Dodaj do ulubionych

Za co karzecie swoje dzieci ?

13.09.21, 16:58
Czy dzika awantura podczas odrabiania lekcji, rzucanie zeszytem itp powód do kary ?
Jeśli nie to za co jest kara?
Jeśli nigdy dziecka nie karzecie to jak reagujecie ?
Jesli tak to jaka kara? Zakaz grania na telefonie jeden dzień czy coś bardziej dotkliwszego ?
Obserwuj wątek
    • magdallenac Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 17:08
      Za brzydkie pismo w zeszycie, za nieszanowanie ojca i matki swojej, a tak w ogóle to za nieprzestrzeganie dekalogu, za obżarstwo, za lenistwo, za plamę na nowej sukience, za niezacerowanie skarpet, tylko wyrzucenie ich do kosza, za nieopiekowanie się licznym młodszym rodzeństwem, za przebicie opony w rowerze, za pociągnięcie kota za ogon, za niechlujną fryzurę i brudne paznokcie, za brak pomocy przy żniwach i zaspanie na poranny udój krów. I to by było na tyle.Kary są dotkliwe, na tyle dotkliwe, że ich nie opiszę, bo by mnie z forum wyrzucili.
    • zuzanna_a Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 17:25
      Odsylam do pokoju na przemyslenie sprawy i potem rozmawiamy.
      Kompletnie nie satysfakcjonuje mnie uzyskanie okreslonego zachowania tylko przez widmo kary.

      Dzieci ponosza konsekwencje swoich zachowan. Np jak raz syn celowo i zlosliwie nie ubieral sie rano poszedl do szkoly w gorze z piżamy, bo inaczej nie wyszlibysmy na czas. Oczywiscie nikt
      Nie kumal ze to piżama bo to byl tshirt ze star warsow ale on wiedzial doskonale. Od nastepnego ranka po dzis ubrany jest jako pierwszy. Nie bylo awantur i klotni / nie ubral
      Sie, wiedzial ze czasu nie bedzie wiec poniosl konsekwencje.
      Takie same ponosi jak grymasi nad obiadem mimo ze dostaje to o co prosil, kolejny posilek jest o konkretnej porze, wiec bedzie glodny.
      Nie zrobione lekcje na czas - to brak bajek.
      Staram sie tak dobierac aby dziecko rozumialo ze brak jakiegos dzialania skutkuje przykra dla niego konsekwencja ale zeby mialo poczucie ze ono jest odpowiedzialne za swoje zachowanie i jego skutki i ma szanse je zmienic na drugi raz a nie ze zlosliwa matka wymyśla jakieś kary od czapy.
      • januszekxxl Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 17:42
        zuzanna_a napisała:
        > Odsylam do pokoju na przemyslenie sprawy i potem rozmawiamy.

        Kiedy potem? Za godzinę, czy za 10 godzin?
        I nie rozmawiacie, tylko ty mu robisz pranie mózgu.
        Po takich metodach wychowawczych, dzieci wyrastają na dorosłych traumami.
        I czasem się zdarza, że odcinają się od takiej strasznej matki.
        • zuzanna_a Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 20:33
          Za 20 minut Januszku. Tyle mniej wiecej wystarczy kumatemu dziecku zeby przemyslec
          swoje zachowanie, kiedy w danym momencie zachowuje sie w sposob niewlasciwy.
          Na przyklad rzuca zeszytem i twierdzi ze nienawidzi szkoly albo nie bedzie sie uczyc na sprawdzian i koniec kropka.
          Wiec odsylam, mowie / przemysl chwile, nie krzycz, posiedz chwile na lozku i zejdz za chwile i ustalimy co ty zrobisz a jak my ci pomozemy.
          Wiec Rozmawiamy. Spokojnie, rzeczowo, kiedy dziecko nie jest w emocjach, mialo moment zeby ochlonąć i nie doszlo do eskalacji konfliktu i wypowiedzenia za wiele niz by sie chcialo, tylko mozna raz jeszcze wrocic do tematu.
          A jesli robi cos celowo, zlosliwie, przekracza granice - sam poznaje jakie to niesie konsekwencje.
          To sa normane metody wychowawcze - zadnych traum po tym nie ma, gwarantuje.

          Za to zawsze ciekawi mnie jakie na tobie stosowano metody wychowawcze, ze jedyną rozrywką bezdzietnego podstarzałego nudziarza jest siedzenie dla kobiecym forum i pisanie tych farmazonów jakimi nas raczysz.
    • gaskama Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 17:28
      Poszłam zapytać syna, czy dostał kiedyś ode mnie jakąś karę. Bo ja nie pamiętam, ale to może być wiek. No ale on też nie pamięta.
      Ale ja mam cudowne dziecko. Nie doskonale, ale ja takiego nie potrzebuje. Nigdy nie zrobił nic, za co musiałabym go.... ukarać.
            • gaskama Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 23:28
              Nigdy tak, bym musiała.... karać. A cóż takiego może zrobić normalny 19 latek? To, że w wieku 17 lat najebał się jak szpadel to nie powod do karania IMO. Sam stwierdził, że to było denne. Przechorował. Nigdy nie powtórzył. Nie kłamie, uczy cie zayebiscie .... nie sprząta ... Ale nie wchodzę do jego pokoju. Nie wiem, za co miałabym go karać.
              • lotka_5 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 14.09.21, 00:36
                gaskama napisała:

                > Nigdy tak, bym musiała.... karać. A cóż takiego może zrobić normalny 19 latek?
                > To, że w wieku 17 lat najebał się jak szpadel to nie powod do karania IMO. Sam
                > stwierdził, że to było denne. Przechorował. Nigdy nie powtórzył. Nie kłamie, uc
                > zy cie zayebiscie .... nie sprząta ... Ale nie wchodzę do jego pokoju. Nie wie
                > m, za co miałabym go karać.
                >


                Ależ za nic wink
                Ja tylko twierdzę, że nie ma dzieci cudownych i idealnych, takich jakimi widzą ich tylko rodzice. A czy karać to już tychże rodziców wybór.
            • bovirag Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 23:55
              Co to znaczy nabroil? Moj 20 latek raz w życiu poszedl na wagary- do tego został przyłapany przez dyrektora szkoły. Raz wrocil do domu pijany- był chory przez 3 dni, do dziś alkoholu nie dotyka. Tak, nigdy nie nabroil. Pyskował, kłócił się, pokoju nie sprzątał. Ale nie nabroil.
              • lotka_5 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 14.09.21, 00:32
                bovirag napisała:

                > Co to znaczy nabroil? Moj 20 latek raz w życiu poszedl na wagary- do tego zosta
                > ł przyłapany przez dyrektora szkoły. Raz wrocil do domu pijany- był chory przez
                > 3 dni, do dziś alkoholu nie dotyka. Tak, nigdy nie nabroil. Pyskował, kłócił s
                > ię, pokoju nie sprzątał. Ale nie nabroil.


                Wagarowanie, chlanie, pyskowanie, syf i brud w domu ..faktycznie za co tu karać. .złote dziecko wink
                • evee1 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 14.09.21, 01:57
                  No, a moje dzieci nie wagarowaly, nie chlaly, i nie pyskowaly nawet wink. Porzadkowania i sprzatania faktycznie nie lubily, ale jak my sprzatalismy, to one tez, co prawda z wiecznym "zaraz" i z mina cierpietnika, ale to chyba nie jest powod do karania?
                  No, jakos nigdy nie zbuntowaly nam sie nastolatkowo wink. Jak raz czy dwa jedno i drugie wycielo jakis numer, to po prostu byla powazna rozmowa i tyle. Kar jakos sobie nie przypominam. A, dzieci maja juz 24 i 26. Jedno od paru lat mieszka poza domem, to sobie robi samo co chce.
                  • lotka_5 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 14.09.21, 08:59
                    evee1 napisała:

                    > No, a moje dzieci nie wagarowaly, nie chlaly, i nie pyskowaly nawet wink. Porzad
                    > kowania i sprzatania faktycznie nie lubily, ale jak my sprzatalismy, to one tez
                    > , co prawda z wiecznym "zaraz" i z mina cierpietnika, ale to chyba nie jest pow
                    > od do karania?
                    > No, jakos nigdy nie zbuntowaly nam sie nastolatkowo wink. Jak raz czy dwa jedno
                    > i drugie wycielo jakis numer, to po prostu byla powazna rozmowa i tyle. Kar jak
                    > os sobie nie przypominam. A, dzieci maja juz 24 i 26. Jedno od paru lat mieszka
                    > poza domem, to sobie robi samo co chce.
                    >



                    Bo karanie to wybór rodziców. Nie jest obowiązkowe i o tym decyduje rodzic oczywiście.
                    Tylko jak widzę te opisy "cudownych" i "idealnych" dzieci, których nigdy nie trzeba było karać to aż dziw, że te ponad 20latki jeszcze kopa od życia nie dostały porządnego.

                    Mój syn to mega uparty element od urodzenia (po mnie), jest ciężko bo właśnie wchodzi w wiek dojrzewania. Ale przynajmniej jestem tego świadoma i nie udaję, że mam cudowne, wspaniałe, idealne dziecko. Bo tak nie jest. A jedyne przewinienia to pyskowanie i długa gra na kompie. Gdzie tu do chlania o wagarowania wink
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 17:39
      Nie dopuszczam do dzikich awantur, kiedyś bylo kilka mniejszych awanturek przy porannym wstawaniu, ale to lata temu.
      Ja się umawiam, jak syn nie chce teraz to później odrabia, ale my nie zaczynamy odrabiania lekcji o 20h, tylko po obiedzie i krótkim odpoczynku a potem jak jest cos do przeczytania to juzcw łóżku przed snem.
      Przed snem uczylismy się tabliczki mnożenia, wierszyków, czyta syn lektury, nawet przed snem powtarzamy materiał i rano na "kiblu"
    • stephanie_harper2 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 17:40
      Tak właśnie kombinuje i chyba w ogóle nie nakładam kar na dzieci. Może jak starszy cos tam pysknął jak wchodził w wiek nastolatkowy to miał szlaban na wyjście danego dnia. Jakby mi dziecko rzucało zeszytami w trakcie odrabiania to raczej szukałabym przyczyny takiego zachowania. Natomiast panują zasady, których się nie łamie, jak 16 latek idzie gdzieś wieczorem to ma być na czas, ewentualnie dzwonić, że się spóźni jak się nie wywiąże to długo nie pójdzie nigdzie (tak ma zapowiedziane) , puki co działa.
    • alpepe Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 17:47
      Teraz to już wcale. Mam bardzo dobre dzieci. Za karę chyba wystarczała moja wściekłość i darcie się na nie, bo jak mówiłam normalnie, to ignorowały, dopiero jak się wydarłam, chodziły jak w zegarku. One zrozumiały, że mnie się wcale nie chce na nie wydzierać, ale pewne rzeczy muszą być zrobione i jeśli one będą dobre dla mnie, ja będę bardzo dobra dla nich.
    • hiacynta.bukiet123 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 18:01
      Córka koleżanki za bycie prowodyrem grupki paskudnie gnębiącej koleżankę z klasy nie pojechała na wymarzony obóz. Uważam, że to była słuszna kara.
      Za pierdoły typu awantura przy lekcjach bym nie karała, ale póki co teoretyzuję, bo moje dziecko jest jeszcze malutkie. Życie pokaże.
    • lilia.z.doliny Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 18:13
      Nie stosuje wobec dzieci zadnych zachowan, ktorych nie chcialabym doswiadczyc od ludzi wiekszych ode mnie/ sikniejszych/ ze stosunkiem zaleznosci
      Nigdy tego nie zalowalam (24 lata macierzynstwa za mna)
      Raz ukaralam syna, chyba byl szesciolatkiem, bo mialam leb napakowany debilizmami superniani czy innego zjeba. Mial zakaz wyjscia na podworko przez caly dzien. Znioslam to fatalnie, duzo gorzej niz on chyba. Dotarlo do mnie jak bardzo absurdalne jest zjawisko kar. To byl jeden raz.
        • grey_delphinum Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 18:27
          Były kary, stereotypowe zresztą - szlaban, zakaz grania na kompie, nakaz oddania telefonu na jakiś czas.
          Za co? Za typowe nastolatkowe przewinienia - spóźnienia (znaczne), pyskówki słowne, zostawianie odrabiania zadania na 23.00 itp.
          Kary były dla syna dotkliwe i okazały się skuteczne.
          Syn ma ciężki charakter (sam to przyznaje), bez kija i marchewki daleko byśmy nie zaszli 😉

          Córka chyba nigdy nie dostała kary, bo nie było takiej potrzeby.
    • saszanasza Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 18:36
      -Synu, wynieś proszę śmieci.
      -Zostaną wyniesione.
      -Synu, minęły 4 godziny, wynieś oroszę śmieci.
      -Zostaną wyniesione.
      Kolejny dzień.
      -Synu, nadal śmieci nie zostały wyniesione.
      -Zostaną wyniesione.
      Syn po skończonych lekcjach.
      -Mamo, przelej mi 30 zł, bo potrzebuję.
      -Zostanie przelane😁😅😉
    • asia_i_p Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 20:20
      Time out w swoim pokoju za popychanie kota i wyjście z placu zabaw za popychanie dzieci. Nieidealnie, bo trzeba w zasadzie takim zachowaniom zapobiegać, zwracać uwagę, kiedy ich nie ma, chwalić za dobre zachowanie, itd., pracujemy nad tym.
      Dzika awantura podczas lekcji to najczęściej wyraz czarnej rozpaczy, tu nie ma za co karać. Choć nie obiecuję, że zawsze zachowuję spokój jak Chińczyk, ale jak ochrzanię, to nie w poczuciu, że karzę, tylko w poczuciu, że nie wytrzymałam, czyli bez poczucia słuszności. W zasadzie jedyny powód do kary, jaki widzę, to za naruszanie granic innych istot żywych w momencie, kiedy naturalne konsekwencje nie są wystarczająco natychmiastowe albo poważne.
    • lotka_5 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 20:51
      A potem lamenty, że wszystkiemu winne bezstresowe wychowanie.
      A tu proszę, żadna matka nie karze. Bo nie uznaje kar, bo ma "cudowne" dziecko itd wink

      P s. Cudowne dzieci nie istnieją wink jeśli nawet to w jakimś maleńkim % w skali świata i akurat nie ma szans żeby trafiły się tylko ematkom.
      I tylko te matki, które są tego świadome mogą obiektywnie karać swoje dzieci.

      Co do tematu autorki. To zależy, czy sytuacja z awanturą przy lekcjach jest notoryczna. Jeśli tak, oznacza to, że dziecko może mieć problemy z przyswajaniem wiedzy i po prostu nie lubi się uczyć. Mój syn to ten typ i tutaj kary nie dają żadnego rezultatu. Kara nie sprawi, że dziecko polubi szkołę bo prawdopodobnie problem leży gdzieś głębiej. Wtedy zamiast kar należy szukać przyczyny i pomocy. Jeśli awantury są notoryczne to warto rozważyć pomoc w trakcie diagnozowania, w postaci zatrudnienia korepetytora. U mnie pomogło. Syn mając osobę całkiem obcą bardzo ładnie się uczył i odrabiał lekcje.

      Jeśli sytuacja była jednorazowa to kara np na telefon, komputer tego dnia jak najbardziej zrozumiała.
      • asia_i_p Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 21:25
        No nie, to trochę jednak bez sensu. Wychodzi na to, że jeśli ktoś przez dwa tygodnie zaciska zęby i raz wybuchnie, to jest w gorszej sytuacji niż gdyby awanturował się codziennie.
        Co w sumie się dodaje z moimi obserwacjami z pracy. Notoryczna choleryczka - fajna szczera babka, kobieta, która na codzień jest wyciszona jak mistrz zen raz dostała szału - no tak, wyszła prawdziwa natura.
        • lotka_5 Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 22:04
          Dlaczego w gorszej sytuacji?
          Skąd pomysł, że dziecko autorki na codzien zaciska zęby? Nic o tym nie było. Dziecko tego dnia mogło być po prostu zmęczone, mieć gorszy dzień itd.

          Notorycznie nie musi oznaczać codziennie, ale cyklicznie. Kiedy można zauważyć jakąś powtarzalność. Moje dziecko też miewało lepsze dni/ tygodnie nauki.

          • asia_i_p Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 22:13
            W gorszej sytuacji, bo jest ukarane.

            Pomysł stąd, że ja i moje dzieci mamy taką konstrukcję psychiczną, że jeśli wybuchamy, to jest to pęknięcie potężnej tamy. Nie widać, nie widać, a potem bum. I takie zdziwienie - jak to, tyle wytrzymał, nie może jeszcze trochę?
            • bovirag Re: Za co karzecie swoje dzieci ? 13.09.21, 23:19
              Jak byli mali to jeśli chcialam coś uzyskać to liczyłam 5,4,3,2,1 i przy 1 już było zrobione. Jak trochę podrosli to napierniczali się z tego i pytali co bym I'm zrobila jak by nie wykonali tego o co ich prosilam. Sama nie wiem bo to współpracujące dzieci byly/są. Nigdy ich nie kanałami bo nie dawali mi powodu. Ja mam wywalone na dużo rzeczy i tak np bałagan w ich pokoju mnie nie ruszal- byleby w częściach wspólnych sprzątali po sobie. Sami grafiki sobie ustalali kto i kiedy wyrzuca śmieci, rozładowuje zmywarkę, sprząta łazienki. Do szkoły lubili chodzic, zadania domowe robili. Nigdy nie byliśmy wzywani do szkoły, dostawali kary w szkole, ale stwierdzaliśmy ze skoro ich szkoła ukarała za brak współpracy to my już nie musimy. Normalnie wyglada na to, ze mam idealne dzieci.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka