Dodaj do ulubionych

Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem

14.09.21, 11:43
Pomóżcie kobiety.
Do 6 roku życia mój syn spał w swoim pokoju. Usypialiśmy go, około 2-3 w nocy budził się, wołał, i przenosiliśmy go no naszego łóżka.
Potem ze względu na problemy zdrowotne (wysoka gorączka) pozwoliliśmy (eeeeech) spać w naszym łóżku.
I tak to trwa już dwa lata.

Syn lat 8, ja śpię z nim w łóżku, mąż w jego pokoiku.
Rozmawiamy, tłumaczymy, obiecujemy nagrody. Nic nie pomaga.
Jak przekonać go do spania we własnym pokoju??? Twierdzi, że boi się ciemności. Ale nie przekonuje go nawet włączona lampka.
Obserwuj wątek
    • akn82 Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 11:49
      Jeśli bardzo wam ten stan rzeczy przeszkadza to zaczęłabym od oddelegowania go do własnego łóżka i spania wraz z nim w pokoju.

      Ja też mam ośmiolatka na stanie. Co wieczór pyta czy może ze mną spać. Co wieczór odmawiam a rano i tak budzę się w jego asyście. Wyjątkiem jest piątek kiedy śpimy razem wink.
      Ale mnie to nie przeszkadza. Natomiast nie pozwalam spać przy świetle, to nie jest korzystne rozwiązanie i nie pozwala na pełny odpoczynek.
    • aguar Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 12:03
      Spałam z moim prawie 10 lat. Mam chore stawy i w końcu już za bardzo się bałam jego przypadkowych kopnięć. Wytłumaczyłam mu to, i tak to się skończyło. Niby miał nadzieję, że to tymczasowe... Ale minęły ponad 2 lata i teraz już sobie nie wyobraża spać znów ze mną smile
        • aguar Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 16:37
          Na początku, jak był mały, to jak go usypiałam, często przy piersi, byłam już gotowa do spania i jak mi się przysnęło przy tym zasypianiu, to spałam do rana, a jak mi się nie chciało spać, to jeszcze sobie coś oglądałam albo czytałam. Potem ta pora nam się wyrównała, bo ja lubię wcześnie chodzić spać. A teraz, to jest dodatkowy plus, że już z nim nie śpię - mogę iść spać szybciej o niego smile
    • rb_111222333 Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 12:07
      Usypiać go w jego pokoju, żeby się nie bał zasnąć i być konsekwentnym w tym, że śpi w swoim pokoju. Ja mam wrażliwą 5- latkę i też najchętniej spałaby z nami. Córka wie, że może do nas przyjść w nocy i korzysta z tego często, ale przynajmniej zasnę sobie wygodnie
    • kocynder Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 12:40
      Nie, to NIE JEST normalne, że ty śpisz z synem, a twój mąż licho wie gdzie. Zmienić to zapewne będzie trudno, bo młody już się przyzwyczaił, tak lubi i zapewne nie będzie chciał ustąpić. Ale, na litość, od tych ośmiu lat zero seksu, bo synunio sobie życzy kimać z mamunią, więc tatuś out z łózka?! No a potem wielkie zdziwienie, że mąż zdradza z kim popadnie... Kurczę, KAŻDA babka, która nie zamieni go na dzieciaka będzie atrakcyjniejsza, niż własna żona, dla której fajniejsze jest sypianie z dzieckiem niż z nim! Ja się raczej dziwię, ze ów mąż godzi się na spanie w pokoju dziecka i nie ma jeszcze kogoś, dla kogo byłby ważny - w przeciwieństwie do wartości jaką ma dla żony. sad I nie, to nie jest kwestia, że syn się boi ciemności - on po prostu CHCE i stawia na swoim. A ty się na to godzisz, bo... W sumie nie wiem. Nie lubisz swojego męża?
      Na marginesie - znam sytuację poniekąd odwrotną - mamusia sypia osobno, a tatuś z (obecnie późnonastoletnią) córeczką. I jednak nie uważam tego ani za w porządku, ani za normalne. Nie, nie podejrzewam tego tatusia, by miał jakieś erotyczne ciągoty do córeczki, ale i tak to małżeństwo jest tylko na papierze...
    • evee1 Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 13:09
      Nasz syn tez nie chcial spac sam baaardzo dlugo i niejednokrotnie o tym tu pisalam. Ale zamiast sie z nim handryczyc po nocach i odprowadzac go wielokrotnie do jego pokoju w koncy poddalismy sie i syn sypial z nami. Czesto zasypial u sienie, ale potem przychodzil do nas. Cale szczescie lozko mamy duze smile.
      Doszlam do wniosku, ze najwyzej wyprowadzi sie z naszego lozka do lozka swojej dziewczyny wink. Dziewczyny nie ma, ale syn w swoim lozku sypia juz od wielu lat.
    • geez_louise Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 13:31
      Nie przejmować się, nie słuchać opowieści że to dziwne i chore, kupić szerokie łóżko albo na jednym poziomie dostawić łóżko dziecka do małżeńskiego i spać razem.

      Ssaki tak śpią, jest to naturalne. Z obserwacji z pediatrii na których pozwala się spać z dziećmi, z hoteli i od szczerych znajomych - więcej osób śpi z dzieciakami do 10 rż niż nie.

      Dzieciaki potrafią lata wędrować od swojego pokoju do rodzicó z przewagą jednego albo drugiego, ale ok. 10 rż wynoszą się do siebie.

      To daje poczucie bezpieczeństwa, spanie oddzielnie to moda od kilkudziesięciu lat, i to głupia, nienaturalna i nic niedająca młodym.
    • jehanette Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 13:40
      Przyjrzałabym się codzienności, życiu ogólnie i zastanowiła, skąd może wynikać taka potrzeba bliskości, bo warto by zadziałać na przyczyny a nie skutki.
      A z praktycznych porad: kupić dziecku rozsuwane łóżko z dwoma materacami (są takie w IKEA). Wtedy w razie problemów egzystencjalnych, rodzic może się tam wygodnie ułożyć pod własną pościelą, a dziecko zawsze śpi w swoim łóżku, w swoim pokoju. Córka ma takie łóżko, na co dzień jest złożone, przydaje się na nocowanie koleżanek czy gości, a jeśli jest silny stres, choroba, trudny okres w szkole, któreś z rodziców zawsze może do niej przyjść i nawet się wyspać, bez wyrzucania drugiego z sypialni.
      • kobietazpolnocy Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 13:51
        Jezu, to akurat naturalna potrzeba bliskości.
        Mój ośmiolatek też chętnie śpi ze mną. Nawet jak zasypia w swoim łóżku przy mnie, to w nocy i tak przychodzi.
        Nie widzę w tym nic zdrożnego ani nienaturalnego. Mnie samą fizyczna obecność dzieci w nocy psychicznie uspokaja (choć im większe, tym mniej jest wygodnie nam wszystkim, więc to się pewnie niedługo samo rozwiąże).
        Sama pamiętam doskonale, jak z rodzeństwem człapaliśmy do łóżka rodziców w dzieciństwie. Nie mogłam być dużo młodsza, bo zbyt wyraźnie to pamiętam.
        Argumenty o braku seksu i odrzuconym mężu traktuję jako absurdalne.
        • jehanette Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 14:53
          Nie neguję potrzeby bliskości i proponuję rozwiązanie, by ją zaspokoić bez wywalania ojca z jego sypialni.
          Czym innym jest przychodzenie przez dziecko do rodziców, a nawet okazjonalne (z powodu choroby, silnego stresu etc) zamianki łóżek, a czym innym wyrugowanie ojca z sypialni na stałe przez dziecko.

          8 lat to z jednej strony wiek kiedy dziecko nadal ma potrzebę bliskości z rodzicami bardzo dużą, ale też zaczyna dbać o swoją odrębność i intymność, co objawia się na przykład "zamykaniem się w pokoju". U mojego dziecka był to wiek, kiedy nauczyła się czytać i kiedy poranki weekendowe spędzała czytając w łóżku, zamiast przychodzić do nas od razu po przebudzeniu, i kiedy przestała akceptować nasze porządki w jej pokoju. A gdzie dziecko autorki posta ma swój pokój? Tam gdzie śpi tata, czy tam gdzie dziecko śpi z mamusią?

          A w ogóle to serio dorosłemu nie przeszkadza spanie w pokoju dziecięcym, z plakatami spidermena czy lego na podłodze? Chyba że pokój jest już dziecinny tylko z nazwy, bo dziecko tam wcale czasu nie spędza...
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 13:46
      Śpię z 10 latkiem, mamy duże łóżko, śpimy z psami nie widzę powodu upierania się że dziecko nie może spac z nami a psy mogą, kiedyś jeszcze kot z nami spał ale nie mial miejsca i się wyniósł.
      Syn ma piękny pokój, super łóżko, my co kilka miesięcy proponujemy mu entuzjastycznie przeniesienie się do swojego pokoju, bo przecież już jest raki samodzielny i że piesoly będa z nim spać. Jest jedna odpowiedź: nie!
    • akacja06 Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 14:08
      Skoro mąż mu odstąpił swoje miejsce to on się nie odzwyczaji,niech mąż wróci do łóżka a synkowi każcie spać w środku,nie jest już mały i zacznie mu być ciasno i za gorąco.Tak było u mnie,mały przychodził co noc .Jak miał tak juz 8 lat często nad ranem zaczął wybywac do swojego łóżka bo było mu już po prostu niewygodnie z nami (w tym środku😅),aż przestał przychodzić,tak około wieku 9lat🤦
    • przepio Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 16:13
      Moj też tak przychodzil, ale to ja się wynosiłam. Do 7 roku życia spał więc większość nocy z mężem. I to mąż miał problem, bo nie potrafił się rozprawić z młodym.
      Kiedyś postawiłam sprawę na ostrzu noża - usadzilsm jedno i drugie i powiedziałam, że to małżeństwa ze sobą śpią, wpływa to na ich miłość, a gdy tego zabraknie może różnie być. O dziwo podziałało bardzo szybko j na jedną i na drugą stronę. Mężowi na uboczu jeszcze powiedzialam, że podchodzić to może pod molestowanie, a ponieważ syn szedł do szkoły i tata tam pracował, mogło to zaszkodzić też staremu.
    • extereso Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 16:15
      My, kiedy dzieci były w tym wieku obok łóżka mieliśmy materac duży i kto chciał w nocy przychodził ( czasem wieczorem ) tam spać. Niekiedy całe tygodnie. Ale jednak w inne dni zasypiali u siebie, co pozwalało nam mieć swój wieczorny świat. O ile wyobrażam sobie spanie wszystkich razem ( tak spaliśmy do 2-3 rz dzieci) to jednak nie chciałabym spać z dzieckiem a mąż w innym pokoju. Jednak wolałabym, aby ten podział rodzice-dzieci tak właśnie przebiegał i był zaznaczony. Dla mnie to tworzy bezpieczniejsze ramy dla dziecka, już nie mówiąc że pomaga zachować bliskość w parze, co ostatecznie też dziecku służy. Ale rozumiem, że inni inaczej to widzą.
    • escott Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 16:18
      To jest fascynujące, na ematce wszyscy dziki seks na pralce i spokojnie można sobie spać z bombelkiem do jego liceum, bo ssaki wszystkie tak robią (cudowny argument, ciekawe, jakie jeszcze obyczaje ssaków ematki cenią, iskanie się nawzajem?). A w realu ilekroć rozmawiam z ludźmi, którzy śpią z dzieckiem, to okazuje się, że to jednak morduje ich życie seksualne. Wszyscy powinni czytać ematkę i odzwyczaić się od stereotypowego myślenia o tym, że dorośli ludzie lubią mieć własne łóżko tylko dla siebie i w nim uprawiać seks.
      • januszekxxl Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 16:26
        escott napisała:
        > To jest fascynujące, na ematce wszyscy dziki seks na pralce i spokojnie można sobie spać z bombelkiem do jego liceum

        Jakiego liceum?
        Jedna ematka chciałaby spać z dorosłym już synem ale i z mężem.
        A mąż zachęca to tego syna, drapiąc go po pleckach.
        To my zrobiliśmy tak samo. Z tym, że ma już dziewczynę i od lat nie chce spać z nami. Ale ... raz na jakiś czas, jak go mąż zawoła wieczorem (i przypadkowo śpi w domu a nie na kolejnej imprezie albo u dziewczyny) to przyjdzie do nas i się przytuli. Ale nie chce dłużej niż trzy minuty. No chyba że go mąż zacznie drapać po pleckach, to poleży z 10 minut.
        forum.gazeta.pl/forum/w,567,172353703,172353703,Spanie_w_jednym_lozku_z_8_latkiem.html?p=172354202
      • kobietazpolnocy Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 16:37
        Tia, kolejna anegdotka o tym, jak to w realu ludzie żalą się na swoje życie seksualne. To jest tak samo przekonujące jak stado znajomych i kuzynów hanusinejmamy.

        Mam dzieci słodkie i małe, cudownie ciepłe i miękkie w nocy. Przyjemnie się z nimi śpi (choć coraz bardziej kopią istotnie). Mąż też lubi z nimi spać, bo jest to po prostu odprężające i psychicznie kojące.
        A najważniejsze, widzę, że tego potrzebują, u moich jest to wciąż niemal fizjologiczna potrzeba i nie widzę powodu, by im tego odmawiać.
        • escott Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 18:31
          Nikt ci nie każe niczego im odmawiać i nikt cię nie przekonuje, co ty masz robić. Po prostu gloryfikowanie w internecie "fantazyjnego" seksu poza własnym łożem małżeńskim jest dla mnie znacznie mniej przekonujące. Oczywiście ogólnie mi nie przeszkadza, każdemu jego brocha, ale wkurza mnie wmawianie ludziom, że tego typu rodzicielstwo bliskości to sama wspaniała natura i wszystkich uszczęśliwia, a jak nie, to nie istniejesz.
          • nenia1 Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 18:49
            escott napisała:

            > Nikt ci nie każe niczego im odmawiać i nikt cię nie przekonuje, co ty masz robi
            > ć. Po prostu gloryfikowanie w internecie "fantazyjnego" seksu poza własnym łoże
            > m małżeńskim jest dla mnie znacznie mniej przekonujące. Oczywiście ogólnie mi n
            > ie przeszkadza, każdemu jego brocha, ale wkurza mnie wmawianie ludziom, że tego
            > typu rodzicielstwo bliskości to sama wspaniała natura i wszystkich uszczęśliwi
            > a, a jak nie, to nie istniejesz.
            >
            bo ludzie naturę jakoś tak zbytnio gloryfikują. To tak samo jak z tą wolnością u kotów.
            Niech go samochód przejedzie, albo pies zagryzie, ale umiera wolny. To przekładanie
            naszych ludzkich odczuć na naturę i zwierzęta.
            W naturze jest cała masa okrucieństwa, choć byłoby lepiej chyba powiedzieć obojętności, jedno umiera,
            drugie się rodzi, natura pozostaje obojętna, liczy się tylko parytet przetrwania. Bocian wywali
            z gniazda najsłabsze pisklę, żeby wykarmić najsilniejsze, kukułczy podrzutek wypchnie wszystkie
            pozostałe w gnieździe jajka, żeby przetrwać. To też natura. Zasoby są ograniczone.
          • kocynder Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 18:59
            Zasadniczo seks na pralce czy na środku dywanu w salonie jest fajny, bo czemu nie. Ale po pierwsze nie jeśli po domu się szlaja ośmiolatek, po drugie - co do samego spania z tymże ośmiolatkiem: podstawą jest to, czego tu spora część nie odnotowuje: jak najbardziej normalnym jest, że ośmiolatek, wybudzony i np przestraszony, chociażby złym snem przyjdzie do łóżka rodziców i "dośpi" do rana z nimi. Ale kwestia jest w tym, że tu nie ma łóżka rodziców. Jest łóżka synka i mamusi, a tatuś śpi gdzieś tam. I to nie jest tak, że dziecko przychodzi do rodziców się poprzytulać, a nawet i przespać jakąś noc, bądź że rodzice biorą dziecko dla WŁASNEJ wygody do sypialni np na czas choroby. To jest tak, że ośmiolatek śpi z mamą. Bo tak chce. I koniec. Śpi. Nie przychodzi, nie awaryjnie, nie dla wygody rodziców. Planowo i "tak ma być". Wieczór się zbliża, młody kąpiel, dobranocka czy co tam i do MAŁŻEŃSKIEJ sypialni spać. Z mamusią. I tu już, sorry, ale to naturalne nie jest.
      • geez_louise Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 16:44
        Nie iskasz swoich dzieci? Moje odkąd poszło do przedszkola i zaczęłam mu regularnie sprawdzać głowę, samo przychodzi - kiedyś kilka razy dziennie, teraz kilka razy w tygodniu i mówi „mamo, weszki”. Co do wypowiedzi innej forumki - przychodzi też, zadziera koszulkę i prosi „plecki!”

        Tak, robimy wszystkie ssacze rzeczy na odpowiednich etapach - tulimy, głaszczemy, iskamy, nosimy, karmimy. Nic dziwnego też, że lubimy spać w gromadzie, a przynajmniej dopóki dziecko nie jest duże i samowystarczalne.
        • escott Re: Spanie w jednym łóżku z 8-latkiem 14.09.21, 17:55
          Sprawdzanie wszy to nie jest iskanie. Iskanie to forma podtrzymywania więzi społecznych, która u ludzi troszkę wyewoluowała, np. w stawianie sobie kawy czy piwa. Jestem pierwsza do podziwiania i studiowania zwyczajów naczelnych, ale one jednak nie do końca już do nas pasują. I do dzieci, które dorastają 20 lat, a nie 5.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka