paulownia88 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:00 Nie robię przetworów, bo nikt u mnie tego nie jada a gości nie karmię. Nie piekę ciast, bo oboje z mężem mamy cukrzycę, dla dziecka czasem kupuję kawałeczek, chociaż on ze słodyczy to najbardziej lubi smalec Owszem, gotuję i tego nienawidzę. Kiedyś, lata temu, kiedy gotowanie było przyjemnością a nie obowiązkiem uwielbiałam pichcić. To tak jak z seksem. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:25 Boję się pytać, ale zaoytam: kiedy seks staje się obowiązkiem? Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:33 Kiedy sie bardzo chce zajsc w ciaze. (Ja wiem, ze to zle podejscie, ale czasem sie wpada w takie pulapki) Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:22 W sumie racja, o tym nie pomyślałam. U mnie zawsze wystarczał jeden raz na żywioł Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:01 Zaraz nie istnieć... W sumie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:11 Kocham gotować, ale jestem bardzo kiepską kucharką. Robię np. tartę, oczywiście z gotowego, kruchego ciasta i zawsze mi się jakoś dziwnie poskleja w foremce, albo niesymetrycznie ułoży. Później wylewam to, co ma iść do środka i chcę zrobić taką estetyczną przeplatankę z pasków ciasta na górę- wygląda to tak jakbym tasakiem te paski wycinała i NIE DA się ich tak pięknie poprzeplatać, jak to pokazują na zdjęciach. Albo pizza z przepisu, który zawsze się udaje- im bardziej ją rozciągałam, tym mniejsza się robiła. Na zdjęciu- obiad dla mojej 3 osobowej rodziny, pizza wielkości dłoni dziecka. Nie poddaję się jednak! Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:48 Bo pizzy się tak nie katuje. Gluten musi być zrelaksowany, ciasto ciepłe. Jak zaczyna sie zwijać, to zostawiasz i czekasz. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:50 Spróbuj z tego przepisu www.theperfectloaf.com/sourdough-pizza-dough-and-recipes/ Im dłużej fermentowania, tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:51 Ja ją tak wałkowałam, że miałam na drugi dzień zakwasy- z nienawiścią w oczach, a z ust mi leciały ku🤬wy. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:32 Ja tak mam z pierogami. Zdarzylo sie , ze wyladowaly na scianie albo w zlewie. Mam czasem wrazenie , ze to ciasto z nerwow coraz bardziej mi sie kurczy i w dodatku twardnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 19:18 Ja się kiedyś nad pierogami popłakałam z wściekłości, a później z żalu nad sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 01:00 mrs.solis napisała: > > Mam czasem wrazenie , ze to ciasto z nerwow coraz bardziej mi sie kurczy i w do > datku twardnieje. > Tajemnica kurczenia pizzy została wyjaśniona wyżej- jak wkurw🤬isz gluten, to ci się ciasto skurczy. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 19:20 Ha, ha, ha ..... ha, ha, ha ..... lubię cię l!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
clk Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:45 Ja gotuje ale przetworów nie robie. Bardzo lubię gotować ale muszę mieć do tego wenę. Z 7 dni 4 razy ugotuje, raz partner, 2 razy opcja na wynos albo w knajpie Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 15:49 Aż tak ortodoksyjna nie jestem, bo lubię dobrze zjeść, mam wrażliwe i rozbudzone kubki smakowe Gotuję dobrze. Nie jest to czynność za którą przepadam, a już na pewno nie na tyle, żeby gotować codziennie. Z pewnością nie gotowałabym w systemie o jakim czytam u forumek, osobno dla wybrednych dzieci, osobno dla mięsożernego męża i na koniec dla siebie. U nas gotujemy na zmianę, albo wspólnie. Jestem zwolennikiem prostego gotowania, im krócej i szybciej tym lepiej. Stawiam na dobre produkty. Z dobrych produktów obiad właściwie nie może się nie udać. Na szczęście mam blisko do Biobazaru, gdzie kupuję bardzo dobre w smaku i jakości ekoprodukty. Dzisiaj ja gotuję i typowo dla nas, prosty obiad, eko ziemniaki z Rumi, eko kapusta kiszona i steki z miecznika. Steki z miecznika są tak dobre, że wystarczy tylko trochę soli, pieprzu, oliwa z oliwek i 4/5 minut smażenia, ziemniaki obierałam może z 8 minut, kapustę pokroję, rozpuszczę trochę masła i smaczny obiad gotowy. Ciasta nigdy nie piekłam, po pierwsze nikt by nie zjadł u nas całej blaszki, po drugie nie lubię. Na Biobazarze są bardzo dobre ciasta, na maśle, eko mące, z dobrym gatunkowo serem czy jabłkami z kruszonką. Kupuję parę kawałków i mamy spokój z pieczeniem. Przetworów niestety nie umiem, trochę żałuje głównie, że nie poprawię, a też i nie chce mi się robić. Żałuję głównie z powodów zakwasów buraczanych. Kupuję butelki zakwasów na Biobazarze, bo pan jeden robi, to jest takie pyszne, z pietruszką, z chili, z imbirem, z lubczykiem itd. niestety drogie, więc byłoby fajnie zrobić samemu. Ale cóż, leniuszek ze mnie. Z przetworów na zimę to robimy w wyciskarce wolnoobrotowej przeciery pomidorowe, głównie dlatego, że mamy prosty sposób. I nie wekujemy czy tym podobne cuda, samo wylatuje do pojemnika i wkładamy do zamrażarki. Jakieś dżemy, drylowanie i inne cuda niestety nie dla nas. Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 09:28 Tak ciągle piszesz o tym biobazarze, że aż mam ochotę tam pójść i się obkupić. Co prawda daleko to ode mnie, bo ja z Bielan, ale po drodze z pracy bym mogła wpaść, bo w sumie mam blisko. Tylko znowu wydam miliony monet Aż sobie wczoraj oglądałam ich profil na FB i cały czas mi to po głowie chodzi. A dzieją znowu o tym piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 10:56 Biobazar jest ok ale w Wawie jest sporo opcji kupowania dobrego gatunkowo jedzenia. Na Bielanach masz świetną piekarnię DEJ (i chleby i słodkie), na Żoliborzu jest Cała w Mące (w niedziele funkcjonuje tam cukiernia Tonka), możesz też sprawdzić kooperatywę Dobrze, targ jedzeniowy w fortecy Kreglickich, warzywa od Pana Ziółko. Dla mnie ważniejsze jest żeby produkt był lokalny i sezonowy niż żeby miał certyfikat eko. Odpowiedz Link Zgłoś
figa_z_makiem99 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 16:14 Dla mnie kuchnia mogłaby nie istnieć, jadłam wcześniej "na mieście" a od kiedy mam alergię pokarmową na chemię w jedzeniu i muszę cudować i gotować sama, cierpię straszliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
m_incubo Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 17:21 Dla mnie. Nie lubię tego. Tzn coś tam w tej kuchni tworzę, ale nie ma w tym wielkiego entuzjazmu. Wynika to zapewne z faktu, że jedzenie mnie nudzi i nie lubię jeść, uważam to za stratę czasu, jem byle co aby pozbyć się głodu. Trudno z takim podejściem realizować się w kuchni Odpowiedz Link Zgłoś
savignonblanc Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 18:04 Nie robię przetworów. Odpowiedz Link Zgłoś
em_em71 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 19:16 Pół zycia spędzam w kuchni, ale przetworów nie robię. Żadnych ogórków, dżemów, kompotów. Ewentualnie grzyby obgotowuję i zamrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 19:51 Z tej trójcy- nie robię przetworów. Ewentualnie zamrażam porcje włoszczyzny, albo miksy pokrojonych owoców na szybkie smoothie. To się liczy jako przetwór? Gotuję i piekę, i bardzo to lubię. Za to nie sprzątam po działalności gastronomicznej, bo tego nienawidzę z całego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 20:35 Nie lubię tego wiecznego sprzątania kuchni, krzątactwa. Jak małża nie ma - doceniam, że kuchnia zwykle sprząta się sama bo wtedy jednak albo jedzenie na mieście albo trzeba zakasać rękawy albo nie robić żadnego bałaganu w trakcie gotowania. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 19:56 Zamiast kuchni wystarczyłaby mi mała szafka żeby postawić ekspres do kawy gotować umiem i wg innych gotuje bardzo dobrze ale jak mam przygotować obiad to wolę kolejną tabelkę w Excelu zrobić, czas w kuchni uważam za czas stracony. W PL korzystałam z kateringu + jedzenia na mieście. W NL kateringu nie ma ale za to okazało się że w biurze jest świetna restauracja wiec jadłam i śniadania i obiady i czasem kolacje w pracy, do tego pracodawca dotuje „kantynę” więc ceny są przystępne. W weekendy zazwyczaj jadaliśmy na mieście. Pandemia przewróciła mi wszystko do góry nogami, nie dość że wysłali nas do pracy z domu to w NL zamknięto gastronomię. Do tego jestem w grupie ryzyka i stwierdziłam że trzeba omijać sklepy i robić zakupy rzadziej i jakoś ten proces zoptymalizować. Gotujemy co 2-3 dni, głównie dania jednogarnkowe, mąż się wkręcił i ja szukam przepisów i robię logistykę a on ogarnia gotowanie, nawet mamy maszynę do lodów i robimy sorbety na deser. Robimy przetwory bo zmarnuje jedno popołudnie ale mam np sos pomidorowy z warzywami, który potem wystarczy otworzyć, podgrzać i dodać do makaronu + przerabiamy to co mogłoby się zmarnować. Jedyne czego nie robię to ciasta, nie mam cierpliwości. Na wakacjach nigdy nie gotuję, jem w restauracjach. Zanim gdzieś pojadę to czytam o kuchni i planuje co i gdzie zjeść jak przyjeżdżamy z mężem do Wawy to też głównie chodzimy po knajpach lub wożę słoiki z jedzeniem od rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 25.09.21, 20:30 Siostra małża mojego. Jej kuchnia nie jest specjalnie rozbudowana I chyba w życiu nic nie ugotowała. Nudzi ją to. Zjada to, co inni ugotują i owszem miewa uwagi, żeby np inni nie gotowali tego samego😆. Albo poznali nowe, lepsze przepisy😄 . Korzysta z restauracji. Sama je stosunkowo niewiele ( ale nigdy żadnej diety, od kilkudziesięciu lat jest bardzo szczupła i nigdy nie tyje nawet 1kg jedząc wszystko to, na co ma ochotę, niezdrowe też) od zawsze i jest wybredna. Podróżuje intensywnie i kulinarnie też próbuje różnych kuchni świata. Ale gotować nigdy i niczego. Pieczenie czy przetwory??? Wolne żarty. Przetworów to nawet ja nie robię sama, a gotowanie bardzo lubię i relaksuje mnie choć czasami zmacham się tak że w trakcie muszę wziąć prysznic, żeby dalej było frajdowo. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 01:00 Wiele razy pisalam, ze mnie tak naprawde smakuje wylacznie jedzenie NIEdomowe No matter czy gotujaca osoba jest mloda, stara, z jakiegokolwiek kraju, doswiadczona badz nie, zawsze (zawsze!) doceniam i chwale ale gdyby mnie tak przyprzec do muru to definitely wole najbardziej kaprawa zupe z najbardziej oblesnej spelunki niz czyjes domowo-wypieszczone "pièce de résistance" Tak miala moja matka (z tzw. upper-class przedwojennego domu), tak mam i ja - like mother, like daughter Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
lea_233 Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 09:06 Gotuję bo muszę, codzienne jedzenie na mieście to konkretny koszt i określona jakość jedzenia. A obowiązek i powtarzalność sprawił, że już nie lubię gotować. Piec nigdy nie lubiłam. Przetwory kiedyś robiłam więcej, teraz mi się już nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
iuscogens Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 09:32 Gotuję trochę, bo jednak muszę. Najchętniej jadlabym tylko na mieście, ale nie jest to ekonomiczne rozwiązanie a mam niedaleko takie fajne wege knajpki, uwielbiam ich lunche. Przez większość wakacji tak funkcjonowałam, ale teraz jednak chyba muszę wrócić do gotowania. Uwielbiam dobre jedzenie, ale wymyślanie dan, kupowanie składników i gotowanie męczy mnie okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: A która nie gotuje, nie piecze, nie robi 26.09.21, 11:03 Moja siostra. Wcale. Nic a nic. Stołuje się u mamy. (Lub w knajpach, catering - jeśli chodzi np o imprezy, no i czasem zamawia pudełka. ) Czy pisałam że jesteśmy przeciewieństwami- jesteśmy, dla mnie kuchnia, gotowanie, pieczenie, przetwory, to poza obowiązkiem, bo jeść trzeba, w ogromnym stopniu przyjemność i relaks. Jak potrzebuję odpocząć od problemów w pracy- piekę ciasto. Odpowiedz Link Zgłoś