Dodaj do ulubionych

Kłótnia z fryzjerem

22.09.21, 14:31
W zasadzie nie była to kłótnia, ale skończyło się rezygnacją z usług z mojej strony. Mam niestety mieszane uczucia, dlatego postawiłam opisać sytuację.

Chodzę do mojej fryzjerki regularnie od 6 lat, jest to najlepsza fryzjerka jaką miałam, słuchająca, której zależy żebym wyszła zadowolona i nie mająca koszmarnych cen. Szwankuje niestety między nami komunikacja, kolejny raz. Widzimy się często, bo między farbowaniami przychodzę raz na 2 tygodnie na pielęgnację. Umawiam się wtedy zawsze na kolejny raz.

Jednak w przeszłości i ostatnie 2 razy zdarzyło jej się zapisać mnie inaczej niż ja to zapisałam w notatniku. Generalnie jest chaos, za każdym razem upewniam się pisząc wcześniej smsa, na którą mam. Na co ona do mnie, że mam zapisywać przy niej. Ja w odpowiedzi mówię, że zapisuję, ale to nic nie daje, bo czasem przychodzę i się okazuje że nie byłam wpisana.. albo byłam 15-20 minut później/wcześniej.
Przed jej urlopem był incydent kiedy przyszłam na umówioną godzinę w piątek, a ona do mnie że miałam na czwartek. Bo miała w te dni 2 Marie i myślała, że ja jestem Marią z czwartku. Ja miałam wpisany piątek. Przyjęła mnie, ale zdezorganizowało to jej pracę i musiałam czekać 20 minut.
No i akcja z ostatnich dni. Mam wpisany termin, poniedziałek i sobota. Fryzjerka dzwoni do mnie w weekend, bo znowu coś namazała w kalendarzu, żeby potwierdzić godzinę. Mówię, że godzina 12:00, poniedziałek. Ona potwierdza. Rano w poniedziałek piszę do niej smsa, że potwierdzam, ona do mnie oddzwania i mówi że poniedziałek i sobota, tak, ale za kolejny tydzień. Wkurzyłam się, bo już łącznie chyba 20 raz dochodzi do nieporozumień na tle kalendarzowym. Powiedziałam, że mam dość i proszę mnie z tych dat wypisać, po czym się pożegnałam.
Czy zareagowałam małostkowo? Przełknęłybyscie chaos w terminach dla dobra włosów?
Obserwuj wątek
    • asqe Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 14:36
      Ja mojego fryzjera wielbię i ubóstwiam (zdjął mi czerwona farbę i doprowadził włosy do pięknego delikatnego srebra w jednym posiedzeniu), ale szczerze powiedziawszy nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
      Jesteś pewna, ze dobrze te daty zapisujesz?
    • iwles Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 14:37

      Niech pani daje ci karteczki, gdzie swoim charakterem pisma zapisywać będzie datę i godzinę, o ile nie umawiasz się telefonicznie.
      Szczerze mówiąc, gdyby takie akcje zdarzały się często, zrezygnowałabym z usług.
      • sabek81 Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 16:41
        iwles napisała:

        >
        > Niech pani daje ci karteczki, gdzie swoim charakterem pisma zapisywać będzie da
        > tę i godzinę, o ile nie umawiasz się telefonicznie.
        > Szczerze mówiąc, gdyby takie akcje zdarzały się często, zrezygnowałabym z usług
        >
        dobrze pisze, niech ona ci zapisuje umówiony termin i jeśli znowu będzie kręcić poszukać innego fryzjera.
        • koko8 Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 18:34
          Choćby sądząc po przypadku, kiedy fryzjerka sama przyznała, że pomyliła "Marie".
          Sugerujesz, że następnym razem, zanim pokuszę sie o komentarz, powinnam poprosić autorkę o dowód na jej prawdomówność? XD
    • volta2 Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 15:19
      straszne, gdybym miała pisać sms o potwierdzeniu wizyty
      dzwonię, umawiam termin, przychodzi przypominajka, przypominająca o ewentualnym odwołaniu wizyty i to tyle, czasem czekam 5-10 minut, ale nigdy nie przychodzę przed umówionym czasem, o 14 wchodzę do salonu, jeśli byłam umówiona na 14. takie zboczenie (do innych usług też tak przychodzę)
      • fitfood1664 Re: Kłótnia z fryzjerem 23.09.21, 08:59
        nie każdy mieszka w Warszawie czy mieście wojewódzkim, czasem jest tak, że fryzjerów policzysz na palcach jednej ręki i może w porywach jeden z nich jest dobry, nie licząc jakichś pseudo fryzjerów, którzy biorą jak za obcięcie trawnika i z podobną fachowością
    • m_incubo Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 15:46
      Nie, nie przełknęłabym - dla własnego dobra, mniejsza o włosy.
      Nie mam czasu ani ochoty kopać się z koniem, udowadniać, że nie jestem wielbłądem i tracić czas i nerwy, bo fryzjerkę przerasta organizacja kalendarza i bezczelnie wmawia swoją wersję. Najdalej po trzeciej takiej akcji poinformowałabym panią, że poprzednio to była ostatnia moja wizyta, z tej nie skorzystam i miło bym się pożegnała.
      • afera.fryzjera Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 15:49
        Oczywiście, w końcu to jest moje zdanie przeciwko jej i nie dojdziemy do porozumienia, każda ma swoją wersję. Może przesadziłam, że było takich akcji 20 przez te lata. Było mniej, ale na tyle dużo, że nigdy nie jestem pewna na którą mam.
        • berdebul Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 16:24
          Zwiałam najdalej po trzecim razie. Nienawidzę się spóźniać, mam wiele rzeczy ułożonych na godziny, dziunia która nie ogarnia kalendarza i wmawia mi, że miała inną Marię na tę samą godzinę jest do odstrzału.
          • afera.fryzjera Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 16:28
            Moja fryzjerka to nie dziunia, to naprawdę spoko dojrzała kobieta, ale mam tak samo jak ty. Nie spóźniam się i pilnuję terminów. A tutaj czuję się jak wariat. Dzięki, podjęłam decyzję, co odpisze na jej smsa. Chociaż z bardzo ciężkim sercem.
            • waleria_s Re: Kłótnia z fryzjerem 23.09.21, 03:45
              Moja fryzjerka też bywa taka niezorganizowana, ale to przez specyfikę pracy u siebie w domu/z dojazdem do klienta. Nauczyłam się, że godziny potrafią się nieźle rozjechać i czasem z 14 zrobi się 15.30. Włosy ona i tak robi mi na tyle długo (i z 6-7h potrafi być), że ja rezerwuję drugą część dnia już tylko na fryzjera. Wizyty jednak zawsze odbywały się w tym dniu, na który byłyśmy umówione. Co jak co, ale ogarniać kalendarz co do dnia (!) to jest podstawa podstaw. Wybaczalne jest dla mnie tylko spóźnienie, bo niestety, różnie bywa na fotelu i rozumiem, że mogła robić skomplikowaną dekolaryzację i coś się przeciągnęło itd.
              Co do opisanej sytuacji... Słusznie zrobiłaś, że się pożegnałaś. To nie jest jedyny dobry fryzjer, a Ciebie mogłaby kiedyś po prostu spotkać niemiła sytuacja przed ważnym wyjściem, imprezą itp., że fryzjerka znowu wciśnie Ci, że miałaś inny termin. I zostaniesz z odrostem przed faktycznie jakimś tam wydarzeniem. Lepiej zrezygnować i nie frustrować się. Chodzę do różnych salonów (rzęsy, paznokcie, medycyna estetyczna) i coś takiego mnie nigdy nie spotkało.
    • afera.fryzjera Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 16:04
      Właśnie dzwoni do mnie moja fryzjerka. Nie odebrałam. Wysłała smsa, czy ma mnie wypisać. Już jej rano powiedziałam, że tak. Ale teraz nie wiem. Jestem miękkim jajem. Kurde, lubię ją, teraz nie będę wiedziała co odpisać.
    • afera.fryzjera Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 16:47
      Napisałam jak tu niektóre sugerują. Że proszę ją o pisanie mi własnoręcznie terminów na kartce. Jutro idę na modelowanie do innej fryzjerki, którą znalazłam rano kiedy byłam w emocjach. I zobaczę. Jak mi podpasuje to się przeniosę na stałe.
      Odczucia mam takie, że zostałam zlekceważona i moja ukochana fryzjerka mogłaby mnie przeprosić za wieczne zamieszania, czego nie zrobiła.
    • clk Re: Kłótnia z fryzjerem 22.09.21, 18:41
      Dla mnie masz racje - zmieniłam fryzjerkę z podobnych powodów. Umawiam się zawsze ba termin z wyprzedzeniem, przychodzę a tutaj wieczne obsuwy czasowe, czasem do godziny (!!!!) i ogólnie kiepska organizacja pracy. Wiec dałam sobie spokój
      • afera.fryzjera Re: Kłótnia z fryzjerem 23.09.21, 08:05
        Nie, ale ostatnio się nasiliło. Pomylenie dwóch Marii mnie zdenerwowało, zasugerowałam jej wtedy zatrudnienie asystentki skoro nie panuje nad kalendarzem. Irytuje mnie poza tym podejście do tego tematu. Taka olewka i wyśmianie sytuacji. Wtedy zwalała na to, że jest zmęczona i przed urlopem, a po urlopie że to przecież niemożliwe, żeby mnie zapisała na ten tydzień co miałam zapisane, bo jest przecież PO urlopie i ma zaległe klientki i jakim cudem w ogóle myślałam, że jestem zapisana na ten tydzień.
    • afera.fryzjera Re: Kłótnia z fryzjerem 23.09.21, 09:05
      Dobrze, że jednak nie odwołałam mojej wizyty u mało zorganizowanej fryzjerki. Wczoraj rano umówiłam się do innej pani na modelowanie na 9:00 i właśnie czekam pod salonem. Pani nie odbiera i nie odpisuje na smsa. Dramat i Polska w pigułce.
    • troompka Re: Kłótnia z fryzjerem 23.09.21, 09:14
      ja z podobnego powodu zrezygnowałam z fryzjerki, tylko że moja świadomie umawiała 2 wizyty jednocześnie (próbując wmówić, że to ja albo ta druga cos zle zapisałyśmy) i potem skakała od jednej do drugiej i jak kolejny raz wisiałam z głową nad miską, bo ona w trakcie mycia głowy musiała na gwałt podjeść do drugiej pani to sie wkurzyłam.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka