Dodaj do ulubionych

Ja wiem ale może jednak

09.09.21, 22:33
Wiem, że żadna ematka nie pali papierosów. Wiem, że to syf. Palę ale nie będę negowac opini ematek. Chciałabym rzucić. Pewnie zaraz usłyszę, że jak się chce to się da. U mnie nie bardzo. Zaczęłam palić w wieku 14 lat. Mam 43. Przez ten cały czas nie palilam tylko 3 dni. Cesarka i 2 dni po. Wiem co myślicie i macie rację. Ostatnio bylam ciężko chora na oskrzela i pluca. Dusilam się ale musiałam zapalić bo mnie skrecalo. Jest jakiś sposób ? Ja naprawdę bardzo chce. Dodatkowo kiedyś leczylam się na nerwice lękowe. Od lat mam spokój. Jak nie palę dzień zaraz mam ataki paniki. I naprawdę nie wymyslam. Proszę o rady.
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Ja wiem ale może jednak 09.09.21, 22:36
      Spróbuj podmienić papierosy zwykłe na e i stopniowo zmniejszać zawartość nikotyny we wkładzie. Zdaje się, że są też terapie odwykowe jeśli chodzi o palenie - tam możesz zasięgnąć bardziej fachowej porady; moja oparta jest na tym, że palenie to uzależnienie od nikotyny a odwyk polega właśnie na stopniowym zmniejszaniu dawek ew. ich zastępowaniu innym środkiem o podobnym acz mniej szkodliwym działaniu.
    • konkurentka-pewnej-pani Re: Ja wiem ale może jednak 09.09.21, 22:57
      Tak naprawdę pomaga tylko zmiana nawyków.
      Przykładowo, kiedyś paliłam przed wejściem do pracy. Ale kupiłam sobie kurtkę z futerkiem przy kapturze, i bałam się, że mi żar spadnie na futerko właśnie, przebierać mi się nie chciało, a zima była mroźna, tak wyeliminowałam porannego papierosa przed pracą.
      Covid, ta zeszłoroczna atmosfera zagrożenia, pomogły mi wyeliminować palenie w pracy, tak się bałam dotknąć czegokolwiek, że przez tydzień ani nie jadłam, ani nie paliłam. A potem juz było łatwiej. Po kolejnych kilku dniach organizm przywykł, że w pracy nie palę, już się nie domaga.
      W międzyczasie jeszcze palący znajomi się powykruszali albo rzucili, to też ułatwia wstrzymanie się się od palenia w ich towarzystwie. Nie mam problemu, żeby spędzić wieczór bez palenia.
      W sumie najgorzej mi było na zdalnej, papieros jak trzeba pomyśleć - i wtedy paliłam najwięcej.

    • laluna82 Re: Ja wiem ale może jednak 09.09.21, 23:11
      Rzucając po 20 latach, (miałam tylko 3 przerwy - 2 na ciążę i połóg i rok niepalenia) najpierw przeszłam na iqosy. Już to, było trudne. Paliłam je ok 4 mies. , następnie zapaliłam ostatniego wieczorem i od rana zero. Męczyłam się bardzo. Pierwszy tydzień okropny, potem ciut lepiej ale dopiero po ok. 2 miesiącach poczułam się w miarę wolna od nałogu. Za mną już 2 lata bez fajek i wiem że już nigdy nie zapalę,

      Z uwagi na Twoje nerwicowe epizody, proponowałabym Ci iść do psychiatry po leki. Są specjalne antydepresanty łagodzące objawy odstawienne przy nałogu. Bardzo pomagają. Ja ostatnio nie potrzebowałam, choć rzucając kiedyś (nie paliłam prawie rok) bardzo mi pomogły. No ale to już lekarz musi Ci dobrać, jeśli miałaś nerwicę.
      Mi się udało, bo byłam bardzo zdeterminowana. Po prostu nie nawidziłam już tego nałogu. Nie myl z brakiem przyjemności, bo do dziś tęsknię za tym miłym uczuciem "po obiadku" lub "do kawki" wink
      Powodzenia.
    • koronka2012 Re: Ja wiem ale może jednak 09.09.21, 23:22
      Też paliłam kilkadziesiąt lat. Rzucalam pare razy dość skutecznie niestety po jakimś czasie następował życiowy kryzys i powrót do palenia . Skuteczna była akupunktura, ale najlepszy specjalista w tej dziedzinie niestety już nie żyje, a jego uczeń nie ma aż takiego daru. Teraz udało się z desmoksanem. Może jestem podatna na sugestie, ale faktycznie było to niemal bezbolesne.
    • aurinko Re: Ja wiem ale może jednak 09.09.21, 23:23
      Moja przyjaciółka rzucała w ten sposób - codziennie opóźniała zapalenie pierwszego papierosa. Najpierw o pół godziny, po paru dniach o godzinę, po tygodniu o 1,5h itd aż doszła do tego, że pierwsza fajka była w południe. Wówczas pilnowała się, żeby nie palić na godzinę przed snem. Potem zwiększała odstęp od papierosa do snu. I tak stopniowo przesuwała pierwszego i ostatniego papierosa aż okazało się, że czas na fajkę jest między 15 a 18. W tych godzinach wypalała dwa papierosy, potem jednego aż rzuciła całkiem. Cały proces zajął jej 2 miesiące, ale mówi że tego nie odczuła i było dość łatwo. Wcześniej wiele metod zawiodło, paliła ponad 15 lat, nie pali 8.
    • ajr27 Re: Ja wiem ale może jednak 09.09.21, 23:26
      Idź do lekarza- psychiatry najlepiej lub kardiologa, jeśli masz opory przed psychiatrą. Są teraz leki skutecznie odzwyczajające od palenia. Np zyban, czy nowoczesne antydepresanty przy których " przy okazji" przestaje się palić. Jestem dowodem, że to działa, jak czary. Wyłącza się w mózgu mechanizm " chcę palić", zapominasz o sięgnięciu po papierosa. Skutków ubocznych zero.
    • le.fay Re: Ja wiem ale może jednak 09.09.21, 23:49
      Mój przykład to ok. 30 lat palenia, często 2 paczki dziennie. Rzucałam 3 razy chyba i wytrwałam najdłużej 2 lata. Wszystkie teksty typu: lubię palić itp. były moje, niestety. No, ale przecież już przeszkadzało i chciałam rzucić. Trafiłam na info o, guru, Carr-papieros TOBĄ rządzi! Takie pitu pitu, no ale prawda. I desmoksan. Ja pier..ielę. Dość powiedzieć kuracja (choć całej nie przeszłam) zadziałała. Partner i ja nie palimy już 6 lat chyba, bez ciągot i rozgrzeszających tylkoimprezowychl dymków 😀
        • molik28 Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 14:08
          Nie zrozumiesz osoby mocno uzależnionej jeżeli nie jesteś uzależniona. Masz rację, ale nie oceniaj tak ostro. Dziewczyna być może pierwszy raz głośno mówi o swoim problemie i prosi o pomoc. Widać jej świadomość i chęć zmiany. Nikotynizm to choroba. Nałóg. Jedni są bardziej podatni na uzależnienia, inni mniej. Autorko gratuluję, że stanełaś twarzą w twarz ze swoim demonem. To już pierwszy krok. Próbuj wszystkiego. Może przy tak silnym uzależnieniu najlepsza będzie profesjonalna, medyczna terapia.Trzymam mocno kciuki. Po prostu nie poddawaj się i walcz mimo ewentualnych porażek. W końcu się uda.
    • evee1 Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 02:11
      Nie poradze zadnych sposobow, bo sama w zyciu papierosa nie zapalilam, ale podobno im wiecej razy sie probuje, tym wieksza szanse ma sie na rzucenie. Wiem, ze to, moze glupie, ale nie warto rzucac rzucania wink.
      No i skontaktowac sie z psychiatra, bo te nerwicowe problemy mozna leczyc. I pewnie pomoze to nie tylko w rzucaniu palenia wink.
    • engine8 Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 05:02
      Musisz skorzystac z porady profesjonalisty i miec wewnetrzna sile i mocna chec aby to skonczyc.
      Rady jaie tu dostaniesz sa jak sie to mowi "psu na bude"
      Musisz wiedziec czy to nawyk czy tez chemiczna zleznosc i potrzebna jest decyzja czy problem jest chemiczny czy mentalny czy tez jedno i drugie.
      A jak sie zdecydujesz to trzymac sie programu - i oszukiwanie nic nie da bo oszukasz jedynie siebie.
      Wszytki inne jak sam mowisz nie pracuje a na oszukiwanie siebie daleko nie zajedziesz.
      Bo w sumie nikt inny oprocz ciebie nie ma w tym zadnego interesu - jedynie Ty.
      A wiesz ze jak nie skonczysz i to szybko to statystyki nie sa po Twoje stronie.
    • nenia1 Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 09:39
      Ja rzuciłam 20 lat temu stopniowo ograniczając palenie, do 3 dziennie, przy tej ilości zaczęłam z powrotem czuć smród papierosów a po pierwszym kręciło mi się w głowie. Palenie przestało mi się kojarzyć z czymś przyjemnym i już nigdy potem do niego nie wróciłam.
      • krwawy.lolo Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 17:29
        Ja tak samo. Jakoś w październiku zacząłem palić trzy dziennie. Rano, po śniadaniu, w południe i po kolacji. Jakieś 20 minut przed północą 2008 r. zapaliłem ostatniego. Do dzisiaj nie palę. Ale ... gdybym wiedział, że niedługo zejdę, jedną z pierwszych rzeczy byłoby zapalenie papierosa. Przestałem palić głównie z powodów finansowych. Nienawidzę być w tak bezczelny sposób ograbiany przez państwo.
    • akn82 Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 09:48
      Mojej mamie pomogły takie lufki/ filtry stopniujace ilość przepuszczalnych substancji smolistych. Filtry trzeba samodzielnie czyścić. Mama jest osobą którą łatwo obrzydzić więc jak doszła do 5 ego ostatniego poziomu to jej się odechciało palić z samego patrzenia na syf i smród jaki wyjmowała z lufek.
    • tilijka123 Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 10:01
      Znajoma rzuciła palenie stosując lek Zyban (to chyba jest na receptę). Nie pali już chyba z 5-6 lat, a paliła przez ponad 30 lat i to dużo. Raz jechałam z nią przez godzinę samochodem i w tym czasie wypaliła 3 czy 4 papierosy.
      • tilijka123 Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 10:02
        tilijka123 napisała:

        > Znajoma rzuciła palenie stosując lek Zyban (to chyba jest na receptę). Nie pali
        > już chyba z 5-6 lat, a paliła przez ponad 30 lat i to dużo. Raz jechałam z ni
        > ą przez godzinę samochodem i w tym czasie wypaliła 3 czy 4 papierosy.

        A i w pierwszej fazie, żeby zająć ręce używała elektronicznych papierosów z wkładami bez nikotyny.
    • diamentowadroga Re: Ja wiem ale może jednak 10.09.21, 17:16
      Jest: Allan Carr plus leki żeby zejsc z głodu fizycznie, czyli tabex albo ten drugi. Rzadne ograniczanie, silne wole bez wsparcia, itp. Poczytaj ksiazke tego człowieka albo posłuchaj audiobooka. Bardzo dobrze sie poczujesz. Nie mówiąc o tym, jak sie dobrze poczujesz, jak przestaniesz palić. Podobno dobrze działa też hipnoza.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka