Dodaj do ulubionych

Jeszcze o Szekspirze

09.09.21, 18:14
To jest mój najulubieńszy sonet, który pierwszy raz usłyszałam w tłumaczeniu Jerzego Sity (Jerzego Sito?). Dla porównania - pod linkiem jako pierwsze umieszczone jest tłumaczenie Słomczyńskiego. Choć nie wiem czy jest tu co porównywać - uważam, że pierwsze może drugiemu najwyżej buty czyścić... wiersze.annet.pl/w,,11597
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 18:33
      No to Sity jest śliczne (słyszałam jako piosenkę wykonywane przez artystkę z Piwnicy pod Baranami). Ale to jednak czytając Słomczyńskiego zrozumiałam, o co chodzi. I oryginał jednak bardziej przypomina Słomczyńskiego - mało ozdobny, nieidealnie rytmiczny, bardzo logiczny.
      • annaboleyn Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 18:36
        asia_i_p napisała:

        > No to Sity jest śliczne (słyszałam jako piosenkę wykonywane przez artystkę z Pi
        > wnicy pod Baranami). Ale to jednak czytając Słomczyńskiego zrozumiałam, o co ch
        > odzi. I oryginał jednak bardziej przypomina Słomczyńskiego - mało ozdobny, niei
        > dealnie rytmiczny, bardzo logiczny.
        >

        Tak, to tłumaczenie Sity płynie po prostu. Ale też wydaje mi się, że nie gubi tej pogodnej ascezy wink oryginału. Na Słomczyńskim mi się język potyka jakoś. Mimo, że też czuć w nim ten chłód, wiesz o co mi chodzi, to nie jest tekst buchający namiętnością. Raczej dojrzały, poważny.
        • asia_i_p Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 18:43
          No potyka się, ale na Szekspirze też się potyka, tam też nie ma idealnego rytmu. Tłumaczenie Sity jest piękne, ale to jest trochę takie oswajanie Szekspira - to raz, a po drugie nie gubiąc ascezy miejscami gubi trochę sens. Gdybym miała zastosować do recenzowania "Wiosnę" kabaretu "Potem", to Słomczyński dostaje wersy "zwrotka nie najgorsza, tylko rymu nie ma", a Sito niestety "zupełnie bez sensu, ale się rymuje". Mam wrażenie, że Słomczyński robi wybory podobniejsze do Szekspira, wybierając logikę przed urodą, a Sito uprawia takie trochę wariacje "a gdyby Szekspir pisał jak poeci młodopolscy".
    • ajr27 Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 18:46
      Cóż, w wątku o tłumaczeniach Barańczaka przyznałam się, że jestem team Słomczyński. Ale właśnie odkryłam, dlaczego: Słomczyński to był pierwszy Szekspir, z jakim się zetknęłam w szkole, czytając wszystkie lektury z domowej biblioteczki. Bo rzeczywiście, patrząc na te 2 teksty, dostrzegam ogromną różnicę na korzyść Sity.

      Ale z inne beczki: co to za dziwna strona z wierszami? Jacyś amatorzy pomieszani z klasykami, brak wyszukiwarki, wygląda jak html sprzed 30 lat.
      • annaboleyn Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 18:50
        Nie mam pojęcia, pierwszy raz widzę ją na oczy smile Szukałam takiej, gdzie będę miała zestawione dwa tłumaczenia smile Tak nawiasem mówiąc - ten sonet w tłumaczeniiu Sity znam w wersji, która w dwóch linijkach odrobinę różni się od podanej tutaj.

        I może masz rację, że kieruje mną sentyment smile A Asia wyżej podsumowuje merytorycznie, no i na niekorzyść Sity chyba, niestety. Ale ja na szczęście nie jestem tłumaczem i mogę być kompletnie niemerytoryczna! wink
        • ajr27 Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 19:22
          Ja też nie jestem i wielka szkoda! Praca translatorska to coś, co wielbię i podziwiam nieustająco. Chociaż, z drugiej strony, mam taką naturę, że nie wysiedziałabym nad Joycem 7 lat, to jakiś kosmos wink
    • bi_scotti Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 19:19
      Jak by to powiedziec a nie sklamac
      Moze tylko zapytac niesmialo
      Po co tlumaczyc? wink

      Against that time, if ever that time come,
      When I shall see thee frown on my defects,
      When as thy love hath cast his utmost sum,
      Called to that audit by advis’d respects;
      Against that time when thou shalt strangely pass,
      And scarcely greet me with that sun, thine eye,
      When love, converted from the thing it was,
      Shall reasons find of settled gravity;
      Against that time do I ensconce me here,
      Within the knowledge of mine own desert,
      And this my hand, against my self uprear,
      To guard the lawful reasons on thy part:
      To leave poor me thou hast the strength of laws,
      Since why to love I can allege no cause.


      Cheers.
        • asia_i_p Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 20:09
          Z jednej strony tak, z drugiej rozumiem Biscotti, bo patrząc na przytoczone przykłady, w przypadku Słomczyńskiego się nie delektujesz, a w przypadku Sity delektujesz, ale nie Szekspirem. Ja najpierw usłyszałam przekład Sity, a potem oryginał i się z nim szarpałam, bo usiłowałam dociągnąć w głowie do tamtej melodii.
          • annaboleyn Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 20:15
            NIe no, też bez przesady. Widze oryginał, na pewno nie umiałabym go przyzwoicie przełożyć, bo nie jestem ani tłumaczką, ani poetką, ale go rozumiem- i jako poszczególne sformułowania, i jako całość. Możemy dyskutować, który przekład ładniejszy, a który wierniejszy, ale to nie jest tak, że Sito napisał zupełnie inny wiersz przecież.
            >
    • taje Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 19:53
      Tłumaczenie Słomczyńskiego jest chyba bliższe tekstu Szekspira i temu o co w sonecie 49 chodzi. U Sity można by się zastanawiać, czy podmiot liryczny rozgrzesza (na przyszłość) swojego młodego kochanka czy wręcz przeciwnie. Natomiast język, faktycznie... U Słomczyńskiego niektóre zwroty zgrzytają: "gdy ujrzę, że się martwisz na me wady", to źle brzmi.
      • annaboleyn Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 19:58
        Tak! To, co podajesz i kilka innych. Ja uważam, że rozgrzesza, a raczej - przewiduje przyszłość, bo przecież zawsze tak się kończy i trochę rozgrzesza, trochę się dziwi, za co jest kochany, taki Kłapouchy nieco, ale szlachetny smile
      • alicia033 Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 20:03
        taje napisała:

        > U Słomczyńskiego niektóre zwroty zgrzytają: "gdy ujrzę, że się martwisz na me wady", to źle brzmi.

        Nie. Słomczyński tu archaizuje albo stylizuje się na archaizację <przepraszam, ale nie chce mi się grzebać konkretnie po leksykologii>.
        • taje Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 20:16
          Nie jestem wprawdzie językoznawcą ale "frown on my defects" brzmi po angielsku bardziej współcześnie niż "martwisz się na me wady". Dla mnie to nie brzmi jak archaizm, tylko lekko kulawe tłumaczenie albo nieudana stylizacja.
          • bi_scotti Re: Jeszcze o Szekspirze 09.09.21, 20:28
            taje napisała:

            > Nie jestem wprawdzie językoznawcą ale "frown on my defects" brzmi po angielsku
            > bardziej współcześnie niż "martwisz się na me wady".

            Early Modern English smile Akcent na modern big_grin Cheers.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka