Dodaj do ulubionych

Tak się tylko Pani wydaje!

22.09.21, 17:26
Poszłam dziś do CH i zaszłam do sklepu, bo widzę, że już się pojawiły kurtki zimowe. Chodzę, oglądam, ekspedientka pyta czego szukam. Odpowiadam, że płaszcza puchowego, takiego za łydkę, ale pooglądam sobie. A ta łazi za mną, a może ten albo ten albo może ten. Nie, dziękuję nie potrzebuje płaszcza granatowego, szarego, krótkiego, błyszczącego. A ta do mnie tak się tylko Pani wydaje. Wqwilam się, no ja bardzo przepraszam, wiem że chce sprzedać, ale wmawianie klientce, że jej się tylko wydaje czego potrzebuje i co jej się podoba to już szczyt chamstwa. Podobnie jak łażący po sklepie ogon skoro klient wyraźnie mówi, że nie potrzebuje pomocy. I najlepsze jest to, że coraz więcej takich agentek spotykam. To jakieś nowe metody szkolenia mają czy co?
Obserwuj wątek
    • default Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 17:33
      Dawno nie chodziłam po CH, ale nigdy nie spotkałam się z takim natrectwem. Pytają raz "w czym mogę pomoc", jak mowie "dziękuję, poradzę sobie" to dają spokój.
      Tez bym się wkurzyła na Twoim miejscu.
    • huang_he Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 17:34
      Moje ulubione to "te bluzki świetnie się teraz sprzedają, dużo klientek je kupiło". Za każdym razem po takim tekście odkładam towar ze słowami, że dziękuję, że mnie uprzedziła. Nie chcę wszędzie spotykać bab w takich samych bluzkach.
      • hiacynta.bukiet123 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 18:23
        Ja kiedyś w sklepie sieci HEB dostałam ankietkę do oceny pracownika, w której oceniało się takie cechy jak uprzejmość, dokładność, szybkość i właśnie ten nieszczęsny small talk. big_grin I rzeczywiście wisiało tam zdjęcie kasjera miesiąca, czy tam roku, z adnotacją, że klienci uważają, że jest "great at small talk". Fascynujące, że jest to aż tak istotna składowa oceny pracy kasjera w supermarkecie.
        • jednoraz0w0 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 18:39
          kiedys w korpo (które nie miało nic wspólnego ze sklepami) w ramach mailingu motywującego takiego do wszystkich dostałam rzewną historię o chłopaku z jakąś niepełnosprawnością, chyba ZD, który dostał prace na kasie w markecie. I aby umilić sobie życie, zaczął w domu wycinać czy wypisywać różne motywujące kawałki, coś jak z chińskich ciasteczek tylko chyba mniej bez sensu. I dorzucał klientom do toreb. Klienci tak go pokochali, że do niego kolejka była zawsze dwa razy dłuższa niż do innych kasjerów, którzy spoglądali nań z zazdrością. No to się chłopak urządził, jednym słowem.
    • smoczy_plomien Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 18:33
      No ale to nie ich wina. Oni mają ścisłe wytyczne, jak się zachowywać. Potem przychodzi mysterious client i jeśli nie jest tak, jak być powinno, to są konsekwencje. Sklepy mają też przesyłane fotki, jak ma wyglądać wystrój, jak mają być ułożone produkty. Muszą to wykonać, przesłać fotkę do centrali. Ten szajs idzie z góry. Jak coś kupię stacjonarnie w KappAhlu, to zaraz dostaję na maila ankietę: czy zaoferowano mi pomoc, czy zaoferowano mi zakup dodatkowych produktów, czy poczułam się doceniona. Masakra. Zwykle im odpisuję w komentarzach, że ankieta jest nieetyczna i żeby skupili się np. na dostępności produktów.

      W USA sprzedawcy dostają prowizję od ubrań, na których zakup namówili.
      • daniela34 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 18:40
        W takim razie coraz głupsze pomysły mają te sieci. Chyba że mają "cunning plan", jak zniechęcić resztki klientów do zakupów stacjonarnych. Co innego okazać zainteresowanie i zaproponować pomóc, co innego-narzucać swoją obecność.
        • 35wcieniu Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 19:00
          Od zawsze mają durne pomysły ale faktem jest że wszystko co ci pracownicy robią jest narzucane z góry. Jak na studiach pracowałam w takich miejscach to niektóre się nadawały do kabaretu, np. w jednym z butików nie wolno było odstąpić klientki na krok od momentu kiedy przekroczyła próg sklepu- łącznie z podążaniem za nią do przymierzalni, staniem pod nią i zapewnianiem że dokonała super wyboru, naleganiem żeby się pokazała itd. Niewykonanie skutkowało natychmiastowym telefonem od przełożonych, którzy non stop obserwowali pracowników przez kamery.
          W innym traciło się premię nawet jeżeli był wykonany plan miesięczny ale nie zgadzał się współczynnik liczby produktów na paragonie. Za każdym razem jak mi ktoś przy kasie proponuje żebym chociaż jeszcze gumkę do włosów kupiła to wiem że to to.
          W każdym ze sklepów w których pracowałam odpowiadaliśmy też finansowo za braki, stąd to podejrzliwe łażenie za ludźmi.
          • smoczy_plomien Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 22:03
            W Levi'sie tak kiedyś miałam. Od przestąpienia progu sklepu, od razu: jaki rozmiar? proszę takie spodnie, inne. Krok w krok do przymierzalni. Proszę się pokazać, o, jak ładnie (absurd, rozmiar był źle dobrany). Jakąś taką presję to na mnie wywierało, że wyszłam bez zakupów. Po latach chyba zluzowali. I sklepy z perfumami, też ciężkie przeżycia.
        • escott Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 12:16
          Moim zdaniem to nie są głupie pomysły - po prostu nie jest tak, że zakupy mają być przyjemne. Ta presja widocznie działa - ludzie czują się zobowiązani wobec pań, które "pomagają", dostają wybór między dwiema opcjami (co zwiększa prawdopodobieństwo zakupu), dostają propozycje przy kasie (zakupy pod wpływem impulsu - to działa jak świat światem). Czują się gorzej w sklepie, ale zostawiają więcej pieniędzy. No i "nie da się nic zrobić", bo panie tak szkolone, klient nie ma żadnego wpływu na praktyki sklepu, jest bezradny wobec gigakorpu.
              • daniela34 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 17:16
                A w statystykach wychodzi, którzy klienci wracają? Jakieś to dla mnie nielogiczne, jeśli się gdzieś źle czuję to po prostu tam nie wracam i jakoś nie chce się wierzyć, że jestem pod tym względem wyjątkowa. Klient może jednorazowo wydać więcej pod presją, ale nie bardzo wierzę, że wróci (przykłady takich historii w tym wątku są)
                • triismegistos Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 19:27
                  Statystyki pokazują jakie działania przekładaja się na wyniki, bez rozbiajjania tego wyniku na części. Moje osobiste doświadczenie wieloletniego sprzedawcy mówi, że namolne łazenie za klientem jest skuteczniejsze niż zupełne olanie, a większość ludzi zatrudnionych w branży to raczej mumie. Ci zaś, którzy robią to z wyczuciem i talentem pracują raczej tam, gdzie jest prowizja wink Ale i też niekoniecznie.
                  Inna sprawa, że myślę, że całe mnóstwo ludzi, którzy sa przekonani, że nigdy nie ulegli takim praktykom, są na nie odporni..., cóż, zdaje im się wink
                  • daniela34 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 20:12
                    Hmm, na pewno "uległam" jeśli ekspedienta sympatycznie poinformowała mnie o promocji, rabatach, karcie stałego klienta. Ale namolnego łażenia nie znoszę i proponowania towarów przy kasie też. Tu nie sądzę, żeby mi się zdawało. I właśnie takie ekspedientki z wyczuciem pamiętam. Zdarza mi się nawet im mówić, że sprzedałyby nawet piasek na pustyni. Ale to faktycznie rarogi smile
                    • escott Re: Tak się tylko Pani wydaje! 24.09.21, 00:25
                      Nie da się nie wrócić do żadnego sieciowkowego sklepu, który stosuje takie praktyki. Tzn oczywiście jajników się absolutnie uprze, to się da, ale te są najłatwiej dostępne; jak tylko będziesz chciała iść cokolwiek kupić nowego na żywo (a większość prędzej czy później będzie jednak chciała), to masz niewielkie szanse ominąć wszystkie sklepy, które Cię tym zirytowały. Bo tych jest przygniatająca większość. Tak samo, jak nie da się sfochac i uciec od koszmarnych telekomow, z którymi umowy są zawsze trochę naciągane i gdzieś tam lekko oszukane. Od dawna już klient nie jest żadnym panem niczego nigdzie, a wybory są w dużej mierze złudzeniem.
                    • aqua48 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 24.09.21, 10:19
                      daniela34 napisała:

                      > Hmm, na pewno "uległam" jeśli ekspedienta sympatycznie poinformowała mnie o pro
                      > mocji, rabatach, karcie stałego klienta.

                      Ja nie ulegam. Kwestia priorytetów i wcześniejszego założenia PO CO się idzie/wchodzi do sklepu - tylko pooglądać, kupić coś z konkretnej z potrzeby, sprawić sobie coś ładnego, skorzystać z wyprzedaży.
                      A na wszelkie nagabywania i podsuwania działa najlepiej - o tak, piękne, dziękuję, zastanowię się, może po tę rzecz jeszcze wrócę. Czasami wracam ale najczęściej nie. Mam wrażenie że doświadczone ekspedientki jak rekiny wyczuwają potencjalne ofiary takich nagabywań i oporniki.
      • szmytka1 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 19:11
        o w kappahlu też mam bardzo fajne dziewczyny. Zapytam gdzie co wisi, pojdą pokazą i nie zawracają dupy. A jak ja zawracam im, to pogadają z uśmiechem. Naprawdę miło jestem zaskoczona, bo w poprzednim kappahlu (inna miejscówka) panowała taka ponura atmosfera, ekspedientki jakieś sztywne i do tego łaził taki starszy gość ochroniarz chyba i czułam się obserwowana, czy zaraz czegoś nie buchnę. Czułam się tam spięta
        • kk345 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 24.09.21, 01:28
          O nie, w poznańskiej Casto zawsze podziwiam poziom sprzedawców, wszyscy są kompetentni i uprzejmi, wysłana przez ekipę remontowa
          spokojnie jadę kupować jakieś elektryczne pipsztyki o których nie mam pojęcia, bo doradzają idealnie.
    • taje Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 18:59
      Byłam ostatnio w Douglasie i podczas 10-15 minut mojego pobytu zaczepiło mnie 5 różnych ekspedientek, niektóre po 3-4 razy próbując mi doradzać i sprzedawać coraz to nowe produkty, aaa. Ja wiem, że one mają wytyczne i nawet mi ich żal ale miałam niepowstrzymaną ochotę zwiewać aż się kurzy.
      • spanish_fly Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 10:04
        Przestałam tam wchodzić w ogóle, tak mnie irytują te ekspedientki. Normalnie kijem się trzeba od nich odganiać i żeby przynajmniej z sensem coś doradzały, ale wciskają chyba rzeczy z jakiejś listy kompletnie bez związku z tym, czego klient szuka.
    • ga-ti Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 19:04
      Nie cierpię zakupów ciuchowych, jak już idę to muszę pooglądać, pogadać sama ze sobą, pokrytykować sobie w duchu i jak się uweźmie taka pani i łazi za mną to mam dość, zwykle wychodzę uncertain
      A najczęściej jest tak, że gdy spytam o coś konkretnego to pani nagle milknie i nie potrafi mi pomóc.
    • milkazoreo77 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 20:27
      Tez mnie to wkoorwia. Takie łażenie za klientem i ,,w czym mogę pomóc, czego Pani szuka, może coś doradzić". Wrrr.. wiem, że tak muszą, dlatego staram się być miła i grzecznie dziękuję za pomoc, ale nie zmienia to faktu, że denerwuje to, zwłaszcza jak człowiek robi sobie rajd po iluś sklepach i w każdym to samo
    • mama-ola Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 21:52
      Taka wypowiedź sprzedawczyni by mnie bardzo zirytowala, ale... ale...
      Byłam kiedyś na zakupach z siostrą. Ominęłam sukienkę "to nie dla mnie", a ona ją wzięła i zachęciła mnie do przymierzenia. Nadal uważałam że to absurd, ale skoro siostra chciała, to poszłam do przypierzalni. A potem kupiłam i chyba z 10 lat wkładałam na różne okazje, bo była bardzo ładna i dobrze na mnie leżała. Tak więc sytuacja wypisz-wymaluj "tak ci się tylko wydaje".
      • volta2 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 17:46
        ja tak trafiłam kostium kąpielowy. miał nieakceptowalny zestaw kolorystyczny, błękit i brązowe (brrrr) lamówki. w życiu bym go nie przymierzyła nieprzymuszona, ale przymierzyłam już wszystkie i żaden nie taki, został się tylko ten jeden, jedyny

        i bingo, tak leżał, takie mi balony robił z niczego, że go używałam koło 5 lat (z czego 3 intensywnie mieszkając nad ciepłym morzem - więc od kwietnia do października co tydzień)

        strasznie po nim chlipałam, ale po 5 latach to już nie było co zbierać
      • aqua48 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 22.09.21, 23:17
        malia napisała:

        > najbardziej mnie wkurza czatowanie pod przymierz
        > alnia i dopytywanie się - jak tam , dobrze leży, proszę sie pokazać itp

        A mnie wkurza jak pod przymierzalnią nikogo nie ma i muszę się ubrać żeby wymienić rozmiar, poszukać w sklepie gdzie to wisiało, a potem ponownie rozebrać żeby ją przymierzyć. Wrrr
    • atenette Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 07:52
      Nie znoszę jak ktoś mi stoi nad głową i próbuje doradzać. Od razu grzecznie mówię, że dziękuję, ale nie potrzebuję pomocy. Sama wiem czego chcę, znajduję, przymierzam, kupuję. Mam to po tacie, któremu nie raz zdarzyło się opierniczyć taką nachalną ekspedientkę. Za to moja mama uwielbia taką atencję, a po przymierzeniu ubrania w przymierzalni wychodzi i pyta wszystkich w pobliżu, zarówno ekspedientki jak i inne klientki czy dobrze wygląda, tak więc jak widać różnie to bywa.
    • fitfood1664 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 09:11
      ech, mnie jakaś w kosmetycznym chciała doradzać, więc łaskawie jej pozwoliłam dobrać szminkę, dała mi jakąś buraczkową i twierdzi że ta będzie doskonała, bo w niej bardzo do twarzy brunetkom jak ja... tylko że ja brunetką nigdy nie byłam, nawet przez chwilę big_grin
    • gulcia77 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 09:18
      Największa zaleta zakupów w sieci, to brak obsługi. Mam tu pewien dylemat moralny, bo wiem, że one za to mają premie, ale czasem zastanawiam się, czy wymyślający to "specjaliści od marketingu" mają po kolei w głowie.
    • baszkircef Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 09:29
      Te wytyczne to są nie tylko w sklepach z ciuchami. Ja sprzedawałam ubezpieczenia i to był horror. Mieliśmy cały scenariusz co powiedzieć, kiedy powiedzieć, jak robot. Miałam cały scenariusz rozmowy w pliku na tapecie żeby szybko otworzyć jak przyjdzie tajemniczy klient i się nie pogubić. Dla mnie to było idiotyczne bo ludzie są różni, jeden lubi pożartować inny jest bardzo oficjalny i dostosowanie się do ich potrzeb bardziej przywiąże klienta niż traktowanie go jak przedmiot.
    • kanna Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 10:58
      Rzadko chodzę co CH, ale jak już wejdę, to mam słuchawki. Bo , generalnie, zawsze sobie jakiegoś audibooka słucham, czy coś,

      Jak ktoś do mnie leci - jedno krótkie pokręcenie głowa i Nie, dziękuję. wystarcza.
    • picathartes Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 17:33
      Mam jeden sklep, w którym zawsze przymierzę, co ekspedientki polecają i o ile faktycznie rozmiarowo pasuje, chyba zawsze kupiłam.
      Sklep marki Caroll, ale ekspedientek słucham tylko z tego konkretnego butiku, bo babki mają nosa i mogłyby zawodowo zajmować się stylistyką.
      W innym sklepie tej samej marki ekspedientek nie słucham, bo tylko próbują na siłę sprzedać big_grin
      • gulcia77 Re: Tak się tylko Pani wydaje! 23.09.21, 19:08
        Kiedyś w Katowicach był sklep z ciuchami, w którym lubiłam robić zakupy. Właścicielka była znakomitą stylistką i była boleśnie szczera. Potrafiła się skrzywić i powiedzieć: "Paskudnie". Nie wyszłam od niej z nietrafionym zakupem. Ubierało się u niej pół Śląska. Ceny miała wysokie, ale nie przesadzone. No i znakomitą jakość. Do tego pełna rozmiarówka. Do dziś mam od niej granatowy żakiet typu pudełko i doskonały kapelusz fedorę.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka