Dodaj do ulubionych

Jak karali Was rodzice ?

13.09.21, 19:02
Inspiracją wątkiem o karaniu dzieci.
Jak karali was rodzice? Za jakieś przewinienia najczęściej, w jaki sposób i czy kary były skuteczne?
Czy po latach uważacie je za słuszne, czy nieadekwatne do przewinienia?
Obserwuj wątek
      • margerytka73 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:10
        daniela34 napisała:

        > Wcale
        Jak to? Np kłóciliście się z rodzeństwem, albo nie chciałaś w tej chwili wynieść śmieci dopiero po bajce, albo rodzice kazali Ci w tej chwili pójść po coś do sklepu ( bo np nagle okazało się, że nie ma masła)a ty nie chciałaś bo np byłaś zajęta pisaniem pamiętnika czy czytaniem?
        • daniela34 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:13
          Nie mam rodzeństwa.
          Śmieci wynosiłam po czymś tam (raczej nie po bajce, bo te szybciutko przestały mnie interesować), po masło szłam jeśli trzeba było pilnie, przerywając czytanie. Jak nie było pilne, to kończyłam czytać i wychodziłam. Miałam i mam fajnych, mądrych rodziców, a nie pruskich żandarmów.
      • iuscogens Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 19:47
        asia_i_p napisała:

        > Systemu kar nie było żadnego. Kar w sumie też nie, chyba że zaliczymy ochrzan s
        > pontaniczny oraz uderzanie do sumienia lub/i rozsądku.
        Ale ja byłam wyjątkowo n
        > iekłopotliwym egzemplarzem.
        >

        Podobnie miałam w sumie. Żadnej kary w sumie nie pamiętam. Pamiętam za to jak koleżanka opowiadała, że ojciec zamykał ją za karę w toalecie po ciemku za przesunięcie długopisu na biurku. W zerówce chyba byłyśmy albo w 1 klasie. W szoku byłam. Inna bała się matki, jak wkręciła sobie włosy w szczotkę (a właściwie to ja jej je wykręciłam). Nie rozumiałam wtedy o co jej chodzi, bo była w strasznej panice. Okazało się, że matka ją biła. Na tym tle krótka awantura mojej mamy wydaje mi się lajtowa. Tym bardziej, że szybko jej przechodziło i wracała do normalności.
    • mysiulek08 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:07
      nie bylo zadnych kar, raz tylko oberwalam klapsa w dupsko, zasluzenie zreszta tongue_out ale kar typu 'nie ogladniesz telewizji' czy 'zakaz tego czy owego' nie bylo, ale ja wyczekana jedynaczka, wychuchana, cholubiona, chowana pod kloszem, ktorej wolno bylo wszystko a nie robila nic zdroznego (choc jakies male grzeszki zaliczylam), wyroslam na niezla egoistke ale jakos mi to nie przeszkadza
      • margerytka73 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:11
        mysiulek08 napisała:

        > nie bylo zadnych kar, raz tylko oberwalam klapsa w dupsko, zasluzenie zreszta :
        > P ale kar typu 'nie ogladniesz telewizji' czy 'zakaz tego czy owego' nie bylo,
        > ale ja wyczekana jedynaczka, wychuchana, cholubiona, chowana pod kloszem, ktore
        > j wolno bylo wszystko a nie robila nic zdroznego (choc jakies male grzeszki zal
        > iczylam), wyroslam na niezla egoistke ale jakos mi to nie przeszkadza
        >
        Wnioskuję,że nie balas się swoich rodziców.
          • allijja Re: Jak karali Was rodzice ? 14.09.21, 15:16
            to tak u mnie. Z tym ze to ja i mąz bylismy tymi "najfajniejszymi rodzicami". Kiedys syn mi powiedział, że kumple mu "zazdroszczą' luzu ( a syn miał róóóżne pomysły!).
            Ale to tak z wychowania wynikło - ja też nie miałam pręgierza nad soba, jako dziecko i nastolatka. W sumie moglam robic co tylko dusza zapragnie (matka kończyła prace późno i w domu była zwykle o 21.000). Wszystko było dobrze dopoki ja nie sprawiałam klopotow = uczyłam sie dobrze, nie było problomow w szkole, a nie daj bosze z prawem. I ja z takiego samego założenia wyszłam - dzieciaki sie dobrze sprawują, nie ma "zewnetrznych" problemow to im ufam. Bo znaczy, ze wcześniejsze zabiegi wychowawcze odniosly skutek i dzieci/mlodziez potrafia uzywać mózgu.
    • extereso Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:14
      Hmm, musieliśmy się rozejść do swoich pokojów w razie kłótni, raz czy dwa mama wyrzuciła rzeczy z szuflady i kazała sprzątnąć ( bez sensu), czasem krzyczeli, dwa razy dostałam klapsa - to na pewno był błąd. Ale mieli mnóstwo dobrej woli i tych uchybień nie mialam im za złe, bo były sporadyczne. Oczywiście byłam zła jak te kary serwowali, ale szybko mi mijało.
    • hiacynta.bukiet123 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:15
      Jak byłam bardzo mała zdarzały się pojedyncze klapsy od mamy (teraz się tego wypiera). Z późniejszych lat pamiętam zamykanie mnie i brata osobno w kiblu i łazience za jakieś mocno hardcorowe kłótnie. Długo nie siedzieliśmy, chodziło raczej o to, żebyśmy się uspokoili. Osoba zamknięta w łazience miała lepiej, bo tam były schowane zabawki do kąpieli, a w kiblu nie było co robić.
      W czasach nastoletnich było wrzucanie zawartości szuflad do worka na śmieci i wynoszenie na strych jako kara za bałagan oraz szlabany za powrót do domu pod wpływem. Była jeszcze kara za poprawne zachowanie w którejś klasie liceum, obniżono mi za fajkę w kiblu (rodzice nie wiedzieli o fajce), ale nie pamiętam już jaka, chyba mi obniżyli kieszonkowe.
    • briar_rose Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:19
      Po bójkach z rodzeństwem zmuszanie do przeprosin i pocałowanie się na zgodę big_grin Klapsa dostałam raz, ale raczej zasłużenie, na złość mamie mała ja wbiegła na jezdnię, prawie pod koła samochodu, więc rodzicielce nerwy puściły. Czasami karą było po prostu odebranie jakiegoś przywileju ( typu, byłaś niegrzeczna, więc nie dostaniesz dziś żadnych słodyczy ). Babcia straszyła, że jak będę niedobra, to zabierze mnie pan z wielką torbą big_grin
      • margerytka73 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:22
        briar_rose napisał(a):

        > Po bójkach z rodzeństwem zmuszanie do przeprosin i pocałowanie się na zgodę big_grin
        > Klapsa dostałam raz, ale raczej zasłużenie, na złość mamie mała ja wbiegła na j
        > ezdnię, prawie pod koła samochodu, więc rodzicielce nerwy puściły. Czasami karą
        > było po prostu odebranie jakiegoś przywileju ( typu, byłaś niegrzeczna, więc n
        > ie dostaniesz dziś żadnych słodyczy ). Babcia straszyła, że jak będę niedobra,
        > to zabierze mnie pan z wielką torbą big_grin
        A wyzwiska, no wiesz typu: niewdzięczni gówniarze, nieroby społeczne, do grobu mnie wpedzicie?
    • mashcaron Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:25
      Kary były spontaniczne wg widzimisię mojego ojca i najczęściej był to wpierdol kablem od radia. Nigdy nie było wiadomo czy kara dziś będzie, czy może ojcu się nie będzie chciało zwlec tyłka z fotela.
      Nie działały.
        • extereso Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:39
          Koszmar. Moja córka ma koleżankę której mama czasem kilka tygodni milczy ( tak dokładnie to nie wiem ile ale chyba dwa tygodnie bywało grane). Na szczęście ma fajnego tatę, ale dla mnie to koszmar. A dziewczyna jest super fajna. Trudno mi zrozumieć w ogóle taki tok karania. Innego też, ale takiego to już w ogóle.
          • troompka Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:03
            Ja tak robię czasem, nie umiem tego zwalczyć
            Natomiast na mnie stosowano klasykę czyli lanie, czasem pasem A czasem ręką pasem bolało bardzo i czasem kara działała ale tylko na zasadzie strachu przed bólem. Były też kary w stylu nie wyjdziesz na dwór aż...I tu różnie od pierdół po konkrety. Ja syna nie biję ale niestety czasem mi się wypsnie coś niemilego wiem słowa potrafią ranić bardziej no i moje nieodzywanie się...walczę z tym.





            • india-mia21 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:36
              Walcz skuteczniej. Moja mama robiła tak samo-nie odzywała się do mnie. Coś okropnego, niesłychanie krzywdzącego i obrzydliwiego dla dziecka. No i jest to forma przemocy psychicznej. Nie rozumiem do dziś jak można tak postępować.
              • turzyca Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 00:03
                >Koniecznie to przepracuj, naprawde niewiele rzeczy tak niszczy dziecko, jak celowe ignorowanie ze strony rodzica i ciche dni.

                Dobra, nie mam problemu, rodzice też nie mieli, więc zadam pytanie naiwne - są ludzie, którzy w konflikcie nie są w stanie mówić, dopóki im emocje nie opadną. Po prostu fizycznie im to nie wychodzi. Któryś mój chłopak tak miał.
                Ale są też ludzie, którzy stosują brak komunikacji jako karę.
                Czy z punktu widzenia dziecka jest to jakaś różnica?
                I jeśli jest się tym pierwszym typem, któremu po prostu emocje gardło sznurują, to jak można sobie radzić? Jak dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i miłości, gdy głos więźnie w gardle?

                I w ogóle czy ktoś zna jakieś wskazówki, jak sobie radzić ze swoim ciałem w takiej sytuacji? Zgaduję, że wszelkie techniki medytacyjne i oddechowe są użyteczne, ale co jeszcze można zrobić?
                • effka454 Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 12:22
                  turzyca napisała:

                  > >Koniecznie to przepracuj, naprawde niewiele rzeczy tak niszczy dziecko, ja
                  > k celowe ignorowanie ze strony rodzica i ciche dni.
                  >
                  > Dobra, nie mam problemu, rodzice też nie mieli, więc zadam pytanie naiwne - są
                  > ludzie, którzy w konflikcie nie są w stanie mówić, dopóki im emocje nie opadną.
                  > Po prostu fizycznie im to nie wychodzi. Któryś mój chłopak tak miał.
                  > Ale są też ludzie, którzy stosują brak komunikacji jako karę.
                  > Czy z punktu widzenia dziecka jest to jakaś różnica?
                  > I jeśli jest się tym pierwszym typem, któremu po prostu emocje gardło sznurują,
                  > to jak można sobie radzić? Jak dać dziecku poczucie bezpieczeństwa i miłości,
                  > gdy głos więźnie w gardle?
                  >
                  > I w ogóle czy ktoś zna jakieś wskazówki, jak sobie radzić ze swoim ciałem w tak
                  > iej sytuacji? Zgaduję, że wszelkie techniki medytacyjne i oddechowe są użyteczn
                  > e, ale co jeszcze można zrobić?
                  >

                  Ja tak mam (pierwszy przypadek) i nauczyłam się/wytrenowałam jedno zdanie: "Przepraszam, nie mogę teraz rozmawiać. Jak tylko się uspokoję to dokończymy rozmowę". Problemem jest kiedy druga strona nie chce tego respektować i naciska, próbuje zusić do kontynuowania rozmowy w tej chwili sad Pozostaje tylko powtarzać to jedno zdanie. Ewentualnie dodanie: "Muszę się uspokoić, więc idę się przejść. Jak wrócę to skończymy rozmowę"
              • waleria_s Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 00:18
                To jest przemoc fizyczna. Moja mama parę razy zafundowała mi coś takiego pod koniec podstawówki i w liceum. To był czas, gdy autentycznie wolałam być w szkole niż w domu. Parę dni całkowitego ignorowania mnie i milczenia, mówiłam coś i zero reakcji, wzrok tępo wbity przed siebie, brrr.
                • lella_two Re: Jak karali Was rodzice ? 20.09.21, 00:22
                  Mnie nikt nie karał milczeniem, ale rodzice stosowali to między sobą. Czasami cisza trwała tygodniami. Kiedy teraz wchodzę z kimś w konflikt i ta osoba zamyka się, zamiast przegadać problem, mam atak paniki.
    • andaba Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:30
      Właściwie to nie karali.
      Dostawaliśmy lanie, ale bardziej jak rodzice byli wściekli, niż za faktyczne przewinienia (albo po prostu tych za przewinienia nie pamiętam, bo należało się i nie ma o czym mówić).
      Poza tym mama truła. A ojciec się darł. Sto razy bardziej wolałam wpi...ol niż trucie i niż wrzaski też, bo z reguły ojciec jak złapał pasek, to się wyżył i uspokoił, a mama jak wlała to miała coś na kształt wyrzutów sumienia i dawała potem spokój.
      Ale takich kar - nie pójdziesz na pole, nie obejrzysz bajki, nie pojedziesz na wycieczkę nie było nigdy.


      • hiacynta.bukiet123 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:40
        U mnie też mama truła, a potrafiła przytruwać dobre dwie godziny lub dłużej, jak miała wenę. Ojciec wkurzony huknął, ale szybko się uspokajał. Zdecydowanie wolałam solidną zyebę od ojca, nawet połączoną z karą (ale on rzadko karał), niż to trucie matki. Mój brat też.
    • czarna_kita Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:35
      Nas było dużo w domu wiec kłótnie były na codzien. Za drobniejsze przewinienia kara na coś ( na wyjście, na tv) a za duże przewinienia kablem od prodiża po dupsku. Dodam że moja mama była bardzo sprawiedliwa i jak ktoś faktycznie zasłużył to karała. Ja kablem dostałam w życiu swoim dwa razy i uważam że zasłużenie. Mama musiała sobie jakoś radzić bo ojciec miał wszystko w dupie (bo on pracuje ) a nas była 5 dzieciaków.
    • zamyslona_ona02 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:36
      W pierwszej chwili miałam napisać, że żadnych, ale przemyślałam i karą było obrażanie się (oczywiście jak byłam już na tyle duża, że to rozumiałam). Wzrok mówiący "zawiodłam się" i foch. Słaba metoda, nie polecam. Ale tak poza tym to mama skoczyłaby za mną w ogień, więc nie mam żalu.
    • gaskama Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:37
      Były kary, w tym fizyczne. Kilka razy dostałam pasem po tyłku a w zasadzie to po czym się dało, bo uciekałam. Kochający za to bardzo.
      U mnie nie ma żadnych kar. Są rozmowy. Starczały dotąd.
    • livia.kalina Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:40
      Nie pamiętam ani jednej kary. Nigdy mnie nie uderzyli, co w tamtych czasach uważane było za wielką ekscentryczność. Mój tata do tej pory wspomina, jak wszyscy w koło przestrzegali go, że powinien mnie bić bo źle skończę, na co on odpowiadał, że już pomijając wszystko inne, to nie ma mnie za co bić: że ja się zawsze bardzo staram, a jak mi czasami coś nie wyjdzie, to jest pech, nieszczęśliwy zbieg okoliczności i że jemu się takie nieudane sytuacje zdarzają o wiele częściej niż mnie.


      Ja dokładnie tak samo wychowuję dzieci. Jeszcze nigdy żadnego z synów nie ukarałam, Obaj się zawsze bardzo starają, jak im coś się nie uda, to uważam, że trudno, nie zawsze wszystko wychodzi. Nigdy nie dostrzegłam w ich działaniach jakiejś czystej złej woli.
      • extereso Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:44
        Moje dziewczyny już dorosłe, ale raczej starające też, a syn czasem się stara a czasem nie. Dla mnie to normalka. Na pewno nie powód do kar. Sama też raz się staram a raz odpękam na pół gwizdka.
    • clk Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:48
      Nic nie było słuszne.
      - bicie standardowo (pasek, klaps, szarpanie etc)
      - odbieranie zabawek, ksiazek
      - brak tv
      - brak wychodzenia „na dwór” i spotykania się z koleżankami na rower etc
      - brak w ogóle wychodzenia innego niż do szkoły
      - o kieszonkowym nie wspomnę smile
      • clk Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 19:55
        Dodam ze żadna kara nigdy nie zadziałała - wręcz hartowała charakter. Spędzałam popołudnia i miesiące na układaniu planu „co będzie jeśli się wyprowadzę”.
        Ah - i Żeby te moje przewinienia były duże - nie były. Oceny nie szóstki, spojrzenie takie, pokój nie posprzątany tak jak miało być, śniadanie nie zjedzone , cała masa pierdol.
        Oczywiście ze zaczęłam się buntować jakby jutro nie było na ta atmosferę więzienna - i zwiałam z domu lekko po 18/19 roku życia.
        Mimo ze było tak mega ciężko ze aż ciężko opisać - to najlepsza decyzja w życiu
    • zerlinda Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:01
      -bicie kablem i czym popadnie
      -przemoc psychiczna
      - obwinianie że moja wina jak zepsuł się kran w łazience i jak matka zbiła talerz (że to przeze mnie bo ja zdenerwowałam)
      - piep.enie jak to inni mają dobre dzieci a ona biedna tak fatalnie trafiła.
      I wiele innych, dużo by pisać.
      A ja dzieckiem byłam bardzo grzecznym, żadnych problemów ze mną nie było.
      Kontaktu nie zerwałam ale ograniczyłam do minimum.
      • magda.z.bagien Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 23:16
        U mnie podobnie. Matka mnie biła drewnianymi narzędziami kuchennymi za nieskończenie obiadu na czas, innych złych występków raczej nie było. Parę razy musiałam za karę klęczeć na rozsypanym grochu z rękami do góry. Oprócz tego wrzaski, wyzwiska, szarpanie.
        • margerytka73 Re: Jak karali Was rodzice ? 14.09.21, 09:22
          Ciekawe, czy w obecnych czasach byłabyś tak sami wychowywana.
          40 lat temu jak były bicia, uderzenia, wyzwiska, slowna agresja, ludzie się jakoś nie oburzali. Pamiętam jak mi rodzice mówili, że i tak mam dobrze bo córka oksinskiej z domu obok to dostaje regularnie pasem i to za wszystko a pas wisi przy drzwiach. Po latach zszokowali mnie to , że nie słyszałam ani słowa potępienia tej ziksinskiej, że to patologia, która leje swoją córkę o byle co, tylko mama mówiła to takim tonem, jakby chodziło o wybór koloru farby do pokoju. Mam wrażenie, że dla ludzi była to normalka. Zgłoszenia na policję, do opieki- myślę,że były ale już jak dziecko było skatowane, pobite, trafiło doszpitala. A nie, gdy miało siniaki na tyłku.
          Straszne czasy pod tym względem. Teraz nie do pomyślenia
          • magda.z.bagien Re: Jak karali Was rodzice ? 14.09.21, 10:57
            Tak, bicie aż do skatowania było złe, ale takie "normalne" bicie, bez konieczności reanimacji było ok. W tym samym czasie facet, który lał żonę był uznawany (przynajmniej przez moich rodziców) za patologię. Natomiast bicie dzieci było traktowane jak zwykła praktyka wychowawcza.
            Prawdopodobnie pokolenie naszych rodziców często doświadczyło jeszcze gorszej przemocy i dlatego nie widzieli nic złego w swoim zachowaniu. Moja matka wręcz uważała, że była zbyt łagodna.
    • konsta-is-me Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:15
      Takich"programowych" czy "dyscyplinujacych" kar na szczęście było.
      Tzn.takich kar "na zimno".
      Ale wychowałam się w domu choleryków i oboje z byle powodów (często niezrozumiałych) wpadali błyskawicznie w wściekłość.
      Np.cos mi niechcący spadło i mama mnie goniła z trzepaczka aż na balkon.
      Trzepaczka była takim symbolem lania.
      Albo okładała pięściami, szarpała za włosy itp.
      Ojciec z kolei ewidentnie się wyżywał i to było takie bicie na oślep, pięściami (a był bokserem w młodości) aż upadłam na podłogę.
      Zawsze było to poprzedzone atakiem złości, wręcz furii (na mnie albo na cokolwiek innego a ja byłam "chłopcem do bicia").
      Dzisiaj to mi się wydaje nie do pomyślenia, ale mam wrażenie w latach 80-tych po prostu...tak było...
      Nawet nauczycielki w młodszych klasach czy przedszkolanki potrafiły przylac,kiedy się rozgniewały.
        • extereso Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:21
          Przepraszam, że zapytałam. Nie odpowiadaj. Tylko piszesz: tak było, a nie to nieprawda, że tak było. Jestem z lat 70 tych, i były domy, w których dzieci się biło,a były także wtedy takie, gdzie się tego nie robiło. Nie ma sensu tego normalizować.
          • krypteia Re: Jak karali Was rodzice ? 14.09.21, 19:46
            extereso napisała:

            > Przepraszam, że zapytałam. Nie odpowiadaj. Tylko piszesz: tak było, a nie to ni
            > eprawda, że tak było. Jestem z lat 70 tych, i były domy, w których dzieci się b
            > iło,a były także wtedy takie, gdzie się tego nie robiło. Nie ma sensu tego norm
            > alizować.

            Ja rocznik 73 i z tego co ja pamiętam z podstawówki to norma w domach byly kary glownie fizyczne ale tez i psychiczne typu wrzaski, wyzwiska, wielodniowe nieodzywanie sie do dziecka. Wyjatkiem byly rodziny bez tego co opisałam wyzej. Pamiętam moje zdziwienie kiedy koleżanka klasy opowiadala mi ze ją i brata rodzice nie biją i nigdy nawet klapsa nie dostali. Dobra szkoła w duzym mieście pod Warszawą, zadne patologiczne dzielnice.
        • zerlinda Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:23
          Ja napisałam, że ograniczyłam kontakty do minimum. A wiem, że za jakiś czas ograniczę jeszcze bardziej. Mamusia na wszelkie uwagi o swoim postępowaniu ma wyparcie. Nic takiego nigdy się nie wydarzyło. Jest narcystyczna egoistką. Nie potrzebuję kontaktów z takimi ludźmi.
        • konsta-is-me Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:40
          Moja mama zmarła jak miałam 20 lat.
          Z ojcem kontaktów ,dzisiaj 80-letnim całkowicie nie mogę ograniczyć, z różnych skomplikowanych sytuacji, teraz doszło otępienie u niego a wcześniej jakiś rodzaj psychopatii spowodowanej uszkodzeniem mózgu , kiedyś pisałam o tym na forum ale dawno temu i nie chce teraz do tego wracać.
          Prawda jest taka, że uciekłam z domu za mąż, kiedy moglam, przed ojcem i to jest motyw mojego życia.
          A teraz, cóż, czekam aż to się skończy.
        • clk Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 22:54
          Bardzo Ozięble. Widzimy się raz / dwa razy na rok. Raz na jakiś czas telefon. Przez wiele lat kontakt był zerowy.
          Tak szczerze - mam to absolutnie gdzies, nie potrzebuje ich - co ciekawe oni potrzebują mnie coraz więcej u zdziwienie - jak to ze mnie nie ma , nie pomogę , nie zalatwie, nie interesuje się za bardzo.
          • panikara_28 Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 19:25
            Witaj w klubie! Mam tak samo z ojcem cholerykiem, który się skurczył na starość. O laniu pogrzebaczem i drewianym klapkiem było? O uderzeniach w twarz sznurem, biciem prawie do złamania nogi? A było to w latach 90/2000. Za co to bicie? Za pyskowanie, że nie mamy co jeść i jest zimno, że w grudniu chodzę w tenisówkach, że trzeba się na cos złożyć w szkole, w czasie kiedy palił 2 paczki papierosów dziennie. Nie radził sobie mój ojciec wdowiec. Widzimy się raz na kilka lat, jak zawsze zgrywa poszkodowanego, ale sorry Batory, nie intererere mnie to .
      • margerytka73 Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:27
        Też bałam się najbardziej tej furii, uciekałam przed biciem. Jak byłam starsza, już nie dostawalam, były za to ciche dni czy tygodnie. Przewinienia były typu, pyskowałam, bo np w tej chwili miałam wynieść śmieci, a ja chciałam najpierw skończyć książkę, albo program w TV. Ogólnie jak coś chcieli, to nie było, że dziecko jak skończysz coś tam sobie robić, to przyjdź pomóc, czy idź do sklepu. Zwykle musiałam robić coś natychmiast. Dziś mieszkam sama, uwielbiam to uczucie, że nic nie muszę, nikt mnie nie pogania.
      • ginger.ale Re: Jak karali Was rodzice ? 14.09.21, 10:19
        konsta-is-me napisała:

        > Dzisiaj to mi się wydaje nie do pomyślenia, ale mam wrażenie w latach 80-tych p
        > o prostu...tak było...
        > Nawet nauczycielki w młodszych klasach czy przedszkolanki potrafiły przylac,kie
        > dy się rozgniewały.

        Nie to nie był standard. Urodziłam się w latach 80-tych i bicia nie znam. Za to co opisują niektóre z Was od razu powinien być kryminał.
        • margerytka73 Re: Jak karali Was rodzice ? 14.09.21, 10:36
          Mam wrażenie, że taki był model wychowania. Np mój ojciec uważał, że najlepsze kary to kary cielesne, powinno się bić dopóki delikwent nie zrozumie co zrobił źle. Na drugi raz że strachu przed biciem tego nie zrobi. Dla mnie po latach dziwne podejście. Nie rozumiem tego. Swoje dzieci inaczej bym wychowała. Tylko, że tego się już nie dowiem.
          • zerlinda Re: Jak karali Was rodzice ? 14.09.21, 17:43
            margerytka73 napisała:

            > Mam wrażenie, że taki był model wychowania. Np mój ojciec uważał, że najlepsze
            > kary to kary cielesne, powinno się bić dopóki delikwent nie zrozumie co zrobił
            > źle. Na drugi raz że strachu przed biciem tego nie zrobi. Dla mnie po latach dz
            > iwne podejście.
            Jednak jakaś logika w tym jest. A jaka jest logika w tym, że moja matka, kiedy np. zepsuła nam się spłuczka, to rzuciła się z łapami do mnie? Nie ja ta spłuczkę zepsułam, rzeczy się psują. Ale zaczęła mnie bić szczotka do włosów, miałam ślady na ciele od igieł. Mogła mnie bić godzinami ale co miałam zrozumieć? Po prostu babsko chyba też chore psychicznie. Nie każdy powinien mieć dzieci.
    • arghail Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:31
      - Bicie kablem od tv, był taki zapasowy i wisiał na widoku w korytarzu na rurze od kaloryfera

      - bicie po głowie, twarzy nawet na mieście przy ludziach

      - wyzywanie przy ludziach

      - krzyki w domu że doprowadzę mamę do śmierci

      - wychodzenie w nocy z domu nie wiadomo gdzie po czym waliła w drzwi że niby ktos sie włamuje żeby mnie wystraszyć.
      Tak się bałam że przez kilka lat miałam traumę żeby wieczorem wyjsc z pokoju do toalety siku. Pamiętam jak nasikałam w poduszkę bo nie mogłam wytrzymać.

      - zakaz oglądania jedynego programu tv który lubiłam

      - trzasaknianie drzwiami tak, że boję się tego do dzisiaj

      - mówienie że ojciec kupił nowy nóż żeby nas zabić.

      Nie wiem czy chcesz żebym wymieniała dalej
    • eskaen Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:46
      Matka lała mnie najczęściej skakanką, bolało jak cholera, biła ręką po twarzy, obrywałam ścierą czy co tam miała pod ręką- dostawałam za pyskowanie. Byłam cichym, trochę zahukanym dzieciakiem i generalnie moje pyskowanie polegało na tym że czasem odezwałam się nieodpowiednim tonem. W domu obowiązywała zasada że dzieci i ryby głosu nie mają, stosowałam się, a jakże, czasem wszakże musiałam się odezwać no i niestety moja matka uznawała to za pyskowanie. I leciały razy... Gdy byłam starsza karała mnie milczeniem, 2- 3 tygodnie to norma.
      Czy kary były skuteczne- tak, bardzo. Bardzo skutecznie zryły mi psychikę.
    • lucadimontezemolo Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 20:51
      Mama straszyła kablem od prodiża i tyle, nie karala mnie wcale. Ojciec kilka razy mnie pobił. Raz za niechodzenie na religię (to było za czasów, gdy religia była poza szkołą), za wagary, za złe oceny na świadectwie. Kary stosowane przez mojego ojca były nieskuteczne, im mocniej mnie bił tym ja bardziej się buntowałam. I uważam, że nie zasłużyłam na pobicia.
      • troompka Re: Jak karali Was rodzice ? 13.09.21, 21:20
        U nas w kuchni na haczyku na ścierki wisiała dyscyplina, tak nazywali właśnie ten slawetny kabel od prodiza, zamiennie ze skórzanym ojcowskim pasem. Pamiętam jak będąc może 12 latką siedzialam na podłodze skulona w kłębek A ojciec tym pasem mnie okładał gdzie popadnie..powodu tego szału już nie pamiętam, ale ból tak.
        • kosmos_pierzasty Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 00:07
          troompka napisała:

          > siedzialam na podłodze skulona w kłębek A ojciec tym p
          > asem mnie okładał gdzie popadnie..powodu tego szału już nie pamiętam, ale ból t
          > ak.

          Mam identyczne wspomnienia. I jeszcze błaganie, żeby przestał, że już będę grzeczna... Nie słuchał. Brrr...

          I jak wyżej napisało kilka dziewczyn, to nie była kara, a odreagowywanie.
          • waleria_s Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 00:37
            Pamiętam, że moją mamę potrafiło doprowadzić do białej gorączki uczucie wstydu za mnie. Ona jako nauczycielka miała bardzo silnie zakorzenione 'co ludzie powiedzą' i ode mnie oczekiwano grzecznego, poprawnego zachowania, żadnych szaleństw i przewinień. Raz wytaplałam się w kałuży (same stopy), gdy łaziłyśmy z przyjaciółką. Miałam wtedy może z 12 lub 13 lat, może faktycznie głupi pomysł, dziecinny. Przyjaciółka na taki nie wpadła i ja wróciłam do domu brudna, ona czysta. Byłyśmy sąsiadkami, to ważne tutaj. Matka wpadła w furię, gdy weszłam do mieszkania w ubłoconych butach, brudnych skarpetach. Tylko nie chodziło o to, że usyfię podłogę, ale ona nie mogła przeżyć, że to taaaaki wstyd, jak ja mogłam wytaplać się w tym błocie, wrzeszczała, że zrobiłam z siebie idiotkę, bo chciałam zaimponować przyjaciółce. Ona autentycznie nie mogła przeżyć tego, że tylko ja weszłam do tej kałuży, podczas gdy ta dziewczyna, z którą łaziłam, tylko się przyglądała. Zwyzywała mnie od debila i najgorsze, że w totalnym amoku stłukła parasolem, drewnianą rączką. Gdzieś w udo, pręgi i siniak towarzyszył dłuugo. Niesamowicie poniżające było dla mnie to, że wszystko słyszy ta przyjaciółka-sąsiadka (mieszkanie w bloku, ona na górze, my na dole) i jej rodzice. Słyszała to wyzywanie od debili, dzikie wrzaski pt. przed kim Ty się tak popisywałaś. Następnego dnia wstyd mi było pójść do szkoły i spojrzeć jej w oczy, bo wiedziałam, że przy cieńkich ścianach w bloku słyszała wszystko. Matka po tej akcji jeszcze dodatkowo ukarała mnie milczeniem przez parę dni.
            Nie byłam często bita, raptem parę razy. Jednak to zapada w pamięć, boli. Moi rodzice oczywiście z dumą mówią, że nie byłam bita, tsaa. Dla nich to x razy to cóż, wypadek przy pracy, to nie było regularne bicie przecież. Niestety, w dorosłym życiu mam problemy z agresją. Ta opisana historia to nie jest jednorazowa akcja, gdy moja matka zachowała się jak furiatka. Nie chodzi tu tylko o mnie, wrzeszczała często na ojca, rzucała przedmiotami. Mam identycznie, złe wzorce z domu i w stresowych sytuacjach, kłótniach z partnerem potrafię czymś walnąć, wydzierać się.
        • montechristo4 Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 20:59
          Jesteś mną 😣 Byłam bita przy byle okazji.
          Moje pierwsze wspomnienie z dzieciństwa, to wizyta u.lekarza i jego pytanie, skąd mam takie sine oregi na plecach. Mama powiedziała, że spadłam. Po wyjściu z gabinetu dumna z siebie powiedziałam mamie, że to przecież tata mnie pobił, ale byłam dzielna i nie powiedziałam lekarzowi. Miałam wtedy niecałe 3.lata.
          O moich wspomnieniach mogę długo pisać, byłam bita koszmarnie. Lata terapii, żeby to ogarnąć.
          Swoich dzieci nie biłam i nie wyzywałam i jestem z siebie dumna.
        • kwietny_kwiatek Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 19:03
          U mnie zamiast kabla od prodiża wisiał taki skurzany rzemień o przekroju tak ok 0,5-1 cm. Dostawałam złożonym na 4. W zasadzie dostałam tylko parę razy ale ciągle byłam tym zastraszana, że jak coś to dostanę.
          Najgorsze jednak były ciągłe wrzaski matki - o wszystko, ona już chyba nie umie mówić normalnie tylko się wydziera.
          I pamiętam, że kiedyś ojciec powiedział, że jak nie będę grzeczna to mnie odda do domu dziecka. I na serio się zastanawiałam czy tam nie będzie lepiej.
          A jako 3-4 letnie dziecko miałam już zaburzenia odżywiania, sama ledwo to pamiętam - znam to z opowieści rodzinnych. Niestety w lżejszej formie zostało mi to dzisiaj.
      • montechristo4 Re: Jak karali Was rodzice ? 15.09.21, 21:01
        Trochę nie było wyjścia, trzeba było sobie poradzić.
        Najgorsze jest to, że kiedy na jakiś czas, w trakcie terapii zerwałam kontakty z rodzicami, cała rodzina mnie potępiała, bo jak to? A wszyscy pamiętali, jak bardzo ojciec mnie tłukł.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka