Dodaj do ulubionych

Przeramowanie - na kryzys psychiczny w pandemii

11.09.21, 19:31
www.vox.com/science-and-health/22641291/global-mental-health-covid-19-cognitive-reappraisal-study
Ciekawy artykuł. I zrobiła na mnie wrażenie skala przedsięwzięcia smile


Krótko streszczam:

Setki psychologów szukały sposobów na poprawienie samopoczucia ludzi w czasie pandemii. Znaleźli jeden skuteczny. Chodzi o ponowną ocenę poznawczą sytuacji, czyli przeramowanie. Było to największe dotąd badanie nad przeramowaniem. Uczestniczyli w im specjaliści z 87 państw. Wynika z niego, że potencjalnie można zorganizować zakrojoną na szeroką skalę globalną interwencję prozdrowotną ( it could potentially be feasible to deploy as a large-scale global health intervention - imponujące smile ). Tę strategię można wykorzystywać m.in. przy stanach lękowych i depresji.

Dwie metody przeramowania (tłumaczenie google) :

„Pierwsza metoda nazywa się „ponownym skupieniem”. Można to lepiej opisać jako „patrzenie na jasną stronę rzeczywistości”.
Załóżmy, że czujesz się smutny, pozostając w domu podczas blokady. Możesz skoncentrować swoje myśli na niektórych z bardziej pozytywnych aspektów pozostania w domu. Na przykład: „Pobyt w domu nie jest taki zły”, jak wyjaśnia Wang. „Możesz znaleźć więcej czasu na spędzenie z rodziną lub zrobienie rzeczy, na które być może nie miałeś czasu, takich jak gotowanie”.

Inny nazywa się „rekonstrukcją”. Wykracza to nieco poza patrzenie na jasną stronę konkretnego problemu – próbujesz znaleźć ogólnie mniej negatywną narrację, aby opowiedzieć sobie o pandemii. Nie chodzi o znalezienie pozytywów w naszych indywidualnych okolicznościach, a bardziej o spojrzenie na całościowy obraz w nowym świetle.
Na przykład, rekonstruując ciężar pandemii, można pomyśleć: „W przeszłości ludzie pokonali wiele wyzwań, które wydawały się wówczas przytłaczające, więc my również pokonamy wyzwania związane z Covid-19” (…).

Nie chodzi o to, by stać się robotem z klapkami na oczach, który może myśleć tylko pozytywnie. „W naszej interwencji nie zmuszamy nikogo do ciągłego pozytywnego nastawienia” – wyjaśnia Wang. „Uczymy ludzi używać go do regulowania emocji”. Chodzi o interwencję, gdy myśli stają się niepokojące.
Nie chodzi też o to, żeby nigdy nie uznawać negatywnych myśli. „Myślę, że istnieje naprawdę delikatna równowaga między uznaniem rzeczywistości, pozwalaniem ludziom czasami pozostać z negatywnością, a uświadomieniem sobie, że możliwe jest pozytywna interpretacja faktów” – mówi McRae.”


Domyślam się, że e-mama uzna, iż ma tu gdzieś. Ale właściwie, dlaczego? Skoro to się sprawdza? Czemuż by nie spróbować?
Co sądzicie?
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka