Dodaj do ulubionych

Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych nie chcecie...

19.09.21, 23:15
Sobie wyobrażać w odniesieniu do swoich dzieci. Jaki rodzaj blamazu jest dla Was trudny do wyobrazenia w odniesieniu do Waszego własnego potomstwa - "wyobrazenia" w sensie spełniania najgorszych sennych koszmarów, których tak naprawdę nawet nie chcecie sobie wyobrazac w wykonaniu waszych dzieci, czyli wszelkie gafy, fakapy i inne niefortunne wydarzenia czy ich czyny, za które urwalybyscie glowy im i moze...sobie za to, ze nie udalo im sie ich odpowiednio wychowac (?) czy przestrzec, wiec można to uznać za przejaw porażki wychowawczej...


Nie mówię tu o skrajnych przypadkach typu sex tasma np., ale wszelkie inne z kategorii "obciachowe", krepujace, żenujące sie w to wliczaja.

Wiem, ze to ciężki temat, ale to chyba tez jest coś wartego przemyślenia.
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych nie chceci 19.09.21, 23:46
      A po co w ogóle zawracać sobie głowę jakimiś nieprzyjemnymi wydarzeniami które wcale się nie wydarzyły? Taki rodzaj umartwienia czy co? Ja sobie wolę wyobrażać przyjemne rzeczy, a życie moich dzieci wraz z ewentualnymi obciachowymi sytuacjami pozostawiam im samym.
        • crossword Re: Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych ni 20.09.21, 00:09
          hanusinamama napisała:

          > Dla mnie to nie blamaż tylko moje lęki. Boję się tego? Ze trafi na takiego terr
          > orystę religijnego albo przemocowca (lub jedno i drugie).
          >

          To są chyba najbardziej typowe lęki matek w odniesieniu do corek, czyż nie?

          Z tym terrorysta religijnym to może nie przesadzajmy jednak...Mało realne w większości przypadków.

          Przemocowiec to wiadomo...

          Ja bym się też bała msciwego partnera - takiego, który po staniu się ex potrafi uprzykrzyc życie dziewczynie/kobiecie...Ale czy to jest właściwa kategoria w odniesieniu do tematu? Hmm.
    • panna.w.paski Re: Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych nie chceci 20.09.21, 00:47
      No to u mnie palmę pierwszeństwa dzierży scenariusz bąbelków złych i głupich: znęcających się nad zwierzętami, dręczących kolegów, wyśmiewających się z innych z powodu ich wyglądu, chorób, pochodzenia itp. Chodzi mi o sytuacje, w których dziecko robi coś paskudnego, jest prowodyrem albo jest w gronie klakierów przyklaskujących szkolnej gwieździe w dręczeniu słabszego kolegi - i nie ma cenia refleksji, że zachowuje się niedopuszczanie.
    • zuzanna_a Re: Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych nie chceci 20.09.21, 00:55
      Nie mysle o tym, ale zawsze bardzo wspolczuje gdy w mediach pojawiaja sie rodzice lub rodzenstwo takiej Katarzyny Wasniewskiej od malej Madzi czy tego mordercy pedofila z sosnowca i widac ta rozpacz jaka w nich jest, porażkę i poczucie bycia wspolwinnymi ze sa rodzicami takiego potwora gdy tak naprawde zrobili co mogli i byli dobrymi rodzicami.
      Mysle ze dla takich ludzi to cios i zawsze im bardzo wspolczulam. Nie doszukuje sie winy w nich.
    • waleria_s Re: Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych nie chceci 20.09.21, 02:05
      Jestem bezdzietna póki co, ale czasem też mi chodzą podobne myśli po głowie. W sensie co rodzice uznają za powód do wstydu za własne dziecko.
      Myślę, że dla mnie to by było coś w rodzaju zachowania wykopków, którzy potrafią robić zdjęcia tyłków obcych kobiet i wrzucać na tag #dupeczkizprzypadku, generalnie wszelkie nienawistne i obrażające kobiety wpisy. Bardzo wstydziłabym się za syna, jeśli nagle zafascynowałby się taką grupą jak ta na wykopie i w taki paskudny i przedmiotowy sposób traktował płeć przeciwną. Bycie ujkiem w związku też wzbudzałoby we mnie wstręt, wszelka toksyczność, przemoc. U córki trudno by mi było przeboleć, gdyby zdecydowała uwiesić się na facecie i całkowicie zrezygnowała z siebie i swoich planów, materializm i polowanie na 'tłustego kocura', jakieś wejście w układy sponsorowane itp., załatwienie sobie pracy/awansu tyłkiem. Z rzeczy mniejszego kalibru wstydziłabym się za bycie plotkarzem i osobą niedyskretną. To naraża w dorosłym życiu na wiele gaf i sprawia, że takiej osoby unika się, a ona sama zyskuje fatalną opinię.
    • aagnes Re: Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych nie chceci 20.09.21, 07:15
      Zalamalabym sie jakby córka zdobyła solidne wykształcenie a potem postanowila porzucic prace i zajac sie licznym potomstwem bez zamiaru powrotu do pracy. uznalabym to za swoje porażke. wiem,ze to niepopularne, ale nic na to nie poradze. czlowiek staje na glowie, zeby dzieciaki wyksztalcic a tu taki numer.
    • 152kk Re: Z cyklu "Blamaz" - rzeczy, ktorych nie chceci 20.09.21, 10:48
      Dopóki dzieci nieletnie to moje główne obawy koncentrują się wokół ewentualnego wrednego zachowania wobec rówieśników - już niżej pisano o hejcie w necie. To najcięższy dla mnie kaliber jak na razie. Nie chciałabym również, żeby dziecko robiło totalne głupoty wyłącznie w celu przypodobania się grupie np. jakieś ryzykowne lub poniżające "challege" czy inne debilizmy.
      Oczywiście zdaję sobie sprawę z większych niebezpieczeństw typu narkomania, upijanie się, prostytucja, ale chyba właśnie nie chodzi ci o takie skrajności, tylko sprawy lżejszego kalibru.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka