Dodaj do ulubionych

Apostazja dla mieszkających poza Polską

08.09.21, 18:50
Jeżeli ktoś myśli o dokonaniu apostazji, a na stałe mieszka poza Polską, to podaję zasady. Piszę z perspektywy Norwegii, przypuszczam, że zadziała i w innych krajach.
1. Należy skontaktować się ze swoją aktualną zagraniczną parafią i uzgodnić, że na ich adres (zasadniczo mailowy, a nie pocztowy) przyjdzie akt chrztu, warto poprosić, by nas poinformowali, jak już ten akt chrztu do nich dotrze. Potem należy skontaktować się z parafią w Polsce, gdzie się zostało ochrzczonym i poprosić o przesłanie aktu chrztu do aktualnej parafii, dla ułatwienie sobie życia od razu informując proboszcza, że nasza zagraniczna parafia / proboszcz wie o tym i się zgadza.
No chyba, że mamy akt chrztu, to ułatwia wszystko, no ale jeżeli nie mamy, to patrz powyżej.
2. Po informacji z naszej aktualnej parafii, że akt chrztu do nich dotarł, trzeba umówić się na osobiste spotkanie, należy zabrać ze sobą oświadczenie o apostazji w 3 egzemplarzach oraz dokumenty, które nas zidentyfikują (mężatki pamiętajcie, że akt chrztu jest na nazwisko rodowe!, można zabrać na przykład akt ślubu). W internecie znajdziecie przykładowe akty apostazji, mogą być całkiem krótkie i rzeczowe, ja pokusiłam się jeszcze o dokładne i do bólu szczere przedstawienie mojej opinii o instytucji KK w Polsce.
3. Na spotkaniu ksiądz musi poinformować o konsekwencjach apostazji, jednocześnie podpisuje 3 egzemplarze, jeden dostaje się z powrotem, drugi zostaje w aktach zagranicznej parafii, a trzeci zostaje przesłany z powrotem do parafii chrztu w Polsce.
4. W parafii chrztu proboszcz musi dokonać adnotacji o apostazji w księdze chrztu, więc za jakiś czas można znowu poprosić o akt chrztu, upewniając się, że apostazja została odnotowana.

Może się te informacje komuś przydadzą. Cała procedura (pkt 1-3) zajęły mi trochę ponad godzinę, więc niezbyt długo, teraz czekam na pkt 4.

To nie jest zachęta do jatki, jedynie rzeczowa informacje dla ew. zainteresowanych.
Obserwuj wątek
    • annanichtvergessen Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 08.09.21, 18:59
      Hmm... Ja sie z nikim w Polsce nie kontaktowalam. Napisalam tu mail do Kirchenbeitragstelle (podatek koscielny), ze nie bede juz placic, bo sie wypisuje z tej imprezy. Dostalam list od biskupa, ze mam 2 tygodnie czasu na przemyslenie. Po dwoch tygidniach przyszedl list, ze jestem wypisana. Zadnych aktow nie przedstawialam, nigdzie nie chodzilam. Jeden mail wystarczyl.
        • juz_gdzie_indziej Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 08.09.21, 20:06
          cd. przynajmniej tu tak to działa, te dwie procedury są od siebie niezależne.
          Zresztą była parę lat temu afera w Norwegii, gdy do kościoła katolickiego "z automatu" zapisywano niczego nieświadome osoby o polsko- lub hiszpańsko brzmiących nazwiskach. Celem było przytulenie kasy, bo za każdą duszą idą korony. Wyrok skazujący zapadł w 2019, w grę wchodziło coś koło 40 mil koron (dotyczy Oslo). Wtedy skontaktowano się z tymi "nowymi" katolikami, z wyjaśnieniem, przeprosinami i zapytaniem, czego sobie życzymy, pozostania we wspólnocie, czy nie.
          • ewamaria.star Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 17:16
            juz_gdzie_indziej napisała:

            > cd. przynajmniej tu tak to działa, te dwie procedury są od siebie niezależne.
            > Zresztą była parę lat temu afera w Norwegii, gdy do kościoła katolickiego "z au
            > tomatu" zapisywano niczego nieświadome osoby o polsko- lub hiszpańsko brzmiącyc
            > h nazwiskach. Celem było przytulenie kasy, bo za każdą duszą idą korony. Wyrok
            > skazujący zapadł w 2019, w grę wchodziło coś koło 40 mil koron (dotyczy Oslo).
            > Wtedy skontaktowano się z tymi "nowymi" katolikami, z wyjaśnieniem, przeprosina
            > mi i zapytaniem, czego sobie życzymy, pozostania we wspólnocie, czy nie.
            >

            W Norwegii i tak będziesz płacić na kościół, bo jest on finansowany z budżetu. Więc tobie to nic nie zmieni czy się wypiszesz z kościoła czy nie. Jedyna różnica w tym do którego kościoła będą szły pieniądze. Chyba automatycznie się jest przypisanym do kościoła norweskiego,ale można sobie zadeklarować np. Islam, katolicyzm czy inne wyznania.
    • tiszantul Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 08.09.21, 19:05
      "To nie jest zachęta do jatki, jedynie rzeczowa informacje dla ew. zainteresowanych."

      Licznik Apostazji dobitnie wskazuje, że zainteresowanie tematem nie istnieje. Jak ktoś jest dobry w dzieleniu promila na czworo, to proszę o wyliczenie odsetka. I ten ułamek promila to zebrane apostazje za ostatnie 30 lat

      www.licznikapostazji.pl
      • juz_gdzie_indziej Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 08.09.21, 20:33
        Rozumiem Twój punkt widzenia, też dłuuugo się zastanawiałam.
        Mam grać według cudzych zasad, wiedząc, że i tak nie osiągnę faktycznego celu, bo i tak pozostanę w statystykach, nie wykreślą mnie przecież. Niestety.
        A z drugiej strony od kilkudziesięciu lat, czyli od momentu, gdy to ja mogłam decydować, konsekwentnie nie mam nic z kk do czynienia. Ślub cywilny, dzieć nieochrzczony, jako jeden z nielicznych niechodzący na religię w przedszkolu, a że to małe miasto było, to każdorazowy wyprowadzany do innej grupy.
        Więc choć to tylko taki symbol, to jednak ta opcja przeważyła.
        • ichi51e Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 08.09.21, 20:46
          bycie zapisanym do kościoła w pl nie pociąga z człowiekiem żadnych konsekwencji ani obowiązków - ot tyle ze ktoś go tam sobie w statystyce ujmie - jak to komuś pomaga niech sobie ujmuje nie przeszkadza mi to.
          I każdy kto myśli ze gorzej niż u nas być nie może mogę napisać ze w Austrii jak masz w meldunku wpisane ze jesteście rodzina chrześcijańska (czy jakakolwiek inna) dziecko musi chodzić na religie - za to ateusze mogą wypisać dziecko (niestety tylko na rok bo a nóż widelec nawrócili się wiec karteczkę należy dostarczyć co roku) ma się na to 5 dni - dzisiaj dziecko przyniosło ze szkoły wpisana własnoręcznie informacje ze jak do jutra do godziny 12 nie złoże oficjalnego listu wypisu dziecko będzie chodzić do końca roku bez odwołania - tylko niestety nie napisali na która z 10 religii które szkoła ofiarowuje. Pewnie na islam bo w czwartki na 5 godzinie - na katolicka miałby 2 godziny okienka we wtorki..:
    • wybior Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 14:09
      szczerze mówiąc, nie rozumiem, po co to? Mnie jest obojętne, czy w Polsce jestem na (czarnej? big_grin) liście, z czerwoną adnotacją, czy moją trumnę pokropi ksiądz, czy splunie przez ramię, gdzie zakopią, czy zakopią czy rozpylą, itd. Dopóki, przy wjeździe do Polski nie kierują mnie do 'kolejki do konfesjonału dla osób przybywających', ani nie muszę płacić jakichś danin, ani nie mam innych _obowiązków_ egzekwowanych prawnie, które mi przeszkadzają, mogę sobie wisieć na ich listach i statystykach, do dnia sądu ostatecznego.
      • tiszantul Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 14:23
        Czesław Kiszczak przed śmiercią poprosił o spotkanie z księdzem i ostatnie namaszczenie. Ale ematki, wiadomo, są znacznie twardsze od ministra Kiszczaka i mają znacznie silniejszy charakter niż komunistyczny minister spraw wewnętrznych bezpośrednio zarządzający aparatem przemocy
        • ichi51e Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 15:32
          jakie poprosił? zona mu załatwiła 🤣🤣🤣

          "Mąż był ochrzczony, bierzmowany, przyjął ostatnie namaszczenie. Kiedy ciężko zachorował i stracił przytomnośćtrafił do szpitala MSWiA – opowiada w rozmowie z „Wprost” gen Kiszczakowa. – Przyszedł do niego ksiądz i udzielił mu ostatniego namaszczenia. Nie ma co wchodzić w szczegóły, bo to sprawy osobiste. Mogę mówić o sobie. Ja jestem wierząca i bardzo mi zależało, żeby pogrzeb męża miał kościelny charakter – opowiada generałowa."
      • bulzemba Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 15:37
        Czt ja wiem czy dużo? Jeśli byś po prostu dogryźć sukiekowym w pl to wcale nie tak dużo. Tym bardziej że będąc za granicą nie dajesz klechom w pl szansy by cię obrazili na ostatniej prostej, a z "kolegami" zza granicy zawsze się inaczej rozmawia i nie można pokazać im się jako polski ham.
      • snakelilith Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 16:09
        majenkir napisała:


        > Nie sądzę, żeby chętni na apostazję mięli „swoje aktualne zagraniczne parafie”

        Każdy ma swoją aktualną parafię. W Niemczech znajdywałam w skrzynce pocztowej regularnie gazetkę kościelną z ówczesnej parafii, do której rejonowo "przynależałam". Sami mnie znaleźli, nigdzie się nie zgłaszałam, nigdy nie byłam u nich w kościele.
        Ale to było w Niemczech, tu wszystko jest zorganizowane. Jako katolik musisz płacić podatek kościelny, a jak chcesz z kościoła wystąpić, to robisz to w świeckim urzędzie (przy sądzie) i świecki urząd załatwia wszystkie formalności. Włączne z poinformowaniem polskich władz kościelnych. Z niemieckiego punktu widzenia powinni cię wtedy wypisać ze statystyk, ale polski KK tego chyba nie robi. Co najwyżej dręczy rodzinę, np. starych rodziców w Polsce, bo księża lubią pytać przy kolędzie o takie osoby, nawet jak te nie mieszkają już 30 lat w Polsce.
        • lodomeria Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 10.09.21, 01:43
          A ja mieszkam w kraju bardzo dobrze zorganizowanym, ale największą grupą wyznaniową (40%) są ateiści a katolicyzm kojarzy się większości jedynie ze skandalami seksualnymi i wyciąganiem państwowej kasy na swoje prywatne szkoły. Uwierz mi, że tutaj kk działa na zasadach zamkniętego klubu dla wtajemniczonych i ich dobra organizacja nie ma nic wspólnego z rozsyłaniem gazetek do wszystkich jak leci.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 18:21
      A masz świadomosć, że idac do parafii podajesz wszystkie nowe dane, obecne i sobie aktualizują bazę? 😉
      Jak nie byłeś w kosciele od komunii, nie przyjmujesz księdza i sam się nigdzie nie zapisałeś to w księdze koscielnej będziesz miał dane z przed np 35 lat, jak się dzisiaj zgłosisz to wykreślą cię ale dopisza aktualne informacje.
      • bocianowo5 Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 19:49
        Nieżyjący abp Gocłowski kiedyś chwalił się programem informatycznym parafialno-diecezjalnym FARA że oni po paru kliknięciach mają posortowane dane i wszystko wiedzą chrzecielno-ślubno-cmentarno itp , Gocłowski to mówił z takim uśmieszkiem jakby dawał do zrozumienia że wicie rozumicie ale my wszystko o tobie wiemy i nam nie uciekniesz , takie było wrażenie jego przechwalanki

        www.google.pl/search?q=program+fara&source=hp&ei=Ckc6Yc_AIOSf4-EPl92iQA&iflsig=ALs-wAMAAAAAYTpVGhc1MRNMNsh62cfOxYnsVCqt9Tc5&oq=program+fara&gs_lcp=Cgdnd3Mtd2l6EAwyBQgAEIAEMgUIABCABDIFCAAQgAQyBQgAEIAEMgYIABAWEB4yBggAEBYQHjIGCAAQFhAeMgYIABAWEB4yBggAEBYQHjIGCAAQFhAeOgsIABCABBCxAxCDAToFCAAQxAI6CQgAEMkDEBYQHlCbCliqF2CVlgFoAHAAeACAAd8TiAGKQZIBBzctMS4wLjOYAQCgAQGwAQA&sclient=gws-wiz&ved=0ahUKEwjP7YH0t_LyAhXkzzgGHZeuCAgQ4dUDCAY
        • wybior Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 20:32
          jeśli to prawda, to można się spodziewać, że prędzej czy później taka baza im wycieknie i Kościół powie, że no, bardzo nam przykro (bo wydusić z siebie 'serdecznie przepraszamy' to już byłoby zbyt wielkie wyzwanie). Ale, w takim wypadku mogą wycieknąć różne bazy - i nie tylko wink
          • bocianowo5 Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 09.09.21, 21:42
            Z wypowiedzi Gocłowskiego wynikało że mają oni na każdego że tak powiem parafialne "teczki" , dane które zbierane są od wiernych podczas chrztów , ślubów , lekcji religii w szkołach , kolędy/!!!/ i dane o sąsiadach zbierane podczas tej kolędy . Z jego wypowiedzi wynikało że w pałacu biskupim/diecezji/ jest końcówka tego oprogramowania i starczy tylko klik ,klik myszką i ...
            Bardzo utkwiła mi ta wypowiedz Gocłowskiego . A mówiąc to miał taki szelmowski uśmieszek
    • lodomeria Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 10.09.21, 01:55
      >cryingmężatki pamiętajcie, że akt chrztu jest na nazwisko rodowe!, można zabrać na przykład akt ślubu)

      Po pierwsze, to jest jednak bardzo smutne, że nawet w instruktaż dokonania apostazji wciśnie się taki patriarchalno/feudalny babol.
      A po drugie, mimo że nadal ogromna większość kobiet zmienia nazwisko, to akurat Polska jest krajem z jednym z wyższych odsetków tych, które nie zmieniają. Automatyczne zakładanie, że mężatka=zmienione nazwisko w tym kontekście to nie tylko brak świadomości kulturowej, ale też najzwyklejsze wykluczanie.
      • juz_gdzie_indziej Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 11.09.21, 18:13
        Jeżeli to do mnie, to ufam, że mężatki pamiętają, czy zmieniły nazwisko, czy tez zostały przy swoim i umieją odpowiednio dopasować podane informacje. Nadal więcej kobiet zmienia, niż zostaje przy swoim, więc zwrócenie uwagi na związaną z tym konieczność "identyfikacji" podczas osobistego spotkania jest po prostu racjonalne.
    • hadron-plus Re: Apostazja dla mieszkających poza Polską 13.09.21, 12:22
      U mnie jeszcze prościej. W urzędzie dzielnicowym lub miasta sprawdzasz gdzie można wypisać się z kościoła. Pobierasz numerek, jak na poczcie, z reguły bez czekania. Wypełniasz z urzędnikiem dokumenty, podpisujesz, żegnasz się i po sprawie. Dokumenty są wysyłane do kurii.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka