i męża, mieszamy sobie spokojnie we trójkę, mamy dom. I gdybym umarła, a maz znalazł sobie kogoś innego byłoby to zrozumiale Ale gdyby dodatkowo wprowadziła się tam jeszcze dorosła, obca kobieta z 3 bombelkow wstałabym z grobu i zagryzła bombelki, dorosłą córkę, macochę i męża.
      4 dodatkowe osoby, w tym 3 malych dzieci, zupełnie zmieniają życie w domu, w dudzie mam czy ktos nazwie wtedy moja corke roszczeniową panną, ona mieszka w swoim domu i ma prawo żyć tak, jak do tej pory.
      • madi138 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 16:44
        Dokładnie. I jeszcze chciałabym zapytać autorki, jak zareagowałaby gdyby nagle mąż oznajmił jej, że wprowadza się do nich uboga kuzynka z trójką maluchów, której on bardzo chce pomóc. Gdyby nagle kazano jej wprowadzić się z własnej sypialni, bo dzieci potrzebują miejsca! I jak czułaby się, gdyby na jakiejkolwiek protesty nazywano by ją samolubną, roszczeniową i rozwydrzoną.
        • scarlett74 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 16:51
          Madi w punkt. 😀
          Albo oznajmia, że będzie z nimi mieszkała jego matka, bo ma np. depresję. I zajmie pokój tuz przy ich sypialni, bo na dole za głośno. Już widzę te pikające serduszka obrończyń uciemiężnionej macochy . Przecież wy nawet parę godziny wizyty teściowej, znieść nie możecie, a tak ohydnie wypowiadacie się o "roszczeniowej studentce "
          • malia Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 17:02
            Ale co tam sama teściowa, troje małych dzieci w domu, to zupełnie inne życie, gwar, tupanie, piski, mniej miejsca. Ktora pisala o roszczeniowej studentce? Niech się postawi w sytuacji, w której to chodzi o jej własne dziecko i napisze to raz jeszcze.
            Gdyby spojrzeć z drugiej strony i wcielić sie w matkę córki z trojka dzieci, to tez zupełnie tego nie widzę, pomagałabym w miarę możliwości, ale nie wprowadzając jej do takiego domu. Ciekawi mnie, kto był pomysłodawcą takiego rozwiązania
          • aamarzena Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 17:02
            Jednak wydaje mu mu, że w tamtym wątku większość byla po stronie studentki. Nieliczne wyzywały ja od roszczeniowych, w tym autorka wątku. Ciekawa jestem kum dla stron ona jest. Bo napisała tylko, że zna dziewczynę od dawna, ale jako kto? I kim dla niej jest macocha? Duzo wie na temat rodziny, czyżby mavoszka ro jęk psiapsiola? Kuzynka?
    • figa_z_makiem99 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 16:59
      Biedna kobiecina, która od ust sobie odejmuje i jeździ autobusem z przesiadką a ma chociaż prawo jazdy? U mnie w domu to ja chciałam mieć samochód i kupiliśmy, nie róbmy z kobiety uciśnionej niebogi. Mąż pewnie kupiłby gdyby żona chciała, tylko sądzę, że pani nie rwie się do jazdy. A co do studentki, widać, że jej nie lubisz, jak ojca stać do kupuje. Dobrze, że pani z bombelkami się ułożyło i wszyscy są zadowoleni.
    • szpil1 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 17:47
      Tja, jeszcze dopisz, że skromna żona do tej pracy zasuwa w dziurawych butach i połatanej jesionce bez podszewki w deszczu czy śniegu. A w pracy kanapeczki z suchego chleba z masłem, bo na ser czy szynkę juz nie ma.
      Co do tej pokrzywdzonej trójki - rozumiem, że dzieci masz na myśli? Gdzie ich ojciec, płąci alimenty na nie? Skoro pani - babcia tego drobiazgu - taka skromna i oszczędna to nie dorobiła się własnego mieszkania, które by teraz mogła sprezentować córce?
      • ladymercury Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 19:11
        Wszyscy w tym wątku są siebie warci. Panna, która będąc dorosła, nie załatwia sama swoich spraw z ojcem czy macochą, tylko płacze i biegnie do babć. Ojciec bez wpływuna cokolwiek we własnym domu, nawet na wybór partnerki (trzy czarownice robiące mu piekło, bo chce się z kimś związać, macocha scichapek kombinatorka.
        A cała ta chora historia zaczęła się od babć, które zawłaszczyły rządy.
        Masakra.
        Ludzie umierają, tragedię się dzieją i będą działy. Myślę, że tu śmierć żony była wyzwalaczem - najpierw ucieczka od problemu w pracę, chory model wychowawczy

        A potem to już poszły konie po betonie. I chyba nie ma co zbierać.
        Babcie won, panna na swoje, żonie walizki, chałupę sprzedać i kupić dwa mieszkania: dla ojca i córki.
        • hrabina_niczyja Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 19:32
          Ty tak poważnie? Szok 😱 Panna to moze ma dopiero ze 20 lat, poszła na studia, pracuje, płaciła za wodę, studiuje. Skoro własny ojciec kazał jej się wynieść to nic dziwnego, że poszła do babć. Miała gadać z kim? Z ojcem, który pokazał jak się nie podoba to won czy macocha, która próbowała ustawić swoją córcię i wnuki kosztem pasierbicy? A co do wyboru partnerki to bywa i nastolatki mają to do siebie, że mogą się na coś nie zgadzać. To ojciec był dorosły i to on powinien sobie nowe baby ogarnąć sam. Natomiast ojciec sobie poszedł do roboty i na nowe dupy, a dzieciaka zepchnął babciom. A teraz zdziwienie, że te babcie zawłaszczyły rządy. No i chyba aż tak tych poprzednich nie kochał skoro odpuścił, a jednak się związał i to małżeństwem. A może to tamte nie chciały? Nie pomyślałaś?
          • figa_z_makiem99 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 20:45
            Dokladnie, studiująca 20 latka jaka ma być, to młoda dziewczyna. Skończy studia, znajdzie dobrą pracę, założy rodzinę i może zostanie na tym piętrze. Jeździ samochodem i dobrze.. Podejrzewam, że macoszka nie ma prawa jazdy i specjalnie robi z siebie niemotę, kucharkę. Normalna kobieta powiedziałaby stary potrzebuję samochodu I twoja córka niech w tygodniu gotuje sama i po sprawie. A tu jej córka obudzila się z 3 bombelkami i studentka opływająca w dobrobyt kłuje w oczy. A tatuś nie jest święty skoro dziewczynę wyrzuca z domu, macoszka sączy jad. Dobrze, że babki są po stronie studentki.
            • ladymercury Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 21:28
              Bez przesady, studiujący człowiek potrafi ogarnąć wiele rzeczy, niektórzy nawet samodzielne lokum i pracę, o zgrozo.
              Panna zamiast lecieć do babci, powinna się rozmówić z ojcem. To jej i jego dom.
              A ta uciśniona macos ka i jej pincetplus córeczka, paradne doprawdy.
              A chłop niemota jakas.
              Dziunia zapomniała dorosnąć, ojciec pantoflarz. Jakby mnie smarkata i stare chciałyby życie układać, to mogłyby się mocno zdziwić.
              Wszystkim by się przydało wzajemne odizolowanie i samodzielność.
              • figa_z_makiem99 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 22:05
                Ona nie musi ogarniać samodzielnego lokum, sprzątanie i posiłki niech ogarnia we własnym zakresie a macocha niech przestanie zgrywać świętoszkę, tylko zacznie się zachowywać jak dorosła kobieta. Ojciec ma swoje życie i niech ma dalej, a to że dziewczyna studiuje dziennie i dorosły rodzic ją utrzymuje bo go stać, nic w tym dziwnego. Niektórzy rodzice chcą, żeby ich dzieci miały lepiej niż oni sami w dzieciństwie, nie każdy rodzic to patolka myśląca tylko o własnej chuci. I nie każdy chce się izolować, zgrana rodzina na którą można liczyć to wartość.
              • hanusinamama Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 22:08
                Czemu studiująca i dorabiająca sobie rodzona córka ma organizować lokum, skoro ma mieszkanie na piętrze? Bo tatus chce obcym ludziuom je oddać?
                Sama napisałaś to jej dom...a tatuś chciał jej sie pozbyć, by wprowadzić obce osoby.
                Jaka ty samodzielna byłas w wieku 20 lat? Sama na siebie zarabiałas, rodzice nic nie pomagali? A kase zamiast tobie tatus dawał jakiejs obcej babie?
        • hanusinamama Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 22:05
          A wziełaś pod uwage, ze uprzedzona do dziewczyny autorka tak to przedstawiła? I widać tatuś miał w rzopie córkę, skoro ta musiała iść do babć. Chciał zabrać córce pietro i oddać pasierbicy i jej dzieciom...no paradne. Tego nic nie obroni. Tu chyba babcie musiały jak harpie bronic wnuczki, bo Pan widać myślał siusiakiem a nie głową.
    • hanusinamama Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 06.09.21, 22:03
      Liczyłaś na inne odpowiedzi co? Skoro Pan wpadł na pomysł sciagniecia do domu psierbicy z dziecmi i jeszcze oddanie im pietra rodzonej córki...to te twoje bajki o rozpuszczonej pannicy mozna między ksiązki wsadzić. A ze babcie jej własnymi piersiami broniły? Widać było przed czym bronic. I kogo miały bronic? Obcą babę która chce sie na krzywy ryj wbić na kwadrat?
      Szkoda, ze pierwszy wątek nie podpowiedział ci, ze może jesteś uprzedzona.
    • konsta-is-me Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 07.09.21, 10:27
      No i dobrze.
      Corka ma prawo czuć się nawet i "pępkiem świata" we własnym domu i w stosunku do własnych rodziców.
      To jest jej dom.
      I ma prawo mieszkać sobie na CALYM piętrze, choćby pod domem koczowało stado uchodźców 😜
      Macocha jednak jest macochą, choćby i w trudnej sytuacji.
      Do kogo miała biec jak nie do babć?
      A już to wypominanie, że jeździ Kętrzyn samochodem jest absurdalne.
      Powinna jeździć maluchem , żeby nie kłuć w oczy macochy albo ciebie?
      Zastanawia mnie kim ty jesteś w tej sytuacji, że roscisz życie prawo do wtrącania się ??
      • figa_z_makiem99 Re: Wątek dla zaniepokojonych losem Kopciuszka 07.09.21, 13:33
        Macocha innych atutów nie miała, nie mogła być "roszczeniowa" i "rozwydrzona", spadły na nią wszystkie plagi egipskie i byciem świętą i pracowitą mogła coś ugrać. Facetowi podobała się taka usługująca kobieta i się z nią ożenił a gdy macocha poczuła się pewniej w nowym domu, zaczął jej przeszkadzać tryb życia pasierbicy bo jak to tak, młoda dziewczyna dostaje co najlepsze od ojca a ona autobusem popyla i córeczka wpadła w kłopoty. Córeczka też małomyśląca i zamiast się zabezpieczyć to rodziła kolejne dzieci. A mąż idealnie obsługiwany przez macochę w dzień i w nocy nagle ocknął się w rzeczywistości ze żle wychowaną córką, która ma za dobrze i nie chce oddać swojego piętra bardziej potrzebującej córce macochy, bo ona też taka pracowita. Może to chamskie ale tak właśnie często bywa. A tatuś lubi zwalać obowiązki domowe na inne kobiety, taka jest prawda.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka