gaskama 25.09.21, 12:05 przetworów? Dla której kuchnia jako część mieszkania mogłaby nie istnieć? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
lajtova Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:16 Ja. Wszystko można dostać gotowe albo zamówić. Nie jestem kuchtą. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:38 Deprecjonujesz przygotowanie posiłków, bo to często kobieca rola? A gdy kuchnią zajmuje się mężczyzna, to jak go wtedy nazwiesz? Kuchtą, czy raczej smakoszem z namiętnością do (domowej) sztuki kulinarnej? Odpowiedz Link Zgłoś
daniela34 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:44 Daj spokój, jak ktoś osobę gotującą nazywa kuchtą, to co najwyżej sam sobie wystawia świadectwo koszmarnych kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:59 lajtova napisał(a): > Ja. Wszystko można dostać gotowe albo zamówić. Nie jestem kuchtą. > Oj, biedulko... Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:35 Toż to lajtova.... Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:38 lot_w_kosmos napisała: > Toż to lajtova.... Wiem. Ale to taka smutna postać, serio. Odpowiedz Link Zgłoś
margerytka73 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:17 Robię tylko kanapki Żartuje. Gotuje, ale przetworów nie robie( nie ma dla kogo) nie pieke( lubię, ale co zrobie z całą blacha ciasta?). Myślę, że brak kuchni przejdzie tylko u osób, które jedzą tylko na mieście albo zamawiają tylko gotowce. Nie znam takich. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:22 Właśnie powiedziałam mężowi, że jak tylko mlody się wyprowadzi, to wypieprzymy wszystkie miski, worki, pudla, sloiki pelne przypraw, sosów i innych dziwnych mazi. Syn używa tego. Gotuje świetne. Ale tęsknię za pusta kuchnia. Starczy mi jeden palnik. Jajecznica w weekend i owsianka na codzień. I to wszystko. Jadamy zawsze na mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:33 gaskama napisała: > Jadamy zawsze na mieście. Nie szkoda Ci zdrowia? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:16 Nie. W Warszawie jest multum dobrych, zdrowych restauracji. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:47 Mieszkam w Warszawie. Każde żywienie na mieście latami całodniowo musi się zemścić na zdrowiu, nie ma innej opcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mebloscianka_dziadka_franka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:49 Bo? Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:46 panna.nasturcja napisał(a): > Mieszkam w Warszawie. > Każde żywienie na mieście latami całodniowo musi się zemścić na zdrowiu, nie ma > innej opcji. Dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:18 Bo jedzenie w restauracjach jest zlezale, na starym oleju i z bakteriami. Najlepiej chodzic do swuezo otwartych restauracji, bo przez jakis czas trzymaja poziom, potem robi sie brudno i smierdzaco. Bylam ostatnio Pod papugami we Wroclawiu, mam wrazenie, ze tam sprzety lepia sie od brudu. Jedzenie zlezałe i na starym tłuszczu. W takim Picco Bello to samo. A opinie maja pozytywne i ceny tez powyzej sredniej. Nawet steka nie umieja usmazyc.🙄 W pandaramen mieli dobrą wieprzowine tonkatsu z kapusta i z sosem, to juz nie ma, za to jest zwykly schabowy. Kolendry do ramenu juz nie dodają. Sushi zleżałe. Kij im w oko😔 Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:00 Tak, bo żyjemy nadal na początku lat 90. i jedynym dostępnym żywieniem na mieście są odmrażane hambuksy i kebab z mięsa mielonego razem z budą. O matko... Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:24 O nie, znowu ta sama dyskusja 😂 Niektórzy naprawdę zatrzymali się w latach 90. i koniec, normalnie jakbym moją babcię słyszała - od jedzenia na mieście człowiek się prędzej czy później pochoruje, bo to sama trucizna, nie pogadasz Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:22 No otóż. Dziwię się, że ciągle żywy ten mit zabójczego jedzenia w knajpach, ale w sumie po okołowakacyjnych wątkach o tym, że w Polsce dobrze da się zjeść tylko w Burger Kingu, nie powinnam chyba Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:20 Niekoniecznie, teraz jest multum restauracji serwujących naprawdę świetnej jakości jedzenie. W naszej ulubionej, mamy nawet podaną listę farmerów od których pochodzą kurczaki, wieprzowina, wołowina, warzywa itd. Każda restauracja ma obowiązek podać ci listę składników z których zrobione są potrawy i to bardzo szczegółową ze względu na możliwe alergie. Ośmielam się stwierdzić, że kilka moich ulubionych restauracji gotuje zdrowiej niż zrobiłabym to sama (nie używają półproduktów). Tak jak gaskama jadamy poza domem bardzo dużo, ale fakt- nigdy nie jadamy fastfoodów. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:26 "Niekoniecznie, teraz jest multum restauracji serwujących naprawdę świetnej jakości jedzenie." To ja nie wiem, bo gdzie nie pojde, to cos jest nie tak. Ostatnio w Zakopcu, w jakiejs super hiper knajpie zoładek zaczal mnie bolec juz w polowie obiadu. A wygladalo dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:27 Poprosze nazwy jakichs dobrych restauracji we Wroclawiu, bo ostatnio poobrazalam sie na wszystkie do ktorych chodzilam😔 Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:37 Ja do takich knajp po prostu nie wracam, jeśli dużo się je poza domem, to po jakimś czasie masz już listę swoich ulubionych, które serwują zdrowe, nieprzetworzone żarcie. Dobrym testem dla knajpy jest pytanie, czy może zjeść u nich osoba z celiakią ( wyśrubowane normy przyrządzania jedzenia, aby nie doszło do cross contamination- sorry googiel mi tłumaczy jako zanieczyszczenie krzyżowe i nie wiem czy jest to właściwy termin) jeśli bez wahania odpowiadają, że tak, idę w ciemno- nikt u nas nie ma celiakii, ale aby ugotować dla kogoś z celiakią, kuchnia musi być niemal sterylnie czysta i wiemy, że gotują od podstaw (from scratch), bo tylko tak można podać szczegółową listę składników potrawy. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:28 No bo tak teraz jest, jest ogromny wybór restauracji, barów, food trucków etc., często prowadzonych przez prawdziwych pasjonatów gotowania a nie januszy gastronomii, chcących się tylko dorobić na naiwnych klientach serwując im odmrażane kebaby z psa (przepraszam wszystkich Januszy, brak mi lepszego określenia!). Naprawdę można obecnie zjeść na mieście jedzenie dobrej jakości, świeże i smaczne, to nie lata 90. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:38 Nie ma co dyskutować. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:42 gaskama napisała: > Nie ma co dyskutować. > Mieszkasz w Warszawie? Mozesz podac liste restauracji do ktorych chodzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:00 Nie stać cie. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:01 gaskama napisała: > Nie stać cie. > Mnie? Zwariowalas? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:14 Czyli jak ktoś mówi „sprawdzam” to tych super zdrowo gotujących restauracji, w których można się codziennie żywić przez lata bez szkody dla zdrowia, podać nie potrafisz. No jakoś tak czułam od początku. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:33 "Czyli jak ktoś mówi „sprawdzam” to tych super zdrowo gotujących restauracji, w których można się codziennie żywić przez lata bez szkody dla zdrowia, podać nie potrafisz." No wlasnie. Ja podalam 3 ze sredniej półki, do ktorych juz NIE chodzę. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:49 Albo taka Chinkalnia we Wroclawiu, jedzenie jeszcze pyszne ale maja tylu klientow, ze nie nadazaja z gotowaniem i juz czuję, ze za chwile wszystko tam bedzie z gotowcow, bo bedzie im zal, ze tylu klientom musza odmowic i kasiorka ucieka bokiem... Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:53 Ja mogę podać, ale nie wiem kto z Was w najbliższym czasie do mnie zawita😉 Jeśli tak się jednak stanie, to publicznie obiecuję, że osobiście zabiorę, zawiozę i stawiam obiad! Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:31 Jezuuuu jest zylion genialnych knajp serwujących jedzenie na najwyższym poziomie. W Warszawie i Berlinie i NY jest najwięcej knajp weganskich. Co ja poradnia kulinarna jestem. Poczytajcie, połacie. Są markety nocne, koszyki, świetne nowo otwarte knajpki w browarach warszawskich, na saskiej Kępie jest jeden z lepszych w Polsce ramenów wege. Są rewelacyjne knajpy ba poznańskiej, prawie każda dzielnica ma swoje małe rzemieślnicze knajpki. W Warszawie da się zjeść superzdriwo. Jest viet Street food, jest sato, jest dla miłośników dawnych czasów mozaika. Ha już nie mówię nawet o strefie, kieliszkach, butchety and winę..... nie no czytam i oczom nie wierzę. Wejdźcie z tej Białołęki trochę, otwórzcie oczy jedna z druga. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:34 Weganskie to tak srednio, raz na pol roku. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:37 To co lubisz? Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:39 gaskama napisała: > To co lubisz? > Mączne, mięsne, rameny, sushi, warzywa po obrobce cieplnej. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:38 A i jeśli głównie pierogi, schabowego i gołabki to nie pomogę. Nie jadam. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:40 To gdzie ramen i sushi? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:48 Sushi najlepsze sakana i japonki. Ramen to arigato i mod i uki uki. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:49 I sato gotuje. Ale u niego zmienia się karta. Ale ma świetna wieprzowinę w panko. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:59 O widzisz, ta wieprzowina to dla mojej corki, bo ramenu nie lubi. Mielismy pyszną w tym pandaramen to zmienili na schabowego z ryzem i dodali hamburgera do menu🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:46 Ten nocny market mnie zainteresowal, i viet street food, jak bede u rodziny, to sie tam wybiore. Odpowiedz Link Zgłoś
melisananosferatu Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:58 Oczywiscie, sa swietne restauracje, ktore gotuja naprawde zdrowo. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:00 melisananosferatu napisał(a): > Oczywiscie, sa swietne restauracje, ktore gotuja naprawde zdrowo. Jesli Warszawa, Wroclaw lub Gdansk to poprosze namiary. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 21:49 Z moich ostatnich testów we Wrocławiu: Nafta Neo Bistro, Dinette, Culto, Młoda Polska Bistro. Słyszałam ze niezła tez jest Peruviana. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:49 Moje marzenie- gdybym miała dużo pieniędzy to tak właśnie chciałabym jeść- na mieście lub catering. Uwielbiam chodzić do restauracy, próbować różnych kuchni, za to nie znoszę gotować. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:22 W życiu nie upiekłam ciasta i nie zrobiłam pół przetwora 🙄 Ale ugotować czasem coś ugotuję. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:55 Mam identycznie! Ale gotuje prawie codziennie, bo muszę, a gdy nie musiałam, to nawet lubiłam. Teraz już nie. Uwielbiam dni, gdy coś zamawiam, albo gdy facet gotuje, a raczej piecze, bo to jego działka. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:04 manon.lescaut4 napisał(a): > bo muszę, a gdy nie musiałam, to nawet lubiłam. Teraz już nie. Siostro!!! Mam identycznie. Może na emeryturze (mając więcej czasu i nie musząc się śpieszyć) ponownie polubię gotowanie, mój obfity zbiór przepisów przechowuję pieczołowicie. Odpowiedz Link Zgłoś
manon.lescaut4 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:08 Kurczę, pamietam ze nawet zdarzały się sytuacje, gdy gotowanie było wręcz ekscytacja. Przykład sprzed lat - ukochana ciocia wyjechała z rodzina i zostawiła mi dom i psa pod opieka. Dom ładny, kuchnia wypasiona itd. Byłam już dorosła, żeby nie było i z radością zrobiłam zakupy i zabrałam się do spokojnego, samotnego gotowania. Teraz to chyba bym się tam po prostu przespała w ciszy i samotności. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaafg Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:00 To tak jak ja. Gotuje, bo musze (mam dzieci) ale ograniczam sie do minimum. Byle bylo SZYBKO, prosto, smacznie i w miare zdrowo. Na szczescie maz lubi gotowac. Nie robimy tego jednak codziennie. Zazwyczaj gotujemy od razu na 2 dni. Stolujemy sie tez w restauracjach, czasem kupujemy gotowce, wiec wychodzi ze 3-4 razy w tyg gotujemy. No nie lubie gotowac, nie mam wyobrazni kulinarnej, szkoda mi tez czasu, 2 h gotowania po to zeby jesc 10 minut i pol h sprzatac. Przetwory to dla mnie jakis kosmos. W zyciu by mi sie nie chcialo. Jak jestem u rodzicow dluzej to po pewnym czasie do szalu mnie doprowadzaja rozmowy o zarciu mamy, babci i ciotek. Od rana planowanie co dzis ugotowac, czy juz pojawily sie mlode ziemniaczki, a czy czeresnie wciaz takie drogie, jakie nowosci w takim a takim sklepie. Mam wrazenie ze ich zycie kreci sie wokol jedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:54 Ooo, podpisuję się. Gotuję, bo muszę ze względu na dzieci oraz z oszczędności. Chcę, żeby jedli w miarę zdrowo. Gotować umiem i z reguły domownikom smakuje. Ale uwielbiam te nieliczne dni, kiedy nie muszę nic przygotowywać w kuchni. Myślę, że do gotowania zniechęciły mnie szybko znikające ilości tego ugotowanego jedzenia w moim domu, to typowa syzyfowa praca. Rodzinnych rozmów o jedzeniu też nie lubię i faktycznie w pokoleniu sióstr mojej matki jest ich mnóstwo i tak, życie tych ludzi kręci się w dużej mierze wokół jedzenia, u części ze szkodą dla zdrowia, bo mają sporą nadwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:39 jolie napisała: > Rodzinnych rozmów o jedzeniu też nie lubię i faktycznie w pokoleniu sióstr mojej matki jest ich mnóstwo i tak, życie tych ludzi kręci się w dużej mierze wokół jedzenia, u części ze szkodą dla zdrowia, bo mają sporą nadwagę. Znam takich ludzi troche, dla mnie kosmos Zycie kreci sie wokol jedzenia- a nawet nie jedza smacznie i zdrowo. A juz tesc z jego planowaniem od sniadania, co by tu zrobic na obiad- normalnie narada wojenna. (A dzien wczesniej juz omawial "co jutro na obiad", ale decyzji nie podjal ) Unikam jak moge takich typow. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:48 W dalszej rodzinie mam sporo takich osób. I to do tego stopnia, że np. w trakcie jakiegoś wyjazdu, gdy dzień bywa inaczej zorganizowany, można coś pozwiedzać/coś zobaczyć, gros czasu zajmują analizy pt. "a co zjemy?". Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:51 To też o mnie - uwielbiam planować co zjem na wycieczkach, nawet często sprawdzam wcześniej gdzie są jakieś dobre knajpy. Mogłabym podróżować z Makłowiczem. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:47 Ja tak samo, zawsze robimy listę knajp do których pójdziemy w czasie podróży. Odpowiedz Link Zgłoś
1matka-polka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:49 magdallenac napisała: > Ja tak samo, zawsze robimy listę knajp do których pójdziemy w czasie podróży. Tez tak robie i czesto bywam zawiedziona. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:15 nuclearwinter napisała: > To też o mnie - uwielbiam planować co zjem na wycieczkach, nawet często sprawdz > am wcześniej gdzie są jakieś dobre knajpy. Mogłabym podróżować z Makłowiczem. Myślę, że jednak piszemy trochę o czymś innym. Podróżowanie łączy się z poznawaniem innej kuchni, to oczywistość, ale nie do końca ma związek z życiem po to, aby jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:49 Ja uwielbiam jeść, rozmawiać i czytać o jedzeniu, to o mnie, z tym że ja jem smacznie Czy zdrowo - to już dyskusyjne, dla niektórych na pewno nie, bo generalnie jem wszystko, tyle że (staram się) dobrej jakości. Moje życie w dużej mierze kręci się wokół jedzenia, co wkurza mojego męża, bo on zjadłby byle co, byle zapachać brzuch i jest zadowolony Ale nie mam i nigdy nie miałam nadwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:09 Mam przeczucie graniczące z pewnością, że stylem życia i upodobaniami kulinarnymi różnisz się zasadniczo od osób, o których pisałam. Ja też lubię jeść ulubione potrawy i mogę wtedy zjeść sporo, ale jednak gotowanie rodzinie, oszczędzanie i tempo życia wypaliły mnie na tyle, że łatwo rezygnuję z tej akurat przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:10 No to ja #team maz. Lubie jesc, z rozsadku przykladam wage, by jesc zdrowo, moge sobie czasem o jedzeniu pogadac/poczytac. Z naciskiem na "czasem". Mielenie tego tematu codziennie, to dla mnie taka nuda, ze takich ludzi wrecz fizycznie nie potrafie dluzej zniesc. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:16 Mam identycznie. I chyba dobrze przekazałaś to, o co mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:45 fornita111 napisała: A juz tesc z jego planowaniem od sniadania, > co by tu zrobic na obiad- normalnie narada wojenna. (A dzien wczesniej juz omaw > ial "co jutro na obiad", ale decyzji nie podjal ) Unikam jak moge takich typ > ow. > Mamy tego samego teścia 🤔? Do tego po 15 razy pyta czy napewno nam smakuje (tak, za każdym razem oczekuje pochwał 🤦). Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:51 Tak! To samo Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:45 Mam identycznie, ciasta i przetwory to jakaś czarna magia. Gotuję rzadko, bo mi się nie chce, więc głównie albo zamawiamy albo jemy coś na mieście. Ale jak już gotuję, to całkiem nieźle i nawet to lubię - byleby mnie nikt nie zmuszał No i bardzo lubię dobrze i dużo zjeść. Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:24 No w sumie ja. Raz w tyglu robie zupe - dzis dyniowa, reszte jade z gotowcow. Akurat na dzis zakupilam placki ziemniaczane dla mnie i konkubina i nalesniki z serem dla dzieciakow. Wczoraj byly pieorgi, przedwczoraj gotowana kulurydza, wczesniej spaghetti, fasolka szparagowa, lazania z biedry i tak sie kreci juz z 15 lat. Jutro idziemy na pizze 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
bassino73 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:36 Masz nadwagę? Ja niestety po takiej diecie miałabym z 10 kg. Ale wiem, że niektórzy zarzucają pizze i lazanie z biedronki i waga ok. Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:50 Jakos tak co roku +1kg mi przybywa. Startowalam z 50, teraz jakies 66 😱 Odpowiedz Link Zgłoś
nigdynigdynigdy84 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:13 Nie ma się co dziwić, że rosniesz Odpowiedz Link Zgłoś
norra.a Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:59 Nom....i ciekawe jak dzieci na takiej diecie... Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:56 Dzieci w szkole sportowej, chudziutkie, starsza ma miesnie jak stal 😁 Na codzien jedza w placowkach: sniadania + obiady+ podwieczorki. Obiadek mamusi jest ok.17.30, potem o 19.30 jakis owoc i o 21.30 kolacja... Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:21 Norra.a chyba miała na myśli zdrowie a nie wagę dzieci. Ten sposób żywienia zdrowy nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
laluna82 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:26 W przypadku posiadania dzieci, nie da się nic nie gotować. Żal by mi było gdybym karmiła ich samymi gotowcami. Wiec gotuję, na zmianę z mężem (na szczęście). Ale nie lubię. Stojąc przy garach, mam poczucie że marnuję czas. Gdybym mieszkała sama, moja kuchnia byłaby jedynie ozdobą mieszkania, jak w katalogu 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:30 Nie, no jak mlody był mały, to gotowałam. W przedszkolu, szkole mu nie smakowało. Młody ma niesamowicie .... wrażliwe podniebienie. Podobnie jak my nie znosi tradycyjnej polskiej kuchni. Ale ma 19 lat i od kilku gotuje sam, świetne. Twierdzi, że to go uspokaja. Odpowiedz Link Zgłoś
podaje_haslo_okon Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:49 Moja mama nie gotowała, może nie, że wcale, bo jej się zdarzały jakieś naleśniki czy makaron, ale rzadko. Jako dziecko jadłam w placówkach, a w weekendy u rodziny / na mieście. Natomiast przyznaje, że mam bardzo słaby zmysł smaku, może to przyczyna, a może konsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
lella_two Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:23 U mnie w domu rodzinnym też się nie gotowało, jadaliśmy w placówkach, ale mój zmysł smaku działa znakomicie😎 Odpowiedz Link Zgłoś
iberka Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:52 Jak jestem sama, to nie gotuję (ale gotowców nie jem) chociaż lubię, to co sama zrobię. Gotowe jedzenie nie dla mnie, bo składy najczęściej fatalne + nie wiem kto, jak, czym dotykał brrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:02 Ja gotowce kupuje w zaufanym sklepie. Nie sa hermetycznie pakowane i mocno zakonserwowane, tylko takie domowej roboty, ktore maja raptem kilka dni przydatnosci do spozycia. Kupuje tam od lat i wiem w jaki dzien przywoza pierogi, nalesniki, pyzy, leniwe, kluski slaskie, golabki, bigos, krokiety, placki, kotlety (maja pyszne i olbrzymi wybor), zupy, domowe galarety, itp. Niedawno sie przeprowadzilam i juz nie mam tak blisko, ale ciagle jezdze na zakupy do tego sklepu. Nawet dzis bylam 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
beaucouptrop Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:15 Lazanie w zaufane Biedronce 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
sandy_cheeks Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 19:06 No akurat lazanii nie maja, bo tam glownie polska kuchnia kroluje. Ta z biedry to tak raz na 2-3 tygle na specjalne zamowienie corki. Spaghetti tez wale ze sloja, ale tutaj glownie leci lidlowe 🙃 Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:30 Moja teściowa, kobieta, która nawet makaronu nie potrafi ugotować 😀 Ja lubię gotować, piec. Przetwory mam glownie dzięki termomixowi Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:34 Nie pytałam, która nie umie. Ja umiem gotować lepiej niż większość moich gotujących znajomych. Ale tego nie robię, bo nie lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:45 Pytałaś dla której kuchnia mogłaby nie istnieć 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:18 No. A ty podałaś przykład teściowe, która makaronu nie umie gotować. Nie pytam, kto jest niepełnosprawny, jak Twoja teściowa. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:30 Masz dziś gorszy dzień? Teściowa jest lekarzem, chirugiem, autorytetem w swojej dziedzinie i z pewnością pod żadnym względem nie jest niepełnosprawna. Po prostu nie lubi i nie potrafi gotować ani piec. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:47 Sorry, słabo napisałam. No kulinarnie jest nieogarnięta. 😀 Ja szwaczo jestem niepełnosprawna. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:56 No nieogarnieta. Ale żyje, realizuje się zawodowo i ogólnie jest fajna. A jej mąż wielbi ziemię po której ona stapa ☺ Dozywia go synowa 😛 Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:03 Spoko. Ale to, że nie umie makaronu ugotować.... do tego się odniosłam. A może jest bardzo mądra i udaje😉. Ja tak robię, jak nie chce czegoś robić. Udaje kretyna samochodowego. Dzięki temu wszelkie sprawy ogarniają mąż I syn. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:19 Nie umie, mąż opowiadał różne historyjki z dzieciństwa ☺ A dzieci kocha, to przecież by ich rozmyslnie nie glodzila. Mieli w tamtych czasach dochodzaca pania do pomocy, więc oboje żyją☺ Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:46 😃 A teściowej chirurg to tylko pozazdrościć. Ciężka specjalizacja. I praca tez. Mamy absolutny niedobór chirurgów w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:41 Wiem, mój tata i dziadek wykonywali ten zawód. A szwagierka też chirurg i do tego piękna i mądra, zupełnie jak nie szwagierka 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:35 A to zołza. 🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 19:03 Dlatego się lubimy ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:45 Niepełnosprawny? Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:50 gaskama napisała: Nie pytam, > kto jest niepełnosprawny, jak Twoja teściowa. > Niefajnie to zabrzmiało 🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:54 Zwłaszcza w odniesieniu do forumek, które tu przyznają się do podobnej "niepełnosprawności"... Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:46 Sorry, źle to powiedziałam. Kulinarnie nieoelnosorawna. Ja jestem np. Rekodzielniczo niepełnosprawna. Nie umiem guzika przyszyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sophia.87 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:01 Ok, zdarza się, niejedna forumka się przyznaje do różnych dziedzin nieogarniecia, po prostu początkowo odebrałam to jako osobisty atak. Ja coś tam przyszyje, tak z innej dziedziny ☺, choć bez szaleństw, ale nie umiem i nie znoszę prasowac ani upinac włosów w wymyślne fryzury, nawet córka 3,5 letnia to zauważyla ☺ Odpowiedz Link Zgłoś
podaje_haslo_okon Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:41 Ja. Gotuję wodę na herbatę i robię śniadania czasem. Resztę jadam na mieście / zamawiam. Upiekłam w życiu jedno ciasto, marchewkowe. Ale marchewkę starli mi współimprezowicze Ale kuchnia jako pomieszczenie jest dla mnie niezbędna, bardzo lubię w niej przebywać tak po prostu, przy kawie, drinku itd. No i mój konkubent sobie gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:42 Gotuję na zmianę z mężem, piekę (słodkie, bo kisze/tarty częściej) raz na parę lat (bo nie ma kto tego później jeść), przetwory natomiast zrobiłam ze trzy razy w życiu i to we wczesnej młodości, nie chce mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:49 Ja się do przetworów zawsze napalę, coś tam próbuję, ale do końca nic trwałego nie zrobię. Ostatnio kupiłam sobie garnek do kiszonek, ale udało mi się zrobić raz ogórki małosolne i zbiłam pokrywkę. Ale zrobiłam samodzielnie crema acettao de balsamico, to chyba jedyne co można nazwać przetworem w mojej kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
black_halo Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:45 Nie robie przetworow, nie pieke ciast, nie marynuje, nie robie zakwasow. Ale gotuje prawie codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
liliawodna222 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 12:46 Nie lubie i nie umiem gotować. Moje potrawy na ogół są żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:01 Nie robię przetworów. Ale to raczej "jeszcze". Do babrania się w ziemi z przyjemnością i sukcesami też zabrałam się dopiero po czterdziestce Więc może po pięćdziesiątce przyjdą przetwory Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:39 gaskama napisała: > 😀 > O, przypomniało mi się, boskie małosolne nastawiam. Czy to się liczy za przetwora? Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:49 Przetwór pełną gębą! Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:28 gaskama napisała: > Przetwór pełną gębą! O tak, miewam ich pełną twarz, takie są dobre > Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:44 Daj przepis, trzeci raz będę próbować, bo 2 pierwsze były nieudane😩 Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:57 magdallenac napisała: > Daj przepis, trzeci raz będę próbować, bo 2 pierwsze były nieudane😩 Oj, przepisu brak w sumie. Zalewam je ciepłą, nawet gorącą wodą. Obcinam końcówki z obu stron. Solę łyżkę i troszkę na litr wody. Przyprawy daję między każde "piętro" ogórków, nie tylko na górę i na spód. Starannie obmacuję każdy ogórek, czy się nadaje, czy nie jest miękkawy. Jakie dajesz przyprawy? Ja zwyczajnie - koper, chrzan, gorczycę, czosnek, czasem liscie wiśni albo porzeczki. Czasem liście dębu, jak pamiętam. Oczywście zawsze liść laurowy, ziele angielskie. Ząbki czosnku przekrajam na pół. Może na złe ogórki trafiłaś? Wydaje mi sie, że wszystko, co robię jest takie kanoniczne, nie ma tu żadnego specjalnego triku. Nie mam specjalnego naczynia, ale mam ikeowski słój, którego używam tylko do ogórków. Zamykam go na czas procesu. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 00:53 Dokładnie tak samo zrobiłam, tylko, że zalałam zimną wodą. Łyżka soli na litr wody i nie miałam tych wszystkich dziwnych liści. Kiedy rozpoczęliśmy degustację, te ogórki były po prostu takie sobie i strasznie waliły anyżem(??) Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 10:01 Żadnych liści, jestem tradycjonalistką, tylko koper i czosnek, ewentualnie kawałek chrzanu. Kopru daje dużo i na spod i na górę, ogórki myje ale nic nie odcinam, gotuje 1 litr wody z łyżka soli (kupuje taka zwykła do ogórków i ona jest niejodowana), ogórki zalewam wrzątkiem. Jak jest ciepło to 2-3 dni późnej są już całkiem fajnie ukiszone. Zaczęłam nawet eksperymentować z suszonym koprem i koperkiem i też wychodzą. Najważniejszym składnikiem są odpowiednie ogórki. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 10:02 I oczywiście liście laurowe i ziele angielskie, tego tez daje sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:34 magdallenac napisała: > Daj przepis, trzeci raz będę próbować, bo 2 pierwsze były nieudane😩 To niekoniecznie Twoja wina, że się nie udały, bo kiszonki zależą od lokalnej flory bakteryjnej. Może w Minnesocie jest taka, że nikomu się nie ukiszą? Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:35 O, albo tak. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 00:55 Następnym razem sprobuje zalać wodą z jeziora, może wtedy się ukisza. Odpowiedz Link Zgłoś
potworia116 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:06 Gotować gotuję, ale na przetwory i pieczenie już mi nie starcza werwy, determinacji i zamiłowania. Staram się minimalizować czas spędzany przy garach, czasem nawet do tego stopnia, że odzyskuję związaną z tym przyjemność. Odpowiedz Link Zgłoś
black.emma Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:12 Ja. Robię tylko kawę i bardzo rzadko, kilka razy w roku, rosół lub tartę, jak mnie bardzo poprosi syn. Na szczęście mój mąż lubi i umie gotować. Ja tego wprost nienawidzę. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:32 Gotujący facet to skarb. U mnie syn gotuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:42 Potwierdzam. U mnie też Gotuje chętnie, pysznie i z fantazją. I jak fajnie mieć podstawiony pyszny domowy obiad pod nos. Odpowiedz Link Zgłoś
annaboleyn Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:44 gaskama napisała: > Gotujący facet to skarb. U mnie syn gotuje. > Oj, tak uwielbiam jak mój gotuje. Tylko potem muszę się skatować na siłowni. A to zwierzę mi jeszcze dokłada Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 23:02 Mój syn uwielbia gotować ale pierwszy raz był kucharzem już po wyprowadzce od nas. Żeby było śmieszniej w tym gotowaniu bardzo moją ułańską fantazję wykazuje choć w domu miał podawane pod nos. Córka śmieje się, że piekielnie do mnie podobny. Mężowi szczęka opadła jak na występach gościnnych u nas narzekał, że słabo u nas z ilością przypraw przeróżnych. Bo raczej w rzeczywistości mamy nadmiar. Kusi mnie eksperymentowanie. Mąż gotuje rzadziej, raczej wspólnie gotujemy coś niż on dla mnie ale niespodzianki zdarzają się. Zupełnie inaczej niż ja gotuje. Trochę jak teściowa, mniejsza ilość i różnorodność warzyw, surówek, sałatek, zero przypraw, unika ziół zielonych z parapetu, natki, szczypiorku, bazylii itp. Za to ziemniaczki lubiane przez córkę, a przeze mnie mega rzadko używane - obiera, gotuje. Buraczki trze i marchewkę pracowicie na tarce, makarony nielubiane przeze mnie przyrządza. Rosołki popełnia czy dyniową zupę miksuje. Lubię kiedy gotuje dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:15 Ja chyba jestem temu bliska. Mąż trochę gotuje, ja to trochę nadzoruję, ale dużo też zamawiamy obiadów, zero wypieków i przetworów. Do kuchni chodzę przygotować kanapki, pozmywać, zrobić kawę, herbatę, podgrzać coś w mikroweli... Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:27 Ja długo nie lubiłam gotować, bo nie umiałam. Nie wkładałam w to serca a kuchnia kojarzyła mi się ze zniewoleniem kobiet. Jednak w końcu zaczęłam gotować dla dzieci, ale nadal moja kuchnia jest dość daleka od typowo polskiej. Mąż się śmieje, że dla niego nie nauczyłam się gotować, dopiero dla synków Teraz lubię poeksperymentować w kuchni i lubię dogadzać moich chłopakom. Ale na typowo polską kuchnię wpadam do mamy. Boże jak ona pysznie gotuje! Jej mielone, schabowe gołąbki, kopytka, naleśniki, gulasze, kaczuszki i inne mięsa z sosami, zupy, placki ziemniaczane itp..są obłędne. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:49 A mąż dla Ciebie nauczył się gotować? Skoro się śmieje, ze Ty dla niego nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:30 Gotuję, ale nie piekę, nie chce mi się robić przetworów. Odpowiedz Link Zgłoś
bergamotka77 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:43 Ja też. Przetworów nigdy nie robiłam, nudzi mnie to. Pieke rzadko, głównie ciasto marchewkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:34 Coś tam robię z przetworów czyli dżem truskawkowy. Gotuję 5 obiadów w tygodniu. Piekę 3 ciasta na miesiąc. Robię śniadania, śniadaniówki i kolacje. Mam dwoje dzieci i męża lewego do kuchni który tego pomieszczenia nie lubi bardziej niż ja. Na szczęście dzieci już mocno się same ogarniają kulinarnie co mnie ratuje. Ale szczerze? Nienawidzę gotowania. Chociaż o ironio - bardzo dobrze mi to wychodzi.... Odpowiedz Link Zgłoś
pytajacakinga Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:50 Ja nienawidzę gotować no i też nie umiem. Dlatego zawsze miałam faceta który umiał i lubił.To już wolę sprzatac Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:56 nie znosze sprzatac 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:55 Dobra taktyka! Gratuluję! Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 23:06 O nie. Tylko nie sprzątać. Gotowanie dla mnie to frajda, a sprzątanie przykry obowiązek. Na szczęście nie za często muszę sprzątać. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 13:56 Co pare dni cos tam ugotuje, bo mam dziecko , ktore rosnie, ale gdy chodzi o mnie to czesto wole byc glodna niz cos ugotowac,. Przez cale lato nie ugotowalam zadnego obiadu z powodu upalow ,braku czasu i checi. Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:41 Gotujemy, nie codziennie, 2-3 razy w tygodniu albo zamawiamy albo jemy w restauracji. Nie robimy zadnych przetworow, nie pieczemy - nie mialby kto tego jesc, poza tym slodkie tylko sporadycznie i w malych ilosciach. Odpowiedz Link Zgłoś
elenelda Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:48 Ja - nie lubię. Mój mąż za to lubi i robi to lepiej ode mnie, dlatego kuchnia to jego królestwo. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 14:55 ja od wtorku, przez jakies dwa miesiace nie tkne kuchni 😉 lubie gotowac, piec, karmic, ale jak czegos nie lubie robic (np pierogow czy wiekszosci przetworow) to tego po prostu nie robie, Odpowiedz Link Zgłoś