Dodaj do ulubionych

Odbrązawianie dominikanina ojca Macieja Zięby

13.09.21, 21:29
Postępowy i godny wszelkich pochwał dominikanin o. Maciej Zięba, ulubieniec Wyborczej i TVN-u, zmarł w grudniu ubiegłego roku.

W międzyczasie wyszła sprawa potwora w tym zakonie - ojca Pawła M. Gwałciciela, mobbera, sekciarza....

Najpierw nieśmiało, a potem coraz bardziej otwarcie zaczęto pisać, że krył go właśnie o. Zięba, który w czasie harców tego typa był prowincjałem zakonu.

Ale to dopiero początek. Bo teraz zaczynają już pisać, że sam Zięba prowadził podwójne życie, był alkoholikiem i intrygantem, promował donosicielstwo, z upodobaniem niszczył ludzi którzy mu podpadli, holował dupowłazów, stworzył patologiczny system zależności personalnych, którym jednoosobowo kierował z cygarem w gębie i flachą w dłoni. A ów potwór, czyli ojciec Paweł M. był jego największym ulubieńcem w zakonie.

Wyborcza teraz pisze tak
wyborcza.pl/7,75517,27544744,pod-skrzydlami-macieja-zieby-wsrod-dominikanow-wyrosl-potwor.html
a wcześniej były peany.

Czy tylko ja dostrzegam tu pewną niekonsekwencję? Przecież choćby o tym, że ojciec Zięba chleje na umór było wiadomym od dawna, za publiczne pijaństwo usunęli go z szefa Europejskiego Centrum Solidarności. Ale wszystko to tuszowano w opór, dopiero gdy wynikła sprawa 'potwora' ojca Pawła M., zaczyna się odbrązawianie Zięby. IMO marne to nasze dziennikarstwo i wielce służebne.

Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka