Dodaj do ulubionych

Która ematka nie ma cudownego dziecka?

11.09.21, 18:00
Przy wątkach o trzecim i kolejnym dziecku wielokrotnie pojawiał się argument "za" typu "mam teraz cudowną córkę", "mam dwoje cudownych dzieci" co natchnęło mnie do zapytania. Czy któraś z was uważa, że ma zupełnie zwyczajne dziecko, dzieci?
Czy którejś z was trafiło się dziecko tępe albo niesympatyczne, złośliwe, upierdliwe, wredne?
Nie mówię tu o dzieciach chorych czy nieneurotypowych tylko o zupełnie zdrowych, normalnych dzieciach, które nie są ani cudowne, ani wyjątkowe ani nie wyróżniają się specjalnie niczym szczególnym albo mają liczne wady charakteru.
Bo statystyczne to najwięcej w społeczeństwie jest właśnie takich ludzi, zupełnie normalnych, których towarzystwo nie jest dla nas niczym szczególnym, którzy nas wkurzają, których nie mamy ochoty oglądać, którzy kogoś okradli, zdradzali partnerów, byli "niscy" etycznie. Ci wszyscy ludzie mieli rodziców - czy ci rodzice mówili "mam teraz dwoje/czworo zupełnie zwyczajnych i nieszczególnie zapowiadających się dzieci", czy tylko na ematce jest nadreprezentacja dzieci o wyjątkowych i cudownych cechach charakteru, zaletach i cnotach?
Obserwuj wątek
    • annaboleyn Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:09
      Ja mam zupełnie zwyczajne dzieci, z zupełnie zwyczajnym zestawem wad i zalet. Serio, przeciętne do bólu.
      Obiektywnie.
      Bo dla mnie są cudowne, piękne, zdolne, szalenie zabawne, z ciekawymi osobowościami i uroczym obejściem. Jestem z nich obłąkańczo dumna i kocham je jak głupia wink
    • kokokoko_euro_spoko Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:12
      Moje dziecko jest w porządku, ale....
      - ulega trendom i rozpozna Gucci z 200 metrów
      - słucha rapu, którym k..wa to przerywnik
      - pierś mu się podnosi z powodu fame-u na insta
      - dużo rzeczy jest ważniejszych niż nauka, albo bardzo dużo
      I gdyby nie to, że okręca sobie wszystkich wokół palca, szczególnie nauczycieli, to ja nie wiem...
      • bergamotka77 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:25
        Ake to podobni rodzice wychowują takie dzieci. Dużo dzieci przemują od rodziców. Gdy rodzice są nadetymi snobami dzieci często przejmują podobny sposób bycia, z kolei fajni rodzice mają zazwyczaj fajne dzieci. Tak wynika z moich obserwacji. Na zdolności potomstwa nie zawsze mamy wpływ, ale na maniery i sposób wychowania zdecydowanie tak.
    • marinella Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:27
      Moje dzieci są i cudowne, i zwyczajne, potrafią mnie wkurzyć, doprowadzić do białej gorączki, ale i tak codziennie rano budzę się i cieszę się jak głupia,ze zaraz usłyszę nieśmiały tupot nóżek na parkiecie albo wpadnie na mnie gorąca bomba z mamuuusiuuuusnilmisiekoszmaaaaar, wiec po namyśle, bierem z całym dobrodziejstwem inwentarza !
    • magdallenac Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:29
      Jedno z moich dzieci jest otyle i zre bez umiaru, do tego ma zaburzenia odzywiania, bo jak sie przeje, to zwraca na podloge. Jest zlosliwe, bo zamiast zrzygac sie na deski, to szuka dywanu. Nie ma jeszcze 8 lat, a juz jest siwe (biale w zasadzie) i gubi wlosy- wszedzie. Wydaje mi sie, ze brakuje mu 5 klepki, bo czesto syczy na obcych. Rozladowuje napiecia, niszczac miekkie sprzety domowe, typu kanapa. Ma kompletnie zaburzony rytm dobowy, bo czesto zdarza mu sie przespac caly dzien, a w nocy lata jak popyerdolony po calym domu. Ma kilka zalet- w przeciwienstwie do innych dzieci nie jest uzalezniony od elektroniki i jest bardzo czysty- myje sie kilka razy dziennie.
    • kosmos_pierzasty Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:39
      Przecież te "cudowne" dzieci są widziane oczyma pełnymi miłości smile A o ich wadach się najczęściej nie opowiada wszem i wobec - choć od czasu do czasu wątki o problemach też są przecież zakładane. Ale dalej... dzieci - razem ze swymi wadami - nie są wcale przez nie mniej "cudowne" dla swoich rodziców. Normalne.

      Gorzej, jak rodzice są naprawdę głęboko przeświadczeni, że dziecko nie ma absolutnie żadnych słabości.
      Lub zwyczajnie dziecka nie lubią.
      Obie powyższe sytuacje bywają imo niszczące dla dziecka i są zwyczajnie przykre.
      • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 19:31
        Nie chodzi mi o to, że rodzice je mają za takie czy takie, tylko o to, że fakt jest taki, że wśród dzieci tak samo jak wśród dorosłych, jest jakiś odsetek jednostek wyjątkowych, jednostek zupełnie przeciętnych i jednostek typu odpady atomowe. Krzywa Gaussa. Moje pytanie, czy wśród kobiet, które mówią "mam wspaniałe, cudowne dzieci" jest faktycznie taka duża nadreprezentacja tych obiektywnie cudownych czy też te dzieci widziane jako cudowne, wspaniałe, wyjątkowe są tak naprawdę zupełnie zwyczajne?
        A to ważne, bo pojawia się w wątkach o tym, czy warto mieć kolejne dzieci, jeżeli to oznacza liczne wyrzeczenia. Wyrzeczenia aby mieć cudowne dziecko mają sens. Wyrzeczenia, aby wyprodukować kolejnego przeciętnego dorosłego pracownika Żabki mogą się wydać gorszą inwestycją.
          • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 19:58
            Nie mam pojęcia, ale raczej nie, bo wymarzyła sobie inne moje osiągnięcia życiowe, niż faktycznie osiągnęłam i nie raz dawała do zrozumienia, że ona sobie żyły wypruwała. Ona wypruwała sobie żyły, żeby być dobrą matka w rozumieniu otoczenia i oczekiwała, że w związku z tym jako naturalna konsekwencja jej dzieci wyrosną na to, co trzeba i będzie mogła się nimi chwalić, je prezentować i czuć, że spełniła się jako matka. Przy czym nie były to jakieś oczekiwania typu nagroda Nobla, tylko raczej prowadzenie statecznego, przewidywalnego życia w jednej pracy i u boku jednego męża, z którym się przychodzi na Wigilię.
            Czyli w sumie - to ciekawe, widzę sama, co napisałam - ona nie oczekiwała, że będę wyjątkowa, specjalna, szczególna czy wspaniała, tylko że będę spełniała standardy przeciętności w małej społeczności. To upatrywała jako swój i mój sukces i w to inwestowała czas, pieniądze i rzeczone wypruwane żyły. Ups, no nie wyszło.
                  • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 01:16
                    yyy, w czym ma rację? Że jego zdaniem wyszło to, że jednak mam jednego męża, z którym przychodzę na wigilię i można się pochwalić sąsiadkom swoją cudowną córką, która żyje tak jak trzeba? Bo o tym pisałam. Ustalanie, czy matce wyszło czy nie wyszło wymagałoby od was ciut znajomości mojego życiorysu.

                    • marinella Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 06:38
                      Ichi chodzi o te część.


                      „Czyli w sumie - to ciekawe, widzę sama, co napisałam - ona nie oczekiwała, że będę wyjątkowa, specjalna, szczególna czy wspaniała, tylko że będę spełniała standardy przeciętności w małej społeczności. To upatrywała jako swój i mój sukces i w to inwestowała czas, pieniądze i rzeczone wypruwane żyły”

                    • pade Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 08:58
                      agaagaaga123 napisała:

                      > yyy, w czym ma rację? Że jego zdaniem wyszło to, że jednak mam jednego męża, z
                      > którym przychodzę na wigilię i można się pochwalić sąsiadkom swoją cudowną córk
                      > ą, która żyje tak jak trzeba? Bo o tym pisałam. Ustalanie, czy matce wyszło czy
                      > nie wyszło wymagałoby od was ciut znajomości mojego życiorysu.
                      >
                      Tu nie chodzi o szczegóły a o całokształt. Matce udało się wpoić Ci, że należy spełniać określone standardy. Nieważne jakie.
                      I dlatego wg Ciebie, żeby być cudownym dzieckiem należy mieć określony zestaw cech i spełniać określone oczekiwania bo inaczej nie jest się cudownym. Nie spełnia się wymagań.
                      • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 11:35
                        pade napisała:


                        > Tu nie chodzi o szczegóły a o całokształt. Matce udało się wpoić Ci, że należy
                        > spełniać określone standardy. Nieważne jakie.
                        > I dlatego wg Ciebie, żeby być cudownym dzieckiem należy mieć określony zestaw c
                        > ech i spełniać określone oczekiwania bo inaczej nie jest się cudownym. Nie speł
                        > nia się wymagań.
                        >
                        Sorki, ale to to sobie już ty dośpiewałaś. Ja o niczym takim nie wspominałam, wręcz przeciwnie, o tym że matce się to NIE UDAŁO bo spełniam wyłącznie swoje standardy. O zestawie cech, jaki mam mieć cudowne dziecko też nie pisałam - po prostu, żeby zasłużyć na miano cudownego czy wspaniałego, wypadałoby się wyróżniać czymś - czymkolwiek - na plus. Nie wydaje ci się?
                        • pade Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 14:34
                          agaagaaga123 napisała:

                          > pade napisała:
                          >
                          >
                          > > Tu nie chodzi o szczegóły a o całokształt. Matce udało się wpoić Ci, że n
                          > ależy
                          > > spełniać określone standardy. Nieważne jakie.
                          > > I dlatego wg Ciebie, żeby być cudownym dzieckiem należy mieć określony ze
                          > staw c
                          > > ech i spełniać określone oczekiwania bo inaczej nie jest się cudownym. Ni
                          > e speł
                          > > nia się wymagań.
                          > >
                          > Sorki, ale to to sobie już ty dośpiewałaś. Ja o niczym takim nie wspominałam, w
                          > ręcz przeciwnie, o tym że matce się to NIE UDAŁO bo spełniam wyłącznie swoje st
                          > andardy. O zestawie cech, jaki mam mieć cudowne dziecko też nie pisałam - po pr
                          > ostu, żeby zasłużyć na miano cudownego czy wspaniałego, wypadałoby się wyróżnia
                          > ć czymś - czymkolwiek - na plus. Nie wydaje ci się?

                          No właśnie nie big_grin

                          Podchodzisz do tematu cudowności jak do przedmiotu, z którego trzeba mieć szóstkę, wygrać konkurs, najlepiej międzynarodowy i jeszcze dostać Nobla, bo inaczej jest się takim zwyklakiem, szaraczkiem, takim ... jak inni?
                          • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 15:40
                            pade napisała:


                            > Podchodzisz do tematu cudowności jak do przedmiotu, z którego trzeba mieć szóst
                            > kę, wygrać konkurs, najlepiej międzynarodowy i jeszcze dostać Nobla, bo inaczej
                            > jest się takim zwyklakiem, szaraczkiem, takim ... jak inni?
                            >
                            Kobieto, ja pisałam wyraźnie jak podchodzę ale ty tego nie wiesz, bo w ogóle nie czytasz tego, co piszę w tym wątku, tylko walisz swoje projekcje. Zlituj się i idź z tym do terapeuty, bo to za bardzo widać.

                            Rozumiem twoją potrzebę poprawności politycznej i tego, że nie wolno o nikim powiedzieć, że jest zwyczajny, tak samo jak nie można czarnoskóremu powiedzieć, że jest czarnoskóry - ale to jest naprawdę męczące, jeżeli piszesz cały czas nie na temat.
                            • asia.sthm Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 17:09
                              > Rozumiem twoją potrzebę poprawności politycznej i tego, że nie wolno o nikim powiedzieć, że jest zwyczajny, >tak samo jak nie można czarnoskóremu powiedzieć, że jest czarnoskóry - ale to jest naprawdę męczące, jeżeli >piszesz cały czas nie na temat.

                              Co prawda nie do mnie ale ci powiem: naduzywasz okreslenia poprawnosc polityczna i tez nie bardzo wiesz o co w tym chodzi, szczegolnie ta potrzeba poprawnosci polityczne, ktora niby ktos odczuwa wedlug ciebie. Brzmi to kuriozalnie glupio.
                              Ale do tematu. Kazdego mozesz okreslic zwyczajnym zgodnie z twoim uznaniem, badz tez czarnoskorym, wolno ci to powiedziec glosno chociaz akurat przy czarnoskorym to bedzie glupie, bo ten czlowiek o tym wie. No ale nie w tym rzecz. Nie ma zadnej ujmy w okresleniu: zwyczajny. To zas sie wydaje, ty upierasz sie przy tym, ze to bedzie degradacja.
                              W twoim rozumieniu czlowiek nadzwyczajny musi sie najpierw czyms wykazac zeby go jakas komisja uznala za nadzwyczajnego?
                              Czy wiesz ze wielcy ludzie, w sensie wslawieni wielkimi dokonanami, w gruncie rzeczy byli zwyczajni tak na boku poza reflektorem slawy?
                              Ty rozpoczelas ten watek tylko po to zeby naczytac sie rewelacji: jak to z brzydkiego kaczatka wyrasta Łabędź , a to jest niemozliwe bo z kaczatka wyrosnie zawsze kaczor...lub kaczka. Albo odwrotnie z cudownego dziecka wyrosnie Jaroslaw.
                              Tak wiec z cudownego dziecka nie wyrasta Einstain, tylko cudowny, dorosly zwykly czlowiek.

                              I tez juz mi sie odechcialo z toba gadac - nie lapiesz i nie ma na to rady.
                              • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 17:47
                                asia.sthm napisała:

                                > Ty rozpoczelas ten watek tylko po to zeby naczytac sie rewelacji: jak to z
                                > brzydkiego kaczatka wyrasta Łabędź , a to jest niemozliwe bo z kaczatka wyros
                                > nie zawsze kaczor...lub kaczka. Albo odwrotnie z cudownego dziecka wyrosnie Ja
                                > roslaw.

                                Jednak cię pogięło. Serio. Idź na terapie i przepracuj swoje problemy bo wyłażą każdym otworem i nie pozwalają ci na realny odbiór rzeczywistości ani nawet na zrozumienie tekstu pisanego.
                            • pade Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 12.09.21, 19:34
                              Ty naprawdę nic nie łapiesz, na dodatek sama projektujesz na mnie jakieś ataki, poprawność polityczną, wyraźnie widać jak obce Ci jest to, o czym piszemy.
                              Już Ci kilka osób napisało, że jesteś koniem, może warto rozejrzeć się za siodłem zamiast tupać nogami ze złości?
    • asia.sthm Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:42
      agaagaaga:
      statystyczne to najwięcej w społeczeństwie jest właśnie takich ludzi, zupełnie normalnych, których towarzystwo nie jest dla nas niczym szczególnym, którzy nas wkurzają, których nie mamy ochoty oglądać, którzy kogoś okradli, zdradzali partnerów, byli "niscy" etycznie. Ci wszyscy ludzie mieli rodziców - czy ci rodzice mówili "mam teraz dwoje/czworo zupełnie zwyczajnych i nieszczególnie zapowiadających się dzieci",

      Ja w sumie nie wiem o co ci chodzi. Ze niby dla swoich rodzicow nie mieli prawa byc kiedys cudownymi dziecmi, czy tez rodzice z premedytacja od poczatku musieli ich wbijac w ziemie przewidujac marna przyszlosc.

      Chcesz zasugerowac ze rodzic juz od poczatku ma podchodzic krytycznie do wlasnych dzieci, dolowac bo gdyz poniewaz wiekszosc ludzkosci to przecietniaki?

      > Nie mówię tu o dzieciach chorych czy nieneurotypowych tylko o zupełnie zdrowych, normalnych dzieciach,

      Acha, czyli tylko zdrowe dzieci kwalifikujesz jako normalne albo chcialas wzbudzic dzikie emocje i u mnie wzbudzilas. Ja mowie: Fuj! na caly twoj post wprowadzajacy. Fuj!
        • asia.sthm Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 21:09
          annaboleyn napisała:

          > A nie przejmuj się. Jasne, że post głupio prowokacyjny i niemiło sie go czyta.
          > Ale zobacz, jakie ludzie fajne rzeczy piszą. Większość wink

          No wlasnie widze, ale szlag mnie musnal po tym pierwszym, a ja porywcza jestem. Chyba pojde do watku o agresji gdyz podle krzywdzace wypowiedzi o dzieciach sprawiaja, ze złe sie we mnie budzi.
          • annaboleyn Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 21:11
            asia.sthm napisała:

            > annaboleyn napisała:
            >
            > > A nie przejmuj się. Jasne, że post głupio prowokacyjny i niemiło sie go c
            > zyta.
            > > Ale zobacz, jakie ludzie fajne rzeczy piszą. Większość wink
            >
            > No wlasnie widze, ale szlag mnie musnal po tym pierwszym, a ja porywcza jestem.
            > Chyba pojde do watku o agresji gdyz podle krzywdzace wypowiedzi o dzieciach
            > sprawiaja, ze złe sie we mnie budzi.

            No, każdy ma takie tematy, które spieniają na czerwono. Ale zobacz, dziewczyna gdzieś po drodze tłumaczy o co jej chodziło i wynika, że to ją rodzice jakoś tam skrzywdzili. Za to ile miłosci sie wylało po drodze, ja lubie czytać takie rzeczy, trochę jak film typu Love Actually wink Chociaż wygrywa Magdalena, ze swoim otyłym, głupawym dzieckiem, co syczy na obcych big_grin
            >
            >
            • asia.sthm Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 21:41
              > Chociaż wygrywa Magdalena, ze swoim otyłym, głupawym dzieckiem, co syczy na obcych big_grin

              To wlasnie uratowalo mi watek i juz sie nawet przestalam zloscic.
              No i zlosliwe celowanie rzygnieciem w szczeliny czy buty tez dodaje uroku watkowi.
              Calkiem przyjemnie sie zrobilo big_grin
            • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 22:25
              annaboleyn napisała:

              Ale zobacz, dziewczyna
              > gdzieś po drodze tłumaczy o co jej chodziło i wynika, że to ją rodzice jakoś ta
              > m skrzywdzili.

              Zastanawiam się, czy to ja tak niezrozumiale piszę, czy po prostu są słowa klucze np "dziecko" które powodują, że niektóre kobiety przestają czytać ze zrozumieniem i dostają czerwonej mgły przed oczami na wszelki wypadek.
              Nie pisałam, że mnie rodzice skrzywdzili. Pisałam, że moja matka miała inne wartości w życiu i inny pomysł na życie niż ja. Co bywa naturalną koleją rzeczy, że następne pokolenie realizuje inne wartości niż to starsze, ku rozczarowaniu starszego, które wiązało z tym jakieś nadzieje.
              • kokokoko_euro_spoko Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 22:28
                agaagaaga123 napisała:

                > annaboleyn napisała:
                >
                > Ale zobacz, dziewczyna
                > > gdzieś po drodze tłumaczy o co jej chodziło i wynika, że to ją rodzice ja
                > koś ta
                > > m skrzywdzili.
                >
                > Zastanawiam się, czy to ja tak niezrozumiale piszę, czy po prostu są słowa kluc
                > ze np "dziecko" które powodują, że niektóre kobiety przestają czytać ze zrozumi
                > eniem i dostają czerwonej mgły przed oczami na wszelki wypadek.
                > Nie pisałam, że mnie rodzice skrzywdzili. Pisałam, że moja matka miała inne war
                > tości w życiu i inny pomysł na życie niż ja. Co bywa naturalną koleją rzeczy, ż
                > e następne pokolenie realizuje inne wartości niż to starsze, ku rozczarowaniu s
                > tarszego, które wiązało z tym jakieś nadzieje.

                Twój post startowy jest jak najbardziej czytelny i zrozumiały.
              • annaboleyn Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 22:28
                Dla mnie to:
                "Nie mam pojęcia, ale raczej nie, bo wymarzyła sobie inne moje osiągnięcia życiowe, niż faktycznie osiągnęłam i nie raz dawała do zrozumienia, że ona sobie żyły wypruwała. Ona wypruwała sobie żyły, żeby być dobrą matka w rozumieniu otoczenia i oczekiwała, że w związku z tym jako naturalna konsekwencja jej dzieci wyrosną na to, co trzeba i będzie mogła się nimi chwalić, je prezentować i czuć, że spełniła się jako matka. Przy czym nie były to jakieś oczekiwania typu nagroda Nobla, tylko raczej prowadzenie statecznego, przewidywalnego życia w jednej pracy i u boku jednego męża, z którym się przychodzi na Wigilię.
                Czyli w sumie - to ciekawe, widzę sama, co napisałam - ona nie oczekiwała, że będę wyjątkowa, specjalna, szczególna czy wspaniała, tylko że będę spełniała standardy przeciętności w małej społeczności. To upatrywała jako swój i mój sukces i w to inwestowała czas, pieniądze i rzeczone wypruwane żyły. "

                jest krzywdzeniem dziecka. Serio.
      • agaagaaga123 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 19:33
        asia.sthm napisała:

        > Ja w sumie nie wiem o co ci chodzi.

        przykro mi
        >
        > Chcesz zasugerowac ze rodzic juz od poczatku ma podchodzic krytycznie do wlas
        > nych dzieci, dolowac bo gdyz poniewaz wiekszosc ludzkosci to przecietniaki?

        Nie wiem, skąd ten pomysł, że chcę to zasugerować
        >
        >
        > Acha, czyli tylko zdrowe dzieci kwalifikujesz jako normalne albo chcialas wz
        > budzic dzikie emocje i u mnie wzbudzilas. Ja mowie: Fuj! na caly twoj post wp
        > rowadzajacy. Fuj!

        Pogięło? Naucz się może najpierw czytać to, co jest faktycznie napisane a nie dośpiewywać sobie swoje projekcje, żeby potem na nie mówić fuj
        >
    • konsta-is-me Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:53
      To akurat -wyjątkowo, nie jest wyłącznie cechą ematki
      Każda matka tak mówi "mam WSPANIAŁE" dzieci, serio jeszcze nie słyszałam żeby ktoś powiedział inaczej
      Chyba że autentycznie nie kocha swojego dziecka,- też się zdarza.
      To jest wkurzające dla postronnych, szczególnie jak wymaga się zachwytów od otoczenia, ale tak już jest.
      Coś jak "mój dziubdzius właśnie zrobił kupkę!" na FB albo " wszystkie uczelnie się o niego bija" - trzeba to podzielić przez 10 ,odjąć połowę i traktować z dystansem.
      • bergamotka77 Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:59
        Nie chodził o ślepy zachwyt. Ja znam zalety i wady moich dzieci bo jak kazdy mają jedne i drugie, ale pierwsze przeważają. Ze starszym nie miałam problemów nawet w okresie dorastania, z oboma mam świetny kontakt i się lubimy a nie tylko kochamy. Przychodzą do mnie z ważnymi sprawami, dylematami, nie ma tematów tabu, nie udaje, że jestem nieomylna. Do tego miło usłyszeć od innych " Gratuluję, świetnie pani syna wychowała" a słyszałam to mnóstwo razy od obcych ludzi.
    • saszanasza Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 18:57
      Mój 19 latek bywa wredny i zlośliwy, niestety, co bardzo wypiera, ma mój charakter. Czasami trudno jest funkcjonować „z samą sobą” w meskim wydaniu. Natomiast serio, nie znam osoby dorosłej (no poza moją matką, ktora również widzi jego wady) która kiedykolwiek powiedziałaby o nim coś złego. Zazwyczaj po rozmowie z nim ludzie są nim (serio) oczarowani. Miły, inteligentny, rozmowny, bezproblemowy. Ostatnio nasłuchalam się o nim od znajomej pracującej w firmie, gdzie odbywał praktyki zawodowe….no ideał chodzący🙈 Wszyscy zachwyceni🙈 Ale, że również jestem wredna, to mu tego nie powiedziałam, bo jego ego nie zmieściłoby mi się w chałupie.
      Córka 14 lat, na razie bezproblemowa. Miła, uczynna, ma swoje fochy ale rzadko mnie wnerwia😉 Nie wiem jakie moje dzieci będą w życiu dorosłym, czas pokaże.
        • saszanasza Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 19:07
          bergamotka77 napisała:

          > Ty wredna? Nie powiedziałabym. Są tu wredoty ale to nie Ty.
          >

          Weź to powiedz mojemu mężowi😉😂 Jestem, jestem. Na forum w zasadzie nie mam już potrzeby, bo wszystkich, co mnie wkurwiają i w stosunku do ktorych mogłabym być wredna wygasiłam🙈
          • kkalipso Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 19:48
            A czym okazujecie tą swoją wredność, bo autentycznie przypomniałaś mi koleżankę z podstawówki i aż mną wzdrygnęło. Miłe to, ciche, wręcz zastraszone, ktoś z boku by powiedział. Z czasem się okazało jaka to perfidna osóbka była i nadal jest. I drugie pytanie skąd w ludziach to wręcz chwalenie się wrednością, ja tego nie rozumiem dla mnie to straszne.

            No i tak na koniec ciebie od dawna podejrzewam o kilka nicków, tam ją okazujesz?

            Nie musi być na poważniesmile
            • saszanasza Re: Która ematka nie ma cudownego dziecka? 11.09.21, 20:02
              kkalipso napisała:

              > A czym okazujecie tą swoją wredność, bo autentycznie przypomniałaś mi koleżankę
              > z podstawówki i aż mną wzdrygnęło. Miłe to, ciche, wręcz zastraszone, ktoś z b
              > oku by powiedział. Z czasem się okazało jaka to perfidna osóbka była i nadal je
              > st. I drugie pytanie skąd w ludziach to wręcz chwalenie się wrednością, ja tego
              > nie rozumiem dla mnie to straszne.
              >
              > No i tak na koniec ciebie od dawna podejrzewam o kilka nicków, tam ją okazujesz
              > ?
              >
              > Nie musi być na poważniesmile
              >
              Nick mam wyłącznie jeden od zawsze, tzn od jakiś 14 lat. Kiedyś miałam inny, ale straciłam dostęp do tamtego konta. Nie mam rozdwojenia czy roztrojenia jaźni a ukrywanie się pod kilkoma nickami uważam za wyjątkowo niskolotne. Nie zniżyłabym się do tego poziomu. Nie zmyślam, nie koloryzuję, bo nie mam takiej potrzeby. Wredna bywam, nie chwalę się tym, stwierdzam fakt. Nie idealizuję siebie i nie robię z siebie kogoś kim nie jestem. Oczywiście mogłabym nic nie napisać o sobie lub napisać o sobie nieprawdę, tylko po co?