Dodaj do ulubionych

Przemilczane nierówności

24.09.21, 07:33
I kiedy przerażeni entuzjazmem młodych mężczyzn wobec nieśmiertelnego korwinizmu i załamani kilkuprocentowym poparciem swojej partii zwolennicy Razem będą po raz kolejny zastanawiać się: jak to możliwe?!, to w raporcie Gulczyńskiego mają bardzo cenne wskazówki i odpowiedzi. o jaki raport chodzi? O raport z planety Incel (przynajmniej tak nazwałaby go ematka. Ale najciekawszy jest ten fragment: "

W związku z opóźnieniem się momentu zakładania rodziny, mamy do czynienia z pojawieniem się de facto nowego okresu życia, rozpoczynającego się wraz z chwilą ukończenia 26 lat, kiedy młody człowiek traci wszystkie przywileje związane z wiekiem (zwolnienie z PIT, zniżki studenckie, ubezpieczenie zdrowotne studentów z rodzicami), a nie korzysta jeszcze z przywilejów przyznawanych rodzinom (rozliczanie PIT-u z małżonkiem, 500+). Ten okres jest znacznie dłuższy w przypadku mężczyzn —kobiety zakładają rodziny średnio w wieku 27,4 lat, podczas gdy mężczyźni – w wieku 29,8 lat. W tym czasie rozpoczynania samodzielnego życia korzyści z państwa opiekuńczego są najmniejsze, za to obciążenie podatkowe w relacji do relatywnie niskiego (z racji braku doświadczenia zawodowego) wynagrodzenia jest stosunkowo wysokie. Jest to jeden z powodów, dla których zwłaszcza wśród młodych mężczyzn może się rozwijać uczucie zawodu państwem dobrobytu, co w konsekwencji może prowadzić do pogłębienia się wśród nich liberalnych poglądów gospodarczych, wzmacniając jeszcze bardziej polityczną polaryzację między płciami". Jakieś wnioski? Tak. Chłopcom też trzeba mówić że puszą się postarać żeby osiągnąć sukces.
Obserwuj wątek
        • gronostajka Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 12:48
          ta...panowie wreszcie odkryli, że ekhm "feminazistki" mówiły prawdę i mężczyznom te całe patriarchaty też łoją tyłek? No nie - panowie troszkę popłakali, że o kobietach się mówi a o mężczyznach nie i OLABOGA sądy rodzinne i szkolnictwo sfeminizowane, a wykształcona partnerka to większe ryzyko depresji.
          A jakie rozwiązania - no zachęćmy mężczyzn, żeby byli nauczycielami (wincej płacąc - co ogólnie słuszne - więcej płaćmy nauczycielom, ale może zacznijmy od tych które już są - a w większości to kobiety), zakładajmy seminaria...pardon...niekoedukacyjne szkoły i na koniec zapewnijmy równomierną redystrybucję dobra narodowego - czyli kobiety (byle tylko niezbyt mocno wykształconej )
    • 152kk Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 11:40
      To czemuż ci chłopcy kwapią się do szybszego zakładania rodziny, skoro to takie korzystne? Czyżby mieli za wysokie wymagania wobec kobiet (hłe, hłe hłe)?
      A "liberalne poglądy gospodarcze u młodych mężczyzn" (chodzi chyba o konfę, która jest tak liberalna jak ja jestem cesarz chiński, no ale pewnie "chłopcy" nie rozumieją, że to tylko taka grasmile to się nie biorą z żadnego rozczarowania "państwem dobrobytu" tylko z tego, że młodzi mężczyźni są z natury pewni siebie, swojego zdrowia i możliwości (kobiety też - ale je społeczeństwo szybciej sprowadza do parteru) - taki już przywilej młodości smile Z drugiej strony obecny model wychowania nie promuje w żaden sposób postawy obywatelskiej, współczucia, altruizmu. Indywidualizm, poza wieloma zaletami ma tę wadę, że bez takiej przeciwwagi staje się egocentryzmem. I tacy pewni siebie i egocentryczni chłopcy to właśnie idealni wyznawcy konfy. Dlaczego u kobiet to nie działa? Bo jednak w wychowaniu dziewczyn nadal to promowanie altruizmu i postaw prospołecznych jest bardzo widoczne. Poza tym obecna antykobieca społeczna i prawna polityka rządu i jej wspieranie przez konfę i KK spycha kobiety bardziej w stronę lewicy światopoglądowej niż liberalizmu (który kojarzy się z PO, tez wszak nadal blisko związanej z KK).
      A z tym "zawodem państwem dobrobytu" to już pojechali winkwinkwink
    • feel_good_inc Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 12:36
      Łejt, ty chcesz o poważnych problemach na ematce dyskutować? Przecież one dalej wierzą w dżender gap, nigdy nie słyszały o szklanej piwnicy, a za przykład dyskryminacji podają, że za głębokiej komuny gdzieś tam na studia przyjmowali na siłę facetów.
    • anorektycznazdzira Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 16:41
      Ej, ale o czym było?
      "Jakieś wnioski? Tak. Chłopcom też trzeba mówić że puszą się postarać żeby osiągnąć sukces"
      A ktoś zabraniał im tego mówić???
      Albo to o "państwie dobrobytu" w kontekście tego kraju to już kabaret.

      A teraz perełka. Z dysertacji niniejszej wynika, że panowie czują się źle i zdyskryminowani, bo nie otrzymują zasiłków. Skończyły im się te co dla młodych, nie zaczęły im się te co dla tatusiów (miłosiernie pominę, że aby je mieć trzeba mieć dziecko na utrzymaniu), więc panowie z braku zasiłków przestawiają się na... skrajnie liberalną partię która odebrałaby zasiłki nawet ludziom co nie mają obu nóg, obu rąk oraz lewego oka.
      Logiczne takie big_grin
      • bistian Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 18:09
        anorektycznazdzira napisała:

        > A teraz perełka. Z dysertacji niniejszej wynika, że panowie czują się źle i zdy
        > skryminowani, bo nie otrzymują zasiłków.

        Nie chodzi o zasiłki, tylko o to, że są krojeni na te zasiłki, a nie chcą tego płacić. Chcą więc systemu liberalnego, aż do pierwszego poważnego zachorowania.

        > Skończyły im się te co dla młodych, ni
        > e zaczęły im się te co dla tatusiów (miłosiernie pominę, że aby je mieć trzeba
        > mieć dziecko na utrzymaniu), więc panowie z braku zasiłków przestawiają się na.
        > .. skrajnie liberalną partię która odebrałaby zasiłki nawet ludziom co nie mają
        > obu nóg, obu rąk oraz lewego oka.
        > Logiczne takie big_grin

        O tym już pisałem. Są młodzi i zdrowi, więc po co zabierać na mniej zdrowych i mniej młodych.
        A na poważnie, tak jest że od młodego chłopaka wymaga się bardzo dużo, ma być zawsze pomocny, dobrze zarabiać, krótko pracować, być młodym i mieć świetne wykształcenie itd., a dziewczyna ma być ładna big_grin
        Rodzice też mają takie różne podejście do dzieci, chłopak ma na siebie sam zarobić, a dziewczynie trzeba pomóc.

        To taki system, dziewczyny mają wsparcie, ale mają więcej obowiązków opiekuńczych, z których nie mogą zrezygnować i też nie czują się z tym dobrze.
        • tanebo001 Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 18:44
          Zaraz cię za to zjedzą plastikowymi widelcami. Ale mam kilku kumpli ze zjechanymi łbami. I jeśli miałbym stawiać na powód to był nim ojciec. Zwłaszcza jeden którego znam od przedszkola. Jego siostra była chwalona za byle piątkę. Choć dostawała ją raz na semestr to było to święto świętowane tortem. On słyszał tylko: jesteś chłopcem, ta piątka ma być i nie zasługuje na pochwałę. Oprócz tego że teraz ma wszystko gdzieś przyniosło to jeden skutek - panicznie boi przyznać się do błędu. I taka jest większość mężczyzn.
        • 152kk Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 19:05
          Pierwsze słyszę, że od mężczyzn wymaga się bycia młodym (no chyba że "młody" masz na myśli tak do 60wink, czy pomocnym (dla kogo?) to raczej od kobiet się tego wymaga (po 40, a dla wielu już po 30 jesteś niewidzialna - słyszałeś o tym?, a od kogo prędzej wymaga się opieki nad dziećmi i seniorami?)
          I naprawdę uważasz, że "dobrze zarabiać, krótko pracować i mieć świetne wykształcenie itd" to dużo więcej, niż "być ładnym"?
          Moim zdaniem bycie ładnym jest dużo trudniejsze niż uzyskanie dobrych zarobków i wykształcenia. Bo żeby być ładnym nie wystarczy się postarać - wystarczy spojrzeć na zdjęcia celebrytek - wszystkie władają w swoją urodę mnóstwo wysiłku i pieniędzy, a chyba nie twierdzisz, że wszystkie są ładne ? A żeby mieć przyzwoity i dający dobre zarobki zawód - no cóż - moim zdaniem właśnie wystarczy się postarać bo jest tyle możliwości wyboru (przynajmniej w Polsce), że każdy kto naprawdę chce i włoży w to wysiłek - coś dla siebie znajdzie (oczywiście mówię o osobach młodych i zdrowych).
          I chyba w innych środowiskach się obracamy - bo ja nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, gdy córce rodzice pomagali, a synowi nie (w sensie pomocy finansowej - to masz na myśli?)
          • bistian Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 19:25
            152kk napisała:

            > I chyba w innych środowiskach się obracamy - bo ja nigdy nie spotkałam się z pr
            > zypadkiem, gdy córce rodzice pomagali, a synowi nie (w sensie pomocy finansowej
            > - to masz na myśli?)

            Ja to widziałem wiele razy. Potem są zazwyczaj jakieś głupie tłumaczenia albo i nawet ich nie ma.
            Sam bym tam zrobił, w podobnej sytuacji, syn niech sobie radzi sam albo mieszka choćby i na śmietniku i je odpadki, a córce jednak wypada pomóc, choćby dlatego, że jest bardziej zagrożona
            • 152kk Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 23:33
              Cieszę się, że nie jestem twoją córką. Nie chciałabym, żeby mój ojciec stwierdził, że mój brat może nawet mieszkać na śmietniku, a mnie trzeba pomóc, bo taka nieporadna jestem. Na szczęście w mojej rodzinie dzieci były traktowane równo, bez względu na płeć.
            • taniarada Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 23:55
              bistian napisał:

              > 152kk napisała:
              >
              > > I chyba w innych środowiskach się obracamy - bo ja nigdy nie spotkałam si
              > ę z pr
              > > zypadkiem, gdy córce rodzice pomagali, a synowi nie (w sensie pomocy fina
              > nsowej
              > > - to masz na myśli?)
              >
              > Ja to widziałem wiele razy. Potem są zazwyczaj jakieś głupie tłumaczenia albo i
              > nawet ich nie ma.
              > Sam bym tam zrobił, w podobnej sytuacji, syn niech sobie radzi sam albo mieszka
              > choćby i na śmietniku i je odpadki, a córce jednak wypada pomóc, choćby dlateg
              > o, że jest bardziej zagrożona
              Pisz tak dalej a będziesz fruwał jak golębica nad poziomy.
          • tanebo001 Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 22:47
            152kk napisała:

            > Moim zdaniem bycie ładnym jest dużo trudniejsze niż uzyskanie dobrych zarobków
            > i wykształcenia.

            To wiele tłumaczy. Niedawno czytałem "Ukrainki. Co myślą o Polakach, u których pracują". I zaskoczył mnie taki fragment - padło pytanie o największe zdziwienie co do Polek. I okazało się że najbardziej dziwią je bogate Polki. Dzieci w szkole, mąż w pracy. A one nie tylko nie pracują ale i nie gotują ani nie sprzątają - to robią Ukrainki. Gorzej że nic z sobą nie robią. Tylko siedzą i piszą na forach... W tym momencie pomyślałem o ematce...
        • hanusinamama Re: Przemilczane nierówności 25.09.21, 21:03
          Łkam....gdzie się tego wymaga? Ocknij się. Od chlopców sie mało wymaga, mogą łobuzowac a dziewczynki mają być miłe i grzeczne. Mogą sie źle uczyć...bo to chłopcy. Dziewczynka ma sie uczyć. Ale potem jak taka wykształcona zarabia lepiej od chłopczyka, który całe życie leserował to jest płacz i krzyk, bo złe baby im robote zabierajo...nie wazne ze chłopczyk nie ma nawet połowy kwalifikacji tej dziewczyny.
          Smiać mi się chce z takich miernot i nie jest mi och żal. Jakos jest masa normalnych facetów którzy i sami są zaradni i pracowici i nie boli oich jak żona więcej zarabia.
    • mika_p Re: Przemilczane nierówności 24.09.21, 21:45
      > ie korzysta jeszcze z przywilejów przyznawanych rodzinom (rozliczanie PIT-u z małżonkiem (...)

      Rozliczanie PITu z małżonkiem jest przywilejem tylko wtedy, keidy jest dysproporcja w zarobkach na poziomie przekraczania progów podatkowych.

      Czyli kiedy jedno nie pracuje albo na tyle rzadko, że nie przekracza kwoty wolnej od podatku, albo kiedy jedno wpada w II próg podatkowy, a drugie nie.

      Jak oboje małzonkowie nie przekraczają tych tam 85 tysięcy z hakiem rocznie, to przywileju nie ma, płaci się tyle samo niezależnie od tego, czy razem, czy oddzielnie
    • cegehana Re: Przemilczane nierówności 25.09.21, 17:05
      Entuzjazmu wobec korwinizmu przypada na wiek znacznie młodszy niż 26 lat i nie ma związku z takimi obserwacjami a na pewno nie z własnego doświadczenia. Po pierwsze kobiety też tracą przywileje wraz z końcem edukacji a po drugie moment założenia rodziny wybieramy sobie sami, wcale nie trzeba czekać do 29,8 lat.
    • hanusinamama Re: Przemilczane nierówności 25.09.21, 21:06
      Przede wszystkim jak zapytano młodzież, ktora jest za korwinizmem i zapatrzona jest w konfe...to nie znała ta młodzież (płci obojga) 90% zasad, którymi podobno konfa i korwinisci się kierują i do których dąża. Podobno bo taki np Pan Bosak Krzysztof był całkowicie przeciwny szczpieniom, w pandemie nie wierzył...a wyszło ze juz dawno zaszczepiony smile
    • hanusinamama Re: Przemilczane nierówności 25.09.21, 21:19
      Ile można tenebo ile?? Człowieku jakbyś energie włożoną w te rozkminy włożył w jakies hobby, nie wiem klub ksiązki...rozwinąłbyś sie, przestał pierdolić od rzeczy miałbys szanse chłopie znaleźć sobie babę. A ty ciągle o tym samym, przeciez z tobą pewnie nawet rodzona matka 5 minut nie jest w stanie wytrzymać. Tak najgorzej mają chłopcy, całe życie pod górkę i jeszcze po 26 roku zycia są kopani w dupę. Mi nikt nie mówił, ze sie muszę postarać. Wiedziałam ze albo sama postaram sie w szkole w potem na studiach i w pracy albo gówno będe miała.
      • bistian Re: Przemilczane nierówności 25.09.21, 21:40
        hanusinamama napisała:

        > Tak najgorzej mają chłopcy, całe życie pod górkę i jeszcze po 26 roku zycia są kopan
        > i w dupę. Mi nikt nie mówił, ze sie muszę postarać. Wiedziałam ze albo sama pos
        > taram sie w szkole w potem na studiach i w pracy albo gówno będe miała.

        Trochę mają pod górkę, bo są większe wymagania, choćby co do mieszkania. Kobiety, jeśli je mają, to najczęściej kupił im ojciec albo chociaż miał duży w tym udział.
        Ale to prawda, że wszyscy mają niełatwo na starcie i wszyscy są jakoś trudni, kobiety to też nie jakieś cudo i wygrana na loterii, trzeba pracować nad związkiem i przede wszystkim, rozmawiać
        • hanusinamama Re: Przemilczane nierówności 26.09.21, 13:09
          Skąd ty jesteś? Jakie wymagania co do mieszkania? Wiekszość znanych mi par samemu wynajmowała i kupowała (wspólnie).
          Tak oczywiscie jak kobieta ma mieszkanie to kupił jej ojciec ( broń Boże matka). Przeczytaj jeszcze raz swój wpiś i zastanów się jak bardzo jest żałosny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka