Dodaj do ulubionych

Zamieszkać w Bieszczadach

21.09.21, 07:56
Czy ktoś z was przeniósł się z wielkiego miasta w ciche, spokojne Bieszczady?
Prawdopodobnie w najbliższym czasie mnie to czeka . Trochę nie moge sie doczekac, troche mnie to przeraza. Mieszkam cale zycie w glosnym, tłocznym mieście.
Obserwuj wątek
    • melikles Re: Zamieszkać w Bieszczadach 21.09.21, 08:41
      12 sierpnia.

      Przeprowadziliśmy się do naszego nowego domu, Boże jak tu pęknie. Drzewa wokół wyglądają tak majestatycznie. Wprost nie mogę się doczekać, kiedy pokryją się śniegiem.

      14 października

      Bieszczady są najpiękniejszym miejscem na ziemi! Wszystkie liście zmieniły kolory - tonacje pomarańczowe i czerwone. Pojechałem na przejażdżkę po okolicy i zobaczyłem kilka jeleni. Jakie wspaniale! Jestem pewien, że to najpiękniejsze zwierzęta na ziemi. Tutaj jest jak w raju. Boże, jak mi się tu podoba.

      11 listopada.

      Wkrótce zaczyna się sezon polowań. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś może chcieć zabić cos tak wspaniałego, jak jeleń. Mam nadzieje, że wreszcie zacznie padać śnieg.

      2 grudnia

      Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Widok jak pocztówki bożonarodzeniowej. Wyszliśmy na zewnątrz, odgarnęliśmy śnieg ze schodów i odśnieżyliśmy drogę dojazdowa. Zrobiliśmy sobie świetna bitwę śnieżną (wygrałem) a potem przyjechał pług śnieżny i znowu musieliśmy odśnieżyć drogę dojazdowa. Kocham Bieszczady.

      12 grudnia.

      Zeszłej nocy znowu spadł śnieg. Pług śnieżny znowu powtórzył dowcip z droga dojazdowa. Po prostu kocham to miejsce.

      19 grudnia

      Kolejny śnieg spadł zeszłej nocy. Ze względu na nieprzejezdna drogę dojazdowa nie dojechałem do pracy. Jestem kompletnie wykończony odśnieżaniem. Pieprzony pług śnieżny.

      22 grudnia

      Zeszłej nocy napadało jeszcze więcej tych białych gówien. Cale dłonie mam w pęcherzach od łopaty. Jestem przekonany, ze pług śnieżny czeka tuż za rogiem, dopóki nie odśnieżę drogi dojazdowej. Skurwysyn!

      25 grudnia

      Wesołych Pierdolonych Świat! Jeszcze więcej gównianego śniegu. Jak kiedyś wpadnie mi w ręce ten skurwysyn od pługu śnieżnego...przysięgam - zabije. Nie rozumiem, dlaczego nie posypia drogi solą, żeby rozpuściła to cholerstwo.

      27 grudnia

      Znowu to białe gówno napadało w nocy. Przez trzy dni nie wytknąłem nosa, z wyjątkiem odśnieżania drogi dojazdowej za każdym razem, kiedy przejechał pług. Nigdzie nie mogę dojechać. Samochód jest pogrzebany pod górą białego gówna. Meteorolog znowu zapowiadał dwadzieścia piec centymetrów tej nocy. Możecie sobie wyobrazić, ile to oznacza łopat pełnych śniegu?

      28 grudnia

      Meteorolog się mylił! Tym razem napadało osiemdziesiąt piec centymetrów tego białego cholerstwa. Teraz to nie odtają nawet do lata. Pług śnieżny ugrzązł w zaspie a ten łajdak przyszedł pożyczyć ode mnie łopatę! Powiedziałem mu, ze sześć już połamałem kiedy odgarniałem to gówno z mojej drogi dojazdowej, a potem ostatnią rozwaliłem o jego zakuty łeb.

      4 stycznia

      Wreszcie wydostałem się z domu. Pojechałem do sklepu kupić cos do jedzenia i kiedy wracałem, pod samochód wpadł mi cholerny jeleń i całkiem go rozwalił. Narobił szkód na trzy tysiące. Powinni powystrzelać te pieprzone zwierzaki. Ze tez myśliwi nie rozwalili wszystkich w sezonie!

      3 maja

      Zawiozłem samochód do warsztatu w mieście. Nie uwierzycie, jak zardzewiał od tej pieprzonej soli, którą posypują drogi.

      18 maja

      Przeprowadziłem się z powrotem nad morze. Nie mogę sobie wyobrazić, jak ktoś kto ma odrobinę zdrowego rozsądku, może mieszkać na jakimś zadupiu w Bieszczadach.
    • myfaith Re: Zamieszkać w Bieszczadach 21.09.21, 09:15
      Ja proponuje na początek przeprowadzić sie do domku pod twoim miastem - tak z 50 km i oddalonym od innych domow i przeżyć tam wszystkie pory roku. Samodzielnie kosić, podlewać,odśnieżać, robic drobne naprawy w domu i przy domu, radzić sobie jak zabraknie prądu, opróżniać szambo itp

      A po roku wrócić do tematu domku w Bieszczadach
        • myfaith Re: Zamieszkać w Bieszczadach 21.09.21, 09:30
          Triss no ale wlasnie o to chodzi zeby było zadupie bo jak ktos całe zycie mieszka w głośnym i zatłoczonym mieście to zielonego pojęcia nie ma jak sie żyje na zadupiu bo je zna jedynie z weekendowych wypadów albo letnich wieczorów.

          Znam historie z pierwszej ręki o małżeństwie profesorów tęskniących za błogimi urokami życia poza miastem w ciszy i spokoju, z pięknymi widokami i kogutem budzącym o poranku...

          . Przeprowadzili sie i Przyszła zima a po zimie stwierdzili ze to ponad ich siły przebijać sie przez zaspy kilka km do sklepu po chleb ( Ew odśnieżać kilkaset metrów bocznej drogi zeby dotrzeć do głównej)
          • leosia-wspaniala Re: Zamieszkać w Bieszczadach 21.09.21, 09:37
            >Triss no ale wlasnie o to chodzi zeby było zadupie

            Ale zadupie może być ładne albo brzydkie. Mazowieckie wsie i miasteczka są koszmarne, jak całe nudne Mazowsze zresztą, które bez Warszawy byłoby czarną dziurą. Bieszczady są piękne, więc co tu porównywać? No i liczy się też towarzystwo. W Bieszczady uciekło całe mnóstwo ciekawych ludzi, pod Grójec już niekoniecznie.
              • triss_merigold6 Re: Zamieszkać w Bieszczadach 22.09.21, 07:06
                Największym pracodawcą są Lasy Państwowe, drugim Park Narodowy. Można pracować w ochronie przyrody, edukacji przyrodniczej, hodowlach, wymianie informacji naukowej (euroregion Karpacki), usługach, pozyskiwaniu i obróbce drewna, wszystkim co związane z rzemiosłem artystycznym, usługach).
            • biala_ladecka Re: Zamieszkać w Bieszczadach 22.09.21, 10:22
              leosia-wspaniala napisał(a):

              No i liczy się też towarzystwo.
              > W Bieszczady uciekło całe mnóstwo ciekawych ludzi, pod Grójec już niekoniecznie
              > .
              Taaaak, zwłaszcza w latach 60 i 70 uciekało tam mnóstwo ciekawych ludzi z nietuzinkowymi pasjami 😂
              • unaluna Re: Zamieszkać w Bieszczadach 03.10.21, 17:14
                Rozbawiają mnie te pasje. Bawi mnie też ta mitologia zakapiorow, ucieknierów i wygnańców. Ludzie z pasją są wszędzie czy to na Podlasiu czy w Bieszczadach. Aktualne Bieszczady mają niewiele już wspólnego z tym, co było choćby 20 lat temu. Piękne zadupia można znaleźć wszędzie...z tym, że nie każdy ma takie szczęście.
          • triss_merigold6 Re: Zamieszkać w Bieszczadach 21.09.21, 09:39
            Mnie nie tłumacz, kocham Bieszczady i od czasu do czasu mam fantazje o rzuceniu wszystkiego i zamieszkaniu pod Otrytem, w otoczeniu łąk i hucułów.wink

            Natomiast po spędzeniu paru dni na przełomie grudnia i stycznia w domku na totalnym mazurskim zadupiu, mieszkanie w takiej dziurze, z padającym internetem i sklepem 6 km dalej, to opcja no fucking way. Po prostu nudno w uj. I powoli. W takich małych miejscowościach ludzie wolniej chodzą niż ja stoję.
        • myfaith Re: Zamieszkać w Bieszczadach 22.09.21, 08:01
          A wiesz ze ktos kto całe zycie mieszkał w środku miasta w bloku nie musiał mieć do czynienia z wszystkimi wymienionymi czynnościami 🙂wiec nie wie jak to jest.

          Co do szamba chyba nie sądzisz ze namawiam innych do wylewania na pole sąsiada ? Wyjaśnię o czym Mówiłam bo potraktowałas moje słowa dosłownie - mówiłam o tym ze jest to czynność ( myślenie ze jest szambo i ze trzeba zorganizować wywóz co dla kogoś mieszkajacego w bloku moze byc abstrakcja o której nie pomyśli bo Ew zarządca mysli) która trzeba wykonać i nie da sie jej „ odpuścić” oraz ze trzeba na to mieć pieniadze ( niemałe juz bo ścieki drożeją )


          rozaliaolaboga napisała:

          > Ja tak mieszkam i uwielbiam wszystkie wymienione przez Ciebie czynności big_grin
          > Jak zabraknie prądu, jest generator.
          > Tylko szambo opróżniają fachowcy, samodzielne wylewanie nieczystości na pole są
          > siada jest nielegalne, wiesz?
          • rozaliaolaboga Re: Zamieszkać w Bieszczadach 03.10.21, 12:36
            Hm, jeśli kogoś przerasta znalezienie numeru telefonu do firmy asenizacyjnej i zamówienie wywozu, i nie zdaje sobie sprawy, że szambo się magicznie nie oproznia samo, to faktycznie, odradzam mieszkanie na wsi. W ogóle odradzam samodzielne życie wtedy...
    • andaba Re: Zamieszkać w Bieszczadach 22.09.21, 12:41
      Jeżeli to faktycznie Bieszczady, czyli któraś z tych całkowicie południowo-wschodnich gmin, to nie ma nic wspólnego z typową wsią, poza ciszą i spokojem w tych krótkich pozaturystycznych chwilach (przełom listopada i grudnia, może coś tam na wiosnę pomiędzy feriami i Wielkanocą).
    • qwirkle Re: Zamieszkać w Bieszczadach 03.10.21, 13:32
      juzjesien napisała:

      > Czy ktoś z was przeniósł się z wielkiego miasta w ciche, spokojne Bieszczady?
      > Prawdopodobnie w najbliższym czasie mnie to czeka . Trochę nie moge sie doczeka
      > c, troche mnie to przeraza. Mieszkam cale zycie w glosnym, tłocznym mieście.


      Jak ktoś całe życie w mieście mieszkał...
      youtu.be/LI4lcLtaxmc
    • zurekgirl Re: Zamieszkać w Bieszczadach 03.10.21, 14:35
      A mieszkalas w bloku czy domku? Pomijam kwestue dojazdow z zadupia, odsniezania, potrzeby posiadania dwoch samochodow "w razie czego", napraw domu, napraw ogrodzenia, konserwacji wszystkiego, koszenia, owadow, ktore sobie upatrza twoj dom itp. I do tego wisienka na torcie ostatnio (z doswiadczenia): fachowcy, ktorzy sie umawiaja i nie przychodza, albo wcale nie chca przyjsc, bo sprawa mnieksza niz kompleksowa wymiana dachu na przyklad...albo rozgrzebuja i nie wracaja. Cudownie sie mieszka w domku na zadupiu, az do pierwszego sniegu lub pierwszej naprawy. Trzeba miec konskie zdrowie i cierpliwosc.
    • megwhite25 Re: Zamieszkać w Bieszczadach 11.10.21, 12:17
      Mieszkańcy Bieszczad są bardzo znani ze swojej niechęci do przybyszów z miast.
      Prawdziwe przykłady z mojego życia:
      - bliski znajomy budował dom - bardziej opłacało mu się kupować drewno z Warszawy opłacać transport niż kupić z tartaku na miejscu ! Czemu ? Bo Warszawiak.
      - drugi kolega zatrudnił u siebie pracownika ze wsi.
      Ten pracownik jest wyszydzany no jak to ??? Pracuje u Warszawiaka , spotkał się z realnym ostracyzmem.
      W ich mentalności ,, zdradził "

      Nie to nie fejk.
      Nie pchaj się tam jak nie musisz.
      Społeczność Cię nie zaakceptuje.
    • lella_two Re: Zamieszkać w Bieszczadach 12.10.21, 23:30
      Przeniosłam się z wielkiego miasta w ciche, spokojne miejsce w środku lasów, ale nie w Bieszczady- na to bym się akurat nigdy nie zdecydowała;-P Nie chciałabym mieszkać przy wschodniej granicy, to raz, a dwa, nigdy tam, dokąd ciągną turyści. I wody za mało, jak na moje potrzeby, bez porządnych jezior się nie liczy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka